Skocz do zawartości
Forum

Wrześnióweczki 2016


olinek93

Rekomendowane odpowiedzi

Mała, okropne to co piszesz i przeżywasz. Totalny brak szacunku... Sama nie wiem co bym na Twoim miejscu zrobiła, ale takie traktowanie to nic innego jak przemoc psychiczna. Nie wiem nawet co Ci napisać, jak pocieszyć :-( Może Twój mąż nie zdaje sobie sprawy jaki ból Ci sprawia takimi słowami?
Jakąkolwiek decyzję podejmiesz pamiętaj o jednym - jesteś wspaniałą mamą i nigdy nie wierz tym co mówią inaczej!!!

Mind, w ramach ciekawostki - malował je facet ;-)

Odnośnik do komentarza

Mala,jestem w szoku.myslalam ze moze poklociliscie sie o ta wczorajsza sytuacje i w nerwach od slowa do slowa tak powiedzial...nie wypada mi nic zlego napisac bo to wcisz twoj maz ale chyba przegial pale.wytoczyl ciezkie dziala,trafil w najczulsza strune.tsk robia tylko osoby toksyczne,tzw wampiry energetyczne,i tak,to jest juz przemoc psychiczna.Mala,jestes super mama,najlepsza jaka moze miec Blazej,jedyna,ukochana,martwiaca sie i dbajaca,swiadoma,troszczaca sie o jego zdrowko i jak najlepszy rozwoj.matka wyczekujaca niecierpliwie swojego malenstwa.gotowa zeby walczyc o dobry dom,starajaca sie zapewnic wszystko co najlepsze.czesto chowajac swoja dume do kieszeni.ale nie jestes mama slaba i spuszczajaca glowe.masz sile matki ktora jak lwica zawalczy o swoje!!

http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Odnośnik do komentarza

Mała strasznie mi przykro ze tak Cie potraktował :( niektórzy to wiedza gdzie uderzyć żeby zabolało... ale absolutnie nie bierz tego do siebie ! Jesteś najcudowniejsza matka jaka Twój Syn mógł sobie wymarzyć ! Nie orzekreslaj jeszcze Waszego małżeństwa jednak wydaje mi się ze Twój mąż potrzebuje terapii wstrząsowo-szokowej ! Może odetnij się od niego jak możesz. Wyprowadź z domu albo poproś żeby to on się wyniósł jak ma do kogo. Myśle ze po prostu nie docenia to co ma i trzeba mu pokazać co może stracić !

Odnośnik do komentarza

Brawa dla Emi ! Mind brawa dla Twojej córeczki :*! Zdolniacha !:)
Monmonka piękne pazorki !! Moje wołają o pomstę do nieba !
Iwa masz racje zdecydowanie to były zachowania mojego eks o którym do dzisiaj miło myśle i przez to ze to pierwsza miłość wiem ze nigdy nie zapomnę. Zreszta zawsze piszemy do siebie na urodziny. Po porodzie tez napisał jak się czuje jako mama :) także raki to miłe zwierzaki Hihi. Mój mąż tak jak ja to byk :) tyle ze on jest z pierwszego dnia byka a ja z ostatniego :) Hihi jemu bliżej do barana a mnie do bliźniaka. I rzeczywiście uparty to on jest jak baran !

Odnośnik do komentarza

Czułam ze to będzie ciężki dzień bo Nusia obudziła się o 6:30 a teraz na domiar złego nie chce w ogóle sama leżeć tylko raczki :( pogoda dupna i weź tu wyjdź człowieku z domu a zakupy trzeba zrobić:( była żona mojego męża krzyknęła sobie alimenty z kosmosu i jeszcze oskubie oczernia męża ze się swoją pierworodna nie zajmuje bo ma nowa rodzine. Bzdury bzdury i jeszcze raz bzdury ! Boże za jakie grechy ja to muszę przezywać :-/ jak można być takim człowiekiem !

Odnośnik do komentarza

Mała A czy ten twój mąż nie jest czasem cholerykiem? Bo ten typ tak ma, że w przypływie nerwów nagada strasznych głupot, z czego części nawet potem może nie pamiętać, życie z nim nie jest łatwe, co nie oznacza, że niemożliwe ale to wymaga dużo pracy. Tak czy siak dużo powodzenia w dogadywaniu się. A to, że jesteś najlepszą mamą pod słońcem dla Błażeja to ty przecież wiesz :) tylko cholernie boli kiedy ktoś nam najbliższy mówi takie przykrości. Trzymaj się.

Sto lat dla dzisiejszych solenizantów, dla Amelki bo nie pamiętam u kogo jeszcze dziś pół roczku.

Monmonka super te paznokcie, naprawdę ładne i że facet umie robić takie cudeńka, prawdziwy artysta :) taki to ten świat dziwny, jeden facet maluje paznokcie i freski na nich a inny nie założy pożądnie prześcieradła :/ ja to swojego nawet nie proszę o takie rzeczy. Weźmy przykład wywieszania prania, przecież to trzeba zanim się powiesi na sznurek wytrzepać żeby się rozprostowało ale nie dla moich chłopów, skarpetki się bierze z miski i hop na sznurek a potem jak one wyschną w takiej nie rozpostartej formie to nuewiadomo czy się śmiać czy płakać. Takich różnic w codziennym życiu jest mnóstwo, czasem się uśmiechnę na nie, czasem coś powiem a czasem lepiej przemilczeć.

U nas dziś pierwsza pobudka po 3,więc ok, ale potem to już gorzej, pełna pobudka standard w granicach 6 :/ tylko, że Ola właśnie ucina sobie pierwszą drzemkę a mamusia już nie :/

Kurczę a gdzie jest słońce? Wczoraj było tak ładnie.

Miłego dnia :)

http://fajnamama.pl/suwaczki/t7uie9v.png

Odnośnik do komentarza

Hej:)
100 lat dla dzisiejszych jubilatow!!!! :-) :-))
Pogoda do kitu,ale ma byc cieplo podobno... zobaczymy.
U nas jest odwrotnie,jesli chodzi o porzadek,ja jestem jak huragan,jak gdziekolwiek wejde to widac,ze bylam. R. jest bardziej poukladany,to wlasnie on u nas strzepuje to pranie:) Ale staram sie,bo wiem,ze to dla niego wazne. Chociaz nie do konca to pojmuje,ale rozumiem:) Ja za to jestem bardziej z tych 'spolecznych',sprzatam po psie i wkurza mnie na maxa,jak ktos np wyrzuca smieci przez okno w aucie. R. taki porzadnis,a musialam go tego oduczyc:)
Moj Boberek dzisisj o szostej juz byl wyspany po calej nocy na cysiu:) Teraz ucina drzemke. Dzisiaj na obiadek marchewka z ziemniaczkiem,a na deser marchewka z jablkiem. Gubie sie w tym wszystkim,najchetniej dalabym mu schaba z ziemniakami i surowka,albo pomidorowki,czy tak nie byloby latwiej?:))
Mala,mam nadzieje,ze Twoj maz sie otrzasnie i przeprosi,bo naprawde ma za co.

Spokojnego dnia:)

http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Odnośnik do komentarza

Wszystkiego najlepszego dla naszych dzisiejszych solenizantow:)
Emi gratulacje:)
Monmonka boskie paznokcie. Zuzia śliczna i super kurtka taka wiosenna.
Mała współczuje Ci sytuacji. Musisz być silna dla synka. Myśl, ze tylko on i Ty się liczycie. Nic więcej. Głowa kochana do góry.
Mój mąż z byka A ja z raka. Ale podobnie jak u monmonki. Trafiła kosa na kamień hihi. Ja to też typ takiej zadziory. W ogóle ostatnio się czepiam i wszystko i mam zly humor. To chyba przez niemoc wychodzenia i nie spania. Ostatnio często się sprzeczany. On rób wszystko ale ja i tak narzekam. Nie wiem co bym mu zrobiła, gdyby siedział w pokoju przed kompem i grał a dziecko plakalo. Na pewno by nie przemilczala:) ja też jestem typem który najpierw powie potem myśli i tak to.
Noce ostatnio do niczego. I dzisiaj od rana płacz i ciągle ręce. Krzyz mi peka wazy pewnie juz 9 kg. Dałam czopek teraz śpi. Ale jakis katarek jest. Amelka w przedszkolu ale nic też zatkany. Ja trochę o garnelam dom. Nastawilam pranie.
Maag musisz być silna i po prostu się nią nie przejmować. Chociaż wyobrażam sobie ze ciężko.

[/url]]Tekst linka[/url]
http://suwaczki.maluchy.pl/li-72743.png

Odnośnik do komentarza

Witam się i ja.
Zdrówka dla solenizantow tych dzisiejszych i tych co były..... nie mam czasu na forum! Ten czas teraz jest okropny.... Nic się nie da zrobić.. .. A Joasia przechodzi momentami sama siebie!
Mala jesteś najlepsza mama dla swojego dziecka! Twój mąż nawet nie widzi ile robisz! Przepraszam a ile robi on? I jest takim wspaniałym ojcem? Bez skazy?!
U mnie Asia wychodzi już z 2 choroby w miesiacu i zapowiada się na więcej bo u starszej w przedszkolu epidemia co dzień to któreś chore tylko patrzeć kiedy Gabi zacznie kichac! A później Asia... :(
Szczepienie już 2 razy przełożone wogole wszystko jakoś pod górę! :(
Maaag u mnie też Asia daje popalic. Czasem to nie wie sama co chce!

http://www.suwaczki.com/tickers/gyxw8u69i2a2d7b8.png

Odnośnik do komentarza

Witamy sie polrocznie dlatego wraz z Zosia przyjmujemy zeczebia i slemy najlepsze zyczenia dzisiejszym wspolswietujacym bo pamietam jak po wszystkim i po odespaniu w srodku nocy czytalam forum :) az wrzalo !.

Mala... Dziewczyny juz wszystko napisaly , mi kopara opadla jak czytalam posta. Trzymaj sie !.

Dziewczyny stwierdzilam ze sprobuje warzyw z targu w koncu mieszkam w malej miescinie i na okolo wioski a i tak umyje mega dokladnie i ugotuje wiec dzis moze zwykly ziemniak. Na fb znalazlam fajna stronke z przepisami.
Dzis 3zla noc. Ja nie jestem do tego przyzwyczajona !:(.

Zosia juz spi poltorej godziny a ja zmylam naczynia , lazienke ( na kolanach bo byly takie brudne plytki ze wstyd) porobilam oplaty i napisalam posta.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5srl68tmxs7z2t.png

Odnośnik do komentarza

Ale dzisiaj wieje... :/

Przede wszystkim sto lat dla Amelki, Zosi, no i drugiej Zosi też ;)
Agnes, Zosia to śliczniutka duża Panienka :)

A ja Wam w temacie facetów napiszę jeszcze, że kiedyś byłam z takim toksycznym typem. Fakt, że byliśmy wtedy młodzi, bo to lata licealne były, ale nie było ciekawie. Zapowiadało się niewinnie, wielka pierwsza miłość, jednak z czasem zaczął pokazywać jaki jest na prawdę, a czym bardziej chciałam się wyplątać z tego związku tym gorzej się zachowywał. Niby mnie kochał, a prześladował, szantażował i obwiniał za wszystko. Jak próbowałam zerwać z nim kontakt, to stawał przede mną, próbował podciąć sobie żyły mówiąc, że nie chce żyć i to moja wina. Nikt o tym do końca nie wiedział, bo było mi cholernie wstyd, że mogłam się w kimś takim zakochać. Jednak jak wyszło na światło dzienne co ten człowiek wyprawia, to skończyło się na interwencjach policji i w końcu odpuścił. A ja po tym wszystkim przez lata nie mogłam się do końca pozbierać. Mimo, że od razu pojawił się u mojego boku obecny partner, sporo starszy, dojrzalszy od tamtego, to długo budowałam poczucie własnej wartości i pewność siebie. Jeszcze przez wiele lat jak tamtego gdzieś widziałam, to wpadałam w panikę. Rok temu mój kumpel powiedział mi, że słyszał, że ten osobnik choruje na stwardnienie rozsiane. Nie powiem, wmurowało mnie trochę. Tak nienawidziłam tego człowieka, że moja pierwsza myśl, to było "oliwa sprawiedliwa", ale po chwili pomyślałam, że przecież tak nie można. Mimo wszystko zrobiło mi się go trochę żal, bo nawet najgorszemu wrogowi nie powinno się źle życzyć.
Przed ostatnimi świętami spotkałam go w jednym klubie, coś się we mnie zmieniło, może to pojawienie się Zuzi miało na mnie taki wpływ, sama nie wiem, ale po raz pierwszy od kilkunastu lat potrafiłam na niego spojrzeć, przywitać się i pogadać.
Z moim mężem jesteśmy już 12 lat razem i leci nam 7 rok po ślubie, jednak z niego też choleryk i nerwus (ma to po ojcu, choć widząc zachowanie swojego tatusia, stara się nad tym panować). Mimo to poprzedni związek nauczył mnie, że nie można dać sobie wejść na głowę. Trzeba znać swoją wartość i nie dać się stłamsić ;) Jak mój mąż palnie coś do mnie, zanim pomyśli, to nie potrafię tego pozostawić bez komentarza albo chociażby pozy "urażonej" i to działa, bo najczęściej kończy się na przeprosinach i tak jak już pisałam po mniejszej lub większej "chwili" rozmawiamy ze sobą normalnie :)
Przepraszam, że tyle musicie czytać, ale to kawał mojego życia.

Mała, a na Twojego może faktycznie coś w rodzaju terapii szokowej by podziałało. Nie daj się! ;) Będę trzymać kciuki :*

Maaaag, współczuję sytuacji. Niestety niektóre sprawy ciągną się za człowiekiem przez całe życie. Na pewno dacie sobie radę! :)

Sevenka, z tym praniem, to u nas dość podobnie. Choć spodnie i bluzki wytrzepie, ale za to gacie i skarpetki ciapnie takie skołtunione i później się dziwi, że schną przez 3 dni ;) Mój mąż potrafi zrobić coś porządnie, tylko musi mu się chcieć ;)

Mila_mi, na schabowego jeszcze przyjdzie czas ;)

Milutka, oby ten zły czas u Ciebie był tylko chwilowy i jak najszybciej odszedł w niepamięć ;) Przyjdzie słoneczko, będzie cieplej, to na pewno humory też będą lepsze :*

Mamo Joasi, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć dużo zdrówka twoim dziewczynkom :*

Odnośnik do komentarza

Cześć mamusie :)

U nas na szczęście bez gorączki po szczepieniu :) noc średnia chyba kupka go męczyła. ..

Wszystkiego Najlepszego dla solEnizantow :***

Ja nie mogę narzekać na męża, jak go poznałam to mieszkał sam wiec musiał się nauczyć wszystkiego wiec mam dużą pomoc wypierze, wyprasuje, odkurzy, posprzata, ugotuje :) to ja jestem ten typ który dużo mówi później myśli ... ale jeszcze nie mieliśmy jakiejś mega awantury aby nie zapeszyc. ..

Mała bardzo Ci współczuję , nawet nie wiem co napisać ! Ale jak tak można ... przecież jesteś najlepsza mama na świecie ! I nie pozwól aby ktoś Ci w mówił ze jest inaczej !!!

Mamo Joasi współczuję Ci tych chorób Aśki :(

Monmonka super pazurki, śliczna Zuzolka :**

Iwa super Wiktorek taki duży :)

Mind gratulacje dla Emi :*

Mag współczuję sytuacji z była żona męża , co za malpa. .. Na pewno wszystko Wam się ułoży :**

Agnes śliczna Zosia :** Leos tak nie umie :(

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi jeśli chodzi o wagę dzieci :) wiecie matka wariatka jak się nie martwię waga to czymś innym...

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72923.png

Odnośnik do komentarza

O losie Monmonka jakbym czytała swoje przeżycia z moja pierwsza miłością ... wstydzę się tego związku cholernie! dobrze, że dojrzałam wreszcie do decyzji, żeby od niego odejść co nie było tak łatwe jakby się wydawało, również miałam ten problem , że dużo czasu musiało minąć abym w siebie uwierzyła .... na mojej drodze stanął mój obecny mąż i to był strzał amora dosłownie :) to On pomógł stanąć mi na nogi , odbudowal poczucie wartości itd

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72923.png

Odnośnik do komentarza

Caluski i przytulaski dla dzisiejszych półroczniaków!:*
Zosia silna babeczka, ze juz sie tak ladnie podpiera!brawo!
Agnes, podaj prosze linka do tej stronki z przepisami.Ja też zamierzam ugotowac zwyklego ziemniora, niech juz powoli przyswaja ten syf ktory bedzie jadla;))A tak serio, to stwierdzilam ze skoro Lilka nie jest uczuleniowcem, klopotow z brzuszkiem nigdy nie miala i konkretna z niej babka to sprobujemy te ziemniaki, marchewki i jablka z bazarku.Czy ktoras juz dawala moze surowe starte jablko, czy zawsze jako pierwsze tylko i wylacznie gotowane?Poki co marchew, dynia, brokuł i banan-done.Jak wasze maluszki juz poprubowaly smakow to zaczelyscie dawac w ciagu jednego dnia i owocki(z kaszka lub bez) i obiadek?

Mąż z Lilka na spacerze a ja ogarniam mieszkanko.Dzis zamawiamy pizze wiec obiad z glowy;)

http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Odnośnik do komentarza

Hejo!
Wszystkiego co najlepsze dla półroczniaków!

Agnees, jak patrzę na Zosię to jakbym Twojego M. widziała. Tylko okularów jej brakuje ;-)

Mind, ja dawałam jabłko starte surowe, ale nie poszła dlatego ze były takie farfocle w nim, bo tarłam na zwykłej tarce. Tez planuję kupic taka szklana. wiktor tez wszystko je, daje mu juz 3 posiłki, tzn, przed południem owoc z kaszka lub sam owoc, potem obiadek, popija woda lub mlekiem i na kolacje kaszka Hippa.

Maaag, współczuję Ci nerwów, ale takie to baby sa, graja biedne i pokrzywdzone przez los, a pazerne na kase. A dlaczego to małżenśtwo sie rozpadło, przeciez nie z winy R.?

Monmonka, piękne paznokcie, dziękuję Ci serdecznie za mobilizację do diety ;-) Już tydzien wytrzymałam i nie zamierzam odpuscic. Zuzanka jak zwykle urocza ;-) Oczko sie poprawiło, to chyba jakies krosteczki, może sobie zatrał jakąs zabawką.

Ile Wiktor ma cm to nie mam pojęcia, ale on chudy dlatego sprawia wrazenie wielkoludka ;-)

https://www.suwaczki.com/tickers/iv09i09ka09zsel5.png

Odnośnik do komentarza

Co do ex związków to sie nie wypowiadam, haha, mam bardzo burzliwą przeszłość w tym temacie, przerobiłam kilka facetów, chyba doświadczyłam większości opcji toksycznych związków plus popieprzone niedoszłe teściowe, maminsynków, alkoholkiów, szantażystów, ciepłe kluchy, byłam sledzona wiec Bogu dziękuje ża trafił mi się mój kochany mąż.

Mała, co ja mogę powiedziec? Bardzo mi przykro, że musisz tak cierpiec, szcześliwe małżenstwo to szczesliwa cała rodzina, mąż powinien być filarem i wsparciem dla Was. Bardzo bym chciała,żeby Wam sie ułozyło i byliście szczęsliwi. a tak swoja droga, to ja bym chyba dała takiemu facetowi w pysk. Cierpliwa jestem i to bardzo, ale wszytsko ma swoje granice. I nikt nie powienien Ciebie w ten sposób oceniac, skoro sam nie świeci przykładem.

Mój mąż tez nie robi wszytskiego dobrze, w koncu to tylko facet, jak mu kiedys powiedziałam zeby przyniósł obcinaczki do paznokcie to tak sie przeraził i mówi do mnie: o nie, o nie, onie. W to mnie nie wrobisz ;-) I tak pielegnacja spoczywa na mnie, mąż tylko kapie, przewija, karmi itp. Ewentualnie przyswieca latarka w nocy jak obcinami paznokcie u stóp Wiktorkowi ;-)

https://www.suwaczki.com/tickers/iv09i09ka09zsel5.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny z trudnościami, nie poddawajmy sie! To wszytsko minie, mi też zaczyna być ciezko fizycznie i psychicznie, mamy przykra sytuacje, umiera nam bliska osoba i nie ma dla niej ratunku. To mnie dobija psychicznie, wszytsko boli, brakuje czasu na wiele rzeczy, musze w koncu ogarnac sie i pojsc do dentysty, na rehabilitacje blizny i brzucha a nie mam kiedy nawet. Nie mówiąc, ze nie mam jak zaszczepić małego, co mnie znówu dołuje bo nigdy nie robimy tego w terminie, a on ciągle jakis niewyraźny. Teraz teściowa choruje, mały zasmarkany, lekka temp, juz nie wiem czy zęby czy cos innego. Ajj, i ja ponarzekałam.
Ale jak trzymam małego w ramionach to wiem ze trzymam cały swój świat. to mi daję siłę.

monthly_2017_03/wrzesnioweczki-2016_55688.jpg

https://www.suwaczki.com/tickers/iv09i09ka09zsel5.png

Odnośnik do komentarza

Agnes,dzieki.widze ze im dalej w las z wiekiem tym coraz bardziej wypasne potrawy,a nie zupa mleczna i kanapka z serem;)oj,bylabym wniebowzieta gdyby jadla takie rzeczy,mila odmiana po starszej.

Iwa,Milami dzieki za info.Iwa,a jakbys podpowiedziala jeszcze jakie te kaszki dajesz to bym odmalpowala:)No i poplakalam sie przez ten cytat bo od razu pomyslalam o Emi,przeciez ona za 5 lat juz moze byc nawet kilkaset km stad:'(nie przezyje tego,dobrze ze chociaz Lila bedzie...ech

http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...