Skocz do zawartości
Forum

Sierpniowe mamusie 2017


ineeska

Rekomendowane odpowiedzi

Mama_2014 jak się czujesz ?
Mi dzisiaj chyba też znowu skacze ciśnienie ale nie mam jak zmierzyć wczoraj u dziadków mierzylam.
Na kawę za wcześnie jest dzisiaj ten dzień jakiś taki niezbyt dla mnie nie ma człowiek co ze sobą zrobić zimno mi strasznie i niby przy kominku siedzę a nie mogę się zagrzać nijak :(
Wiosna bardzo potrzebna :D
Dzisiaj na naszym forum cisza straszna :)

https://www.suwaczki.com/tickers/km5skrhm97um47xs.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qq87io4pu3yiw551.png

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Nataszka ja dzis mam ciag dalszy. Cisnienie 116/60 plus 70. Na szczescie serducho sie nie trzepie. Jestem lekko oslabiona. Wypilam kawe rozpuszczalna ale nic to nie dalo.
Zobaczymy co bedzie dalej. Jutro bede dzownic czy da rade sie umowic na wtorek na wizyte.
Chcialam dzis polezec, odpoczac, ale cora tak wymysla, non stop cos. Ugotowalam rosol. Czekam az maz wroci, moze go wyciagne na spacer. Ladna pogoda a sama nie chce isc :-/

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny,wczoraj też mi ciśnienie szalalo, arytmia i duchoty, kaszel mam w nocy suchy,dziś syrop z cebuli muszę zrobić. Dziś też mam jakieś drżenie serca,ale to chyba spowodowane jest skokiem ciśnienia atmosferycznego, u nas od wczoraj ładne słoneczko i temp. w górę,wiec nie ma się co dziwić,że samopoczucie rozjechane,mam cisnieniomierz ale taki badziewny, że wolę nim nie mierzyć co by zawału nie dostać. Wstaliśmy o 10,dobrze się spało.. i po śniadaniu chcieliśmy iść na dzialeczke,ale muszę odpocząć... bo nie dam rady się pozbierać a co dopiero tam zajść..... To dopiero 4 miesiąc i nie ma upałów... co będzie w 8???!...@!....
A... co do rozmiarów brzucha... nie dopinam się już prawie w mojej zimowej kurtce.... to niech się już ta zima kończy,bo mam kurtkę taka większa ale to wiosenną....

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Ja narazie nie mam problemu z kurtka, spodnie ze mialam z wysokim stanem to tez nadal w nich chodze. Gorzej z bluzkmi, koszulami :-/

Mam nadzieje, ze to cisnienie to faktycznie na zmiane pogody ..
im blizej wizyty i prenatalnych tym wiekszego mam stracha ;(

Odnośnik do komentarza

Informacja dla wszystkich Słodkich Mamusiek

Obiecałam trochę info o cukrzycy i znalazłam takie opracowanie w internetach - przejrzałam je i jest dość rzetelne. Jedynie z mniej aktualnych informacji z tamtej strony - teraz więcej mówi się o ładunku glikemicznym niż o indeksie. Ale warto to przeczytać, bo poznać zasady tej diety.

http://www.accu-chek.pl/microsites/mamy/upload/ebooki/dzienniczek_samokontroli_ciaza.pdf

W razie pojawienia się jakiś pytań służę pomocą.

Odnośnik do komentarza

Hej mamuśki :) co tu tak cicho dzisiaj? ;)
Ja wybrałam się dziś na małe zakupy bo sporo przecen w sklepach, kupiłam sobie dwie "większe" dłuższe bluzki bo wszystkie miałam takie do pasa i teraz już mi brzuch wygląda spod nich ;) do tego takie rajstopowe leginsy z pasem na brzuch w HM, dwie szt za 40 zł i biustonosz do karmienia ale z myślą o teraz, dopiero w sklepie sie dokładnie przyjżałam tym moim piersiom i nie wiedziałam że aż tak urosły puki właśnie biustonosza nie chciałam kupić :) w HM jakaś zniżka na produkty z działu bielizny więc i za leginsy i za biustonosz zapłaciłam mniej no i te bluzeczki też przecenione na ok 40% więc jestem zadowolona z dzisiejszych zakupów :)
Potem skusiliśmy się na mc donalda i teraz troche żałuję bo mi ciężko, ale było pyszne niestety ;)
A jak u Was z fast foodami? Kusicie się czy zrezygnowałyście całkiem?

https://www.suwaczki.com/tickers/ug37cwa19pxss0gg.png
https://www.suwaczki.com/tickers/thgfskjo3b9dlzoo.png

Odnośnik do komentarza

Nooo,zjadłabym jakiegoś hamka z Maca, póki co jestem po obiedzie- kluski,rolady i czuję się nie bardzo, kolacja - będzie leciutka- koktajl z selera naciowego, jabłka, banana i kiwi. Ok 2 lata temu pijąc w zastępstwie za jeden posiłek- takie coś , udało mi się schudnąć 12 kg w ciągu 4 miesiecy:)

Odnośnik do komentarza

Wow! Nieźle :)
Ja swego czasu mocno przybrałam i stwierdziłam dość tego i przestałam jeść słodycze, jadłam więcej ciemnego pieczywa, zero masła, pierś pieczoną z warzywami, ryż brązowy a waga nie chciała spadać nic, wymyśliłam że to może przez mleko 3,2% którego bardzo dużo dodawałam do kawy i takich kaw dziwnnie 2 lub 3. Zamieniłam mleko na 1,5% i kawę ograniczyłam do max dwóch dziennie, częściej jednej i słuchajcie, waga zaczęła powolutku spadać. Od tamtej pory w domu mleko tylko 1,5%, różnicy w smaku nie czuje, a jeśli może być mniej tłuste, to czemu nie :) teraz i tak pije może jedną tygodniowo bo mi nie wchodzi zbytnio, no ale i słodycze zaczęłam jeść i resztę "zakazanych" produktów :)
Ale chyba na tyle wyregulowałam sobie metabolizm że nawet teraz waga rośnie powoli, narazie mam 1kg ma plusie :)
A na kolacje chyba zrobie owocową sałatkę, mmm :):)

https://www.suwaczki.com/tickers/ug37cwa19pxss0gg.png
https://www.suwaczki.com/tickers/thgfskjo3b9dlzoo.png

Odnośnik do komentarza

Ja tez na plusie minimalnie na razie, ale przy mojej wadze piorkowej to az zaczynam sie zastanawiac czy nie powinnam przybierac troche wiecej, w koncu dziecko rosnie, brzuch, coraz wiecej wod, a ja przeciez nie mialam zadnych swoich zapasow ;)
Co do maka to ja nawet nie przepadam za nim ale raz na jakis czas najdzie mnie ochota i sobie zjem jakiegos hamburgera, po czym stwierdzam ze wcale mi nie smakowalo i znowu mam spokoj ;) ostatnio wole isc na jakis domowy obiadek jak mam zjesc na miescie, danie dnia zazwyczaj kosztuje kolo 13 zl, a najem sie duzo bardziej niz takim makiem i na pewno zdrowiej.

Boze ja naprawde jestem jakas przekleta jesli chodzi o samochody. Poszedl mi amortyzator z tylu i w dodatku jakis przewod sie przedziurawil i dzisiaj po odpaleniu sikalo ropa :/ naprawde mam dosc, to nasz 4 samochod i uwierzcie z kazdym sie cos dzialo jak ja kierowalam. A jak jezdze z mezem to juz nic sie nie dzieje, a przeciez nie kieruje inaczej jak jezdze sama czy z kims. Fatum jakies i tyle :/

Jutro z rana pojde zrobic badania, bo jak wroce do siebie na wies to znowu nie wiadomo jak to bedzie z autem i czy uda mi sie dojechac :/ tylko bede musiala sie 28.02 jakos do lekarza dostac ale moze juz samochod uda mi sie zrobic. Aj jednak bez chlopa na miejscu to ciezko. Tylko z tym moim chlopem to tez niestety ciezko, teraz jakiegos focha ma i ja tu mowie o problemach a ten najchetniej by mnie zostawil z tym sama, zero wsparcia :(
No to sie troche wyzalilam. Chyba serio pojade sobie jak bedzie cieplo do jakiegos sanktuarium jak mi babcia polecila...

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Witam po weekendzie drogie mamy :)

Ja nadal niskie cisnienie , 116/70. Moze tak ma byc. Czuje sie dobrze.

Axam, a co Ty nie chcesz przytyc czy co, ze zaczynasz koktajle pic ?

Za mna chodzi mc chicken i nugetsy :-) ale do najblizszego mc mam chyba ze 30 km.

Cichadoro, mamy dwa auta, jedno zazwyczaj sprawia mi problem, albo nie chce odpalic, kiedys w deszczu urwala mi sie wycieraczka od strony kierowcy a jechalam sama, pojechalam do lekarza i wysiadl akumulator, noo, takze wiem co czujesz ;-)

Odnośnik do komentarza

Cichadoro,to ty rzeczywiście masz przerąbane z tymi samochodami....
Dla odmiany ja mam przerąbane z dzieckiem,tym najstarszym - od zawsze największy problem... dziś zbierała się do szkoły od 6.08 do 8.20 i nie wyszła na czas na autobus.... znowu. Mam ochotę umieścić ja w ośrodku,bo na prawdę wyczerpałam już chyba wszystkie możliwości.... ciśnienie mi tak podnosi,że już po prostu mam dość i zaczynam bać się o ciążę, bo zaczyna mi twardniec brzuch po takiej kolejnej akcji. Komórkę jejbodbieramy o 21 a mąż gasi jej- na korkach światło wcpokoju o 22 żeby już spała, to ta mądra faktycznie wstaje o 6 rano- alleluja, no i zbiera się ponad 2 godziny i nie umie zdążyć na autobus.... już przerobiłam z nią wszystkie opcje, wstawałam z nią, robiłam jej śniadanie - źle, wstawałam na ostatnie pół godziny, żeby ja przypilnowac i oczywiście w dobrej atmosferze pomóc jej się wybrać na czas- też źle,i tak dalej i tak dalej. Mam dość - odpuściłam, ale leżę teraz w łóżku i szlag mnie trafia jak słyszę że ona się trzaska jeszcze w domu a autobus na zakręcie.... no masakra.... nie mam już siły. Groźbą,prośbą, niczym......

Odnośnik do komentarza

Mama_2014 mi nigdy połozna nie mówiła, że moje niskie ciśnienie to coś złego, nawet chyba ostatnio miałam takie na pomiarach i w pierwszej ciazy też zawsze niższe. to chyba wysokie jest zagrożeniem.

ja dzisiaj z siostrą pojechałam z rana do przychodni, bo akurat ona lidla chciala zaatakować a to obok i udało mi się nawet biocenozę pobrać, bo nie w każde dni pobierają. wyniki mają być jakoś jutro po południu. mam nadzieję, że z moczem już wszystko w porządku. co prawda jeszcze biorę ostatni dzień antybiotyk, ale potem już bym nie miała jak zrobić tych badań, bo nie wiadomo co z samochodem.

Hela a ja właśnie przerzuciłam się na mleko 3,2% jak zaczęłam młodemu podawać krowie. nawet widziałam takie dla dzieci ponad 5%, bo chyba dla dzieci lepsze takie. ogólnie mam możliwość kupować takie mleko prosto od krowy, ono to już w ogóle tłuste i oczywiście była na mnie nagonka, że czemu dziecku nie kupuję takiego. a ja chyba za bardzo miastowa jestem, raz próbowałam takiego mleka i mi krową śmierdziało (ja ogólnie mleka nie lubię), a jak raz zrobiłam sernik z takiego sera, to też nie mogłam zjeść, bo tez mi śmierdziało :P

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza

O widzę ruch się na forum zrobił po cichutkim weekendzie :) u nas wczoraj pełny dom gości, przyjechali moi i męża rodzice i szwagier z żoną zobaczyć szczeniaczki ;)
Ja zawsze mam takie ciśnienie, w szpitalu raz zdarzyło mi się mieć 100/50 :D i nikt nie mówił że to coś złego, natomiast w poprzedniej ciąży jak miałam pod koniec obrzęki na nogach to gin kazał kontrolować 2 razy dziennie czy nie jest za wysokie.
Mój pech z samochodami polega na tym, że gdziekolwiek pojadę to nie ma gdzie zaparkować, no po prostu paranoja zawsze jak się spieszę czy do lekarza czy gdziekolwiek to muszę miejsca do zaparkowania szukać, a mamy kombi więc już w ogóle wyższa szkoła jazdy dla mnie :P
Doro trzymam kciuki za dobry wynik :)
A co do mleka to moi rodzice mają krowy więc ja całe życie praktycznie na takim "prosto od krowy" jadę, chociaż do 3 roku życia mnie po nim wysypywało i Maksymilian na razie też jest po 1 próbie przestawienia i musiałam odpuścić, ponad miesiąc pił i było ok a teraz go wysypało na buzi, wróciłam na razie na Bebilon i już jest lepiej, widocznie musimy jeszcze poczekać.
Axam Ty to masz z tą córą, ja też w tym wieku trochę rodzicom za skórę właziłam ale chyba nie aż tak, zobaczymy jakie te młodsze pociechy nam wyrosną...
Mama 2014 za mną też nugetsy chodzą strasznie, ale ja to dopiero po porodzie sobie pozwolę z moją cukrzycą :(
Pokażę Wam Maksia w jego szczeniaczkowym raju :)

monthly_2017_02/sierpniowe-mamusie-2017_54839.jpg

7.08.17

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Wiem, ze lepiej miec nizsze cisnienie niz za wysokie, ale u mnie w sb objawilo sie to kolataniem serca, zlym samopoczuciem itp. Teraz caly czas mi sie utrzymuje niskie..

Velvet, synus nie bedzie rozpaczal za pieskami? Moja to by nie oddala.

Axam, daje Ci cora popalic, ech, okres buntu, ale moglaby przystopowac wiedzac ze jestes w ciazy. Wy niedlugo macie ta wizyte , dobrze pamietam ? Moze cos to pomoze, tego Ci zycze !!!

Odnośnik do komentarza

Ach,napisałam się i mi skasowała post..... W skrócie, na dodatek pokłóciłam się z mamą,bo mi przyjechała i zaczęła wytykać nieudolność wychowawczą! Jak jej powiedziałam,że jeszcze mi tu ma czelność wytykać błędy wg niej wychowawcze a sam miała metodę " szmata do podłóg w łeb" - i to było ok?
Teraz - hipokryzja- broni wnuczusi a wnuczusia pokazuje coraz większe pazury... No i w sumie 60% Krecie roboty robiła babciusia,bo od małego podwazala mój autorytet w oczach smarkatej. Och,niech już dziś mnie nikt nie wnerwia,bo w końcu wybuchnę....

Odnośnik do komentarza

Oj te babcie to zapomnialy jak same wychowywaly dzieci. Moja mama tez mnie tlukla pasem po dupie za najmniejsze przewinienie, a ja teraz nawet krzyknac na swojego nie moge bo przeciez taki slodki maly chlopczyk. A chlopczyk zaczyna wszystkich bic i hosteria wszystko wymuszac. A teraz jak jestem to tez sie wszystkiego czepia, nawet tego ile oleju wlewam do odgrzania krokietow, ktore robilam tylko i wylacznie dla siebie. Juz jutro do domu bym uciekala a tak znowu mi sie wyjazd przedluzy :/ niech juz bedzie wiosna to pociagiem bede sobie przyjezdzac na dwa trzy dni, zeby Nikos pobawil sie z kuzynami i do domu. A jak drugie sie pojawi to podejrzewam ze za czestym gosciem w rodzinnym domu nie bede i zobaczymy jak czesto bedzie do mnie wydzwaniac.

Velvet ile slodyczy na jednym zdjeciu :D a mozna zapytac ile taki piesek kosztuje?

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Moja mama mi sie nie wtraca, bo mieszkamy kawalek od siebie i widzimy sie raz na miesiac heheh. =]
za to tesciowa zwlaszcza jak cora byla mlodsza to slyszalam , ze jej corka to robila tak i siak.. a to powinno byc inaczej .. nigdy nie zwracalam na to uwagi. Corke wychowuje po swojemu :-)

Odnośnik do komentarza

Już wiem z autopsji,że najgorsze co może być w wychowaniu to wpierdzielanie się babciusiow,bo dziecko- nawet jeśli jest małe to widzi,że władza rodzicielka to bardzo względne pojęcie... Dlatego teraz - przy młodszej ograniczam - do totalnego minimum kontakty z babciami- tylko okazyjnie... do małej miałam nianię i choć placilismy jak za zboże to przez 2 lata nikt świeczki z mózgu jej nie zrobił i nie podważać autorytetu rodziców i teraz Marta wie kogo ma słuchać i nie leci się poskarżyć na rodziców nikomu. Nie znaczy nie i kropka, żadnej zmiany zdania przez babcię i reguł gry.
Ostatnio mama coś mi mówiła,że jak przejdzie za rok na emeryturę to,że będzie mogła się zająć kolejnym wnukiem czy wnuczką.... no to my podziekujemy. Przykro mi, niech może u kogoś się zatrudni jako niania, bo ja nie mam zamiaru wysłuchiwać co po chwilę że robię coś źle a że dziecko nieożywione,nie te spiochy, nie ta temperatura mleka,powietrza,wody,dywanu,klocka, MASAKRA.... nie tyle koncentratu - za mało,za dużo,nie ta firma,nie ten garnek......grrrrr. Tak się zastanawiałam czy to przechodzi w genach i czy też tak będę gnębić swoje dzieci, ale chyba nie,bo umiem się opanować i nawet jak widzę że moje coś robią nie tak - chodzi o rzeczy techniczne- to pozwalam,by same doszły do rozwiązania. A przy okazji nie uchodze za upierdliwca roku.

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny,

Wczoraj poznym wieczorem wrocilismy z Londynu, umeczeni ale bylo warto :) oczywiscie zaliczyłam wszystkie możliwe toalety na miescie hehe

Dzisiaj rano mialam wizytę u ginekologa, zrobili mi od razu badanir moczu, ale wszystko jest w porzadku, nie ma żadnych bakterii wiec moim problemem nie jest zapalenie pecherza. Jak to pani doktor powiedziala po prostu bede miala przerabane ponieważ wina jest tylozgiecie macicy i dopiero jak sie ona wyprostuje, to wtedy poczuje ulgę. Wiec jak narazie toaleta bedzie okupowana :)

http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9qqmzxacyl9ax.png

Odnośnik do komentarza

Doro, oczywiście, żadna tajemnica :) szczeniaczki są w cenach od 3500 do 6000 zł, w zależności od budowy, wielkości, przewidywanych predyspozycji wystawowych, długości włosa itp :)
Axam, ja mam dwie przeciwności jeśli chodzi o babcie u nas - moja mama jest idealna po prostu, nigdy się nie wtrąca choć przez większość czasu razem mieszkamy, zawsze liczy się z moim zdaniem, czasami coś doradzi ale nie na zasadzie "źle robisz, to ma być TAK", tylko bardziej "a może być spróbowała w ten sposób? Zobaczysz sama jak Ci bardziej odpowiada". Teraz zajmuje się większość czasu małym jak ja mam się nie przemęczać (a pilnuję tego od wyjścia ze szpitala bardzo i jak na razie jeszcze nie wróciło plamienie!) to i tak o wiele rzeczy mnie pyta i pokazuje że liczy się z moim zdaniem. Natomiast teściowa... aż szkoda moich nerwów na pisanie o niej. Wychowała trójkę dzieci, z czego tak faktycznie tylko mój mąż jest porządnym człowiekiem, jego brat to typowy leń "mi się wszystko należy", a siostrzyczka to taka rozpieszczona księżniczka, uciekła do wielkiego miasta. No w każdym razie teściowa jest niańką, ma pod opieką piątkę dzieci i pozjadała wszelkie rozumy świata. Bez pytania kupuje mi do syna prawie wszystko, ok, zgodzę się że pod względem finansowym to ogromne odciążenie, ale jak ja sobie zamówiłam w sklepie wózek mój wymarzony a ona mi po miesiącu oświadcza że mam przyjechać po wózek bo odkupiła od koleżanki córki to się z nią tak pożarłam że chyba z 2 miesiące nie rozmawiałyśmy, kazałam jej samej w tym wózku jeździć. Wszystko co ja młodemu pozwolę (np. pobawić się łyżeczką przy stole) ona od razu stanowczym tonem zabrania, jak ja czegoś zabraniam to ona pozwala, zawsze na złość. Mąż nie potrafi się mamusi postawić, bo ona go blokuje tym kupowaniem wszystkiego i on czuje się zmuszony do wdzięczności. No aż się boję co będzie dalej, też powiedziałam ze prędzej sama z pracy zrezygnuję niż jej powierzę opiekę nad moimi dziećmi

7.08.17

Odnośnik do komentarza

Velvet, co ja bym dała za taka mamę.... z moja niestety pozostaje mi ... dystans. A od teściowej trzymaj syna z dala, bo to przez taka postawę i robienie z decyzji rodzica i z samego rodzica w oczach dziecka - śmiecia, później są problemy wychowawcze, no bo przecież jeśli mama jest taka do dupy, na niczym się nie zna i jeszcze czegoś tam wymaga to nie pozostaje nic innego tylko bunt, najpierw małego dziecka,potem takiego 7 latka,9 latka i w końcu 15 latka.....

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Jak to mowi starsze pokolenie " babcie sa od rozpieszczania ", nie znosze jak ktos mi tak mowi, powinny byc granice rozsadku, przyzwoitosci, jak matka z ojcem mowia tak to tak ma byc a nie inaczej.
U nas cora jest z czerwca, co bylo halasu ze przy +25 stopniach i bez wietrznej pogodzie moje dziecko bylo na dworze w bodziakach i uwaga! bez czapki na glowie ! No szok. Kazalam im wtedy pozakladac czapki i siedziec. W gondoli cieplo, zero wiatru .. dziecko w cieniu.. ptaszki spiewaly, potrafila tak po kilka godzin spac ..

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...