Skocz do zawartości
Forum

Malutkie skarby luty 2011


Rekomendowane odpowiedzi

Monik nie jesteś sama, nawet nie wiesz ile ja mam obaw, czy dam radę karmić, kąpać, przebierać. Ja nawet nigdy w życiu pieluchy nie zmieniałam, dlatego mi się chyba namiętnie śni że go przewijam...
A jeszcze u nas w szpitalu jest tak, że dziecko jest od razu całą dobę z matką, tylko biorą do kąpania. I co ja pocznę jak młody zacznie płakać, bo np nie będę umiała go nakarmić i będzie głodny.
Echhhh tylu rzeczy nie wiem i się boję...

http://www.suwaczki.com/tickers/n59yj44jlsp2ouzt.png

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy90bv7rq07qzo.png

Odnośnik do komentarza

Karim, u mnie po porodzie SN też dziecko zostaje od razu z mamusią..
Te obawy wszystkie to ja się śmieję, że tak to jest jak się zostaje -tak jak w moim przypadku, mamusią która prawie 30tkę ma na karku.
Też się boję, że będę obolała po porodzie, a tu dzieckiem się zająć, karmić itd. sama pielęgnacja mnie nie przeraża, ale karmienie bardzo. I jak mi przypadnie jakaś nafukana piguła, która będzie uważała że wszystko powinnam wiedzieć to może być kiepsko. Staram się nastawiać POZYTYWNIE :)

I kąpią mamusie też same, bo szpital ma oddział po remoncie i wszystko w pokojach na miejscu-takie specjalne szafy z wbudowana wanienką też. Także nie ma lekko :)

http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Odnośnik do komentarza
Gość solange63

Karim ja tez mialam dziecko 24 na dobe przy sobie. jak sobie nie radzisz to wzywasz pielegniarke- od tego tam sa. Ja pare razy wzywalam polozna bo nie moglam przystawic malej do piersi, wtedy przychodzila jakas pani i mi ja doczepiala :smile:

Monik z mojego krotkiego doswiadczenia wynika, ze "na zadanie" nie rozni sie zasadniczo, od "co 3 godziny". moja malutka mniejwiecej tak sie budzi. jesli jednak masz problemy z rozkreceniem laktacji to nalezy przystawiac jak najczesciej, bo popyt reguluje podaz.

A w ogole to polecam wszystkim stronke http://www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=359&Itemid=113 (tu akurat link do pozycji w czasie karmienia)

Mi to strasznie pomoglo. teraz przystawiam Noemi w pozycji siedzacej krzyzowej i lapie cyca o wiele szybciej (ponoc pozycja dobra dla kobiet z krotkimi, badz wkleslymi brodawkami)

Odnośnik do komentarza
Gość solange63

A ja w tym roku bede miec 24 lata, na koncie pomoc przy 3 siostrzenicach, a i tak mialam chwile zwatpienia kiedy dostalam swoje dziecko do "ogarniecia". wiek chyba nie ma tu zadnego znaczenia, ale na pocieszenie dodam, ze z dnia na dzien jest coraz lepiej i wszystko idzie coraz szybciej. dzis nawet moj maz stwierdzil, noszac mala, ze potrafi nia "swietnie operowac we wszystkich pozycjach" :D

Odnośnik do komentarza
Gość solange63

Oj tak, mezulo stanal na wysokosci zadania. Obsluguje dziecko sam (z wyjatkiem karmienia oczywiscie) :Oczko: Raz tylko wzywal pomocy, przy opisywanej wczesniej sytuacji z mega kupa :D a po ogarnieciu dziecka, mylam jeszcze przewijak i wanienke i robilam pranie...
ale na szczescie dziecieca kupa spiera sie niespodziewanie latwo :Śmiech:

jak to stwierdzila moja siostra; u noworodka normalna rzecza jest, ze kiedy zadek dostanie powietrza (czyt. zdejmiemy pieluche) to dziecko sie rozluznia i sobie siknie, albo walnie klocka. Jesli jednak robi tak dluzej niz dwa tygodnie, jest to czysta premedytacja :Oczko:

Odnośnik do komentarza

Ja do tej pory pamiętam mojego Filipa.

Miał może z dwa tygodnie, przewijak miałam przy oknie. W momencie zdejmowania pieluszki zasiusianej i podkładania czystej młody zrobił taką armatę że cała kupka wylądowała na firanie, przewijaku i podłodze. Po prostu wyleciało z niego jak pod ciśnieniem. W tym tez momencie dzwonek do domofonu a pod drzwiami mój tatuś w odwiedziny. Nie wiedziałam czy najpierw małego oporządzić czy otworzyć drzwi dziadkowi. Masakra.
Firanek nie dało się doprać, niestety.

Potem mój Filip kilkanaście razy robił mi takie niespodzianki ale to jak juz umiał wstawać. Ściągał sobie pampersa w łóżeczku i obsrywał wszystko do okoła a potem się w tym bawił. Najgorsze były ściany. Jak sobie przypomnę to teraz się śmieję ale wtedy nie było mi do śmiechu. I pomyślec że lada moment znowu mnie to czeka

http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/dllnjUk.jpghttp://lb1f.lilypie.com/dllnp2.png

http://lb5f.lilypie.com/TikiPic.php/7AfV.jpghttp://lb5f.lilypie.com/7AfVp2.png

http://s3.suwaczek.com/20071207580114.png

Odnośnik do komentarza

hihihi, tak sobie podczytuję was kochane kobitki, żeby pogratulować kolejnym rozpakowanym mamom i życzyć zdrówka maluszkom i widzę, że u was wesoło:-) u mnie wczoraj podobnie z siczkiem tuż przed kąpielą...Ola sobie stoi w łóżeczku, tyłek naguśki, tylko jeszcze body miała, ale już dół rozpięty i nagle patrzę- mokraa plama...ale nie tylko w łóżeczku ale też .. w szufladzie łóżeczka bo akurat była lekko niedosunięta:-) oj te nasze pociechy:-) trzymajcie się !!!

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hngltyenz.png

Odnośnik do komentarza

Solange ja myślę że każda mama miała taką sytuację z dzieckiem. Wszystko przed tobą :D

Mi tata do tej pory wspomina moją wpadkę. Gdy miałam dwa latka i tata mnie pilnował po nocce. Ja niby usypiałam więc i tata na kanapie się zdrzemnął. Jak tylko tata usnął to ja czmychnęłam do kuchni (czasy komuny). Wyciągnęłam wszystkie mąki, cukry, sole z szafki na dole (w tamtych czasach rodzice mieli duży zapas w domu bo mama miała sklep), wszystko wysypałam na ziemię w kuchni (mieliśmy wykładziny) i bawiłam się tym, po pewnym czasie znudziło mi się i postanowiłam zrobić do tego wszystkiego kupkkę i siusiu i zabawa trwała dalej. Mój tata jak to zobaczył to nie wiedział czy najpierw sprzątać, czy mnie szorować i co zrobić z wykładziną.

http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/dllnjUk.jpghttp://lb1f.lilypie.com/dllnp2.png

http://lb5f.lilypie.com/TikiPic.php/7AfV.jpghttp://lb5f.lilypie.com/7AfVp2.png

http://s3.suwaczek.com/20071207580114.png

Odnośnik do komentarza

Witam z rana,

chociaż ja ten ranek rozpoczełam już kilka godzin temu. Coś się ze mnie sączy. Kurde, trochę dużo żeby to nazwać zwykłymi upławami, ale na czop też mi nie wyglada, bo za płynne, a czop podobno gęsty jest.
Czyżby to był sączący się płyn owodniowy?przy wstawaniu z łóżka, fotela, przy siedzeniu się sączy-przezroczyste, czasami takie bardziej mętne, bez zapachu. W każdym razie wkładka rady nie daje i musiałam zamontować, jak to mówi Solange, podpaskę.

Na razie siedzę w domu. O 16 mam gina i wolę żeby on powiedział co się dzieje, a nie od razu IP. Podbrzusze mnie boli, mały szaleje, krzyża nie czuję :Szok:

http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Odnośnik do komentarza
Gość solange63

Witaminka dobrze, ze mam coreczke to pewnie niedlugo tatus zamontuje jakis pas cnoty na klodeczke i pod to bede zakladac pampersa :Oczko:

Monik w koncu :D cos czuje, ze juz do nas po 16.00 nie napiszesz. Trzymam kciuki, zeby wszystko poszlo gladko ::):

Odnośnik do komentarza

Monik, czyżbyś się doczekała?

Mój Mały też szaleje, wczoraj to przeszedł sam siebie. Do tego mam jakieś tam skurczyki delikatne połączone z bólem pleców, ale jak już zauważyłam u mnie czasem tak straszy a potem spokój przez parę dni, więc jakoś się uodporniłam. Z resztą - mam jeszcze trochę czasu.

Tak sobie poczytałam dzisiaj o tych wszystkich pieluchowo-cycowych atrakcjach i też się zastanawiam jak ja dam radę?? Bo ja oczywiście z tych, co nigdy pampersa nie zmieniły, do tego średnio się pcham do dzieci, więc żadnego noworodka na rękach nigdy nie trzymałam. No ale jakoś to będzie.

W ogóle to jakaś dziwna pogoda dzisiaj. Aż się z łóżka nie opłaca wyłazić :/

http://www.suwaczki.com/tickers/34bw3e3k7r4fm8jr.png

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpr3e5e6mum018d.png

Odnośnik do komentarza

Witaminko, generalnie jest przezroczyste, ale zauwazyłam w toalecie też plamkę bardziej mętną, ale białą. Nic mi tu bardzo nie podpada, nawet jeżeli to płyn, bo nie pachnie.
Na razie chcę poczekac na wizyte, u mojego gina, mają KTG więc zobaczymy. Jeżeli zacznie coś się gwałtowniej dziać to wtedy pojedziemy na IP, chociaż jakoś przestało mi się spieszyć do szpitala :Oczko:

Idę wyprasować koszule , bo jeszcze tego nie zrobiłam i właśnie dostałam opr od męża, że nie wie za czym czekam. Ja też nie wiem. A to chyba czas dopiąć walizkę..

Ale też się nie zdziwię, jak mi powie, że wszystko OK i sio do domu..

http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Odnośnik do komentarza

Monik ale jak by się coś działo to nie zwlekaj z wyjazdem na IP,
Czasami liczą się minuty.

Ja też coś czuję że po 16 dostaniesz skierowanie od razu do szpiala :) A rano dasz znać że już urodziłaś.

A męża to samego do prasowania zagoń, niech się chłopina wykaże. Mój też ostatnio psioczył ze nie ma koszul do pracy, więc go zagoniłam do prasowania i dałam wybór woli prasować swoje łachy i moje czy ciuszki bobasa. Wyprasował jeden kaftanik i powiedział że na takie rzeczy trzeba mieć mini żelazka bo się ich nie da wyprasować. Heh więc od teraz On zajmuje się prasowaniem naszych rzeczy. Jeszcze jak go zmusić lub przekonać do zmywania? A będę przeszczęśliwa

http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/dllnjUk.jpghttp://lb1f.lilypie.com/dllnp2.png

http://lb5f.lilypie.com/TikiPic.php/7AfV.jpghttp://lb5f.lilypie.com/7AfVp2.png

http://s3.suwaczek.com/20071207580114.png

Odnośnik do komentarza

Witaminko, ale to są koszule do szpitala, więc wolę zrobić sama, bo jak mi spali to dopiero będzie.

Dzwoniłam do gina, mówi że jeżeli nie będzie jakiegoś gwałtownego chluśnięcia to mogę czekac do 16ej, ale jeżeli stwierdzę sama że leci bardziej to mam przyjechać na IP.

Kazał tylko zabrać torbę w razie co, bo mówi że może się zdarzyć że będzie trzeba jechać prosto do szpitala. Szczerze wątpię, ale zobaczymy.

http://lb1f.lilypie.com/wIEXp2.png

Odnośnik do komentarza

Melduję się
Jestem już w domciu z moją kochaną córeczką. W poniedziałek 07 miałam cięcie. Wszystko jest ok. Mała ważyła 3300 i mierzyła 54cm. 10pkt Apgar, wszystko w najlepszym porządku. Operację robiła mi m.in. moja pani doktor. Miałam znieczulenie w kręgosłup.

Jestem najszczęśliwszą mamą na świecie, podobnie jak Wy wszystkie tutaj:-)
Teraz dopadają nas troski typu nawał pokarmu, kupki, ulewania itp. ale to wszystko uroki macierzyństwa.
Jak trochę się ogarnę to zajrzę za kilka dni do Was!
Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Gość solange63

Ja dzis po raz pierwszy wyszlam z domu od powrotu ze szpitala. Jedynie na 20 minut z moim futrzakiem, ale bylo cudnie- potrzebowalam sie dotlenic. O 14.00 przychodzi polozna i mam zamiar ja zapytac o spacer z Noemi, znajac Dunczykow, to sie zdziwi, ze jeszcze z nia nie wychodzilam :D

Odnośnik do komentarza

Tatiana82 GRATULUJEMY :)

Solange jak ja ci zazdroszczę, normalnie mnie w domu roznosi. Ale jutro jadę do siostry na urodziny to ostatnia taka impreza w 2 paku, pewnie cała rodzina zamęczy mnie pytaniami itd ale trudno, tak bardzo potrzebuję iść do ludzi bo jeszcze trochę a ździczeję.

Mój lekarz właśnie mi Smska wysłał ze moja cesarka na 14 lutego stoi pod znakiem zapytania bo dużo wtedy jest planowanych cesarek, więc być może że potną mnie 15. Ale w szpitalu i tak mam się zgłosić 13-tego.

http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/dllnjUk.jpghttp://lb1f.lilypie.com/dllnp2.png

http://lb5f.lilypie.com/TikiPic.php/7AfV.jpghttp://lb5f.lilypie.com/7AfVp2.png

http://s3.suwaczek.com/20071207580114.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...