Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

MaZos

Użytkownik
  • Zawartość

    42
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

31 Wspaniała

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Wawa

Ostatnie wizyty

185 wyświetleń profilu
  1. Tak myślę Kasia 🙂 Gratulacje! Zawsze możesz iść na betę i po 48h powtórzyć - wtedy będziesz miała stuprocentową pewność.
  2. @Melkaaa jakbyś miała problem ze znalezieniem nas to u mnie w stopce jest link.
  3. zakochana to super że w ogóle na to wpadłaś że to może o smoczek chodzić. Cyska pewnie roboty ma dużo bo dobra w tym jest to i czas na forum jej się skrócił 🙂 Ale dobrze - życzę jej żeby jej się powiodło.
  4. Cobra, koza gratulacje dla Waszych chłopaków. Moja starsza córka wcale się za stopy nie łapała, nie lubiła leżenia na brzuchu i bardzo krótko raczkowała - szybko przeszła do chodzenia przy meblach. Teraz jest w pełni zdrową i bardzo sprawną fizycznie dziewczynką, więc jak ze wszystkim innym to też zależy od dziecka jak się rozwija i co preferuje. Młodsza wczoraj i dzisiaj dostała trochę pierwszej marchewki - ale jej smakowała 🙂 Aż 'gadala' mmm mmm hehe Może przejdziemy całkowicie na drugie nasze forum? Zakochana dalabys radę z kontem?
  5. Ja starszą córkę sadzałam w leżaczku w pozycji półsiedzącej kiedy zaczęłam jej rozszerzać dietę i teraz też tak planuję. Bo na kolanach bokiem to może i dobry pomysł ale moje dzieci machają rękami dużo i próbują wyrywać wszystko co w zasięgu więc u mnie to by się nie sprawdziło - jedzonko byłoby wszędzie tylko nie w buzi :) Patrycja trzymam kciuki żeby u Was chodziło o pieluchy! Z królikiem nie pomogę bo my zwierząt nie mamy - dawno temu był plan na psa i kota w tym samym czasie ale odkąd mamy dzieci to jednogłośnie z mężem odroczyliśmy to aż dzieci będą duże i totalnie samoobsługowe 😄
  6. Koza super że maluch Wasz już tak szybko zaczyna się do przemieszczania szykować 🙂 Gratulacje obrotów - moja wygląda jakby lada chwila miała się obrócić ale jeszcze sama się nie przewróciła na brzuszek. Za to z drobną pomocą to ciach i leży i się cieszy. Sięga rączkami po zabawki leżąc na brzuchu ale jeszcze to nie to. Tylko że u tych naszych maluchów to może tak być że jednego dnia nic a nic a drugiego już kilka rzeczy na raz. Co do forum to chyba łatwiej teraz jest ogarnąć wpisy na telefonie. Jakoś łatwiej mi to idzie. I z tego co widzę jest opcja wstaw 'inne media' więc może filmiki ogarnęli - to by było coś 🙂
  7. O kurcze ale beznadziejnie to teraz wygląda - tj muszę się przyzwyczaić.
  8. Naszej kilka razy ostatnio zdarzyło się tak puścić bąka że poszłam ją przewijać bo myślałam że kupa a tam pusto - taki był 'aromatyczny' hehehe I my też kp tylko póki co. Ale fakt faktem że bardzo krótko po takim bączku kupa była w pieluszce więc może to przez to. Przeważnie jednak robi głośne ale bez zapachu (na szczęście :)) I u nas chyba zęby się zbliżają bo nawet pediatra w piątek na wizycie o tym wspomniała (z kaszlem byłyśmy bo bałam się zapalenia oskrzeli jak u starszej i w rezultacie inhalujemy się nebbudem i berodualem - jutro kontrola).
  9. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Dziewczyny! My mieliśmy trudniejszy czas ostatnio - starsza kaszlała przez 1,5 tyg więc po Świętach poszłyśmy do lekarza i okazało się że zapalenie oskrzeli. Święta u mnie były więc też dużo roboty było a w te niedzielę chrzciny małej. Także działo sie. Na szczęście wszystko się udało i święta i chrzest (Wiola patrzyła co to ksiądz robi i nie płakała wcale a po ceremonii usnęła na resztę mszy). Starszej inhalacje pomogły i już ma czysto w oskrzelach za to ja od wczoraj mokry kaszel, katar i chrypa no i Wiola od wieczora też kaszle ale bez kataru póki co. Zobaczymy jak to dalej będzie ale inhalacje też jej już robię. Może wystarczy. Fajnie że Wam się Sylwester udał dziewczyny po ostatnich różnych przejściach (czytam na bieżąco przeważnie wieczorem jak małą usypiam). Moja też dzisiaj w nocy tylko 2 razy jadła co od dawna jej się nie zdarzało bo tak to co 2h na cyca pobudka. Także ja też dzisiaj wyspana :) Oby tak już jej zostalo :)
  10. inome moje kondolencje. Nikt nigdy nie jest gotowy na taką stratę :( Pomodlę się za Twoją ciocię a Wam dużo siły na ten najbliższy czas.
  11. inome o matko ale nowina przed świętami :( Życzę cioci i Wam dużo siły w tym trudnym czasie i cudu bożonarodzeniowego! cyśka u Ciebie jak zwykle pięknie i z klasą :) Super się patrzy na takie piękne zdjęcia :) Powodzenia w rozwoju firmy - ale widzę, że chyba nie będziesz mieć kłopotów (i dobrze!) :) Patrycjaaa udanego i spokojnego lotu! Moja w ogóle z gołymi stopami nie leży bo jakoś wydaje mi się, że jej będzie zimno. Raz chyba tylko jej zdjęłam skarpety. Ale może rzeczywiście powinnam częściej jej gołe stópki zostawiać. No zobaczymy. U nas jeszcze nie ma świątecznego klimatu. Zakupy mam porobione i przygotowane już ozdoby ale póki co w jedym pudle schowane. Dzisiaj miałam z mężem i starszą posprzątać graty z salonu - głównie zabawki, które są wszędzie. Ale po obiedzie wszyscy oprócz mnie zasnęli - każde w innym pomieszczeniu. Masakra jakaś! Jutro za to wpadam w ferwor gotowania już od rana i mam nadzieję się wyrobić ze wszystkim. Wigilia będzie u nas i przyjedzie teściowa z mężem, w pierwszy dzień świąt teść z żoną (teście po rozwodzie i nowych ślubach od daaawna) oraz szwagier z rodziną. W tym roku z moimi nie będę się widzieć - za daleko mieszkają. U nich pewnie spędzimy w przyszłym roku.
  12. Ja zakupy świąteczne ogarnęłam wczoraj z Małą :) Ją pchałam w wózku przed sobą (w foteliku samoch.) a za sobą ciągnęłam wózek z zakupami. Komedia normalnie :) Na szczęście moja Wiola jest bardzo spokojnym i uśmiechniętym dzieciaczkiem więc poszło gładko. Na sobotę zostaje mi tylko kupić warzywa na targu i choinkę ale to zostawię mężowi i starszej. Katia88 nie łam się - na bank dasz radę bo jesteś kobietą i matką :) Nie wiem jak Cobra radziła sobie z mięsem ale moja mama mówiła mi że kiedyś jak blenderów nie było to kroiła gotowane mięsko nożem na drobniuśko (jak natkę np) i dawało radę. Ja też BLW nie stosowałam bo nienawidzę jak wszystko jest upaćkane więc najpierw blendowałam albo ścierałam na tarce (np jabłko) ale tą stroną co się np skórkę z cytryny ściera. Podziałało znakomicie. Starsza poszła do żłobka jak skończyła rok i nie było problemu z jedzeniem. Co więcej ja się wyposażyłam w plastikowe łyżeczki i miseczki a ten mój mały czpiot tylko te same sztućce i talerze co rodzice akceptowała. Dopiero odkryła tamte że są fajne jak miała 2,5 roku i dla hecy jadła tamtymi przez jakiś czas haha Także widzicie, że co dziecko to inaczej - nawet jak gadżety mamy zakupione to dziecko może uznać, że ono chce inaczej :) Wyluzujcie i zdajcie się na Wasz instynkt - na pewno wtedy pójdzie gładko :)
  13. Dziewczyny nie wariujmy :) Zgadzam się z opinią że każde dziecko jest inne i każde wymaga indywidualnego podejścia więc jeśli mama uważa że jej pociecha jest już gotowa na próbowanie jedzonka to czemu nie? Ważne żeby się nie spinać przy tym wszystkim. Trzeba obserwować dzieciaczki i wtedy sukces gwarantowany :) Było pytanie o nawilżacz - ja kupiłam i już po pierwszej nocy była różnica (wczesniej mała miała codziennie nad ranem zatkany nosek) ale u mnie powietrze suche. Sprawdziłam higrometrem i wyszło ledwo 40% więc zakup miał sens. O oczyszczaczu nie myślałam bo mieszkam na wsi koło lasu więc powietrze mam trochę lepsze niż w mieście.
  14. Ja pamiętam przy starszej, że moje mleko miało inny zapach niż to krowie ale nie na zepsucie czy zwarzenie/skwaszenie - po prostu tak inaczej pachnie i już. Moja Wiola na pampkach 3 już jakiś czas bo mi za często ta kupa na plecach była. Ale decyzję podjęłam głównie dlatego, że te trójki okazały się tylko o 1cm dłuższe od dwójek - po przyłożeniu jedne do drugich, wię pomyślałam, że nie będą za duże :) A kupa u nas płynna, musztardowa cały czas i tylko jedna na dobę, więc 'ma prawo' wypływać :) Dziś pomimo trójek pieluch była już na granicy pieluchy (1 mm od końca) i tylko moja wprawa i wiedza o takich przypadkach pozwoliła uchronić body przed zabrudzeniem
  15. Ja też nie piję alkoholu w ciąży i podczas karmienia ale takie moje przekonanie natomiast nie oceniam innych w tych kwestiach. No chyba że kobieta w ciąży pije nie jedno małe piwko typu karmi czy lampkę wina (w końcu kiedyś kobiety pijały winko 'na dobry sen' i nic ich dzieciom się nie stało) tylko normalny wysokoprocentowy alkohol - wtedy to bym to potępiała bardzo głośno. My kąpanko mamy około 19:00 - zależy to bardziej od tego kiedy było poprzednie karmienie. Jak wypadnie przynajmniej 1,5 -2h wcześniej to spoko, jak około godzinę to odwlekam mycie ile się da (czyli w praktyce pół h bo już marudzi/drze się, że zmęczona) a jak już jest ponad 2,5h od jedzenia to szybciej kąpię bo Mała w wannie jest cichutko i się bawi wodą (czyt. chlapie ile się da) ale już 2 minunty po wyjściu z wanny tak się zaczyna awanturować że głodna, że postanowiłam sobie i jej tego oszczędzać Póki co odchyłki od 'normy' nie wpłynęły na szybkość jej zasypiania na noc, więc się tym nie przejmuję :) inome nie słyszałam nic o tym, że wystawiony język ma związek z napięciem. Pamiętam, że starsza też w którymś momencie miała język na wierzchu non-stop ale wtedy wyczytałam, że to taki etap i faktycznie po jakimś czasie jej minęło. Nie pamiętam tylko w którym to było miesiącu :/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...