Skocz do zawartości
Forum

Wrześnióweczki 2016


olinek93

Rekomendowane odpowiedzi

Witam i ja. u nas było rano minus 23. W nocy mieliśmy karmienie o 2 I 5:30, wstał o 7. Teraz ucina drzemkę. Milutka ja też trochę już ogarnęłam dom bo księdza mamy dzisiaj.
Ja po macierzyńskim idę na wychowawczy bo raz nie opłaca mi się dojeżdżać do pracy a dwa nie mam z kim zostawić. I tu paradoks bo mieszkamy z teściową ale za chiny nie zostawię jej dziecka dłużej niż na dwie godz.będziemy myśleć o drugim dziecku (mąż chce bardzo a ja też ale się boję )
Juz z rana wkur....mnie tesciowa bo mi narzuca co mam gotować na obiad, ja gotuje dla siebie i męża bo tescie i tak tego nie jedzą bo oni są starej daty i maja swoje widzimisie. Wiec po co mi się wcina. Powiedziałam mężowi że się wyprowadze do mojej mamy z małym bo nie wytrzymam jej dziamgania. tylko narzeka i obgaduje innych. Udaje wielce zapracowana a tylko parę kur ma i latem ogród. Z małym nie chce mi siedzieć jak ja musze coś zrobić tylko jak juz porobie to wtedy mowi ze juz może z nim posiedzieć. Boże dziewczyny co ja się z nią mam. Nie mogę za bardzo się rzucać do niej bo jednak u niej mieszkamy do czasu zakończenia budowy. Ale to pewnie jeszcze ze dwa lata potrwa. Eh....

[url://fajnamama.pl]http://fajnamama.pl/suwaczki/0biq621.png[/url]=http

Odnośnik do komentarza

Charlotte, no tak to już jest, że każde dziecko inne i co innego preferuje. Moja kuzynka miała fajny patent. Przekładała obrączkę z ręki na rękę w zależności od tego z której piersi ostatni raz karmiłam i wtedy nigdy się nie myliła.

Mama Joasi, życzę Twojemu mężowi szybkiej rekonwalescencji.

Calineczkamala -23? Nieźle!

Ja dopiero o 10:00 ślepia otworzyłam. Jak mąż w domu, to ja karmię w nocy, a on nad ranem, wiec mogę sobie trochę "pogarować" w łóżku :-)

Odnośnik do komentarza

Omg dziewczyny niedawno wstaliśmy. Spaliśmy wszyscy do 10:30. Nusia jak zasnęła o 21:15 tak spała ciurkiem do 5:00. Nakarmiłam ja na śpiocha i spała do 7:00. Kolejne karmienie i kupa. Potem obudziła się o 8:30 na kolejne karmienie spowodowane kupa. Tak się obsrala ze po uszy prawie. No i po przebraniu padła znowu i spała na brzuszku do 10:30. Teraz znowu się karmimy. Kupka już poszła s Nusia patrzy na mnie i śmieje michę Haha urocza :)

Odnośnik do komentarza

Czesc dziewczyny. Kurcze czym wiecej na raz mam do czytania tym ciezej mi napisac posta bo nie wiem do czego sie odniesc.

Mialam dzis jechsc z rodzinka mą cala do galerii na zakupy niby to tylko do samochodu ale zrezygnowalam bo.malej cos w nocy w nosie chrobotalo a w sklepach pewnie multum ludzi a mialam bedzikowe wydac na nowa garderobe bo stare ciuchy sa bleee a juz polowe kasy poszlo na zeczy codzienne\spozywcze.

Tak samo jak Wy jestem zakochana po uszy w swojej Zosi a balam sie tego bo jak sie opiekowalam moja siostrzenica to tylko patrzylam na zegarek kiedy siostra wroci a teraz ??? Jakos mi nie przeszladza ze jestem z nia 24\dobe.
Zawsze mnie rozczula jak w nocy przenosze ja do lozeczka wtedy jest tska slodka , wtulona we mnoe , taka bezbronna.

Rozszezac diete bedziemy kolo 6mca . hmmm ja jak.mam teraz miekkie piersi to mam manie ze malo mleczka mam.
Maz ostatnio cos mowil ze by sie kupilo cos na ksztalt termomixu zeby mozma bylo latwo i szybko gotowac zupki dla malej. Tak btw naprawde wspolczuje problemow z facetami moj ma wady ale jest wspanialy i bardzo dobrze sie dogadujemy ostatnio mielismy rozmowe o tym co w nas sie nam nie podoba a co podoba :).

Choinka mi soe sypie jak szalona chyba ne doczeka wizyty ksiedza.

Ehhh sama nie wiem i czym juz napisalam o czym nie to chyba juz koncze :)

http://www.suwaczki.com/tickers/km5srl68tmxs7z2t.png

Odnośnik do komentarza

Witam mamusie. Czy orientujecie się jak to jest? Bo z mężem planujemy dosyć szybko kolejnego dzidziusia. Chcemy zacząć się starać jeszcze przed końcem macierzyńskiego, żeby z urlopu przejść na l4 (bo nie mam z kim zostawić małego, a na prywatny żłobek nas nie stać). Jeśli się nie uda to pewnie pójdę na wychowawczy. I jak to jest, jeśli na wychowawczym zajdę w ciąże, to ZUS będzie mi wypłacał pieniążki jak na normalnym zwolnieniu kiedy chodziłbym do pracy? Czy dalej ciągnąłby się wychowawczy? Orientuje się któraś?

http://www.suwaczki.com/tickers/tb73l6d8be5v79y5.png

Odnośnik do komentarza

Markocyk moja koleżanka akurat jest w takiej sytuacji i powiedziała mi, że jak weźmiesz wychowawczy to już dupa. Jak zajdziesz w ciążę na wychowawczym to nie zamieni się na płatny l4. Więc ona planuje wziąć minimum wychowawczego czyli chyba 6mcy, żeby jak najwięcej płatnego L4 skorzystać. Nie wiem czy w miarę logicznie to napisałam...

wjwtbxz.png

Odnośnik do komentarza

Markocyk sprawa z wychowawczym wygląda tak, że nie możesz korzystać z L4. Jest jednak jedno rozwiązanie. W każdej chwili za zgodą pracodawcy możesz zrezygnować z urlopu wychowawczego i wrócić do pracy a później przejść na L4. Jeżeli dowiesz się, że jesteś w ciąży a masz dobrego pracodawce to możesz napisać wniosek o powrót do pracy, popracować chwilę i przejść na L4.

Odnośnik do komentarza

Jest dokladnie tak jak pisze Nikusia. Musialabys wrocic na chwile do pracy a potem dopiero na L4. Tylko nie wiem ile ta "chwila" musi trwać, czy ZUS nie wyznaczyl jakiegos okresu. Najlepiej z macierzynskiego od razu przejsc na L4 znaczy, ze musialabys zajsc w ciaze przed koncem macierzynskiego (ile tam wzielas, pol roku albo rok).

Dziewczynki powiem Wam, ze moj maz coraz bardziej mnie zaskakuje. W ciazy nie tulił jakos specjalnie brzucha i do niego nie gadal. Jak sie Staś urodził, to oczywiscie nosił go i tulił ale jakos tak nie widziałam w tym głębi. A teraz.. wraca z pracy to musi sobie ze Stasiem pogadac, mizia go, łaskocze, guga z nim, nosi i przytula, jak go karmie to nieraz mowi, ze żałuje ze nie moze miec z nim takiej więzi jak ja mam, kiedys siedzial przy komputerze to oglądał samochody, motory itp., a teraz to a to krzesełko do karmienia, a to czyta o najlepszych sankach dla dziecka, jak pojechalismy do fizjoterapeutki i kazała nam cwiczyc w domu to całe popoludnie czytał o tej metodzie Vojty, z ktorej są te ćwiczenia, ostatnio przysnął przed laptopem, ja patrze a on lampki nocne dla dziecka oglądał.. potrzebował chyba czasu zeby zaklimatyzowac sie w nowej sytuacji ;) jest super ;)

Odnośnik do komentarza

Środek miasta a chodniki nie odśnieżone. Tylko posypane piaskiem. Po pół godzinie spaceru czuję się jak po ćwiczeniach na poligonie. A nawet nie pchałam wózka. Wózek prowadził mój przyjaciel, kawał chłopa a i tak czasem miał trudności z wyjechaniem z zaspy. To dla nas oznacza przerwę w spacerkach, póki chodniki nie odśnieżą...

wjwtbxz.png

Odnośnik do komentarza

Mamo Joasi ja tak miałam jak karmilam ale ja sobie podraznilam laktatoren i mnie tak bolało jak mala ssala ze aż poplakiwalam przy karmieniu. Po dwóch dniach przeszło. Smarowalam mlekiem swoim.
Monika miałam wcześniej pytać ale tyle było tematów, ze zapomniałam zapytać A Twój mąż nie jest zazdrosny o przyjaciela??

[/url]]Tekst linka[/url]
http://suwaczki.maluchy.pl/li-72743.png

Odnośnik do komentarza

Hej laski ale mam dziś głupi dzień,przez te wczorajsze święto dziś rano wstałam i obudziłam dzieci do szkoły....ale cora była wściekła!!byłam pewna ze dziś poniedziałek
Mieliśmy księdza,przyszedł pomodlil się,wypij herbatkę,zjadł ciacho posiedzial pogadal i poszedł był ze 40 min.unas dziś w dzień -14 było pizgalo konkretnie a laska z takim nalenstwem sierpniowym spacerowala się i jeszcze miała odkrytą budke!!!!!
Dziewczyny słuchajcie noże któraś się orientuje czy szkarlatyna jest niebezpieczna dla kobiety w ciąży???bo moja koleżanka a zarazem sąsiadka jest w ciąży za miesiąc rodzi a jej dzieci mają szkarlatyne i biedna się stresuje o malenstwo

Odnośnik do komentarza

Rzeczywiście cisza na forum. Ciężko się zalogować serwer chyba przeciążony mimo wszystko. Właśnie uspilam Nusie. Biedna tyle się opłakała dopiero jak wyciągnęłam z szumisia to urządzenie co szumi i szumiało tak głośno to się uspokoiła w końcu, pociągnęła troszkę smoka, wypluła i zasnęła :) uff
Ja zaraz tez idę spać jakaś zmęczona jestem. Nusia ciagle dużo ulewa :( już mnie to mega meczy. Wszystko obrzygane dookoła. Kiedy się to w końcu skończy. Dzisiaj w kupkach zauważyłam sluz. Troszkę się zmartwiłam ale wyczytałam Że jeżeli to sporadyczne i kupa żółta to nic się nie dzieje. Gorzej jakby miała przy tym gorączkę albo wymioty i trwałoby to pare dni. Wtedy to wirus. Zobaczymy jak będzie jutro. Poza tym teraz znowu ten skok rozwojowy od 14-19 tygodnia. A my w środę kończymy 14 tydzień. Także pewnie się już zaczyna. Stad Nusia taka marudna i mało śpi w ciągu dnia. Zauważyłam tez u niej wzmożony odruch moro. Myślałam Że już będzie zanikał. Chwile go nie było a teraz znowu...

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...