Skocz do zawartości
Forum

Październikowe maluchy 2015


Rekomendowane odpowiedzi

Znalazłam na stronie mojego szpitala "walizkę rodzącej" i ostatni punkt to:
Batonik lub kanapka dla męża :D
Ale nic o wyposażeniu noworodka ani o innych usługach typu nacinanie, lewatywka itp.
Nastraszyłyście mnie z tą torbą i zaczęłam kompletować, w piątek wyjeżdżamy i na serio rozważam spakowanie dodatkowej w razie W.
Kurde, w poprzednich ciążach pakowałam się 5 min przed wyjazdem...

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3k1m7gu7hd.png

Odnośnik do komentarza

Jak bedzie trzeba to niech mnie natna...lekarz polozna znaja sie bardziej nie zamierzam byc glupio madra. Zdecyduja ze cesarka to bedzie cesarka, chociaz wole SN. Niech robia wszystko co trzeba zeby porod przebiegl sprawnie a Malej nic sie nie stalo. Tez nie lubie koszul. Spie w t-shirtach albo nago. Z depilacja bede miala problem bo juz mam...robie to na czuja...chyba pojde przed do kosmetyczki. Znajac swoj organizm to sam sie oczysci i lewatywa nie bedzie potrzebna..przy silnych bolach brzucha mam biegunke....zawsze.

Odnośnik do komentarza

Ofelia, koszule śliczne. Dzięki za link.
Adonis, brzuch faktycznie pokaźny był. Mój teraz jest większy niż w tym samym tygodniu w pierwszej ciąży.
Ja przy pierwszym porodzie byłam nacięta. Dziecko 2900g ważyło. Faktycznie nacięcia prawie nie czuć. Za to po porodzie w domu przez 3 tyg nie umiałam siedzieć, chodzić, sikać, a o grubszej sprawie nie wspomnę. Ale teraz nie ma śladu po nim.
Jeśli chodzi o pas poporodowy to większość odradza, własnie dlatego że mięśnie się rozleniwiają. Ja takiego nie posiadałam, a brzuszek po 2 miesiącach wyglądał jak przed porodem. Teraz pewnie tak gładko nie pójdzie.

Nasza córeczka Pola jest już z nami. Urodziła się 3.10.2015 o 23:55, waży 2870g i ma 54cm długości.

Odnośnik do komentarza

Niuska mam namiary na neurochirurga jednego w Olsztynie (chyba z racji mlodego wieku i ciekawosci) podejmuje sie wyzwan niemozliwych, mialam okazje poznac osobiscie, trudny czlowiek ale kazdy przypadek to wyzwanie. A na drugiego mam w Krakowie, w wojskowej klinice, On nas pokierowal gdzie moga podjac sie tych niemozliwosci bo za daleko nam bylo do niego z Suwalszczyzny.
Podobno od spraw beznadziejnych dla naszych neurochirurgow jest jakis w Bydgoszczy, ale nazwiska nie pamietam, kilka pionierskich operacji przeprowadzil.

Odnośnik do komentarza

Ja jestem tego samego zdania co Zuzia - jak bedzie potrzeba niech mnie natna, jak sie uda bez- super. Tak samo z cesarka czy SN.

Co do golenia i lewatywy to na stronie Gdzie rodzić szukałam szpitali u mnie i tam zazwyczaj byly informacje na ten temat. Bo niestety na stronie szpitali cisza...

I w jednym golenie i lewatywa na życzenie pacjentki, a w drugim golenie na zyczenie, a lewatywe robia każdej.

U mnie jak organizm sie nie oczyści sam to zdecyduje sie na lewatywe. Wiem, że pielegniarki nie jedno widziały, nie jedno sprzątały, ale dla własnego komfortu psychicznego zdecyduję się na to.

http://www.suwaczki.com/tickers/atdc3e5e8l9cwgv2.png

Odnośnik do komentarza

Kamiodka z tego co pamietam to Ty tez w Orłowskim rodzisz?
Lewatywe to teraz sporadycznie robia i to na prosbe pacjentki chyba ze masz planowe cc, ja mialam i dostalam.od Pan poloznych lewatywe polecily wstac 30min wczesniej i na spokojnie zrobic samemu, jesli chodzi o golenie to ja w ciazy korzystam z uslug meza, on ma wprawe a ja golarki uzywam, mimo ze rano przed przyjeciem to zrobilam to Pani polozna poprawila na lini ciecia, maja swoje jednorazowki :)
Jesli chodzi o ubranka to wiadomo, ze lepiej miec swoje (body z dlugim, pajacyk z dlugim i czapeczke-maz dal z krotki to go ochrzanili ze dzieci zmarzna a byl sierpien), jak mi je z brzucha wyjeli to ubrali w swoje ubranka i kocyki, pozniej rozebrali na kangurowanie z tata umyli oliwka i w nasze przebrali, wiec szpital ma swoje ubranka jakbys z ulicy trafila:)
Polozne sa tam super :)
Krocze nacina sie jak juz trzeba.
Minusem jest to ze maja malo poscieli i nie zmieniaja wiec dobrze miec swoje podklady :)

Oslonka dokladnie jaki ja pisalam mleko wlasne jest najlepsze na sutki :) a i w szpitalu nie zniechecajcie sie do karmienia w domu na spokojnie idzie latwiej:)
A naciecie krocza samo nie boli potem juz jest gorzej przynajmniej w moim przypadku mniej po cc cierpialam :)

http://www.suwaczki.com/tickers/5djyugpjir57gby3.png
http://www.suwaczek.pl/cache/190f97313d.png

Odnośnik do komentarza

Rutynowe nacięcie krocza nie zapobiega:
Š obrażeniom krocza,
Š uszkodzeniom mięśni dna miednicy,
Š obniżeniu się napięcia mięśni dna miednicy,
Š wypadaniu narządów,
Š niedotlenieniu płodu.
Nacięcie krocza zwiększa ryzyko:
Š wystąpienia pęknięcia III i IV stopnia,
Š infekcji,
Š przedłużonego gojenia się rany,
Š długotrwałej dyspaurenii i bolesności krocza.

za: Fundacja Rodzić Po Ludzku

Oczywiście, istnieją niewątpliwie bezwzględne wskazania do nacięcia krocza, ale ten odsetek zamyka się w 15% porodów. Czy szwedzkie kobiety nacinane w niespełna 10% przypadków różnią się budową od polskich? Czy to może położna i lekarz nie zawsze 'wiedzą lepiej'? Historia medycyny pokazuje, że nierzadko zdarzało jej się błądzić i to całkiem, całkiem daleko.
Szanuję swoje ciało, musi mi wystarczyć na całe życie, więc nie zamierzam pozwolić, żeby przyzwyczajenia położnej czy lekarza decydowały o jego funkcjach w przyszłości. Dobro dziecka to co innego oczywiście.
Nie należy być mądrzejszym od lekarza, bynajmniej, ale bycie doinformowanym i świadomym jest wręcz wskazane.
I właśnie brak tej świadomości czy bzdury typu 'zapobiega pęknięciom' czy 'zapobiega niedotlenieniu płodu' sprawiają, że dysproporcja miedzy Polską a bardziej zaawansowanymi krajami pod względem nacięć krocza jest tak duża.
Raz jeszcze:
http://www.rodzicpoludzku.pl/pliki/Naciecie_krocza_koniecznosc_czy_rutyna.pdf

I życzę nam wszystkim dobrych porodów i sprawności po porodach, żeby odpowiednio zająć się potomstwem. ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/85993e3kclkyx2cl.png

Odnośnik do komentarza

Ja też zgadzam się z tym co powiedziała Zuzia. Niby wolałabym bez nacinania, ale np moja mama po trzech porodach uważa, że dobrze, że to robią, jej pasowało, więc nie wiem.
Co do golenia i lewatywy to u nas wszystkie szpitale mają niby na życzenie. Ja póki co sama ogarniam w domu golenie, traktuję je jako gimnastykę z lustrem :-D, ale jak później nie dam rady to poproszę męża. Lewatywę chyba sama chcę dla własnego komfortu psychicznego. Ale hitem jest, że trzeba ją sobie przynieść do szpitala :-D.
Adonis niezły brzucholek w tej pierwszej ciąży, a ja myślałam, że mam wielki :-p. A tak serio to pocieszyłaś mnie, że rozstępów nie było widać po porodzie.
Sama też zastanawiam się nad żelem Natalis. W SR zajęcia prowadziła taka nowoczesna położna, która polecała, ale czytałam na necie, że w szpitalach bardzo często położne nie wiedzą jak go stosować. No i mam dylemat. To kolejny koszt, a jeszcze niech wyskoczy cc to się zmarnuje :-).
Ale się napisałam. Świetnie się czuję w taką pogodę. A rano okleiłam sobie brzuchola plastrami do tapingu i mi tak przyjemnie i nie ciągnie. Póki co polecam, ale zobaczymy jak będzie po kilku dniach, czy to nie mój wkręt. Lecę na ćwiczenia dla Ciężarówek, zawsze dodają mi energii.

http://www.suwaczki.com/tickers/7u22k0s3z5728mke.png

Odnośnik do komentarza

kaszka w pełni sie zgadzam z tym co piszesz. Lepsze lekkie, kontrolowane przez polożna pekniecie niż przecięcie kilku warstw, z mięśniami włacznie. Trzeba tylko trafic na polożną ktorej będzie sie chcialo bo w PL niestety dalej nacina sie dla wygody, pójdzie szybciej. Dopiero zaczyna sie cos mowic o dlugotrwalych skutkach takich zabiegow, profilaktyce nietrzymania moczu, cwiczeniach miesni Kegla itd Nie sztuką jest reklamowanie chlonnych podpasek na nietrzymanie moczu, tylko zapobieganie. W mojej SR sa cwiczenia z mięsni dna miednicy, zarowno dla kobiet w ciazy jak i po porodzie.
Osobna kwestia jest np "wyciskanie dzieci z brzucha", polozna mowila ze mamy bardzo tego pilnowac, bo chwyt zakazany ale dalej stosowany bo "bedzie szybciej". Nie zgadzac sie, bic lekarza po lapach albo nagrywac na telefon a potem do sadu!

http://fajnamama.pl/suwaczki/ghh4tki.png
http://www.countdownmypregnancy.com/tickers/countdown-1419919200z1444107600zp.png

Odnośnik do komentarza

Kamiodka nam na szkole rodzenia kobieta zajmująca się stawami, mięśniami itd powiedziała, że lepiej odpuścić sobie te pasy bo one tak naprawdę nic nie dają, a jedynie rozleniwiają mięśnie. Pokazała za to kilka prostych ćwiczonek, które każda z nas była i jest w stanie wykonać ( ćwiczyłyśmy z nią ) i one zapobiegają rozejściu się mięśni i p porodzie tez można śmiało je wykonywać :)

Odnośnik do komentarza

Ja sama nie wiem co z tym nacinaniem krocza zrobić. Mojej mamy nie zdążyli naciąć (tak się położne interesowały wtedy!) i popękała ponoć strasznie. Ale teraz się nie skarży na jakieś dolegliwości z tego powodu.
Ale z drugiej strony naciąć mogą tylko kawałeczek, a jak się "popruje" to czasami bez litości. Podobno bardzo pomaga masowanie krocza choćby zwykłą oliwką, bo uelastycznia, ale albo ja jestem jakaś inna, albo dla mnie ciężko jest taki masaż zrobić jak należy, a trzeba regularnie.

Z goleniem to już mojemu zapowiedziałam, że to będzie jego zadanie jeśli sama nie będę w stanie, bo wole jego niż położną. Narazie odpukać daję radę, choć też trochę "na czuja" :D

Co do lewatywy, to akurat tu będę chciała sama zrobić o ile zdążę, bo jak będę rodzić w takim tempie jak mama to może być różnie. Tak czy inaczej na pewno nie będę się przed nią bronić.
I któraś tu pisała, że położna wiele wąchały. Na SR położna nam mówiła, że one mają maseczki ogórkowe i itak nic nie czują :D

My dzisiaj z młodą rozleniwione bardzo. I strasznie mnie bolą żebra koło mostka. Chyba się zaczyna rozpychanie, a ja jak na złość akurat na tej stronie gdzie ona się umiejscowiła mam żebra do środka zawinięte. Ciekawe jak to będzie dalej.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...