Skocz do zawartości
Forum

Październikowe fasolki


Kinga1982

Rekomendowane odpowiedzi

Mówiłam. Ale miękko upadłam na lewy bok, i nic szczególnego nie czułam, to raczej spoko.

Miałam pierwsza cesarke bo młody tak długi sie rodzil, że jemu spadło tętno a ja straciłam przytomność z wysiłku. I gina mi mówiła, że po pierwszej cesarce raczej można rodzić SN ale akcja musi trwać max 2 godz i jak nic sie nie dzieje to na stół biorą ale wtedy dają znieczulenie ogólne i lipa bo dziecku juz podają mleko z butli a dostaje się he dopiero następnego dnia.

Ja chcę tego uniknac i mieć cesarke ze znieczuleniem miejscowym, abym od razu dzidzie dostała do cycusia.

Jak leżę to jest ok, a jak wstać próbuje to te kur.. kilka razy w duszy z bólu poleci.

Maluszek śpi.

Odnośnik do komentarza

Dziewuszki!
Mimo przechodzenia już ciąży mam pewne wątpliwości - nigdy nie widziałam u siebie obniżania się brzucha ale rodziłam samych chłopaków i to grubo
po terminie!
Czy możliwe jest więc obniżenie się brzucha już w tym tygodniu, w którym jesteśmy z córcią czy to może mi się tylko wydaje?
Jeszcze w niedziele miałam potworne duszności, tachykardię, zagęszczanie codziennie, a tu w.poniedziałek wstałam rano i gdzieś tak brzuch ciążył mi dziwnie w dół i od tamtej pory pozostałych objawów brak... A upławy wzmożone mam już od 5 tyg. nie aż tak żebym musiała podpaski wkładać ale wkładki ciągle są mokre...
Jutro idę do gina i się upewnię jak stan szyjki itp... Ale może wy mi wcześniej coś podpowiedzieć, zwłaszcza mamusie, które rodziły córeczki...??? Pozdrawiam

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09vcqgqrhq3xfb.png

http://www.suwaczki.com/tickers/211x20mmkyx9hbzv.png

Odnośnik do komentarza

Byłam u gin ktg zrobiła nic się nie dzieje......a i dowiedziałam się że wyjeżdża na tydzień..... akurat jak ja mam termin porodu (29.09 z miesiączki i 05.10 z usg) więc się lekko poddenerwowałam...uspokoiła mnie i kazała za tydzień 2 października się zgłosić do szpitala ona powiadomi swojego zastępcę że się zgłosze...ok przyjęłam do wiadomości i poszliśmy...po pół godz tel od gin żebym jednak jutro przyszła do szpitala to ona sama mnie zbada zrobi usg inne badania i zadecyduje co dalej ..... chyba sama chce rozwiązać naszą ciąże więc dziewczyny jutro godz 8 jadę do szpitala i niech się dzieje wola Nieba......
Stresss zaczyna krążyć mi po głowie, dlaczego? nie wiem, czekam na tego Naszego synka ale im bliżej końca tym....

A Zosia ja tez wieczorami gorzej funkcjonuje jeszcze do wieczora jako tako za to wieczorami przeżywam koszmary a dziś po tych emocjach jakoś jeszcze gorzej, dojście do łazienki graniczy z cudem, brzuch twardy spina się kurczę ja się stresuje to i Młody pewnie też
Karolina też zrozumiałam na początku że masz 8 cm rozwarcia.....

Mam mętlik w głowie, brak siły i sama nie wiem czy wszystko mam spakowane...

url=http://fajnamama.pl]http://fajnamama.pl/suwaczki/3fk98c9.png[/url]

Odnośnik do komentarza

Witam ze szpialnego łóżka. Tak jak podejrzewałam przyjęli mnie na porodówke. Najpierw zrobili ktg, doktorek mnie zbadał i potem miałam spacerować po korytarzu i liczyć skurcze. Po godzinie dostałam zastrzyk w pupę na rozmiękczenie szyjki. Kolejny zapis ktg wykazał częstsze skurcze których prawie nie czułam. Miesiączki miałam bardziej bolesne :p kolejne badanie po ktorym zaczęłam krwawic, szyjka się nie rozwarla bardziej więc wysłali mnie na patologię żebym się wyspala. Nie wiem co jutro mnie czeka,ale myślę że dostanę może pierwszą kroplowke z oksytocyna. Jak pomoże to super jeśli nie to kolejna może być podana dopiero www następnym dniu. Lekarz obstawia ze do 3 dni powinnam urodzić. Waga małego z dzisiejszych badań wynosi 2800g więc niewiele:) czas spać bo o północy pobudka na zmierzenie tętna.

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny, a tak zupełnie z innej beczki, co przygotowałyście na wyjście ze szpitala dla maluszków?
U nas pierwsze dziecko i tak ciągle biję się z myślami co naszykować, żeby mąż tylko później przywiózł, muszę naszykować wcześniej bo jak później mój zacznie szukać po szafkach to pewnie dostałybyśmy nie to co chcę :D
Wiem, że dużo zależy zwyczajnie od temperatury na zewnątrz w dniu wypisu. Ale jak sądzicie, czy: body + cieplejszy pajac + welurowy kombinezon + czapeczka+ kocyś wystarczy przy ok 14 stopniach? Czy lepiej pójść już w zimowy kombinezon pod to body + zwykły pajac + czapeczka?
Dodam, że do domu mamy blisko. Z pięć minut będziemy jechać samochodem.

monthly_2014_09/pazdziernikowe-fasolki_17161.jpg

http://www.suwaczki.com/tickers/relg9vvjwkvy5nj3.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Myślę, że ten kombinezon plus ubranko i kocyk w zupełności wystarczą :)
Ja podobnie naszykowalam.

A u mnie znowu przeszkoda w spokojnym rodzeniu!

Młody znowu ma gorączkę! 38

I faszeruje cholera tranem i WitC i wielka dupa z tego, już kaszle ;(

Chcemy go zaszczepić na meningokoki, ale póki co brak szans przez chorobę.

I pospałam.

Odnośnik do komentarza

Witam mamusie :-) U mnie kolejny męczący dzień pod tytułem porządki i przeprowadzka.
Moni85 piękna córeczka, tak słodko wygląda :-)
Nova pewnie już tuli swoje dzieciątko, mam nadzieję że wszystko dobrze i szybko się skończyło.
Sweet trzymam kciuki, oby to sie już zaczęło i wszystko szybko poszło.
October rysunki śliczne.
Mamamałgosia ja szykuje taki trochę cieplejszy kombinezon, ale ja mam termin na koniec października a w listopadzie już potrafi być zimno.
Zosia co do chorób, ja w zeszłym roku wyczytałam, że sok z buraków jest bardzo dobry i jak zawsze w zimę miałam problem z zatokami to ostatnią zimę pijąc go regularnie wogule nie chorowałam. U mnie już cała rodzina go pije i moja siostra karmiąc piersią też dużo szybciej zdrowiała jak się przeziebiła. Naprawdę działa i można się przyzwyczaić do tego smaku.
Trzymam kciuki za mamusie które mają dzisiaj wizytę i za te co są już na finiszu.

http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvi09kmgcadk7p.png

Odnośnik do komentarza

Hej!!!! w końcu mam trochę luzu! Mój promotor wrócił i okazało się ze musze jeszcze coś poprawić ale dzięki temu ogarnęłam się z tematem i jutro idę po podpis.
Z innych dobrych wieści to remont skończyli! :) ale niestety dużo poprawek będzie.. Ale dobrze ze wzięliśmy faceta z firmą bo się nie boję ze mi teraz ucieknie. Będziemy się umawiać na kolejne poprawki z czasem bo teraz chce choć kilka dni odpocząć. Ta ciąża to jakiś koszmar jest dla mnie nie dość ze cały czas jakieś komplikacje to jeszcze było martwienie się i myślenie o wszystkim tylko nie o naszym synku. Widzę też różnice w zachowaniu mojego M. Cała ciążę musiałam prosić dotknij brzucha i z łezka w oku czytałam jak wasi partnerzy szykują się do ojcostwa. Okazało się ze mój ukochany po prostu nie potrafił się z tego cieszyć przez te wszystkie problemy. Teraz widzę jak się szykuje i cały czas mówi ze juz chce synka zobaczyć :)
A z maluszkiem wszystko dobrze. Ładnie rośnie i na razie mi się nie spieszy. Mamy jeszcze pessara do poniedziałku!

Przepraszam ze tak dużo o sobie pisze ale się długo nie odzywałam i chciałam trochę się wytłumaczyć. Ciesze się ze wszystkich narodzonych. Ta malutka z solarium to już widać ze będzie gwiazdą ;) umie zapozowac do fotki.
Ciesze się też ze wszystkich dzieciątek w brzuszkach ale zdrowych i silnych. Trzymam kciuki za was wszystkie!!

http://fajnamama.pl/suwaczki/8pkaqlf.png

Odnośnik do komentarza

Tyszanka gratulujemy!!!!
Milka powodzenia dzisiaj trzymam mocno kciuki daj Nam znać co i jak sie dzieje;)
Boska no i widzisz chłopina pozbyl sie problemow i od razu inaczej patrzy na swiat;)

Leze w wannie bo tylko tu mi dobrze:( bola mnie pachwiny brzuch bez przerwy sie stawia i cos mi cieknie i to tak konkretnie dość. Nie wiem czy dzisiaj nie skocze to sprawdzić choć niezbyt czuje sie na siłach:(
Iwa co u Ciebie??

http://suwaczki.maluchy.pl/li-69168.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-69169.png

Odnośnik do komentarza

Tyszanka gratulacje!!! Natasza będzie silna jak mamusia , więc na pewno szybko będzie przy Tobie :**
Boska miło Cię czytać, fajnie, że wszystko się układa:)
Pysiak odpoczywaj dużo i obserwuj, a w razie czego wybierz się na IP dla świętego spokoju.
A co do wyprawki na wyjście, to ja coś tam mam wybrane, ale dobrze, że o tym przypomniałyście, muszę przecież to naszykować, bo mój P potem tego nie znajdzie:)

http://www.suwaczki.com/tickers/atdczbmhj00d5ze7.png

http://www.suwaczek.pl/cache/1a7d4356af.png

Odnośnik do komentarza

Tyszanka-
gratuluję, maleńka jest silna i niedługo będzie przy Tobie:)
A jak się czujesz po cięciu?

Wyprawka-
ja naszykowałam body, bluzeczkę, śpioszki, spodenki i polarkową bluzę z kapturem, skarpetki + kocyk cieplejszy i myślę, że to wystarczy :) Kombinezonów nigdy nie lubiłam:D

Pysiak-
może się zaczyna :D Odpoczywaj, obserwuj a w razie czego działaj ;)

Chaotic-
buraczki mogę pochłaniać w każdej postaci, ale soku z buraków nie mogę przełknąć i nie wiem dlaczego, a bardzo zdrowy, nie tylko na zatoki, ale też hemoglobinę podnosi :)

Dziś dobrze się czuję, wczoraj dałam upust ciekawości i pogniotłam trochę cyce i haha leci, leci :D Takie żółto-przezroczyste coś, obym mogła karmić, tak bardzo się na to nastawiam, nawet pomimo tej nieszczęsnej cesarki...

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...