Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bamcia

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez bamcia

  1. Skakanka U mojej córki było podobnie, z tym, że to była pierwsza ciąża, a rok później na świat przyszedł wspaniały chłopiec. Tobie też się uda, chociaż teraz cierpisz. Mocno Cię tulę jak córkę
  2. żoo Przestań, geriatria to oddział dla mnie, dla Ciebie i Peonii , to jeszcze pediatria się nada. Przestańcie się postarzać.:)))
  3. żoo tapety piękne, aczkolwiek ja nie znoszę tapet, co do córeczki, to nic straconego . Działaj z mężusiem do skutku:) Miałam kiedyś sąsiadkę, która przy 5 ciąży stwierdziła, że jak nie będzie to dziewczynka , to więcej dzieci nie będzie miała. Udało się, na świat przyszła Danusia, a po niej jeszcze dwoch chłopców:)
  4. Żoo Miłe te przytulaski. Opowiem króciutko o Rudasku. Mały rośnie i rozwija się wspaniale. Łączy go silna więź z siostrą. Wszystkim dzieciom życzyłabym takich dobrych i kochających rodziców. Wciąż utrzymują kontakt z nami, podsyłają od czasu do czasu zdjęcia, filmiki Rudaska i jego siostry. Jak wszystko będzie dobrze to zobaczymy go w jego drugie urodziny (takie są plany).
  5. A czytuję Was od czasu do czasu, masz rację dają ostro w kość, tak, że nawet nie chce mi się pisać. Do tego dochodzi splątanie mamy i ciągła konieczność kontrolowania jej. Chyba jestem już zmęczona napiętą uwagą. Muszę jednak dać sobie radę, bo kto jak nie ja. Tylko czasami człowiek ma ochotę się wyżalić
  6. Peonia Ten cudaczny język nazywany jest przez specjalistów językiem kosmitów (zwrócono i uwagę, jak mówiłam , że nadaje w swim języku) :)
  7. Cześć dziewczyny! Podoba mi się określenie durnostójka. Swego czasu podobały mi się różne pierdółki, a mamy w pokoju ich sporo, ale u mnie już nie. Teraz jak są u mnie nr 24 - 27 to u siebie wszystko z półek wywaliłam, a nawet u mamy trochę przerzedziłam . Najbardziej wpieniają mnie moje siostry, jak 27 figurkę albo św. obrazek mamusi przywożą i zdziwione, że na półkach ich nie widać. Ech... ludzi się chyba nie zmieni. Co do ciuchów, to nie którym znajomym się wydaje, że mój dom jest z gumy, a skoro mam tyle dzieci, to przyjmę byle co i w każdej ilości. Skakanka Gratulacje i dbaj o siebie. Twój mąż to skarb, jeżeli potrafi takie rzeczy tłumaczyć. Czy możesz go wypożyczyć na kilka dni, bo ja już sobie nie radzę z tłumaczeniem mojej czwórce. Zaczyna mi brakować sił i argumentów. Dobra ponarzekałam i od razu mi lepiej :)
  8. Skaknka Jeszcze ja, jeszcze ja... Przydam się, bo i dziecka chwilkę popilnuję, i sama dobrze łaże po szlakach, i nawet pieluch nie potrzebuję ;)
  9. Peonia Podziwiam Twojego syna. Jak bardzo musi być zdeterminowany, że tak sumiennie pilnuje, abyś nie zapomniała go ukłuć. Moja córa miała myszkę przy dolnej wardze. Nam się ona podobała, Gdy Alicja miała 13 lat coś się tam zaczęło dziać i postanowiliśmy ją usunąć. Po zabiegu, jak się wybudziła z narkozy, nie pozwoliła sobie podać żadnego leku przeciwbólowego. Okazało się, że jej w gimnazjum dokuczali z powodu mychy. Nigdy się nam nie poskarżyła, ale tak ją nienawidziła, że postanowiła sobie przetrzymać każdy ból, byle myszka zniknęła. Dużo pracy mnie kosztowało, żeby uwolnić ją od poczucia "własnej brzydoty" wmówionej jej przez rówieśników. A zawsze wydawało mi się, że mamy z nią wspaniały kontakt. Zabieg uświadomił mi , że córa się oddaliła ode mnie w najtrudniejszym (wówczas) dla niej okresie.
  10. Peonia No przecież maj się zbliża. U nas zawsze na odwrót. Zimą ciepło, a wiosną i latem leje i wieje
  11. północ, ok 30 km od morza, zawsze wieje, mało grzeje
  12. Biedny Rysiek. Zakropkowana może jeszcze nie rezygnuj. Może się okazać, że za pół roku coś się poprawi. Mój wnusio ma celiakię (genetyczna) więc nigdy nie zniknie, a córka zapisała go do przedszkola i odpukać jest całkiem nie źle. Panie pilnują i dostaje posiłki specjalnie dla niego przygotowywane.
  13. bamcia

    Marcóweczki 2016

    Renia 74 Widzę, że olej podziałał. Oj czasami koleżanki prawdę mówią:))))
  14. bamcia

    Marcóweczki 2016

    Renia 74 Koleżanka to łykała i zapijała jakimś sokiem zdaje się. Małemu podaję olej razem z płatkami . Olej na łyżce i kilka płatków z kropelką mleka (prawie zimne mleczko) i idzie. W sumie mały pokazuje przed śniadaniem na butelkę i mówi am. Chyba się przyzwyczaił
  15. bamcia

    Marcóweczki 2016

    Renia 74 Spróbuj rano przed jedzeniem wypić łyżkę stołową oleju lnianego. Mojej koleżance super pomogło. Ja za zgodą lekarza podaję mojemu małemu, rodzice dali mi go z trzema różnymi syropami na rozluźnienie i nic nie pomagało, po oleju raz dziennie, bez bólu robi kupę.
  16. mm3 służę pomocą w przywracaniu perspektywy problemom hi, hi, hi
  17. Peonia Przy tych skarbach powoli tracę wigor mm3 spoko do świąt jeszcze cały tydzień. Ja w sobotę zmieniałam pościel, a dzisiaj pięciolatka zlała mi się do wyra, życie...
  18. bamcia

    Marcóweczki 2016

    Peonia, Renia 74 i inne, które mnie kojarzą z grudniuweczek Witajcie! Podczytuję Was dosyć często, ale najczęściej jestem ździebko padnięta i nie chce mi się nawet pisać. Mąż się śmieje że ja Was czytam, żeby nie zapomnieć jak wypowiadają się osoby dorosłe. Jak dotąd to najtrudniejsza grupa. 5 razy w tygodniu jestem w mieście na rehabilitacji albo terapii w PPP. Nawet po zakupy nie ma się jak wybrać. Kurcze spożywke nawet zlecam mężusiowi. Jak tak będzie dalej, to za jakiś czas zapomnę jak się poruszać swobodnie (bez trójki czy czwórki u boku) w sklepach czy na ulicy. Ponarzekałam, a teraz najmłodszy przytył kilogram, jest troszkę silniejszy i nawet sam wstaje. Z chodzeniem to jeszcze trzeba poczekać, bo boi się. Ale widzę postępy u wszystkich. Najstarsza poprawiła oceny, coraz częściej trafia się czwórka i nawet piątka. Jak widzicie wracam do podstawówki. Najwięcej problemów stwarza polski, odmiana w wykonaniu tych dzieciaków jest przecudna np. brat zabierzył mi lalkę,
  19. bamcia

    Marcóweczki 2016

    Renia 74 Szczepienie pneumokokami obejmuje dzieci do 5 roku życia, te które nie były szczepione, bez względu na to czy chodzą do przedszkola czy nie. Tyle, że trzeba zgłosić się do pediatry i to jak najszybciej (wydaje mi się, że trzeba było to zrobić do 20. 03 br, ale mogę się z tą datą mylić, bo plącze mi się jeszcze 30 kwiecień, starość nie radość i skleroza wali w dekiel)
  20. Peonia Pediatrę zmieniłam na dzień dobry, bo jak poprosiłam o zaświadczenie o stanie zdrowia dzieci, to była oburzona, że tyle pisania. Mało tego wszystkim napisała, że w porządku i bez zmian. Neurolog jak zobaczył, to się wściekł, bo już dawno powinna być wdrożona rehabilitacja.
  21. żoo Oj tak, tym bardziej że mają eds, a to jest choroba o podłożu genetycznym
  22. zakropkowana a i owszem i jeszcze potrafią zadać pytanie ciekawe gdzie im pani te choroby wyszukała:)))
  23. żoo Będzie dobrze. Trzymam za Sipka kciuki oby jak najszybciej pokonał to dziadostwo
  24. zakropkowana uwielbiam oglądać noworodki, co piątek lekturę głosu rozpoczynam od tej strony. U mnie jak na razie ciężko. Dzieci nie znają żadnych zasad zachowania, poza tym wciąż ich diagnozujemy i co chwilę pojawiają się "nowe" rzeczy. Jak zaliczyłam kardiologa, neurologa, psychologa logopedę, terapeutę ruchu, to okazuje się, że trzeba jeszcze pójść do ortopedy, neurologopedy, lekarza rehabilitanta (i rozpocząć rehabilitacje i terapie wspomagające) oraz przeprowadzić badania genetyczne, a i umówione już wizyty u dentysty. Zaczyna brakować czasu na wszystkie zajęcia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...