Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Renia
Michaś bezbłedny :-) uśmiałam się :-)

Peonia
Polędwiczki w kapuście brzmią dobrze, nawet na zwykły obiad nie koniecznie na imprezę. Ja podobnie robię żeberka :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kalae

Tosia się boi odkurzacza, jak go widzi to płacze i ucieka, nie przejdzie obok. Też mam taki maly właśnie do szybkiego posprzątania okruszków, ale przy nim to jeszcze bardziej płacze. Nieraz odkurzam z nią na rękach, bo tak jeszcze jakoś wytrzymuje.

Renia, Tosia też się zapina sama w krzesełku, boję się tylko żeby sobie nie uszczypała skóry. Po meblach mi jeszcze nie chodzi, ale ona ledwo ponad 80cm ma wzrostu :D także chyba przed nami jeszcze.

skakanka, pediatra i w lab mówili że nie muszą być na czczo, ale dobrze byłoby 2 godz przerwy zachować. Ważne, zeby dużo napoić. Staram się jechać rano przed jedzeniem (na czczo). U nas jest pobieranie w sobotę wtedy jest mniej ludzi, biorę też jakieś jedzenie ze sobą, żeby dać po, gdyby chciała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny

Żoo
Ja nie mam nic zabezpieczone przy Julce miałam tylko kontakty, a i krawędzie pezy Milenie nic - nie wiem mi Julka i Milena wychodziły same z łóżeczka bo miały dawno otwarte drzwiczki w łóżeczku turystycznym poza tym ja mam chyba bezpieczne mieszkanie żadnych rzeczy na wierzchu półwk, babilotów więc jakoś nie miałam stresa, ż dziecko chodzi po mieszkaniu, a w łazience płyny wysoko w szafce my akurat łóżko mieliśmy przy oknie, ale dziewczyny raczej nie wchodziły na nie - teraz mamy przestawione przy ścianie i okna u mnie są otwarte tylko na uchylone.
Mnie z gier podoba się twister, ale nie wiem czy dla 12 latki będzie ok.
Ostatnio wpadły w moje oko klocki magnetyczne http://www.magicube.pl o takie co myślicie ??


http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Przy morfologii przeszkadza nadmiar tłuszczu we krwi. Raczej nie dotyczy to dzieci więc lekkie śniadanie nie wpłynie na wynik.

Większy wpływ ma na biochemię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Ja Milenie jeszcze nie robię badań na czczo - daję jej jeść - kaszkę z mlekiem, a później jadę na badania natomiast już Julce teraz robiłam na czczo bo kuż duża panna i zrozumie bułkę dałam do ręki po badaniu

Peonia
Zdrówka dla męża, a Tobie dużo siły :-))


http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oligatorka
Ja też mam już w miarę bezpieczne mieszkanie ale pomysłowość mojego nie zna granic.

Wczoraj chciał coś dosięgnąć na blacie to sobie stanął na wiaderko, a że na wiaderku było mu niewygodnie to wymienił na miskę. Za chwilę użyje jeszcze czegoś innego.

Wczoraj też uwiesił się na klamce od balkonu i mu się przypadkowo otworzyła.
Parapety mam nisko więc na wszystkie wchodzi.

Tylko czekam aż wejdzie na blat kuchenny i zrobi przegląd górnych szafek.

Zresztą teraz wszędzie zadziera nogę i patrzy na co jeszcze można wejść.

Renia
Ja bardzo lubię czytać o Michasiu. On ma jeszcze lepsze pomysły niż mój huragan. Nie wiem jak Ty go ogarniasz w domu. Podziwiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w ogóle to Tuniowi bardzo się spodobało wyjęcie szczebelków z łóżeczka. Teraz może sobie wchodzić do łóżeczka a potem wychodzić wierzchem ile razy chce ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Robię te polędwiczki właśnie na obiad, ale że to bardzo"podzielne" danie, do tego nikt w otoczeniu tego nie robi, to serwuję też i na imprezach.

Żadne z moich dzieci nie bało się odkurzacza. Co bywa niewygodne bo jak taki maluszek usilnie Ci "pomaga" to odkurzanie bywa naprawdę trudne.

Na koniec sadzenia areałów miejskich cebul dziś mi wcisnęli resztkę (wór normalnie....) cebul narcyzów i czosnków, które się ostały. Część oddam teściowej bo mam już dość takiej roboty. W zeszłym tygodniu posadziłam jakoś 150 sztuk własnych...

Moje dziecko jak na razie wcale nie próbuje wychodzić górą z łóżeczka. Oby mu tak jeszcze na długo zostało. Zmienił tylko taktykę oznajmiania że nie śpi. Nie płacze już tylko nas wola, w razie braku odzewu coraz głośniej.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas nie ma i nie było żadnych zabezpieczeń z uwagi na małego. W sumie i tak zawsze mamy go na oku, no i dość usłuchany jest. Nic nie przekładaliśmy, w sumie tylko kwiaty stojące na podłodze bo grzebał w ziemi.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My byliśmy wczoraj na 60 rocznicy ślubu brata mojej babci, super było, piękna uroczystość, "para młoda" jechała do kościoła starodawnym trabantem, stary, drewniany mały kościółek. Michaś nie usiadł nawet na sekundę. Biegał jak dzik po kościele, stare dechy dudniały pod jego nogami. Do ołtarza były dwa schodki, więc on latał po tych schodach, dookoła ołtarza, do księdza, do zachrystii, w której na szczęście był jakiś dziadek i patrzył co on tam robi, nam para już szła uszami, nie szło go ujarzmić, każda próba przytrzymania kończyła się głośnym krzykiem, więc żeby nie psuć ludziom ceremonii wyszliśmy na zew. Było już ciemno i cholernie zimno, a do domu zaledwie 17 km, więc pojechaliśmy do domu, wysikać się i przy okazji przebrałam młodemu spodnie, bo te eleganckie cały czas mu zjeżdżały z tyłka. Potem pojechaliśmy już czekać pod salą na resztę gości. Na sali Michaś też przez cały czas biegał i nie można było go spuścić z oka bo wybierał się na wędrówki po całym lokalu, ale udało nam się zjeść a nawet zatańczyć trzy tańce, przy pomocy mojej siostry i szwagra :) O 10.30 zwinęliśmy się do domu, a impreza była do 4, ale co zrobić. I tak było lepiej niż się spodziewałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uff... dorobilismy w kuchni dwie szafki, udało mi się na nowo rozplanować graty i zrobic względne porządki, mimo męża jako kolejnego maluszka. Ten sie teraz wybyczył...
Tylko deszcz pokrzyżował mi plany i posadziłam tylko połowę z otrzymanych cebul, a teraz ciemno jak wracam z pracy i co ja zrobię z nimi do weekendu? Ech....

Renia,
Michas to prawdziwy pędziwiatr. Pewni ani chwili nie usiedzi. Podziwiam Cię za siły i cierpliwość. Prawdopodobnie nie ma tu wyboru, ale i tak Cie podziwiam.
Mój jednak spokojniejszy, w kościele może i by próbował sie przemieszczać, ale raczej nie ruszyłby sie ode mnie w obcym miejscu. I od malucha bardzo lubi kościelną muzykę i spiewy, w kościele albo bywa zasłuchany, albo zasypia :)))


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Michał jest mega pędziwiatr, ale dla mnie to normalka bo starszaki też tacy byli. Przy tym jest wiecznie uśmiechnięty, rodosny i wszędzie budzi sympatię u wszystkich. Nigdy i niczego się nie boi, jedynie raz gościu robił zakupy w kasku na głowie to mały się przy mnie trzymał :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie Rudasek mnie opuścił . Wyjechał do własnej (nowej) rodziny: mamy, taty i siostry. Smutno mi, odezwę się za jakiś czas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kalae

żoo
Zapisałam mamę do okulisty na nfz. Wizytę ma w lipcu 2020 roku.
Uchachacha......

a ja nawet 2 mc nie czekałam, ciekawe to, że raz się da a raz kolejki że szkoda mówić.

bramcia, jesteś bardzo silną osobą. Na zawsze będziesz częściom życia tych maluszków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia
Ślę uściski, musi być pusto w domu bez maluchów.
A Rudaskowi życzę super rodziców.

Kalae
Mama ma początki zaćmy, która rozwinie się w ciągu kilku lat. Albo szybciej.
Więc ją umówiłam w miejscu gdzie będzie mogła w przyszłości zrobić zabieg.
Ale rok 2020 mocno mnie zaskoczył. Teraz nic nie wykombinuję ale jakby co pójdzie sobie prywatnie ale jest już w kolejce nfz i może akurat się zgra z terminami ;))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Mój mąż też ma początki zaćmy, ale jeszcze nie kwalifikujące na zabieg z NFZ. Nie chciał czekać, poza tym w tym systemie nie oferowano jakości zabiegu jakiej oczekiwał, a dopłat do materiału wyższej jakości nie ma możliwości. Więc zdecydowaliśmy się na prywatny zabieg. Niespecjalnie był wybór.

Bamcia, ściskam mocno. Trzymaj się!

Renia, Michaś ma urocze chochliki w oczach, poza tym to slodziak i pewnie nie ma mocnych co by się na niego mogli gniewać. Mój w żłobku też rozrabia ale i tak kradnie serca pań... Tak to już jest.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień Dobry:)
Bamciu ściskamy, tulimy, pewnie niedługo będziesz miała kolejne Maleństwa u siebie. Wiesz jk tam Rudasek w nowej rodzinie się odnalazł?

Żoo
A mnie NFZ ostatnio pozytywnie zaskoczył:) Dobry pulmonolog dziecięcy- czas oczekiwania tydzień ( u Julki podejrzewają astmę).
Do okulisty to chyba nigdy nie czekałam dłużej jak 2 miesiące.

Peonia
Jak tam małżonek? Wraca do formy po zabiegu?

Renia
Podziwiam Cię, Ty to musisz być kobietka z motorkiem, żeby ogarniać swoją ferajnę:)

Czy u Was też wszędzie głośno o rosnącej liczbie przypadków wzw A wśród dzieci? U nas z żłobkach/przedszkolach/ knajpkach familijnych wszędzie ogłoszenia jak uniknąć tego ustrojstwa, sanepid podobno wydał jakieś ostrzeżenie. No a Julka dziś wymiotuje i mówi że ją boli brzuszek, no to ja mam od razu czarne myśli. Oczywiście zaszczepić jej nie zdążyłam... Eh...


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaDwojki

Hej
Bamcia. To ty juz bez maluchow zostala sie? Podziwiam twojej cierpliwosci I milosci.

Ja padam przy dwojce, czasami narzekam z e nie chce dzieci I chce na impreze I w koncu czegos mocnego sie napic.

Do tego moj starszak nie spi w dzien. Szaleje od 7 do 21. Przy tym ze codziennie jesteszmy dwa razy na spacerze. W nocy czasami tez marudzi. Dzis przez 1.5 godziny wierszyki nam rozkazywal o 3 nocy.

Mlodszy fajnie rosnie, juz dobija sie do 5kg. Jest spokojniejszy od bracika.

Zoo
Jak sobie radzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...