Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Wyprawka dla noworodka od CBS Reality"

Rekomendowane odpowiedzi

Mi moje maleństwo daje o sobie znać od samego początku. Ciągle mam bóle więc zrezygnowałam z pracy i przeszłam na chorobowe aby nie ryzykować zdrowia dzidziusia. Staram się duuużo leżeć, słuchać przyjemnej muzyki i ogólnie się relaksować. Dla dobra jego i także swojego przyjmuję zestaw witamin by niczego mu nie brakowało przy rozwijaniu się. Codziennie patrze na jego ''pierwsze zdjęcie'' nie mogąc się nadziwić temu kochanemu cudowi z charakterystycznym noskiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w 31 tygodniu ciąży i w sumie zawsze dbałam o zdrowie. Nie palę, nie piję alkoholu, zawsze miałam prawidłową wagę - zdrowo się odżywiam, bo uwielbiam owoce i warzywa i unikam stresujących sytuacji. Mimo to przed zajściem w ciąże zażywałam kwas foliowy, bo zdawałam sobie sprawę jak jest on ważny dla prawidłowego rozwoju cewy nerwowej u dzidziusia, a w pożywieniu w optymalnej dawce ciężko go przyswoić.Teraz również łykam witaminy uzupełniające moja codzienną dietę w składniki mineralne oraz wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega 3. Jestem krótkowidzem, dlatego chociaż tak chcę wzmocni wzrok dzidzi. Nasze maleństwo rozwija się prawidłowo - waży 1399g. Wysypiam się i często chodzę na spacery z moim psem, aby dotlenić siebie i maluszka. Słuchamy kołysanek instrumentalnych, kołysanek dla dzieci lub po prostu radia. Wykonując przy tym cwiczenia oddechowe. Oczywiście duuużo rozmawiam z moim skarbem a on odpowiada mi kopniaczkami, co mnie bardzo cieszy, bo wiem że u niego wszystko w porządku. Piję również dużo wody, aby nie mieć obrzęków nóg i rąk - jak na razie pomaga. Zrobiłam również listę najpotrzebniejszych rzeczy dla mnie i maluszka i pomału ją realizujemy dokupując kolejne rzeczy co miesiąc. Spokój jest teraz dla nas najważniejszy, dlatego staram się nie myśleć o przebiegu porodu, ale cieszyć faktem,że już niedługo będziemy tulić nasze maleństwo. Czekamy na Ciebie skarbie i bardzo Cie kochamy :)


[url=
]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aby okres oczekiwania na narodziny dziecka przebiegał mi spokojnie i bez komplikacji przede wszystkim odnalazłam w sobie spokój. Aby tak mogło być ważne było dla mnie wsparcie najbliższych ale i odpowiednie przygotowanie. Wiadomo, że stres nie służy ciąży więc starałam się unikać sytuacji stresujących. Planowałam dużo przed porodem zakupy, urządzałam powoli mieszkanie, tak by nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Pamiętałam też o odpowiedniej diecie i regularnych badaniach. Pozwalałam też sobie na chwile relaksu i błogiego lenistwa ;) W ten właśnie sposób okres ciąży upłynął mi bardzo spokojnie i bez najmniejszych problemów doczekałam porodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JoannaRegina

Moja ciąża jest pasmem śmiechu i radosnych dni. Dlaczego? Na świecie jest już dwuletnia Zosia..
Codziennie z wielką powagą wita mój brzuch:
" Didiusiu czy dobzie ci jest? Jus łonecko wstało"
" Mamo! Powiedz mu żeby mnie kopnoł"
" Mamo wypuść didusia będzie za mnie sprzątał!"
W poprzedniej ciąży przesadnie dbałam o siebie, często odpoczywałam, starałam się nie biegać, nie nosić i.... czułam się strasznie! Teraz, nawet gdybym chciała niestety nie mogę sobie na to pozwolić, obowiązki przy Zosi, gotowanie, udawanie misia, budowanie domków z piasku.. Okazuje sie że to jest sposób na świetne samopoczucie w ciąży! Uśmiech, uśmiech i jeszcze raz uśmiech!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciąża jest najpiękniejszym okresem jaki może, spotkać kobietę. Moja ciąża była bardzo łagodna, nie odczuwałam żadnych nieprzyjemnych dolegliwości, wręcz przeciwnie. Od kiedy dowiedziałam się, że zostanę mamą byłam bardzo radosna , uśmiechnięta, również świetnie wyglądałam i tak się też czułam. Nigdy w życiu nie czułam się tak bardzo atrakcyjnie jak właśnie w ciąży. W końcu stałam się prawdziwą kobietą, noszącą w sobie mały cud, dar od Boga za który dziękuje każdego mojego dnia. Dzięki mojemu synkowi świat stał się piękniejszy, ciesze się z rzeczy, które niegdyś nie miały dla mnie najmniejszego znaczenia, Codzienna monotonia i rutyna dnia dawała się we znaki a teraz? Teraz to jest dla mnie coś wspaniałego. Okres ciąży, był dla mnie czymś pięknym. Byłam szczęśliwa ale, było także sporo problemów(nie związanych z ciążą)codzienny stres i nerwy bardzo dawały się we znaki,miałam ciągłe wahania ciśnienia wtedy odkryłam, że joga i codzienne pół godzinne ćwiczenia dla kobiet ciężarnych dają mi spokój jakiego jeszcze nigdy nie zaznałam. Także czułam, że mój maluszek jest zrelaksowany. Od kiedy zaczęłam te ćwiczenia wszystkie problemy zniknęły, tak jak by nigdy ich nie było. Byłam wyciszona, spokojna i zrelaksowana. Dużo spacerowałam na świeżym powietrzu, zaczęłam jeść dla dwóch, odstawiłam na bok wszystkie niezdrowe rzeczy, zaczęłam pić dużo soków i wody, jeść owoce, zrezygnowałam z życia towarzyskiego i czytałam dużo książek. Mówiłam także do mojego maluszka aby wiedział, że mamusia ciągle o nim myśli i nie może się doczekać, aż w końcu wyskoczy . Powiedzenia : "dziecko zmienia punk widzenia" jest całkowicie trafne bo już w ciąży życie wywraca się do góry nogami, zmienia się swoje przyzwyczajenia i wszystko bez czego niegdyś nie mogło się żyć idzie w odstawkę i liczy się tylko ten maleńki człowieczek który w nas żyje i czeka żeby wyjść na świat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paulina Wojciechowska

To niesamowite uczucie zobaczyć dwie kreseczki, łzy szczęścia, radość męża. Ale co tego dnia się zmieniło? Brzucha nie widać, doszły do tego mdłości i zmęczenie.. Każdego dnia budzisz się ze świadomościa, że rośnie w Tobie Mały Człowiek, Osóbka za którą to Ty jesteś odpowiedzialna, Dziecko, które jest zależne od Ciebie. Przez pierwsze 7 mięsięcy tak jak wcześniej praca, dom, praca, ale... no właśnie, duże ALE. Ale teraz skupiam się na sobie i na Mojej Radości, jedząc zdrowo, zielono, zbożowo, nabiałowo, kawy nie było, za to dużo snu (ojj dużo), w pracy już po godzinach mnie było, gorszy dzień? ok, przepraszam boss, muszę wyjść wcześniej (dziękuje za podejście szefa, który nigdy nie zadawał pytań, rozumiał kobiety, bo sam ma gromadke dzieci), pięlegnacja ciała, kto mówił, że kobieta w ciąży ma źle wyglądać? ma wyglądać pięknie, kwitnącą (ok, po I męczącym trymestrze), ubrania za ciasne albo za bardzo workowate? nie, teraz idąc do sklepu kupimy wszystko by czuć się dobrze i wyglądać naprawdę fajnie, przecież to NASZE samopoczucie wpływa na Naszego Szkraba. Zdrowe podejście to podstawa sukcesu, im więcej stresu, niedojadanie, brak odpoczynku powoduje, że okres ciąży naprawdę może być utrapieniem. Ostatni miesiąc zrobie coś więcej dla Nas, kupię wyprawkę, wybiorę wózeczek, urządzimy pokoik, wiem ile radości przyniosą te czynności i zaczekam do rozwiązania zgodnie z definicją "Szczęśliwa mama, szczęśliwe dziecko" .

wojciechowskapaulinaa@gmail.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Madzik1984

Co robię aby ten czas przebiegł spokojnie- to proste- korzystam z życia i wolnego czasu. Każdy dzień rozpoczynam od świeżo wyciskanego soku, dużo odpoczywam i czytam. Zawsze byłam osobą aktywną i nie zrezygnowałam z tego. Nie potrafię zbyt długo leniuchować, więc pozwalam sobie na różne rodzaje aktywności, wszystko oczywiście w ramach zdrowego rozsądku. Staram się unikać stresu. Wielkim wsparciem jest mój mąż, który mi bardzo pomaga. Początki były bardzo miłe, żadnych mdłości czy innych dolegliwości. Problemy zaczęły się kilka tygodni temu- cukrzyca ciążowa, spadek wagi, nadczynność tarczycy.... ale daliśmy radę. Biorę teraz insulinę, dbam o dietę- niestety nie mogę sobie pozwolić na podjadanie czekoladek w nocy, ale najważniejsze aby dziecko było zdrowe. Do końca już tylko 4 tygodnie:) Mały jest bardzo ruchliwym dzieckiem i już nie możemy się doczekać aby go wziąć w ramiona:)
Pozdrawiam wszystkie mamy:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje życie w ciąży uległo tylko niewielkim zmianom - prowadziłam bardziej uregulowany rytm dnia, chodziłam spać przed 23, jadałam regularnie i różnorodnie - nie podwajając porcji. Chodziłam do pracy do ostatniego dnia, w domu wykonywałam to co zazwyczaj poza cięzkimi pracami.Starałam się po prostu byc szczęśliwą by przeszło to na dziecko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepis prosty niesłychanie:
- codziennie jadłam śniadanie,
- spałam,
- piłam dużo wody,
- chodziłam czasem na lody,
- jadłam w Mc cheesburgery,
- robiłam długie spacery,
- na l4 przeszłam w mig,
- i czekałam... tik tak tik :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie sądziłam, że ciąża wywróci mój świat do góry nogami. Gdy dowiedziałam się,że jestem w ciąży poczułam wielki stracha. Zastanawiałam się jak to będzie ze mną, z moją pracą, ponieważ z chłopakiem nie planowaliśmy jeszcze potomka co powie rodzina.
Okazało się, że strach ma wielkie oczy. Znalazłam wiele zrozumienia z każdej strony, co dało mi siłę i uspokoiło moje nerwy.
Co robię w ciąży, by ten czas przebiegł spokojnie i bez komplikacji?
- poszłam na zwolnienie
- dużo spaceruję,
- czytam książki, które pomagają mi zrozumieć jakie zmiany zachodzą w moim organiźmie,
- unikam stresujących sytuacji,
- jem dużo warzyw i owoców,
- czytam książki które mnie relaksują,
- nie przemęczam się.
Zdrowie moje i mojego maleństwa w brzuszku jest teraz najważniejsze więc wizyty i badania kontrolne są obowiązkowe.
Jeszcze tylko 13 tygodni i będę moją córcie tuliła do siebie, nie mogę się doczekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmieniłam nastawienie na pozytywne (bo zaszłam w ciążę :), poświęcałam sobie dużo czasu, masowałam brzuch, wszystko co robiłam było z myślą o dziecku. Przerwałam pracę aby spokojnie przejść ciążę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciąża miesięcy ma dziewięcioro - niech się tutaj wszystkie zbiorą!
Pierwszy miesiąc - wielkie zmiany! Powstał bobas mój kochany.
Wspieram go by był nam zdrowy - chętnie łykam kwas foliowy.
Drugi miesiąc - oczy, usta, nosek ma już małe ciałko,
dlatego jem chętnie jajka bo wiem jak ważne jest białko.
W miesiącu trzecim malutkie serce odnajduje bicia rytm prawidłowy,
więc często zajadam kasze i makarony - jako zastrzyk węglowodanowy.
Słyszeć mój maluszek zaczyna w miesiącu czwartym,
Dlatego wspieram go żelazem w czerwonym mięsie zawartym.
W kolejnym miesiącu ruchów więcej czuję,
jem zróżnicowanie, błonnikiem się delektuję.
W szóstym miesiącu maluszek dźwięki słyszy odtworzone,
serwuję więc nam często kwasy tłuszczowe nienasycone.
W siódmym miesiącu bobas do oddychania powietrzem się przygotowuje,
dlatego pamiętam o witaminie D bez której mały organizm kiepsko funkcjonuje.
Miesiąc ósmy - na wadze dwukrotnie mój bobasek przybiera,
więc składnikami mineralnymi cały czas go wspieram.
W miesiącu dziewiątym maluszek już gotowy, by świat powitać dla niego nowy.
Czekam więc kiedy na świecie się pojawi i nam wszystkim radości tak wiele sprawi! :)

Do tego dodałabym jeszcze (prozą :)), że nie słucham ciążowych przesądów za to słucham dokładnie głosu mojego ciała, bo to jest najlepsza dla mnie wskazówka. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas ciąży to cudowny okres w życiu przyszłej mamy Lecz wymaga wiele wyrzeczeń i poświęceń ze strony kobiety dla dobra jej maluszka Ja jestem mamą czwórki dzieci ,więc czterokrotnie tego doświadczyłam:) A co robiłam by ten czas oczekiwania przebiegł spokojnie? Otóż na pewno "nie leżałam i nie pachniałam":),nie pieściłam się nad sobą,no może troszeczkę :) ale ciąża to nie choroba Prowadziłam normalny tryb życia Po pierwsze to zaczęłam bardziej o siebie dbać wizualnie Makijaż,ładna fryzura,ubiór Również moje menu wzbogaciło się o wartościowe potrawy,było bogatsze w witaminy,zawierało więcej błonnika , który sprawiał,że wizyta w toalecie nie była koszmarem:) I oczywiście nie jadłam za dwoje ale jadłam dla dwojga:) Pilnowałam każdej wizyty u lekarza, wypełniałam wszystkie jego zalecenia ,w mojej głowie były tak idealnie poukładane jak ubrania u perfekcyjnej Pani domu:) Starałam się nie stresować ,opanować swoje hormony:),choć przyznam szczerze to było najtrudniejsze w moim okresie ciążowym tak zwane huśtawki nastrojowe najbardziej dały w kość memu mężowi,ale zniósł to dzielnie:) Najważniejsze że mi pomagał we wszystkich obowiązkach domowych a ja wtedy mogłam mieć chwile dla siebie Czas na odpoczynek na relaks, który już pod koniec ciąży był jak oaza na pustyni:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość bruneteczka01

Ciąża to wyzwanie i z różnymi problemami ciągłe zmaganie.
Ja znalazłam kilka patentów na to,jak komfortowo przetrwać ciążę szczególnie w lato.
Postawiłam na aktywność nie tylko z rana,teraz wiem,że dobrana z nas para.
Ćwiczenia na piłce,rozciąganie i na spacerach zwiedzanie
to moje bywanie.
Dzięki temu nie bolą nogi,w krzyżu nie strzyka,a ja mam humor śpiewającego dudzika.
Poza tym nie sugerowałam się opiniami i radami z Internetu
bo więcej z tego nerwów i złości niż radości.
Każda z nas inaczej przechodzi ciążę,więc wsłuchałam się w SWOJE ciało i rady mojego lekarza,specjalistę,jakich mało.
Ponad to pielęgnuję ciało,peelingi,olejki wspaniałe nawilżają skórę doskonale.

Podsumowując staram się żyć tak,abym była szczęśliwa i zrelaksowana bo szczęśliwa mama to ciąża bez komplikacji,a potem uśmiechnięty maluch :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedługo na świat moja malutka kruszynka przybędzie,
dlatego już teraz maluję kolory, stroję- dosłownie wszędzie !
Bo cieszę się na narodziny mojej dzieciny ,
i doczekać nie mogę się na jej urodziny !

Co robię w ciąży, by ten czas przebiegł spokojnie i bez komplikacji?

Na uspokojenie się w ciąży znalazłam kilka czynności,
które wyciszają mnie i uciszają nerwy w codzienności !

Po pierwsze bajeczek do brzuszka czytanie,
to działa jak stresu uśmierzanie,
lubię czytać dla mej nienarodzonej córusi,
która na wysłuchanie mamusi się skusi :)
Wiersze, bajeczki, i różne opowiadania,
są dla mnie sposobem na rozmowę z dzieckiem i metodą odstresowania.

Po drugie nastawienie:
Nie traktuję ciąży jak choroby ale jak cudu nadprzyrodzonego,
opiekując , troszcząc i kochając bobasa jeszcze nienarodzonego!
Normalne czynności w domu wykonuję,
tym sobie czas właśnie zajmuję !
A gdy czuję że zmęczenie mnie obejmuje,
to z wszystkich czynności rezygnuje,
kładę się na łóżku i głaskając brzuszek opowiadam córeczce jak bardzo ją kocham !

Po trzecie aktywność :
Codzienne gospodaruje min 10 min czasu na poruszanie się,
to właśnie pobudza i nastraja mnie,
pomaga czuć się zdrowo, szczęśliwie polepsza me samopoczucie,
ćwicząc dla dwojga, to naprawdę wspaniałe uczucie !

Po czwarte kąpiele:
Gdy czuję się źle, gdy nastrój mi nie odpowiada,
to w łazience już moje SPA miejsce dla mnie zakłada !
Kąpiel w ciepłej wodzie, masowanie swego ciała,
to właśnie relaksująco na mnie i córeczkę działa .

Po prostu teraz gdy jestem w stanie błogosławionym , żyję za dwojga, korzystam z życia i dużo rozmawiam z "brzuszkiem". I bardzo ważna jest także obecność męża . To ona łagodzi stres, bo wiem, że obok jest ktoś kto pomoże, kto kocha, kto opiekuje się nami jak największymi skarbami na świecie .

Pamiętajmy ciąża to okres wspaniały,
które moje wspomnienia kochały,
i doczekać się nie mogę rozwiązania,
i mej córci już na żywo przytulania !
Teraz relaksuje się marzeniami,
o narodzinach ... ahhh żyję tymi pragnieniami !

monthly_2014_07/konkurs-wyprawka-dla-noworodka-od-cbs-reality_13616.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pierwszej ciąży - niestety panikowałam. Wszystko było dla mnie nowe i nieznane. Na pewno nieco za bardzo na siebie chuchałam i dmuchałam, ale tak bardzo chciałam, żeby wszystko było dobrze. Ot, takie paniki :) Teraz, w drugiej ciąży, po badaniach kiedy wiem, że wszystko z dzidzią jest dobrze, trochę mniej wariuje. Pozwalam sobie - oczywiście z zgodą lekarza nawet na krótkie wycieczki rowerowe. Dużo spaceruję z młodszą córeczką, staram się być aktywna, bo to naprawdę pomaga. Oczywiście troszkę fakt ciąży wykorzystuję:) Ba...niech mąż też się wykaże! Niech umyje okna, podłogi, niech czasem przygotuje dla nas śniadanie. A ja...korzystam z tych pięknych chwil, z tych wyczekiwanych kopniaków, z rozczuleniem patrzę jak starsza córeczka przytula się do brzuszka i rozmawia do braciszka:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mraczek80

Ciąża była dla mnie najpiękniejszą chwilą w moim życiu na którą czekałam tyle czasu a bocian ciągle zmieniał kierunek lotu i wybierał sobie innych rodziców aby to im przynieść szczęście. Jak zobaczyłam na teście te dwie upragnione kreseczki z każdym dniem byłam coraz bardziej szczęśliwsza. Wtedy chyba byłam najszczęśliwszą kobieta pod słońcem . Gdy czułam ruchy mojego synka bo to przeczucie że jednak będzie Jaś nie opuszczało mnie nawet przez chwilę i bardzo dziękowałam za taki dar losu jaki otrzymałam. Nie zapomnę nigdy tej chwili gdy ujrzałam na teście dwie kreseczki i był to czas dla mnie strasznie zwariowany a ja skakałam ze szczęścia do góry i nie chodziłam a wręcz fruwałam ze szcześcia i eufori która mnie ogarnęła a mój mąż popłakał się jak dowiedział się że w moim brzuszku zamieszkała fasolka . Codziennie rozmawiałam z Jasiem bo imię już tez mieliśmy dawno wybrane i głaskam mój brzuszek . I właśnie to USG jest najpiękniejszym momentem w ciąży i to było dla mnie najważniejsze że mój synek jak się potem faktycznie okazało jest zdrowy . Gdy widziałam jego buźkę i tą małą rączkę trzymającą się za głowę i jego spojrzenie które zostało uwiecznione na zdjęciu i nagraniu z badania po prostu przepadłam . Te jego oczy zapamiętałam na bardzo długo , i sama się zastanawiałam jak to jest że on tam otwiera oczka . Badanie trwało a ja leżałam i łzy same spływały mi po policzkach ale były to łzy szczęścia , miłości i radości że wszystko jest ok. Ten mały skarb, który w mnie zamieszał jak to mawiał mój mąż dodał mi radości i chęci do życia. I przede wszystkim moje spojrzenie na które mąż czekał kilka lat odzyskało swój blask . To cudowny czas błogiego relaksu oczekiwania na cud jakim jest dziecko. Czas w którym my mamy dbamy o siebie jak nigdy wcześniej bo wiemy że w naszym ciele mieszka maleńka istotka za którą jesteśmy odpowiedzialne:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość agata87

Kiedy zaszlam w ciaze skakalam z radosci pod sam sufit. Kiedy poszlam na pierwsze USG okazalo sie ze bedziemy mieli blizniaki, byl to szok, ale radowalismy sie.W ciazy pracowalam, spotykalam sie ze znajomymi, chodzilam na zakupy, po prostu zylam :) wieczorami kladlam sie i glaskalam brzuch, duzo mowilam do moich malenstw, sluchalam duzo muzyki i nawet tanczylam :) Moja ciaza przebiegala bez problemow oprocz mdlosci i zgagi nic mi nie dolegalo. Ale i z tym dalo sie zyc! Moim zdaniem najlepsze jest usmiech na twarzy i nie uzalac sie nad soba. Ciaza trwala do 37 tygodnia. Teraz nasze dziewczynki nie widza swiata poza soba no i my poza nimi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od Momentu kiedy zobaczyłam 2 kreski na tescie, byłam przeszczęsliwa, dostałam skrzydeł.Wiadomość o ciązy obiegła cała rodzinę bardzo szybko.
Ja nie musialamzbytnio się wysilać żeby nam było dobrze i bez komplikacji. Zrezygnowałam z pracy w 3 miesiacu ciąży izajęłam się przyjemnosciami. Załozyłam sobie eko działeczkę dla aszej rodzinki, tam się relaksuje i spędzam miło czas. Stresy odstawiłam na bok a dożycia podchodze spokojniej niz zwykle,nie zwracam uwagi na drobiazgi, ciesze się kazdą chwilą, we wszystkim zauwazam dobro. Cieszę się zyciem i czekam na nasze maleństwo.Bo szczesliwa mama to szczesliwe dziecko!


http://www.suwaczki.com/tickers/c55fj6yxbgntcc6i.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będąc w ciąży przede wszystkim trzeba postawić na harmonie i spokój wewnętrzny.
Ja wiem jak tu myśleć o spokoju jak tyle jeszcze rzeczy trzeba zrobić przed pojawieniem się dziecka, a w głowie wiele trosk i obaw związanych z ciążą czy też z porodem.

Będąc w ciąży trzeba przede wszystkim uzmysłowić sobie, że gdy pojawi się upragnione dziecko nasze życie przejdzie wielką metamorfozę i pewnie niejedno trzęsienie ziemi, więc to ostatni dzwonek, aby oddać się swoim zainteresowaniom–, bo później wierzcie mi czasu na to nie będzie wcale.
A czas poświęcony na własne zainteresowania zapewniam, że świetnie wpłynie na samopoczucie matki, jaki i nienarodzonego dziecka.
Moje pomysły, aby okres ciąży przebiegł w dobrym samopoczuciu psychicznym:
-Robienie zabawek( przytulanek ) dla nienarodzonego dziecka. Wykorzystać wówczas można tak naprawdę wszystko a to, co później nam wyjdzie będzie cieszyć nas samych i naszą pociechę a zabawka będzie zapewne oryginalna. Polecam wykorzystać niepotrzebne już ubrania, skarpetki lub filc. Można też stworzyć własnoręcznie zrobione dodatki i ozdoby do pokoju dziecka lub stworzyć ramkę, w którą oprawimy pierwsze zdjęcie naszego dziecka po urodzeniu.
- Biżuterie dla siebie tworzymy- kulki, kuleczki, łańcuszki łączymy i się przy tym świetnie bawimy.
-Orgiami można robić. Dobrze działa na cierpliwość, która później będzie nam bardzo potrzeba przy dziecku.
- Można pokusić się o zbudowanie rodzinnego drzewa genealogicznego,bo w końcu za kilka miesięcy nasza rodzina będzie większa.
-, kto umie na drutach lub szydełku polecam robić kolorowe szaliki, skarpetki lub czapki dla malca.
- pamiętnik!! Czemu nie?!! Spisujemy swoje myśli z okresu ciąży.
I pamiętajmy, że okres ciąży to czas, kiedy nasze ciało jest niesamowite bo posiada ono dwie głowy,cztery ręce, cztery nogi i dwa bijące serca!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To była druga Ciąża i jedną jak i drugą przeszłam zupełnie inaczej!
Teraz miałam mase powodów by chodzić złą, zestresowaną, zdenerwowaną. Walką z zakupem mieszkania, z kredytem, nienormalna właścicielką itd. Ale jednak przyjmowałam wszystko na luzie i nawet gdy mąż się denerwował mówiłam, ale Ty jesteś pesymistą !
Po mimo życiowych stresów, które na co dzień wynikały, jednak chodziłam z uśmiechem na twarzy a dlaczego ?
Wiem, że gdy mama się śmieje to i dziecko jest zadowolone. Gdy Małgosia się urodziła, zaraz na drugi dzień uśmiechem mnie przywitała. Moje szczęście, które dawałam jej przez 9 miesięcy przeszło na Nią. Teraz każdego dnia wita mnie pięknymi uśmiechami.
Dbanie o swój wygląd.
Jak wiemy, kobiety w ciąży różnie wyglądają, - ja puchłam, byłam gruba - ale nie wyglądałam jak potwór ponieważ dbałam o siebie. Zawsze ładnie ubrana , uczesana.
By dbać o zdrowie dziecka i
jak i nie łapać zbędnych kg odżywiałam się zdrowo . Zrezygnowałam ze zbędnych kalorii, które i tak nie wnosiły do rozwój dziecka nic dobrego. Zrezygnowałam ze smażonych potraw, jadłam wszystko gotowane na parze i tak pozostała do dnia dzisiejszego. Owoce , warzywa tylko z własnego ogródka, a zimą ze słoiczków, które miałam jeszcze z ubiegłego sezonu.
Kontrole u lekarza co 3-4 tygodnie. Robiłam również częste badania krwi i moczu by zapobiec ewentualnie szybkiemu spadkowi żelaza jak i uniknąć białka w moczu. Strasznie się tego obawiałam bo wiem, że to miałoby na mój organizm i małej bardzo negatywny wpływ.

Dzięki temu, że pilnowałam się mała urodziła się zdrowa i bardzo silna. Co oczywiście potwierdziła Pani Doktor.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla Ciebie moje serduszko bije i dla Ciebie moje życie płynie,
Ty jesteś tak blisko mnie i czuję ruchy Twe,
Już nie muszę oczekiwać niecierpliwe Ciebie.
Jesteś moją księżniczką, moim drugim spełnieniem marzeń
Dla Ciebie żyjemy, oddychamy i tworzymy
Wszystko co piękne co Nas otacza.
Ja , Tatuś i Twój braciszek,
Z niecierpliwością wyczekiwaliśmy Cię,
W tym czasie tworzyliśmy, budowaliśmy i łączyliśmy
Coraz mocniejsze wzięci rodzinne by w miłej atmosferze przyjąć Cię
Od dnia poczęcia bardzo Cię kochamy,
I mimo, że ciężka ta ciąża do przejścia była,
To było nie Ważne BO BARDZO KOCHAMY CIĘ!
I strasznie walczyliśmy byś w brzuszku do terminu utrzymała się.
Twój braciszek tak strasznie kocha Cię,
Codziennie rano przychodził i do brzuszka czyli Ciebie przytulał mocno się. Robił Ci cacy i buziaczki dawał,
Byś czuła od Niego również silną więź.
I tatuś i mamusia mocno kochają Cię <3<br /> Mimo ciężkich chwil, mimo problemów tych
Zdrowo urodziłaś się !
Teraz 5 tygodni masz i Kochasz cały świat <3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja, podobnie jak większość kobiet, które pragną szczęśliwie urodzić zdrowe dziecko, od samego początku pozostawałam pod opieką lekarza - przestrzegałam jego zaleceń, brałam witaminy, robiłam badania. Oczywiście nie oznacza to, że nie pojawią się żadne komplikacje, ale stała opieka i regularne badania pozwalają na szybką reakcję. Za radą lekarza wprowadziłam zmiany w jadłospisie i przestrzegałam wagi. Praktycznie do samego rozwiązania pozostawałam aktywna - w pierwszej ciąży zrezygnowałam z pracy dopiero na 3 tygodnie przed porodem. Dzięki temu byłam cały czas wśród ludzi - zadbana, umalowana, a nie znudzona w dresach przed telewizorem. A to co naprawdę mnie relaksowało i wyciszało to popołudnia. Spędzałam je z lekturą w dłoni - niemalże połknęłam wszystkie tomy Harrego Pottera. A w przerwie między przeżywaniem przygód małego czarodzieja, oddawałam się nudnemu dla większości (lecz nie dla mnie) układaniu puzzli. Wszyscy znajomi przeszukali swoje szafy, by dostarczyć mi kolejnych obrazów do ułożenia. Było tego naprawdę sporo. W drugiej ciąży puzzle odpadły - przy niezwykle żywej i energicznej dwulatce ich układanie nie było możliwe. Co mnie więc wycisza? Układanie puzzli zastąpiły spacery z małą i piaskowe babki. Puzzle co prawda też układamy od czasu do czasu, ale nie są to malownicze obrazy z 1000 elementów lecz Kubuś Puchatek w wersji "gigant" odpowiedniej dla wieku małej. No cóż, najważniejsze, że dzięki tym zajęciom czuje się dobrze. Robienie tego, co sprawia, że czujemy się szcześliwi - to mój sposób na to, by ciąża przebiegała spokojnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w 30 tygodniu upragnionej i wyczekiwanej ciąży. Od samego początku wyobrażam sobie jak wyglądały kobiety w ciąży w epoce kamienia łupanego… Żyły one przecież tak blisko natury, od której czerpały to czego potrzebowały najbardziej, w tym szczególnym okresie jakim niewątpliwie był dla nich okres ciąży. Kobiety te ufały naturze wręcz bezgranicznie, za to je właśnie podziwiam i pragnę naśladować.
Dziś mimo tak powszechnego dostępu do internetu i bombardowania zewsząd coraz to nowszymi wynikami badań naukowców gdzieś tam głęboko, być może podświadomie wierzę tej samej naturze. A ten szczególny czas - czas ciąży to dla mnie największy i najdroższy zarazem prezent od natury. Myślenie, że ciąża jest jak najbardziej naturalnym, fizjologicznym procesem i każda przechodząca obok mnie osoba na ulicy powstała w ten sam sposób – w łonie swojej matki, to dodaje mi energii i wiary we własne możliwości, że wszystko będzie dobrze. Jestem przez to spokojniejsza i pewniejsza siebie, nie wyobrażam sobie strasznych scen tylko opierając się na faktach oczekuję rozwiązania. Przyjmuję tylko naturalne preparaty z witaminami i minerałami – czyli regularnie zajadam się między innymi porcjami warzyw i owoców bo takie w naturalnej formie są najsmaczniejsze. Woda mineralna stałą się moja nieodzowną towarzyszką. Odstawienie alkoholu czy palenia nie stanowiło dla mnie żadnego problemu, gdyż nie piję i nie palę nawet nie będąc ciąży, po prostu to nie moje smaki. Szerokim łukiem omijam fast food’y aby mnie nie kusiły. Dzięki temu nie martwię się dużym przyrostem wagi w czasie ciąży, z tego powodu nie wyrywam sobie włosów z głowy i stres nie męczy mnie i maleństwa.
Ogólnie rzecz biorąc moim sposobem na spokojny przebieg ciąży i minimalizowanie komplikacji jest zdrowy rozsądek, zdrowe odżywianie, minimalizowanie złych, wręcz bezpodstawnych obrazów które tworzy moja wyobraźnia na temat ciąży. Ponadto czytam tylko o faktach dotyczących przebiegu ciąży, ograniczam czytanie historii o trudnych przypadkach i problemach w ciąży. Staram się podchodzić do wielu spraw związanych z ciążą z dystansem. Mimo, że nie jestem w stanie wyeliminować wszystkich komplikacji to jednak ufając naturze wierzę, że wszystko będzie dobrze, a natura mi dopomoże w rozwiązaniu. A Bóg będzie czuwał nad naturą, nade mną i maleństwem.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wmówiłam sobie,że świat jest piękny,bez zła i podłych ludzi. Dzięki temu mam mniej nerwów i cieszę się swoim szczęściem. Nie denerwuję się,nie stresuję,chcę dla mojego dziecka jak najlepiej.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...