Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kwiatuszek81

Wracanie do formy :):)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość puszek

"Pamiętajmy, że alkohol jest kaloryczny, jednak spożywany sporadycznie i w niewielkich ilościach, nie jest w stanie zaszkodzić naszej diecie. Musimy również uważać na to, aby apetyt, wywołany przez spożycie napojów wyskokowych, nie popchnął nas w stronę niezdrowego, tuczącego jedzenia. Najlepsze dla nas będzie picie czerwonego wina, które w odpowiednich dawkach dodatkowo poprawi nasze zdrowie."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

puszek
"Pamiętajmy, że alkohol jest kaloryczny, jednak spożywany sporadycznie i w niewielkich ilościach, nie jest w stanie zaszkodzić naszej diecie. Musimy również uważać na to, aby apetyt, wywołany przez spożycie napojów wyskokowych, nie popchnął nas w stronę niezdrowego, tuczącego jedzenia. Najlepsze dla nas będzie picie czerwonego wina, które w odpowiednich dawkach dodatkowo poprawi nasze zdrowie."

Oj Puszek :uff2:
na szczęście to był tylko jeden drink bez dodatkowych kalorii w postaci przekąsek.
A tak poza tym czuje się bardzo dobrze tzn. jem lżej i nie jestem taka ospała a dodatkowo mam poczucie że robię coś dla siebie.Trzymam się dalej, a w poniedziałek ważenie!

A jak u Was?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość puszek

Cancer2786
puszek
"Pamiętajmy, że alkohol jest kaloryczny, jednak spożywany sporadycznie i w niewielkich ilościach, nie jest w stanie zaszkodzić naszej diecie. Musimy również uważać na to, aby apetyt, wywołany przez spożycie napojów wyskokowych, nie popchnął nas w stronę niezdrowego, tuczącego jedzenia. Najlepsze dla nas będzie picie czerwonego wina, które w odpowiednich dawkach dodatkowo poprawi nasze zdrowie."

Oj Puszek :uff2:
na szczęście to był tylko jeden drink bez dodatkowych kalorii w postaci przekąsek.
A tak poza tym czuje się bardzo dobrze tzn. jem lżej i nie jestem taka ospała a dodatkowo mam poczucie że robię coś dla siebie.Trzymam się dalej, a w poniedziałek ważenie!

A jak u Was?

napisałam to raczej, by Cię uspokoić :)
Wczoraj byłam na parapetówce, wypiłam butelkę wina (i nie mam sobie tego za złe, bo piję 3 razy do roku), ale najadłam się właśnie przekąsek i jak przyszłam do domu, weszłam na wagę to sama nie mogłam uwierzyć. Rano 55 a po imprezie 57 :alajjj:

Od jutra koniec z takimi eksperymentami. Z resztą planuję ograniczyć zakupy żywieniowe, bo mam zwyczaj kupować więcej niż potrzeba i takim oto sposobem w tym miesiącu wydałam 2xwięcej niż zarobiłam :36_11_1:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:nie_mam_pojecia:

puszek
Cancer2786
puszek
"Pamiętajmy, że alkohol jest kaloryczny, jednak spożywany sporadycznie i w niewielkich ilościach, nie jest w stanie zaszkodzić naszej diecie. Musimy również uważać na to, aby apetyt, wywołany przez spożycie napojów wyskokowych, nie popchnął nas w stronę niezdrowego, tuczącego jedzenia. Najlepsze dla nas będzie picie czerwonego wina, które w odpowiednich dawkach dodatkowo poprawi nasze zdrowie."

Oj Puszek :uff2:
na szczęście to był tylko jeden drink bez dodatkowych kalorii w postaci przekąsek.
A tak poza tym czuje się bardzo dobrze tzn. jem lżej i nie jestem taka ospała a dodatkowo mam poczucie że robię coś dla siebie.Trzymam się dalej, a w poniedziałek ważenie!

A jak u Was?

napisałam to raczej, by Cię uspokoić :)
Wczoraj byłam na parapetówce, wypiłam butelkę wina (i nie mam sobie tego za złe, bo piję 3 razy do roku), ale najadłam się właśnie przekąsek i jak przyszłam do domu, weszłam
na wagę to sama nie mogłam uwierzyć. Rano 55 a po imprezie 57 :alajjj:

Od jutra koniec z takimi eksperymentami. Z resztą planuję ograniczyć zakupy żywieniowe, bo mam zwyczaj kupować więcej niż potrzeba i takim oto sposobem w tym miesiącu wydałam 2xwięcej niż zarobiłam :36_11_1:

Kurcze.... nie mogłam doczekac się jutrzejszego ważenia i zważyłam się dziś... i nic. Nic absolutnie nic się nie ruszyło :nie_mam_pojecia:
Ja już nie wiem co robię źle......może rzeczywiscie ten alkohol... ale to był tylko jeden drink. Może za mało wody pije? a doła złapałam :Kiepsko:
I jeszcze do tego jutro wracam dopracy po urlopie macierzyńskim.....


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cancer2786
:nie_mam_pojecia:
puszek
Cancer2786

Oj Puszek :uff2:
na szczęście to był tylko jeden drink bez dodatkowych kalorii w postaci przekąsek.
A tak poza tym czuje się bardzo dobrze tzn. jem lżej i nie jestem taka ospała a dodatkowo mam poczucie że robię coś dla siebie.Trzymam się dalej, a w poniedziałek ważenie!

A jak u Was?

napisałam to raczej, by Cię uspokoić :)
Wczoraj byłam na parapetówce, wypiłam butelkę wina (i nie mam sobie tego za złe, bo piję 3 razy do roku), ale najadłam się właśnie przekąsek i jak przyszłam do domu, weszłam
na wagę to sama nie mogłam uwierzyć. Rano 55 a po imprezie 57 :alajjj:

Od jutra koniec z takimi eksperymentami. Z resztą planuję ograniczyć zakupy żywieniowe, bo mam zwyczaj kupować więcej niż potrzeba i takim oto sposobem w tym miesiącu wydałam 2xwięcej niż zarobiłam :36_11_1:

Kurcze.... nie mogłam doczekac się jutrzejszego ważenia i zważyłam się dziś... i nic. Nic absolutnie nic się nie ruszyło :nie_mam_pojecia:
Ja już nie wiem co robię źle......może rzeczywiscie ten alkohol... ale to był tylko jeden drink. Może za mało wody pije? a doła złapałam :Kiepsko:
I jeszcze do tego jutro wracam dopracy po urlopie macierzyńskim.....

EEEE proszę mi sie nie dołować:36_1_11:

a ty puszek rewelka waga 55 to moja wymarzona i ulubiona hehe ale jeszcze sporo do niej


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnio4pe4904wit.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość puszek

Kwiatuszku przy jakim wzroście??

cancer jeden drink w moim odczuciu nie spowoduje wzrostu wagi ani nie zahamuje jej spadku. Pisałaś, że jak do tej pory sporo spadłaś, więc chyba wszystko jest ok. Mięśnie są cięższe niż tłuszcz i może póki co to ich ciężar powoduje, że waga w dół nie leci.
Co do urlopu to jak wnioskuję nie jesteś zadowolona. Oby zatem nie było tak źle. Może mile się zaskoczysz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daffodila do któego miesiąca karmiłaś Kubusia?Z tą wodą to było jak był na cycu?
Adaś nie lubi butli.Chciałabym podawać mu wodę ale go tą butelką jeszcze bardziej rozwścieczam...

Daffodil
A co do motywacji, to najlepiej motywują wyraźnie widoczne rezultaty :) No nikomu się nie chce męczyć, jak cały czas to samo na wadze. Ale jak już wskazówka rusza w dół, to u mnie wtedy większa moc i chęć :)

Mnie motywują czasami nowi koledzy w pracy :36_1_15:
Kwiatuszek81
mili17199
a moze zrobimy co tygodniowe wazenie i pomiar jako rywalizacje.

no ja to robie co poniedziałek Migotka miała mi wturować no ale:japan:

wiec który dzień???
taa miała mi wturować to żeś zniknęła jak kamień w wodę:36_2_43:

a tu widzę teraz ruch się zrobił:36_2_25:

To co jutro z rana ważonko?


" Dziecko jest księg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość puszek

Kwiatuszek81
EEE no Migotka cały czas jestem i kilka razy pytałam jak waga itd.???

puszek 170cm:)

właśnie, a ja mam 165

u mnie waga rano 56:ehhhhhh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale natłuczone tu dzisiaj, jutro nadrabiać będę, bo dzisiaj za mało czasu na doczytywanie :)

A tak z tego co widziałam, to ważenie zaplanowane na poniedziałek...
Ja się nie ważę z Wami, bo ja się odchudzam, ale nie po to, żeby schudnąć, tylko po to, żeby nie przytyć :hahaha:
Przy 170 cm ważę 59 kg i to mi pasuje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daffodil
Ale natłuczone tu dzisiaj, jutro nadrabiać będę, bo dzisiaj za mało czasu na doczytywanie :)

A tak z tego co widziałam, to ważenie zaplanowane na poniedziałek...
Ja się nie ważę z Wami, bo ja się odchudzam, ale nie po to, żeby schudnąć, tylko po to, żeby nie przytyć :hahaha:
Przy 170 cm ważę 59 kg i to mi pasuje :)

waga super:):)
ja przy 170 jednak wolę 57 -bo niestety przy 59 boczki jakieś mi wystaja
i jeszccze brzuszek jest wiec...:):)


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnio4pe4904wit.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwiatuszek81
Daffodil
Ale natłuczone tu dzisiaj, jutro nadrabiać będę, bo dzisiaj za mało czasu na doczytywanie :)

A tak z tego co widziałam, to ważenie zaplanowane na poniedziałek...
Ja się nie ważę z Wami, bo ja się odchudzam, ale nie po to, żeby schudnąć, tylko po to, żeby nie przytyć :hahaha:
Przy 170 cm ważę 59 kg i to mi pasuje :)

waga super:):)
ja przy 170 jednak wolę 57 -bo niestety przy 59 boczki jakieś mi wystaja
i jeszccze brzuszek jest wiec...:):)

Ja mam inną budowę niż Ty. U mnie już teraz żebra na wierzchu, za to zadek murzyński :hahaha:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

puszek
a od biegania np nie wyrabiają się łydki?

Puszek od każdego sportu się mięśnie kształtują trochę.
Ale jeśli chodzi Ci o takie łydki jak u kulturystów, to musiałabyś pół dnia codziennie biegać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...