Skocz do zawartości
Forum

Wrześnióweczki 2016


olinek93

Rekomendowane odpowiedzi

Usiadłam z mężem i zamówiliśmy : leżaczek z fp , łóżeczko turystyczne, i do powieszenia pamiątkę z modlitwą w ramce myślę że może być ?

Pożyczamy im garnitur , który kupiłam Leosiowi na chrzest najgorzej wydane 200 zł !

Tak Leonowi leci woda z nosa , że nie ogarniam :( ściągnąć mi nie da bo krzyczy jakbym mu krzywdę robiła :( wysmarowałam go aromactivem.

Mnie też wszyscy pytają co dla Leosia na roczek a ja nie mam bladego pojęcia ! Też nie chce żeby kupowali mu prezenty na wyrost , bo gdy przychodzi czas na użytkowanie to albo już jest coś zniszczone albo dziecko z tym obyte. Chrzesniaczce już nie było co kupować później bo na roczek dostałam : rowerek, rowerek biegowy , pchacze chyba z trzy a gdy do tego "dorosła" to chciała nowe albo było zniszczone przez starszych kuzynów

Leos wykapany, najedzony uciekam się z nim bawić :)

Buziaczki

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72923.png

Odnośnik do komentarza

Sevenka też lipa w lumpie - kupiłam Gosi legi ¾ czarne tak z braku laku. Może jutro jeszcze do jednego podejdę.
Co do prezentów na roczek to też nie mam pomysłu. Moja bratanica dostała konia na biegunach (ode mnie i to był w jej przypadku strzał w 10), lale, tipi, garnuszek z fp ;) tyle że w moi mieszkaniu nie ma miejsca na takie rzeczy :/ są jeszcze takie tablice manipulacyjne też spoczko jak ma się gdzie postawić.
Moja też zasnęła ale rzuca się jeszcze więc obawiam się że to nie koniec walki. Dziś taka maruda z niej była. Tylko do mnie ciągnęła. Tata wrócił z pracy to nie chciała u niego siedzieć. Za to dostałam pyszny obiad z przepisu Okrasy z Lidl teraz z gazetki ;) miodzio.
Natuśka super pomysł na prezent.
Agness ale pazury ;)
Bordo kurcze może moją wywiozę w góry, zmieni klimat to dostanie apetytu :D
Mila fajowe kąpielówki. Kurcze ale masz rację z tą pogodą, ja mam kostium dla Gosi, namiot, basen a tu dupa! Nie ma kiedy rozdziewiczyć.

monthly_2017_07/wrzesnioweczki-2016_59163.jpg

monthly_2017_07/wrzesnioweczki-2016_59164.jpg

iv098u698jhjb01j.png

Odnośnik do komentarza
Gość Szczęściaraaaa

Mila mi brawo dla Igorka.

Bordo próbuj korygować ta pozycje żeby Elizka nie utrwalila i sobie nie pokrzywila nożek.

Widzę że Wasze Maluchy grzeczne w kąpieli. U nas już nie przechodzi z żadnym przewijakiem itp. Ledwo go ubieram na wielkim łóżku bo zwiewa. A pampers na karimacie na podłodze.

Co do seksu to oboje padamy na pysk. A jak już się uda to zawsze młody się obudzi i tak to. Słabo.

Kari to ząbki na bogato, wszystkie na raz. Powodzenia dla Michałka, obu szybko i bezboleśnie.

Agnes śliczne pazurki. Ale kusicie. I gratki dla Męża.

Kupiłam kółko dla Maćka takie fajowe z "majtkami" 11-15 kg za 13 zl! Więc cieszę się bardzo i musimy wyskoczyć na basen w najbliższym czasie.

Czy wasze cykle, okresy i te sprawy wróciły juz do normy? Wydaje mi się że u mnie bezowulacyjne.

Odnośnik do komentarza

Jejku ja wogole nie myślałam o prezentach :/ na większe gabarytowo to w naszej chałupie miejsca nie ma :/
U nas właśnie początek pierwszej drzemki więc mama będzie mogła iść się umyć umalować itp
Mam pytanie do dziewczyn robiących hybrydy samodzielnie, jakie lampy polecacie, jaką moc i tunelowe czy mostkowe? , bo zdecydowałam, że kupię sobie taki zestawik ale jest tego tyle, że czacha dymi :) a lakiery semilac?

http://fajnamama.pl/suwaczki/t7uie9v.png

Odnośnik do komentarza

Hejka,

Karii, oby ząbki jak najszybciej wyszły, co by Misiek za bardzo się nie umęczył. A jak tam sytuacja z receptą na mleko? Twoje pismo poskutkowało?

Monikae, fajne portki upolowałaś :-) Daj znać jak działa stempel. Może i ja się w końcu skuszę na jakiś zestaw do paznokci i zacznę je robić sobie sama. Choć to dość przyjemne posiedzieć sobie w salonie i przez 2h być upiększanym choćby na dłoniach ;-)
Współczuję ciężkiej nocki i dnia :-( U nas też jakieś dziwne gorsze nocki. Od trzech nocek Zuzia budzi się po północny, zje mleko i hulaj dusza piekła nie ma. Dopiero po 2-3h panna raczy zasnąć. No i wczoraj też chciałam się położyć podczas jej pierwszej drzemki, zwłaszcza, że ta może trwać nawet 2h, ale zanim wszystko ogarnęłam co miałam ogarnąć, to zdążyłam położyć się na całe 10 minut i panna wstała.
Co do kąpieli, jeśli wanienka Ci się nie mieści w kabinie, to może by taka dmuchana weszła? Albo mały dmuchany basenik? Ostatnio w Auchanie były takie basenik o średnicy coś koło 70 cm.

Natuśka, dzięki za cynk o nocniku. Muszę chyba sobie zrobić wycieczkę do Netto ;-) Ale nakupowaliście prezentów na te chrzciny. Trochę się wykosztowaliście ;-) I niech te zęby już wyjdą, co by katar Leonka już nie męczył!

Mila_mi, kąpielówki świetne :-)

Bordo, super, że Elizka w końcu się rozkręciła z jedzeniem. Niech wcina i zdrowo rośnie :-) Ja nie wiem co mam zrobić z tym moim małym ancymonkiem, no z łyżeczki je, ale żeby sama sobie z rączki to licha sprawa. Tylko chrupki wchodzą w grę, bo suche i się ich dziecko nie brzydzi. Choć jest jeden pozytyw tej sytuacji - Zuzia nie bierze do buzi żadnych zabawek, ani przedmiotów. Tylko lubi pomemlać sobie pluszaki i kocyki ;-)

Agnes, świetny kolor :-)

Qarolina, śliczny ten konik na biegunach. Taki trochę Old schoolowy ;-) A Gosia jaka już duża pannica :-) Tak patrzę na to zdjęcie i widząc matę przypominają mi się te zdjęcia gdzie Gosia pod nią wchodzi i tylko rączki wystają. To wyglądało tak uroczo, że nawet teraz uśmiech mi się na twarzy maluje ;-)

Szczęściara, u mnie chyba już się wszystko uregulowało, choć owulacje mam bardziej bolesne niż przed ciążą. No i u mnie nie obeszło się bez leków hormonalnych przez dwa cykle.

Dziewczyny, mówicie, że ta kaczka fp do kąpieli jest fajna? Chciałam już zamawiać, ale mój mąż twierdzi, że lepsza by była tradycyjna, a nie jakaś w kuli. Chciałam ogólnie coś kupić Zuzce do kąpieli, ale nie mam weny. Może jeszcze jakiś pomysł byście podsunęły? Bo Zuzka uwielbia bawić się w swojej wanience lub dużej wannie, a o jeziorze to już nie wspomnę. Na razie w jeziorku co prawda moczyłam jej tylko nóżki, ale było takie szaleństwo, że całe mokre byłyśmy ;-)

Odnośnik do komentarza

Hej:)
U nas właśnie pierwsza drzemka:) Noc do przeżycia,bo tańce dopiero od szóstej:)
Quarolina,gratulujemy nocki i trzymamy kciuki za kolejne:) Gosia,jaka panna,a irokezik pierwszorzędny:) I piękny ten konik:) My dostaniemy w spadku kudłatego,takiego jak były kiedyś,koleżanka dała nam dla bratanka po swoim synku,a Igor jest następny w kolejce:) Jeśli chodzi o prezenty na roczek,kompletnie nie mam pomysłu. My na rok dla bratanka kupiliśmy takie duże auto z przyczepą. Przyczepa ma taki dekiel,za który maluszek może ja sobie ciągnąć i to też był strzał w dziesiątkę,najlepszy prezent,tyle,że oni mają ogródek. W mieszkaniu raczej lipa. U nas w domu już mamy wielką graciarnię no i trzyosobowy namiot za łóżeczkiem,bo R. do tej pory nie podjął się zzłożenia:))) W kwestii prezentów ja się zdaję na gości,niech każdy kupi,co uważa:) Chociaż muszę pomyśleć,bo i tak pewnie będą pytania.
Szczęściara,ja nie mam do tej pory miesiączki,pojawiły mi się jakieś plamienia,ale to pewnie po tabletkach. I nie narzekam:)
Ja mam zestaw semilaca z lampą ledową i jestem zadowolona. Lakiery też ok,chociaż dla mnie osobiście najlepsze są Victoria Vynn,droższe,ale duże buteleczki. Moja córka za to kupuje neonail i bardzo sobie chwali. Ogólnie super sprawa,ale ja nie mam nawyku dbania o ręce i malowania paznokci,więc korzystają głównie dziewczyny. Ja zawsze coś kombinuję,skubię,jakoś miezwyczajna jestem. Ale na stopach zrobiłam i jestem zachwycona,mam spokój na pół lata:)
U nas w domu znowu probpem z Córką R. ,dostałam wczoraj w odpowiedzi od niej tak chamskiego smsa,że postawiłam oczy w słup. R. powiedział,że mam się nie przejmować,on to załatwi,jak chce wojny,to będzie ją miała. Na razie ona siedzi we Władku,ale nie wyobrażam sobie tego dalej,każde moje słowo w jej kierunku kończy się awanturą,totalny brak szacunku,a ja powiedziałam,że w tym domu awantur nie będzie. Nie wiem,Dziewczyny,co robić,wiem,że mam u R. wsparcie,ale wiem też,że ona się nie zmieni,nie wiem,jak dam radę wytrzymać na dłuższą metę pod jednym dachem. Zawsze unikałam konfliktów i naprawdę nie wyobrażam sobie tego dalej... Między mną a R. oostatnio jest lepiej,widzę,że naprawdę się stara,ja zresztą też,ale jak zwykle coś musi się spitolić i tak to. Znowu bardzo Was przepraszam za marudzenie.
My też się dziś wybieramy na lumpki i do mojej Mamy. Naszykowała mi już słoik,kupię ogórków i zakiszę na małosolne dla synka:))) Wczoraj pojadł piersi z kurczaka,marchewki z zupy i klusek,oczywiście wszystko SAM i do rączki:) I popił kompocikiem porzeczkowym,a mamusia dumna i blada:) A na truskawki chyba mamy alergię,bo kolejny raz na drugi dzień po pojawiła nam się delikatna wysypka z tyłu na karku. Chociaż kiedyś pediatra mi powiedziała,że uczulenie może być na to,czym truskawki są pryskanenie na same owoce.
Miłgo dnia:)

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Odnośnik do komentarza

Hej laski :)

Monmonka trochę wydaliśmy :) ale Leon dostawał takie sumy w kopertach na chrzciny , że oczy mi dęba stawały , tyle to my na wesela dajemy :) więc P. jako chrzestny chciał też dać fajny prezent :) a że kasy nie chcą , na wsi mieszkają to takie łóżeczko i leżaczek im się przyda :)

Co do prezentów na roczek to wiem , że Leon dostanie pchacza samochód , stolik edukacyjny i fotel w kształcie zwierzaka czy coś tam bo teściowa już mi mówiła :) my na roczek kupiliśmy taki ciągnik na pedały , najfajniejszy prezent :)

Qarolina ale świetny konik , piekny.
A Gośka jaka śliczna księżniczka :)

Mila żal się ile wlezie , nie bardzo umiem Ci pomoc :( skoro rozmowy z nią nic nie dają to już nie wiem , może Twój R powinien troszkę ostrzej z nią pogadac , prawie dorosła a zachowuje się jak dziewczynka 9 letnia ( nie obrażając żadnych 9latek ) :)

Szczęściara u mnie to masakryczne te cykle ... Nigdy nie wiem kiedy dostanę . Ostatnio brałam antybiotyk więc przesunął mi się o 10 dni. I teraz nie wiem kiedy dostanę , już mam dość tego PSM :D

U nas Leon też nic do jedzenia nie weźmie w reke. Niby chce a jak mu dam to pogniecie i wywala. Tylko chrupek i foremka od loda jest ok :)

Dzisiaj na obiad serwowałam mu placuszki z banana , zjadł pół i tyle. Widzę , że go strasznie bolą te dziaselka :( mój biedaczek.

Mila świetne gaciochy do kąpieli :) byle teraz pogoda była :(
Bordo fajnie, że Elizce posmakowało jednak jedzonko ;)

Leos chce już jeść takie dorosłe rzeczy , jak widzi że my jemy to podchodzi staje przy nas i krzyczy daaaaj :) wiec do chwilę chodzi i coś dostaje :)

Agnes super pazurki :) takie wakacyjne.

Moi rodzice to są kochani w piątek biorą Leosia do siebie. Mówią że z P. mamy sobie skoczyć na randkę ;)

W sobotę jedziemy na grilla do mojej bratowej , fajnie wezmę Leosiowi mate będzie mógł się wyszaleć na trawce :)

Też muszę zrobić sobie paznokcie tylko pomysłu brak :(

Leos już śpi godzinkę , zjadłam obiad , zrobiłam pranie i teraz mogę odpocząć :)

Buziaki :*

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72923.png

Odnośnik do komentarza

Ufff w koncu Misiek zasnal na popoludniowa drzemke,cwaniak wczoraj sie zapomnial i siedzial:)
Ja sama maluje pazurki,odkladam na nosidlo ergonomiczne z lenny lamb.
A z nowszych rzeczy to musimy Miskowi ph kalu zbafac bo najprawdopodobnie ma nietolerancje laktozy:/po probie podania mm bebilon 2 kupki znow nieciekawe i prezenie i bole brzuszka wiec znow na pepti dha jestesmy,przemyslalam poczytalam i to,ze nie mogl tego wapnia po urodzeniu przyswoic to moze miec zwiazek wlasnie z ta nietolerancja.
Z zabawnych rzeczy,ide dzis z starszym synem a w rynku jakas kobitka lat kolo 80 na oko do mnie "wszystko widac w tej sukience caly brzuch,to nie pasuje tak chodzic" szczerze mowiac to mnie zatkalo i nic jej nie powoedzialam,nadmienie ze sukienka do kostek ani za luzna ani za obcisla ot w sam raz a kobite pierwszy raz w zyciu na oczy widzialam.
Monmonka recepte wybralam wczoraj i pani w aptece mi zwroila roznice a co do pisma to kierownik mnie tylko przeprosil za zaistniala sytuacje i tyle tamta lekarka sie nawet nie pojawila i jakby nie fakt,ze nasza pediatra tylko tu pracuje to juz dawno bym podziekowala ale prywatnie sie do niej dostac to jak 6 w totka wygrac a zawsze komorke ode mnie idbiera nawet w swieta nie raz ratowala wiec zostajemy tu.
Co do roczku to u nas skromnie bo tylko my(reszta za granica)wiec w domu mala impreza poza tym 5wrzesnia Misiek ma urodziny,19 wtzesnia Kuba i maz ma 29 wrzesnia;)

http://s8.suwaczek.com/201609051756.png

Odnośnik do komentarza

Mila_mi, z tą alergią może być dokładnie tak jak piszesz. Alergolog ostatnio też mi powiedziała, że dzieci potrafią mieć alergię na dany produkt, ale tylko ze słoików jednej firmy, bo to też zależy od sposobu uprawy.
Kurcze, widzę że gówniara ciągle daje Ci popalić. Sorki za nazewnictwo, mam nadzieję, że się nie obrazisz ;-) Ale och jak ja nie lubię takich małolat co im się wydaje, że są pępkiem świata. Choć fajnie, że w końcu R. stoi po Twojej stronie, to dowód, że jednak bardzo mu na Tobie zależy ;-)
A ogórki małosolne i kiszone też musimy zrobić. Przed wakacjami zrobimy małosolnych tylko tyle co na wyjazd. Ale jak wrócimy, to musimy ogarnąć kiszone na cały rok. Zawsze coś koło 10-12 kilo przerabiamy :-)

Kari, Ty to masz tego pecha z komentarzami innych ludzi. Co ludzie sobie myślą i w ogóle jakim prawem się odzywają z takimi tekstami. Dobrze, że chociaż z receptą się udało i szkoda, że Misiek nie toleruje innego mleczka. Może faktycznie badanie kału coś Wam wyjaśni.

Natuśka, widzę, że prezenty na roczek już nieźle u Was przemyślane :-)

U nas nikt nawet sobie tym głowy nie zaprząta, heh ;-) Wszystko zawsze zostaje na ostatnią chwilę. No i u nas nie ma też zbytnio spiny z prezentami. Nie kupuje się jakiś ogromnych i super wypasionych gadżetów ;-)
W ogóle wkurza mnie ta cała presja z prezentami na tego typu imprezy - roczki, chrzciny, komunie, wesela - nie lubię takiej pompatyczności, a poza tym zabawki są mega drogie. Oczywiście nie krytykuję tych co mają inne podejście, każdy kupuje co chce. Tylko piszę, jakie ja mam odczucia ;-)

Odnośnik do komentarza

A miałam jeszcze pisać, Karii, dowiadywałaś się może czy faktycznie istnieją limity w receptach na mleko? Ja w przeciągu ostatnich dwóch tygodni załatwiłam recepty na 25 opakowań i to tylko u dwóch lekarzy. Pediatra wypisała jedną receptę na 10 opak., a alergolog trzy po 5 opak. z czego jedną z dalszą datą realizacji :-) Na całe wakacje mamy spokój :-)

Odnośnik do komentarza

Monmonka a pewnie ze sie dowiadywalam i zadnych limitow nie ma,w moim przypadku to byla zwykla zlosliwosc lekarki,ktora ewidentnie mnie nie toleruje(z wzajemnoscia:))albo jej nie wiedza(w co watpie) zostaje jeszcze opcja ze chciala pokazac swoje racje przy pacjentach:/nie wyszlo jej zle trafila;)
Ale do rzeczy limitow nie ma bo to lekarz prowadzacy decyduje ile mleka dziecko wypija,jak nie ma lekarza prowadzacego to lekarz,ktory go zastepuje ma obowiazek taka recepte wypisac bez marudzenia ze tyle i tyle,co wiecej lekarz jesli poda dawkowanie to moze wypisac ci jednorazowo leki czy produkty spozywcze w naszym przypadku mleko na 90dniowa kuracje a i moze wystawic 3recepty na kolejne miesiace okreslajac dzien od ktorego moze nastapic ich realizacja(smieje ze recepta z opiznionym zaplonem;))
W kazdym badz razie czekam jak spotkam "ukochana"pania doktor i chetnie jej to powiem:)
Co do ludzi i ich komentarzy to nie raz sie trafi jakis element no ale inaczej by nidno bylo:)

http://s8.suwaczek.com/201609051756.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczynki..

Agnes co cwiczysz z Chodą? Kurde juz od dluzszego czasu chcę się zabrać za cwiczenia i jakos nie moge..

Piszecie o roczku.. ja jeszcze nie myślałam. Mąż cos tam bredzil, ze gdzieś coś wynajmiemy, ale ja mam to w nosie. Wolę zrobic w domu obiad, torta i do widzenia. Nic tez nie wiem w kwestii prezentów. Przecież to dopiero za dwa miesiace :P mam podobne zdanie jak Monmonka. Strasznie to wszystko nadmuchane, te rodzinne imprezy. A potem wszyscy siedzą i męczą się przy tych stołach, ciotki klotki próbują obczaic kto dał najgrubsza kopertę.. bez urazy oczywiście, po prostu takie imprezy w dzisiejszych czasach tracą sens i urok..

MilaMi, ja sobie myślę, ze sytuacja z córką R. się nie zmieni, bo jeśli ona nie okazuje ci szacunku to po prostu go nie czuje i żadna poważna rozmowa tego nie zmieni. Zrozumie swoje błędy dopiero gdy sama zostanie matką.. Oczywiście przykro mi, ze co rusz musisz borykać się z jakimiś nieprzyjemnościami.. nie pozostaje nic innego jak glowa do gory, cycki do przodu.. trzymaj się kobietko.

Ja stwierdziłam, ze mam coś z głową. Potrzebowalam dwóch dni, zeby "zaklimatyzować" się u tesciowej. Zmiana miejsca tak mnie wytracila w równowagi, ze nie mogłam się ogarnąć.. nawet nie chcę Wam tego opisywać.. normalnie psychoza.. ale już jest ok. Lubię tu być i fajnie, ze mamy podwórko i w ogole. Na fcb wrzuciłam zdjecia.

Bylismy dzisiaj na drugich pneumokokach i mielismy nopa po poludniu. Normalnie jakby mi dziecko podmienili. Stasio tak płakał, że myślałam, ze mi serce pęknie.. musiało go bardzo bardzo boleć.. trwało to ze trzy godziny i nagle przeszło. Teraz już spi kryszynek mój..

Odnośnik do komentarza

Karii,współczuję komentarza,skąd się urywają tacy ludzie??? Zresztą to u takich osób pewnie żal i tęsknota za młodością i tym,że kiedyś tylko kretony,bistory i majty do kolan były. Charlotte,spokojnego wypoczynku:) I oby Stasiowi na dobre przeszedł już ten nop. Co do mojej sytuacji,oczywiście masz rację,ja też wiem,że ona się nie zmieni,bo tak naprawde to córka R. nie ma szacunku do nikogo. Ani do nauczycieli,ani do koleżanek,ani do rodziny. Wszystko jest ok,jeśli jest po jej myśli i ktoś jej przytakuje. Każda,z ręką na sercu,każda próba rozmowy ze strony R. kończy się mega awanturą. Nigdy nie usłyszałam od niej słów 'nie wiem',czy przyznania się do winy w jakiejkolwiek sytuacji. Zawsze ktoś jest winny,nauczyciel,bo głupi,koleżanka,bo wredna,chłopak,bo zdradza. Nie chcę już smęcić,ale wiem,że w końcu dojdzie do sytuacji,że postawi ojcu ultimatum,albo ona,albo ja. Widzę,że R. jest głupio i wstyd,bo nigdy wcześniej nie miała odwagi przyznać sie mu jak bardzo mnie nie znosi,wiedząc,że na tym u niego straci. On myślał,że ona nawet mnie lubi... Teraz karty zostały odkryte,więc wiem,że nie mam co liczyć,że będzie się hamowała i ciężkie dni przed nami. Mam nadzieję,że uda nam się być w tym razem z R. pomimo naszego kryzysu. W naszym domu ma być szacunek i spokój,dzisiaj obiecaliśmy sobie,że zrobimy wszystko,żeby tak było. Pracowałam kiedyś z taką osobą i powiem Wam,że to dla całej naszej dziesięcioosobowej załogi był koszmar. Nigdy nie pomyślałam,że będę miała to samo w domu...
Wracając do roczku decyzji dom czy knajpa,to u nas nawet sie nie zastanawialiśmy. Mimo,że będzie pewnie ze dwadzieścia osób ( to u nas naprawde tylko najbliższa rodzina:))) robimy w domu. Prezenty u nas też są raczej takie 'przeciętne':) Jak organizowaliśmy osiemnastkę,obok właśnie była taka impreza na roczek i kompletnie nie moje klimaty,ale to tylko moje subiektywne odczucie:)
Igor dostał kręćka na punkcie lamp:) Przedwczoraj nauczyłam go pokazywać rączķą lampę i kwiatka u nas w pokoju i teraz wszędzie gdzie jesteśmy pokazuje wszystkie lampy:) W ogóle śmieję się,że jakiś dendrolog nam rośnie,bo na spacerach interesują go tylko drzewa:)
Spokojnej nocy:)

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Odnośnik do komentarza

Milami wytrwałość życzę.
Gośkę to interesuje tylko pilot od tv lub komórka. Pokroić by się za to dała.
Wczorajsza noc była wypadkiem przy pracy. Dziś już standard, ryk w łóżeczku i mega kręcenie się w naszym łóżku. Zła jestem na nią przez to. Ciągle jęki i stęki. Spać mi się chce. Do tego tak naprawdę nie dospała i od rana maruders. Zaraz ją ubieram i idziemy spotkać się z Moniką i Maćkiem. Na spacerach za zwyczaj jest grzeczna więc dobre i to.
Karii z tą nietolerancją to uważajcie bo dużo lekarzy na wyrost ją stwierdza. U nas pediatra też podejrzewała a gastrolog wykluczył.

iv098u698jhjb01j.png

Odnośnik do komentarza

U nas marudzenia ciąg dalszy. Nie wiem czy to nadal po szczepieniu, bo odkąd jesteśmy u teściowej Stasio zrobił się bardzo rączkowy. W domu potrafił sam się bawić, buszował po domu a tutaj caly czas muszę być obok. Nie wiem czy nie swoje kąty jakos na niego działają czy co.. ale dziś to normalnie apogeum.. żeby wziąć prysznic to nabrałam do łazienki zabawek usadowiłam Stasia koło wanny i w tempie wyscigowym się umylam, a i tak skończyło się na tym, ze stał przy wannie i jęczał, a jak się,wycierałam to zauważył piersi i juz był ryk, podskakiwał przy wannie i walnął brodą i rozwalił sobie zębami wargę.. co za poranek ech..

Qarolina współczuję kiepskiej nocy.. fajnie, ze chociaż czasem Gosi się zdarzy taka lepsza. U nas nocki baaardzo podobne do waszych, Stasio przybija Gosi piątkę.. milego spacerku..

Ja zamierzam dziś się wybrać na dlugi spacer do wiochy obok bo mają tam swoje pole z truskawkami i malinami. Moze kupię trochę malinek, bo na truskawki to juz chyba za późno.

Odnośnik do komentarza

Witam sie :)
Dziekuje za komplementy do pazurkow :)
Charlotte ostatnio na YouTube byl udostepniony jej nowy trening (juz go nie ma) ale but super 30s intensywnych np przsiadow a poem powolne poglebiajace ruchy , cwiczenia take na krztaltowanie miesi bed jakiegos Diego kardio ale moje cialo niezle to poczulo I mysle o zakupieniu plyty

Karna Ty to masz :) wczoraj tez mialam przygde. Bylam w salonie plus wymienic karte siedzialam tam bite 30min (ddwie panic byly) no I przyszlo jakies babsko poczekalo 5min jak byla moja kolej to ta z tekstem "a moze pani podejsc obok bo ja zawsze do tej pani przychodze" nosz cholera... Powiedzialam jej ze ja juz tu dlugo czekam I zeby czekala w kolejce , pracownica salonu dodala jeszcze ze ja z malym dzieckiem dlugo czekam.

Apropos mleka w Tesco Man 800g jest w promocji za 31zl

Przepraszam ktore to dzieciatko Miami nnop po pneuo ?? Dzis juz ok ?

Luudzie oczy mi wysiadaja wiec moze jeszcze pozniej napisze

Kurds pads ciagle a ja potrzebuje do sklepu no nie mam Co jesc a dodatkowo wczoraj Milan migrene I wymiotowalam jak kot wiec dzis glodna jestem

http://www.suwaczki.com/tickers/km5srl68tmxs7z2t.png

Odnośnik do komentarza

Hej:)
Coś chyba musi wisieć w powietrzu,bo u nas też nocka fatalna,aż nie wiedziałam już w końcu co mam robić,nie mogłam odłączyć Igora od piersi nawet na minutę,o odłożeniu nie było nawet mowy,więc przybijam piątkę,Dziewczyny. Nad ranem udało mi się spacyfikować Młodego,więc troche pospaliśmy,ale od samego rana marudki i nieprzytomność,właśnie mamy pierwszą drzemkę. Już dziś byłam zła na to całe kp,bo w nim już zaczynam szukać powodu tych złych nocy,ale i tak nie wyobrażam sobie inaczej. Tylko skąd brać na to wszystko siłę? Oczywiście wczoraj wieczorem Tatuś częstował Synka truskawkami,nic już się nie odzywałam,ale pewnie dołożył nam się do nieprzespanej nocy.
Dziś wystawiamy łóżeczko na olx,będziemy korzystać z turystycznego,włożymy tylko materac i będzie spoko:) W swoim łóżeczku Igor spał może dwa pierwsze tygodnie po urodzeniu... W ogóle mamy tyle niepotrzebnych rzeczy,muszę się w końcu za to zabrać,chociaż starsza córka R. chce,żeby wszystko chować dla niej na przyszłość. Znając życie i tak nic im się nie przyda,bo pewnie kupią wszystko nowe,a my się będziemy bujać ze starymi gratami:)) R. stwierdził,że wszystko trzeba opchnąć,najwyżej im się kupi to czy tamto,tym bardziej,że moda zmienia się z roku na rok:)
U nas pogoda straszna i leje,na pewno dziś nie pójdziemy na spacer:( Kiedy te upały,ja pierdzielę,idzie zgłupieć.
Miłego dnia:)

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Odnośnik do komentarza

Hej :)

Ja tak na szybko , dzisiaj ogarnełam podłogi bo Leon chodzi i wszystko zbiera jak odkurzacz.

Dzisiaj cudowna noc , przespał całą :) kataru troszkę mniej :)
Tak mu się zmieniły drzemki, że od rana ma dopiero pierwszą !! :)

U nas teraz troszkę słonecznie , ale tak wieje , że głowę może urwać !

Jeszcze co do roczku , to u nas raczej luźna atmosfera będzie grill , tam jest sprzęt do karaoke , dzieciaki będą miały się gdzie wylatać , jest stadnina konna także nie będzie sztywno i nudno czego też nie lubie ;) Każdy ma się ubrać na "luźno" :) a prezenty to nie jest najważniejsza rzecz , a to że w tym dniu będą te najbliższe osoby razem z naszym skarbem :)

Karii Ty to masz przygody , co za baba ! mi kiedyś też jedna powiedziała , że mi stringi widać ... a nie było widać tylko miałam takie spodnie haremki i jakoś tak dziwnie się ułożyły to jej odpowiedziałam : chyba nie znasz się na modzie , bo to teraz hit żeby było widać stringi , a poza tym chyba jej się podobam skoro patrzy na mój tyłek :D blada się zrobiła i tyle jej było z tego komentarza :)

Charlotte współczuje przygody i zderzenia z wanna :( Biedny Stasiu :(

Mila mi czasami człowiek kupi coś dla dziecka bo wydaje mu się potrzebne a później nie używa , tak jak my kupiliśmy monitor oddechu , bo straszyli że mały będzie wcześniakiem i wgl a Leon nie spał w łóżeczku .. i tak jak go szybko montowaliśmy tak szybko go ściągneliśmy :) i w szafie leży ponad 300 zł ani razu nie użyte :) Zostawiliśmy w razie W dla drugiego dziecka.

Agnees współczuje migreny :(

Spadam wypić kawkę :) Buziaki :*

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72923.png

Odnośnik do komentarza

Zuzka ma pierwszą drzemkę, a ja ogarnęłam trochę chatę i może coś uda mi się teraz naskrobać zanim dama się obudzi ;)

Kari, dzięki za odpowiedź. Tak też myślałam, że takich limitów nie ma, zwłaszcza, że każdy lek można zapisać w takiej ilości, żeby starczyło na 3 miesięczną kurację. Ogólnie to wystarczy, że jest ograniczenie pod kątem lekarzy, którzy mogą wypisać taką receptę. A co do recepty "z opóźnionym zapłonem" to ja właśnie taką dostałam ;) Teraz jak sobie liczę 25 opak. mleka po 155 zł, to daje prawie 4 tys. zł. Nie wyobrażam sobie nie mieć recept i płacić z własnej kieszeni...

Maja, a Wy w ogóle robiliście badanie na tę nietolerancję? Być może kiedyś pisałaś, przepraszam, ale nie pamiętam. Nie jestem lekarzem, ale dużo o tym czytałam i z tego co wiem, jeśli jest wrodzona nietolerancja na laktozę to jest już do końca życia, bo enzym laktaza trawiący laktozę nie zacznie nagle się produkować. Jedynym wyjątkiem mogą być wcześniaki, u których jeszcze układ pokarmowy i wydalniczy jest niewystarczająco dojrzały. Ale to ponoć bardzo duża rzadkość. Jestem ciekawa skąd u Was taka diagnoza, choć sama piszesz, że to "niby była nietoleracja laktozy" więc do końca pewności nie macie. Najważniejsze, że Kasia toleruje już zwyczajne mleczko i jest wszystko ok :)

Odnośnik do komentarza

Piszę na raty, bo nie wiem ile Zuzia jeszcze będzie spała i ile zdążę wypocić ;)

Charlotte, ja też mam zawsze taki problem zaklimatyzacją. Zdjęcia wkleiłaś, piękne :) Super ogródek ma Twoja teściowa. Zazdrość tyłek ściska ;) No i biedaczek ze Stasia, niech ten NOP już mija i nigdy więcej nie wraca. A może teraz marudki Stasia są też spowodowane aklimatyzacją?
Współczuję bardzo porannej sytuacji w łazience. U nas wczoraj wieczorem Zuzia nie chciała zostać z tatą i też mi właziła do łazienki, stawała przy wannie i próbowała się wdrapać. Na szczęście u nas bez żadnego wypadku.

Mila_mi, no Ty jak już coś napiszesz - kretony, bistory i majty do kolan, haha dobre. Prawda jest taka, że jeszcze wiele babulinek żyje "w tamtych czasach".
No i nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Tobie i Twojemu R. dużo sił i wytrwałości. Nie dajcie się małolacie ;) Myślę, że póki będziecie w tym razem, to dacie radę :*

Agnes, współczuję migreny :(

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...