Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Koraliczek

Skarby Październikowe 2017

Rekomendowane odpowiedzi

Mój klusek je w dzień co 2-3 h mleko z piersi. Plus słoiczek na obiad, czasami na drugie śniadanie kaszkę jaglana/manna z bananem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Atram
Piękne fotki. Żałuję, że takich sesji nie było jak moje starszaki były małe, teraz czuję się za staro na takie rzeczy :-))

Wurgi
Liczę na to, że nie będą mi kazali tłuc się tak daleko tylko po to, żeby termin wyznaczyć. Znalazłam dziewczynę z mojego miasta, która tam była i na jednej wizycie wszystko ustalono. Na to liczę....

Może nieprecyzyjnie się wyraziłam. Miałam raczej na myśli Twoje odczucia, że aż tak Ci ten problem nie przeszkadza, skoro jeszcze brak Ci mocnego przekonania, że chcesz tego zabiegu :-)) skoro Cię zakwalifikowali to na pewno nie bez powodu, w to nie wątpię :-)) doktor u nas mówił, że robi ten zabieg w znieczuleniu ogólnym. Przy cc miałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Fakt, okropny był potem ból brzucha, ale ja po części składam to to na karb mojego negatywnego nastawienia do cc, bardzo się przed tym broniłam.
A w tym zabiegu pokładam nadzieję na koniec pytań, czy jestem w ciąży... Więc może będzie lepiej?


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

Czy są jakieś napoje energetyczne dla karmiących ? ;) Normalnie jadę na oparach tak jestem fizycznie wyczerpana.
Dzisiaj to masakra z zasypianiem co jestem jedną nogą w łazience to płacz a ostatnio wieczorami tylko rączki mamy się liczą :(

Jutro Dzień Dziecka prezenty kupione ? ;) Ja mam nadzieję, że prezent nieco odciąży moje ręce ;)

Wczoraj Franek siedział w łóżeczku i uderzył się główką w przewijak, oczywiście w najgorsze miejsce. Od ponad miesiąca już nie miał wyczuwalnego wgłębienia a po uderzeniu powstał dołek. Spanikowałam i oczywiście płakałam dłużej niż Franek. Pojechałam do przychodni, ale było przed 18 i już mnie nie przyjęli (wkurw), więc pojechałam na SOR. Lekarz mu wymacał główkę myślałam, że rozgniecie i powiedział, że od uderzenia w przewijak nic nie mogło się stać (mówię, że stelaż przewijaka jest twardy z drewna) to usłyszałam, że mam się nie martwić tylko dać mu pić, bo gorąco i pewnie się odwodnił. Wiem, że ciemiączko może się zapaść przy odwodnieniu, ale nie w sytuacji, kiedy już jest zasklepione. Poza tym chwile wcześniej głaskałam Franka po główce i na pewno bym wyczuła taki dołek zwłaszcza, że już dawno nie ma.
Może panikuję za bardzo, ale jutro na pewno pójdę do lekarza, żeby jeszcze ktoś inny obejrzał.

Migot ja często biorę Franka nad ranem czasami w środku nocy jak przekroczy limit pobudek ;) i też rano budzimy się z mężem na krawędziach a Franek książę rozłożony ;)

Atram widzę, że Twój też miłośnik cycusia często się karmi ;)

Magda jak Mały lepiej, czy byłaś u lekarza ? Ja się cieszę, że Franek wyszczepiony bez powikłań i do października mamy spokój ze szczepieniami.

Peonia nie wiem, czy uda Ci się na wizycie od razu ustalić termin. Mi lekarka powiedziała, że teraz mają limit wyczerpany i dopiero od października będą ustalane terminy. W recepcji byłam świadkiem kilku sytuacji, kiedy ktoś chciał się zapisać np. na badanie to kobieta mówiła, że teraz nie ma możliwości zapisy dopiero od jakiegoś tam terminu. Chyba, że „przyjezdnych” traktują inaczej.

Pani Żoo i Tyśka to gdzie zaginęły ? :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny.
Tak jak i u Was u mnie coraz mniej czasu. Niunia już siedzi, lata na czworakach po całym mieszkaniu a ja za nia bo Kozunia chce juz wstawac, wiec łapie łapusiami łóżeczka, stoliczka kawowego i naszej kanapy i probuje wstac. Na kanapie jak ja puszcze ( na rozłożonej oczywiście) to w 2 minuty jest przy ściane i probuje wstac ostatnio nawet jej sie udało ale jej nie pozwoliłam za długo.
Anusia wstaje o 6.45. Potem ok 9 karmimy piersia i idzie spac, czasami aż na 15 minut:) a czasami nawet na 1 godz. Ok 10-11 je kaszkę z babydream ( malinkowo truskawkowa i bardzo jej smakuje). Potem mleczko i czasami zupka ze słoiczka. Znowu mleczko i czasami deserek ok 17 ( jeżeli nie zje zupki). I do końca juz mleczko. Najbardziej lubi mleczko ale w tym tyg nawet na nie, nie ma ochoty ale to chyba przez pogodę. Za duszno jest i Dzidziuś mój szaleje. Aniunia lubi chrupeczki kukurydziane, misiokopty, biszkopty, jak jem loda to tez chce, bita smietana mmmmm, jogurt naturalny mmmm, a wczoraj dostała wafelka z loda i dalam jej troszke loda wlasnej roboty jak byscie zobaczyli tego perszinga normalnie 5 sekund i loda nie ma a Ania uchachana. Jak katarynka mała mówi tatatata więc chyba pierwsze słowo to bedzie Tata.
Ostatnio mamy problem z katarkiem i Malutka nie była szczepiona. Dopiero w przyszlym tygodniu wybiorę sie do lekarza i prawdopodobnie zaszczepimy ja. Ale sprawdzimy jeszcze nosek. Caly czas mam wrażenie że ma katarek, ale probuje sciagnąc sopelkiem i czysto. Nadal jestem łysa :) a raczej bogata we włoski ok 2 cm :). Jestem łobuziara i najchetniej spedzam czas na Mamusinych rekach. Łóżeczko to juz tylko do spania i czasami z rana. Nie mam czasu czasami nawet sie wykąpac rano. Kawa to juz tylko zimna a sniadanie jem ok godz 11- 12. Malutka robi z Mamusia wszystko, zreszta nie bardzo moge ja sama nawet na podlodze zostawic bo nie daj bog se cos na siebie zrzuci albo o kant szklanego stolika kawowego sir uderzy :(
W ostatnim czasie co chwilke sa jakies ciuszki w lidlu i Aniunia ma juz zapas bodów na kr rekaw na całr lato i na dl rekwa na jesien. Od poniedzialku beda lniane rzeczy wiec znowu pójde polować bo sukienusia mi sie podoba. Nosimy juz rozm uwaga 80 :).


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A sukienusie nawet rozm 86 bo 80 sa za krótkie. Na dzien dziecka jeszcze nic Aniuni nie kupilam ale obliczajac ile wydalam na nia w tym miesiacu to chyba na prezenty na dzien dziecka na kolejne 2 lata :). W tkmax jest tyle pieknych rzeczy na Aniunie i nie tylko :) nadal nie kupiłam krzeselka do karmienia. Ale juz sie zdecydowalam tylko nie mam kiedy jechac do sosnowca ewentualnie zajrzec do sklepu w Tychach czy sa choc na stronie nie widziałam.


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magdalenaa92

Hej dziewczyny
Wirgi
Nie bylam z Malym u lekarza bo zauwazylam ze powoli mu sie wezly zmniejszają. A u nas prawdopodobnie to byla trzydniowka. Trzy
dni temperatura a teraz go wysypalo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Wirgi wyobrażam sobie Twoje przerażenie i zmartwienie. Podejscie iście kanadyjskie. Nogi ma, ręce i głowę na miejscu tzn., że ok. Ja czytałam o ciemiączkach, ale żaden lekarz nigdy tego nie sprawdził. Usg bioderek tutaj się nie robi, lekarz na oko ocenia czy jest problem.
W przyszłym tyg lecimy do PL to pójdę do pediatry żeby zbadał i obejrzał Melkę.

U nas od 2 dni skwar, można umrzeć.
Byłam u lekarza z Melką bo podejrzewam ze znowu może mieć zapalenie ucha i trafił mi się lekarz taki beznadziejny, że porażka. Nie potrafił zaglądnąć Jej do ucha, a Ona tak płakała. Miałam mu ochotę przy..... I jeszcze się głupio cieszył, że jaka Ona wrażliwa ! Palant.

Tyśka to Ty żyjesz ;))))))))))). Ania na zdjęciu z Tobą to taki diabełek, ma w oczach błysk małego psotnika. Melka to ma tyle wlosów na głowie, że na 1sze urodzinki to będzie jakaś fryzurka ze spinkami i gumkami.

U nas 7 mcy i 2 dni i zaczęła wkładać sobie palca od stopy do buzi. Wczoraj sobie językiem lizała paluszka i się śmiała z tego. Mamusia to cały Jej świat, a tatek niby istnieje, a jakby go nie było.

Teraz przechodzimy jakiś kyzys spaniowy. Jest śpiąca, a nie może zasnąć i się męczy. Próbuje się turlać i ćwiczy cały czas pozycję na czworakach. No i pełza do tyłu i zaczęła coś tam pod nosem sobie gadać. Ale w wozu to nadal jest mega poważna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My tez jeszcze nie raczkujemy a dziś równe 8 miesięcy nam przybiło. Pozycje do raczkowania już dawno opanował i buja się na rozpęd ale ostatecznie pupa spada na podłogę i dalej się czołga jak rak do tylu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najmłodsze dziecko w gromadce melduję ze robi pierwsze kroczki w raczkowaniu. Pochłania wszystko co mama da do jedzenia. Czasami się jeszcze krztusi, ale udaje się wszystko opanować. Mama czuje się fatalnie. Mdłości nie ustępują. Zaczynam się przyzwyczajać do myśli o kolejnym dziecku. Oby tym razem była dziewczynka hehe


https://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hmxofz3q9.png

https://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5eopz9vbnp.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc Mamusie, nasza malutka też się szykuje do raczkowania cały czas ćwiczy, ale na nóżkach chyba bardziej by chciała bo ciężko ją położyć, nogi sztywne cały czas ma. Starsza miała 8 miesiecy i 7 dni jak zaczęła raczkowac, każde dziecko ma swój czas, niedługo będziemy biegac za lobuzami bo wszędzie wejdą i będziemy tesknily za czasami kiedy leżały . Mój mąż wziął sobie tydzień taciezynskiego i wybraliśmy się ze znajomymi do Zakopanego na 4 dni, byliśmy na termach, mała płakała, chyba mąż za szybko ja do wody włożył i się wystraszyla, trochę popłakałam ale w koncu się uspokoiła i się podobało, starsza szalała od razu. Malutka dalej nie chce jeść ale jak starsza jakiegoś wafelka jej da albo batonika to je bardzo chętnie nawet się nie krztusi. Wodę pije bardzo chętnie. Pozdrawiamy


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098ribf18d4fc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Atram89
My tez jeszcze nie raczkujemy a dziś równe 8 miesięcy nam przybiło. Pozycje do raczkowania już dawno opanował i buja się na rozpęd ale ostatecznie pupa spada na podłogę i dalej się czołga jak rak do tylu.

Melcia też tak zawzięcie ćwiczy.
Buźkę ma zamkniętą na 4 spusty. Ciężko tam się wcisnąć z łyżeczką. A rozgadała się panienka, że hej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Mamusie, melduję że zaczełyśmy raczkować chyba ten pobyt dobrze jej zrobił. Również się strasznie rozgadała, Wola mama, baba, tata, tatuś, oczywiście tata było pierwsze co powiedziała więc mąż jest zachwycony. Jak jest głodna to wola am. Muszę obniżyć łóżeczko bo się podciaga i wstaje. Te dzieci szybko dorastają. Pozdrawiamy


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098ribf18d4fc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny

My Dzień Dziecka spędziliśmy na SOR, ponad 4 godziny. Franek szybko został przyjęty, ale później musieliśmy 3 godziny czekać na konsultację. Oprócz lekarki, która nas przyjmowała to wszyscy mnie traktowali jak wariatkę, bo przecież to normalne, że dziecko w tym wieku ma otwarte ciemiączko a moje tłumaczenia, że już od jakiegoś czasu dołek w tym miejscu był niewyczuwalny większość taktowała jak wymysł. Baba, która robiła usg (wygląd, zachowanie Krystyna Pawłowicz) wyskoczyła do mnie, dlaczego dopiero dwa dni po urazie się pojawiam, odpowiedziałam, że od razu pojechałam na SOR, ale zostałam zignorowana a ona do mnie i słusznie, bo ciemiączko zarastał koło 9 miesiąca. Pokazuje po raz trzeci jak trzymać głowę, ściska tak, ze Franek wygląda jak karp, mówię jej, że wystarczy jak raz pokaże a ona znowu aż się Franek rozpłakał a ona widzi pani płacze to jest zdrowe dziecko. Usg wykazało, że przestrzeń przymózgowa w okolicy ciemienia poszerzona o ok. 7-8 mm, szczelina podłużna mózgu w odcinku przednim 6-7 mm, podobno niezwiązane to z uderzeniem, ale nikt nie wyjaśnił dlaczego tak jest. Musieliśmy czekać aż zjawi się neurochirurg i zdecyduje, czy Franek zostaje w szpitalu, czy tylko kontrola za jakiś czas. Na szczęście okazało się, że możemy iść do domu, za 4 tygodnie znowu usg. Wypis robiła jakaś młoda s… to, w jaki sposób się odnosiła do ludzi to jakaś masakra. Wyskoczyła z tekstem, ze nikomu nie poleca medycyny, bo szkoda zdrowia. Miałam jej powiedzieć, żeby zrobiła kurs na wózki widłowe i zmieniła branżę. Już wychodzę z gabinetu a ona a ile wy tu jesteście mówię, że jakieś 4 godziny a ona to on pewnie nic nie pił i od odwodnienia mu się zapadło. I jeszcze pytanie, czy tak codziennie mu głowę badam, że wiem, jaką miał przed uderzeniem. Nie chciało mi się odpowiadać wystarczy, że myję codziennie ciężko by było nie wyczuć, że jest taki dołek. Normalnie mi się wyć chciało jak na każdym kroku ktoś próbował mi udowodnić, że sobie coś uroiłam :((( Nie wiem jak tacy ludzie mogą pracować w szpitalu dziecięcym.
Teraz żyję w ciągłym stresie i zastanawiam się co pokaże kolejne usg :(


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas pierwszy raz problemy z kupa :/ martwi mnie to strasznie bo starsza cały czas jeszcze ma problemy i tak bardzo bym chciała żeby Oli się tak nie męczył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Atram89 jak moja starsza córka miała problemy z kupą ktoś polecił nam Duphalac od razu pomogło i już się nie męczyła.


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098ribf18d4fc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doti89 próbowaliśmy już wszystkiego. Obecnie jest na dicopeg junior. Miała robiona cała diagnostykę włącznie z rtg z wlewe doodbytniczo. Jest pod kontrola gastrologa dziecięcego od 4 miesiąca. Dlatego tak się boje bo Oli do tej pory robił książkowe kupki a teraz odkąd wprowadzamy stałe pokarmy zaczyna robić twardsze i ewidentnie się meczy :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Mamusie, co tu taka cisza? Wszystkie zajęte maluchami. Ostatnio małej zaczęły ropiec oczka aż rano nie mogła otworzyć, lekarka przepisal jej kropelki i przeszło ale ciężko było jej je wkropic. A ja się nabawilam zapalenia ucha, mam zatkane, słabo na nie słyszę jeszcze mi zaczęło szumiec , krople nic nie pomagają dobrze ze jutro idę jeszcze raz do lekarza to może coś innego przepisze. Malutka tak śmiga po podłodze że szok myślałam że na płytkach jej będzie gorzej ale nic jej nie zatrzyma. Umie się fajnie zabawić sama, tylko muszę jej pilnować bo na schody idzie. Muszę mieć wszystkie buty pochowane bo do buzi wkłada, najlepsza zabawka by była. A Wy jak się czujecie? Dzieciaczki zdrowe? Pozdrawiamy


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098ribf18d4fc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...