Skocz do zawartości
Forum

Malutkie skarby luty 2011


Rekomendowane odpowiedzi

witaminko oni ci tak co chwilę przekładają to cc że zaraz się okaże że do końca lutego będziesz chodzić w ciąży :)

Monik no to coś czuję że poród się zbliża wielkimi krokami ::): Może jeszcze dziś mały będzie z Wami :)

tatiana
GRATULACJE ::):

solange faktycznie, praktycznie same cc u nas

A ja się dzisiaj wkurzyłam, od wczoraj próbowałam się zalogować do konta żeby porobić płatności, ale sie nie dało, zadzwoniłam na infolinię i facio stwierdził że mam w kompie wirusa dlatego nie szło i musieli mi zablokować konto. Facet mi mówi że muszę przyjechać do oddziału banku po jakąś nową aktywację, no to mówię chłopu że nie bardzo mi się to widzi, bo za parę dni rodzę i nie mam po prostu siły, więc powiedział żebym wypełniła na stronie formularz i mają mi to przysłać do domu. No ale konto będzie zablokowane i M będzie musiał lecieć zapłacić rachunki na poczcie :(
Jak ja tego nie lubię
A skanuję kompa, mam już przeskanowane ponad 90 % i nie ma żadnego wirusa...
Kurde jeszcze będą mnie stresować...

http://www.suwaczki.com/tickers/n59yj44jlsp2ouzt.png

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy90bv7rq07qzo.png

Odnośnik do komentarza

Karim, taką optymistką to ja nie jestem :) zwłaszcza że wygląda na to, że się trochę uspokoiło.
Będzie co ma być, ale czuję że to jeszcze nie to.
W każdym razie, telefony do kilku z Was mam, więc dam znać co i jak.
Jeśli chodzi o płatności drogą internetową, to ja miałam kiedyś taką sytuację w pracy, że logowałam się do konta, żeby wysłać firmowe płatności i nie mogłam się zalogować, bo wracałam do strony na której wpisuje się hasło. Po dwóch nieudanych próbach dałam sobie spokój i wróciłam do tematu po jakimś czasie. A tam komunikat że użytkownik zablokowany. No to się wkurzyłam i też zadzwoniłam na infolinię. Okazało się to był ich błąd. Żadne komunikaty się nie wyświetlały, że mają jakąś awarię, czy że wpisywane przeze mnie hasło jest nieprawidlowe ( mam 5 prób, z czego wykorzystałam 2). Na szczęście mogłam temat załatwić przez telefon i odblokować użytkownika.
Generalnie korzystam z tego dobrodziejstwa dzisiejszych czasów również prywatnie, ale jak już coś się zablokuje to najczęściej niestety muszą generować nowe hasło, użytkownika etc. W przypadku kont biznesowych wydaje mi się, że więcej spraw można za pomocą haseł, pinów załatwić przez telefon.

A tak swoją drogą to bym gościa ostro zrugała :Oczko:, to jego wyjasnienie jakoś mało przekonujące..

Idę pod prysznic, i po 3 ruszamy do doktorka. Pogoda kiepska na rodzenie, lenia dzisiaj mam :)

http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Odnośnik do komentarza

Tak witaminko, to ING. Przeskanowałam kompa i nie wykryto żadnego wirusa...
No już trudno, M pojechał po kasę do bankomatu i trzeba będzie zapłacić na poczcie. Już tego wieki nie robiłam :)

A dzisiaj mi M odebrał wyniki wczorajszej morfologii i nie uwierzycie... HGB mam 11,6 :36_2_25: jupi

Ogólnie wyniki idealne :)
Więc Monik mamy tak samo, czym bliżej końca, tym wyniki lepsze :)

http://www.suwaczki.com/tickers/n59yj44jlsp2ouzt.png

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy90bv7rq07qzo.png

Odnośnik do komentarza

Gratulacje dla świeżo upieczonych mam
Asiuni, Kathi, Pretki, Tatiany

jeśli kogoś pominęłam to przepraszam, ale ciężko być teraz na bieżąco.

Monik powodzenia na wizycie, no i trzymam kciuki ... może to już dziś :Oczko:

Wczoraj byłam ściągnąć resztę szwów i kontrolę morfologii, przy okazji zaliczyłam zakupy w Mothercare bo moje dzieciątko ginie w rozmiarze 56, więc trzeba było zrobić zakupy w rozmiarze newborn (przy okazji fajną mają promocję przy zakupie trzech przecenionych rzeczy, najtańsza jest za 1 grosz!).

Co do karmienia, to karmię na żądanie, malutki lubi sobie powisieć na cycu ale często przysypia, niestety oporny jest na wybudzanie, a i żółtaczka daje też znać o sobie ::(:
Więc przystawiam go jak tylko zaczyna szukać piersi.

Odnośnik do komentarza

Dawno się nie odzywałam, a to dlatego że jakoś zupełnie nie mam do tego głowy i siły. Dużo się dzieje, przygotowania trwają.

Mam termin za 2 tygodnie, dziewczynka już główką w dół i szykuje się do wyjścia. Ale chyba nie będzie olbrzymem, bo brzuch mam taki jak większość dziewczyn w 5 miesiącu.. Dopiero 2 razy ktoś mi ustąpił miejsca w autobusie, bo naprawdę nie widać.
Troszkę się już stresuję porodem i tym wszystkim, że będą mnie kłuć i szprycować jakimiś świństwami. Torba stoi spakowana (no, może prawie), rzeczy dla małej gotowe, ale jakoś zupełnie nie czuję tego, że już niedługo w mieszkaniu będzie trzecia osoba, szczególnie że sama z mężem mieszkam tu niecałe pół roku.

Próbowałam czytać posty, ale jest ich za dużo. Za długą przerwę miałam. Teraz trochę nadrabiam, żeby posłuchać Waszych opowieści "jak było", bo trochę przeraża mnie poród i pobyt w szpitalu.

Całuski i mam nadzieję do szybkiego napisania.
A, nasza córeczka będzie miała na imię Natalia Róża :-)

Odnośnik do komentarza

Himeko to masz tak samo jak ja, mieszkam w moim mieszkaniu od pazdzienika, pokoik dla malego gotowy chodze tam zagladam ukladam przekladam patrze ale nie wierze ze niedlugo lozeczko bedzie zajete...

Ja dzis prawie caly dzien przespalam chyba ten deszcz tak na mnie dziala... Moj M ciagle za mna chodzi i pyta rodzisz juz??? no normalnie szlak mnie trafia wiem e n tak sobie zartuje ale dziala to na mnie jak plachta na byka...

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c9vvj3lh6rgxr.png
http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_qwertyuiopasdfghf_5_Zosta%B3y+jeszcze+_pi%B1teczki+%3A%29.jpg

17.06.2010 - dwie kreseczki
25.06.2010 - 5 tydz - pierwsze USG
28.07.2010 - drugie USG widzialam Twoje serduszko
1.10.2010 - 19 tydz - pierwszy kopniaczek
5.10.2010 - jesteś chlopcem

26.02.2011 przyszedł na świat mój Synuś:)

Odnośnik do komentarza

a no i w koncu dzis dostalam telefon ze wozek juz przyszedl i mozemy go jutro odebrac:))) wreszcie!!!!!! juz sie nie moge doczekac. Oczywiscie zabobon mojej mamy ze mam nie wozic pustego wozka bo to przynosi pecha ale chociaz sobie popatrze:)

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c9vvj3lh6rgxr.png
http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_qwertyuiopasdfghf_5_Zosta%B3y+jeszcze+_pi%B1teczki+%3A%29.jpg

17.06.2010 - dwie kreseczki
25.06.2010 - 5 tydz - pierwsze USG
28.07.2010 - drugie USG widzialam Twoje serduszko
1.10.2010 - 19 tydz - pierwszy kopniaczek
5.10.2010 - jesteś chlopcem

26.02.2011 przyszedł na świat mój Synuś:)

Odnośnik do komentarza

Hej kobietki-jestem w domku..głowa mi napuchła od tego wszystkiego, z emocji aż się wyryczałam, ale po kolei...

Najpierw miałam KTG, mały ruchliwy jak zawsze, ale udało się zapis zrobić. Wszystko w porządku, zero widoku skurczy.

Potem położna zmierzyła ciśnienie, 147/87 czyli kiepsko..
Robiłam zapisy ostatnimi czasy i niestety od około tygodnia utrzymuje się na tym poziomie, mam jakieś trzęsienie dłoni od czasu do czasu, głowa pobolewa, ale jakoś nie panikowałam do tej pory, zwłaszcza że obrzęki tylko dłoni baardzo rzadko mam, a w moczu białka nie ma- z resztą wyniki są super.

W końcu weszłam do gabinetu, i tak:

To coś co mi leciało rano- gin zrobił ten test o którym pisała Witaminka, i wynik wyszedł na granicy, ale podczas USG stwierdził że ilość wód płodowych jest wprost idealna, i wygląda na to, że to może być początek jakiejś infekcji. Przepisał mi globulki, żeby paskudztwo zatrzymać na samym początku. Przyznam, że w ciągu dnia i mnie napadła myśl, że być może to początki infekcji, zwłaszcza jak troszkę ustąpiły te wydzieliny koło 13ej.

Po badaniu i USG przeszedł do konkretów- w sensie co robimy dalej.

I tak, moja szyjka jest długa, twarda i zamknięta, w ogóle nie przygotowuje się do porodu. Zero rozwarcia. Do tego ten wzrost ciśnienia. Wytłumaczył mi, że wywoływanie porodu przy takiej szyjce nie ma sensu, bo po prostu nie urodzę :(
Przez sobotę i niedzielę mam 3x dziennie mierzyć ciśnienie i w poniedziałek do południa dzwonić, bo będzie w szpitalu. Jeżeli ciśnienie pozostanie nadal w tych granicach co dzisiaj, to niestety ustali mi w poniedziałek termin CC, bo tak czy owak przy mojej szyjce SN nie wchodzi w grę.
Jeżeli ciśnienie wróci do tego, które miałam praktycznie przez całą ciążę, czyli w granicach 135/70, to jeszcze we wtorek na KTG i poczekamy do środy.

W środę kończę 41 tydzień i wtedy, jeżeli szyjka dalej się nie ruszy to już skierowanie do szpitala na bank.

Także muszę potkwić jeszcze chwilkę w tzw. "zawieszeniu" i zobaczymy co i jak.
Co do malucha, to ma się świetnie :), ma około 4100 (!), wody tyle ile trzeba i wszystko z nim OK.

Przyznam szczerze, że jestem trochę zdezorientowana, bo spojenie mnie ciągnie ostro, brzuch pobolewa, myślałam że to wszystko wskazuje na to, że mój organizm się przygotowuje do porodu, a tu takie wieści.

Jeszcze przy wyjściu mi powiedział, że to dopiero 2 dni po terminie, że nie mam panikować i że z szyjką jeszcze może się zmienić, ale...plan działania j/w.

http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Odnośnik do komentarza

hej dziewczyny. Ja dziś wróciłam do domu. Dziękuję za gratulacje. Na pewno nie zdołam nadrobić zaległości ale Monik mi pisała najważniejsze informacje. Za to Monik bardzo Ci dziękuję i trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie.
W szpitalu wykryto u mnie cholestazę i zaczęły się pojawiać większe skurcze więc Pani dr postanowiła, że dadzą mi oksytocynę (w kroplówce) i w ten sposób powinnam szybciej urodzić. Całe szczęście przyjechał mąż i pomógł mi w tych bólach. Chciałam znieczulenie ale położna stwierdziła, że sama dam radę. No i jakoś dałam. Poza tym udało sie bez nacięcia. To tak w skrócie. Synek oczywiście zdrowy ale muszę niedługo jechać do neatologa żeby dokładnie wszystko sprawdzić.
Wszystkim dziewczynom które urodziły składam serdeczne gratulacje, a tym które mają wszystko przed sobą lekkich porodów i zdrowych dzieciaczków.

:36_9_2:

http://www.suwaczek.pl/cache/e1fe5fa176.png
http://www.suwaczek.pl/cache/ea1e951dfa.png

Odnośnik do komentarza

hej dziewczyny,
Dawno mnie nie bylo :)
Co prawda Maja nie daje popalic, ale za to troche mielismy "jazdy" z ta utracona waga. Jazdy nawet w znaczeniu doslownym, bo musielismy sie w szpitalu meldowac codziennie na wazeniu.
Plus wizyta w szpitalu w ramach naszego programu "astma i alergia", wizyta pielegniarki srodowiskowej (Solange - to pielegniarka srodowiskowa nas odwiedza nie polozna).
No i praktycznie czasu pozostaje niewiele.

Karmimy Maje na zadanie - czyli jak Solange - co 3 godziny :)
W nocy dziecie sypia cudnie, bo od 24.00 do 3.00, a pozniej od 3.00 do 9.00 - oczywiscie z drobnymi obsuwami.
Generlnie dzis wyspalam sie niemilosiernie, bo praktycznie spalam od 24 do 12 w poludnie z 3 przerwami na jedzonko.

Co do nakladek na brodawki, to u mnie tez sie nie sprawdzily - mimo ze probowalismy roznych rozmiarow, i robilismy wszystko jak w opisie czyli np. mleczko w nakladce, Maja nie potrafila zassac tego gumowego swinstwa.

Co do zranionych brodawek - probwalam masci Avent dziala swietnie, ale niestety uzywanie jej to bledne kolo - brodawka sie podlecza, ale tez i zmiekcza, wiec przy nastepnym karmieniu rana sie odnawia i powieksza. W rekordowym momencie mialam rane na brodwace mniej wiecej dluga na centymetr, a szeroka na okolo 2 mm. W koncu posluchalam poloznej i po prostu zaczelam "cycki" wietrzyc i praktycznie w 2-3 dni doszly do siebie.

Coz moge jeszcze podpowiedziec:
1. Zabawka pozytywka - Zabralam do szpitala zabawke-pozytywke (mimo ze moj maz pukal sie w glowe) i przydala sie niemilosiernie, muzyczka z Pingu (jak Solange stwierdzila - z ..upy pingwina :) - sznureczek za ktory sie ciagnie, zwisa pingwinowi z...) dzialal na Maje uspakajajaco juz od pierwszych godzin. Pingu zostal numerem jeden, od tej pory moj maz ma do niego duzy szacunek.

2. kocyk "Drewexu" - cudownie miekki, szybkoschnacy, cieplutki, plastyczny (dopasuje sie do kazego spiworka). Do tego stopnia fantastyczny, ze maz zazyczyl sobie dwa wiecej :)

3. Rogal do karmienia - przydaje sie i dziecku i mamie - np. w nocy przy karmieniu w lozku na siedzaco jak podporka pod plecy, maluchowi do odpoczynku, no i oczywiscie do karmienia.

Wiecej tego bylo, ale poki co te trzy rzeczy.

CO do naszego dzieciecia.
NIe pamietam juz czy pisalam - mleczka u nas nie bylo (tego sie obawialam zreszta od poczatku), wiec Mala stracila na wadze 11,6% procent (400 gram), wiec przeszlismy na karmienie laczone - najpierw piersi po 15 minut na kazdej, a pozniej dokarmianie mleczkiem. Odzyskalismy juz 200 gram, zostalo 200.
Mimo ze Maja rosnie, ilosc mleka sztucznego nie rosnie, wiec to dobry znak - moje mleczko staje sie coraz bardziej odzywcze.

Zmykam poki co.
SKonczyly sie mi gonitwy po lekarzach, wiec mam nadzieje, ze od tej pory bede mogla systematyczniej sie pojawiac.

Tymczasem zycze dobrej nocki, jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za rozladunki :)

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

Jomira
Dziewczyny, czy moge prosic o info odnosnie Tatianki - kiedy urodzila i jak sie dzieciatko nazywa? NIe moge odnalezc.
No i prosze tez o sprawdzenie, czy kogos nie pominelam. Nawet jak pislam, staralam sie sledzic wiadomosci i wprowadzac na biezaco, ale wiadomo - moglo mi umknac.

Jomiro tu mam informacje o tatiance
Melduję się
Jestem już w domciu z moją kochaną córeczką. W poniedziałek 07 miałam cięcie. Wszystko jest ok. Mała ważyła 3300 i mierzyła 54cm. !0pkt Apgar, wszystko w najlepszym porządku. Operację robiła mi m.in. moja pani doktor. Miałam znieczulenie w kręgosłup.

http://www.suwaczki.com/tickers/d69cj44jyovabxd2.png http://s2.pierwszezabki.pl/043/0433559a0.png?4051

Odnośnik do komentarza
Gość solange63

Witaj Jomiro juz myslalam, ze Maja daje wam niezle popalic, ze chwilki czasu nie masz. A z ta polozna to wiem, ale pielegniarka brzmi mi bardzo szkolnie.

A ja jestem mega szczesliwa, moja kruszyna przytyla od poniedzialku 140 gram :D wychodzimy na prosta. nawet zaczyna paszcze szerzej otwierac. gdyby jeszcze trzymala jezor na dole, a nie podwijala do gory byloby cudnie, ale wypracujemy to.

Wracajac jeszcze do tematu kup, moja myszka narobila dzis do wanienki w czasie kapieli. zeby bylo weselej w tym samym czasie tatus pstrykal fotke i mamy uwiecznione brazowe farfocle plywajace wkolo naszej corci :D

Odnośnik do komentarza

Bo ta srodowiskowa to taka szkolna jest. Nasza przyszla do nas wlasnie prosto ze szkoly, po przegladzie piatoklasistow... Coz zupelnie inny podzial rol niz w Polsce, ale przyznam, ze kompetenta kobitka, wiec nie bede narzekac.

Jak tak czytam, to widze, ze Noemi sporty ekstremalne uprawia :) Ma talent dziewuszka :

Monsund, juz Cie dodaje do listy.

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

Monik czyli wizyta się udała. Nie ma nic gorszego jak lekarz który nie wie co robić. A twój jest konkretny ma już opracowany plan działania więc nie masz się czym martwić. Urodzisz prędzej czy później odwrotu nie ma.
A ewentualną infekcję trzeba zaleczyć co by maluszkowi nie zaszkodziła.

Jomira tobie życzę by Maja jednak szybko przybierała na wadze i tak brodawek nie kaleczyła.

Solange sprawa załatwiania swoich potrzeb w wanience jest mi dobrze znana. Ja wpadłam na patent że najpierw Fifka wkladalam do miski z wodą, ten tam narobił co miał narobić a potem do wanienki.

http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/dllnjUk.jpghttp://lb1f.lilypie.com/dllnp2.png

http://lb5f.lilypie.com/TikiPic.php/7AfV.jpghttp://lb5f.lilypie.com/7AfVp2.png

http://s3.suwaczek.com/20071207580114.png

Odnośnik do komentarza
Gość solange63

Jomira Monsound wklejala info o Tatiance, wiec przy dacie 07.02 powinna byc Tatianka :smile:

Piekna dzis u nas pogoda. Jak sie nie popsuje to zaliczymy pierwszy spacer z malutka :D Juz sie nie moge doczekac, ciekawe jak moj potwor bedzie sie prowadzil przy wozku...

Odnośnik do komentarza

Monik dobrze że lekarz zareagował, a nie olał sprawę. Będzie dobrze i tak jak pisze witaminka, nie ma cudów i tak trzeba urodzić, prędzej czy później :)
Ale powiem ci że nieźle małego podtuczyłaś ::): 4100 wow

solange to widzę że mała nie daje Wam się nudzić ::): kąpiel z atrakcjami :Oczko:

U nas też dzisiaj słonko świeci na całego, ale noc to była koszmarna, wiał taki wiatr że myślałam że mi okna wypadną, normalnie jak z horroru :oczko:
A jeszcze co chwilę się budziłam, jak nie ten wiatr, to siku, to brzuch mnie bolał i był skamieniały...

http://www.suwaczki.com/tickers/n59yj44jlsp2ouzt.png

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy90bv7rq07qzo.png

Odnośnik do komentarza

Witam sobotnie:)

Ech przez tez wiatr wypadla nam uszczelka spod okna w salonie i normalnie wiatr rano hulał w salonie...

Ja wlasnie skonczylam prasowanie poscieli dla malego ubralam lozeczko i jestem gotowa do drogi:) szkoda tylko ze nic sie nie dzieje...

Witaminko jakby mi sie zapomnialo to zycze powodzenia w poniedzialek!!! az Ci zazdroszcze:)

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c9vvj3lh6rgxr.png
http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_qwertyuiopasdfghf_5_Zosta%B3y+jeszcze+_pi%B1teczki+%3A%29.jpg

17.06.2010 - dwie kreseczki
25.06.2010 - 5 tydz - pierwsze USG
28.07.2010 - drugie USG widzialam Twoje serduszko
1.10.2010 - 19 tydz - pierwszy kopniaczek
5.10.2010 - jesteś chlopcem

26.02.2011 przyszedł na świat mój Synuś:)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...