Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
AnkaS

majówki 2010

Rekomendowane odpowiedzi

moja proponuję odpuścić tym bardziej że skazę miał.. mi kiedyś tłumaczono że krowie od 3 roku życia dopiero.. i tak też wprowadziłam przy Mateuszu.. u Bartka mam giga skazę ale zwalczyliśmy dziada i mały ma teraz piękną skórkę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam moje majóweczki!!!
jeżykowa - jak Jaś znosi chorobę??? powiem Ci, że u nas w żłobku też jest to cholerstwo - nawet przy wejściu jest dużymi literami napisane, żeby oglądać dzieci bo panuje wysypka i żeby zgłaszać się od razu do lekarza...kurczę widocznie po całej Polsce to paskudztwo buszuje...Jan na razie nie załapał i mam wielką nadzieję, że tak zostanie bo nie chcę żeby Adama zaraził...
bigbit - gratuluję nowego autka!!! fajno być niezależnym co??? ja odkąd mam swoje własne jestem przeszczęśliwa, że nie muszę się na nikogo oglądać i każdego prosić żeby podwiózł dupkę - no i z dwójką maluchów to naprawdę wygodne
Gosiak - o kurczę, ale narobiło się z tymi migdałkami...ale jak jest nadzieja, że Mati będzie mniej chorował to chyba warto wyciąć....chociaż z tym chorowaniem to też różnie - Jaś jak poszedł do żłobka to było tak jak u Ciebie - więcej był w domu niż chodził - ale zrobiliśmy 4 m-ce przerwy i jak poszedł znów w zeszłym roku we wrześniu - tak do tej pory chorował tylko 2 razy
a chłopaki fantastyczni!!! kurczę kiedy moje takie będą duże...

justi - jak się kochana trzymasz na ostatnich nogach???


pozdrawiam NADINN

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz620mm0588zvzo.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jx4hi9gnh.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a to fotki z wakacji

1. nad morzem, po godzinie od tego zdjęcia było gradobicie
2. na plaży w baseniku
3. ulubiona huśtawka, w tle okno naszego pokoju


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hngltyenz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadinn dzięki, że pytasz - o dziwo, daję radę! Nawet nie jest tak źle. Pewnie dlatego, że ostatnio na tym etapie miałam jakieś +17kg, a tym razem jest +12kg i jest mi po prostu lżej. Kości też to łatwiej znoszą i nie miewam tak częstych bóli w spojeniu łonowym. Podoba mi się bardziej ;) A już w ogóle będę zachwycona jak urodzę w wymarzonym przez siebie terminie 30.08., czyli 38t i 3 dni :D Generalnie mamy już odmalowane pokoje, kącik Młodego gotowy. Czeka mnie jeszcze pranie i prasowanie ciuszków. Ale myślę, że zacznę tak ok. 20.08. jak tylko pogoda pozwoli.

Mamcia gratulacje dla Lucusia za ponowne sukcesu w odpieluchowywaniu! Wierzę, że i kupka wkrótce będzie załatwiana tam, gdzie trzeba :) U nas to nastąpiło ok. tydzień później po siku.

Moja niestety, ale z mlekiem nie pomogę. Nie było u nas skazy. Naira pije tylko krowie, bo modyfikowane NIGDY jej nie smakowało i nie widzę obciążenia dla jej wątroby - więc nie do końca wierzę w te zalecenia, by nie podawać do 3rż, jak wspomniała Gosiak.

Darka fajnie, że wakacje się udały i cali i zdrowi wróciliście do domku :) Na załączonych fotografiach widać, że Oleńka miała super zabawę i była szczęśliwa. Śliczna z niej dziewczynka.

Gosiak ale te Twoje chłopaki duuuuże! Aż wierzyć się nie chce, że jak czekałyśmy na "rozpakowanie" to Matek miał te 2 latka, jak teraz nasze majowe dzieciaczki. Szok. A tu tyle zmian... wtedy sama nie wiedziałam, że podobnie szybko uda mi się być ponownie mamą. Podobnie jak Nadia - trochę chciałabym, by moje też już miały te 4 i 2 latka :) Choć też nie mogę się doczekać posiadania znów takiego maleństwa... :)

Wiecie co? Chyba mam rozwiązaną sprawę imienia. Co miałam w głowie to głośno mówiłam do Nairy i prosiłam, by powtórzyła, coby mieć pewność, że będzie umiała wypowiedzieć brata imię. I tak mijał czas... aż pewnego dnia moja mama zapytała Nairę: "jak ten Twój braciszek będzie miał w końcu na imię?". Na co Naira odpowiedziała bez zastanowienia: "[itan] Ethan". Później różne propozycje jej podawaliśmy, pytaliśmy z zaskoczenia, a ona do dziś szybko odpowiada, że jej brat to Ethan. Wręcz się nie zgadza na inne imiona. Imię nie podoba się tylko mojej teściowej, bo ona miała synów, którym nadała po kolei podobnie brzmiące ksywki - Eden, Evan i Emon (imiona: Shohel, Sosan i Ehsan). Jak usłyszała Ethan to skwitowała, że nie może być czwarte podobnie brzmiące imię. No, cóż. Dla niej czwarte, dla mnie drugie ;) Emon - mój mąż i ewentualnie Ethan - syn. Ma dać swoje propozycje. Jak coś mi się szczególnie spodoba - może przekonam Nairusię i zmienimy ;) Jeszcze czekam, by go zobaczyć... czy będzie mu pasowało Ethan. Ale coś mi się wydaje, że tak już zostanie.

Dołączam efekty pracy malarza, mojej i mojej mamy (mąż teraz ma swoje życie - swoją restaurację, którą żyje ;) i tam się skupia aktualnie na remoncie). Kącik Młodego i pokoik Nairy - rozjaśniony, rozświetlony.


Pozdrawiam serdecznie,

Justyna

http://s2.suwaczek.com/201209171762.png
http://s10.suwaczek.com/201005245365.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Was majóweczki!!!

Justi super ze w tej ciąży lepiej się czujesz :) Imię Ethan bardzo mi się podoba, a pokoik Nairy i kącik małego bardzo ładne :)

Darka śliczne fotki :) No niestety w tym roku ta pogoda jakaś w kratkę, rano słońce a po południu ulewa :(

nadinn to prawda że swoje autko to super wygoda, ale dzisiaj mam pecha i jak parkowałam na mieście to walnęłam w słupek :( Wściekłam się na siebie jak nie wiem co aż się poryczałam z nerwów a w sumie zarysowałam tylko trochę i wgięłam lekko nadkole. Na szczęście mąż się tylko ze mnie śmiał i powiedział że dobrze to zrobiłam zanim mi zaprawki w nim zrobił (bo ma parę rdzawek) i że to też się zrobi i że pojedzie ze mną na miasto pouczyć mnie parkowania na ciasnych parkingach. Ale mi się już odechciało parkowania na mieście :(

A u nas:
Jesteśmy już po weselu szwagierki i pomimo że nie chciało mi się iść to bawiłam się super - mój mąż zazwyczaj nie tańczy lub trzeba go wyciągać siłą a tym razem przetańczyliśmy całe wesele i poprawiny i to on mnie jeszcze ciągną na parkiet :)
Maja noc u mojej mamy zarwała bo płakała "gdzie jest moja mamusia" i zrywała się z płaczem ale jakoś dały sobie radę.

A no i najważniejsze : Maja jest już odpieluchowana :) tzn na noc jeszcze zakładam jej pieluchę bo zdarza jej się jeszcze przez sen popuścić, ale najczęściej budzi się w nocy i woła siusiu (czasem nawet 2 razy w nocy ją wysadzam). a w dzień już chodzi bez pieluchy i pięknie woła i w domu i jak gdzieś wychodzimy :) Cieszę się że udało nam się pozbyć pieluszki jeszcze przed żłobkiem :)

I jeszcze chciałam wam powiedzieć że wszystkie moje wyniki ze szpitala są dobre :) Tylko musze jeszcze iść na konsultację do innego gina bo mój nic mi nie dał na to zapalenie które wyszło w wynikach tylko kazał przyjść na cytologię za pół roku, a dla mnie to dziwne bo niby jak to zapalenie ma mi samo przejść bez leczenia? Więc jeszcze w tym miesiącu muszę iść gdzieś prywatnie to skonsultować.


http://www.ticker.7910.org/an1cHmy0g411110MTA5bGR8Mzk5MTQzMjJqZGF8TWFqYSBtYQ.gif

http://www.suwaczek.pl/cache/98b2cf9604.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam
Lucek mi śpi już 1,5h cieszę się bo mogę sie ogarnąć w domku i poczytać troszkę .

Darka- Ola wygląda na fotkach na starszą, szczególnie w baseniku. Fajne wakacje. Śliczne foteczki, bo modelki ładne hi hi hi.

Justi
– bardzo mi się podobają efekty pracy śliczne foty. Nabieram coraz większej ochoty na zmiany u siebie. Fajnie że dobrze znosisz tę końcową fazę metamorfozy he he he. Jak ja sobie przypomnę że przytyłam 30kg to mi się nie chce wierzyć że jeszcze gdziekolwiek łaziłam.

Bigbitówka- fajnie że wesele się udało. Super że wyniki dobrze wyszły;) teraz czas na braciszka albo siostrzyczkę dla Majeczki hi hi


Pozdrawiamy Ola , Lucek & Fasolka
http://www.suwaczek.pl/cache/0340c391e0.png
http://www.suwaczek.pl/cache/629acc2ebb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a u nas 5tki się pojawiają powoli. Na razie lewa dolna i prawa górna z tego co zdążyłam podpatrzeć.Tylko niestety chyba najgorzej Ola to znosi ze wszystkich zębów dotychczas, bo i był katar i lekki kaszel (na szczęście już przeszedł) i wczoraj 4 kupy. Jak narzekałam na zaparcia to wczoraj miałam hm.. 'kupę' roboty;-) Dziś na szczęście tylko/aż 2. Wczoraj bidulka obudziła się z drzemki z płaczem, po nurofenie dalej spała. Dobrze, że apetycik jest i to spory.
zapomniałam wam napisać, że Ola ma kuzyneczkę Alę. W końcu się udało:-)


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hngltyenz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Halo, halo? Wszystkie mamusie na wakacjach? :)

U nas również piątki się wykluwają. W sumie bym nie zauważyła, ale Naira straciła apetyt, raz jak jadła frytkę to powiedziała, że ją koli... zajrzałam do dziubolka, a tam przebiły się już 3 piąteczki. W sumie innych objawów nie ma - głównie brak apetytu. Mały niejadek z niej. Dobrze, że chociaż jeszcze owoce podje i to kakao pije (czasem zagęszczone kleikiem ryżowym/kukurydzianym).

Bigbitówka cieszę się, że Majeczka odpieluchowana :) Gratulujemy! I jeszcze bardziej się cieszę, że wyniki masz dobre. To teraz myk na nowe mieszkanko i myk - nowe dzieciątko ;)

Ja ostatnio miałam zrobioną cytologię i cieszę się, bo wyszła I. Więc chociaż to z głowy. Obecnie czekam na wyniki paciorkowca.

Ajjj jaj jajj! Już coraz bliżej. Trzymajcie kciuki za moje wymarzone rozwiązanie 30.08. ;) No, albo niech będzie i o czasie, ale niech się zacznie samo (bez wywołań oksy) i pójdzie szybko i w miarę lekko ;) Z góry dziękuję! ;)


Pozdrawiam serdecznie,

Justyna

http://s2.suwaczek.com/201209171762.png
http://s10.suwaczek.com/201005245365.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Justi - z całego serca życzę Ci rozwiązania z zaskoczenia (czyt. ciut przed terminem, a najlepiej 30-tego ;-)) i żeby był przynajmniej taki jak mój (mój małżonek do tej pory puka się w głowę i mówi, że jestem popaprana bo chciałam już trzecie dziecko na porodówce jak jeszcze pępowiny nie odcięli drugiemu - tak poszło sprawnie ;-))) a Ethan bardzo ładne imię ;-)
i pokój Nairy śliczny! kącik młodego oczywiście też!

Bigbit - fantastycznie, że wyniki dobre!! kamień Ci z serca pewnie spadł...i gratki dla Majki, że już odpieluchowana!

u nas też już super i używamy jednych gaci na dzień ;-) i w końcu udało się przekonać panie ze żłobka żeby Jan chodził bez pieluchy i tam też sobie doskonale radzi - żadnej wpadki. I jest taki dorosły, że w żłobku nie chce sikać na nocnik tylko na kibelek - zuch chłopak!!!

my po krótkim wypadzie do Koszalina i Łaz - odwiedziliśmy znajomych, chłopaki spisali się i ogólnie było bardzo fajnie!


pozdrawiam NADINN

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz620mm0588zvzo.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jx4hi9gnh.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HEJ, HEJ MAJÓWECZKI

Brakuje mi jakoś czasu na pisanie... Dominik ostatnio tak przez 2 tygodnie w dzień nie sypiał, ale od 2 dni wstajemy wcześniej i są też drzemki w dzień nawet 3 godzinne;-)
Poza tym byliśmy tydzień nad morzem w sierpniu, pogoda tak nie dokońca dopisała, tzn. upałów nie było ale deszczu też aż tak dużo nie było - w każdym bądź razie wyjazd bardzo udany i stwierdziłam że czasami super pogoda nie jest potrzebna żeby się dobrze bawić:)

Od wczoraj chodzimy do przedszkola - na razie tak na 1,5 godzinki żeby oswoić się z miejscem, poznać dzieci, Panie itd. (przedszkole jest otwarte dla przyszłych przedszkolaków a Panie w tym czasie przygotowują sobie sale - jako takich zajęć z dziećmi niestety nie ma)a od września mój maluszek już będzie musiał zostać w przedszkolu bez mamy:( Nie ma czegoś takiego jak aklimatyzacja z mamą. Zaczynam się nieźle stresować tą całą sytuacją - do tej pory nie dopuszczałam do siebie tej myśli bo niby wrzesień był daleko a tu już koniec sierpnia. Chyba M. będzie prowadzał przez pierwsze dni Domka do przedszkola bo mi łez nie starczy;-) Dominik niestety chętny do zostawania z obcymi nie jest i dzisiaj jak zapoznaliśmy się z opiekunkami to też schował się za mnie i prosił żebyśmy poszli do wózeczka i do domu, ale jak pytam się go czy pójdziemy jutro do przedszkola to tak, a czy zostatnie bez mamy - też tak i odpowiada że z Panią, więc mam nadzięję że nie będzie tak źle i jego zachowanie wynika z nieśmiałości, a w gronie innych dzieci będzie mu raźniej;)

Dobrej nocki życzę i przepraszam że nie odpisuję ale ciężko mi się skupić na czymkolwiek;-)


http://www.suwaczek.pl/cache/b8f8fc4211.png
http://s2.pierwszezabki.pl/034/0343869c0.png?7367

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej!
viki80 ja tez wracam do pracy od 1 wrzesna ale maly bedzie narazie siedzial z tata bo moj M zostal bez pracy tez mi trudno sie z nim rozstac zastanawiam sie czy nie wrocic na caly etat bo z pol etatu mojego sie nie utrzymamy ehhh problemy ze znalezieniem pracy


http://www.suwaczki.com/tickers/2r8rwn15lx2gvyhz.png

http://s2.pierwszezabki.pl/039/0394729d0.png?9711

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej! Ja też od września wracam do pracy na cały etat. Maja idzie do prywatnego przedszkola. Była już w tym tygodniu raz na 1,5h beze mnie i w przyszłym tygodniu dam ją jeszcze jakoś w czwartek czy piątek na 2-3h. Niestety tylko ja będę mogła ją zawozić bo mój mąż szybciej wyjeżdża, co prawda Maja na razie jest zachwycona przedszkolem i wszystkim opowiada że mama idzie do pracy a ona sama do przedszkola ale to na razie tylko teoria, zobaczymy czy po kilku dniach nadal będzie taka chętna, tym bardziej że od razu będzie zostawać na 8/9h (zależy czy teściowa pojedzie ją odebrać czy będzie czekała aż ja skończę pracę). A na samą myśl o powrocie do pracy po takim czasie brzuch mnie boli i niedobrze mi się robi z nerwów :(


http://www.ticker.7910.org/an1cHmy0g411110MTA5bGR8Mzk5MTQzMjJqZGF8TWFqYSBtYQ.gif

http://www.suwaczek.pl/cache/98b2cf9604.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AniuS trzymam kciuki żeby mężowi udało się szybko znaleźć pracę!!!!
Bigbit ja to do powrotu do pracy mam jeszcze miesiąc więc na razie staram się tym nie stresować, ale wcześniej czy później i mnie to dopadnie. Mam nadzieję że Majeczka cały czas będzie taka dzielna.

A my dzisiaj byliśmy na kinder balu - kuzyn Dominika kończył 2 latka. W sumie było 4 chłopaków z tego rocznika i jeszcze 6 starszych dzieciaczków więc impreza na całego;-) Domcio umęczony już śpi od godziny. Przestawiamy go teraz na system przedszkolny tzn. pobudka o 8 a o 14 drzemka i całkiem dobrze nam idzie, a w zasadzie Dominikowi bo sam zaczął się budzić o 8 mimo że do tej pory był śpiochem i bez względu na to o której poszedł spać wstawał między 9 a 10.


http://www.suwaczek.pl/cache/b8f8fc4211.png
http://s2.pierwszezabki.pl/034/0343869c0.png?7367

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejka mamusie,

Dziewczyny zobaczycie że jak wrócicie do pracy i maluchy wpadną w rutynę przedszkolną to zobaczycie że wszystko się super poukłada. Zawsze strach ma wielkie oczy przed zmianami a potem wszystko gra. A z jaką radością się wraca do domu, a jak też miło mieć jakieś inne obowiązki niż tylko dom :) Trzymam kciuki za zmiany ale wiem że będzie dobrze.

Pozdrowionka


Jagoda
http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgk4i4q477.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jagdeb też tak właśnie myślę :) Tylko trochę się boję tych pierwszych dni, bo po takim czasie będę się czuła jak nowa osoba. Moje najbliższe koleżanki w tym czasie awansowały i tak mi jakoś dziwnie bez nich będzie. Co dziwne to o moje dziecko się jakośw ogóle niemartwie...dokończe później bo właśnie moja córcia wstała.


http://www.ticker.7910.org/an1cHmy0g411110MTA5bGR8Mzk5MTQzMjJqZGF8TWFqYSBtYQ.gif

http://www.suwaczek.pl/cache/98b2cf9604.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc c.d....... jakoś mam wrażenie że ona świetnie sobie poradzi i że nie będzie problemu z zostawianiem jej. W tym tygodniu znów pojadę ją zostawić na jakieś 3h żeby się przyzwyczajała. A ja mam takiego stracha że już co noc mi się praca śni. A do tego zaczęłam od wczoraj wstawać z moi mężem o 5.15 żeby się przyzwyczaić chociaż trochę do porannego wstawania. Co prawda dla mnie to trochę za wcześnie wstawać ale nie opłaca mi się wstawać 30minut po nim, bo jeszcze zaśpię, a tak chociaż on zadowolony bo mu śniadanko i kawkę rano robię.

A tak po za tym to we wrześniu prawdopodobnie odbieramy nasze mieszkanko :) Termin w umowie mamy co prawda do końca października ale deweloper już wszystko zrobił i tylko czeka na zgodę z Urzędu na wydanie mieszkań :) :) :)


http://www.ticker.7910.org/an1cHmy0g411110MTA5bGR8Mzk5MTQzMjJqZGF8TWFqYSBtYQ.gif

http://www.suwaczek.pl/cache/98b2cf9604.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale mamy wysyp przedszkolaków i pracujących mam :D Dziewczyny, nie martwcie się, nasze dzieciaki są mądrzejsze niż nam się wydaje i na pewno doskonale dadzą sobie radę w przedszkolu. Wiem z własnego doświadczenia, że strach ma wielkie oczy, bo pamiętam jak Jasia oddawałam do żłobka. A to już prawie rok temu było - ależ ten czas leci!!!

Z powrotem do pracy też dacie radę, na pewno zostaniecie fajnie przyjęte - w końcu tyle czasu Was nie było! A praca i oderwanie się od domowych obowiązków dobrze robi, tak jak pisze Jagoda -poźniej aż chce się do tego domu wracać.

Bigbit- masz może jakiś plan nowego mieszkania? Albo jeszcze lepiej wklej link do strony osiedla to sobie pooglądamy :)

A my w przyszłym tygodniu lecimy na wakacje :36_1_21::36_1_21::36_1_21: Juz od wieków nigdzie nie byliśmy, nie licząc weekendu majowego nad morzem. Trochę przyoszczędziliśmy i lecimy na tydzień do Grecji -już się nie mogę doczekać....


http://www.suwaczki.com/tickers/wff2wn1545r9qxhk.png

http://s2.pierwszezabki.pl/034/0341899d0.png?346
Pozdrawiamy,
Kasia i Jaś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżykowa ale Ci zazdroszczę!!!!! Grecja jest cudowna! Byliśmy z mężem w podróży poślubnej na tydzień na Krecie i do dzisiaj to wspominamy :) Tam jest przepięknie :) A gdzie dokładnie lecicie?

A oto link do strony dewelopera naszego osiedla:
POLNORD SA: Deweloper Warszawa, Szczecin, Sopot, Olsztyn, Łódź - GDAŃSK - Osiedle 2 Potoki
Naszego mieszkania nie ma już na liście mieszkań, a rzut mieszkania mam niestety tylko taki na kompie (wycięty z planu budynku):


http://www.ticker.7910.org/an1cHmy0g411110MTA5bGR8Mzk5MTQzMjJqZGF8TWFqYSBtYQ.gif

http://www.suwaczek.pl/cache/98b2cf9604.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bigbit - bardzo ładne ustawne mieszkanie :) Fajnie, że część dzienna jest oddzielona od tej nocnej, no i Majeczka będzie miała swój pokój - zazdroszczę bo nam właśnie takie pokoju brakuje...

A my lecimy na Zakynthos -podobno jest tam przepięknie, nie ma jakichś specjalnych zabytków, ale są piękne widoki i super morze. No i nie będzie już takich upałów, tylko przyjemne ciepło- przynajmniej na to liczymy :)


http://www.suwaczki.com/tickers/wff2wn1545r9qxhk.png

http://s2.pierwszezabki.pl/034/0341899d0.png?346
Pozdrawiamy,
Kasia i Jaś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeżykowa pogoda na pewno będzie ładna. My byliśmy w połowie sierpnia i upały były, codziennie ok 40stopni ale moment człowiek się do tego przyzwyczaił i tak tego nie odczuwał.A jak popłynęliśmy na Santorini to tam w cieniu było ponad 40 stopni a na słońcu ponad 50- ja tam ledwo co żyłam.

Ten pokoik Mai to wybawienie, bo teraz we trójkę w jednym pokoju to zabijamy się o te jej zabawki, a i tak część tych które jej się znudziły już pochowałam do piwnicy i dostanie je spowrotem dopiero na nowym mieszkanku.

Zmykam bo zaraz jedziemy z Majką na działkę do teściów na kilka godzinek, bo teściowa strasznie chciała żebyśmy przyjechały żeby się sąsiadom wnuczkom pochwalić :)


http://www.ticker.7910.org/an1cHmy0g411110MTA5bGR8Mzk5MTQzMjJqZGF8TWFqYSBtYQ.gif

http://www.suwaczek.pl/cache/98b2cf9604.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć MamcieWitam po przerwie, kukałam tu raz po raz i widzia.lam pustki ... ale czasu brakowało żeby cos napisać

Justi - jak tam UDA SIĘ JUTRO???? Trzymam kciuki!!! A może juz jesteś rozpakowana ;-)???

Kasiu - tez zazdroszcze wyjazdu, choć mnie Grecja nie zachwyciala ale bylismy właścicwie w centrum a nie na żadnej z wysp. Życzę Wspaniałego wypoczynku!!!!

Bigbit i Viki
- nie przejmujcie sie powrotem do pracy!!! Jak pisza dziewczyny wszystko się ułoży

Choć powiem szczerze że ja osobiście jestem strasznie zmeczona. Pewnie przede wszystkim przez te wożenie Michała codziennie do mojej mamy, co daje mi łącznie 120 km dziennie... Rano wczesnie pobudka, poranna toaleta, siedzenie na nocniku przy książeczkach, troszke sie pobawimy czasem i zasuwam z Michałem do mamy, robie mu sniadanie i uciekam do pracy, wracam pędem ok. 17 Usiłuję zjeść obiad - ZAWSZE NA STOJĄCO I ZIMNY, czasem jeszcze sie pobawimy na dworze potem zabiaram toboły i wraca do Poznania, jesteśmy ok 19. Teraz jak jest ciepło zawsze gdzieś idziemy, nad Warte, albo na jakis plac zabaw, wracamy do domu ok .20-21... Michał pada ok 22 a ja razem z nim..... Sprzatam, piorę, prasuje gotuje, czasem w nocy lub od rana zani Misiek sie obudzi.....

DLATEGO TAK STRASZNIE NIE CIERPNIE TEGO POZNANIA....... ZAWSZE BYŁO MI TU ŹLE.... Teraz poświecam się z tym jeżdzeniem, dla dobra Michałka. Myślelismy o zatrudnieniu niani ale mieszkamy na starym mieście i tu nawet nie ma gdzie wyjśc z dzieckiem, mi się chce chodzic na oddalone o conajmniej 20 min plac zabaw ale myśle że niani już by sie z nim nie chcaiało, poza tym te "obsrane" i osikane przez psy i gości "starówki" ulice mnie powalają.......

Wiec tak bardzo marze o tym naszym domku... w zeszłym tygodniu wylali fundamenty, od poniedziałku wchodzą murarze..... może na przyszłe lato sie wprowadzimy.........

Przepraszam za ten wywód......., ale musialam się pożalić bo nie mam komu...

A propos wakacji... to w niedziele jedziemy na tydzien do Kołobrzegu!!!!!!!

Aha nadal nie jesteśmy odpieluchowani... Michal jest oporny i chyba na razie dam sobie spokój, zwłaszcza że do przedszkola idzie dopiero za rok. Jak jestesmy na dworze to biega w galotkach i jak mu je zdejme i powiem choć podlejemy kwiatki to nasiusia na trawe, w domu też uda mi sie go złapac na nocnik, ale kupa i tak jest zawsze nawalona w gacie. Nie umie sam zawołać.... a ja wymiekam


Pozdrawiamy ;-) Asia i Michałek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Asia - ja Cię podziwiam za te dojazdy, ja bym nie dała rady i pewnie był odpuściła. Pewnie wygodniejsza jestem. A własny domek na pewno wynagrodzi Wam niedogodności mieszkania w centrum...

Faktycznie - ciekawe jak tam Justi - odezwij się Kochana i daj znać jak sobie radzisz na finiszu? A może już jesteś na mecie ;)?


http://www.suwaczki.com/tickers/wff2wn1545r9qxhk.png

http://s2.pierwszezabki.pl/034/0341899d0.png?346
Pozdrawiamy,
Kasia i Jaś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witajcie dziewczęta!
trzymam kciuki za Wasze powroty do pracy!!! zobaczycie będzie wszystko w porządku!
a dzieciaki na pewno świetnie sobie poradzą bez mamy ;-)
bigbit - fajne mieszkanko! super, że już będziecie na swoim i będziesz w końcu Panią we własnym domu ;-))
jeżykowa - achh jak zazdroszczę!! ciekawe kiedy my wybierzemy się na takie wakacje...póki co byliśmy na weekend w Koszalinie u znajomych i wyskoczyliśmy do Łaz - Janu jak zobaczył morze to z wrażenia wypuścił zabawki z rąk i zaczął się rozbierać zanim jeszcze zeszliśmy na plażę i "chcę do wody, chcę do wody!!!";-)))
asia - naprawdę jesteś dzielna i podziwiam, że Ci się chce...ja pewnie zatrudniłabym już dawno nianię...mam nadzieję, że do następnych wakacji szybko zleci i będziecie wprowadzać się do nowego domku! i w końcu trochę odsapniesz
jagoda - jak w nowej pracy???
Justi - a co u Ciebie???? ;-)))

u nas w porządku - Adaś jest bardzo pogodnym dzieckiem, jak się obudzi dostanie cyca, pobawimy się, potem pogada trochę w leżaczku albo na macie do zabawek, zmęczy się, znów cyc i spanie ;-)) ogólnie to chyba całkiem dużo śpi w ciągu dnia...w nocy też nie jest źle - 3,4 razy na cyca i o 6 razem z Janem wstaje (pospałby pewnie dłużej, ale Jan jest taki głośny, że zawsze go obudzi...) tak sobie teraz myślę, że mogłabym mieć nawet 3 dzieci - zawsze chciałam mieć trójeczkę...tylko finansowo i z robotą byłoby gorzej to pogodzić...
a Jaśko chodzi do żłobka - od września zmienia grupę, idzie do starszaków. Czasami ma jakieś strzały typu nie umyję rąk, nie chcę iść spać, nie zjem obiadu itd itp ale to pewnie wszystkie nasze dzieciaczki tak mają...a jak przytulał się do mojego jeszcze wielkiego bandziocha i spytał się co tam jest - zażartowałam, że dzidzia, że drugi mały Adaś - i jak się spytałam czy chce jeszcze drugiego małego Adasia powiedział bez wahania, że tak ;-)))tak więc zazdrość powoli mija, Jaś zaczyna pokazywać młodemu swoje zabawki, zagaduje do niego, przytula, całuje...

i jeszcze zdjęcia moich chłopaków i całej rodzinki ;-)


pozdrawiam NADINN

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz620mm0588zvzo.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jx4hi9gnh.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadin - Z Ciebie to dopiero SUPERMAMA!!!!!!

Serdecznie Cie podziwiam i po cichutku zazdroszcze... w sumie też bym chciala mieć takiego drugiego małego "szkodnika" ;-) Ale na razie musimy poczekaż aż moja macica dojdzie jeszcze trochę do siebie ;-) no i dom powstanie...

po targac sie z panem Michałem i tymi wszystkimi tobołami (bo zawsze dwie siaty zabawek targam...) i jeszcze brzuchem albo potem nosidełkiem, na wysokie kamieniczne drugie piętro.... chyba nie dam rady... ;-)

ps a i trójeczka zawsze mi sie tez marzyła.... ale mój M na to nigdy w zyciu nie pójdzie ;-) no chyba że zrobimy sobie od razu bliźniaki

Całuję Nadiu Całą Waszą fajową Rodzinke!!! Foty super, Adaś chyba podobny jest do taty a Jasiek do Ciebie co?


Pozdrawiamy ;-) Asia i Michałek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Majóweczki...
zrobiłam sobie trochę przerwy od komputera i internetu.. wchodzilam tylko, kiedy potrzebowałam się z kimś skontaktować, lub uzupełnić coś na blogu.. posłużyła mi bardzo taka dieta bez kompa (Natalce z pewnością też - miała trochę więcej mamy na codzień)
Niestety to wszystko kosztem dowiadywania się, co u Was słychać. ...jestem strasznie po tyłach! Ale mam nadzieję, że zrozumiecie.

Jesteśmy na etapie szukania mieszkania - nadal! W moim mieście wszystko jest przerażająco drogie i jak już trafi się fajna okazja, to jest zbyt szybko rozchwytana. Ale nadal cierpliwie czekamy na tą jedną jedyną okazję właśnie dla nas.

Natalka od miesiąca intensywnie wykonuje ze mną ćwiczenia korekcyjne na koślawość kolan. Na szczęście bardzo je lubi.. wymyślam w miarę ciekawe pozycje do ćwiczeń i śmieszne układy, więc nie prędko się znudzi. Przy okazji ćwiczymy paluszki w nogach i ogólną sprawność. Ortopeda dziecięcy postraszył nas szynami na noc, jeśli do 3 miesięcy koślawość się nie zmniejszy. Eh.. słabe kolanka ma moja córcia, ale wyjdziemy z tego bez szyn! Za tydzień wybieramy się na zajęcia na kucyku - z doświadczenia zawodowego wiem, że taki trening jest najlepszą formą rehabilitacji krzywych kolanek. A Nati już jeździła na koniku i bardzo jej się podobało.

Odpieluchowanie na całego, na noc nadal zakładamy pampersa, ale zdecydowana większość nocy wychodzi nam na sucho. Piątki mamy tylko górne.. i to od dawna. Dolnych nie widać ani ani.

Z mową też myślę, że jesteśmy bardzo do przodu.. Natalka zapamiętuje bardzo szybko nowe słowa, choć często je przekręca. Mówi całymi zdaniami i coraz cześciej odpowiada żartem, tak, jakby wiedziała, że gdy powie coś inaczej niż ma być, to my się będziemy śmiali.
Nasze dzieci przezywają bardzo ważny okres w ich życiu - uczą się błyskawicznie, są mega mądre i przyswajają wszystko, co im "podłożymy pod nosek". Najwięcej czerpią z obserwacji i przetwarzają sobie sporo po swojemu w tych małych kochanych główkach.
Rozumieją wszystko co do nich mówimy, zapamiętują i powtarzają w najbardziej zaskakujących momentach. (warto właśnie teraz wszystko im tłumaczyć).

U nas etap : "a dlaczego?" :)) Najczęściej sama nie wiem co odpowiadać na setne z kolei "a dlaczego?" i mówię - już wiesz kochanie dlaczego, bo Ci wytłumaczyłam - a ona na to: "no, wytłumaczyłaś" i wraca do zabawy.

Każdego dnia, Natalka wprowadza w nasze życie tyle słońca - że lato trwać będzie wiecznie :) Jest grzeczna, w porównaniu z innymi dziećmi, daje się łatwo spacyfikować, gdy próbuje pokazywać swoje humorki - właśnie przez spokojne wytłumaczenie - nawet M. ma w sobie tak niesamowite pokłady cierpliwości ze za każdym razem spokojnie wszystko jej tłumaczy.

Udanych urlopów i dobranoc... nie mam już siły dziś więcej pisać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...