Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Beatka,

Dziękuję. Właśnie o takie cos mi chodzilo. Zreszta mialam w glowie ta tabelke. No i ewidentnie moje dziecko pol kilo do tylu. Bozeeeeeee...
Poza tym kluje mnie w brzuchu i bobas tez dzis aktywny. O dziwo plecy mnie nie bola, zgagi nie mam.... dziwna sprawa. Moze cisza przed burza. :-)
Moja gin nawet mi powiedziala zeby nie brac nospy gdybym miala skurcze. Nie wiem skad jej przyszlo do glowy ze na takim etapie bym jadla tabletki na wstrzymanie skurczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renata,
W 35 tc wazylo 2500, a teraz jestem w 37 i tyle samo.... wpadlam w panike u tej pani doktor no a ona na to ze glowka moze byc scisnieta i obwod sie zmniejszył bo kości czaszki sa ruchome, a w takich pomiarach kazdy milimetr ma znaczenia, bo moze diametralnie zmienic ta wage.
Poza tym wszystko ok. Organy sa, serce pracuje, mozg rozwiniety. Sie zapytalam czy ta waga musi byc taka podrecznikowa. Stwierdziła ze nie, bo jakbym teraz urodzila waga jest ok, i moze byc tak ze moge jesc na mase a ono i tak bedzie drobne.
W sumie logicznie mi to wutlumaczyla. Tylko mnie ten zastoj wagi zaniepokoil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Malvina

Inferno3 EDD - Estimated due date- czyli tak jak pisałaś to przewidywana data porodu. Mi lekarz w Polsce wyliczył na postawie daty ostatniej miesiączki zupełnie inną datę porodu niż mi wyliczyli tu w Anglii ( tak jak któraś z Was pisała w 12/13 tc podczas usg są brane pod uwagę wymiary dziecka i na tej podstawie wyliczają datę porodu,bo pózniej każde dziecko rośnie swoim indywidualnym tempem) wiec pewnie stąd te rozbieżności w dacie porodu :) Nie martw sie, że dziecko jest mniejsze niż tabelka przewiduje bo to tylko "umowne, średnie" wymiary, a tak na prawdę Twoje maleństwo rośnie swoim tempem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Malvina

a co do skuteczności pomiarów wagi przez usg to tez należy patrzeć przez palce, mojej przyjaciółce dwa czy trzy dni przed porodem powiedzieli ze dziecko wazy 3600g, a wyszedł 4kilowy smok !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno myślę,że jeśli inne wymiary są ok to nie masz się czym martwić.Jednak usg daje granice błędu wagi .Może jeśli miałoby Cię to uspokoić i Tatusia to zróbcie jeszcze gdzieś indziej usg tylko przydałoby się ,żeby było na sprzęcie o podobnych parametrach.Wiem ,że bardzo się martwisz a to powinno Cię uspokoić.


http://s8.suwaczek.com/201512161565.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No hej:) piszemy z przyjemnej różowej salki:) bardzo nam się podoba tu pobyt,czujemy się bezpieczniejsze:-) polozna przychodzi co 3 h i karmimy mala tzn ja sie klade a ona sciska mi cyc ( ojjj boli) i Laura pije:D bardzo ropieją jej oczka ale juz teściowa kupila co jej kazali i polozna jej przemywa:-) laurka spiulka jak księżniczka. Kilka dni zostaniemy- ale myślę,ze w dobrych rekach. :)
Widzę ze zblokowalyscie sie na porody. A dzis 28:) niedługo kazda z was po kolei bedzie obwieszczała nowego potomka:* bedzie sie dzialo i będziemy pic picolo:*


Laura :*
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pbhyqqx6o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno
Nie zaprzataj sobie głowy ta waga bo tylko sie niepotrzebnie stresujesz . Ja jak juz pisalam wczesniej kilka dni przed porodem mala wazyla wedlug usg 2300 a urodzila sie 3250 usg bylo robione na bardzp dobrym sprzecie. W tych tygodniach ciazy juz ciezko jest dobrze zmierzyc. Bo zalezy naeet od tego jak dzidzia podczas badania jest ulozona


Wiki 5lat,
Malwi 20 miesięcy
Eliza 4 tygodnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dziekuje Dziewczyny za pocieszenie. Babcia tez mnie pocieszyla bo powiedziala ze urodzila mojego tate o czasie a wazyl 2700 i byl niemozliwie dlugi. I jak teraz na niego patrze to nie wygląda jakby czegoś mu brakowalo. :-)
Co do wyliczania terminu porodu to akurat ja miałam z usg, bo nie pamiętałam kiedy była ostatnia miesiączka.

Roksi
To Ty teraz jak ksiezniczka z corcia w rozowej sali. :-) a jak Twoje narządy rodne? Lepiej? :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja urodziłam na przełomie 31/32 tygodnia. We wtorek trafiłam do szpitala na badania i ze skracającą się szyjką. W piątek odeszły mi wody i przewieźli mnie do szpitala w Łodzi. Lekarze robili wszystko, żeby chociaż dzień czy dwa opóźnić poród, aby Malutka podrosła i rozwinęły się jej płuca. Urodziłam w poniedziałek przez cv, bo nie dało rady wywołać sn.
Nie miałam czasu przeżywać samego porodu. Moim największym bólem był strach o dziecko, żeby z nią wszystko było dobrze, żeby sama oddychała. Tylko o tym myślałam. Nawet skurcze w czasie wywoływania porodu nie były bolesne bo myślałam tylko o dziecku. Co chwilę pytałam lekarza i położną co z moim dzieckiem. Uspokoiłam się trochę jak usłyszałam jej krzyk po wyciągnięciu z brzucha. Dopiero po 22 Mój M pokazał mi film, który nakręcił. Kornelka była w inkubatorze, sama oddychała. Ale obawy są nadal. Czy wszystko z nią dobrze. Cała lista lekarzy do odwiedzenia, żeby sprawdzić jak Kornelka się rozwija.

Także zazdroszczę Wam tych brzuszków, przeżywania porodu. Tych przygotowań bo mnie to wszystko ominęło. Nawet torby nie miałam spakowanej. Że o rzeczach dla Maleństwa nie wspomnę. Nawet remontu żeśmy nie skończyli przed urodzeniem Kornelki bo to było dużo czasu do porodu.

Dziewczyny dacie radę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andzia,

Przykro mocno... nie wiedzialam ze tyle przezylas w związku z ciąża, ale przemknelo mi gdzies na forum ze Kornelka ma 6 tyg. Widzisz jak to jest....kazda z nas sie trzesie, martwi nawet jeslu jest dobrze i zamiast naprawde sie cieszyc z tego ze nic zlego sie nie dzieje, to siedze sobie taka ja i wymyślam.
W sumie moze zeby bylo cos nie tak to bym musiala znowu biec na wizyte. A tak do terminu porodu nie musze isc.
Po porodzie tez pewnie bede sie bac. Pewnie dlatego ze to pierwsze dziecko. I chyba pojde w koncu spakować ta torbe. Moze jak moj mozg zobaczy ze zarty sie skonczyly, da sygnal dla synka i polecimy z tematem. :-):-):-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andzia
I wlasnie myslac o Was z Kornelka, o Veronice i Ori...o Roksi...
Ciesze sie kazdym dniem jaki mamy w dwupaku z Juniorem...bo ta ciaza jest dla mnie cudem po poprzedniej stracie...i nie zamierzam nic przespieszac, jak tez wrzucala kiedys link Igness, dziecko samo zdecyduje kiedy bedzie gotowe i niech korzysta z kazdego dnia tych 'wakacji' biorac z matki jak najwiecej :) do 7-10.12 ma czas sie urodzic :) nie bede go pospieszac :)
A dla Was buziaki i wirtualne usciski :* :* :*


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnkqi1ru5hkthy.png
http://s2.suwaczek.com/20140425040113.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4fe91960f1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno
Ja na ostatniej wizycie usłyszałam, że mój bąbel waży 2500, na co mój luby z oburzeniem" ostatnio też tyle ważył, czy to znaczy że za mało jemy?" xd
Lekarz zmierzył jeszcze raz wszystko i powiedział, że troche niedokładnie postawił kreskę na kości udowej, kilka milimetrów więcej i waga od razu podskoczyła do 2700 :)
Tłumaczył, że ta waga to taka dość mocno orientacyjna jest i tak naprawdę dokładnie ciężko zmierzyć.
Także jeśli Twój doktor uważa, że jest wszystko w porządku myślę, że nie ma się co przejmować :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/oum5h5w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weźcie bo się rozkleję. Andzia po prostu szacunek dla ciebie:* silna babeczka jestes!:) oby mala caly czas dobrze rosla i bylo dobrze:*
Moja kobietka sama się obudzila na jedzenie- szok! Jest zupełnie inna ! A dopiero co antybotyk dostała. Jestem dumna i spokojna:)))
Co do natzadow- tam Oki. Wszystko git. Tylko to dupsko nie odpuszcza... No bol nie z tej ziemi. Ale wiecej siadam:D dzis bylam w toalecie to darlam sie z bólu:/ to jest jedyny mankament... A jutro krew mi zbadają,bo w poznaniu nie raczyli tuz przed wyjściem tego zrobić nawet. W razie czego dawców krwi mam na miejscu.
Lauren ma czkawkę i jest zlaaaa,ojj taka zlaaaa:* hihi:) boziu dziewczyny rodzcie juz,no widok tych szkrabow jest bezcenny. Ja wymazuje porod juz,staram się nie gadać i nir myśleć o tym. Jak na nią patrzę to wyć mi sie chce z miłości i dumy:))))


Laura :*
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pbhyqqx6o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rokai
Cudooownie sie czyta takie posty - od Ciebie. Z jaka miloscia piszesz o Laurce malusiej, jak zaczynasz wypierac negatywne wspomnienia zwiazane z porodem, i zaczyynasz dochodzic do siebie. Super ! Oby tak dalej! :)
Widzisz - Naszym malenstwom nie jest spieszno do przyjscia na tą stronę brzuszków :)
Ale cieprliwie poczekamy, i sadze ze od pierwszych dni grudnia co rusz jakies nowe istotki na tym swiecie bedziemy witac ! :)
Badzmy wszystkie pozytywnie nastawione, a bedzie Nam latwiej przez to wszystko przejsc !!
Buziaki !


http://www.suwaczki.com/tickers/74di4z17hazlb81h.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej kochane.... jeszcze się żadna kruszynka nie pojawiła na świecie od 24.11. I dobrze. Niech siedzą jak najdłużej w waszych brzuszkach i zbierają siły.

Ja dziś mam taki dzień, że jak patrze na moja Slodziutka to po prostu płacze ... Łzy same mi lecą. Jestem taka szczesliwa,ze ja mam... Jest taka krucha, drobna, cały czas śpi. Musze ja wybudzac na jedzonko. Martwię się żeby zdrowo rosła. Zeby wszystko było ok. Eh. Hormony dają mi dziś popalic.

monthly_2015_11/grudnioweczki-2015-czyli-ostatnie-dwupaczki-tego-roku_40122.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mi jakoś cieplej na serduchu jak czytam ostatnie wpisy Roksi, tyle w nich miłości, super, że zapominasz o porodzie i idziesz do przodu.
Natalia Twoja mała jest cudowna, taki aniołek słodko śpi. :)


12.2015 Córcia
10.2016 Aniołek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natalia
Ale slodziaszek:)
Moja Eliza juz zasnela po kapieli, tatus przyszedl podpity bo oblewal pepkowe:)

Roksi
Mnie tez dupa boli ze szok, nie moge siadac na twardym. Mam tam szwy I jak sikam to tez czuje bol. Ciebie tez cieli?
Cieszę się ze mała jje!:)
Ja przez pierwsze dni byłam zrozpaczona ze nie radzę sobie z siara, kazali mi odciągać pokarm, a on leciał tylko kropelkami. Do tego żółtaczka, a przy niej dziecko musi jeść, czułam okropna presje w szpitalu : ze mam odciągać, starać się. Każda minutę poświęcałam na zbieranie siary. Opłaciło się bo jak tylko wróciliśmy do domu to Eliza zaczela jeść jak należy. Jak karmie ja z lewej to z prawej leci mleko.
Jest przesłodka:) mój ponad 30 godzinny poród idzie w zapomnienie :)
Jak mi ja lekarz dał to tak jakby ktoś mi dal najlepszy prezent na świecie:)
W bólach bardzo pomSga myśl o dziecku, ze ono tam czeka i niedługo się spotkacie:)
Wogole to chyba mi tez hormony szaleją bo jakaś płaczliwa się zrobiłam po porodzie.
Dotąd sama nie wierze ze ona wyszła ze mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aga1987

cześć dziewczyny, ja mam dziś wstrętny dzień!
w pewnym momencie zaczęłam ryczeć że sama siebie nie mogłam uspokoić a poszło o pierdołę. czasami szlak mnie trafia jak widzę mojego tatę który potrafi cały dzień leżeć przed telewizorem, mało tego robi taki bajzel w domu jak stado małych dzieci, możesz gadać tłumaczyć i tak nic do niego nie dociera. w sumie to jestem przyzwyczajona ale dziś miałam swoje apogeum. mama przyszła z nocki i spała logiczne że jej nie będę budzić ale ojcu to nawet chleba się nie chę schować do półki jak zje.
w pewnym momencie przypomniało mi sie jak moja kuzynka była w ciąży to jej ojciec nawet ciasto wałkował aby sie nie przemęczała. a ja sama przenoszę krzesła stół przesuwam gotuje i jeszcze ide na budowę bo cały czas mój robi jakieś poprawki to się nikt mnie nie zapyta czy mi w czymś pomóc ja jestem gdzieś najważniejszy jest telewizor a ze termin mam za tydzień to sobie tłumacze że jak się ucharuje to szybciej urodzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aga,

Swietnie Ciebie rozumiem. Bo jestem kobieta w ciazy. Ale od facetów i starych moherowych bab nie spodziewaj sie akceptacji i zrozumienia. Moja tesciowa, (przytaczam jej przykład po raz kolejny, bo generalnie uwazam ze mimo swoich pojebanych pogladow na swoj sposob jest nowoczesna), tez uwaza ze skoro siedze na zwolnieniu to moim zasranym obowiązkiem jest ogarnięcie mieszkania, zrobienie obiadu i podanie pod nos jej synkowi. Tesc wrecz sie ostatnio zbulwersowal, ze leze caly dzien a D remontuje cos tam cos tam i obiadu jeszcze nie ma. Ale nikt mnie nie zapytal jak sie czuje. Czy mnie cos boli. Masz L4 - no mam. No to nie siedz na dupie jak krolewna tylko cisnij z obiadem, z praniem i w ogole. Nie jestes w takiej sytuacji odosobniona. Malo tego. Potrafia tesciowie przyjechac i np powiedziec ze przez okna świata nie widac, bo brudne. Tylko jak mam myc te okna skoro jedno sie wcale nie otwiera bo jest tak skonstruowane i trzeba wejsc na parapet aby je ogarnac?
Ja juz sobie odpuścilam sprzątanie na blysk i tym podobne rzeczy. Robie kiedy czuje sie na silach.
Dla Twojego taty bym proponowala szczera rozmowe albo rozmowe z mama zeby go ukierunkowala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aga1987

Infermo - przykro jest kiedy brakuje sił i chcesz odsapnąć. Mój tata w ogóle nie rozumie co to znaczy sprzątać ja odkąd jestem na L4 już dużo go nauczyłam, np: torebka po herbacie ma wylądować w koszu a nie w zlewie bo ja nie jestem niczyją służącą do tego mają być ziemniaki obrane na obiad że jak mówie ze ma być coś teraz zrobione to ma być zrobione ale coś od siebie to nic! dobrze że mama mnie rozumie w sumie to rozpuściła tatę na maxa. jeżeli chodzi o mycie okien ja też nie myje, myłam kilka miesięcy temu teraz mi myje mój i nie ma z tym problemu, jeżeli chodzi o teściową to tutaj ma plusa u mnie bo kazała mojemu mi pomagać, wiec mój stara sie ile może.
uważam że rodzice nie powinni się wtrącać do związku bo to rodzi tylko problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Megomegq- ja wyparlam na nich dziś morfologię i mocz do badania bo tez boli jak sikam. :/ i tez bylam rozcinana i szyta.
Moja kruszynka cos się denerwuje a jadla,chyba teraz nadrabia i znowu chce:D cyce bola niemiłosiernie. Juz mi pic tak dużo nir pozwalają żeby laktacja byla mniejsza:P
Dziewczyny! Co do ojców... Moj jest tak nauczony ze tez nic nie robi. Obiad ma do pokoju zaniesiony. Ale chociaż naczynia do kuchni wyniesie. Nic nie robi. A jak trzeba cos zrobić to jak zawsze z kolega i flaszkę trzeba wypic. ://
Dzid byli moi rodzice i moj ojciec znowu - co jeszcze im wykręcę:/ bo pies bo studia bo dziecko- o boże:/ tylko studia go interesują. To taki typ który ulozyl córkom plan i maja sie ho trzymać a ja wszędzie od niego odeszlam. Ojcem tez nigdy nie byl. Żadnym. Tskze dziadkiem bedzie takim samym i bede musiała słuchać o studiach 24/24 i jeszcze pewnie mi powie ze zmarnowałam zycie. To jego sposób na wszystko. Takze niestety wiem co czujecie:/


Laura :*
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pbhyqqx6o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...