Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Susie86

Zespół TRAP

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. U nas zostal wykryty. Nie bardzo wiem jak mam sie odniesc do tego zespolu. Lekarze prawie nic nie wiedza. Zostalam odeslana do Gdanska.....a u Pani jak to wyglada? Prosze o odpowiedz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama trap

Ja również byłam mama z ciążą zagrozona trapem. Proszę się odezwać. Daria.szymanska1993@wp.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Załamana

Witam. Dzisiaj się dowiedziałam, że moja ciąża jest bardziej skomplikowana niż się spodziewałam 😔  jest to ciąża z zespołem TRAP. Czy ktoś może mi coś na ten temat powiedzieć? Czy udało się komuś donosić taka ciąże? Wiem, że czeka mnie zabieg i nie mam pojęcia co dalej 😥😥😥

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta

Witam. W 2016r. dowiedzialam sie, ze jestem w drugiej ciazy, cieszylam sie bardzo bo chcialam drugiego dziecka. Krotko trwala moja radosc bo najpierw na pierwszym badaniu prenatalnym pani doktor powiedziała mi, ze bardzo mnie przeprasza za zdziwienie i brak wiedzy co dolega mojej ciazy, ale pierwszy raz cos takiego widzi na oczy. Nie zostawila mnie samej. Po 2 dniach zadzwonila z diagnoza i skierowaniem do Matki Polki do Lodzi. Mialam jeszcze do wyboru Gdansk bo ponoc tylko te 2 szpitale mogly wykonac zabieg, ktoremu mialam sie poddac. ZESPOL TRAP to uslyszalam. W internecie zdawkowe informacje, jakakolwiek historia innej kobiety z podobnym przypadkiem-brak. Trafilam na oddzial tam dopiero dowiedzialam sie o mozliwym zabiegu, ktory mogl uratowac moje dziecko. Chociaz bylam w ciazy blizniaczej od samego poczatku tylko jedno z dzieci mialo szanse na przezycie. Drugie nie mialo ani serduszka ani glowki. W szpitalu czulam sie zaopiekowana ale bezradna. Nikt za duzo o tym nie wiedzial, na usg tlumaczono jakims osobom co to za przypadek i pokazywano jak to wyglada. Zabieg mialam wykonany podczas drugiego pobytu w szitalu gdyz za pierwszym razem pepowina byla zbyt cieniutka i mozliwe prawdopodobienstwo odlaczenia prawidlowej zbyt duze. Po zabiegu dosc szybko wyszlam do domu z zalecona kontrola za 2 tyg. Stawilam sie w niedziele, zeby w pon juz byc gotowa do badania. Usg wykonywala lekarka. Kiedy powiedziala mi, zebym poczekala i wyszla na chwilke odrazu wiedzialam, ze cos jest nie tak. Przyszedl jeszcze jeden lekarz zeby potwierdzic, ze dziecko nie zyje. Choc probowalam ja i lekarze nie udalo sie uratowac mojego dziecka. Nie dalo rady wydolnosciowo po odlaczeniu blizniaka. Rozpacz, smutek i zal dlugo mi towarzyszyly w sumie do dzis nosze to w sercu. Nikt nie potrafil mi odpowiedziec na pytanie czy bede miala jeszcze dziecko. Sama 3 miesiace pozniej zdecydowalam sie sprobowac jeszcze raz. Rok pozniej urodzilam zdrowe dziecko bez powiklan i komplikacji. Choc przezylam duzo nie wahalabym sie jeszcze raz walczyc o dzidzusia i przechodzic przez to wszystko bo moze nie kazdy przypadek musi skonczyc sie tak jak moj. Sily i wytrwalosci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...