Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

cichadoro

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    MMz

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. cichadoro

    Styczniówki 2021

    Powoli zaczynam, tylko na razie uniwersalne wzory i kolory, gdyby coś się jednak zmienilo 😉
  2. cichadoro

    Styczniówki 2021

    U mnie w przychodni są zapisy i nie było terminu tak, żebym się z badaniami wyrobiła do następnej wizyty... Będę musiała do innej przychodni jechać
  3. cichadoro

    Styczniówki 2021

    Ja pewnie też dołączę, nie pamiętam kiedy była ostatnia miesiączka, więc ciężko mi wyliczyć termin. Ale pewnie końcówka stycznia. Wizyte mam 9.06, to zobaczę, co na usg wyjdzie. Co tu dużo mówić, klasyczna wpadka. O drugie staraliśmy się rok, a tu pierwszy miesiąc bez anty, przez tego całego koronawirus, bo do gina nie szło się dostać, i zaskoczyło. Objawów brak, jedynym objawem jest brak okresu.
  4. to ja nigdy tak wcześnie nie robiłam, starałam się najwcześniej w dzień spodziewanej miesiączki. w pierwszej ciąży, zrobiłam dopiero 5 dni po terminie i nawet na tym allegrowym od razu była mocna krecha, w drugiej dzień przed i była słaba, a na drugi dzień już na innym teście mocna. więc albo poczekasz kilka dni, albo może na betę idź jak chcesz mieć wcześniej wyniki.
  5. Tez mialam testy z allegro i jak widzialam druga kreske to lecialam po inny test do apteki. Odczytywalam je we wskazanym czasie, nawet jak wtedy byly jakies smugi to po dluzszym czasie wszystko znikalo. A na tym pozytywnym tescie do tej pory jest delikatna kreseczka. Tylko wlasnie na drugi dzien zrobilam inny test i na nim kreska byla juz bardzo wyrazna. A kiedy masz spodziewana @?
  6. cześć dziewczyny, jestem z sierpniówek i tak wpadłam poczytać czy już się zaczęłyście rozpakowywać :) gratuluję pierwszych porodów, a reszcie życzę szybkich i bezbolesnych (chociaż to niemożliwe ;) ) paula.foto akurat Twój wpis rzucił mi się w oczy. ostatnio dostałam propozycję takiej sesji z porodówki za darmo, dziewczyna chyba poszerza portfolio. rzeczywiście fajnie byłoby mieć takie zdjęcia o których piszesz, pierwszy krzyk, pierwsze przytulenie, ale jednak dla mnie cały poród jest na tyle intymnym przeżyciem, że podziękowałam. dziwnie bym się czuła słysząc co jakiś czas dźwięk migawki. w czasie porodu chce być całkowicie skoncentrowana na współpracy z położnymi, a nie gdzieś w tyle głowy się zastanawiać 'rany co ona za zdjęcie właśnie cyknęła' ;)
  7. cichadoro

    Sierpniowe mamusie 2017

    ja mam duże opory, żeby wziąć takie małe dziecko nie swoje ;) wcale mnie do tego nie ciągnie, nie mam takiej potrzeby, za to swojego nosiłam cały czas i byłam w niego wpatrzona jak nie wiem. a cudze? no dzieci jak dzieci, mają nóżki, rączki i fajnie, tylko nie wpychaj mi ich na siłę na ręce :P
  8. cichadoro

    Sierpniowe mamusie 2017

    Lex tak jak dziewczyny piszą, wszystko samo przychodzi i nie ma co się bać. Ja przy pierwszym też szłam na żywioł i to było dla mnie łatwiejsze chyba niż teraz drugie. Bo to na co teraz tak narzekam, czyli wprowadzanie jedzenia, nauka wszystkiego to dla mnie było takim cudem i taką radością i dopiero jak już to minęło, to stwierdziłam, że dobrze mieć to już za sobą, bo jest łatwiej dać parówę niż blendować zupki z mocno określonych składników, bo przecież nie wszystko jeszcze może. Ale jak to wszystko trwało to absolutnie problemem nie było. Liczę, że teraz też tak będzie, że cała ta opieka na maleństwem będzie dla mnie czymś naturalnym i oczywistym i dopiero potem stwierdzę, ufff dobrze mieć to za sobą, bo teraz jest łatwiej ;) tak samo jak pewnie za rok pomyślę, że dobrze, że Nikoś ma juz 4 lata a nie 3, bo z wieloma sprawami też będzie łatwiej, a teraz uważam, że wszystko jest super ekstra. I dzieci też tak szybko rosną, że pamiętam, że chciałam wszystko chłonąć i zapamiętać, bo wiedziałam, że to chwilowe. te pierwsze uśmiechy, przekręcanie na boczki, gaworzenie. niestety pamięć zawodzi i wiem, że wiele się pozapominało. dlatego warto zawsze mieć naładowany telefon czy aparat przy sobie ;)
  9. cichadoro

    Sierpniowe mamusie 2017

    haha noo może mój synek będzie miał jakąś miłość z sierpniówek, bo 3 lata różnicy to tak akurat partie dla niego ;) chociaż wiadomo, że z tą różnicą w wieku w związkach bardzo różnie ;) ostatnio się mąż go pytał czy będzie miał żonę, to powiedział, a na pytanie jak będzie mieć na imię to powiedział, że dorota :P czyli jesteśmy na etapie, kiedy mama jest wspaniała i chce się mieć żonę jak ona hahaha. pójdzie do przedszkola to i pierwsze miłości się zaczną ;) ja tez mogłabym urodzić wcześniej, byleby tylko mąż wrócił, to wykorzystam jego obecność maksymalnie, bo sierpień ma mieć wolny i średnio mi się uśmiecha przenosić. urodzę 2 tyg po terminie, on posiedzi już tylko tydzień w domu i pojedzie. a jak urodzę na początku to miesiąc z nami ;) ale im bliżej porodu to też coraz bardziej mnie przeraża wizja bąbelka w domu. jak sobie przypomnę te początki, na wszystko trzeba uważać, pilnować, potem wprowadzanie jedzenia, obserwowanie, płakanie nie wiadomo czemu, bo przecież nie powie. te dwu trzy latki to już takie bezproblemowe są...
  10. cichadoro

    Sierpniowe mamusie 2017

    Itta nie pamietam na jaki termin mam ustawiony suwaczek ;) trzymam sie terminu z pierwszego usg czyli 08.08, w sumie na kazdym usg mi sie potwierdza. Natha ja przez pierwszy miesiac trzymalam diete, bo mieszkalam u rodzicow i mama mi gotowala same kurczaki i indyki, bez przypraw, bleee. Teraz jak sama bede sobie gotowac to na pewno mniej doprawione, ale nie zamierzam sie katowac. Po miesiacu jadlam wszystko normalnie i mlodemu nic nie bylo. Jak mu wprowadzalam potem inne posilki to tez szybko poszlo, na nic nie mial uczulenia oprocz wlasnie truskawek przez pierwszy rok, teraz juz nawet je zajada ile mu sie do brzucha zmiesci. Ale to mnie troche stresuje, bo kazdy gada ze drugie dziecko zupelnie inne, a z malym nie mialam problemow ani ze spaniem, karmieniem, spacerami, jazda samochodem, boje sie teraz wiecznego ryku, placzu i histerii ;)
  11. cichadoro

    Sierpniowe mamusie 2017

    Axam wiatrak jest z anglii z carbootu, kupiony chyba za funta. Jakis niefirmowy a dziala jak wsciekly. Gdybym miala taki carboot niedaleko to co tydzien bym byla i pewnie z torbami wypchanymi wracala ;) U nas tez byla burza ale kolo 22 ale ja ciagle spiaca wiec nic mnie nie ruszylo. A ze chlodniej sie zrobilo to pomaluje drewniane krzrselko dla synka. Tez sie zabieram za torbe do szpitala bo mi te rzeczy duzo miejsca w szafe zajmuja a mi potrzeba na kolejne ubranka ;)
  12. cichadoro

    Sierpniowe mamusie 2017

    Wrocilismy wlasnie z tego festynu rodzinnego, ogolnie to sie platalismy tam bez sensu bo dla takich maluchow malo co bylo, a jeszcze mlody obrazony na caly swiat nie wiadomo czemu. Teraz chlodniej sie robi wiec chyba burza bedzie. A wreszcie maz mi wtyczke zrobil w wiatraku wiec upaly mi nie straszne, dzisiaj robilam test to po 5 min zrobilo sie zimno ;)
  13. cichadoro

    Sierpniowe mamusie 2017

    http://allegro.pl/dostawka-do-wozka-buggy-board-platforma-4-kolka-i6828827725.html?utm_source=facebook&utm_medium=cpc&utm_term=ROIHUNTER&utm_campaign=RH_DPA_Dziecko_Wozki_desktop--NFd_Wozki_ViewContent+7d%2C+excl.+AddToCart+7d%2C+ViewContent+3d+carousel+%28nf+desktop%29&utm_content=at1%2111569792&utm_id=at1%2111569792 cena niezla... ale moze gdzies taniej bedzie
  14. cichadoro

    Sierpniowe mamusie 2017

    ale dostawkę znalazłam https://img05.olx.pl/images_tablicapl/428461069_6_644x461_dostawka-do-wozka-z-krzeselkiem-platforma-2w1-gwarancja-4-kolka-_rev016.jpg z rok temu synu pewnie byłby przeszczęśliwy, ale teraz już za duży na takie rzeczy ;) znalazłam jeszcze kilka fotelików i piszę do każdego czy wysyła, może uda mi się jakiś kupić na wakacje :P Mamaamaa ja też się zastanawiam jak będzie z dwójką, teraz syn taka przylepa się zrobiła, że nawet po domu chce ze mną za rękę chodzić. ale wiele dzieciaczków z majówek ma teraz tak samo, więc liczę, że to okres przejściowy, skok rozwojowy czy cuś. ale nastawiam się na to, że nie raz będę ryczeć z niemocy ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...