Skocz do zawartości
Forum

Październikowe maluchy 2015


Rekomendowane odpowiedzi

izabela33
adonis_25

ja chciałam. ale chciałam się na niego psychicznie przygotować. 2 córki i kiedy już będą odchowane to fajnie byłoby urodzić syna. ale teraz ...u mnie moze byłoby też inaczej gdyby to było 'normalne dziecko w rodzinie' a u nas nigdy nie urodził się chłopak. będziemy pierwsi od 30/40 lat!

Widzę,że jesteśmy w podobnej sytuacji, z tym,że ja jeszcze nie wiem co będzie a też bardzo liczę na dziewczynkę. U mnie w rodzinie same baby, ostatni chłopak (mój kuzyn) urodził się prawie 50lat temu i od tamtej pory same dziewczyny. Nawet nie wiem jak sie obchodzić z facecikiem! Strasznie boję się tej nadchodzącej wizyty u lekarza, nie chcę czuć się zawiedziona, rozczarowana a potem mieć z tego powodu wyrzuty sumienia zamiast właśnie cieszyć się tym,że w ogóle będę miała dziecko i jest zdrowe. Zobaczymy...
Rozmawiałam z kuzynką która ma 2 córki i mówię,że w razie czego chłopaka też będziemy przecież kochać, a ona na to,że oszalejemy na jego punkcie,bo przecież rodzynek :)

ja właśnie tak się czuję. miałam focha na całe życie w poniedziałek. po co? o co? sama tego nie ogarniam. a mówiłam sobie w kolejce,ze nieistotne co ma miedzy nogami to moje dziecko. moje i tylko moje i to nie płeć a ja i to jak bardzo będę go kochać ma na niego wpływ a nie jjajka lub ich brak. Dziś kiedy od rana dowala mi od środka i ja się uśmiecham...lecą mi łzy. że chciałam go przekreślić zanim go poznałam. Zanim go wypchnęłam, dotknęłam i przytuliłam. zdrowie jest bardzo ważne. Najważniejsze jest to, że jako matki mimo różnych myślii (nawet tak patologcznych jak moje) mamy coś takiego jak miłość bezwarunkowa. Nie instynkt, ja go nie miałam przy córce. Ale to, że nigdy w życiu nie pozwoliłabym sobie na skrzywdzenie tego patyczaka, który ledwo waży tyle co słoik dżemu lub moja śniadaniowa ilośc truskawek.

Zajrzyj do nas! Www.milkii.pl :)

Odnośnik do komentarza

mąż kiedy zobaczył moją załamkę obiecał, że za to jego szczęście możemy starać się o kolejną córkę jak będę gotowa. A ja czuje że jeśli jednak będziemy mieć 3 dziecko to też chłopaka :)

teraz od testu wiedziałam,ze będzie chłopak. termin wychodzi równo jak z owulacji.

Zajrzyj do nas! Www.milkii.pl :)

Odnośnik do komentarza

A propo płci,to ja miałam pierwszą córkę,kiedy po raz drugi zaszłam w ciążę i okazało się że będzie chłopiec to też nie byłam do końca zachwycona.Ale kiedy już pojawił się na świecie zwariowałam na jego punkcie i do tej pory,choć ma już 5 lat jest typowym saneczkiem mamusi,jesteśmy bardzo ze sobą związani.Może duży wpływ na to miała sytuacja jaka przytrafiła mi się zaraz po porodzie,mały zaraził się jeszcze w moim łonie,pod koniec ciąży złapałam zapalenie płuc i niestety maluszek urodził się również chory,przez dwa tygodnie lekarze walczyli o jego życie.Dlatego jest dla mnie całym światem...

http://fajnamama.pl/suwaczki/hwkp64z.png

Odnośnik do komentarza

kasia wiele mam tak właśnie mówi jak i ty. ja mam nadzieję, że to samo mi wejdzie do głowy . tzn żee jak już nadamy mu imię to jakos bardziej zobrazuję to sobie.

pamietam jak w poprzedniej ciązy widziałam minę męża kiedy zobaczył i usłyszał ze bedziemy miec córkę. Uśmiechnął się ale widziałam że był zawiedziony. Córka jest identyczna jak on. Pod każdym względem, ale wiem że jak większość liczył na syna. teraz sytuacja jest odwrotna.
myślę, że to moje podejście to też stres. miałam podejrzenie skracającej się szyjki, zamykałam jedną firmę, druga potrzebuje zainteresowania bo sie rozwija, nie wiedziałam jak z dzieckiem bo bo mnie nawet nie widać bym była w ciąży. Kolana mi padły, wieczne złe wyniki i wieczna niepewność.... może to te emocje się na tym skumulowały.

Zajrzyj do nas! Www.milkii.pl :)

Odnośnik do komentarza

Ej no adonis_25 ja jestem pewna ze synuś okaże się Twoim oczkiem w głowie. Powinnaś być w siódmy niebie że będziesz miała parke: ) ja zazdroszczę ;) Ją jestem w pierwszej ciąży i będę miała chłopca, jestem bardzo szczęśliwa choć wiem że gdybym usłyszała ze będzie dziewczynka to też bym się cieszyła.. Ale już sobie wyobrażam takiego mojego słodkiego chłopczyka.. Ja mam młodszego brata i u nas zdecydowanie jest tak że ja jestem córeczka tatusia a brat ma dużo lepszy kontakt z mama. Także zobaczysz że pewnie u Ciebie będzie podobnie!!

A co do szkoły rodzenia to ja chętnie bym się przeszła, ale tak bym chciała iść właśnie na 2-3 spotkania, a nie chodzić tam raz w tygodniu do końca ciąży... Moja koleżanka bardzo późno wybrała położna i ta na szybko poprowadziła dla niej i kilku dziewczyn specjalne kilkugodzinne spotkanie podczas którego omówiły najważniejsze sprawy typu: oddychanie, karmienie itp. Chyba takie coś by mi najbardziej odpowiadało niż chodzenie z partnerem na nie wiadomo ile zajęć...

Odnośnik do komentarza

ja w poniedziałek tez jechałam "po córkę".. zawiodłam się trochę jak usłyszałam, ze syn..tym bardziej ze u Mojego w rodzinie same chłopaczki i chyba każdy po cichu liczył, że się w końcu trafi dziewczynka.. no ale coż.. może następnym razem :)

a teraz pytanie z innej beczki
dostała któraś z was skierowanie na 2gą część b. prenatalnych? bo ja mialam w 14 tyg i wlasnie w poniedzialek dostalam 2gie skierowanie hm..

Odnośnik do komentarza

adonis_25
mąż kiedy zobaczył moją załamkę obiecał, że za to jego szczęście możemy starać się o kolejną córkę jak będę gotowa. A ja czuje że jeśli jednak będziemy mieć 3 dziecko to też chłopaka :)

teraz od testu wiedziałam,ze będzie chłopak. termin wychodzi równo jak z owulacji.

Wiesz, zawsze możecie sobie "pomóc" z dziewczynką :)
Są różne metody, nie każdy w nie wierzy, ale sprawdzają się w ok. 70-80%, zawsze to te 20-30% więcej ponad standardowe 50% szans na daną płeć :P
Mam na myśli np. seks przed owulacją czy choćby ten śmieszny kalendarz chiński, w który nigdy nie wierzyłam, a wychodzi, że chyba nam się sprawdził (i nie tylko nam, jak pytałam kobiety z rodziny to u ok. 80% się sprawdził).

Mimo, że traktuję to półżartem to przy następnym chcemy spróbować - zawsze chciałam parkę, jak teraz potwierdzi się dziewczyna to będziemy próbować zwiększyć nieco szansę na chłopca :P

http://fajnamama.pl/suwaczki/7dr3e5c.png

Odnośnik do komentarza

Paulalala dzięki ;) pytałaś ostatnio kto jest z okolic gdańska, ja jestem z Malborka :) może nie tak całkiem okolice ale wciąż blisko :p

Ja na poród w domu w życiu bym się nie zdecydowała. Nawet jak ciąża by przebiegała prawidłowo to zawsze może się coś zdarzyć w trakcie porodu, a ja w razie w nie chce całe życie żyć myślą że to moja wina, bo "jakbym rodziła w szpitalu z odpowiednim sprzętem to może byłoby inaczej".

Co do płci.. ja liczyłam bardzo baaardzo mocno na chłopca i wciąż liczę. zobaczymy co wyjdzie na usg w poniedziałek ;)

Polowkowe mój lekarz robi jak najpóźniej i mówił żebym się zapisała na 22 tydzień a więc w połowie czerwca dopiero..

Odnośnik do komentarza

Ja też już tyle nie widziałam malca, że mam wrażenie, że coś nie tak, ale myślę, że gdyby coś się działo to organizm dałby mi znać co?

Wrócę na chwilę do porodu ;)
Też chcę rodzić w wodzie i położna też mówi mi,że jest lepszy jej zdaniem niż zwykły, ale musisz rodzić siłami natury bez znieczulenia, bo nie ma możliwości podania do lędźwi. Także decyzja musi być przemyślana :)
Ja idę 9 czerwca się dowiedzieć czy nie skończy się cesarką a 17 mam połówkowe i mam nadzieję, że się potwierdzi chłopak :)
Ja też z początku się zawiodłam, ale po czasie się oswoiłam i nawet się cieszę ;)

Dajcie sobie czas myślę, że z rozwojem ciąży i coraz mocniejszymi kopniaczkami i ruchami bedziecie się cieszyć :) Mam taką nadzieję i trzymam kciuki za Was i pociechy.

http://www.suwaczki.com/tickers/hchyskjoy7fhx0es.png

Odnośnik do komentarza

Byłam dzisiaj na kontroli, niczego ciekawego się nie dowiedziałam. Wyniki wyszły dobre, dzidziol fika, łożysko "ładne", L4 wypisane a 16 czerwca połówkowe i w końcu dowiem się wszystkiego dokładnie i lekarz będzie chciał podejrzeć płeć (nie powiedziałam mu o 4D liczę na opinię 2 lekarza).
I w sumie powiem wam że rozumiem dziewczyny rozczarowane płcią. Ja po niedzielnym badaniu też to poczułam. Mimo że intuicja od początku mówiła mi że to syn, ja tak bardzo chciałam córkę... Moja siostra będzie miała córeczkę, sama mam 3 siostry, w rodzinie same baby, tylko mój ma 2 braci (ale tego nie liczę, teściowa już mnie poucza jak się zajmuje chłopcami...) ale u mnie babiniec. Mam obawy jak synka wychowywać, jak się z nim bawić itp. Teraz jestem na siebie zła za takie myślenie, po tych 3 dniach nie rozumiem co mnie rozczarowało, przecież to moje wymarzone pierwsze dziecko, tyle nocy przepłakałam w oczekiwaniu na niego a teraz martwi mnie to że ma siusiaka?! Cieszę się że żyje, rośnie, mówię mu po imieniu i to pomaga mi się oswoić z tą myślą. Myślę że wszystkim nam przejdzie, pierwszy szok minie i rozczarowanie pójdzie i tak w odstawkę :)
Ania777 nasze starania i obliczenia też nam się zgadzały na dziewczynkę a i nawet kalendarz chiński to potwierdził a tu proszę niespodzianka już trzeci raz USG potwierdza mi termin na 19.10 co oznacza że owulację miałam tydzień wcześniej niż liczyłam i w tym wypadku chińczycy mieli u mnie rację bo jest syn.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgejk704zuf.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczynki..ja sie dalej kuruje i tak sobie czytam wasze wpisy co jakis czas..co do plci powiem szczerze-licze na synalka..corcia ma juz 9 lat..wiec podejrzewam ze jesli okaze aie jednak ze dziewczynka chyba lezka mi sie zakreci w oku z rozczarowania,choc z drugiej strony wiem ze z dziewczynki tez sie uciesze(tylko ze to juz przerabialam)moze to dziwnie brzmi troche ale tak mam w glowie. Najwazniejsze jednak ze zdrowe☺ powiecie cos wiecej o tym chinskim kalendarzu?wiem dokladnie kiedy zaszl w ciaze wiec moge sprawdzic z czystej ciekawosci czy potwierdzi swoja skutecznosc dla potomnych

Odnośnik do komentarza

Adonis 25 najprawdopodobniej Żeromski albo jeśli nie będzie miejsca/opcji etc to Szpital Uniwersytecki Kopernika. W Żeromskim szkoła rodzenia za darmo dla rodzących u nich.
Co do syna to ja marze żeby to był chłopak i mam nadzieje, przeczucia. Jak na złość się okaże że to dziewczynka to możemy się "wymienić" ;) chodzę i się na siłę przekonuje do ubranek dla dziewczynki no i nie mogę. U mnie żadnych podejrzeń kto tam siedzi także do 28.05 pół na pół :)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vfxm8wxbokdg.png[/url]
http://www.suwaczki.com/tickers/eoc9299o9rzqtl1m.png[/url]

Odnośnik do komentarza

Tez mam 28.05 wizyte, usg połówkowe. Jak to szybko czas leci, wydaje sie jakbym wczoraj robila test ciazowy..

A u mnie tez dziewczynka, juz trzy razy ginekolog tak mówił, choc zastrzegł że nie na 100% :-) moj maz chcial syna, ja przeczuwalam syna tez ale myslalam, ze mi wszystko jedno, bede cieszyc sie tak samo, niezaleznie od płci.. ale jednak troche rozczarowanie. Nawet po cichu nadal licze ze chłopiec, skoro gin nie daje 100% pewnosci :P

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09tgf6q1ldij01.png

Odnośnik do komentarza

Tak dzisiaj czytam o tych płciach i jakbym swoje myśli czytała.... Zawsze chciałam mieć syna. Mam 3 córki, co okazało się cudowne. Są grzeczne, pomagają w domu, przyjaźnią się ze sobą. teraz chciałam dziewczynkę, bo najmłodsza marzy o małej siostrzyczce, nakręciłam się na to ze na bank będzie dziewuszka. Jeszcze mam trochę rzeczy po małej takich najlepszych, bo większość wydałam. Mam tez nowy wózek (mała miała 2lata jak musiałam moj oddać na gwarancji do naprawy i miesiąc bez wózka, wiec kupiłam Inglesinę Avio różową)... A tu w 16 tyg diagnoza: syn. Mój gin ma super sprzęt 3D/4D i stwierdził ze na 1000%. Poryczałam się z rozczarowania. Od dwóch tyg oswajam się z tą myślą i jest coraz lepiej, ale nadal nie jest super. Zle się z tym czuje, bo przecież nie powinnam tak myślec, bo najważniejsze by był zdrowy. Dzisiaj zmotywowana Waszymi zakupami, wybrałam się do Tesco, bo na ubrania F&F jest przez 3 dni -30%. Stałam przed tym regałem z ciuszkami i nie potrafiłam kompletnie nic wybrać. Na siłę wzięłam wielopak pajacyków gładkich białych od 0-3 msc. Za to te dziewczyńskie takie słodkie są.... że znowu dla mojej 4-latki nakupiłam całą torbę. Jak któraś chętna to można tez kupić przez internet ffmoda.com, teraz warto z tą zniżką.
Jedno jest pewne ten nasz chłopak z 3 siostrami to będzie miał fun;-))

Odnośnik do komentarza

Jeszcze o porodzie w domu: znam dziewczynę, która urodziła pierwsze dziecko w domu z położną. Oczywiście była na to przygotowywana itd. Jak się mały urodził to powiedziała, ze nigdy by tego drugi raz nie zrobiła i całe szczęście, ze nie było komplikacji. Ja ze swojej strony (3 porody za mną: 1 naturalny 4,88kg, 2 CC zamartwica dziecka, 3 VBAC; do tego jestem lekarzem) nie podjęłabym takiego ryzyka. Jedna z Was pisała już wcześniej o komplikacjach i ze swojej praktyki mogę to tylko potwierdzić. Zdrowe ciąże mogą mieć dramatyczny finał i im bliżej Szpitala i lekarzy tym większe szanse na szczęśliwe zakończenie. Moja druga córka tylko dlatego żyje i jest zdrowa. Od utraty tętna dziecka do wydobycia jej z łona przez CC minęło 8 minut. Czy będziesz tak blisko szpitala? Juz po 10 min niedotlenienia, w mózgu mogą nastąpić nieodwracalne zmiany.
Wybór zawsze należy do matki, jak będzie rodzic i nie wolno takich decyzji negować. Przecież nasze babcie rodziły w domu. Warto jednak rozważyć każde ryzyko.

Odnośnik do komentarza

Deka nie , jeszcze nie. I myślę że po jodze nie będę chodzić do tej szkoły. U mnie wysokie ryzyko cesarki. Ale się dowiadywałam i ponoć jest niezła. Jeśli chodzi o szpital to jest to jeden w Polsce szpital który ma najnowocześniejszy blok na którym nie krzyżują się drogi czyste z brudnymi. Teściowa jest pielęgniarka na kardio tylko gdzie indziej i chodzą tam na staż mówi ze cudo :) a jeśli chodzi o wygląda no to ile porodów tyle opinii. Dla mnie dziecko numer jeden :)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vfxm8wxbokdg.png[/url]
http://www.suwaczki.com/tickers/eoc9299o9rzqtl1m.png[/url]

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...