Skocz do zawartości
Forum

Cycusiowe mamusie :)


Rekomendowane odpowiedzi

Inka nawet nie wiesz jak mnie wkurza gsdanie o malo tresciwym mleku! Grrr! Nie oceniam nkgo czy karmi piersia czy butelka, ale gadania takich bzdur nie lubie. Tak jak mowisz, mleko mamy zawsze dostosowane jest do potrzeb malucha.
a ostatnio przeczytalam na ktoryms z watkow bardzo madra "porade": zeby sciagnac pokarm i zobaczyc czy bedzie kozuszek sie tworzyl, bo jesli nie to znaczy, ze pokarm jest do d.... Dramat!

Odnośnik do komentarza

Magda ja juz nie wiem czy sie siac czy plakac na takie komentarze ciekawe co by powiedzialy butelkowe mamy jakby zyly 500 lat temu gdy nie bylo butelek i mleka modyfikowanego Natura tak nas przeciez stworzyla zebysmy mogly karmic samo to ze nalerzymy do ssakow juz nie wie rece opadaja :36_11_23:

Unfortunately, my daydreams about being skinny are always interrupted by the sound of my own chewing.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-57644.png

Odnośnik do komentarza

agulaf przepraszam że dopiero dzisiaj się odzywam ale ostanio miałam małe urwanie głowy i nie zaglądałam na forum. Co do Balneum to jest bez recepty, ja go używam właściwie do wszystkiego i na polisie i na przesuszoną skórkę na kolanach jest świetne.

A co do wątku dot. mało wartościowego mleka to czutając was przypomniała mi sie znajoma, która po 3 tygodniach karmienia piersią oświadczyła że jej mleko jest mało kaloryczne i przeszła na karmienie butelką.
Nic nie pomogło tłumaczenie że to jest niemożliwe. Pretekst do odstawienia był.

Ostatnio zresztą inna znajoma, która ma 6 miesięczne dziecko stwierdziła że w tym wieku należy odstawic bo dalsze karmienie nic wartościowego nie wnosi do organizmu maluszka, a tylko jest uciążliwe. Zastanawiam sie czy dziecko nie jest dla niej zbytnio uciążliwe.
Przepraszam za kąśliwośc tego postu, ale też mnie wkurzają takie stwierdzenia.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-46242.png

Odnośnik do komentarza

Co do "treściwości" mleka... wystarczy, że dziecko nie dostaje mleka środkowej fazy, bo na przykład karmione jest krócej... wtedy nawet jeśli mleko będzie dostosowane do jego potrzeb to ono z niego nie skorzysta.
Myślę, że trudno oceniać podejście do karmienia, bo każda matka widzi to inaczej. Różne są też dzieci. Teoria głosi, że każda matka może wykarmić dziecko, ale praktyka nie zawsze jest taka prosta. Jesteśmy nie tylko fizycznie, ale i psychicznie różnie ukształtowane. Jeśli zaczyna brakować pokarmu nie każda kobieta ma w sobie tyle siły by odciągać, często karmić i mieć dobre samopoczucie. Wydaje mi się, że nic na siłę. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko - znane, ale naprawdę prawdziwe.
Ponieważ długo byłam w szpitalu po porodzie widziałam kobiety, które walczyły o pokarm i poddawały się z płaczem, bo mimo prób i pomocy położnych coś nie wychodziło. Były i takie, które z wyboru od razu nie chciały karmić. Nie sądzę, mało tego jestem nawet przekonana, że dawały i dają swoim dzieciom maksymalnie tyle miłości ile potrafią. Karmienie czy też nie karmienie nie przekłada się na uczucia, którymi darzy się dziecko.
Byłabym więc ostrożna w wydawaniu jednoznacznych opinii na temat kobiet, które decydują się przestać karmić stosunkowo szybko. Nie oceniam też osób, które chcą karmić bardzo długo. Po prostu różne mogą być motywy, które mają wpływ na ich decyzje.
Ja przetrwałam, choć nie wiem do końca dlaczego tak się uparłam. Tym bardziej, że wróciłam do pracy i wiele przemawiało za tym, by sobie dać spokój. Kiedy pojawiły się zęby nie stanowiło to problemu, ale to też może zależeć od maluszka.
Teraz to już pewnie długo nie potrwa, minęło półtora roku i w najbliższym czasie szykuje mi się sporo wyjazdów służbowych. Jeszcze nie mówię koniec, ale biorę to pod uwagę.
Życzę wszystkim mamom siły w czasach kryzysu.

http://www.suwaczek.pl/cache/f5f28db712.png

http://images6.fotosik.pl/343/ffc4bd148e4caa66.jpg

Odnośnik do komentarza

agagt bardzo madra wypowiedz. My tez długo walczylismy o karmienie i dzieki Bogu udało sie, bo karmie tylko piersia. Ale tyle łez, pracy i odwiedzin w poradni laktacyjnej to kosztowało, ze czasami zastanawiałam sie, czy ten mój upór jest wart tych nerwów Dominika i moich... Nie powiem, zebym w ferworze walki wygladała na szczesliwa - raczej na zdeterminowana, a i synek nie wygladał na szczesliwego, gdy o kazdy łyk musiał walczyc...
Na koniec dodam, ze mój maz ostatnio stwierdził, ze teskni za butla, bo nie byłabym taka "uwiazana" do Dominika. Ja mu na to odpowiedziałam, ze nie wiem czy ta tesknota nie jest złudna, bo przeciez czesto, gdy Dominik płacze z róznych powodów trudnych do zidentyfikowania, to podaje mu piers i sie uspokaja, a przeciez butli by mu tak czesto nie dawał... I uswiadomiłam tym samym sobie i jemu, ze piers to nie tylko pokarm, ale tez bliskosc, bezpieczenstwo i spokój dla maluszka...

Odnośnik do komentarza

witam ja karmie piersia od 4 tygodni kiedy to urodzila sie moja pierwsza corunia... w ciazy bardzo mi zalezalo na tym zeby podawac jej wlasnie piers bo wszedzie sie czyta i slyszy jakie to wazne dla malenstwa.. no a poza tym wygodne, zero streylizowani i zawsze dobra temperatura mleczka... ale powiem wam ze chyba sie niedlugo poddam:( i prosze nie piszcie ze kazdy powod jest dobry bo ja juz i tak sama jestem zalamana... walcze ale.. to tak strasznie boli... porobily mi sie pekniecia na brodawce, karmie i krzycze i placze jednoczesnie... poza tym co 2 noc zastoje w piersi bo mam za malo mleka, juz nawet temperatura mnie dopadla powyzej 39 stopni.... na szczescie troche pomogla kjapusta i obeszlo sie bez antybiotyku...
juz nie wiem co zrobic zeby tak nie bolao... polozne w szèitalu powiedzialy ze dobrze przystawiam mala ale w sumie nie byly pewne bo ja mam bardzo duze piersi (miseczka I) i naprade wielkie brodawki wiec moze moja zosia nie lapie wystarczajaco glebopko.. no ale z taka mala buzka jak ma zlapac lepiej moja piers??:(
moze macie jakies rady?? bede wdzieczna bo na prawde zalezy mi na karminiu naturalnie mojego sloneczka... aha kapturki czy nakaladki odpadaja bo brodawka jest zbyt miekka i nie wchodzi dobrze w kanalik:(

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

Tak jak już pisałam wcześniej ja tez ostro walczyłam i wiem co to znaczy karmić i płakać z bólu. Na pęknięcia maść puralen lub bepanthen. Z doświadczenia wiem, ze warto zainwestować w poradnię laktacyjną, bo tam dopiero mogą naprawdę ocenić jak przystawiasz i podpowiedzieć jak to robić, gdy się ma specyficzne warunki. A na forum jest p. ekspert Dorota Szatkowska. Tez ją polecam :) Dużo w niej fachowości, ciepła i życzliwości.

Odnośnik do komentarza

Droga kato!

Doskonale Cię rozumiem - gorączka niemal 40 stopni, ciągłe zbijanie temperatury, duże, twarde bolesne guzy w piersiach, głęboko poranione brodawki (które nie chcą się zagoić), a do tego zmęczenie po porodzie, nieprzespane noce, płacz (dziecka i Twój), poczucie bezsilności i bezradności... Też to przechodziłam! I podejrzewam, że niejedna z nas...

Jeśli dasz radę, wytrzymaj - proszę! Bo to jedna z najcudniejszych i najlepszych rzeczy na świecie (i dla maluszka, i dla Ciebie :)!).

U mnie trwało to wszystko długo, bo 2 - 3 miesiące. Przez pewien czas dostawałam Augumentin (antybiotyk), a kiedy miałam powyżej 38 st. C -> apap (na zbicie gorączki). Gdy wróciłam po paru tygodniach po porodzie na uczelnię, musiałam ściągać pokarm co jakiś czas, inaczej ból był nie do zniesienia (i wiedziałam, że to zawsze skończy się tak samo -> guzy, gorączka, apap, bezsilność...).

Na poranione brodawki:
- wietrzenie (zakładaj przewiewne biustonosze, luźne bluzki, jak najczęściej pozwalaj im oddychać),
- wcieraj swój pokarm (zamaczaj je w mleku),
- dużo mi dało przemywanie brodawek kwasem bornym i później smarowanie maścią na poranione brodawki (Maltan, Alantan itp.),
- próbowałaś karmić przez "kapturek"? Nam to nie pomogło, synek się denerwował, a poza tym bolało, jakbym była bez nich, ale może Tobie pomogą?

Na zapchane kanaliki (guzy):
- masowanie, masowanie, masowanie (!) ich pod ciepłym prysznicem (z oliwką),
- przy rozmasowaniu ważne jest, żebyś nieco pokarmu odciągała - masuj i ściągaj małe ilości (nie przesadzaj z ilością, bo gruczoły zaczną produkować jeszcze więcej),
- jeśli masz kogoś, kto może Ci rozmasować guzy, tym lepiej! Może to zrobić położna, pielęgniarka środowiskowa, partner etc. Samej (dodatkowo przy gorączce) jest trudno...
- okłady z liści kapusty - nam pani dr powiedziała, że można je stosować tylko 2 razy dziennie po max. 15 minut,
- na guzy miałam swój sposób - wchodziłam do wanny pełnej bardzo ciepłej (gorącej) wody, zanurzałam się tak, aby piersi były pod wodą i wtedy masowałam i ściągałam pokarm (do wanny). Pomogło!
Ciepłe okłady i woda udrażniają kanaliki mleczne!

* Spróbuj różnych pozycji karmienia, może któraś okaże się najlepsza!
* Przystawiaj córeczkę, kiedy ona jest spokojna, bo jeśli się denerwuje, może łatwo i szybko płytko chwycić brodawkę.
* Pamiętaj! To przejdzie! :)

Jeśli masz możliwość:
- zgłoś się do poradni laktacyjnej,
- zgłoś się do przychodni rodzinnej, w której jesteś zapisana. Z tego, co mi wiadomo, pielęgniarka środowiskowa (która Was odwiedziła po porodzie) ma obowiązek udzielenia Ci pomocy w takich przypadkach (może do Was przyjść lub Ty możesz zgłosić się do jej gabinetu). Powinna Ci pokazać, jak rozmasować bolące miejsca i udzielić innych cennych rad.

Pewnie przyjmiesz te rady, jako kolejne, jedne z wielu takich samych, ale... Cóż można rzec innego? To naprawdę działa, tylko trwa trochę czasu!
Twoja córeczka i Ty w końcu nauczycie się z tym sobie radzić. Mała nauczy się głębiej chwytać, a Ty - przystawiać.

Na pewno o tym wiesz - cycuś mamusi to dla maleństwa największy skarb - mięciutki, słodki, cieplutki... :).

Pomyśl sobie, że za 2 tygodnie (najwyżej za 3!) o tej samej porze nawet nie będziesz pamiętała tego bólu! A czymże są te tygodnie wobec kolejnych, w których będzie CUDOWNIE? :)

Pozdrawiam, bądź dobrej myśli i masuj, masuj, masuj, ściągaj, ściągaj, ściągaj...
Życzę siły!

http://www.suwaczek.pl/cache/7258955e62.png
http://img34.glitterfy.com/24/glitterfy-flpbk24124603756434.gif

Odnośnik do komentarza

Kata sama nie wiem co ci poradzic ja brodawki smarowalam wazelina a miala takie poranione ze az krew mi leciala Karmienie piersia wydaje sie takie proste a wcale takie nie jest. Podobno na zastoje warto przystawic faceta bo lepiej ciagnie od dziecka ale tego nie wiem bo mi sie nie robily Mam nadzieje ze ci sie szybko to unormuje i dasz rade pokarmic jeszcze troche
Zycze powodzenia

Magda podpisuje sie pod tym co napisalas ja tez nie oceniam tego kto jak chce karmic ale jak ktos moze doradzac komus jak nigdy nie karmil piersia

Tusia waga to sprawa indywidualna kazdego dziecka moja Majka ma juz prawie 14 miesiecy a wazy niecale 9,5 kg gdzie moja siostrzenica tez cyckowa taka wage miala jak miala miala 6 miesiecy I wydawalo by sie komus ze przy takiej samej wadze urodzeniowej powinny miec podobna wage

Unfortunately, my daydreams about being skinny are always interrupted by the sound of my own chewing.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-57644.png

Odnośnik do komentarza

Kata Kropelka napisała ci duzo Bardzo dobrych rad. Z tym ze jak ja byłam w poradni laktacyjnej to mnie lekarka powiedziała zeby piersi masowac delikatnie-nie na siłe-tak zeby za bardzo nie bolało.
A po goracej kompieli czy prysznicu zrób sobie zimny okład/prysznic na piersi, bo ciepło powoduje rozszerzenie kanalików ale rowniez wiekszy napływ mleka.Ja najczesciej miałam zastoje jak brałam goracy prysznic wieczorem(wiadomo mały jadł dopiera za 4-6 godziny) i nie schłodziłam piersi.
życze dużo cirpliwosci , wytrwania i naprawde skontaktuj sie z poradnią laktacyjna, czynia cuda:))

20 Maja skończyłem roczek:)
Bartuś

Odnośnik do komentarza

dziewczyny bardzo wam dziekuje!!tak jak napisalam chce sprobowac wszystkiego!!!cholercia dzis po nocy znow zastoj w prawej piersi.. no nic zaraz przyloze termofor a liscie kapusty juz sie chlodza w lodowce beda na po karmieniu...
wlasnie sterylizuje kapturek... niby nic mi w szpitalu nie dawala ale sprobuje znow a 5 lutego mamy spotkanie poporodowe przy poradni laktacyjnej wiec na pewno sie jeszcze poradze (nie moge tam wczesniej pojechac bo maz potrzebuje samochodu a id jakiegos czasu mamy tylko jeden)
co do przystwaiania meza to moj sie na mnie popatrzyl z obrzydzeniem hehe i podal laktator :) ale i ja bym sie dziwnie czula...
jeszcze raz dziekuje sprobuje szczegolnie tego kwasu bornego i nie bede ich myla mydlem....
jeszcze do was zajrze i mam nadzieje ze bede miala dobre wiadomosci!!!!

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

Agulaf, z zimnym okładem na pewno masz rację (to logiczne), ale powiem Ci, że na mnie najlepiej działała gorąca kąpiel ::):.
Mnie ciocia (położna) również robiła delikatny masaż, ale to niewiele dało. Za to mama poradziła, żeby je "ugniatać, jak ciasto" :Oczko: - i to (o dziwo!) dało rezultaty.

Malutka, wow! Gratulacje za wytrwałość ::):!

mkmadzia, skąd ja to znam... :Oczko: Ale to takie cudowne uczucie, kiedy maluszek chce cycusia po to, żeby się uspokoić... ::):

kata, pewnie mąż zmieniłby zdanie, gdyby jemu porobiły się takie zastoje i z gorączką musiałby sobie je "rozbijać" i ściągać pokarm... :Wściekły: :Oczko:
Mój małż. zdał sobie sprawę, jak bardzo musiały mnie bolec brodawki, dopiero, gdy mały w przypływie świetnego humoru ugryzł go w to jakże czułe miejsce :Oczko:.

Pozdrawiam, trzymaj się i bądź dobrej myśli - wierzę w Ciebie :36_1_67:!

http://www.suwaczek.pl/cache/7258955e62.png
http://img34.glitterfy.com/24/glitterfy-flpbk24124603756434.gif

Odnośnik do komentarza

kropelko alez moj m sobie doskonale zdaje sprawe z tego jak mnie to boli i widze jak mu jest ciezko patrzec na mnie jak cierpie i nie moc nic zrobic.. on ma takie glebokie ranki na palcach jak nadchodzi zimna pora wiec wie jaki to bol ( a przeciez nikt mu tych placy nie ssie...)
sprobowalam odciagnac laktatorem i dac malej w butelce przynajmniej az sie nie wygoi ale gucio nie pociekla nawet kropelka mimo masazu.. za to juak moj maly zywy laktatorek sie przystawil to ssala 35 minut!!!zeby to tylko tak nie bolalo:( no nic bede dzielna.. jak mowicie ze to mija to juz jakas pociecha.. bo chyba 6 miesiecy bym nie wytrzymala z takim bolem.. a chcialam do 2 latek karmic uhmmmm no zobaczymy..
a powiedzcie mi jak to jest jak pojawia sie zabki?? ja mysle ze dziecko jest juz na tyle "duze" ze da mu sie wyjasnic ze nie wolno gryzc prawda?? wystarczy pare razy powiedziec "nie"??

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

Kata ;)! Mój też wiedział, ale zupełnie inaczej jest, jak się samemu poczuje ;).
A od czego te ranki? Może warto wybrać się do lekarza? (wiem, wiem... chłopa raczej ciężko do medyka zagnać, ale może...?)

Co do laktatora i butelki - ja też tak próbowałam! Ale potem słusznie uświadomiła mnie położna:
- dziecko jest najlepszym laktatorem :),
- jeśli przyzwyczai się, że dostaje mleczko z butelki, to potem z cycusia trudniej mu dać...

Ja masowałam swoje zastoje ok. 20 minut (w tym czasie ściągając). Często na początku leciało mleko żółte. W zasadzie nie wiem, czy wtedy powinnam była wziąć to pod uwagę, ale przystawiałam małego (ginekolog odradzała, bo przecież stan był zapalny, ale pediatra i chirurg radzili przystawiać).

Ból znika prędziutko :)! Ja już go nie pamiętam... :).

A co do ząbków - nie martw się, nie czuć różnicy. Poza tym Twoje brodawki stracą trochę na wrażliwości ;).

Ps.1. Jak ja małemu mówię "nie", albo "nu-nu" to wtedy on pokazuje paluszkiem "nu-nu" i z anielsko-diabelskim uśmieszkiem dalej swoje ;). To prawo tego wieku, a konsekwencja i tak czyni cuda :).

Ps.2. Czy liście z kapusty tłuczesz młotkiem przed położeniem na piersi?

http://www.suwaczek.pl/cache/7258955e62.png
http://img34.glitterfy.com/24/glitterfy-flpbk24124603756434.gif

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...