Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Koraliczek

Skarby Październikowe 2017

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć Mamuśki:).
Forum nam całkowicie przymiera. Ja sama nawet nie zagladam codziennie bo nie mam czasu.
Malutka smiga po calym mieszkaniu. Nie nadążam za nia.
Doti myślałam że tylko moja córcia zachowuje się jak maly piesek i wkłada buty do buzi ;). Mogłaby całymi dniami gryźć buty swoje ale i do naszych sie zabiera, więc tak jak Ty chowamy je.
Staram sie codziennie chodzic z Malutka na spacerki, bo lepiej wtedy spi w nocy. W dzień odpukać w niemalowane ostatnio ma 2-3 drzemki tak ok 15-60 minut, zależy od dnia.
Teraz zasneła zobaczymy jak długo pośpi bo to jej 2 proba zaśnięcia dzisiaj.
Zaczełam ćwiczyć od poniedziałku i mam nadzieję że juz tak zostanie. Musze zrzucic tak 5-10 kg. Przedewszystkim musze stracić ten ochydny brzuch.
Otworzyłam również sklep internetowy na fb Just&Tom Kids. Miałam sprzedawać na zasadach działalności nie rejestrowanej ale chyba jednak w najbliższym czasie założę działalność i wtedy napewno będę miała również stronę internetową. Robię konkurs dzisiaj wiec zapraszam do polubienia i brania udzialu :). Zapraszam :).
Co u Was słychać? Pozdrawiam


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Hello :)

U nas górne jedynki w drodze, a poza tym dziś tj we wtorek 20 czerwca usłyszałam 3 razy mama od swojej małej dziewczynki :)))))))))))))

Polski klimat służy Melce niesamowicie. Śpi w dzień 2 x po 1-2 h, a i zdarzyło się 2 razy, że i 3 godziny. Wczoraj w poniedziałek spała w sumie 5 godzin !!! Nie poznaje dziecka swojego. Szok normalnie. Mogłaby jeszcze spać do 8:00 hahahaha. Najlepsze jest to, że w moim domu rodzinnym jest remont dachu i ogólnie jest hałas od 7 do 17 i Ona w tym hałasie tak śpi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Hej Wirgi ;)

Tak, ostatnie dni w PL. Byłam i co z tego skoro wrócę na zadupie i tam nie ma ani takich lekarstw a wytyczne polskich lekarzy nie będą respektowane przez kanadoli :(. Musiałabym mieć lekarza z PL non stop do dyspozycji, a leczenie czy prowaszenie na odległość to jak to może wyglądać. Poza tym co mi po poradach polskich lekarzy skoro nie będę mogła ich wprowadzic tam w życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hello Dziewczyny ;)
Meldować się po kolei co tam u Was słychać ?

U nas Melka rośnie. Mówi "mama", nie raczkuje nie chodzi, górne zęby w drodze. Strajkuje i nie chce za bardzo jeść. Kaszki różne zje, jak ma humor to owoce, ale już obiad to nie. Słoiczków nie kupuje bo tutaj to jest straszna ohyda, jak robie Jej sama to nie chce jeść- ani puree ani rozdrobnionych pokarmów.
Ciężka jest 9.2 kg. 30 lipca będzie mieć 9 mcy. Wg zaleceń powinna jeść 3x mleko na dobę, a je 6 razy w tym raz w nocy i nad ranem. Oczywiście kazano mi zlikwidować nocne jedzenie. Próbowałam dawać Jej wode, ale nie chce pić i nawet jak zaśnie to i tak potem za chwilę budzi sie i płacze. Na wieczór nie chce zjeść więcej tak żeby nie budzić się w nocy.

Stworzyłam potworka-przytulaska. Mama przez 24h nigdy się nie znudzi. Tylko ze mną chce być.

I tyle. Reszta zwyczajna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.
Forum reaktywacja :)
U nas z jedzeniem też rewelacji nie ma. Kaszkę zje jak ma chęć, zupki to może 3 łyżeczki, na szczęście owoce lubi. Woli jeść to co my, czyli zupełnie inaczej niż starszy syn, bo u niego papki rządziły. Poza tym mleka z butli nie akceptuje, cycus wg niego najlepszy. Tylko obawiam się co to będzie jak do pracy wrócę w październiku...
A poza tym Zębów już 7 w użyciu :) pełza już od jakiegoś czasu, a od niedawna też już raczkuje. No i klocek z niego nadal... Pewnie już 11 kg waży. Jutro idziemy na szczepienie, więc okaże się dokładnie ;)
Czekamy na kolejne relacje.


https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvx1hpddkvnmbq.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/tuwys90.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Mamusie:)
Nasza malutka już chce chodzić sama już stoi ale boi się zrobić ten pierwszy krok, z pchaczem zasuwa wszędzie, może wcześniej będzie chodzić niż starsza która miała 11 miesięcy ale się okaże, muszę cały czas pilnować bo spodobało jej się wychodzenie po schodach. Też woli jeść to co my, papki jej wogole nie smakowały kaszki wypluwa. Najbardziej jej smakuje kanapka z pasztetem i pomidorkiem :) duzo więcej zje niż starsza. I w dalszym ciągu cycus najpyszniejszy. Dzisiaj byłyśmy przekluc uszy bo znajoma otwarla salon. pozdrawiamy


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098ribf18d4fc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

MamaJG wow, 7 zebolcòw!

doti na zdjęciu dobrze widzę, że Twoja mała ma już większy fotelik ? Ja się zastanawiam czy już powinniśmy kupić nowy czy czekać. Ten aktualny jest albo do 13.6 kg albo 76 cm. Ma 74 cm więc jeszcze 2 teoretycznie.

Melka suchy chleb albo bułkę na to zawsze otworzy dziuba. Wczoraj drugi dzień z rzędu jadła, ale dopiero o 16. Wcześniej próbowałam dawać Jej owoce i nic. Potem zjadła kalafiora i jajko sadzone, a na deser zjadła połowę nektarynki.

Wczoraj też zostawiłam Ją w łóżeczku I schowała się za ścianę - zajęcia z samodzielności. Po minucie się wychylam a ten łobuziak klęczy na kolanach i wisi na poręczy łóżeczka.

Na spacerze jak widzi ludzi na rowerach to piszczy z zachwytu. W ogóle to wszytsko chce dotknąć co jest poza Jej zasięgiem. Cały czas tylko wyciąga ręce żeby ją wziąć i do kuchni żeby zaglądać w szafki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Migott ten fotelik jest większy bo mamy dwa samochody a nie chce nam się przekladac co chwilę z auta do auta. I ten jest akurat po kuzynie który z niego wyrósł. Ale jest jeszcze za duży bo jej nie wygodnie spać, głowa strasznie lata.
MamaJG no 7 zębów to bardzo dużo moja mała ma 2 na dole a reszta nie chce wyjść. Ale to lepiej bo mniej gryzie ;)


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098ribf18d4fc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To fakt, 7 zębów to juz coś, szczególnie jak dziabnie za cycek ;)
My też powoli musimy rozejrzeć się za fotelikiem, bo obecny jest już na styk.
Migot, widzę, że nasze dzieci mają podobne upodobania, mój też chleba lub bułki nie odmówi nigdy :D dziś dałam mu placuszka z kaszy manny to też wcinał.
Doti, szybka Twoja córcia, już zasuwa z pchaczem :)

monthly_2018_07/skarby-pazdziernikowe-2017_68546.jpg

monthly_2018_07/skarby-pazdziernikowe-2017_68547.jpg


https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvx1hpddkvnmbq.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/tuwys90.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Doti u nas 4 zęby, ale górne od mca dają znać o sobie. Widzę pod dziąsłami i 1 i 2. Zobaczymy kiedy się pokażą.

MamaJG, ale śmieszne ząbki na dole ;))))). I jakie równe. Melka ma jakieś krzywe, ale podobno to się wyprostowac ma z czasem. Pożyjemy zobaczymy.

Reszta Dziewczyn gdzie się podziewacie? ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :))))))

Forum ożyło jak fajnie :))) Może już tak zostanie :)))

Jutro napiszę co u nas, mam nadzieję ;) Też tak macie, że ledwo się dzień zacznie a już się kończy. Tyle rzeczy chciałabym zrobić a jak połowę mi się uda to sukces ;)

Jeszcze "niedawno" chodziłam z brzuchem a to już trzeba myśleć o Franka pierwszych urodzinach ;)
Postanowiłam sama zrobić tort a że nigdy nic nie piekłam to teraz ćwiczę w niedzielne popołudnia ;)))


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny :)
super fajnie że forum ożyło :) mam nadzieję, że tak zostanie :).

Ania ma nadal tylko 2 dolne zęby i z tego powodu to się nawet cieszę bo potrafi mi tak ugryźć pierś przy karmieniu że wyję z bólu. Najpierw pełzła, teraz raczkuje ( już chyba z m-c) , i od niedawna wstaje w łóżeczku i kojcu i chodzi przy szczebelkach dookoła.
Nadal jej nie przechodzi przez gardełko słowo "Mama", ciągle tylko "Tata" i "Tata", nawet ostatnio usłyszałam "gdzie" i "nie" haha, ale myślę że albo mi się coś uroiło albo to po prostu było gaworzenie z którego coś wyszło :).
Jeżeli chodzi o jedzenie, to mała je papki ze słoiczka ale najlepiej żeby coś w nich pływało tj makaronik, ryż, czy choćby ziemniak w małej kosteczce.Zupki przeze mnie robione nie smakują Ani :(. Słoiczka mi zje tak 3/4 więc myślę że nie jest źle. Zjada deserki ze słoiczków, musy owocowe te w tubkach to chyba każdy smak, kaszkę tylko z baby dream truskawkową ale nie za dużo i nie za często. Uwielbia banany i potrafi zjeść cały, ale nie mogę jej dać do rączki żeby jadła metodą blw bo się dławi, i "kroję" jej łyżeczką i daje jej małe plasterki . Je chrupki kukurydziane, biszkopty, dawałam jej już truskawki i malinki i uwielbia je ( prosto z krzaczka ). Ale najbardziej lubi jeść z mamy talerza ziemniaki w każdej postaci, po prostu na widok ziemniaka się trzęsie z zachwytu, tak samo reaguje na bułki, rogale, i wafelki do lodów. Ostatnio robiłam dorsza w piekarniku, potem z wody i zjadła dosyć sporo, choć bałam się jej dawać ze względu na możliwe ości.
Brakowało mi Waszych porad. A więc powiedzcie mi co mogą nasze dzieci już jeść? Chodzi mi konkretnie o mięso, czy podajecie już np pulpety z mielonej wieprzowiny czy lepiej z indyka?? Co z warzywami takimi jak pomidory, ogórek zielony, brokuły, kalafior, buraki? Co na kanapeczki na śniadanie dajecie?? Każdy co innego mi gada, że pomidora nie wolno bo zaszkodzi, albo ze można ale obranego ze skórki i już sama zgłupiałam. A co z jajkiem dajecie dzieciom??
Ani dawałam już spróbować lody i bardzo lubi, ale daje jej rzadko i tak ok 2 łyżeczek. Próbowała już jogurt naturalny, naleśniki suche, gofry, mięso z kurczaka pieczonego ale odrobinkę i jej smakowało, ale boję się o brzuszek. Mam mętlik w głowie, bo inaczej robiłam przy starszej córce teraz też inne wytyczne, siostra jeszcze co innego mi gada i wariuję.


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Hej Tyśka ;)

Fajnie, że Twoja Ania wcina słoiki. Jak byliśmy mc w PL to Melka też większość jadła tak Jej smakowało. Ja kosztowałam również i tez mi smakowało. Tutaj nie dość ze wybór ubogi to jeszcze niedobre. Próbuje sama robić to za bardzo nie chce. Jakiś strajk ma ewidentnie bo po powrocie jadła trochę, a teraz to już nic nie chce.
Ja kocham ziemniaki, ale jak mieszkam tu 3 lata to nie jadłam dobrych ziemniaków. Taki syf, że nie da się tego jeść.
Ja w zasadzie staram się dawać Melce większość tych rzeczy, które wymieniłaś, ale nie zawsze otworzy dziób.

Wirgi zazdroszczę, że możesz robić w ciągu dnia cokolwiek. Ja dopiero zaczynam robić coś więcej. Melka uwieszona jest na mnie. Cały czas chce coś zobaczyć dotknąć. Ma fazę na zwiedzanie kuchni.
Nawet jak mój mąż wraca z pracy to I tak chce do mnie.
Może w końcu nastanie taki dzień ze będzie siedzieć sama i się bawić. No, ale jest postęp bo jest w stanie usiedzieć żebym mogła coś Jej ugotować po czym i tak nie chcee tego tknąć.
Chylę czoła przed robieniem torta ;).

Ja stwierdziłam, że Melka oszaleje w grudniu jak zobaczy światełka na choince jeśli zachwyt nad światełkami Jej zostanie.

Żoo i reszta dziewczyn co u Was ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Hej Tyśka ;)

Fajnie, że Twoja Ania wcina słoiki. Jak byliśmy mc w PL to Melka też większość jadła tak Jej smakowało. Ja kosztowałam również i tez mi smakowało. Tutaj nie dość ze wybór ubogi to jeszcze niedobre. Próbuje sama robić to za bardzo nie chce. Jakiś strajk ma ewidentnie bo po powrocie jadła trochę, a teraz to już nic nie chce.
Ja kocham ziemniaki, ale jak mieszkam tu 3 lata to nie jadłam dobrych ziemniaków. Taki syf, że nie da się tego jeść.
Ja w zasadzie staram się dawać Melce większość tych rzeczy, które wymieniłaś, ale nie zawsze otworzy dziób.

Wirgi zazdroszczę, że możesz robić w ciągu dnia cokolwiek. Ja dopiero zaczynam robić coś więcej. Melka uwieszona jest na mnie. Cały czas chce coś zobaczyć dotknąć. Ma fazę na zwiedzanie kuchni.
Nawet jak mój mąż wraca z pracy to I tak chce do mnie.
Może w końcu nastanie taki dzień ze będzie siedzieć sama i się bawić. No, ale jest postęp bo jest w stanie usiedzieć w wòzku żebym mogła coś Jej ugotować po czym i tak nie chcee tego tknąć.
Chylę czoła przed robieniem torta ;).

Ja stwierdziłam, że Melka oszaleje w grudniu jak zobaczy światełka na choince jeśli zachwyt nad światełkami Jej zostanie.

Żoo i reszta dziewczyn co u Was ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

Klecę po dwa zdania przez cały dzień pewnie koło 23 skończę i dodam ;)

Taka jestem dzisiaj słaba, że jak mąż wrócił po 18 to miałam się ochotę rozpłakać ze szczęścia a Franek jak na złość dzień bez drzemki. Poszedł z tatą na spacer ja miałam ogarnąć chatę w tym czasie, ale zaległam na kanapie i nic nie ruszyłam a dzisiaj to u nas wygląda jakby tornado przeszło ;)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uprzedzam będzie bez ładu, składu i poprawnej pisowni, będę pisać co mi się przypomni ;)

Franek nadal ma 4 zęby, górne jedynki szerokie mini łopatki z ogromną przerwą pomiędzy wygląda cudnie (taki matczyny obiektywizm) ;) Nie raczkuje i chyba nie będzie w ogóle przemieszcza się na pupie, pełza, turla.
Wyraźnie i często mówi mama, baba, nie, am, daj, dzidzia, czasami mu się coś wyrwie np. my, idź. Poza tym gada po swojemu kłóci się sam ze sobą a jak czasami zacznie piszczeć dla frajdy to niemal tracę słuch ;)))
Do chodzenia się jakoś bardzo nie wyrywa, w łóżeczku się dźwiga, ale nie jakoś spektakularnie ;)
Kąpiele nadal uwielbia, ostatnio oprotestował wysysacz do glutków, więc uczy się dmuchania, całkiem fajna zabawa ;) Ząbki myjemy „szczoteczką” nakładaną na palca, ale chyba już czas na prawdziwą szczoteczkę i pastę, jak macie jakąś wiedzę w tym temacie to się podzielcie :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś miesiąc temu wreszcie przestał mieć histerię jak tylko mama oddalała się choćby na pół metra (miał tak tylko w domu poza nie) i posiedzi trochę sam na macie chociaż nie jakoś specjalnie długo, ale w porównaniu z tym co było to jest rewelacja ;) Wreszcie mogę cokolwiek zrobić, chociaż wiadomo nie zawsze. Na dzień dziecka kupiliśmy Franiowi huśtawkę i to jest mój pomocnik kuchenny ;) tylko co chwilę muszę biegać bo oczywiście tylko wysokie loty są fajne ;) Migot nie myśl, że jakieś wielki rzeczy robię takie drobne przyziemne, ale jeszcze niedawno to Młodzieniec praktycznie nic nie pozwalał robić.
Wcześniej za to mogłam podczas karmienia zajrzeć na forum i coś napisać a teraz nie ma na to szans ;)

Jak tata wraca z pracy to Franek aż się trzęsie z radości, jakby mu źle było z mamą ;) Miałam obawy, że cały czas ze mną to nie będzie mnie chciał opuszczać, ale na szczęście tata jest równie fajny ;)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o jedzenie to Franek jest prawdziwym smakoszem ;) Na śniadania ciągle owsianka, jaglanka itp. Nie używałam kostek rosołowych, „kucharków” itp. teraz gotuje też bez soli, więc Franek często je to co my. Z mięs je wołowinę, indyka, kurczaka. Z owoców jadł już prawie wszystko co dostępne, warzywa tak samo, nie jadł cebuli ;) Mamy pomidorki koktajlowe o bardzo miękkiej skórce ale Franek wysysa tylko zawartość skórkę zostawia. Je jajka (kupujemy od sąsiadów ), jogurty naturalne (kupujemy bez laktozy, bo ja mam nietolerancję). Nie dostaje nic solonego ani z cukrem. Generalnie my nie jemy „gotowców” i czytamy składy, więc większość Franek może jeść.
Ostatnio kupiłam kilka słoiczków do testowania, bo pod koniecwrześnia lecimyzagranicę i chciałam coś miećdla Franka, ale większość poszła do kosza. Kaszek smakowych, czy deserków nie kupuję (teraz wszystkie owoce dostępne), kupuję tubki Hipp, żeby mieć ewentualnie poza domem.
Jakiś czas temu Franek zamiast pić wodę zaczął „bulgotać” i tak mu się to spodobało, że nie pije praktycznie w ogóle :( Zamówiłam mu jakiś kubek niekapek z dziubkiem zobaczymy czy będzie pił, bo trochę to upierdliwe, że muszę wyciągać cyca tylko po to, żeby się napił.
Aktualizacja Franek zobaczył jak tata pije wodę ze szklanki (z grubego szkła Ikea) i też się napił ;)
Karmie Franka łyżeczką ( moje lenistwo jak pomyślę, że miałby zupą sam jeść a ja to sprzątać to… wolę go nakarmić ;)) a jeżeli coś ma taką konsystencję, że może wziąć do rączki to karmi się sam, dobrze mu idzie niewiele ląduje w śliniaku i na podłodze ;)
Jeżeli jesteśmy w restauracji to Franek poznaje nowe smaki ostatnio kuchnia gruzińska bardzo mu przypasowała ;) Cycuś wciąż jest bardzo kochany i nie wiem jak to będzie z odstawieniem zwłaszcza, że najczęściej przy nim zasypia.


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko Franka interesuje, wszystkiego chce dotknąć, uwielbia książeczki, zabawki, do tych hałaśliwych z dźwiękiem i światłem, które dostał w prezencie jakiś czas temu dopiero się przekonał (mnie nadal irytują ;)) wcześniej tylko Szczeniaczek był w użyciu, nie włączamy przy nim w ogóle tv niektórzy twierdzą, że to wydziwianie (z moją matką na czele ), ale ja jestem zdania, że do niczego nie jest mu to potrzebne, zresztą sama też coś oglądam raz na miesiąc a ostatnio i to nie.

Pewnie o wielu rzeczach zapomniałam jak mi się coś przypomni i będę miała możliwość to dopisze :)

Fajnie by było jakby forum nam ożyło na dobre :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby słowo „miesięcznica” tak źle mi się nie kojarzyło to bym napisała, że właśnie dzisiaj obchodzimy ;)

Pochwalę się moim pierwszym wypiekiem ;)))
Przymknijcie oko na dekorację "girlandę" szybko skleciłam na potrzeby zdjęcia ;) a zwierzątka skradzione z Pinteresta ;))) Jeszcze powiem co mnie do tego skłoniło, podobają mi się takie torty "bez zadęcia" i bez tej fantastycznej masy cukrowej ? czy co to jest a że większość takich to postanowiłam sama zrobić ;)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale się rozpisałam wyraźnie brakowało mi forum :) Mam nadzieję, że ktoś przeczyta ;)))

Maliny i jeżyny nazbierane w lesie podczas niedzielnego spaceru ;)
Spaceruję (jeżeli pogoda pozwala) minimum 10 km dziennie, ale do wagi z przed ciąży chyba nie wrócę, wciąż 3 nadprogramowe kilogramy :( oczywiście wszystko w oponce, jakby nie mogło się rozejść po całości ;)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś nie mogę się zmusić do ćwiczeń zanim Franek zaśnie na dobre zrobię najpotrzebniejsze rzeczy to 23, więc już nawet nie myślę o ćwiczeniach.

No dobra kończę moje wywody, może ktoś będzie miał lekturę jakby mu dziecko nie chciało spać w nocy ;)))


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...