Skocz do zawartości
Forum

Październikowe maluchy 2015


Rekomendowane odpowiedzi

ism
Uff, czyli nie jestem przewrazliwiona :)

PePePe jesli ginekolog nie zaleci mi innych to chetnie :) o ile nie przeterminowane :P wkrotce wizyta wiec sie dowiem, w nastepnym tygodniu

Nie sa przeterminowane. Dostalam recepte jak zawsze na 3 op. i od razu wykupilam. A ze sie ze mnie lalo juz prawie 4 mce to w polowie drugiego opakowania stwierdzilam, ze koniec tego, bo mam dosc wiecznego potoku. I tak zostalo mi jedno opakowanie cale i drugiego polowa.

Odnośnik do komentarza

Okres właśnie dostałam drugi raz bardziej obfity jak normalnie ale powoli to się zmieni. Antykoncepcji nie stosuje jak ma być trzecie to lepiej od razu za jednym zamachem odchowam :-)

Czapeczek nie zakładam na spacery tylko jak będziemy na plaży nad wodą to wtedy tak

Ania współczuję problemów z rozszerzaniem diety nic nowego mądrego nie wymyślę w tym temacie poza tym że trzeba próbować do skutku małymi kroczkami a o jakoś pokarmu to się nie martw na pewno się najada.

Życzę rodzinnego weekendu i oby nie było upałów

http://s6.suwaczek.com/201510101762.png

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37io4pqegjmni5.png

Odnośnik do komentarza
Gość Hercerka

skarolina poprawilas mi samopoczucie! Myslalam, ze tylko moja corcia jest chuderlak :) Ile ja sie nasluchalam, ze zle karmie, ze powinnam mm dawac bo najwidoczniej mam chude mleko, zeby kaszka utuczyc. Nawet lekarka do mnie mowi co wizyta ze mam dziecko z niedowaga, bo jej z obliczen wychodzi ze powinna miec 1,5 kg wiecej. Nawet mnie po piersiach kiedys macala czy aby na pewno mam pokarm i czy dziecka nie glodze. Nie powiem za pierwszym razem sie przejelam i karmilam ja co 2 godziny, ale pomimo ze przytyla wtedy sporo bo 360 gram w tydzien to zaczelo sie ulewanie i jedzenie maks 5 minutowe. Stwierdzilam, ze to bezsensu i wrocilam do starego karmienia. W koncu i ja i maz jako dzieci bylismy mega szczupli wszystkie kosci mozna bylo policzyc to nie dziwne ze i coreczka tak ma.

monika34 to jaka masz teraz spacerowke. Tez sie zastanawiam nad zmiana, ale co mierzylam malutka to i tak wpadala ;) a przydaloby sie cos malego do samochodu na urlop.

Co do czapeczek, to ja tez nie zakladam chyba ze slonce albo wieje. I to raczej taka zwiewna chusteczke z daszkiem. Malutka wyglada w tym jakby po pustyni podrozowala ha ha :)

Odnośnik do komentarza

Witam dawno mnie nie było ale ciągle czasu nie ma . Cały czas się coś dzieje ..
co do okresu to na szczęście jeszcze nie wrócił i oby jak najdłużej . Choć wcześniej właśnie były problemy, stwierdzone PCOS i cały czas tabletki .
A po gości tez praktycznie od początku wróciłam do tabletek tylko tych dla karmiących symonette ☺ nir narzekam
Kuba zjada praktycznie wszystko ..choć ostatnio tych bardzo rozdrobniony nie chce . Sucha bułkato w oogóle rarytas. A obiad talerza mamy super sprawa .
fotelik do karmienia mamy pożyczy z tych pierwszych drewniany . Ale karmiony jest i tak gdzie popadnie .
pytanko odnośnie fotelika do samochodu . Bo mamy pożyczone ale okazało się się za niedługo i tak będę trzeba oddać . Wiec chcemy już kupićtylko nir możemy się zdecydować jaki . Najlepiej wagowo 9-36 kg . Dziewczyny Jakie polecacie ?
a co do czapeczki to wkładam taka z daszkiem ale mały ostatnio ma fazę ściągać ja .. I tak jak któraś juz wspominała jak usnie we wózku to i tak ściągam aby się nie zgrzal za bardzo

Odnośnik do komentarza

Hej, i mnie już dawno tu nie było.
U mnie okres wrócił po pół roku chyba i jedyną zmianą jest to, że trwa niemal w nieskończoność. Wcześniej 3-4 dni i po sprawie a teraz tydzień to minimum:/
Na spacery zakładam Małemu czapeczkę z daszkiem jeśli mocno świeci słońce, albo chustkę jeśli bardzo wieje. Dodam, że i jedno i drugie znika z głowy po max 3 minutach. Muszę kupić coś wiązanego pod szyją.
W kwestiach żywieniowych mamy tylko jeden problem, wszystko co ma grudki powoduje u Sebka odruch wymiotny. Biszkopciki czy bułkę je bez problemu a jak tylko czuje, że w obiadku są jakieś drobinki to wszystko zwraca:(
Późno bo późno ale mamy pierwsze ząbki i to 2 na raz:) Pojechaliśmy na kilka dni do Karpacza i wróciliśmy z dwiema dolnymi jedynkami.
A co do wyjazdów to nad Bałtykiem faktycznie w tym roku poszaleli z cenami. Nic w sumie dziwnego. Popyt wzrósł, poszybowały i ceny. Za takie pieniądze jakie tam trzeba dać za zwykły pokój w Zakopanem jest super hotel z basenem ale cóż, dla tego jodu i my zdecydowaliśmy się na urlop nad naszym morzem.

Odnośnik do komentarza

Harcerka teraz mam lira infiniti4
Martyn ja też szukam fotelika, tylko ja zdecydowałam się na 9-18 kg. Hania lepiej w takim siedzi niż 9-36.
Myślę że kupię Romer britax tylko jeszcze nie wiem czy zwykły czy z isofix.
Byłam pewna ze chce właśnie z isofix żeby sztywno i mocno trzymał się siedzenia ale okazało się że te 9-18 nocowane na pas trzymają się równie mocno.
Mam jeszcze tydzień czasu na podjęcie decyzji bo jutro samochód oddaje do naprawy:-(
Dzis w końcu Hania była naprawdę wesola z powrotem. Leki zaczęły działać. Za to wczoraj mnie dopadła temperatura. Jak tylko leki przestają działać to wraca:-(

Odnośnik do komentarza

Kuba właśnie jeździ w 9-36 I sprawuje się bardzo dobrze więc wolałabym tako żeby znów za chwile nie zmieniać ..zastanawiam się nad Espiro kappa lub Baby Design Bento zobaczymy jeszcze trochę czasu mamy ...
u nas od nocy deszczowo i ochłodzilo się mega także mały usnol i może przespi trochę..bo w uupały nie umi śpac. Pozdrawiam milej niedzieli

Odnośnik do komentarza

My tez mamy 9-18 i troche wisiala w powietrzu bo za glebokie i musialam podlozyc jej pieluszke pod pupe. I jezdzilo sie przyjemnie, bez marudzenia, spala w nim smacznie,podroz 500km do rodzicow w obie strony przesiedziala, a jak wczoraj jechalismy do tesciow to po 10min taki wrzask i ryk, jakby ja ze skory obdzierali. Musialam ja w koncu na kolana do siebie wziac,ale tylko na chwile spokoj. I spowrotem tez po 10min w foteliku krzyk, na kolanach juz lepiej niz wczesniej, ale tak nie moze byc. Dlaczego tak nagle sie dzieje i co z tym zrobic? Za dwa tygodnie 400km do Krakowa, nie wyobrazam sobie takiej dlugiej podrozy w tym stanie.

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09tgf6q1ldij01.png

Odnośnik do komentarza

~Martyn
Kuba właśnie jeździ w 9-36 I sprawuje się bardzo dobrze więc wolałabym tako żeby znów za chwile nie zmieniać ..zastanawiam się nad Espiro kappa lub Baby Design Bento zobaczymy jeszcze trochę czasu mamy ...
u nas od nocy deszczowo i ochłodzilo się mega także mały usnol i może przespi trochę..bo w uupały nie umi śpac. Pozdrawiam milej niedzieli

Mój mały ma właśnie fotelik espiro kappa i jesteśmy z niego zadowoleni.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jxtkpjwia.png

Odnośnik do komentarza

ism
My tez mamy 9-18 i troche wisiala w powietrzu bo za glebokie i musialam podlozyc jej pieluszke pod pupe. I jezdzilo sie przyjemnie, bez marudzenia, spala w nim smacznie,podroz 500km do rodzicow w obie strony przesiedziala, a jak wczoraj jechalismy do tesciow to po 10min taki wrzask i ryk, jakby ja ze skory obdzierali. Musialam ja w koncu na kolana do siebie wziac,ale tylko na chwile spokoj. I spowrotem tez po 10min w foteliku krzyk, na kolanach juz lepiej niz wczesniej, ale tak nie moze byc. Dlaczego tak nagle sie dzieje i co z tym zrobic? Za dwa tygodnie 400km do Krakowa, nie wyobrazam sobie takiej dlugiej podrozy w tym stanie.

Może to nie wina fotelika tylko nastroju Madzi ;) Mój Szymon raz jest spokojny nawet na długiej trasie a czasem 10 minut nie wysiedzi. Może Madzia była wtedy zmęczona, może coś w brzuszku się działo i jak siedziała to ją bolało (Szymon jak ma gazy to mu niewygodnie w foteliku bo nie może się wyciągnać żeby purtnąć) albo było jej za gorąco (jednak w takim foteliku cała tylnia część ciała jest przyklejona do niezbyt oddychajacego materialu) lub po prostu chciala sie przytulic do mamy :) Mnie dalsza trasa też przeraza tym bardziej że nie zawsze uda mu się zasnąć a jak nie zasnie to strasznie płacze (bo chce cycka do zasniecia)... Ja mam zawsze pełną torbę zabawek, wodę i gardlo gotowe do śpiewania ;) Może warto zaopatrzyć się w piosenki dla dzieci do puszczenia w radiu? Nie wiem co Ci doradzić więcej niestety. Trzymam kciuki za bezstresowa podróż :)

My na razie jeździmy w tym pierwszym foteliku bo się mieści, tj. nogi wystaja ale glowa nie wiec ok i bezpieczniej tylem jednak.

Krzeselko do karmienia mamy chicco polly i jesteśmy zadowoleni. Jedyny minus to o cena ale to byl prezent.

Na głowę zakladam Szymkowi kapelusik tylko jak jest na sloncu. W wozku przeważnie zaslaniam go parasolka lub budka wiec pokazuje swoją fryzurę na Pazdana ;)

A tak z innej beczki - czego boją się Wasze Dzieci? Mój boi się pracujacego blendera i miksera...

http://www.suwaczki.com/tickers/n59y2n0a6bii8fnq.png

Odnośnik do komentarza

Harcerka moja mała to wagowo już nawet z 3 centyla spada....Ale wyniki wszystkie prawidłowe. Taki typ poprostu. Natalia ja cycke z conajmniej 10 razy dziennie ale to tak po parę minut ciągnie. Do tego wypija niecałą 100 wody. Je zupke ok 12 potem obiadek z mięskiem ok 17 i teraźniejszych kolacje dostaje Sinlac na wodzie. I tego też tak po 100 -120 zje. W międzyczasie jakiś owoc lub chrupka dostanie. Wydaje mi się że ładnie je a i tak średnio niecałe pół kilo miesięcznie przybiera...Ale ja też jakaś wielka nie jestem ledwo do 50 dobijam przy 160 cm :-)

Kardiolog u małej nic nie znalazł. Wszystko pięknie ładnie. Na badaniu usg siedziała jak zaczarowana wpatrzona w monitor i swoje serduszko. Eeg też nic nie wykrylo. Dziś mamy neurologa i zobaczymy co on powie. Ale zanosi się już mniej i sama się odtyka. Rzadko kiedy musimy ingerować ale woda w spryskiwaczu stoi na stole :-)

Co do spacerówki to my kupiliśmy Inglesine Trip super wozek. Parasolka ale mega wygodna i mała z niej nie ucieka. I bez problemu do bagażnika się mieści.

Martyn też biorę te tabletki i pasują mi. I też mam PCOS.

My nad morzem będziemy na początku sierpnia mam nadzieję że pogoda ddopisze. A jak tak podliczylismy średnio ile nas ten urlop wyniesie to spokojnie na tydzień do Chorwacji można jechać :-D. A i pogoda pewna w gratisie.

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzkrhmyazn2yo4.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny, dawno mnie tu nie było. Leci dzień za dniem nie wiadomo kiedy. Musze zabrać się za pisanie pracy mgr. Ale z Szymonkiem to jest mega wyzwanie bo nie odstępuje mnie na krok. Nawet bawić nie chce się sam, a jak już to trwa to krótką chwilę. Mąż mi także nie pomoże bo Mały ciągle chce do mnie. Zresztą on teraz ma tyle pracy ze więcej go nie ma niż jest. Może babcia znajdzie czas i ochotę aby nam pomóc. W ostatnich dniach przeziębienie mnie dopadło, wiec było ciężko. Pomału zdrowieje ale Szymonek dostał katar i mam nadzieje że tylko na tym się skończy.
My jeszcze w tym pierwszym foteliku jeździmy ale też już ostatni dzwonek na nowy, wiec chętnie czytam Wasze rady w tej kwestii. Muszę się pochwalić ze jakimś cudem podróże są znośne. Nie ma już tyle płaczu i marudzenia. Podobnie jak z jazdą wózkiem. Nie zauważyłam żeby coś konkretnego miało na to wpływ. Po prostu taki etap już za nami, oby bezpowrotnie :)
Jeśli chodzi o czapeczki to z reguły nie zakładam, chyba że wieje lub jesteśmy na słońcu to chusta na główkę.

Odnośnik do komentarza

Loki88 mozliwe, ze brzuszek, bo sie chciala wyprostowac, ale jakos po wyjeciu z fotelika jej cudownie przechodzilo. Nie wiem co o tym myslec, przyczyna nadal nieznana wiec :P ale wczoraj na probe chcialam sie z nia wybrac w dluzsza podroz i przeanalizowac co sie dzieje, ale zasnela po 15min. Oby to byl chwilowy kryzys.

A dzis w nocy co 1,5-2h do piersi.

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09tgf6q1ldij01.png

Odnośnik do komentarza

U nas mala sie cos rozregulowala. Nagle tydzien temu w poniedzialek nie chciala zasnac sama co skonczylo sie polgodzinnym usypianiu na reku. Pozniej nie chciala mleka jak zwykle i nic wiecej i nie jadla 5h. Pozniej zjadla obiad i deser normalnie. Ale od tamtej pory usypiam znowu na reku. A czasem na zmiane bo sie wygina na reku. Od dwoch dni na przemian z zasypianiem raz sama raz na reku. Ale doszlam ze juz nie chce cgodzic spac po 3h po przebudzeniu rano tylko po 4h i wtedy jest dobrze. Dzisiaj troche gorzej bo w rozjazdach jestem bo moj tata w szpitalu wyladowal, cos z serduchem ale mam nadzieje ze nic powaznego bo jeszcze kroplakowka leci.

Jesli chodzi o fotelik to my mamy avionault 9-18kg czy jakos tak. I ja sobie chwale. Wzielismy bez isofixu i trzyma sie dobrze. A spacerowke mamy lamana tylko na pol z lorelli. Ale ja sobie ja chwale. Do bagaznika spokojnie wchodzi i na przednie siedzenie tez. Chwale sobie w niej tez duzy kosz na zakupy. I kolorek szaro rozowy. Jest tez wkladla dwustronna miekka. I nie wiem ale chyba ona jest przeciw pocwniu bo mala sie w niej nie poci jak siedzi i spi.

A malota boi sie jak ktos kichnie, kaszlnie itp. Ale tylko wygina raczki i odchyla sie do tylu jakby sie wstydzila mowie do niej wtedy apsulik i sie usmiecham i ona tez tak zaczyna sie usmiechac i nastepnym razem juz nie reaguje. A mikser vlender itp. To ja nie rusza. Nawet stukanie lyzeka o szklanke i takie tam. To ja dygam a ona nie reaguje.

Pozdrawiam z samochodu. Mala mi zasnela i czekam az sie obudzi bo czekam na mame pod sklepem.

♥ Agatka 11.09.2014r. ♥
Nie mogłam zatrzymać Cię przy sobie, ale nigdy nie wypuszczę Cię z mojego serca...

♥ Nataszka 05.10.2015r. ♥

♥ Nadia 25.02.2020r. ♥

Odnośnik do komentarza

Z jedzeniem u nas nadal bez zmian, ale dlatego, ze ja odpuscilam wmuszanie :/ Bylam dzis w przychodni- przez miesiac przytyla 450g i urosla 2 cm. Na pierwszy rzut oka nikt nie chce wierzyc, jak mowie, ze mala nie chce jesc nic poza moim mlekiem. Wazy 8200. Jedynym wsparciem ze strony pediatry bylo, ze musze jej dawac wiecej wody, bo ma lekko zapadniete ciemiaczko. Co do jej niejedzenia, to uslyszalam tylko, ze mam cierpliwie probowac dalej wprowadzac pokarmy.

Loki88 jeszcze raz dziekuje Ci za namiar na ksiazke Carlosa Gonzalesa. Jestem w trakcie lektury. Bardziej bylabym spokojna, gdyby choc odrobine chciala probowac nowych rzeczy, ale ona jest totalnie zamknieta na jedzenie. Chce sprobkwac metoda BLW. Troche o niej czytalam i wydaje sie byc sensowna :) Prosze, powiedz jak jej poczatki u Ciebie wygladaly, co i kiedy podawalas swojemu dziecku? Czy on chociaz wkladal to do buzi, czy raczej sie bawil? Z gory Ci dziekuje:)

Fotelika nadal szukam. Czytalam jakis artykul, ze najbezpieczniej jest wozic dziecko tylem do kierunku jazdy, ale fotelik z tego art. kosztowal chyba 1600zl, wiec dla mnie odpada.

Moja malutka boi sie tak jak Wasze- kaslania, kichania i zgniatania plastikowych butelek.

http://www.suwaczki.com/tickers/1usavcqgksnzvxwk.png

Odnośnik do komentarza

Aniaba85 cieszę się że książka jest dla Ciebie pomocna :) Ja myślę że Twoja Córeczka jest chwilowo uprzedzona do jedzenia. Przynajmniej tak było u nas. Ja przez dobry miesiąc nie dawalam mojemu nic oprócz mleka, sporadycznie sliwki jak kupy nie było kilka dni a sliwki lubi więc wcinal z lyzeczki. Może to wydawać dziwne ze 8 miesieczne dziecko bylo na samym mleku ale jak widać nic mu się nie stalo ;) Pewnego dnia (jakieś dwa tygodnie temu) podszedl do mnie jak jadalm siedząc na podłodze i porwał mi skibke chleba. Zaczął ją jeść (tj wsadzil kilka razy do buzi a nie tylko raz zeby zobaczyc co to). Sytuacja powtórzyła się następnego dnia. To był dla mnie sygnal że jedzenie zaczelo go interesowac. Zaopatrzylam sie w fartuszek dla niego i zaczelismy dawac mu normalne jedzenie. Wyglada to tak że staram sie gotować takie rzeczy co mogę mu dac, glownie chodzi o warzywa. Jak my mamy smażone mieso to jemu osobno gotuje poledwiczke z indyka lub jajko. Wykladam mu na tacke krzeselka do karmienia. Pierwszy dzien dostal marchewke ugotowana (pokorojona czesciowo w slupki a czesciowo w calosci zebu nie byla za cienka), ziemniaka i indyka (pokrojony w paski). Hitem jest fasolka szparagowa bo latwo sie chwyta wiec polecam. Jadl tez buraczki, brokul, kalafior, makaron, ryz, kus-kus. Nie wszystko chce probowac a ja zgodnie z zasadami blw go nie zachęcam tylko kładę to przed nim. Jemy wszyscy razem. Pokazuje mu jak trzeba żuć. Świetnie sie na to patrzy jak on próbuje i jak sobie radzi gdy np. wlozy sobie za duzy kwalek. Strasznie balam sie załatwienia ale odpukac póki co tylko raz się zaksztusil i sam sobie z tym poradzil. Raz dalam mu tez sliwki ze sloiczka w miseczce z łyżeczką do zjedzenia samemu. Ale mial radoche jak rozsmarowywal je na tacce :) Generalnie po każdym posilku trzeba posprzątać ale nawet nie jest to takie uciążliwe. Myślę że możesz spróbować od sadzania Córeczki w foteliku jak Wy jecie i dać jej coś ze swojego talerza. Niech sobie to obejrzy, niech sobie tym porzuca - jedzenie to najlepsza zabawa sensoryczna. Jak nawet nie wlozy do buzi nie zrazaj sie. Trzeba dać jej czas. Zobaczysz w kupie jak cos zje - ja juz znalazlam kawalek fasolki ;) BLW jest mega wygodne bo oprocz polozenia przed dzieckiem zdrowego jedzenia (ktore z zalozenia znajduje sie tez na waszycj talerzach) i posprzatania po posiłku nie trzeba robic nic ;)
PRZEPRASZAM za tak długą wypowiedź ale strasznie nakrecilam się na blw i mogłabym o tym gadać i gadać ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/n59y2n0a6bii8fnq.png

Odnośnik do komentarza

Z tego co piszecie o blw to ja o tym nie wiedzialam a i tak robilam i robie do tej pory. Tylko teraz np. Daje jej kilka kawaleczkow czegos na tacke a np zuoke do popicia lyzeczka. :) oczywiscie lepiej smakuje jak jej daje duza lyzka ktora ja jem. Smiechu jest z obu stron ale to jak poszecie to tez nauka. Jak probuje na poczatku tymi malymi paluszkami zlapac z tacki az wkoncu udaje sie trafic to tak smakuje ze a tam. A jak z raczki zjesc nie moze to zawod na twarzy ale probuje dalej.
Moja jest juz na etapie ze probuje lyzeczka cos nabrac i jaj sie uda to trafic do buzi. To drugie sie jeszcze nie udalo. Ale w miedzyczasie cos tam ukratkiem wlozylam jej do buziaka zeby sie nie zniechecala. :D

Nie przepraszaj za dluga wypowiedz bo az milo sie czyta z usmiechem. Wkoncu to sama radosc. :) pozdrawiam

P.S. czekam na poduszke podrozna. Zamowilam na allegro od uzytkownika ze 100% pozytywani cos ok 46tys. Sprzedanych rzeczy. A wiec mam nadzieje ze i ja bede zadowolona a malotce bedzie wygodniej jezdzic i jej glowka nie bedzie latac i opadac.

Milej nocki.
Dorzucam zdjecie mojego jadaka. Odwidzialo jej sie mleko w ciagu dnia :D

monthly_2016_07/pazdziernikowe-maluchy-2015_49497.jpg

monthly_2016_07/pazdziernikowe-maluchy-2015_49498.jpg

♥ Agatka 11.09.2014r. ♥
Nie mogłam zatrzymać Cię przy sobie, ale nigdy nie wypuszczę Cię z mojego serca...

♥ Nataszka 05.10.2015r. ♥

♥ Nadia 25.02.2020r. ♥

Odnośnik do komentarza

Loki88 no co Ty, nie przepraszaj :) ja jestem Ci wdzieczna i spijam kazde Twoje slowo :) dajesz mi nadzieje, bo wokol slysze tylko od "zyczliwych", ze mam dawac dziecku papke, az sie w koncu przyzwyczai, a nie chce jej (i siebie) tym stresowac. Powiedz mi jeszcze czy ta ksiazka o BLW, to bardziej taki "poradnik krok po kroku"? Z przepisami, itp? Jeszcze jej nie mam, ale mysle o tym.
Magdalena3 jak sie zastanowic, to chyba juz nasze matki stosowaly cos jakby BLW, bo kiedys blenderow, itd raczej nie bylo, a jakos wyroslismy:)
Ism gratulacje:):) juz jej nie zatrzymasz :) Moja chyba pominie ten etap- nie potrafi sama usiasc, chodz siedzi juz stabilnie, nie potrafi sama ustac, a jak ja postawie, to nozki sztywno i nie chce zgiac- tak jej sie podoba :) przesuwa sie albo na brzuszku, albo skaczac na pupie :)

http://www.suwaczki.com/tickers/1usavcqgksnzvxwk.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...