Skocz do zawartości
Forum

Marcowe mamuśki!!! 2009


Rekomendowane odpowiedzi

Nam dzis kolejny ksiadz w kolejnej parafi odmowil Chrztu. z tego wszystkiego poplakalam sie w kancelarii, nie mam juz sily znosic tego.

Do tego wszystkiego zupelnie nie uklada mi sie z mezem w sumie nie pamietam dnia bez klotni, co raz czesciej weekendy spedzamy osobno, a ja powaznie mysle nad rozowdem:(

Cina odpisalam ci na Priv.
KRLNK dobrze, ze Julitka wraca do zdrowia!!
FEWA mnie tez nurtuje kwestia karmienia piersia. Jakub wciaz jest na moim mleczku raz na kilka dni dostaje cos innego ( zalecenie lekarki odnosnie stolcow). Na poczatku mowilam sobie pol roku i koncze, ta data minie za 2 tyg a ja czuje , ze chyba nie potrafie go odstawic. Jednak jest tez druga strona medalu. Mianowicie czesto slysze od starszych ode mnie kobiet, zebym pomyslala o sobie i odstapila od karmienia. Argumentuja to min. dluzszym spaniem w nocy, ladniejszymi piersiami itd.Fakt Kubus budzi sie w nocy tak czesto , ze wyspana to nie jestem od jego urodzin min 3 pobudki w porywach do 5!!! Z drugiej strony jak byl raz caly dzien i noc karmiony sztucznie i tak budzil sie jak zwykle.

vaneska jesli chcesz karmic piersia nie rezygnuj z powodu studiow, ja rownież jestem studentka zaoczna i nie ma mnie w weekendy, na takie dni super sprawdza sie mleczko sciagniete wczesniej lub po prostu sztuczne albo np jakas zupka. jedyny minus to taki ze po kilku godzinach piersi mi eksloduja i potrzebny jest laktator oraz szybka wizyta w Wc by uporac sie z wyciekiem.

co do jedzonka Kubus ma wilczy apetyt, wczoraj zjadl danie z mieskiem i warzywami Gerbera i dzisiaj 4 razy byla kupka:) Maly uwielbia jesc, przyglada sie doroslym jak jedza i szeroko otwiera buzie znadzieja, ze coś dostanie.

http://www.suwaczek.pl/cache/216765d0ad.pnghttp://tmp1.glitery.pl/text/31/46/1-glitery_pl--6665.gif
http://s2.pierwszezabki.pl/026/026341980.png?8782

Odnośnik do komentarza

Barbie Kurcze, dziwne, że Ci odmawiają chrztu...ja jestem po ślubie cywilnym i nie było żadnych problemów, ksiądz powiedział, że to nie jest żaden problem....
Trzymaj się ciepło w czasie domowych problemów, żeby Kubuś widział Cię jak najczęściej uśmiechniętą.

Ja dziś dałam małemu fasolkę szparagową..smakowała:-)
Dziś zaczęłam pracę, tylko 3 godzinki na studiach zaocznych, Oskar został z tatą więc nie było żadnych problemów, a dla mnie to zawsze jakaś odmiana.
Zastanawiam się jaki kombinezon na zimę kupić 1 czy 2- częściowy i jaki rozmiar, wczoraj jeździłam po sklepach i są różne cudeńka, chyba nie będę się mogła zdecydować:-)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62613.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62612.png

Odnośnik do komentarza

BARBIE chciałoby się Ciebie przytulic i jakoś wspomóc...chociaz psychicznie(myślami jesteśmy z Tobą Kochana)pamiętaj tylko że maly Kubuś wszystko wyczuwa i trzeba mieć się na baczności z emocjami...szczególnie negatywnymi...nie wiem z jakiego powodu te kłótnie z mężem...ale może warto pogadać czasami faceci czują zazdrośc o to,że więcej uwagi poświęca się dla dziecka a nie dla nich...sami są jak dzieci;)co do chrztu to strasznie dziwni Ci księża...jakby coś to dawaj tu do nas do Bruxeli...nie ma problemu z ochrzczeniem dziecka bo to Misja Katolicka i nie są żadną parafią...a do tego miło usłyszeć,że to oni slużą ludziom z pomocą...niezaleznie od sytuacji;)pozdrawiam cieplutko i ściskam z całego serca...nie załamuj się-ja często powtarzamJAKA NASZA MYŚL-TAKIE NASZE DZIAŁANIE,JAKIE NASZE DZIAŁANIE-TAKA NASZA RZECZYWISTOŚĆ,JAKA NASZA RZECZYWISTOŚĆ-TAKI NASZ CHARAKTER!!!więc i tak 3mam kciuki,że wszystko u was wróci do normy i będzie oki;)

http://www.myticker.eu/ticker/tickers/oootvlasshr8p3jg.pnghttp://www.myticker.eu/ticker/tickers/fayq2fzh05w1kg5e.png

Odnośnik do komentarza

Krlnk dobrze, że z Julitką juz lepiej :) Zdrowiejcie
Barbi dziwne, ze Tobie odmawiaja chrztu. My tez nie mieliśmy chrztu w niedzielę na mszy. My w ogóle nie mamy ślubu, to jest mój drugi związek jestem po rozwodzie, już dośc długo. Ksiądz ochrzcił nam Kubę w sobotę bez mszy. Moze na początku było to trochę przykre, bo niby czemu na starcie dziecko ma buc inaczczej traktowane, czemu ono winne. Ale jakos to sobie poukładałam i uroczystosc była naprawde ok. Trwało to ok 2o min, bardzo fajnie ksiądz to zorganizował. Byłam zadowolona.
Co do problemów z męzem to moze powinniscie szczerze porozmawiac o problemach o tym czego jedno od drugiego oczekuje. Czasem nieporozumienia bywają z powou braku rozmowy i wartykułowania własnych potrzeb. Trzymam kciuki oby wszystko się ułożyło :)

U nas z jedzeniem troszkę lepiej, choc bez rewelacji, wyniki we srodę. Mam nadzieję, ze będą ok.

http://www.dzieciak.com/t/index.php/20090311/Jakub/3/ticker.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-38014.png

Odnośnik do komentarza

Barbie - sluchaj Beldy i wal do normalnego kraju !!!! A tak na serio krew mnie zalewa jak takie cos slysze ...odmowil bo co???? Macie "tylko" slub cywilny ? Agniecha wierze ze bylo Ci przykro bo tak jak mowisz nie dziecka to wina ... dlatego ja od kosciola trzymam sie z daleka juz wiele wiele lat a Michaela nie jest i nie bedzie ochrzczona. Jak kiedys zechce przynalezec do jakiejs religii droga wolna a ochrzcic zawsze sie zdarzy ... no ale my mieszkamy w Holandii gdzie nikt jej nie bedzie pytal czy jest katoliczka, protestantka, muzeumanka, buddystka ...czy ateistka bo nikt tu nikomu nie "zaglada" w wyznanie.
Barbie kochana a co sie dzieje ze Twoim mezem? Moze to przejsciowe po prostu pierdoly sie nawarstwiaja i niestety jesli nie pogadacie a zostawicie to nawarstwi sie jak cholera :( My z moim po poronieniu tez mielismy ciezki okres .... pyskowki o pierdoly itd. Na terapii poradzono nam bardzo dobre ciwczenie aby w tygodniu jesli cos nas wkurzy zapisywac sobie ale nie dyskutowac na goraco a kazdej soboty usiasc przy stole z notatkami i na zimno obgadac. Nie powiem ze bylo latwo bo to co mnie wkurzalo w srode w sobote wygladalo zalosnie ale wlasnie o to chodzilo zeby nabrac perspektywy ze czasem nasze emocjie powoduja ze byle co urasta do rangi wielkiego problemu. Sprobujcie to nic nie kosztuje poza papierem , dlugopisem i dobrymi checiami.

KrInk - u nas tez w domu katar zapanowal i mimo ze Michaela najdluzej trztymala sie zdrowo to i ja dzis w nocy dopadlo i o 5:30 musialam odciagac wydzieline i pocieszac. Na szczescie nie ma goraczki i ma apetyt.

Fewa - ja planowalam odstawic jak skonczy 6 miesiecy mialam piekny plan rozpisany na 6 tygodni (zeby bylo stopniowo) a okazalo sie ze Miska zaczela byc glodna i majac 5 i pol miesiaca musialam podawac jej mleko na noc dodatkowo, a ze to zlote dziecko zamiast planu 6 tygodniowego odstawienie od piersi trwalo ...yyyyy 5 dni !!!!! A ja w koncu odpoczelam bo juz mialam dosyc ,plecy mi siadaly od pozostawania w tej samej pozycji przy karmieniu a okazalo sie ze jak czlowiek sie zorganizuje to juz po paru dniach karmienie butelka jest rownie latwe jak piersia. Ja sobie na wieczor po ostatnim karmieniu myje wszystkie butelki, wkladam do sterylizatora do mikrofali , w miedzy czasie porcjuje mleko do takiego pudeleczka z 3 przegrudkami zeby nie bawic sie za kazdym razem, wode mam w butelce lub przegotowuje w czajniku i od rana mam wszystko gotowe. A na spacerach mam wode w termosie a nawet jesli bedzie za zimna to gdzie bym nie byla (no chyba ze w lesie) to mi wszedzie podgrzeja :)

http://www.suwaczek.pl/cache/69aff7552b.png

Odnośnik do komentarza

dziekuje za cieple slowa otuchy!!!!zawsze wsparcie pomaga w takiej sytuacji.dziewczyny z moim mezem to bardzo skomplikowana sprawa i to nie sa zwykle klotnie kochankow tylko awantury po ktorych zyc sie nie chce:( Moj maz jest chorobliwie o mnie zazdrosny, kazda mala sprzeczka konczy sie tragicznie bo on nad soba nie panuje.Ja mu powodow do zazdrosci nie daje, ale... na naszym osiedlu mieszka chlopak z ktorym bylam wiele lat i czasami nie uniknione jest to ze na niego trafiamy....i niestety na mnie pozniej odbija sie to miesiacami:( probowalam z nim rozmawiac , ale to nic nie pomaga on jest uparty jak osiol. jestem kontrolowana na kazdym kroku, nie mam w ogole zycia osobistego czuje sie jak Iza z "barw szczescie".

co do ksiezy to mam juz serdecznie dosc gdyby to ode mnie zalezalo darowalabym sobie ten chrzest. powaznie przez to co od nich ciagle slysze nie dziwie sie dlaczego ludzie odwracaja sie tak od kosciola!!!!!!

KOMBINEZONY na zime:) ja kupilam Kubusiowi jednoczesciowy rozmiar 74 firmy coccodrillo i jest wielki. chcialam kupic 80 ale jak w sklepie przymiezylismy to utopic sie mogl. 74 byl wielki mimo ze ubranka 74 sa dobre na teraz. po prostu te kombinezony robia wielgasne przynajmniej tej firmy. i do tego mama moja kupila dwuczesciowy rozmiar 80 z dwoma parami spodenek.

http://www.suwaczek.pl/cache/216765d0ad.pnghttp://tmp1.glitery.pl/text/31/46/1-glitery_pl--6665.gif
http://s2.pierwszezabki.pl/026/026341980.png?8782

Odnośnik do komentarza

barbie
dziekuje za cieple slowa otuchy!!!!zawsze wsparcie pomaga w takiej sytuacji.dziewczyny z moim mezem to bardzo skomplikowana sprawa i to nie sa zwykle klotnie kochankow tylko awantury po ktorych zyc sie nie chce:( Moj maz jest chorobliwie o mnie zazdrosny, kazda mala sprzeczka konczy sie tragicznie bo on nad soba nie panuje.Ja mu powodow do zazdrosci nie daje, ale... na naszym osiedlu mieszka chlopak z ktorym bylam wiele lat i czasami nie uniknione jest to ze na niego trafiamy....i niestety na mnie pozniej odbija sie to miesiacami:( probowalam z nim rozmawiac , ale to nic nie pomaga on jest uparty jak osiol. jestem kontrolowana na kazdym kroku, nie mam w ogole zycia osobistego czuje sie jak Iza z "barw szczescie".

co do ksiezy to mam juz serdecznie dosc gdyby to ode mnie zalezalo darowalabym sobie ten chrzest. powaznie przez to co od nich ciagle slysze nie dziwie sie dlaczego ludzie odwracaja sie tak od kosciola!!!!!!

KOMBINEZONY na zime:) ja kupilam Kubusiowi jednoczesciowy rozmiar 74 firmy coccodrillo i jest wielki. chcialam kupic 80 ale jak w sklepie przymiezylismy to utopic sie mogl. 74 byl wielki mimo ze ubranka 74 sa dobre na teraz. po prostu te kombinezony robia wielgasne przynajmniej tej firmy. i do tego mama moja kupila dwuczesciowy rozmiar 80 z dwoma parami spodenek.

Witaj wybacz ze cie podczytalam ale ja mam taka sama sytuacje jak ty identyczna z mezem i ksiedzem,maz zazdrosny tak jak twoj ja nie moge do kolezanki wyjsc bo juz awantura teraz jestem w PL i tez z domu sie nie moge ruszyc a on w Londynie mowie ci masakra do pracy bron boze nie pusci mnie bo zaraz mnie ktos poderwie albo cos uroi sobie debil cos w swojej glowie a ja mam potem pieklo,na kazdym kroku jak wiezien :36_1_4:czasami mam dosc zycia i wiecznie pretesje do mnie czy cos zawinilam czy nie wiecznie jestem zla,co do chrztu tak samo chodzimy po kosciolach i ciagle to samo nie i nie bo mamy tylko cywilny slub (dzieki bogu) maz chce teraz wziac slub koscielny ale ja nie chce a ksiadz ciagle to samo wezmiecie slub to ochrzcze dziecko no chyba ze podpiszecie przyzeczenie i zamowicie slub-a drogie wyjscie w innej parafi zgodzil sie nam ochrzcic corke ale bedzie w akcie miala wpisane nie slubne dziecko-niech ich szlak trafi ja jestem wiezaca ale po tym mam dosc ksiezy i wcale sie nie dziwie ze ludzie sie odsuwaja od kosciola-ZYCZE CI DUZO SILEK TRZYMAJ SIE KOCHANA

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqt5odkiiz54rq.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqupjyeduy21no.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny - powiem Wam jedno taka zazdrosc to PATOLOGIA i niestety nie znam nikogo kto sie z tego wyleczyl sam :( Co jest z tymi facetami ??? Ja rozumiem ze generalnie my jako narod mamy niskie poczucie wlasnej wartosci ale zeby az tak? Przeciez nie oszukujmy sie jak ktos chce to zawsze znajdzie czas na zdrade ...jak to moja mama mowi "w nocy o polnocy przez dziure w plocie" wiec po cholere zadreczac kogos !!!! Szczegolnie ze z tego co piszecie nigdy nie dalyscie mezom jakis szczegolnych powodow ... serdecznie wspolczuje :( i nie dziwie sie ze myslicie o rozwodach bo takie zycie to meczarnia.

http://www.suwaczek.pl/cache/69aff7552b.png

Odnośnik do komentarza

agniecha napisz jak wyniki, mam nadzieję że wszystko ok.
fewa ale mąż miał pomysły! chyba chciał Majce rozszerzyć dietę ;)
AniaB Twoja wsuwa 190 ml słoiczka??!! wow.. niezły żarłoczek z niej jest..
Agniecha ja swojej planuję dać żółtko za tydzień-dwa. Na razie poluję na jajka ze wsi.. chyba trzeba będzie pojechać na jakiś targ.. bo tymi sklepowymi nie uśmiech mi się majki karmić. Za tydzień idę na szczepienie to zapytam co ile dawać..
Barbie wysłałam Ci PW. A co do chrztu to się zastanawiam jak oni mogą odmawiać ochrzczenia dziecka? Przecież to się w głowie nie mieści.. My jak chcrzciliśmy Majkę to nam też ksiądz powiedział że dopóki nie przyniesiemy aktu ślubu to nas nie wpisze.. Ale jak zanosiłam akt ślubu to był inny ksiądz i nawet nie zerknął na akt. Może spróbuj na muchoborze.. A sytuacji z mężem współczuje.. czasami facecie mają za dużą wyobraźnię i tyle. Chociaż Ci powiem że z tą zazdrością to różnie bywa.. Ja, mój mąż i jego była narzeczona pracowaliśmy w jednej firmie, nie było tygodnia żebym na nią nie "wlazła" w pracy, na dodatek ona jak się wyprowadziła od niego to zamieszkała bardzo blisko jego osiedla (na ND zresztą:). Za każym razem kiedy ją widziałam to marudziłam męzowi czy on do niej nic nie czuje.. Ale po pół roku dałam sobie spokój, bo przecież to bez sensu.. nie jego wina że ją czasami spotykam. Teraz to spływa po mnie jak po kaczce jak ją spotykam. Chyba zdrowy rozsądek jest najważniejszy.. może Twój mąż to zrozumie. Pewnie kocha Cibie tak bardzo że boi się że mógłby Cię stracić... szkoda tylko że nie okazuje tego w inny sposób. trzymam kciuki żeby Wam się ułożyło.. Za Anetę1808 też

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/18731.png

Odnośnik do komentarza

Cina
agniecha napisz jak wyniki, mam nadzieję że wszystko ok.
fewa ale mąż miał pomysły! chyba chciał Majce rozszerzyć dietę ;)
AniaB Twoja wsuwa 190 ml słoiczka??!! wow.. niezły żarłoczek z niej jest..
Agniecha ja swojej planuję dać żółtko za tydzień-dwa. Na razie poluję na jajka ze wsi.. chyba trzeba będzie pojechać na jakiś targ.. bo tymi sklepowymi nie uśmiech mi się majki karmić. Za tydzień idę na szczepienie to zapytam co ile dawać..
Barbie wysłałam Ci PW. A co do chrztu to się zastanawiam jak oni mogą odmawiać ochrzczenia dziecka? Przecież to się w głowie nie mieści.. My jak chcrzciliśmy Majkę to nam też ksiądz powiedział że dopóki nie przyniesiemy aktu ślubu to nas nie wpisze.. Ale jak zanosiłam akt ślubu to był inny ksiądz i nawet nie zerknął na akt. Może spróbuj na muchoborze.. A sytuacji z mężem współczuje.. czasami facecie mają za dużą wyobraźnię i tyle. Chociaż Ci powiem że z tą zazdrością to różnie bywa.. Ja, mój mąż i jego była narzeczona pracowaliśmy w jednej firmie, nie było tygodnia żebym na nią nie "wlazła" w pracy, na dodatek ona jak się wyprowadziła od niego to zamieszkała bardzo blisko jego osiedla (na ND zresztą:). Za każym razem kiedy ją widziałam to marudziłam męzowi czy on do niej nic nie czuje.. Ale po pół roku dałam sobie spokój, bo przecież to bez sensu.. nie jego wina że ją czasami spotykam. Teraz to spływa po mnie jak po kaczce jak ją spotykam. Chyba zdrowy rozsądek jest najważniejszy.. może Twój mąż to zrozumie. Pewnie kocha Cibie tak bardzo że boi się że mógłby Cię stracić... szkoda tylko że nie okazuje tego w inny sposób. trzymam kciuki żeby Wam się ułożyło.. Za Anetę1808 też

cina: moja te 190ml słoiczka miała na 2 razy :) ale i tak po ok pół godzinie dopychała się kleikiem ;) a na drugi dzień to był taki ryk że koniec że się skończyło że hej.. chyba ta jedna zupka akurat tak jej zasmakowała, musze jutro dokupić taką samą :)
Zresztą jak byłam ostatnio u lekarki to mi powiedziała że to co mała tak płacze to może głodna i żeby jej każde mleko spróbować zagęszczać kaszką/kleikiem -> i faktycznie mam nieco większy spokój.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Odnośnik do komentarza

Barbie - wiesz co CI powiem zaproponuj więcej kasy za chrzest i kuźwa zadnemu nie będzie brak ślubu przeszkadzać - oni są tak pazerni na kase ze ' wtedy nie widzą przeszkód'
a co do męża - to u nas też nie ma dnia bez kłótni - ale ja myśle ze musimy sie dotrzeć i też zazdrośniaka mam ale nie aż tak przesadzonegooo bez kitu :) nie ma powodów nie ma awantur :)
a fotki śliczniutkie :) :)

Agniecha - kciuki trzymam coby wyniki dobre były

My dziś z mężem po awanturze sie na spacerek wybraliśmy do parku, połaziliśmy troche :)

A w ogóle to za niedługo dokłądnie za półtora kg musimy fotelik zmienić ehh - wybrałyście już następny?? bo my teraz mamy z zestawu casualplay PrimaEasy - a chcę sprzedać ten cały zestaw i kupić Chicco Key 1 i wózek spacerówke Tako Sportster :)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58618.png

dlaczego sie nie wysypiam......... http://full--of--magic.blogspot.com/
magiczny sklepik :D
http://www.artillo.pl/shop/karolajna.html

http://s3.suwaczek.com/200610141241.png

Odnośnik do komentarza

Cina ja ostatnio pół żółtka dodałam jak robiłam Kubusiowi klopsika z piersi kurczaka. Też muszę się dopytac pediatry ile tego zółtka sie podaje. Kojarzy mi się, że po pół żółtka dwa razy w tygodniu.

Agha masz rację patologiczna zazdrośc to makabra, obawiam się, że bez psychologa się nie obędzie. To strasznie trudno wyleczyc to jak choroba.

KrlnkW każdym związku bez kłótni się nie obędzie to normalna rzecz, u mnie tez się zdarzają. Czasem jak pojawia się dziecko i jest nadmiar obowiązków, obie strony są zmęczone i czasem byle pierdoła i już awantura gotowa.

U nas dzis znów Kuba wariował z jedzeniem rano 120ml mleka , potem ok 100 kaszki, nieco zupki, deserek , jogurt a potem juz nic. Zero mleka- dziewczyny jestem juz zmęczona i zmartwiona tym brakiem apetytu.
Dobrej nocy kobiety i jak najmniej kłótni, spokoju w związkach!!

http://www.dzieciak.com/t/index.php/20090311/Jakub/3/ticker.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-38014.png

Odnośnik do komentarza

hej laseczki.tak czytam i czytam i wspolczije tym od zazdrosnikow.troche bzazdrosci nie zaszkodzi ale to jest przesada..

powiedzcie mi czy mozliwe jest zeby moej zamrozoe mleko sie zepsulo.
wczoraj wyjelam bo bylismy na chrzcinach i mama miala jej podac pol roku minelo od zamrozenia i jak wrocilam mala jeszcze spala.jak sie budzila sproowalam go i taki dziwny byl w smaku ze wcale jej nie dalam tylko cyca.
moze dlatego ze mama je podgrzalam przed polnoca a mala sie obudzila po 1.nie wiem sama.
zostaly mi jeszcze 2 pojemniczki moich zapasow.

http://www.suwaczki.com/tickers/relg8u69vdj47mfj.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44j6sfhkz1u.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7aa04e103a.png

Odnośnik do komentarza

Fewa u mnie tez kiedys sie tak zdazylo ze pokarm, ktory mialam zamrozony zepsul sie, mial okropny zapach (wymiocin) ale z tego co pamietam to chyba 2 razy go podgrzalam.

Barbie masakra z tymi chrzcinami, przeciez dziecko ma prawo do chrztu, sprobuj popytac w ktorej parafii ksiadz jest bardziej liberalny, 3 mam kciuki :-)

a u nas naszezcie basen bez marudzenia, wczoraj ja weszlam z Natusia do wody i bylo super :-)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-34897.png

http://img266.imageshack.us/img266/9559/aurearg0.jpg

Odnośnik do komentarza

barbie wpółczuje Ci bardzo i co do sytuacji w domu i do chrztu. Ja mieszkam w dosyć małym mieście a z ochrzczeniem nie robią problemów i chcą za chrzest tyle co łaska, a obok we wsi gdzie mój Michał mieszkał ksiądz za free daje każdemu... (phiii ale to zabrzmiało) CHRZEST :P

Cina ja się pochwalę że moja za każdym razem wsuwa 190ml, choć nie za każdym razem się z tego cieszę. Zauważyłam że teraz bardziej mnie cieszy fakt, że cos zostawi. Nie chciałabym żeby potem miała jakieś problemy z nadwagą. W końcu to dziewczynka, będzie wysoka to na bank a gdyby miała zbędne kilogramy wyglądałaby jak olbrzym, dlatego staram się dbac o jej linię tylko Nataszka jeszcze mało kuma mamę i wsuwa wszystko co jej się daje.

My wczoraj z Michałem, Nataszka, moim bratem i bratową i bratanica wyszliśmy na mega długi spacer, jak wyszliśmy z domu o 12ej tak wróciliśmy przed 20. Myśleliśmy że Bąbel padnie a tu niestety, już drugi raz z rzędu usypianie stało się koszmarem, przez godzinę ryk! Czyżby kolejne zęby?? Podobno górne jak wychodzą bardziej bolą. Wiecie coś na ten temat. Oczywiście smaruje jej ale mało to pomaga, gryzaki mroże no ale gdy jest płacz Natasza nie chce nic gryźć, smoka wypluwa, herbatki nie chce. W dzień jest super grzeczna, sama zasypia bez problemów gorzej wieczorem :(

http://www.suwaczek.pl/cache/2896a81579.png http://img139.imageshack.us/img139/5914/zdjcie023z.jpg

http://www.suwaczek.pl/cache/da7fc33cf7.png http://img139.imageshack.us/img139/5802/naaszamaa.jpg

http://www.suwaczek.pl/cache/79de609011.png

Odnośnik do komentarza

Szogun a może nataszka ma za dużo wrażeń? i dlatego nie może zasnać? nie wiem a na zęby Ci mogę polecić taka nakładke na palec a'la szczoteczka kosztuje to chyba z 5 zł a fajnie masuje :) albo wilgotna pielucha do memlania podobno tez sie sprawdza :)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58618.png

dlaczego sie nie wysypiam......... http://full--of--magic.blogspot.com/
magiczny sklepik :D
http://www.artillo.pl/shop/karolajna.html

http://s3.suwaczek.com/200610141241.png

Odnośnik do komentarza

Witam
Niektóre z Was mnie znają z innymi niestety nie miałam przyjemności się poznać. Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc. Jestem ciocią jedenasto miesięcznej Oliwii. Malutka urodziła się z rozszczepem kręgosłupa w Szczecińskim szpitalu. Od urodzenia przeszła już kilka operacji. Mimo tego prawdopodobnie nie będzie chodziła samodzielnie i do końca życia będzie cewnikowana. W najbliższych dniach czeka ją kolejna, jednak dużo poważniejsza operacja ratująca życie. Jest to operacja na odbarczenie mózgu. Migdałki mózgu schodza na rdzeń kręgowy co doprowadzi do zaduszenia. Po operacji malutką Oliwkę czeka długa rechabilitacja oraz udział w obozach rechabilitacyjnych, co jest bardzo kosztowne. Co prawda tata Oliwki nie zarabia mało, jednak leki, pobyty w szpitalach(mama malutkiej jest z nią i płaci za to 30zł za dobę), kiedy jest w domu jeździ 3 razy w tygodniu na rechabilitację związaną z rozszczepem 80km w jedną stronę, normalne utrzymanie dziecka i życie pochłania ogromne ilości pieniędzy. Do Stycznia muszą zebrać 4tys złotych na obóz rechabilitacyjny. Bardzo chciałabym im pomóc, jednak nie mam takiej możliwości. Wiem że jest tu dużo osób o dobrych sercach i dlatego zwracam sie z gorącą prośbą o pomoc finansową. Gdybyście mogły dać choć złotówkę, zawsze byłaby to złotówka mniej do zebrania dla nich.
Jeśli macie ochotę pomóc bardzo prosze o kontakt przez prywatną wiadomość.
Serdzecznie pozdrawiam.
Adriana Gołąb
Oto Oliwcia:
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/oli.jpeghttp://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/oli3.jpeghttp://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/oli2.jpeg

Odnośnik do komentarza

Szogun i AniuB.. to chyba moja Majka w takim razie coś nie dojada.. słoiczek 130 ml. mam na 2 obiadki. Ostatnio dalam jej słodki deserek i też zjadła niewielę ponad połowe. Ja nie wiem jak Wasze to robią że zjadają taki duży słoik, żarłoczki jedne :)) Szogun a tą potencjalną nadwagą to się nie martw.. jak Nataszka zacznie raczkować i chodzić to "wytelepie" fałdki... dziewczyna ma apetyt to trzeba jej dogadzać. A ile Nataszka teraz waży? Aniu a Twoja Ulcia?

Z zasypianiem też u nas problem. Musi Majka trochę pomarudzić i pokrzyczeć zanim jaśnie panna zechce usnąć. Zresztą chyba popełniliśmy błąd wychowawczy... przy usypianiu zawsze musi być smoczek i jak już zasnęła to my go nie wyjmowaliśmy z jej buźki i ta się przyzwyczaiła że jak śpi to musi mieć w buzi smoczek. Teraz w środku nocy potrafi nas kilka razy budzić płaczem jak jej ten smoczek z buzi wypadnie bo normalnie panika.. zaczyna go szukać buzią po poduszczei przewraca się na brzuszek. I tak kilka razy w nocy..
A z zębami to swoją drogą.. siedzą jej na dole dwa zęby, widać tylko dwie krechy i nie chcą się przebić. Męczy się okropnie..

fewa.. mi sie kiedyś zamrożone mleczko zepsuło, ale jak się później okazało miałam za niską temp. w zamrażalce. -18 st. C w zamażarce powinno byc jeśli mrozi się na pół roku.

krlnk ja za fotelikiem się jeszcze nie rozglądałam.. o ile dobrze pamiętam to ten co mamy jest do 13 kg. a Majka podejrzewam ma ok 8-8,5 kg. więc jeszcze trochę.. A Ty na allegro te sprzęty kupujesz?

Majka ma jakąś wysypkę na policzkach od pewnego czasu. Odstawiłam marchewkę.. może pomoże :))

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/18731.png

Odnośnik do komentarza

cina: moja jak dostaje butle mleka to rzadko kiedy zjada mniej niż 180ml a i tak zawsze ma zagęszczone nieco kleikiem, bo po samym mleku to po godzinie znów była głodna, przelatywało przez nią jak nic ;) Natomiast co do słoiczków to te małe 125ml zwykle zjada cały na raz, większe zwykle daję jej na pół ale ostatnio parę jej zasmakowało tak że był mega krzyk jak się kończył więc jak będzie chciała cały to teraz już dostanie cały.

A waży coś nieco ponad 7.5kg (waga sprzed 1.5 tyg)

Ja też jeszcze nie zmieniam fotelika bo to co mamy jest do 13kg. Więc mamy jeszcze troszkę czasu :)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Odnośnik do komentarza

Cina ja jeszcze nie kupuje ale chce zeby to był zakup trafiony więc narazie zbieram opinie i już kminie i kombinuje :) a jak będę kupować to na allegro bo róznica wynosi 100 zł - więc to sa już 3 puszki mleka :)

W ogóle kurde choróbsko nas dalej męczy :/ ale dok mowi zeby nie dawać jeszcze antybiotyku bo nie gorączkuje, poci sie kaszle, katar coraz większy - w oskrzelach delikatne szmery ale pojedyncze wiec nie jest źle- narazie dostaliśmy inne leki i kazała banki postawić, bańki juz postawione, leki dane i krople i wiecie co jednak co nasza lekarka to nasz - ta co byłyśmy w czwartek to grr dała jedne krople robione, Nasivin ale kazała nasivin tylko jak katar będzie bardzo lejący jeszcze sprawdzałam bo na kartce od niej mam napisane wiec skoro katar jej nos zatykał to jej nie dawałam - a ta mowi zeby dać ten nasivin - i od razu mała po pół godz jeszcze nosa nie ma zatkanego! a od wczoraj to w pare chwil jej sie zapychał znowu :/
Kurde jak zacznie gorączkować to zastrzyki - jezuu :/

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58618.png

dlaczego sie nie wysypiam......... http://full--of--magic.blogspot.com/
magiczny sklepik :D
http://www.artillo.pl/shop/karolajna.html

http://s3.suwaczek.com/200610141241.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny jak jesteście zainteresowane to w 5-10-15 jest wyprzedaż rzeczy zimowych z zeszłego sezonu i np. polarowe rękawiczki, czapki i szaliki są po 3 zł.
My dziś mamy basen więc pilnuje, żeby mały miał w miarę stały plan dnia, żeby w wodzie nie marudził. U nas też czasem są problemy z zasypianiem, marudzenie, popłakiwanie, ale maks 10 minut. Czekam na górne zęby bo widzę, że go boli, żel pomaga dosłownie na parę minut, trochę pomaga ta nakładka na palec.
Za fotelikiem się jeszcze nie rozglądałam bo to dopiero koło roku będzie waży 13 kg, a ostatnio Zawitkowski mówił w programie, żeby dziecko jeździło przodem do kierunku jazdy dopiero po skończonym roczku. Rozglądałam się za to za krzesełkiem do jedzenia, ale jak nie miałam to nie mam:-)...zresztą babcia zadeklarowała się, że kupi:-)

KRLNK Zdrówka dla małej, aby szybciutko katarek przeszedł i aby obyło się bez antybiotyków.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62613.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-62612.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny, a u mnie normalnie się wykończyć można.. dzisiaj w ncy Majka prawie nie spała.. co zasnęła to smok wypadał i się rozbudzała i w ryk, a jak próbowałam uśpić to ta na śpiocha próbowała przewracać się na brzuszek albo podnosić się do siedzenia.
A dzisiaj cały dzień jest marudna.. albo śpi albo płacze.. Nie wiem czy o przez zęby czy co.. goraczki nie ma, katarku też. W czwartek idę dp pracy a tu takie cyrki..

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/18731.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...