Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Pettitka23

Mamy z Śląska i okolic

Rekomendowane odpowiedzi

Gość starletka

Może kiedyś pojawią się tutaj mamusie z Jaworzna i okilic. Będzie miło porozmawiać a może spotkać się :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Część dziewczyny!
Jest może jakaś mama z Sosnowca lub okolic?
Ja mieszkam w Sosnowcu a dokładnie na Sielcu:) Mam córeczkę półtora roczną Kingę.
Czekam na mamuśkę z tych okolic:Śmiech:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witajcie ja też z Sosnowca-Klimontowa, mam 32 lata i niespełna 3 letnią córeczke:) pozdrowionka


http://www.szipszop.pl/tickerPreview.php?y=2005&m=02&d=24&name=Iza&which_pointer=7&which_bg=8&customer_id=13893&ttype=age

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cześć dziewczyny mieszkałam w Sosnowcu-Zagórze, wyprowadziłam się 2 lata temu tak że teraz okolice :).


Magda, Maja i Kingusia

http://www.suwaczek.pl/cache/373167d4cb.png
Maja ur.23.09.2007 3390/54
http://www.suwaczek.pl/cache/885a393640.png
Kinga ur.29.11.2011 3300/55

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość starletka

kronkiś
witam serdecznie :)
ja tez rodowita sosnowiczanka, z niwki:)
mam coreczke, ktora ma 2 miesiace, pozdrawiuam:)

to jeszcze blizej niz mi sie wydawalo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cześć Majena ;)
Cieszę się że wreszcie jesteście po testach i wiecie jak się bronić.
Ja w kwestii alergii korzysta z forum na gazeta.pl Tam jest temat o alergiach u dzieci.
Szkoda mi Filipka, bo będzie musiał zrezygnować z rzeczy które lubił.

Wiola - gratuluję zdanego egzaminu! 4,5 to BARDZO dobry wynik!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mój Kacperek jeszcze śpi, ale ciągle kaszle ;( Katar mu spływa i się chyba krztusi.
Kiedyś pisałyście o jakichś kropelkach na poduszkę... pamięta ktoś coś?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

doberek dziewczynki :)
doszłam do wniosku że przeniosę się tutaj...bo na N już przeginają. miało to trwać kilka dni...a tu ile już wrrrrrrrrrrrrr:Zły:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

wiecie co...ten tytuł wątku mnie zmylił i mogłam was szukać i szukać:zmartwiony:...bo ja nie z Gliwic ani okolic a rzecz jasna że dołączyć chcę

Gosiu
- te kropelki na podusie czy to OLBAS OIL polecam gorąco..są też jakieś tańsze ale ja mam sprawdzone te i mam je już prawie 2 lata heehh
Maść rozgrzewająca i maść majerankową pewnie masz...bo w sumie to ja używam tylko tych 3 rzeczy:money:

Majena ciesze się ze wiecie już na co jest uczulony Filip..będzie wam łatwiej pójść w odpowiednim kierunku..trzymam kciuki za szybkie zmiany przyzwyczajeń FILIPA

Powiem wam ze ja nawet jak w w pracy mam luzy to nie za bardzo mis ie widzi pisac dwa razy to samo czyli tu i na N...

bartek na razie nie gorączkuje katar tez był tylko wieczorny(wczoraj) nie mam pojecia co mu est..ale co tam...oby było tylko lepiej.


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Gosiu - te kropelki to Olbas oil (czy jakoś tak)
fluidki dla kacperka zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz

Majena - dobrze że już wiadomo na co jest uczulony...szkoda że to jego ulubione potrawy....ale teraz wiesz już jak z tym walczyć...

Wiola - ja też bym chciała żeby N działał...ale jak nie to nie będę płakać...bo tu też jest całkiem fajnie :)

czekamy na resztę dziewczyn.........:smieszne:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bartek psoci..nie śpi wrr no ale może to i lepiej jak nie poszedł by dzis spac w dzien..zaśnie o 19-20 na noc wtedy K tez odespi zarwaną noc(poszedł spac o 1 a wstawał do parcy o 4:40)


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

no to teraz opiszę co się działo w szpitalu....bo jestem Wam to winna :duren:
nie mogłam w nocy spać......od 4tej kręciłam się w łóżku
o 6tej wstałam, kamil jeszcze spał
o 6:30 obudziliśmy go, dostał nową zabawkę od babci (zamiast mleka bo musiał być na czczo)
no i pojechaliśmy,GDY WESZLIŚMY na oddział zaczęło się i kamil zaczął płakać
przebrałam go do piżamki i pielęgniarka zabrała małego na zrobienie wkłucia
a ja płakałam jak słszałam jak on się drze
potem poszlismy na salę i czekalismy na swoją kolejkę
kamil miał podłączona kroplówkę żeby się nie odwodnił. tak młody musiał siedzieć ponad godzinę u mnie na kolanach. nie mógł chodzić bo miał podłączoną tą korplówkę
przyszła anestezjolog, coś mu wstrzyknęła(głupiego jasia) i w ciągu kilku sekund stał sie bezwładny, siedział na moich kolanach a mi aż się nogi ugięły
zabrali go
a ja czekałam i czekałam
trwało to 45 minut
przywieźli go a on tak dziwnie charczał i przewracał oczami... znów się popłakałam
potem mój mały książe spał sobie a ja siedziałam przy nim , co jakiś czas się budził
i charczał
płakał
dostał pyralginę
i znów zasnął, potem się obudził i płakał
musieliśmy go z jankiem nosić
ciągle popłakiwał
potem znów spał
dopiero o 15tej jak sie obudził to był normalny
zaczął z nami "rozmawiać"
no ale był głodny. i na cały oddział am am am. dostaliśmy kromkę suchego chleba i jak się K na niego rzucił...zjadł go w moment......
przyjechała babcia, no i o 16tej puścili nas do domu
w poniedziałek do kontroli, na zmianę opatrunku i po wypis
znów będzie płacz
ale cóż........najważniesze ze już po wszystkim
i że nie było komplikacji.
gdy wróciliśmy do domu ok 17tej to o 17 zasnęłam....kamilem zajęli się janek i babcia
w nocy też się wymieniali przy K bo ja spałam
potem babcia wzięła K na dół do siebie a J musiał się wyspać bo szedł do pracy
ja obudziłam sie o 2ej w nocy
nie mogłam zasnąć..........bolał mnie żołądek, zasnęłam o 4tej
o 5tej babcia przyniosła Kamilka troche popłakał, zasnał na mnie i pospaliśmy do 7:30
nawet pogadaałam sobie trochę z Jankiem
mieliśmy duzo czasu, wytłumaczyłam dlaczego się na niego gniewałam, czemu go unikałam, wszystko jak małemu dziecku.................. no i dotarło...przytulił mnie i przeprosił
a dzień wczesniej w środę też coś zagadywał, ale ja się do niego nie odzywałam
przy rodzicach się zgrywał, że ja uparta i oni się smiali .
więc ja postwiłam wszystko na jedną kartę i powiedziałam wszystko rodzicom janka
jak mnie traktował,co mi mówił
jego mama go potępiła tata się smiał(ale to taki głupi ptzypadek)
no i niby żartem niby serio przepraszął mnie przy nich
a ja na to że nie chce po błazeńsku tylko normalnie
no i potem jak bylismy sami to przeprosił mnie i to zabrzmiał szczerze
myślę że następnym razem zastanowi się zanim coś powie
jego rodzice myśleli że on taki bezbronny a ja po rpostu uparta

ależ się rozpisałam :duren:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...