Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Zakochana

Sierpnióweczki 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Sandra to chyba najgorsza opcja jak wymęczą a potem i tak cesarka. Też się tego boję.
Ale najważniejsze że masz już Karolka przy sobie. Dużo zdrówka i wytrwałości wam życzę


https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj48a6mhm6ihv.png

f2w3dqk3nl76hjw3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sandra no strasznie długo cię męczyli :( te moje 15 godz, po których miałam cc to pikuś... Ale już za wami wszystko co najgorsze.
Gratulacje ogromne ❤️ Karolek na pewno się wszystko mamie wynagrodzi. Odpoczywaj, dochodz do siebie i zdawaj nam relacje co u was...


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sandra
Gratulacje dzielna mamo!!
Teraz przed Wami wszystko co najlepsze, nie myśl już o porodzie, ciesz się małym królewiczem, w końcu masz to na co tak czekałaś :) Najważniejsze że jesteście już razem!


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sandra współczuję, dobrze że Karolek zdrowy :) odpoczywaj!
A u mnie dzisiaj jakiś dobry dzien, skończony 39t, nic mnie dzisiaj nie boli, czuję się jakbym w ogóle w ciąży nie była xd ale później widzę brzuch. Mam ogromny apetyt, najbardziej na słodkie. Gdzieś wyczytałam, że zwiększa się apetyt przed porodem... Hmmm zobaczymy xd Ale obstawiam, że dzisiaj w nocy raczej nic nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sandra Gratulacje :) strasznie się musiałaś namęczyć, ale najważniejsze, że Karolek zdrowy. I w dodatku chwyta się cyca, więc może przynajmniej z karmieniem pójdzie dobrze :) Trzymajcie się, teraz już będzie tylko lepiej :)

Night i bławatek Może coś się u nas samo jeszcze rozkręci, bo sytuację mamy podobną. Oby tylko z dzieciaczkami było dobrze.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Mama Radzia, nie wypuszcza Cię już sami, jedynie jakbyś chciała to na własne żądanie. Mi wtedy tłumaczył właśnie, że jak jest czas okoloporodowy to w ciagu kilku godz8n różne rzeczy mogą się zdarzyć i szpital nie może ryzykować że Cię wypisza a coś się stanie, czy nawet poród zacznie, a Ty potem będziesz mieć pretensje że przecież wypisali. I ja mogłam wyjść, po akceptacji ordynatora, ale podpisując że na własne żądanie.
2800 to już nie taki drobny, może się okazać że urodzi się większy. Najważniejsze że przepływy dobre bo wiesz że widać taka jego urodą. U mnie te przepływy były złe i dlatego mały nie rósł. A powyżej 2,5 kg to już nie ma się co martwić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

A tak wogole to sobie pomyślałam ile z was jakoś czas temu przeżywała, że dzieci małe, że podejrzenie hipotrofii, a ja was pocieszalam, że nic takiego nie będzie i to napewno fałszywy alarm. I faktycznie potem się okazało że maluchy nadrobily. A na koniec hipotrofikiem okazał się mój Skarbek... pocieszam się większość tych maluchów potem nadrabia i nie wyróżnia się wśród rówieśników. Może i u nas tak będzie. Patrzę na niego i każdego dnia kocham bardziej. Bałam się jak to będzie pokochać inne dziecko. Dotąd córka była całym moim światem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sandra, gratulacje! Ważne że dałaś radę, w kobitach siła :) a teraz zasłużenie odpoczywajcie.
U mnie to już robi się tradycja od jakiegoś czasu że po 2 w nocy dostaje mega skurcz i na tym koniec wraz z moim snem...
Ja jak byłam w szpitalu to leżała ze mną dziewczyna ze skokami ciśnienia. Jak ja ustabilizowali to puścili do domu, a to był 40+2 tc i kazali wrócić za kilka dni jakby nie urodziła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc, zaczęło się jakoś Po 21. Bole podbrzusza i bole krzyża. Po rozmowie z położna (mieliśmy wykupiona swoją) miałam czekać na coś regularnego, wziąć ewentualnie nospe, prysznic. Obejrzeliśmy z mężem jeszcze film i polozylismy się. Skurcze się przechodziły, choć nosa pomogła na tyle, że udało mi się przysypiać pomiedzy 15-20 minutowymi skurczami. Około 5 zaczęło się robić ciężej. Położna miała dać znać jak dojdzie na oddział, czy wpaść żeby sie spadać a póki co obserwować liczyć. No i od tej 5 skurcze były co 7/5/3,5 minut. Głównie czułam te krzyżowe. Próbowałam jeszcze nospe i prysznic, nic nie dało. O 9.15 byliśmy na izbie przyjęć, tekst-po oczach widac, że Pani nie rodzi. Po badaniu 3,5 palca rozwarcie, a ja zrozumiałam, że to centymetry, i myślę, kurde, jeszcze tyle męki mnie czeka. Na ktg mała miała tachykardia, tętno skakalo jej do 200. To się zestresowałam.. Bo caly czas ta maszyna piszczala. Byliśmy ostatnimi, których przyjęli na oddział, bo tak było pełno. Naszczescie położna i duże rozwarcie zrobiły swoje. Ok 10 byliśmy na porodowce. Dostałam tylko gaz. Na początku było nawet zabawnie, Ale potem już nic nie dawał.. Partych może było z 6. Położna próbowała chronić krocze, bo taka jest idea szpitala, że nie nacinaja. Trochę peklam, Ale podobno nieduzo. Ogólnie powiem Wam, że mi dużo pomogło to, że jestem mogrenowcem. Ból wyciszam w sobie i chyba tak też było przy porodzie. Jak dzwoniłam do poloznej jeszcze z domu, nie umiała powiedzieć na ile mnie boli.. Także ogólnie sam poród do niecałe 2 godziny. Teraz walczę o karmienie piersią, bo mała już poniżej 3 kg zjechała.. Wszystkie ubranka 56 są na nia za duże.. Mam nadzieję, że się siebie szybko nauczymy, jest śliczna i bardzo ja kocham, Ale czuje się strasznie nieporadnie jako Matka, nic mi nie wychodzi..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Panda082019

Sandra gratulacje!! Najważniejsze, że jesteście razem ale poród zeczywiscie miałaś ciężki i długi.

Inome gratuluję i faktycznie szybko Wam poszło ;)
To mi z córką do 7 cm rozwarcie szło bez żadnych boli nic a nic :-P
Zobaczymy jak teraz termin na jutro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inome spokojnie. Nauczycie się siebie. Nikt przy pierwszym dziecku nie jest geniuszem. Ja też nie wiedziałam jak chwycić, jak przebrać, jak nakarmić. Wszystko przyjdzie z czasem. ❤️


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inome gratulacje szybki poród chyba każda by taki chciała :) a co do dziecka to potrzeba czasu,na spokojnie, a najlepiej w domu bez tej presji ze strony personelu, bez obcych :)
Sandra to Cię wymęczyli naprawdę,ale najważniejsze że masz synka przy sobie całego i zdrowego, trzymaj się!

MamaRadzia dobrze w sumie że Cię przyjęli bo to już sama końcówka będziesz miała na bieżąco ktg i inne badania, i na pewno wkrótce coś ruszy :)

Wczoraj byli u nas znajomi z synkiem, więc chłopcy się trochę pobawili. Wszystko fajnie, tylko moja akrobatka znowu postanowiła mnie kopać po pęcherzu tak bolało, nawet przy siedzeniu :( dopiero jak się położyłam to przeszło ech... Jeszcze trochę muszę wytrzymać.


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098u698vgrltie.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny! Mój termin dziś a dalej cisza...właśnie leżę na KTG i nic się nie dzieje...eh...jedynie w nocy bolało mnie podbrzusze może większe rozwarcie się zrobi. A szpitalu jest dziś ordynator to zapytam czy faktycznie chce mnie kłaść w poniedziałek znowu.

Trzymajcie się Mamuśki! Tym co daleko do terminu spokojnej niedzieli tym co blisko lub już po to szalonej i niezapomnianej niedzieli!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sandra gratulacje i wszystkiego najlepszego dla Was. Inome super, ze tak pozytywnie poszło. Night u mnie tez cisza, a ktg jutro i wizyta u mojej gin, ciekawa jestem co powie i jakie decyzje. Miłej niedzieli dla wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już po KTG spokój i cisza...eh...rozwarcie na dwa palce więc bez zmian...rozmawiałam z ordynatorem i w poniedziałek nie zostaje w szpitalu mam czekać w domku aż się coś będzie działo bo na razie nie ma sensu ani wywoływać ani nic...więc czekam dalej skacząc na piłce... :-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie do dziewczyn, które rodziły SN: czy któraś z Was rodziła w pozycji innej niż leżąca? Chodzi mi typowo o etap skurczy partych. Kiedyś już ruszałam ten temat, ale od tego czasu trochę porodów było więc może coś się zmieniło.

U mnie bez zmian, zero skurczy, jedynie to, że dzisiaj faktycznie odszedł czop śluzowy - wczoraj było plamienie, a dzisiaj już na pewno był czop. Aż byłam w szoku, że tego tak dużo, ale typowa konsystencja galarety, więc to nie mogło być nic innego.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja rodzilam podczas skurczy Partych na leżąco.. Wczesniej trochę na boku, bo okazało sie, że mimo 110cm w biodrach mam wąską miednice i małej ciężko byłoby wyjsc, na boku miała teoretycznie więcej miejsca. Ale i tak ja leżąco.. Myślałam o jakiejś pozycji wertykalnej, Ale stwierdziłam, że nogi by mi nie wytrzymały.. I co fakcie stwierdzam, że nie dałabym raczej rady inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inome Ja właśnie też poprzednio rodziłam na boku i też się zastanawiam czy dam radę tym razem w jakiejś innej pozycji, bo wtedy byłam tak zmęczona, że nawet nie myślałam o wstawaniu. Zastanawiam się też jak to jest jak już dziecko wyjdzie, bo jak się leży to kładą je na brzuchu matki i to jest najpięjniejsze uczucie na świecie. Ale jak się rodzi w kucki albo w klęku to nie ma jak.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Panda082019

MamaRadzia ja 3 lata temu rodziłam to na leżąco parte. Ale u mnie w szpitalu tak jest.

Zależy dużo od szpitala i położnej.

Ty już lada moment możesz urodzić i chyba dobrze że jesteś w szpitalu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...