Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
goherek

Lipcowe maluszki 2018

Rekomendowane odpowiedzi

Wiecie co czuje się beznadziejnie, mam wrażenie że żyje od drzemki do drzemki Michasia dzisiaj czekałam aż zaśnie i będę mogła się położyć obok i zamknąć oczy. Ostatnio ciągle chce na ręce i jest dość wymagający i wiem że to minie i kiedyś będę wspominać z uśmiechem jak zasypial wtulony we mnie ale dzisiaj bolą mnie ręce i kręgosłup, mąż chory więc oczywiście nie pomoże A nawet jeszcze trzeba latać przy nim jakby rąk nie miał. Czasami sobie myślę jak nie musiałam wstawać o 5-6 rano i od razu na pełnych obrotach- okres ciąży wspominam niezwykle miło hihi nie dość że dzidziusia miałam przy sobie cały czas to mogłam spać do woli i miałam czas pomalować paznokcie itd teraz mi się nie chce nawet głowy myć. Chyba mam dziś gorszy dzień czuje się przez to zła mama mimo że wszystko dziś robiłam dobrze, nie zdenerwowałam się na dzieci ani razu i normalnie wszystko tylko te moje marzenia o chwili dla siebie to takie egoistyczne. Jeszcze jak masz jedno dziecko to inaczej A tutaj jedno śpi to drugie musi robić lekcje albo głodne. Jak Starszy śpi to Misiek chce się bawić albo pokrzyczec sobie. Przydałaby mi się jakaś babcia ;) kocham moje dzieci najmocniej na świecie to oczywiste ale czasami chciałabym być na chwilę nastolatka bez obowiązków :D
Przepraszam że tu takie pierdoly pisze ale chyba nikt mnie lepiej nie zrozumie. Chyba muszę odpocząć. Mąż twierdzi że mam luz w domciu sobie jestem. Jak ostatnio zasnęłam i obiad zrobiłam dopiero na 17 to aż się poklocilismy, że on tylko robi A ja sobie śpi, tak mi przykro było aż rzuciłam w niego ziemniakiem i się pobeczalam:/


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zani ja surową marchewkę boję sie dać, mam wrażenie że jest wieksze niebezpieczeństwo że się złamie i mały sie zadlawi. Ale to takie moje odczucia, moze sie myle. Z dużego jablka, choć trudne do utrzymania, nie ma szansy odgryzc kawałka. Jedynie trochę dziaselkami zeskrobie.
Zani od tego jestesmy żeby sie nam wyzalic, nikt Cie lepiej nie zrozumie :) Pewnie marne to pocieszenie ale ja tez mam ostatnio kryzys. Mlody tez najchetniej caly czas na rekach i z nim chodzic, w nocy pobudka co dwie godz. Dzis w nocy byl taki placz że nie wiedziala dlateczego. Dopiero jak z nim pochodzilam to sie uspokoil. Masz prawo czuć się zmęczona i przytloczona monotonia bo takie jest zycie z maluchem. Ciagle to samo a i tak nic zaplanować sie nie da bo wszystko od niego uzależnione. Też mam dwójkę dzieci i tak sobie myślę jak ja moglam narzekac na brak czasu jak mialam jedno? Oczywiście nie chce tutaj urazic żadnej Mamy ktora opiekuje sie jedynym dzieckiem, bo na pewno kazda z nas jest zmeczona. Jednak dochodza tu jeszcze wyrzuty że to starsze jest zaniedbane bo doba nie jest z gumy i czas trzeba jakość podzielic. No i dobrze że męża tym ziemniakiem rzucilas, prawidlowo, nie miej wyrzutow :D


http://www.suwaczki.com/tickers/n59y2n0a6bii8fnq.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabi doskonale Cię rozumiem. Sama kilka dni temu pisałam że się z mężem poklocilam i becze... minęły 3 dni i jest zupełnie inaczej. Mąż się trochę ogarnął a i synek lepszy. Dziś Jaś ani razu nie domagał się bujania w foteliku. Przestawił się na noszenie na rączkach, ale to już luzik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczytałam trochę o tym wstawaniu i widzę, że trzeba mu to wybić z głowy na razie. Za młody i za słabe plecki na to.

Ale na wszelki wypadek obniżę jutro łóżeczko, żeby się przez barierkę nie wywalił...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulina No ja właśnie chciałam pisać że lepiej nie stawiać małego. Michaś też tak lubi ale trzymam go pod pachy a on sprezynuje dlatego tak mnie ręce bolą ostatnio :) jestem skłonna kupić chodzić niedługo kurczę choćby na 15 minut wiem ile jest minusów ale pierwszy Syn siedział w chodziku i zdrowy jest z resztą nie siedział tam cały czas Ale dobre chociaż zeby kupę pójść spokojnie zrobić :D
Dzięki dziewczyny czułam się tak do kitu aż pomyślalam że napisze. Mąż stwierdził że to zmęczenie i instynkt przetrwania haha przejdzie mi bo Michaś urośnie jak Nikos i będzie miał mnie gdzieś i zatesknie za tym bujankiem na raczkach mamusinych. I ma rację czas tak szybko ucieka że trzeba się nadelektowac tym wszystkim. Idę spać może akurat się dziś wyśpię i jutro od razu będzie lepiej! Buziaki Dziewczęta!


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To pocieszające, co piszecie, bo ja wczoraj beczałam, że nie mogę wyjść z domu, kiedy chcę i mam klaustrofobię :) Ale przyjechaliśmy dziś do moich rodziców i już mamie i mężowi zapowiedziałam, że jutro zostają z małym, a ja wybywam na miasto. No, może niezbyt duże miasto i muszę wpaść do sklepów, kupić rzeczy dla małego, ale zamierzam iść sama na kawę do knajpy i mieć choć przez chwilę święty spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie :) na słowo kawa aż mi się uśmiech pojawił chyba sobie zrobię. Cieszę się że jednak nie jestem sama w tych dolkach macierzyńskich ;) dziś już lepiej choć noc kiepska bo spałam z dwoma Synami. Mąż na wygnaniu- kwarantanna :) dziś zrobiłam nam spacerek 6 stopni na plusie i słonko cudownie i mały od razu spokojniejszy ;)

monthly_2019_02/lipcowe-maluszki-2018_71995.jpg

monthly_2019_02/lipcowe-maluszki-2018_71996.jpg


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zani jakie piękne gorskie widoki u Ciebie :) Super Chłopaki! Widzę że chyba tez stosujesz mój patent ubraniowy - bodziak z dlugim rekawem i na to koszulka z krotkim? Ja tak młodego ubieram bo mam duzo bodziakow właśnie z dlugim i jakos tak wydaje mi sie za zimno na podlodze wiec jeszcze mu t-shirt zakladam :D
Paulina wow Jaś jus probuje stac super, to znaczy że silny Chlopak. Jakos nie umiem sobie tego wyobrazić patrzac na mojego, on w ogole sie do takich pozycji nie garnie. Ale masz rację że lepiej zachecac go raczej do raczkowania niz stania, jeszcze sie w zyciu nastoi i nachodzi ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/n59y2n0a6bii8fnq.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu akurat podpieram go za plecki, ale często wystarczy trzymać za dłoń i stoi...
Myślę że duże znaczenie ma tu jego niska waga - nie ma dużo do dzwigania...

monthly_2019_02/lipcowe-maluszki-2018_72000.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Loki taaak właśnie myślę że same body na podłodze to troszkę chłodno i koszulkę zakładam, dziś taka sama wizja tylko kolory inne hehe :D mój jeszcze nie siedzi sam nawet ale to nic.
Paulina to prawda szczuplutenke dzieci mogą szybciej rozwijać się ruchowo z racji braku balastu hihi ;) ponadto każde dziecko w swoim tempie ja podobno byłam też baaardzo maleńka i chodziłam w wieku 9 miesięcy sama co wydaje mi się absurdem patrząc na moje dzieci:) ale może u Was też tak to pójdzie szybko.
Mój pelza do tyłu bez problemu ostatnio dorwal odkurzacz i go lizal be myślałam że padnę teraz wszystko jest poza zasięgiem ale zawsze coś znajdzie normalnie teraz jak patrzę na pokój to tylko szukam podejrzanego miejsca i staram się uniknąć niespodzianek. Starszy jak zaczął w chodziku się przemieszczać dorwal mydlo i je jadł A byłam pewna że nie sięgnie z przewijaka


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Loki dzięki :* A widoki tu uwielbiam, tyle czasu tu mieszkamy ale lubię patrzeć na to wszystko jest ślicznie.
Paulina Niunio cudny i jaki radosny:)


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei powiedziałam ostatnio mężowi, że czasem mnie tak wkurza, że wyobrażam sobie jego głowę na palu tak jak było w ogniem i mieczem chyba. To go trochę otrzezwilo, bo czasem mnie tak wyprowadzal z równowagi tekstami, że on nie będzie Małej przewijal po kupie, bo zrobił to przed chwilą. I to w momencie kiedy ja np prasuje albo dopiero co usiadłam, żeby cosz zjeść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dzięki za odpowiedź w sprawie reto rzucania głowa, w sumie to zaczęła zdecydowanie mniej tak robić. Może miała taki etap jak to, że sie łapala za ucho. Bałam się, że coś złapała, a wyszło na to, że chyba odkryła po prostu, że ma ucho.
Hehe lizanie odkurzacza jeszcze się nie zdarzyło u nas, ale śmieszna wizja. U nas pelzanie jedynie w tył, ale rzadko, raczej obroty.
Paulina silny chłopak! Ale też raczej zachęcałabym do raczkowania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś od rana Jaś domaga się spróbowania jedzenia z mojego talerza.
Zjadł więc 1/3 banana, trochę jogurtu Jogobelli oraz barszcz ukraiński (bez przypraw). Nie blendowałam tylko trochę rozdziabałam łyżką na drobniejsze kawałki. Jadł bez krztuszenia i coś tam "gryzl" po swojemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulina to super że Jaś taki chętny do jedzenia :) Ja już czekam aż mój sam będzie siedział stabilnie i też ruszam z blw. Bo ja leniwa matka jestem i nie lubie karmic, niech dziecko samo je :D Ale powiem Wam że to procentuje bo starszy tez praktycznie od początku sam jadł i szybko się nauczył nie budzić. A my mogliśmy zjeść ciepły obiad i to tak rodzinnie :)


http://www.suwaczki.com/tickers/n59y2n0a6bii8fnq.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Loki ja też chętnie się dowiem :) Co i jak z tym blw w praktyce.

Mój mały odzyskał apetyt. I to tak, że dziś 2 godziny po obaleniu wielkiej butli z mlekiem zaczął wyć, co mu się zdarza bardzo rzadko i sporo czasu zajęło mi zorientowanie się, że stworzenie jest po prostu głodne. Znalazłam też sposób na jedzenie innych słoiczków oprócz czystej marchewki i pasternaku. Wszystkie zupki i inne dania "rozcieńczam" marchewką, czyli do każdego dodaję pół słoiczka marchewki. Jest wystarczająco marchewkowe, że przechodzi. Ale wciąż marchewka musi stanowić ponad połowę dania. Aż małemu ciemieniucha na głowie zrobiła się pomarańczowa.

Paulina mój też strasznie wyciąga rączki do moich szklanek, niestety głównie do czerwonego wina i herbaty. Wie stworzenie, co dobre. Jak mu pod nos podstawiam do powąchania, to od razu otwiera buzię. Kupiłam ten kubek doidy, o którym pisałyście i nawet wypił odrobinę wody. Z kubka niekapka niestety nie pije. A jak daję przez smoczek z butelki, to wypluwa, bo nie mleko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedli chodzi o blw to ja póki co podaję gotowane warzywa (z zupy robionej bez przypraw, przyprawiamy sobie na talerzu), miękkie owoce (banana, kiwi) i czasami jakiś makaron. Reszta leci ze słoiczka.
Też się na razie boję dawać coś twardszego. Zresztą wszystko i tak rozdrabniam wstępnie widelcem.

Jaś tak się rozsmakowal w bananie, że dziś na śniadanie nie chciał kaszki tylko banana właśnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj czytałam książkę gdzie autor skupił się na babce co piła wino że tak macala ten kieliszek itd A mi się tak chce posmakować trochę wina że aż mi ślinka zaczęła lecieć dziś dzwonie do koleżanki i ona mówi że jak skończę karmić to żebym przyjechała na winko A teraz tu ;) haha przesladuje mnie czerwone wino o zgrozo taka durnota ale śmiać mi się chce ;)
Mój Michasio za to nie przepada za marchewką ale ogólnie je. Jedno chętniej inne mniej kaszek jeszcze nie wprowadziliśmy dopiero teraz trzecie danie chce wprowadzić :)


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zani ja daję kaszki razem z owocami, bo samej kaszki jeść nie chciał. W sensie robię najpierw samą kaszkę, mam ekologiczne kaszki Holle, a potem dorzucam pół słoiczka owoców.
Ja chyba trochę źle zaczęłam, bo od jaglanej i mocno kaprysił, musiało być dużo owoców i mało kaszki, teraz daję ryżową i je dużo chętniej. A to jest naprawdę dobre, nawet mi bardzo smakuje, mimo że to na tym paskudnym mleku modyfikowanym robię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...