Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Koraliczek

Skarby Październikowe 2017

Rekomendowane odpowiedzi

Wirgi
To może dobrze, że nic nie wyszło.
A może to są jakieś spastyczne skurcze mięśni. Może magnez albo nospa by pomogły.
Skoro w innych narządach są kolki to niby czemu nie w piersiach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stravidalius

żoo
Wirgi
To może dobrze, że nic nie wyszło.
A może to są jakieś spastyczne skurcze mięśni. Może magnez albo nospa by pomogły.
Skoro w innych narządach są kolki to niby czemu nie w piersiach.

W piersiach nie ma mięśni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A komórki mioepitelialne? A do tego mięśnie sutka?
Mleko nie wypływa sobie od tak tylko pod wpływem mechanizmu uwalniania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stravidalius

Pierś to jest gruczoł. Zresztą pierś jest największym gruczołem skórnym człowieka zwany mlekowym. Składa się ze:
Tkanki tłuszczowej
Płatu ciała sutka
Brodawki sutkowej
Otoczki brodawki sutkowej
Przewódu mlecznego
Ciała tłuszczowego sutka
Więzadła Coopera
Gruczołu Montgomery'ego

Jestem na IV r. medycyny i do tej pory nie słyszałam o mięśniach w piersi. Może na V dowiem się czegoś nowego;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To odsyłam do fizjologii i histopstologii. To chyba pierwszy rok.

Sugerujesz, że naczynia w piersi nie posiadają warstwy mięśniowej. Brodawka też nie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stravidalius

Wirgi, może zapytaj lekarza przy kolejnej wizycie czy w piersiach są mięśnie i czy mogą powodować ból.
Napisz co Ci odpowiedział jeśli możesz.
Spróbuj też zbadać poziom progesteronu i kortyzolu.
Żoo, a Tobie życzę więcej luzu bo strasznie się spinasz haha.
Nie mam ani czasu, ani ochoty przekonywać nikogo do swoich racji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Tyśka gdzieś zaginęła ?

U nas po jedzeniu bez problemu kaszki, marchewki, ziemniaczka, dyni nastąpił kryzys. Melka zacisnęła ustka i nic się przez nie nie przeciśnie. Nawet kaszki nie chce juz jeść. Mleko też Jej ciężko wchodzi. Fasolka zielona okazała się być potworem. Ze słoiczka jadła, a dla mnie to niezly syf był więc stwierdziłam, ze zrobię Jej sama no i nie da rady. Jutro kalafior, a potem brokuł w kolejce i fasolkę żółtą spróbujemy. Mam wrażenie, że zanim będzie jeść jakieś zupki z kilku składników to będzie kolejne stulecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witamy się i my,
Przez jakiś czas było mniej wpisów na forum i nie wchodziłam a potem znów ciężko było nadrobić. Dni są dość intensywne bo od rana praca, potem dom i maluszki. Co do Olisia to nadal jest dzieckiem aniołkiem. Cieszę się każdym dniem bo nie liczę ze to może trwać wiecznie. Mamy już dwa żeby i druga Gorna jedynka na finiszu. Co do rozszerzenia diety to coraz ładniej wcina ale na raz to max pół małego słoiczka. Coraz mniej śpi w dzień. Turla się, pełza do tylu. Do siedzenia jeszcze daleko ale pozycje do raczkowania już przyjmuje. Serio Oliś jest niesamowicie pogodnym dzieckiem i od obudzenia do zaśnięcia uśmiech nie schodzi mu z buźki. Co do mojej starszej księżniczki to różnie. Tez jest wspaniała ale ostatnio miała pierwszy atak furii. Postaram się być już na bieżąco. Pozdrawiam serdecznie

monthly_2018_05/skarby-pazdziernikowe-2017_67392.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z okazji dnia mamy zrobiłam sobie prezent: sesje w specjalnej stylizacji mama córka ale mój mały mężczyzna tez się świetnie wpasował ;)

monthly_2018_05/skarby-pazdziernikowe-2017_67394.jpg

monthly_2018_05/skarby-pazdziernikowe-2017_67395.jpg

monthly_2018_05/skarby-pazdziernikowe-2017_67396.jpg

monthly_2018_05/skarby-pazdziernikowe-2017_67397.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

I co tu znowu taka cisza ? Dziś Melka stała się posiadaczką 2 nowych zęboli. Hmmm. ...... myślałam, że następne to będą górne jedynki , a tym czasem to dolne dwójki. No cóż u nas to mało co jest książkowo. Takie trochę z zaskoczenia te zęby. Jedyne co to obie dłonie wkładała do buzi od Wielkanocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Dziewczyny jak wygląda u Was żywienie bąbli. Ja doszłam dziś do wniosku, że chyba musze zmodyfikować swój system.
Nie ma opcji żeby Melka zjadła mleko rano tzn 7-8. Ostatnio po namowie dietetyczki zrobiłam i ledwo 2x wypiła 40ml. Połowę mleka, które do tej pory kupiliśmy to wylalismy do zlewu i kurde ile można. Podobno dzieci z refluxem tak mają ,ze rano niechętnie jedzą. Melka od dawna nie je mleka rano, dopiero jak idzie na pierwszą drzemkę tj po 9 rano. Czyli najpierw daje Jej trochę kaszki 7-8. Potem najczęściej 9:30 mleko. Potem wstaje i zazwyczaj ok 11:00 warzywko jakieś. Najczęściej 12:30 mleko. Potem po 15:00 mleko. Potem 2 raz kaszka bo dietetyczka tak mi kazała i najczęściej 19:30 mleko. Potem jeszcze 2x w nocy je.
U nas nic nie jest książkowo. Melka się nauczyła jeść kiedy zasypia i w zasadzie ciężko Ją zmusić do zjedzenia mleka jak nie idzie spać. Musi być bardzo głodna. Nic na to nie poradzę. Jak mam do wyboru wcisnąć w Nią mleko na spaniu a ma nie jeść to wybieram opcje nr 1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wirgii

Cześć dziewczyny :)

Pół godziny pisałam i wszystko poszło w kosmos :((( Może wieczorem się uda, bo za dnia nie ma szans.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Franek je pierwsze mleko między 4-5, później koło 7, o 9 zawsze jest owsianka/jaglanka z dodatkami, koło 12 mleko, koło 14 tubka z musem/ owoce połączone z cycusiem ;) 16-17 obiad najczęściej 4-5 składników (już zostałam skrytykowana, że tak późno, ale nie zje wcześniej obiadu), 18 mleko, ok. 20 mleko. Tak naprawdę to tylko 3 razy konkretnie je mleko. Pije też wodę.


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. Mój Alan mleko je 0 6-7 pozniej kaszke tak ok 10-11 o 14 ma obiadek o 16 owoce i o 20 mleko. We wtorek bylismy na trzecim szczepieniu i bylam pod wrazeniem. Moje dziecko nawet nie zapislo ;) Wczoraj popoludniu chcialam wyjsc z Malym na spacer. A ze mieszkamy na 3 pietrze bez windy to najpierw wynioslam sobie wozek wrocilam po Malego. U nas przy wyjsciu z klatki jest podest, jak szlam z Malym zle noga stanelam i sie przewrocilam. Zdazylam sie tylko obrocic zeby czasem na dziecko nie spasc . Na szczescie Alanowi nic nie jest ale ja mam skrecona stope. Sina spuchnieta chodzic ledwo chodze. Nie wiem jak ja ogarne te moje dwa wulkany energii plus pies ktorego trzeba wyprowadzic na dwor :( a pomoc nie ma kto bo maz calymi dniami w pracy. a najgorsze jeszcze jest to ze w nd mamy komunie mojej chrzesnicy. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Magdalena dobrze, że mały cały chociaż szkoda, że Ty ucierpiałaś, ale też bym ratowała Melke koszem siebie. Jak już przeczytałam o podeścieto juz wiedziałam co będzie dalej.
U mnie jest 6 rano, Melka się rzuca już od 4-5.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

Przeczytałam sobie wszystko na spokojnie z ostatnich dwóch tygodni dużo nie było, ale zawsze fajnie przeczytać co u Was słychać :)

Franek budził się już 7 razy szalony ;) Bardzo był dzisiaj „rączkowy”, więc moje kończyny omdlałe ;) Jeszcze taka durna jestem jedyną wolną godzinę dzisiejszego dnia wykorzystałam na malowanie mebli zamiast leżeć do góry d… ;)

Anielica jak się czujesz ? Oswoiłaś się już z nową sytuacją :)

Doti dobrze widzę Twoja mała ma takie długie włosy ?

Natiz co w takiej sytuacji jakaś poważna rehabilitacja czy ćwiczenia w domu ?

MamaJG ile Twój pączuś waży ? :) Franek 9,5 i ciągle słyszę „jaki on duży” ;)

Stravidalius jeżeli tak Cię to nurtuje to będziesz musiał sama zapytać lekarza, bo ja się do żadnego nie wybieram w najbliższym czasie.

Atram super zdjęcia :)
Ja żałuję, ze nie mam żadnych ciążowych tzn. miałam mieć, ale akurat w tę niedzielę wody mi odeszły ;)

Migot, Melcia szaleje z zębami, żeby tylko chciała je używać do jedzenia ;)
Franek miała krótki bunt na obiady, ale już je normalnie. Owsianki / jaglanki na śniadanie to sobie nigdy nie odmawia ;)
Przestałam kupować słoiczki, bo się nie sprawdzały codziennie gotuję dla mojego księciunia ;)

Magda współczucia oby szybko przeszło.

Peonia tak ta lekarka też wykonuje plastykę. Jeżeli masz wizytę w czerwcu a zakwalifikują Cię do zabiegu to pewnie też umówią Cię na październik, żeby ustalić termin „krojenia”.

Zabieg mnie przeraża, bo przy cc nie do końca zadziałało mi znieczulenie poza tym długo zmagałam się z bólem brzucha.
Problem raczej poważny pewnie inaczej nie załapałabym się na zabieg. Od dziecka mam skoliozę jako dorosła osoba zaczęłam dbać o to, żeby mieć mocne mięśnie brzucha a teraz to wszystko żyje własnym życiem i przy okazji względy estetyczne, brzuch mi się zrobił wystający jak w ciąży i tylko czekam na jakieś gratulacje ;)

Żoo dobrze, że usg nic nie wykazało, ale wtedy myślałam inaczej miałam nadzieję, że wreszcie znajdę przyczynę.
Lekarz wymyślił, że może to żebra mnie od kręgosłupa bolą a wydaje mi się, że pierś albo w związku z tym, że mam duże piersi teraz dodatkowo obciążone to może jakiś ucisk… zaproponował tabletki na wstrzymanie laktacji…

A teraz „najśmieszniejsze” parę dni temu odstawiłam przeciwbólowe, żeby się zorientować kiedy ból jest największy, bo już nie pamiętałam i okazało się, że po karmieni. Zaczęłam przekopywać internet i trafiłam na jakieś forum z kilkoma wypowiedziami, które mnie naprowadziły na nowy trop. W jednym miejscu miałam brodawkę jakby białą stwierdziłam, że już gorzej nie będzie delikatnie przekułam igłą nic nie wyciekło, ale okazało się, że jest taka jakby sucha skóra. Kilka godzin po usunięciu ból minął. Myślę, że zatkało to kanalik i dlatego miałam taki potworny ból. Od 3 dni jestem bez przeciwbólowych, dzisiaj w nocy złapał mnie silny ból, zasklepiło mi się to miejsc po nakłuciu. Znowu nakłułam wypłynęło trochę mleka. 3 miesiące koszmaru bólu, który czasami sprawiał, ze miałam ochotę uderzyć głową o ścianę, żeby się „znieczulić”, faszerowania się antybiotykami, przeciwbólowy przez takie coś.
Widziało to 2 rodzinnych, 2 ginekologów, 1 położna wszyscy stwierdzili, że tak mi się zrobiło od karmienia, ale na pewno nie jest to przyczyna bólu… niech się cieszą, że nie mam dostępu do broni ;)

Musze zrobić aktualizację Franek obudził się już 10 razy a ja 2 razy zasnęłam, czas kończyć wywody ;)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Stravidalius

Wirgi

Stravidalius jeżeli tak Cię to nurtuje to będziesz musiał sama zapytać lekarza, bo ja się do żadnego nie wybieram w najbliższym czasie.


Źle mnie zrozumiałaś, mnie nic nie nurtuje.
Cieszę się, że ból minął. Życzę dużo zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Wirgi rewelacja, że udało Ci się zdiagnozować przyczynę. Szkoda tylko, że sama musiałaś do tego dojść. W takich sytuacjach człowieka szlag trafia bo chodził do lekarzy i to Oni powinni na to wpaść. Mam nadzieję, że już teraz ból da Ci spokój.

Melka ma humory i raz rzuca się na jedzenie, a raz usta zaciśnięte i nie da rady. Ja juz też doszłam do wniosku że wolałabym codziennie Jej sama przgotować jedzenie, ale musiałabym kupić blender ręczny. A okazuje się ,że chyba jednak przeprowadzamy się do Europy więc nie ma sensu kupować bo to inne wtyczki, itd.

Wirgi jak robisz te owsiakę dla Franka ?

Ja Melki już nie noszę tak dużo bo nie mam siły. Ma na pewno 8 kg, ale to jakiś czas temu Ją ważyłam. Jeździmy po domu wózkiem.

Dziś w nocy to Nam dała wycisk przestraszny. Ten dzień będzie chyba najdłuższy w całym moim życiu.
Zastanawiam się czy by nie dawać Jej takiego specyfiku na sen. Moja bratowa dawała mojej bratanicy i w końcu wszyscy spali. Ja już mam dosyć. Jak walnie o szczebelki w nocy to taki hałas, że masakra. Jedyne pocieszenie, że w dzień spanie się Jej poprawiło i śpi 1-2 godz x3. Ale też nie zawsze bo czasami 30 min. Nie wiem jak to możliwe, ale zęby teraz Jej nie dokuczają tak jak za pierwszym razem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Migot :)

Na szczęście ból nie powraca, dzisiaj przez chwilę miałam ale delikatny. Muszę poszukać sensownego doradcy laktacyjnego, żeby sprawdzić, czy nie trzeba tego mocniej nakłuć.

Ja nie używam blendera, rozgniatam widelcem tak żeby były grudki. Papka się nie sprawdzała. Owoce, naleśniki, makaron itp. dostaje w małych kawałkach. Generalnie Franek jest ogromnym smakoszem, próbował już prawie wszystkie grupy produktów jak do tej pory tylko po zjedzeniu banana miał niepożądaną reakcję.

Płatki owsiane/ jaglane/ orkiszowe gotuję kilka minut razem z suszoną śliwką/ morelą/ rodzynkami, dodaję trochę musu owocowego lub rozgnieciony owoc/ dynię/ awokado, czy co tam akurat mamy. Z obiadami jest tak samo, jeżeli my jemy np. rybę to Franek też tylko wersję bez soli/ przypraw.

Co to za specyfik na sen, ja bym się chyba bała podawać coś takiego. Franek jak się przewraca na brzuch to też czasami zderzy się z łóżeczkiem i budzi z krzykiem.

Dobrze, że wracacie do cywilizacji tzn. Europy ;)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Wirgi Melka grudkowej konsystencji nie lubi. Nie chce jeść i ma odruch wymiotny. Kupiliśmy krzesło do karmienia w końcu i jest zachwycona. Wcześniej miałam takie siedzisko, które kupiłam jak miała 3 mce i nie mogłam karmić Jej na rękach bo chciała pierś. Wierciła się w nim i myślę że było Jej nie wygodnie. Kupiłam z Ikei nowe jakieś. Podobało mi się jedno ale kosztowało 400$. Za dużo. Jakby kosztowało z 200$ to bym tyle zapłaciła.

Melka od 3 nocy tak swiruje, że ledwo żyjemy. Nie wiem , może Jej gorąco jest spać. Spała w krótkich pizamkach przykryte cienkim kocykiem to całą niedzielę psikała. Żyje w strachu że będzie mieć 3 raz zapalenie ucha i kolejny antybiotyk.

Ja też nie czuje się dobrze z tym żeby cokolwiek Jej dawać na spanie , ale kurde człowiek w końcu chciałby trochę pospać. A dziś w nocy to mało co nie rozniosła łóżeczka. Jak śpi z nami to Ona zajmuje całe lozko a my z mężem na brzegach tyle żeby nie spaść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. A ja znowu sie martwie. ;( we wtorek bylam z Malym na trzecim szczepieniu (szczepionka skojarzona). W nd pon i wt. Mial stan podgoraczkowy, raz wieczorem skoczyla mu temperatura do 38.3. Mysle zeby ,szczepionka i od tego ta temperatura. Od wczoraj goraczki nie ma ale wyczulam powiekszone wezly w pachwinach po obu stronach (bardziej powiekszony jest po stronie gdzie dostal szczypionke) i jeden lekko powiekszony na glowie. Jak myslucie czy to tez moze byc efektem szczepienia? Narazie smaruje je altacetem i poczekam kilka dni . zobacze czy beda sie zmniejszać czy nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mojej znajomej dziecko po szczepieniu w szpitalu po porodzie miało powiększone węzły chłonne przez dwa lata mieli odroczone szczepienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...