Skocz do zawartości
Forum

Fasolki sierpień 2015


kalafiorki

Rekomendowane odpowiedzi

Hey, tak dawno nie zagladałam że nawet nie wiem jak to nadrobić.

My już po szczepieniu na świnę odrę różyczkę, zniósł jak każde inne czyli dobrze - nic mu nie było ba! nawet nie plakał podczas szczepienia! Tego dnia tez miał pierwsza wizyte u fryzjera teraz wygląda jak starszak :D

Je super, w ciągu dnia nie podaję mleka tylko po kapieli, w nocy i koło 5-6 rano. Probuję oduczyć karmienia nocnego, ale ciężko.

Waży 10700 i 78cm, jest wyższy niż jego kolega, starszy o pół roku hehe :P a nawet bystrzejszy i niestety, ale i większy łobuz 3 razy go uderzył ;/

Od wczoraj nie poznaje własnego dziecka chyba jest na etapie sprawdzania naszych reakcji, jak czegoś nie dostanie, albo mu się zabroni to krzyczy, pllacze wygina się, uderza głowa i próbuje ugryźć - czad jestym słowem!

Ja juz na zasiłku dla bezrobotnych, od wrzesnia jeszcze 500+ i rodzinne hehe ciągnę Państwo!

Kasia - ja chętnie bym coś porobiła w domu, zdradzisz coś więcej na czym ta praca polega?

My kolejny wyjazd nad morze planujemy we wrześniu mam nadzieej, że Oli będzie girzeczny.

Po roczkum super impreza sie udało Oli wytrzymał do 23 i zasnął dopiero z babcia w domu, rodzice wrócili po 2eh. Dostał rowerek a od nas samochód, mąż wybierał i płacił bo jak dla mnie to zadrogi ale cóż ja biedna mogę :P Prócz tego kasiurka :D

nadal chodzi przy meblach i za rączki nie odważył się jeszcze, ale czuję że juz mu dużo nie brakuje.

To chyba tyle... buziaki i ściskam Was baaaardzo mocno :*

Odnośnik do komentarza

Hejo

Ja muszę starsza wyszykować do przedszkola na jutro, poza tym przygarnąć chrześnicę męża na pare dni no o ruszany na działkę , bo weekend ma być ładny , wczoraj starsza zaliczyła megakrwawy kontakt z wanną i w efekcie wypadły 2 zęby mleczne, które sie kiwaly - strasznie to wyglądało , ale chyba jest ok- dzisiaj podskoczymy do dentki skontrolować

Kasia tobie miałam pisać , że ja 2 razy miałam wątpliwa przyjemność z balonikiem przy wywoływaniu no i... Tragedia , chyba nigdy nue cZulam sie mniej komfortowo i łaziłam okrakiem haha

Mamuśka poki co. Przestawianiem na jedna drzemkę lipa- jeden dzień ok, następny juz musza być dwie , bo książę usypia na stojąco , no nic- walczymy

http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5esvprfs90.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq8u696a8ri931.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Powitanko na śniadanko :) a raczej na obiadek już ;)
Rewolucja szczęśliwej drogi już czaaaaas.... wracajcie bezpiecznie :* ps. Oby Hania sobie nie przypomniała :P Kazio na nockę zapomina, a w drugą już pamięta, skubaniec mały :)
Kasia przykre to, co pisałaś o traktowaniu innych przez niektóre osoby/ instytucje :( To mnie zawsze najbardziej tak.... przeraża - tak bym to nawet określiła, że ludzie ludziom utrudniają życie, wykazują się takim niezrozumieniem, podłością :/ Jak my nawzajem nie będziemy się szanować, to jak ma być lepiej na tym świecie? :/
Ewulka zaglądaj częściej, nie będziesz musiała nadrabiać hihi Daj znać jak z tym oszukiwaniem wyjdzie. U nas wczoraj nocka extra, bez pobudek, a dziś z kolei 2h marudzenia od 4 do 6, a po 6 już na dobre kawaler wstał... Ja chodzę zła jak osa dziś (spałam 3,5h), no ale Kazik był mega grzeczny jak na takie kiepskie spanie i na niego nie mogłam się złościć - biedaczek zasnął dziś w aucie, ale na szczęście o dozwolonej porze :D dzielny chłopczyk :))
A! I Kazio też bardziej buntuje się jak czegoś mu zabraniam... chyba próbują wyczuć nas te nasze dzieciaczki :)
Marta o tym prezencie jeszcze myślałam, bo u nas imprezka nieco później będzie, ale już pytają o propozycje upominków i tak sobie pomyślałam o czymś takim jak "wbijanka" :) na allegro dużo różnych... wybrałam dwie i przesłałam chrzestnej, poza tym może laptop zabawkowy - też fajnie się sprawdza i dłużej posłuży. Gdybyś miała jakiś pomysł, to podeslij :)
To droższa wersja wbijanki: http://allegro.pl/duza-wbijanka-przebijanka-wieza-spadajace-kule-i6344684506.html, tu tańsza: http://allegro.pl/przebijanka-przebijak-wbijanka-wbijak-drewniany-i5925677834.html, a tu jeszcze coś innego: http://allegro.pl/duza-zaba-tor-wieza-dla-kulek-dla-dzieci-i6455238716.html :)
Ewelad trzymam za Was kciuki :) U nas z jedną drzemką bywają gorsze chwile (zwłaszcza w przypadającej porze drugiej drzemki), ale od tygodnia ciągniemy na jednej. Gorzej, bo właśnie jak pisałam - wybudza się w nocy i chce jeść, nie potrafi zasnąć. Na szczęście nie w każdą, niestety zazwyczaj podczas mojego dyżuru (nie ojca swego), więc ja jestem wykończona.

Teraz Kazik śpi już ponad 2h. No - takie drzemki właśnie powinien mieć - w zasadzie codziennie jedną, a porządną, odjąć pobudki w nocy oczywiście :)
Miłego dnia, Kochane :))

Jutro część dzieciaczków zaczyna żłobek chyba... Powodzenia dla nich i dla ich Mamusiek :)

Odnośnik do komentarza

Cześć Dziewczynki :)
Korzystam z krótkiej chwili spokoju żeby napisać :)
Rewolucja spokojnej i bezpiecznej podróży. Mam nadzieję że choroby Wam odpuszczą !!!

Kasia rozumiem Twój wkurw jeśli chodzi o to traktowanie osób z różnymi niepełnosprawnościami. Ja często spotykam się z tym, że gdy parkuję na miejscu dla osób niepełnosprawnych (a posiadam ważną kartę parkingową uprawniającą mnie do tego) często spotykam się z niedowierzaniem osób starszych, że pewnie sobie grupę załatwiłam... Nie chcę nawet tego komentować i nie życzę nikomu żeby był uprawniony to parkowania na tym miejscu :(
Piszecie dziewczyny o tym nocnym wstawaniu i powiem Wam że u nas też to dziwnie czasem wygląda. Ogólnie od dawna mamy tylko karmienie o 5-6 rano, ale !!!! ostatnio zdarzają się o 4 a nawet raz o 2 w nocy !!! co prawda po tym i tak śpi do 8-9 rano i bez względu na to o której je, ale myślałam, że będzie coraz lepiej...
Poza tym u nas też testowanie na co może sobie pozwolić, czasem niemal nie wychodzę z siebie.... wszystkiego muszę pilnować, bo nożyczki, bo ucieka na podwórko, bo włazi pod samochód, a czasem ma fazę że tylko na rękach :( a waży 10,5 kg...
Napiszcie proszę czy zmieniałyście mleko na 3 i jeśli tak to ile teraz porcji dajecie??
Ja kupiłam jeszcze 2 pudełka 2 i jedno 3 i myślę mieszać ale na bebiko3 jest napisane, że zalecana porcja to 2x200 ml a mój Bartek pije 3 x 210 ml... i nie wiem co robić.
Szczepienie mamy 26 września to zapytam, ale do tej pory już bym mogła pomału mieszać ...
I jeszcze dopadł mnie dylemat opieki nad Bartkiem bo niby mam opiekunkę zaklepaną ale teraz słyszę że u nas ten żłobek prywatny to jakaś rewelacja ! I nie wiem co robić...

Miłego popołudnia Wam życzę. Buziaki :**

http://www.suwaczki.com/tickers/wff29vvjhoucq3sg.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny!

Rewolucja szybkiej i bezpiecznej trasy! Wszystko co dobre szybko się kończy. Czas wracać do szarej rzeczywistości.

Mamuska01 u nas na razie oszukiwanie z mlekiem. 4 miarki ma 210 ml wody i synus dalej śpi ale pobudki różnie nawet 2 ostatnio. Mam nadzieję że górne trójki się szybko przebija i się wszystko unormuje bo na razie są najcięższe ze wszystkich zębów . Sama wodę nawet trochę wypił ale potem był płacz ale nie dolewalam cieplej wiec może to dlatego . Dzisiaj chyba zmniejszenie ilość miarę mleka do 3. A jak u Was dziewczyny? Rewolucja dalej się udaje bez jedzenia w nocy?

Ja ostatnio nie mam na nic czasu. Wczoraj było zebranie w żłobku i spotkanie z koleżankami. Mogłam się po tym zebraniu przynajmniej zrestartowac bo mnie trochę Wkurzyło. Dzisiaj musiałam pójść znowu do lekarza bo zaświadczenie ze Jasiu jest zdrowy bo one jest dla nich ważne maks 2 dni wiec musiałam iść ze zdrowym dzieckiem do chorych . Poza tym ma mieć buty a on jeszcze nie chodzi. Dziewczyny macie jakieś propozycje kapcie do żłobka?

Kasia podpisuje się pod tym co dziewczyny. Smutno się czyta ze ludzie robią Ci problemy.

Później postaram się jeszcze cis napisać. Miłego wieczoru !

Odnośnik do komentarza

hej mamy
ja jutro wracam do pracy - ciekawe czy zasne dziś w nocy - chyba zapodam jakieś ziołowe tabsy.
Lubię swoją pracę i chce wrócić ale jednocześnie tak mnie boli rozstanie z synkiem że nie wiem co :-( ryczalam dziś parę razy
Niania od paru dni przychodzi i Krzyś ją polubił - fajnie się dogaduja i myślę że będzie dobrze.

Krzyś jest juz na mleku 3 - przeszlismy bez mieszania. Ale on mleko w kaszce tylko dostaje dwa razy bo nie pije od dawna wiec tak.może łatwiej.

Wczoraj miał szczepienie na Odrę itd poki co jest ok ale może coś wyjsc po 10 dniach. Oby nie.
Krzyś waży 10.6 i ma 80 cm :-) duży chłopak :-)

Poczytałam Kasi wspomnienia o porodzie... ja o swoim chyba nigdy nie napiszę bo nawet po roku mam traume ;-( ale niewiele porodów się kończy transfuzją chyba. ...
A balonik miałam parę dni wcześniej i nie było to dla mnie jakies straszne. Jedynie niewygodne. Ale to trzeba na rozwarciu zakładać a ja już jakieś miałam.

Trzymajcie się mamusie i dzidziusie.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Odnośnik do komentarza

Hej, Dziewuszki :)
Jesteśmy już w domku :) Podróż trwała 9h, ale daliśmy radę. Jaś w ogóle nie narzekał, Hania...No cóż... maleńką całą drogę zabawiałam ( może spała z 2h),ale nie było płaczu, więc podróż uważam za udaną :)

Ania, trzymaj się, Kochana :) Krzyś ma dobrą opiekę, więc nie martw się. Oderwiesz się trochę i po powrocie do domu będziesz mieć jeszcze więcej miłości dla synka. Wszyscy na tym skorzystacie :)

Marta, dziś w nocy okaże się jaką to moja córa ma pamięć. Mam nadzieję, że nie będzie wołać o butlę ;)

Ewelajna, powodzenia w " oszukiwaniu" małego :) hihi
My nadal na 2. Nie chciałam zmieniać mleka przed wyjazdem. Troszkę sobie myślę, czy nie przestawić małej na mleko krowie od razu. Co myślicie?

Ewelad, miłego weekendowania. Nie usiedzisz w domu, Kochana :*

Mamuśka, oby Kazio już na dobre przestał się zajadać nocą, albo przynajmniej na Twoim dyżurze :*

Dobrej nocki :)

Odnośnik do komentarza

Ale czadowo-fajowo dziś na forum :) tyle się Was odezwało!!
Słuchajcie, z racji tego, że mój Kazimierz jutro kończy roczek..... (nie dowierzam....mój Kazio?! rok?!:)), to robimy sobie małą rodzinną wycieczkę - wyjazd jutro, powrót niedziela, ale póki co wszystko w proszku :)
Ewelajna Nie przejmuj się takimi niesprawiedliwymi opiniami:/ My mleczka nie zmieniliśmy, raczej będziemy mieszać, ale tylko kilka porcji, może ze cztery, a potem już nowe poleci. Muszę sprawdzić jakie mamy zapasy :) Co do dziennych porcji, to ja daję Kaziczkowi tyle, ile potrzebuje (ostatnio 2), ale zdarzały się nie tak dawno całe dnie na mleku... Wydaje mi się, że 3 porcje zamiast sugerowanych 2 to nic takiego :) no ale nie szukałam zdania mądrych głów co do tego, więc.... Co do opieki to ja jestem za żłobkami, ale tu warto mieć jakąś babcię/ciocię jako rezerwę, bo wiadomo jak to bywa. U nas są tylko opcje rezerwowe, bo żłobków brak.
Marta no u nas tylko woda ostatnio (choć wcześniej nie dało rady, by wypił łyka wody w nocy, musiało byc mleczko), a właściwie ostatnio to nic, nawet wody nie dostał, no ale kręcił się, wybudzał.... Póki co trwamy w odzwyczajaniu, ale czasem w nocy, kiedy ledwo żywa czuwam przy moim bączku, to jednak mam ochotę się złamać.....no ale to zaprzepaściłoby ten ostatni tydzień!
A może takie skarpetki jako kapcie: http://allegro.pl/kapcie-skarpetki-ze-skorzana-podeszwa-soxo-19-21-i5351832992.html ?
Ania125 :) współczuję powrotu, bo na początku na pewno będzie ciężko..... Ja też powoli wracam, lada moment już całkowicie. Myślę (a trafniej: mam nadzieję), ze tak jak Rewolucja napisała - wszyscy mogą skorzystać na powrocie do pracy :)) Musiałaś mieć mega ciężki ten poród... Pamiętam trochę jak pisałaś tuż po nim, co powiedział Twój mąż... Ja początkowo mówiłam, że następna będzie na pewno cesarka, ale we wspomnieniach mam poród naturalny jako coś wyjątkowego iii...kusi mnie pn, choć w efekcie końcowym miałam cc. :) W krótkim czasie zapomniałam o tym bólu.
Rewolucja wiiitaaaamy Was :))) gdyby Hania chciała butlę w nocy, toooo......bądź twarda - nie dawaj :P My póki co mamy zamiar pozostać na mm, nie myślałam jeszcze o krowim.

Dobrej nocki :)
Dziś znowu nie pośpię - pakowanie czas zacząć.
Buziaki

Odnośnik do komentarza

Eh dziewczyny nie śpię. Syncio się obudził wypił oszukany mleka z 3 miarek i śpi dalej a ha przez reż zlobek nie mogę.

Rewolucja dobrze ze juz w domu!

Ania125 musiało być ciężko skoro po roku dalej to tak wspominasz. Mamuska01 tez bym chciała pn ale niestety ostatnio ginekolog powiedział ze mogłabym urodzic tylko jakieś pół kg dziecko czyli na naturalny nie mam szans.

Ania125 powodzenia w pracy. Trochę Ci zazdroszczę ze ja przynajmniej lubisz. Ja tez kiedyś swoją lubiłam ale tak się pozmieniało ze jak myślę o powrocie...Wole jeszcze chwile chociaż o tym nie myśleć.

Mamuska01 takie skarpetki właśnieam i zamierzam go w nich jutro a w sumie to dziś wysłać. Super taki wyjazd. Zazdroszczę.

W weekend chyba spróbuję znowu z samą woda i może tym razem się uda. A zaniedlugo wracam do pracy i jak mam mieć bezsenne noce to może lepiej teraz.

Dobranoc. Spróbuję zasnąć

Odnośnik do komentarza

Cześć Kochane.

Ja na szybko tylko.

EWELAJNA ja przeszłam na 3 przy czym zmieszalam może ze 4 butle pół na pół a potem już sama 3 dawalam. A co do ilości mleka to u mnie niezależnie od ilości innych posiłków to butle są 4... Ito po 180/210. Wczoraj np zjadła zupę potem drugie danie i banana a mleka i tak 4 butle. Wyszło mi 7 posiłków... Oj czuję ze ciężko będzie odzwyczaic moja mała od mleka.

http://www.suwaczki.com/tickers/er3m8u69afywnlln.png

Odnośnik do komentarza
Gość Mamuska0001

Ja tylko na chwilkę... u nas dziś nocka super, a jakże inaczej :)) spał od 20:40 do 6, o 6 bylo mleko i do 8 pospal.... Ma wyśmienity humorek, gorzej ze mną, bo poszłam spać przed 3...
Marta ja myślałam o powrocie do pracy, stad ta bezsenność.... jest ciezko, nawet nie aż tak z uwagi na zostawianie Kazika (bo to dopiero przede mną), ale na zmiany w pracy, stresujące bardzo :((
Miłego dnia, Kochane :)

Odnośnik do komentarza

oj dziewczyny dramat w tym żłobku. Siedzę i rycze. Poszłam idąc Jasia kolo 8 bo najpóźniej 15 po można i musiałam go obudzić. Wchodzę a tam jeden wielki ryk. Jedna matka użyła określenia ze jak w rzeźni. Jasiek był dzielny ale cały ten hałas go przeraża. Za pół godziny idę go odebrać. Chyba lepsze są takie zlobki ze nie oddaje się wszystkich dzieci naraz 1 września.

Odnośnik do komentarza

Życzymy udanych rozpoczęć ;-)
Jak tak czytam to tylko u nas jeden stały posiłek , śniadanie :-\ oczywiście konsekwentnie wprowadzam codziennie,ale brak współpracy.
Byliśmy we wtorek na sesji, teraz mamy katar. Zdjęcia za miesiąc,nie mogę się doczekać.
U nas dalej raczkowanie, dostała pchacza,ale jak przy nim stanie i się ruszy to strach w oczach.
Dostałam ostatnio z enfamil dwa mleczka w saszetkach ,niekapka z babyone i książeczkę kontrastowa. Polecam,bo to tylko za rejestrację.
Czytam na bieżąco,ale weny i czasu jakoś brak.
Uskuteczniamy jazdę rowerem i bardzo się podoba.
Czy są jakieś dzieciaczki,które nie lubią jeździć autem? U nas góra 10 minut,więc do sklepu i koniec.
U nas zazwyczaj jedna dłuższa drzemka,ale zdarzają się i dwie. Karmienie nocne po 2/3 razy, a nad ranem to i z 2,żeby pocyckać, nie pamiętam co to noc przespana,bo takowej nigdy nie było.
Jakoś nie mam natchnienia,żeby coś zmieniać i to błąd.
Życzymy cudownego dnia :-)

http://www.suwaczki.com/tickers/3i49roeq5e26op88.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny, dawno mnie tu nie było bo jakoś czasu i sił brak na wszystko. Teraz jesteśmy w koncu na wakacjach w Bułgarii i wszyscy chorzy :( Patrysiek gorączkę miał wcoraz i w nocy po 39 stopni. Już jest lepiej i to podobno rotawirus ale poza gorączka i trochę innymi koopami nic mu nie jest. Lekarz kazal nam jednak się kiść w hotelu :( a poza tym ja i mój M chyba się zatrulismy wczoraj na mieście wiec ogólnie jest wesoło.
Patryk ma mieć żłobek dopiero od końca października wiec mamy jeszcze chwile ale już jak piszecie o powrotach to mnie przeraża..
My już się nie karmimy w nocy cycem od chyba 4 miesięcy ale żadna z tych nocy nie była przespana -Patryk budzi się regularnie o ok 3 i 5 nad ranem i musze go pogłaskać albo dac wody zeby zanal dalej. Podobno to jest zwazane z fazami snu niemowlaka.
Później jeszcze napiszę bo musze z małym na kontrolę.
Trzymajcie się dziewczyny i przepraszam ze się nie odniosłam do poszczególnych postów.
Aaa i powodzenia w zlobkach i pracy ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny Jasiu to dzielny chłopak. Nic nie płakali grzecznie się bawił. Oczywiście był nieswoj i jak go odbierałam to się nie uśmiechał. Jutro mąż go zaprowadzac. Niech zobaczy jak to jest!

Mamuska01 a miałam pytać jeszcze rozumiem ze obu parom udało się mieć dziewczynki. Jak tal to tez chyba spróbuję w ten sposób.

Rewolucja wcale się nie dziwo ze ciężko. Ja się do teraz nie ogarnęła a wróciliśmy w sobotę.

Karolu biedni Wy na tym wyjeździe. Mam nadzieję że hotel chociaż ładny.
Zdrówka!

Odnośnik do komentarza

Hejo

Ania jak pierwszy dzień pracy? Mnie to czeka za 2 msce i juz zdarza mi sie uronić łzę, chociaż nie należę do sentymentalnych, u mnie pogarsza sprawę fakt, ze wracam do niezbyt lubianej i stresującej pracy, w której nie do końca wiem, czego sie spodziewać

Rewolucja dzisiaj właśnie mijałam dzieciaki idące na rozpoczęcie do muzycznej i pomyslałam o Jasiu

W kwestii pierwszych dni żłobka - właśnie dlatego ruszamy pózniej , żeby uniknąć pierwszej fali , czyli płaczu i mam nadzieje chorób pierwszych tez , na pocieszenie powtórzę , ze moja starsza córka szybko sie zaadaptowała i chetnie zostawała , poza tym błyskawicznie uczyła sie nowych rzeczy i aż do teraz jej ' żłobkowa grupa' trzyma sie w przedszkolu razem i super sobie radzą , mam nadzieje ze z synem bedzie podobnie - czego sobie i państwu życzę haha

Dzisiaj dzień wzorcowy pod wzgl planu dnia, ale czy to sie utrzyma? Poza tym chyba udało nam sie pożegnać smoczek

Mleko 3 wprowadziłam od razu , bez mieszania i to innej firmy, bo takie było dostępne na wsi akurat

http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5esvprfs90.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq8u696a8ri931.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Hejka. :)
Marta, to miałaś przeżycia, próbuję sobie wyobrazić płacz tych wszystkich maluszków i szczerze mówiąc to musiało być straszne, dobrze, że Jaś to taki dzielny chłopiec, a panie w żłobku faktycznie powinny inaczej się zorganizować.

Karolu, wracajcie do zdrowia.

Mamuśka, fajnie, że wyjeżdżacie, miłego wypoczynku.

Rewolucja, jak rozpoczęcia roku minęły?

Ewelajna, ja też nie przykładałabym aż tak znaczącej wagi do zaleceń producenta, przecież to i tak jest jakaś tam średnia statystyczna. My jeszcze jesteśmy na bebilonie pepti, ale być może zaraz będzie zmiana jakaś, choć z uwagi na skazę to nie wiem, muszę zapytać pediatry jak na szczepienie pójdziemy.

Ania, jak pierwszy dzionek w pracy minął?

A u nas wczoraj miało być szczepienie, ale się przesunęło na przyszły tydzień, bo Zuzia złapała biegunkę znowu i cóż... Dziś na szczęście jest już dobrze i mam nadzieję, że tak zostanie. Zaczęłam się śmiać do męża, że chciała uniknąć szczepienia, ale tego akurat nie uniknie.
No dobra kochane, uciekam, bo jeszcze muszę małej ubranie na rano naszykować, bo czeka nas wyprawa do opieki, coś tam jeszcze w związku z dofinansowaniem muszę ogarnąć, dobrej i spokojnej nocki życzę.

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny!
Aż wstyd się już odzywać...wieki znowu minęły od ostatniego posta ale z czytaniem jestem na bieżąco :-)
Za 9 dni zacznie się siódmy miesiąc i jest coraz ciężej z zajmowaniem się Tosią więc zdecydowałam że idzie do przedszkola...z tym że przedszkole prywatne - prowadzi moja siostra i żłobek jest dopiero w planach rozbudowy placówki ale właściwie specjalnie dla Tosi i synka jej szwagierki który jest 10 dni młodszy od Tosi i swojej córeczki (styczeń 2016) otworzyła od września grupę ala'żłobkową...oprócz tej trójcy jest w grupie jeszcze trójka dzieci do 3 roku i dwie opiekunki w tym na zmianę dwie moje siostry i dwie inne opiekunki...także bajka. Póki co byłam z nią adaptacyjnie kilka razy po kilka godzin i ona aż się trzęsie z radości jak widzi sale przedszkolną i dzieci. Ja wtedy staję się zbędna...i tu łezka w oku...no cóż. Na początku dwa dni w tygodniu i tak będę zwiększać ilość dni żeby pod koniec listopada już pełne pięć dni uczęszczała...
Tosia już zaczyna chodzić - super jej to idzie...nadal jest taka zosia samosia więc wcale nie muszę jej w tym towarzyszyć...upada pięknie na pupę lub rączki. Asekuruję ją tylko przy schodzeniu z rogówki i łóżka bo się boję że mimo swojej ostrożności poleci... przejdzie już spokojnie cały pokój ale nie tak szybko tylko tak powolutku stawia krok za krokiem przykucnie wstanie i idzie dalej...takie to słodkie....
Z jedzeniem mamy problem z obiadkami - ostatnimi czasy kiwa głową nie i krzyczy ne ne jak tylko widzi że zbliżam się z talerzem...wiec nie jest to kwestia smaku bo nawet nie wie co jej zaproponuję. Zjada za sprawą zabawiania między 80 a 150 gram...i trwa to czasami z 40 minut. Starałam się wyrobić w niej nawyk jedzenia w równych odstępach co trzy godziny...nie ważne ile byle regularnie (my też tak się odżywiamy) No i tu przyszedł mi do głowy pomysł że bardziej smakują jej owoce i kaszki niż obiadki- po trzech godzinach nie ma uczucia głodu więc buntuje się i nie je także przetestowałem kilkakrotnie i obiadek nie wchodzi nawet po 5 godzinach od poprzedniego posiłku...po takim czasie kręcąc nosem ale otwierając buzię zje ok. 6 łyżeczek i koniec...jak odchodzę z talerzem to krzyczy dam...jak wracam i próbuje dać to samo to krzyczy ne ne...ewidentnie jest głodna ale żąda czegoś innego...niestety naczytałam się książek o francuskich dzieciach, które nie grymaszą i nie pyskują więc dziecina ma pecha...Owoce pochłania w każdych ilościach, jogurty i kanapki z masłem i serem bądź z twarożkiem że szczypiorkiem zjada bez problemu tyle na ile ma ochotę, tak samo z kaszką bądź owsianką, jaglanką z owocami. No a zupki, warzywa i mięso są bee...ostatnio nawet ryba i jajo są bee. No ale sposobami daję radę jej trochę przemycić... Mleka pije przeważnie dwie porcje zagęszczone kaszką- rano i wieczorem, sporadycznie trzecia porcja w przypadku jakiś niedogodności warunków karmienia poza domem. Nadal podaję hipp 2 i nie wiem czy zmieniać póki tak słabo je obiadki bo te kolejne mleka chyba coraz uboższe w te wszystkie mikroelementy, pierwiastki i witaminy, które powinna otrzymać ze stałych posiłków....Krowie mleko mamy wprowadzone jako dodatek w różnych daniach np. ryż na mleku, już od miesiąca co najmniej...nic się nie dzieje więc toleruje dobrze.
To co zaczyna mnie martwić powoli to fakt że 11 września Tosia skończy 13 miesięcy i nadal nie ma ani jednego ząbka...niby genetycznie jest to możliwe ale jest już kwalifikowane jako ząbkowanie opóźnione. W przyszłym tygodniu zamierzam porobić jej badania bo przyczyn może być wiele...staram się nie nastawiać negatywnie ale z tyłu głowy coś siedzi...dodatkowo od czerwca walczymy z gradowką na lewej powiece i po długim leczeniu nie znikła całkowicie tylko tak jakby się ususzyła i mamy skierowanie na zabieg czyszczący...termin na luty...no koment... przy okazji wizyt w klinice okulistycznej okazało się że Tosia odziedziczyła po mnie wadę wzroku...buuuu, mam krótkowzroczność obecnie -7,5 i -8,5 dioptri i co niepokojące- warunki ograniczania wady w dzieciństwie miałam lepsze niż teraz....tyle technologii teraz i ekranów...aż się boję. Dowiedziałam się że nasze maluszki w chwili obecnej powinny mieć fizjologicznie między +2 a +4 dioptri (wzrok się jeszcze kształtuje) a Tosia w pierwszym pomiarze miała -2 na obu oczach a po kropieniu atropiną wyszło + 0,75 na obu oczach także trochę lepiej ale wada gwarantowana... Okulary przy tej wadzie nie korygują wzroku tylko dają komfort widzenia także dopiero jak zacznie jej przeszkadzać - być może dopiero w wieku szkolnym - ja właśnie wtedy zaczęłam nosić. Echhhh...trochę tego nam się przyplątało ale to nie tragedie, damy radę. ;-)))
Z innej beczki to polecam gorąco książkę "Pucio uczy się mówić " dostępna między innymi w empiku...Tosia ją wprost kocha...kilka razy dziennie wlecze ją do czytania- patrz oglądania i opowiadania o scenach. Ok. miesiąca temu zorientowałam się że potrafi pokazać pierwszy raz widząc obrazek przedmioty czy zwierzątka które zna z innych obrazków...Także nasze dzieci już nieźle kojarzą...Polecam jeszcze księgę dźwięków ale trudna do zdobycia, w necie prawie niemożliwe- nam się udało fuksem w takiej małej księgarni. To nasz nr 2! ;-))
Jeszcze jeśli chodzi o ciążę nie pamiętam czy pisałam że zgodnie z moim przeczuciem będzie druga córeczka...cieszę się ogromnie i wydatków mniej bo prawie wszystko mam...jednak chłopcu coś bym musiała kupić a tak...
Trwają negocjacje co do imienia...ja chcę nietypowe...Bibianna bądź Bibiana... mój nie chce i już...echhhh jak go nie przekonam to będzie chyba Hania. W pierwszym przypadku była by prawdopodobnie jedyna (ok 250 osób nosi to imię) w drugim przypadku prawdopodobnie będzie kilka Hań w klasie...jak śliczne tak popularne...zobaczymy.
No dobra pewnie i tak zajęłam całą stronę... ;-)
Jeszcze tylko powodzenia we wszystkich prowadzonych przez wiele z Was naukach i dobrych zmian.
Mamuśka dzięki za mobilizację... ;-)

http://fajnamama.pl/suwaczki/fijqsye.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ei0rt0s.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...