Skocz do zawartości
Forum

Wrześnióweczki 2016


olinek93

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć dziewczyny!
U nas noc do dupy. Pobudki z płaczem plus kaszel... pojutrze idziemy oboje do lekarza..
A z dobrych wiadomości to mama wzięła Maćka na spacer a ja w międzyczasie zdążyłam odebrać z paczkomatu nowy telefon, z reserved zamówione dżinsy, zrobić zakupy w lidlu i ugotować obiad ;-).
Telefon muszę ogarnąć jak będę miała chwilę ale fart, że przyszedł już bo w tym zaczęła mi się szybka kruszyć...
Zakupami lidlowymi chwalę się.
Ps. MilaMi ja skorzystałam z Twojego polecenia sambucol. Maciek ma katar i kaszel, trochę podwyższoną temperaturę. W środę idziemy do lekarza więc do tego czasu go pokuruję.

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61492.jpg

wjwtbxz.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny!Hurrrrraaaa!!!!!!!
Lilka dostala sie do panstwowego zlobka!W poniedzialek zaczynamy a pod koniec tego tyg mam podejsc dopytac co i jak:)Jestem mega szczesliwa,ciekawe kiedy zaczne sie martwic hihi.

Monia,super sa te rzeczy,a sweterki wymiataly moim zdaniem.my jeden pajac mamy do zwrotu a reszta zostaje.na zdjeciu przymiarka,prosze nie patrzec na sajgon;)

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61494.jpg

http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Odnośnik do komentarza

Cudne te ciuszki:)
Mindtricks,gratulacje:))) Oby wszystko poszło gładko:)
Monikae,mi ten sambucol polecił pediatra na wzmocnienie odporności jak coś się zaczyna dziać,więc stosujemy tak trochę na wszelki wypadek,niby katarek malutki,ale lepiej dmuchać na zimne:)
Kupiliśmy marynarkę i koszulobody,które okazało się za małe,mam nadzieję,że nam wymienią:)
Miłego popołudnia:)

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Odnośnik do komentarza

Witam wieczornie
właśnie wykąpaliśmy Gosię i księżniczka je. Dziś miała jedną drzemkę ale prawie 3 godz. Normalnie w ciężkim szoku byłam. Jak padła 11.20 to wstała o 14. Później poszliśmy na krótki, szybki spacer. Miałam iść do pepco no ale nie wyszło. Jutro ma być ciepło to może się uda :)
Mila a co z tymi Twoimi brodawkami? Co to było? Grzybica?
Monika a jaki dokładnie xaomi kupiłaś? Jak zdrówko?

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61499.jpg

iv098u698jhjb01j.png

Odnośnik do komentarza

Quarolina,u mnie podejrzenie grzybicy brodawek. Dostałam dla młodego nystatynę,a ja ma na razie smarować clorimazolem. Za dwa tygodnie kontrola i albo koniec leczenia,albo doustne leki dla mnie,jeśli całkiem nie przejdzie.
A u nas rozchorowała się chrzestna,mam nadzieję,że się wykuruje do soboty,jak nie urok to sraczka:)
Byłam dziś w pepco po pajace dla małego do spania,wzięłam 80,mówię,jeju,jaki olbrzymi ten pajac. A w domu okazało się,że wszystkie mamy takie i już od dawna są dobre:) Czyli jednak rośniemy:)
Spokojnej nocy:)

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Odnośnik do komentarza

Dzięki za kciukasy ;-)
Trochę stron do nadrobienia się nazbierało. Przepraszam jeśli coś pominę.
Dla wszystkich chorowitków dużo zdrówka :-*

Qarolina, fajnie, że teściowa w końcu się wyniosła :-) Lepiej późno niż wcale ;-) Gośka na fotce do wycałowania :-* Super prezent tatuś dziecku sprawił :-)

Lovitu, Twój post trafiony w punkt. Ja również dziękuję Ci za tak wyczerpujacą i trafną wypowiedź. Chyba każda z nas powinna sobie skopiować Twoje słowa i czytać w gorszych chwilach :-)

Mila_mi, genialnie wyszła Wam ta zmywarka ;-) Super, że imprezka się udała :-)

Monikae, fajny ten ogród w szkle :-) My idziemy w sobotę na parapetówe i też muszę o czymś fajnym pomyśleć. Pufo-pudło-samochód z Biedry też fajny :-)
Co do parówek, to ja daje Zuzce w całości razem ze skórką, ponieważ w tych Pikoka jest bardzo delikatna. Ona sobie odgryza po kawałeczku i memla czy też gryzie.
A odnośnie Twoich przypuszczeń o alergię na pomidora, to ja bym jednak poszła troszkę innym tokiem, bo u nas było podobnie po ogórku kiszonym. Otóż woda z niektórych warzyw, owoców podrażnia skórę. Rana + pomidor = ałć... Skóra wokół ust jest bardzo delikatna, stąd taka reakcja, a krostki Maćkowi nie wyszły przypadkiem takie czerwone, typowe jak na podrażnienie? Niektórym dzieciom robią się nawet od własnej śliny. Ja bym poszła w tę stronę, zwłaszcza, że taka sytuacja miała miejsce tylko po surowym pomidorze, ale to oczywiście nie wyklucza alergii na pomidora. Jeśli widzisz jeszcze inne objawy u Maćka, to może warto wziąć tego pomidora "pod lupę".

Mind, gratulujemy dostania się do żłobka :-) Lilcia słodziak w tych ciuszkach Lidlowskich :-)

Robyn, Kacperek przystojniaczek :-) Śmierci mamy bardzo współczuję :-*

Imbir, brawo dla Ninki za postępy w chodzeniu :-D

Zuza tak mi się rozbrykała, że sama śmiga już na nóżkach w marketach, na spacerach, a trzymana za rękę wchodzi po schodach na 4 piętro! :-D
Nocki coraz gorsze, mam wrażenie, że Zuzi nieco spuchły dolne dziąsła od czwórek w tył. Dzisiejsza noc dramat. Do 24:00 jęki i popłakiwanie przez sen. Po mleku trochę Zuzia się uspokoiła, ale pospała do 3:00 i zaczęła się bawić, zasnęła jeszcze na trochę, ale o 5:00 pobudka na dobre...
Zakupy w Lidlu super zrobiłyście. Mi się mega podobają te ciuszki i wczoraj jak głupia chodziłam wokół tych koszy i się śliniłam na bodziaki, sweterki, spodenki :-p ale Zuza ma tyle ciuchów, że kupiłam tylko skarpetki, rajstopki w chmurki i komplet pościeli.
Mila_mi, pochwal się strojem dla Igorka :-)

O naszej imprezce pisałam już na fcb, ale wkleję posta również tutaj bo nie wszystkie mamy mają fcb ;-)
Imprezka trwała dwa dni. W sobotę goście zwinęli się po północy, a my jeszcze do 2:00 ogarnialiśmy chatę. Męża rodzina spała w hotelu i w niedzielę rano zaczynaliśmy od śniadania i to podwójnego, bo siostrzenica męża miała z samego rano zawody pływackie w pobliskiej miejscowości i razem ze swoją mamą były już przed 8:00 u nas na śniadaniu. Reszta gości dopiero na 10:00. Mimo, że mieliśmy w większości catering to i tak mega nas umęczył ten weekend.
A co do samej Jubilatki, to jak zwykle Zuzia super humor. Mega radość, że tyle gości i tak liczna widownia. Popisów nie było końca. Zuzka wybrała książeczkę, choć długo nie mogła się zdecydować. Wszystko najpierw musiała obejrzeć, łącznie z całą książeczką... :-p Chciałam żeby było tradycyjnie: różaniec, pieniądz, kieliszek, ale niestety goście powrzucali wszystko co się dało, łącznie z e-papierosem, WTF…? Tort, hm… myślałam, że zdjęcie Zuzki będzie lepszej jakości, no ale nie było najgorzej ;) Najważniejsze, że gościom się podobało ;) Zabawa z robieniem zwierzątek z podłużnych balonów była przednia, po prostu re-we-la-cja! ;) Gorąco polecam ten pomysł na tego typu imprezki ;)
A no i nie wyszedł mój pomysł z dekoracją z balonów z podwieszonymi zdjęciami nad stołem, bo zdjęcia okazały się zbyt ciężkie, ale wymyślona na szybko girlanda ze zdjęć też prezentowała się całkiem nieźle ;)
Wszystko by było idealnie gdyby mój teść nie palnął na koniec głupoty. On to wiecznie o coś pretensje musi mieć. Tym razem zrobił nam aferę, że się ich pozbywamy i wywalamy do hotelu... Czaicie? Płacimy za hotel niedaleko nas, całkiem nie małe pieniądze, goście mają pełen komfort, a on wypala z wielkimi pretensjami, że nie śpią u nas w domu...? Nie wiem co on sobie myśli, miałam 6 osób (2 rodziny) położyć na jednej kanapie? Nie wytrzymałam i pojechałam mu trochę za to, bo kuźwa człowiek sie stara, a takiemu maruderowi nigdy nie dogodzi. Wkurzył mnie po całej linii, bo widziałam, że zbierało mu się cały wieczór na te pretensje. Siedział i ciągle powtarzał, że on tu będzie siedział do rana i koniec kropka. No co za bezczel. Oczywiście po moim małym wybuchu, jak śmie tak mówić, siedział grzecznie do końca pobytu u nas ;-)

Jeszcze wczoraj z samego rana musiałam się zerwać i jechać na pobranie krwi, a dzisiaj po wyniki. Oczywiście Zuzię musiałam zabrać ze sobą, więc dziecko totalnie poprzestawiane i rozregulowane ze wszystkim.
Mam chociaż nadzieję, że dzisiejsza nocka będzie lepsza, bo jestem kompletnie niewyspana...

Fotki z weekendu mam na kompie, więc pozwólcie, że później co nieco tutaj wstawię ;-)

Miłego dzionka :-*

Odnośnik do komentarza

Zuzka właśnie bawi się sama, więc w końcu wklejam fotki. Niestety z samej imprezy nie mogę zbytnio wkleić, bo na większości znajdują się osoby trzecie.
Zuza dostała super zabawki, choć na tym drewnianym pchaczu/taczce już w niedzielę wywinęła orła. Bo zamiast stanąć za nim i pchać, dziecko woli na niego wchodzić i po nim skakać ;) Od nas dostała jeździk FP i już wiemy, że to był mega trafiony prezent. Dziecko od razu załapało jak nim jeździć :D Pies Burek sterowany pilotem też super :) No i mega fajna i mądra zabawka – tablica edukacyjna FP, no i jeszcze drewniany trójkąt z alfabetem, liczydłem i tablicą do kredy, ale to raczej prezent dla ciut starszego dziecka ;)
A no i miałam pisać o kubku Lovi 360 st, tydzień temu dałam go Zuzce, ale to zdecydowanie wyższa szkoła jazdy. Nawet my z mężem mieliśmy problem żeby zaciągnąć z niego wodę. Na razie odpuszczam, chyba poczekam do momentu kiedy Zuzce da się wytłumaczyć, że z tego ma ciągnąć wodę.

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61516.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61517.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61518.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61519.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61520.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61521.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61522.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61523.jpg

Odnośnik do komentarza
Gość Szczęściaraaaa

A my byliśmy dziś w żłobku i było super. Maciek początkowo wycofany ale potem super się bawił. Było tylko dwoje dzieci niestety z katarem do pasa.
Na koniec Maciek zjadł michę zupy na która w normalnej sytuacji nawet by nie spojrzał i plul dalej niż widzi. A tu szok pusta miska a porcja naprawdę spora. W ogóle pyszne jedzenie. Także spadł mi kamień z serca

Odnośnik do komentarza

Szczęściara to od kiedy zaczynacie tak na dobre?
Monikae jak wasze zdrowie?
Mnie dziś Gośka doprowadza do białej gorączki. Inhalacja płacz, odciąganie nosa płacz, przebieranie pieluchy płacz, zakładanie butów też płacz! Nich już wraca do tego żłobka bo się wykończe!
Na weekend może pojedziemy na Kujawy do mocy rodziców. Trochę mi się nie chce ale później nie będzie kiedy bo J od października znowu nocki w pt będzie miał.
Dobrego dnia kochane ;*

iv098u698jhjb01j.png

Odnośnik do komentarza

Cześć wszystkim!

Qarolina dzięki, że pytasz. Ogólnie słabo. Nadal katar i kaszel. Obawiam się o Maćka, bo słyszę, że mówi przez nos i że grube gile gdzieś tam są, ale z nosa tylko woda kapie. Boję się że idzie mu to na oskrzela. Kaszel na razie suchy. Dobrze że jutro lekarz. Mój internista i Maćka pediatra to ta sama osoba, więc mamy podwójną wizytę.
Qarolina a zdrówka dla słodkiej Gosi i cierpliwości dla Ciebie! A i pytałaś o telefon. Xiaomi remi 4x.

Szczęściara gratulacje udanego dnia w żłobku!!! Oby tak dalej!

Monmonka super, że impreza udana. A Zuzia jaka już duża! No tak, już niemowlęcy czas poszedł w zapomnienie. Jeszcze co do tego pomidora to naprostuje, bo chyba źle mnie zrozumiałaś. Podrażnienie na brodzie wyszło po zetknięciu, wcześniej bródka czysta. Obecnie od niedzieli wyeliminowałam pomidora z diety zupełnie. Potrzymam tak tydzień i zobaczymy czy jakieś rezultaty są.

A mnie moja matka tak wkur..... Że nie mogę. Chyba nigdy nie byłam na nią tak zła. Wczoraj wzięła Maćka na spacer. Nie pierwszy raz. Wrócili, zrobiłam obiad Maćkowi, zjadł tylko pół. Mówię ok, zmuszać nie będę. Położyłam go spać jak zwykle, a ten zaczął wariować, płakać przez godzinę aż w końcu padł. Po południu był nieznośny, bąki puszczał cały czas. W nocy też bąki i kupa nad ranem. Brzuch i plecy znowu wysypane. Mówię, no już tak uważam, co znowu. Analiza...nic. pytam mamę, czy przypadkiem mu nic nie dała. A ona, że trochę wafelka od loda... Noż kurwa! Dziecku z alergią na mleko i jaja i nie wiadomo, czy nie coś jeszcze. Myślałam że mama uszanuje to co mówię, wie o wszystkim o alergii i problemach... Brak słów...

wjwtbxz.png

Odnośnik do komentarza

Hej:)
Szczęściara,gratulujemy udanego dnia w żłobku:) Fajnie,że Maciuś zadowolony i apetyt mu dopisuje:)
Monika,trzymamy kciuki za wizytę u lekarza i domyślam się,jak misiałaś się wkurzyć. Moja mama jest akurat jedyną osobą,do której mam zaufanie w takich kwestiach,ale cała reszta ma w dupie,o co proszę. Nie zliczę,ile razy się użerałam i siedziałam wściekła na różnych imprezach,bo każdy wie lepiej co dać dziecku,a matka to przeczulona histeryczka. Tyle,że u nas nie ma alergii,więc rozumiem tym bardziej Twoje mega wkurzenie. Ja już robię podkład do świąt,żeby komuś nie wpadło na myśl dać dziecku grzyby,R. już ma to mówione co jakiś czas.
Quarolina,zdrówka dla Gosi i szybkiego powrotu do żłobka:)
Monmonka,super,że imprezka udana,dekoracje bajeczne,a jubilatka przewspaniała:)))))
Igor padł o 19 -tej,prawie zasnął na siedząco. Ale czemu się dziwić,jak zaliczył dziś jedną półgodzinną drzemkę. O naszej nocy opowiadać nie będę,ale moja próba nie podania piersi skończyła się histerią,która trwała od 3:20 do 6:30 z małymi przerwami i niestety poddaję się,trudno. Dzisiaj miałam fryzjera,mały siedział z moją mamą i powiem szczerze,że akurat po nocce jaką nam zafundował zostawiłam go bez żalu u mamy,bardzo mi to było potrzebne. Ale z powrotem gnałam już jak dzika z tęsknoty po czterech godzinach rozłąki:)))) Jak tylko weszłam zaczął śmiać się w głos, zaraz wyciągnął do mnie rączki,a jak go wzięłam to zaczął babci robić pa pa:) Cudne chwile:)
Ale żeby nie było tak słodko,to po drugiej stronie ulicy,tam gdzie siedziałam u fryzjera w tym samym czasie był tragiczny wypadek,facet 34 lata stracił panowanie nad autem i z całym impetem wjechał w mur od przejścia podziemnego. Zginął na miejscu. Cały dzień to w domu przeżywamy,taka tragedia,okrutnie to zabrzmi,ale zaraz obok jest przystanek,kilka metrów i mogłoby być o wiele więcej ofiar. Nie mogę się otrząsnąć.
Spokojnej nocy,ja dziś chyba pójdę spać zaraz,bo dętka jestem po tym dniu.

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Odnośnik do komentarza
Gość Szczęściaraaaa

Mila mi straszna historia.

Ale dobrze że wizyta u fryzjera udana. Pochwal się efektem.
Próby nie podania piersi znam doskonale a odczuwałam tego skutki jeszcze długi czas więc ja również już dawno się poddałam, grzecznie i potulnie daje pierś na życzenie.

Qarolina wstępnie od stycznia już tak normalnie ma chodzić ale to wszystko jest zależne od mojej pracy. Więc zobaczymy.

Monika brak słów. Jak mnie coś takiego denerwuje. Normalnie powinna babcia opiekować cała noc męczącego się Maciusia.

Zastanawialiśmy się z mężem czemu Maciek śpi lepiej jak czasem wracaliśmy później i padł w aucie. Najpierw myśleliśmy że to kwestia zmęczenia, potem że cieplejszego ubrania bo wtedy go wnosiłam do domu i rozbieralam tylko wierzchnia warstwe. Więc zmieniliśmy piżamę bo cytuje m "może w pajacu czuję się jak w worku" więc przeszlismy na body i spodenki ale noce bez zmian. I słuchajcie wpadłam na to wczoraj myślę zrobię mu coś innego na kolekcję na odmiane bo tylko kaszka i kaszka nuda. Zrobiłam jajecznicę zjadł pięknie, spał do pierwszej pobudki 3,5h!!!!
I dziś mnie oświeciło że jak zaśnie w aucie to już mu nie robilam kaszki. Więc wychodzi na to że ta kaszka mu nie służy.
Teraz pytanie czemu- kasza manna, jogurt czy za dużo. Muszę sprawdzać dalej. Ale jest jakiś trop.

Odnośnik do komentarza

Szczesciara,ciesze sie ze Maciusiowi podobalo sie w zlobku,bo i pewnie ciebie to podbudowalo na przyszlosc jak wrocisz do pracy.Dzielny z niego chlopczyk:*
Szczesciara,Milami,w sumie czesto bywa meczace to mamine przywiazanie naszych brzdacow,ale jak czytalam o tej koszulce czy pa pa na do widzenia babci to mnie to rozczulilo:)Lilka tez jak wejde do pokoju i ja zabiore od siostry czy taty to zadowolona robi im pa pa:)))))

Gosiaczek przeslodki,a prezent super.Tesciowa kupila kiedys Emilce taki komplet 2 namiotow z dostawianym tunelem.byl szal przez kilka lat bo po roku wywiezlismy na dzialke i tam szalenstwom nie bylo konca:))))Co jak co ale tesciowa zawsze trafia z prezentami;)

Milami,wspolczuje tych ciezkich nocek.Jak czytalam twojego posta z tym co doradzila lekarka to w pierwszej chwili wydalo sie to takie sensowne.Zaluje ze i ja nie umiem ci niczego doradzic,ale nigdy sie z takim problemem nie zetknelam.A proby z mm nie chcesz podejmowac,tak?
Prezent dla szwagra super!

Monmonka,zdjecia sliczne,Zuzia na nich taka zadowolona,widac ze tyle ludzi i to cale zamieszanie nie zrobilo na niej wrazenia:)Ciekawe jak Lilka zareaguje,my swietujemy w sobote i bedzie prawdopodobnie 9 osob +nasza czworka z psem.na tym metrazu bedzie ciekawie;)Jutro maz ma wolne wiec biore sie za porzadki i kilka zakupow.wstapie pewnie do pepco obczaic te kombinezony zimowe:)

Monika,duzo zdrowka dla Was.Akcji z wafelkiem nie komentuje nawet;)

U nas ciagle ten katar, w dodatku dzis jakby wiekszy niz przez ostatnie 3 dni:(Ciekawe jak to bedzie z tym zlobkiem w poniedzialek....

Milych snow:*

http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Odnośnik do komentarza

Hej Wam;)
Ja tak mało optymistycznie bo przybita jestem, pierwszy raz w życiu rejestrowałem się dziś w urzędzie pracy i depresji dostałam z tej okazji:(;(;( dziś mam czarne wizje oby jutro zaswiecilo słonko. A no i jeszcze młoda nie chce coś jeść. Odrzuciła pieczywo, tyle dziś zjadla co kot naplakal no to się martwię oczywiście.

Mind gratulacje w kwestii żłobka; )

Monmonka u nas było podobnie z gośćmi na roczek. Robiliśmy w restauracji i strona meza non stop pytał a a czemu nie w domu, ile to kosztuje, za drogo, po co , bez sensu itd. Nawet w dzień imprezy marudzili , ja to się już tak wnerwilam ze powiedziałam basta, nie podoba się nie przychodz. Na siłę nie uszczesliwie a zrobię i tak po swojemu:)naprawdę obiektywnie nie widzę nic złego w tym, ze ktos poda ci pyszne jedzenie i jeszcze posprząta:) także Monmonka ludziom- teściom nie dogodzisz;)

Szczesciara powodzenia w poszukiwaniu lepszego snu Maciusia:*

Dziewczyny mam mega głupie pytanie z inej beczki, nie śmiejecie się prosze;-) czy depilatory do ciala się zuzywaja, jak szybko? Dostałam dawno temu z remingtona ale rzuciłam w kąt, niedawno się z nim przeprosiłam ale tak się zastanawiam czy te nozyki się wymienia bo mojego modelu w sprzedaży już nie ma.

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqdf9hz10jjtap.png

Odnośnik do komentarza

Hej
Ja wczoraj miałam najgorszy wieczór/noc ever. Gośka miała tak zawalony nos że nie mogła zasnąć, cycka to też był problem a nic nie dało się odciągnąć. Co przysnęła to budziła się z płaczem :( myślałam że zwariuje! Na szczęście dziś od rana jakieś cudowne ozdrowienie. Oby już wszystko szło w dobra stronę. Teraz wciąga kanapkę z wędlina i ogórkiem kiszonym. Ja też wybieram się dziś na zumbę :) pewnie jutro nie będę mogła chodzić.
Dziś 9-12 mamy nie nic prądu więc smuteczek. Może jakiś spacer.
Imbir w kwestii depilatora nie pomogę bo nie mam pojęcia.
Mind powodzenia w szukaniu kombinezonów.
Mila ja też po gorszych chwilach z Gosią z satysfakcją oddawałam ja do żłobka ;)

iv098u698jhjb01j.png

Odnośnik do komentarza

Imbir jak tylko jeden dzień słabiej zjadła to nie ma co się stresować. Gosia też słabo jada niekiedy. Bałam się bardzo o anemię ale okazało się że hemoglobinę ma super :)
Mila czytałam o tym wypadku. Straszne. Pokaż kochana fryz i struj Igiego ;)
Monmonka ludzie są dziwni. Teść dziwak. Ja tam z chęcią poszłabym do hotelu. Cisza, spokój ;)
Monikae jak dziś się czujecie? Co lekarka powiedziała.
Sevenka co u Was? Jak Olcia w żłobku?
Miłego dnia kochane.

iv098u698jhjb01j.png

Odnośnik do komentarza
Gość Szczęściaraaaa

Imbir doskonale Cię rozumiem. Ja od tych całych problemów z pracą posiwialam. A jeszcze oficjalnie nie zaczęłam szukać. Wiem że coś znajdę bo pracy jest duzo, w ostateczności wezmę cokolwiek, ale marzy mi się w zawodzie. Ale z drugiej strony mówię sobie że mam wspaniała rodzine, gdybym jeszcze miała super prace to już by było za dobrze. Żeby tylko atmosfera była dobra, bez aferf, kłamstw, wykańczania psychicznego.

Dokładnie Mind tak mi wczoraj ulżyło że uśmiech nie schodził mi z twarzy, jakbym dostała skrzydeł.

A te wszystkie komentarze rodziny na temat imprezy ja bym tego szczerze mówiąc nie zniosła, bardzo mnie coś takiego denerwuje. U nas w dalszej rodzinie nadal obraza z powodu nie zaproszenia na chrzciny zaraz rok minie przez który ani raz nas nie odwiedzili. Tak ciężko zrozumieć że robimy chrzciny z najbliższą rodziną a nie jak wesele na 100 osób...

Odnośnik do komentarza

Szczesciara, temat nocek tez analizowalam, bo u nas tez bywalo ciezko, dlatego podziele sie przemysleniami ;-) Z ta kasza manna to moga byc dwie rzeczy. Jedna to jesli dostaje sama kaszke bez dodatkow i bez mleka, to sa chyba same weglowodany, wiec cukier szybko rosnie i szybko spada, wiec bardzo szybko Maciek moze odczuwac glod nawet juz po godzinie (m.in. dlatego tez do kaszek powinno sie dodawac lyzeczke oleju) a jajecznjca sie po prostu najadl na dluzej bo to jest bialko i tluszcz. A drugi sprawa to moze gluten? Byc moze taka jednorazowa porcja powoduje bole brzuszka? Te dwie rzeczy przyszly mi na mysl, moze beda pomocne ;-)

Odnośnik do komentarza

Hej:)
U nas dziś pogoda jak z bajki:)
Noc lepsza niż poprzednia,cycuś co chwilę,ale przynajmniej spokojnie i bez płaczu,za wcześnie u nas chyba na radykalne metody:)
My dziś mamy trochę jeżdżenia,ja za sukienką,wymienić body dla Igorka i kupić mu spodenki. Zostają nam balony do nadmuchania i zakupienie obciążników,myślę też o wywołaniu zdjęć młodego dla każdego gościa na pamiątkę:) U nas na szczęście nikt nie zrzędzi na temat imprezy,nie wyobrażam sobie tylu ludzi obsługiwać w domu,zawsze siedzę na imprezach wykończona robotą,powiedziałam dosyć tego i niech tylko ktoś spróbuje coś powiedzieć. Dziwni są ludzie,naprawdę czasem ciężko zrozumieć. Ale niektórym się nie da dogodzić,więc trzeba ich olać i tyle.
Troszkę mnie łapie stresik przed tymi chrzcinami,pewnie się rozbeczę jak zwykle ze wzruszenia:)
Spokojnego dnia:)

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Odnośnik do komentarza

Hejka Dziewczynki :)

Mind, zdrówka dla Lilki i powodzenia w przygotowaniach do imprezki. Na pewno będzie bajecznie :D A jakbyś miała ochotę na balonowe ZZO, to te balony można dostać w TXM i Pepco :)

Szczęściara, super, że Maciek tak ładnie spędził dzień w żłobku :) Sytuacja z koszulką rozczulająca :) A co do kaszy na noc, to coś w tym jest. Może Venuska ma rację, a może po prostu Maciusiowi gorzej się śpi z pełnym żołądkiem. Zuzka jak za późno zje mleko czy kaszkę to też gorzej śpi i się bardziej wierci. Zawsze staramy się, żeby ten ostatni posiłek był ok. 1h przed snem. Ja sama kiepsko sypiam jak się za bardzo objem na noc.

Monikae, współczuję sytuacji z mamą :( To najgorsze, nie móc zaufać i polegać na własnej mamie. Moja na szczęście temat alergii i szkodliwości produktów zna od podszewki, więc jest jeszcze bardziej ostrożna ode mnie, ale moja teściowa niestety z tych niereformowalnych. Och jak dobrze, że mieszka ponad 100 km od nas :p Na imprezach zawsze bacznie ją obserwuję czy nie da czegoś ukradkiem Zuzi, a jak na chrzcinach wpadła na pomysł, żeby półrocznemu dziecku z alergią dać krem ze środka tortu, to ją trochę zjechałam. Ogólnie kobieta jest wspaniała, opiekuńcza itp., ale właśnie w tym tkwi problem - zagłaskałaby kota na śmierć ;)

Mila_mi, to przykre i przerażające widzieć taki wypadek na własne oczy. Ja też zawsze strasznie i długo przeżywam zanim ulotni mi się to z główki. Szczęście w nieszczęściu, że jednak przystanek był te kila metrów obok i stoi nadal na swoim miejscu. Tylko nie myśl już o tym za dużo ;)
Co do zdjęć na imprezę dla gości uważam, że to rewelacyjny pomysł. Ja właśnie tak zrobiłam, że wywołałam ok. 100 najlepszych ujęć Zuzy i każdy sobie mógł zabrać te które mu się podobają :) Powodzenia w przygotowaniach :*

Qarolina, współczuję nocki. My też ostatnio mieliśmy tragiczną. Dzisiaj mimo kilku pobudek do 22:00, Zuzia zlitowała się nad mamą i pospała do 7:30! :)
Powodzenia na zumbie :)

Imbir, pytasz o te pęsety w depilatorze? Jeśli nie używałaś, to nie powinny się zużyć. Pęsety chyba nie tępią się tak jak nożyki, ale też średnio się na tym znam. Ja mam depilator od chyba 10 lat, używam co prawda raz-dwa razy w roku, ale nadal jest wszystko z nim ok :)
Co do jedzenia Ninki, kochana, dzieci tak jak dorośli raz mają lepszy apetyt, raz gorszy. Nie przejmuj się tym ;)

Co do mojego teścia, to dodam jeszcze, że on po prostu zrzędzi tak z nudów i dla zasady. Ogólnie sami z teściową wyprawiają imprezy w knajpach, bo nie chce im się gotować, ale z tym hotelem to pocisnął dziad. Ja to bym się cieszyła, że mam taki nocleg, komfortowo i z zachowaniem prywatności, a nie na podłodze wśród 5-ciu innych osób, w pokoju bez drzwi i z kręcącą się mną z płaczącym dzieckiem na rękach.
A jak przyjeżdżali wcześniejszymi razami, to wiecznie zrzędził, że on już chce wracać, że po ciemku na pewno nie trafią do domu i się zgubią (gdzie kierowcami są często jeżdżący do Bdg - siostra mojego męża i jej mąż). Żenada... On jest już tak zdziadziały, że nawet na toast nie raczył podnieść dupy z krzesła... Ach wiele by opowiadać, szkoda nerwów :P Dodam tylko tyle, że jak jestem u nich gościem, to trzymam język za zębami i milczę, ale jak jest u mnie, to nie popuszczam mu takiego zachowania. Ja uważam, że skoro jest u mnie, to mam prawo wymagać od niego normalnego zachowania, a nie dowalania gospodarzowi.
I tyle w tym temacie ;)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...