Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kwiatuszek81

Wracanie do formy :):)

Rekomendowane odpowiedzi

Daffodil
Kwiatuszek81
Cancer2786

Zaczekaj trochę się pogubiłam w twojej wiadomości. Julka ma 8 miesiecy i spi 2 razy w ciągu dnia ( po 1,5h) w ciagu dnia je 5 posiłków. Na noc zasypia o 20.00 i budzi się różnie przeważnie około 7.00. W nocy budzi się dośc często...conajmniej 2 razy na jedzenie a w tak zwanym między czasie na wodę lub smoczka :ehhhhhh:
Mała jest na mleku modyfikowanym i wg. niektórych lekarzy już nie powinna jeśc w nocy a inni twierdzą że ma jeszcze do tego prawo. Próbowałam ją "oduczyc" ale z marnym skutkiem. Nawet było gorzej.... zwariowac można. :lup: Więc jak na razie dałam jej i sobie spokój. No ale ona ma 8 miesiecy a ja jeszcze ani jednej całej nocy nie przespałam.

Twoja je jeszcze Twoje mleczko? A w nocy jak spi?

hehehe to moja Julia ma 5 miesiacy i tez ani jednej nocy nie przespalam karmilam ja moim mlekiem tylko 5 tygodni i o dtego czasu jest na mm ale na nutramigenie wiec tak jakby moje jadła;):)
i czasami je co godzine czasami co 3 :):) np ostatnie 3 noce od 22 jadla co godzine ;):)
też jej nie odzwyczajam bo uwazam ze jak chce w nocy jeść to znaczy ze jest głodna i tyle, ja sama w nocy pije wode czy sok z 3 razy to samo mój mąż wiec ...czemu julcia miała byc być bez picia i jedzenia w nocy, w tym ze tak jak u twojej he wodą jej nie oszukam----potrafi wypić 100ml a wtedy to juz na maxa jest szamotanie sie, bo niby coś ma w żołądku a widać ze jest głodna:bardzoglodny:

No dobra, pijecie, ale kotleta z kapustą pewnie o 2 w nocy nie wciągacie :)
U dziecka to jest bardziej kwestia przyzwyczajenia niż głodu. Mówię to z własnego doświadczenia, bo Kuba też wyglądał na mega głodnego jak całą flachę w nocy wciągał. A jak się za niego zabraliśmy, to wystarczyły 2 noce w ciągu których budził się co chwilę i zaczął przesypiać ładnie do rana. Głód w ciągu dwóch nocy z pewnością aż tak diametralnie mu się nie zmniejszył :)
Podziwiam Cię, że masz siłę co godzinę karmić :)

Hehe to była tylko wymiana o naszych dziewczynkach nie ze sie uspr.;):)
a to powiedz co zrobiłaś z Kubusiem ???
aaa dodam ze my śpimy z Julcia:)


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnio4pe4904wit.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwiatuszek81
Daffodil
Kwiatuszek81

hehehe to moja Julia ma 5 miesiacy i tez ani jednej nocy nie przespalam karmilam ja moim mlekiem tylko 5 tygodni i o dtego czasu jest na mm ale na nutramigenie wiec tak jakby moje jadła;):)
i czasami je co godzine czasami co 3 :):) np ostatnie 3 noce od 22 jadla co godzine ;):)
też jej nie odzwyczajam bo uwazam ze jak chce w nocy jeść to znaczy ze jest głodna i tyle, ja sama w nocy pije wode czy sok z 3 razy to samo mój mąż wiec ...czemu julcia miała byc być bez picia i jedzenia w nocy, w tym ze tak jak u twojej he wodą jej nie oszukam----potrafi wypić 100ml a wtedy to juz na maxa jest szamotanie sie, bo niby coś ma w żołądku a widać ze jest głodna:bardzoglodny:

No dobra, pijecie, ale kotleta z kapustą pewnie o 2 w nocy nie wciągacie :)
U dziecka to jest bardziej kwestia przyzwyczajenia niż głodu. Mówię to z własnego doświadczenia, bo Kuba też wyglądał na mega głodnego jak całą flachę w nocy wciągał. A jak się za niego zabraliśmy, to wystarczyły 2 noce w ciągu których budził się co chwilę i zaczął przesypiać ładnie do rana. Głód w ciągu dwóch nocy z pewnością aż tak diametralnie mu się nie zmniejszył :)
Podziwiam Cię, że masz siłę co godzinę karmić :)

Hehe to była tylko wymiana o naszych dziewczynkach nie ze sie uspr.;):)
a to powiedz co zrobiłaś z Kubusiem ???
aaa dodam ze my śpimy z Julcia:)

Eeee nie, ja też tą uwagę tylko tak luźno rzuciłam, nie że krytykuję czy coś :)
A przestawiliśmy go z mleka na herbatkę. Nieduże ilości. Te dwie pierwsze noce były mega ciężkie, ale potem praktycznie przestał się budzić. Nawet herbatki już nie potrzebował. W sumie woda byłaby lepsza, ale że nie była szczególnie atrakcyjna, to z herbatką łatwiej poszło :) Potem jeszcze jeden odwyk, ale to jak już mu zębicha wyrosły (pierwszy chyba dopiero koło 10 miesiąca) i wtedy z herbatki po wieczornym myciu zębów zrezygnowaliśmy na rzecz wody :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwiatuszek81
No ja własnie próbowałam z herbatkami i wodą- i tak do 1-2 ej jeszcze jakos wytrzymała a potem oczy otwierała i płacz ....

U nas też płacz był, ale ja to jestem menda uparta i jak już się za coś biorę, to nie popuszczam :hahaha:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daffodil
Kwiatuszek81
No ja własnie próbowałam z herbatkami i wodą- i tak do 1-2 ej jeszcze jakos wytrzymała a potem oczy otwierała i płacz ....

U nas też płacz był, ale ja to jestem menda uparta i jak już się za coś biorę, to nie popuszczam :hahaha:

hmy, no to ja w drugą stronę- dla tego też Julia śpi dalej z nami:):)
ale fakt padam już ze zmęczenia- w sumie to nie wiem co mnie trzyma


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnio4pe4904wit.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przez 2 tygodnie zamiast mleka dawałam wodę i zamiast budzic sie 2-3 razy w nocy wogóle nie spałam bo ona popiła sobie i zasnęła (czasem woda wywoływała w niej nadad szału więc płakała z 30min) potem budziła się po 45-60min i znów to samo i tak do rana. Potem Pani doktor powiedziała żeby robic coraz rzadsze mleko. wszystko było ok do momentu kiedy te mleczko było na prawde rzadkie i mała kojarzyła je już bardziej z wodą niż z mlekiem i historia się powtórzyła. Dlatego jak na razie dałam jej spokój. Je tyle ile potrzebuje ale mszą byc odstępy min. 3h (oczywiscie cały czas pisze o nocy) Kwiatuszku podziwiam Cię ja bym nie dała rady! A wiem co piszę bo niedawno z tego wyszłam. Julka była chora przez 2 tygodnie (nic poważnego standardowy gil) w nocy budziła się często bo miała zapchany nosek i tak sobie podjadała. Gil odszedł w niepamięc a budzenie w nocy zostało. Musiałam ją przestawic że je raz ale do syta a następny posiłek dopiero za 3h. Ona właśnie budzila się co godzinę i myslałam że zwariuję!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak z innej beczki: czy ktoś brał udział w zajęciach TRX?
Widziałam, że u nas w studio jest coś takiego, ale mało terminów mają, trzeba się dużo wcześniej zapisywać i nie wiem czy warto :)
To takie ćwiczenia całego ciała na gumach podwieszonych u sufitu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwiatuszek81
Daffodil
Kwiatuszek81
No ja własnie próbowałam z herbatkami i wodą- i tak do 1-2 ej jeszcze jakos wytrzymała a potem oczy otwierała i płacz ....

U nas też płacz był, ale ja to jestem menda uparta i jak już się za coś biorę, to nie popuszczam :hahaha:

hmy, no to ja w drugą stronę- dla tego też Julia śpi dalej z nami:):)
ale fakt padam już ze zmęczenia- w sumie to nie wiem co mnie trzyma

Kwiatuszku moja Julka od tygodnia dopiero zasypia sama w swoim łóżku. Do tej pory zasypiała tylko i wyłącznie na rękach. Czasami trwało to 15 min a czasami 30. Pewnego wieczoru powiedziałam KONIEC! Mam dośc! mała wisi na mnie przez 30 min a potem jeszcze to nocne pobudki! Mała płakała przez godzinę a ja razem z nią. Ale się udało. Następnego dnia Julka zaraz po odłożeniu do łóżeczka zamknęła oczy i zasnęła. Bylam w szoku...poleciałam do sklepu po wino i się napiłam! :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwiatuszek81
Daffodil
Kwiatuszek81
No ja własnie próbowałam z herbatkami i wodą- i tak do 1-2 ej jeszcze jakos wytrzymała a potem oczy otwierała i płacz ....

U nas też płacz był, ale ja to jestem menda uparta i jak już się za coś biorę, to nie popuszczam :hahaha:

hmy, no to ja w drugą stronę- dla tego też Julia śpi dalej z nami:):)
ale fakt padam już ze zmęczenia- w sumie to nie wiem co mnie trzyma

Dobre serce :)
Powiem Ci, że Kuba od zawsze spał w swoim łóżeczku, a jakoś tak niedługo przed skończeniem drugiego roku zaczęły się wędrówki do nas. I z takim pięciomiesięczniakiem to się rewelacyjnie śpi w porównaniu do spania z dwulatkiem, który ładuje się w sam środek, przy okazji zasadzając Ci kopa w żołądek, a potem przez resztę nocy wierzga i skopuje z Ciebie kołdrę :)
I w sumie miał takie okresy, że przez dwa tygodnie przyłaził codziennie, potem przez kolejny miesiąc spał u siebie i ostatnio trochę pod włos go wzięliśmy, że już nie wypada, żeby taki duży przedszkolak z rodzicami spał, no i jakoś się na razie powstrzymuje...
Tylko czasem o trzeciej w nocy ze swojego pokoju wrzeszczy: 'czy już jest rano????!!!!', bo mu powiedzieliśmy, że rano jak najbardziej się może do nas ładować na przytulasy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cancer2786
Kwiatuszek81
Daffodil

U nas też płacz był, ale ja to jestem menda uparta i jak już się za coś biorę, to nie popuszczam :hahaha:

hmy, no to ja w drugą stronę- dla tego też Julia śpi dalej z nami:):)
ale fakt padam już ze zmęczenia- w sumie to nie wiem co mnie trzyma

Kwiatuszku moja Julka od tygodnia dopiero zasypia sama w swoim łóżku. Do tej pory zasypiała tylko i wyłącznie na rękach. Czasami trwało to 15 min a czasami 30. Pewnego wieczoru powiedziałam KONIEC! Mam dośc! mała wisi na mnie przez 30 min a potem jeszcze to nocne pobudki! Mała płakała przez godzinę a ja razem z nią. Ale się udało. Następnego dnia Julka zaraz po odłożeniu do łóżeczka zamknęła oczy i zasnęła. Bylam w szoku...poleciałam do sklepu po wino i się napiłam! :)

:brawo:
Wino w pełni zasłużone :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nie potrafię byc mendą czy do dzieci czy do dorosłych jestem miękka jak dobrze zurzyta gąbka 36 2 24
Choc czasem mam do siebie o to żal... i po fakcie myslę soboe trzeba było jej powiedziec albo trzeba było zrobic ale jak przychodzi co do czego to miekka jestem. Jakby to powiedziec z ciętą ripostą się wogóle nie znamy...:no1:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość puszek

witam,

przepraszam, że się wtryniam (znowu :Oczko:), ale jeśli pozwolicie dołączę do Waszego grona.

Obecnie ważę 2 kg więcej niż przed porodem, 56 kg przy wzroście 165. Nie jest to dramatyczny rezultat, nie mniej jednak w międzyczasie ważyłam już 52 i to waga, z którą czuję się najlepiej.

Od poniedziałku, od pierwszego, od października (a lubię ten miesiąc szczególnie) zaczynam nowy etap. Idę wreszcie na zajęcia, ruszam z jakimiś ogranicznikami żywieniowymi i liczę na utratę kilku kg, ale przede wszystkim na zrzucenie brzucha, który w zasadzie nigdy nie był taki, o jakim każda marzy :smile_move:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cancer2786
A ja nie potrafię byc mendą czy do dzieci czy do dorosłych jestem miękka jak dobrze zurzyta gąbka 36 2 24
Choc czasem mam do siebie o to żal... i po fakcie myslę soboe trzeba było jej powiedziec albo trzeba było zrobic ale jak przychodzi co do czego to miekka jestem. Jakby to powiedziec z ciętą ripostą się wogóle nie znamy...:no1:

Eee tam, zasypiania na rękach oduczyłaś, więc nie taka całkiem zużyta ta gąbka :hahaha:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

puszek
witam,

przepraszam, że się wtryniam (znowu :Oczko:), ale jeśli pozwolicie dołączę do Waszego grona.

Obecnie ważę 2 kg więcej niż przed porodem, 56 kg przy wzroście 165. Nie jest to dramatyczny rezultat, nie mniej jednak w międzyczasie ważyłam już 52 i to waga, z którą czuję się najlepiej.

Od poniedziałku, od pierwszego, od października (a lubię ten miesiąc szczególnie) zaczynam nowy etap. Idę wreszcie na zajęcia, ruszam z jakimiś ogranicznikami żywieniowymi i liczę na utratę kilku kg, ale przede wszystkim na zrzucenie brzucha, który w zasadzie nigdy nie był taki, o jakim każda marzy :smile_move:

Puszku witamy Cię z największą przyjemnością :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daffodil
Cancer2786
A ja nie potrafię byc mendą czy do dzieci czy do dorosłych jestem miękka jak dobrze zurzyta gąbka 36 2 24
Choc czasem mam do siebie o to żal... i po fakcie myslę soboe trzeba było jej powiedziec albo trzeba było zrobic ale jak przychodzi co do czego to miekka jestem. Jakby to powiedziec z ciętą ripostą się wogóle nie znamy...:no1:

Eee tam, zasypiania na rękach oduczyłaś, więc nie taka całkiem zużyta ta gąbka :hahaha:

a no i jeszcze sierota "zużyty" nie potrafie poprawnie napisac. Przepraszam, ale te siedzenie w domu trochę rozumu odebrało... :lup:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a pisałam już Wam, że po karmieniu moje piersi zanikły? Nie że są wiszace albo jakieś inne ich po prostu nie ma. ...ojjjj mam chyba dzień na żale...
a co najsmieszniejsze chciałabym jeszcze jedno baby jakoś tak za 2 lata a potem znów to samo zrzucanie kg itd. Kobiece życie wcale nie jest łatwe :15_9_26:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość puszek

u mnie najgorzej z silną wolą
w zasadzie motywacji też nie mam wielkiej, ale sama dla siebie chciałabym wyglądać ładnie. Strasznie, ale to stRasznie jestem samokrytyczna w stosunku do swojej osoby.:kiepsko:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daaawno mniie nie było :whistle: Margolcia piiszesz jeszcze??? kwiatuszek? bo widzę same "nowe" mamki do zrzucania kg :)

W pn idę na konsultację żywieniową z pomiarami ,rozpiskiem diety na 15 dni i wizytami kontrolnymi do eksperta w żywieniu u nas w Gd :) na necie czytałam saaaame superlatywy ,trafiła się okazja więc idę ,pomierzy mnie, poogląda wyniki ,da po "dupie" to może w końcu coś we mnie ruszy


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cancer ja ci chętnie odstąpie z 3-4 rozmiary!!!!! u mnie po dwóch ciążach mam cyc o 4 rozmiary wiiększe :leeee:

puszek przybij pione ! u mnie też brak silnej woli najgorszy :lup: i czasobrak czasami jak małe tylko rączki, rączki starszakowi śniadanie zrobię a sama na szybko zjem ciacho albo batonika :whistle: no zero motywacji nawet foty sprzed ciąż mnie nie motywują :lup:


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość puszek

rorita ja pocieszam się patrząc na młode dziewczyny (nastki), którym spod kusych bluzek wylewają się tłuszcze, które mają chyba po 2 metry w biodrach (oczywiście w przenośni) i wcale się tym nie przejmują- to dla mnie to pocieszające i czuję się dobrze

ale jak idzie koło mnie 40-letnia kobieta, która też ma za sobą kilka ciąż a wygląda jak modelka- to ja też bym chciała:sofunny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cancer2786
a pisałam już Wam, że po karmieniu moje piersi zanikły? Nie że są wiszace albo jakieś inne ich po prostu nie ma. ...ojjjj mam chyba dzień na żale...
a co najsmieszniejsze chciałabym jeszcze jedno baby jakoś tak za 2 lata a potem znów to samo zrzucanie kg itd. Kobiece życie wcale nie jest łatwe :15_9_26:

Kiedy skończyłaś karmić? Bo one nie zawsze takie będą :)
Moje zaraz po zakończeniu karmienia też jakieś takie smętne były :hahaha: Ale z czasem ich stan się poprawił. Ćwiczenia na klatę też pewnie pomogły trochę. I balsamy ujędrniające też stosowałam, ale to raczej na poprawę samopoczucia niż dla efektu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...