Skocz do zawartości
Forum

Lipcowe maluszki 2018


goherek

Rekomendowane odpowiedzi

Dzięki za wszystkie wiadomości, właśnie faktycznie jest jakaś dziwna nagonka na te sloiczki, w necie i wśród rodziny. Już myślałam, że tylko ja planowałam z nich korzystać. Bo kurcze fajnie mówić, że mam sama gotować, jasne, ale skąd ja w środku zimy mam znaleźć dobrej jakości owoce, warzywa... Poczekam do wiosny z własną produkcja. Podniosływcie mnie na duchu, bo już miałam małego stresa.

Odnośnik do komentarza

Roksi mam czasami wrażenie że nagonka jest zawsze gdy korzystamy z czegoś co teraz jest łatwiej dostępne i jest też wygodne (nie równa się złe) po prostu matki Polki mają tendencję do zazdrości bo prawdziwa matka=męczennica czyli rodzicielstwo teraz to nie rodzicielstwo bo mamy mm pampersy słoiczki i chusteczki nawilzone. I taka zawiść czyt. Złośliwość jest w naszym narodzie wpojona, z przykrością to stwierdzam bo sama doświadczyłam tego 8 lat temu z pierwszym Synem wtedy się tym przejmowalam teraz robię tak jak mi sumienie podpowiada. Oczywiście nie wszyscy są tacy sami ale jest dużo takich gadów.

W ogóle to spotkała mnie w pl przykra sytuacja. Już zapomniałam jak to jest chyba. Poszłam z małym na wieczorny dyżur bo strasznie kaszlal a na drugi dzień miała być Wigilia i daje kartę ubezpieczeniowa niemiecka, niestety nie mamy jeszcze peselu bo dowód się wyrabia i babka tak patrzy i mówi (z tonem mocno urazonym) A czemu WY daliście mu na imię Michael nie mogliście normalnie go nazwać Michał? Na co ja lekko zaskoczona mówię że na stałe mieszkamy w Niemczech i że problem jest z polskimi znakami. Na co ona zdziwiona NA STAŁE????
Ja z moim imieniem mam osobiście tu problem i czemu mam sobie z dzieckiem utrudniać.. w rodzinie mówimy na niego Michał-Michaś a dokumentów używamy w 98% w Niemczech więc tak nam łatwiej (osobiście chciałam spolszczyc Synkowi imię ale mąż namówił mnie żebym nie robiła kłopotu bo mało prawdopodobne że wrócimy do pl w ciągu trwania kredytu czyli następne 25 lat). Ale w ogóle czemu ja musiałam jej się tłumaczyć jeszcze takim tonem jakbym naprawdę ją obraziła imieniem mojego dziecka. Zaraz potem oddała nam dokumenty i kazała czekać z setką innych ludzi na korytarzu bo nasze dziecko to nie jest noworodek przecież....
I w czasie tej samej wizyty w przychodni po wyjściu z badania mąż usłyszał jak między sobą babki mówia widziałaś widziałaś dziecko ma dziecko. Nie no jestem chwilę przed 30stka to chyba powinnam zacząć rodzić po 50stce chyba żeby starym krowom pasowalo... wtedy tylko powiedziałam do męża który zapytał mnie czy już wiem... odp wiem już sobie przypomniałam czemu nie chce wrócić do Polski!
Naprawdę podejście Polaków z żalem stwierdzam jest **ujowe do życia do ludzi nie wiem co jeszcze musi się zmienić przecież widać że lepiej się żyje finansowo jest chyba coraz więcej możliwości widać że się Polska rozwija ale ludzie są zwyczajnie chamami dla siebie tam trzeba na każdym kroku coś komuś udowadniać, walczyć. Albo ja się zrobiłam tu zbyt delikatna..ehhh tak czy siak swobodniej czuje się w Niemczech tylko serce tęskni. Jezu ale odbieglam od tematu! Haha sorry dziewczyny ale takie przemyślenia odnośnie tych słoiczków i nagonek na młode mamy czy też starsze- ale nowoczesne mamy. Nie musimy się zadreczac tymi sloiczkami najważniejsze to wychować nasze dzieci na wspaniałych i dobrych ludzi co teraz jest trudniejsze niż kiedyś.

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Odnośnik do komentarza

Oj Zani masz dużo racji, ja to sobie po raz pierwszy uświadomiłam jak kilka tygodni po porodzie zaczęłam z Małą jeździć na spacery po wsi. Raz, drugi, trzeci, to w końcu sąsiedzi jak mnie widzieli to zagadywali, miło mi było ich w końcu poznać, ciekawi byli z której rodziny jesteśmy itp. Ale każdy po chwili pytał jak karmie, czy daje smoczka, jakie pieluchy, kiedy wracam do pracy. I spoko, gdyby to było na zasadzie otwartej rozmowy, ale każda osoba miała własną wizję i odpowiednie komentarze jak mam robić. Pierś dobrze, mm jest samo zlo! Pierś źle, bo będzie niesamodzielna! Smoczek dobrze, bo nie będzie ryczeć. Źle, bo przecież kto to widział dziecko że smoczkiem. Nie chce smoczka? To źle, będzie na tobie wisieć! Natychmiast po roku do pracy, kto to widział z dzieckiem siedzieć! Jaka matka oddaje dziecko do żłobka, do 3 lat w domu musowo! Serio, potem już chodziłam tak, żeby z nikim nie gadać...

Odnośnik do komentarza

A co do reakcji personelu szpitala, to aż szkoda komentować... Mam wrażenie, że większość trzeba by wysłać na krótkie szkolenie do handlu, żeby się nauczyli. Sama pracowalam w handlu, takie zachowanie jest niedopuszczalne wobec klienta, a pacjent przecież jest jak klient szpitala... Tylko że jeszvze bardziej potrzebuje empatii.
Mt też mamy w rodzinie dziecko urodzone za granicą, rodzice mieszkajs tam na stałe. W dokumentach ma zagraniczne imię, my mówimy po naszemu. Przecież nawet jak ma się polskie imię to często mówi się tylko zdrobnieniem. Np mam koleżankę Bogumiłe do której nikt poza formalbymi sytuacjami tak nie mówi

Odnośnik do komentarza

Zani nie martw się, Piłsudski miał sporo racji jak mówił "Polacy? Naród wspaniały, tylko ludzie to k..." ;) A zachowanie kobiet komentujących twój wiek potraktuj jako komplement, pewnie wzięły cię za młodszą osobę :)

My też mamy niepolską pisownię imienia, mały ma na imię Alexander, ale u nas teść nie pochodzi z Polski i mamy zagraniczne nazwisko. I aby cała rodzina była szczęśliwa chcieliśmy imię mocno uniwersalne. No i będzie miał podwójne obywatelstwo i nie chcemy, aby były problemy z załatwianiem papierów przez polską wersję imienia. Czasami prowokuje to śmieszne sytuacje, np. rejestruję małego telefonicznie do lekarza i babka mnie pyta, czy pacjent mówi po polsku. No to ja odpowiadam, że pacjent jeszcze nic nie mówi, bo ma 5 miesięcy.

Odnośnik do komentarza

Ooska hehehe rozbawilas mnie i tym Piłsudskim i tym że pacjent jeszcze nic nie mówi to już dobilas :D ja rozumiem że komuś może się coś nie podobać ale takie komentarze to trochę jakby brak wychowania. Bo ja myślę czasami coś tam sobie ale nie powiem tego w sposób żeby kogoś urazić nawet jeżeli sytuacja wygląda tak, że czasami by się komuś przydało odpowiedzieć chamstwem na chamstwo.
My też nie mamy typowo polskiego nazwiska więc imię Michasia nie koliduje i nie wygląda dziwnie w dokumentach.
Roksi dobrze ujęłas jakby nie patrzeć to ani w te ani we wte ;) A więc jak?! :p

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Odnośnik do komentarza

Oj dziewczyny dużo racji macie ja sama tego doswiadczylam. Pierwsza córkę karmiłam niecałe 3 miesiące bo strasznie płakała, więc ja już przestawałam jeść bo niestety wiedziałam czego płakała a ona dalej płakała. Przeszliśmy na butelkę dziecko szczęśliwe ja też i wtedy usłyszałam że tak nie powinnam że powinnam jeść rzeczy które są dobre na brzuch może by się poprawiło a że ja nie lubię nie ważne nie można myśleć o sobie drudzy że bardzo dobrze. Ludzie niestety są tacy że im nie dogodzisz i uważam że nie ma co na innych patrzeć. Zani niestety Polacy to dalej ludzie zawistni. Przez 8 lat jeździłam do Niemiec fakt na wsi ale uważam że bardziej życzliwi ludzie tam są.
My starszą córkę nazwaliśmy Nina niby Polsko a ile ludzi miało problem bo co Janina nie Nina poprostu ciężko to załapać.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3euz439m5.png

Odnośnik do komentarza

Nina bardzo ładnie tak samo Jan czy Alexander ludzie lubią wscibiac nos w cudze sprawy... u mnie wprost w rodzinie nie komentowali bo to oczywiste że gdybyśmy mieszkali w pl byłby Michał po prostu... dla przykładu koleżanka która też tutaj mieszka na stałe i urodziła dziecko nazwała dziecko BRONISŁAW i choć nie mam nic do tego imienia mam super wujka Bronka ale nawet urząd wystosował do niej pismo czy mogłaby zmienić dziecku imię na bardziej uniwersalne ona się uparła ale wyobraźcie sobie jak nauczyciele próbują mówić do niego po imieniu :) po co utrudniać kiedy jest sytuacja jaka jest dobra mogliśmy dac inaczej był też pomysł Benjamin ale nie pasowało mi do mojego dziecka i w ogóle to żadne inne imię nie podobało się mi i mężowi no i Starszemu Synowi na raz hehe niektórzy robią krzywe miny że sobie wymyslilismy z tym imieniem ale tak samo było z Nikolasem i się przyjęło tutaj to całkiem popularne imię.
Hahhaa Michaś właśnie robi kupę w leżaczek którego traktuje jak WC i najlepsze jest to że ma największą radość kiedy mu tam już ciepło w pupci i sobie siedzi w tym tzn ma Pampka ale jak tylko kładę go tam to zawsze jest kupa jakbym nie kładla to by nie zrobił kupy cały dzień-SPRAWDZILAM :)

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Odnośnik do komentarza

Poza tym komentowanie czyjegoś imienia lub nazwiska jest moim zdaniem po prostu dziecinne.
Rozumiem jak imię lub nazwisko kojarzy się z jakimś innym słowem np. Kupa czy Bełkot - to może to wzbudzać jakieś emocje. Ale czy Michael czy Michał to po prostu imię i nie ma tu nic do komentowania.

Rany... kiedy ten mój syn zacznie przesypiać noce. Chodzę już jak zombie...

Odnośnik do komentarza

Paulina na studiach miałam koleżankę o nazwisku "Fiut" poważnie za każdym razem jak odczytywali nazwisko to tak dziwnie brzmiało ale nikt z nas nie obraził jej ani razu...jedna tylko zapytała czemu nie zmienili nazwiska bo trochę zwraca uwagę na co ona powiedziała że się przyzwyczaiła po drugie wychodzi za mąż i nie długo i tak je zmieni- pełen luz a tu komentarze co do pisowni no ale świata nie zmienisz.
Nie wiem jak też jestem nie wyspana wczoraj wstał o 5:50 A jak musiałam jechać z Nikosiem do szkoły na 7:45 To akurat zachcialo mu się lulu i cysiu A dziś.... znowu zaczął się katar no ja nie wiem ledwo się skończyło i na nowo :/

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Odnośnik do komentarza

U nas od kilku dni mały strasznie marudny jest. Ma jakieś gluty w nosie, ale nie wygląda mi to na katar, bo nie cieknie nic, tylko nos zapchany, a jak pozwoli odciągnąć, to albo nic, albo taki gęsty lepki śluz. Myślałam, że to marudzenie to przez te gluty, ale on jakiś przylepny się zrobił, ciągle uwagi się domaga, itp. Albo to zęby, albo skok rozwojowy. Ciągnie się też trochę za uszy, zwłaszcza podczas jedzenia, ale nie ma gorączki ani uszy go nie bolą, dlatego obstawiam, że to jednak ząbki, choć w buzi nic nie widzę.

Odnośnik do komentarza

Widzę że nie tylko u nas problem z katarem. Niby juz mu przeszlo ale ciągle cos w nosie furczy, juz sama nie wiem... Zdrówka dla Was!
Mikołaj też zrobil sie bardziej wymagający. Domaga się noszenia i oprowadzania po domu, szybko sie nudzi w jednym miejscu. Juz czekam na wiosne jak przesiadziemy sie do spacerowki (o ile wytrzyma jeszcze troche w gondoli bo już jest baaardzo ciasno) to bedzie podziwial widoki na spacerach :) Mi jest juz ciezko go nosic dłuższą chwilę.
Niestety w Polsce ludzie generalnie uwielbiają wtrącać się w życie innych, dawać "dobre rady" i głośno komentować kwestie które ich g... powinny obchodzic takie jak imie dziecka. W ten sposob sie dowartosciowuja. Pozostaje tylko miec to w pompie. Ja zawsze żałuję że nie mam umiejętności cietego ripostowania. Zawsze po czasie mam pomysly co moglam komus tam odpowiedziec na glupi komentarz ;)
Ja też "sloiczkowa" :D Jak juz beda świeże warzywa i owoce to przejdziemy na blw, tak jak ze starszym robilam. Nie lubie gotowac, z resztą nie mam czasu. Ledwo wyrabiam dla nas coś zrobic i raczej nie nadaje sie to z reguly dla malucha. Starszy na szczęście je w przedszkolu. Do tej pory mam zawsze w domu sloiczki takie dla starszych dzieci klopsiki i spaghetti z Gerbera jak juz nie wiem co mu ugotować lub nie lubi tego co my jemy.

http://www.suwaczki.com/tickers/n59y2n0a6bii8fnq.png

Odnośnik do komentarza

Loki dla Was też w takim razie :) Mojemu tak furczalo jakiś czas we wrześniu i nic się nie rozwinęło za to teraz jak zaczęło furczec to po jakimś czasie jak wkropilam mu sól fizjologiczna to zaczęło cieknac i już teraz jest zatkany :/
Mały też już nie polezy i zabawki nie są tak ciekawe jak pampki czy opakowanie chusteczek butelki.

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Odnośnik do komentarza

Jasiek zawsze próbuje mi wyrwać łyżeczkę z ręki podczas karmienia. Daję mu drugą do potrzymania, ale bardziej go interesuje ta, którą ja trzymam.
To samo butelka - próbuje sam trzymać podczas jedzenia.
Na razie mu nie wychodzi to trzymanie ale poczekajmy...

Jeszcze nie siedzi sam ani nie raczkuje. Ale leżąc na brzuchu obraca się w kierunku interesującej go zabawki.

Odnośnik do komentarza

No Michasio też sam nie siedzi jeszcze ani nie raczkuje przekreca się na brzuch i z powrotem i jak zegarek jak podpieram mu stopki to na brzuchu pelza do przodu, słyszałam że to pomaga w ćwiczeniu więc tak robię w trakcie zabawy. Reaguje na swoje imię i dziś wyciągnął raczki na chwilkę jak nad nim stanelam. Na brzuszku podnosi się na wyprostowanych ramionach.
Paulina to dobrze że dajesz mu druga łyżeczkę nawet jeśli jeszcze nie umie się nią posługiwać to się nauczy :) mleczko dajecie z butelki czy jakieś bidony?

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Odnośnik do komentarza

Oj tak ja też już zdjelam karuzele, była tak ustawiona, zeby Mała mogła patrzec jak ja przewijalam. I ostatnio złapała jednego misia i tak mocno pociagnela, że prawie jej to na głowę spadło...
Co do leżaczka to u nas też Mała bardzo lubi robić w nim kupke. Prawie za każdym razem jak jest to zrobi, choć poza też zrobi bez problemu.
Zatkany nos może być na zęby, byłam u lekarki to osluchala i powiedziała, że to nie choroba, a właśnie zęby. Odciągam i dałam taka wkładkę pod materac, żeby nie był całkiem równy i pomogło trochę.

Odnośnik do komentarza

Taka wkladke widziałam na necie chyba też kupię... karuzele mamy bo bardzo lubi ale jest tak wysoko że musiałby wstać żeby sięgnąć nie ma bata że mu się to uda w najbliższym czasie :D
Wszyscy mówią że chyba mu zeby idą ja nic nie widzę 24 stycznia mamy bilans to zobaczymy co powie
Wczoraj się dowiedziałem że nasza pediatra (całkiem jest ok ) idzie na emeryturę i przychodzi na jej zastępstwo taka młoda co badała Michasia zaraz po porodzie ona jest taka super że bardzo zalowalam że jest tylko w szpitalu na etacie A tu proszę będziemy mieli zaszczyt do niej chodzić w dodatku zna się z moją dobra koleżanka i okazuje się że nawet pyta o nas czasami jak się trzyma malutki :) naprawdę jedna z sympatyczniejszych które tu poznałam zobaczymy jak będzie wyglądać w praktyce u niej.

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Odnośnik do komentarza

U nas karuzela ok ale młody upatrzył kamerkę i jeden ruch i już ją ma w rękach. My z bujaczkiem się pożegnaliśmy bo maly miał głowę na rurkach. Siedzenie jeszcze delikatnie go trzeba podpierać bo po chwili na bok się przechyla. Na brzuchu jak leży to ręce prostuje i brzuch podrywa tylko dupinka za ciężka. Z kolei jak córka uczyła się raczkować to pupę i nóżki podnosiła a raczej nie dawała rady raczej a tu na odwrót. Przy jedzeniu też łapie za łyżeczkę i potem wszystko w marchewce. My w spacerówce od listopada bo w głębokim byl straszny płacz. U nas ten ten katar był przez trzy noce i potem już nie nie wiem co to. Teraz szczepienie znów czeka i nie wiem co robić bo dopiero się skończył a czytałam że niby 2-3 tyg trzeba odczekać. A chce kupić mu te plastry przeciwbólowe na te 3 kłucia.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3euz439m5.png

Odnośnik do komentarza

Ale katar nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia, przeciwwskazaniem jest ostra choroba infekcyjna przebiegająca z gorączką.

Mały też podnosi się z brzuszka na wyprostowanych rękach, ale obracać się jeszcze nie umie. Byłam u rehabilitantki z nim, dała mi sporo rad, jak pielęgnować małego, aby wzmacniać mięśnie boczków i brzuszka. I sporo poprawiła rzeczy, jak nosić, jak odbijać, itp. Obadała też małego w nosidełku samochodowym i kazała wyjąć wkładkę dla noworodka, bo wciąż w niej jeździł.

U nas nie ma karuzelki nad łóżkiem, bo mały poza łóżeczkiem spędza cały dzień, odkładam go tam tylko na noc, a noc jest od spania, a nie od zabawy :) On to wie i po odłożeniu do łóżeczka szybko zasypia.

To jest bardzo zabawne jak dzieci są do siebie podobne. U nas tak samo wsadzenie do leżaczka skutkuje szybką kupą :) Zastanawiałam się, skąd to się bierze, ale najwyraźniej dzieci tak mają :)

Dziewczyny a jak Wy włączacie kaszkę maluchom? Ja dziś próbowałam dać łyżeczką jaglaną, ale odmówił jedzenia. Była dość rzadka, ale przygotowałam zgodnie z przepisem na opakowaniu. Dorzucacie stopniowo do butelki czy łyżeczką od razu? I jak gęstą?

Odnośnik do komentarza

Ja też słyszałam że katar nie jest przeciwwskazaniem tylko infekcja z gorączką ale akurat na szczepienia był na szczęście zdrowy więc nie miałam dylematu bo jednak zawsze pojawia się wahanie czy wszystko jest ok.
Ooska jak robiłam kaszke jaglana czy kukurydziana starszemu Synkowi zawsze jadł ze smakiem była konsystencji dania ze słoiczka A nawet bardziej gęsta bo trzymała się na łyżeczce, nie dodawałam żadnego cukru ani nic, nie wiedziałam w zasadzie jak ja mogę przyrządzić i dawalam taka ugotowaną-wytrawna wersję hehe ale wcinał chętnie, z resztą on wszystko lubił serio teraz za to wymyśla na warzywa ;)
Ja jeżdżę z fotelikiem w stelażu jeszcze bo jak jadę do miasteczka po Starszego do szkoły to jadę zwykle przed czasem zostawiam gdzieś auto i idę się przejść do szkoły a jak jestem na ogrodzie to mam już od jakiegoś czasu spacerowke prawie na lezaco wyściełaną bo już jest ciekawe Jajko i nie chce całkiem leżeć :)
Zazdroszczę z tym że Bejbiś zasypia w łóżeczku. Michasia zostawiam w łóżeczku jak gdzieś muszę iść siku albo coś. A śpi z nami w łóżku...

https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Odnośnik do komentarza

Jaś od początku śpi w łóżku, ale zasypia czasami na rękach.
Ja śpię u Jasia w pokoju na kanapie więc w nocy słyszę jak się budzi, zanim jeszcze zacznie płakać.
Mąż został sam w sypialni więc chociaż on się wyśpi.

Zrobiłam wczoraj eksperyment i zamiast mleka na wieczór dałam kaszkę. Taką bardzo gęstą że łyżka stawała. Myślałam że jak się porządnie naje to dłużej pośpi. Nie pomogło. Pobudka o 3.00 na butlę jak zwykle.
A od 6.00 już koniec spania. Aaaa!

Jasiek ostatnio coraz bardziej krzywi się na mleko. Coś mi się zdaje że teraz częściej będzie kaszka (bo to tez na mleku). Najwyżej się trochę podtuczy.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...