Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Izabelin

Małgosia
no i mamy sliczne słoneczko ;)

Szczęściara, u Nas szaro - dupowato :Histeria::Histeria::Histeria:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Izabelin
Małgosia
no i mamy sliczne słoneczko ;)

Szczęściara, u Nas szaro - dupowato :Histeria::Histeria::Histeria:

wczoraj było nad morzem dzisiaj w centralnej to jutro u Was Izulka :Śmiech:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelin

No dzisiaj to pięknie było, szkoda tylko że mogłam to podziwiać zza szyby :Histeria::Histeria::Histeria:

Małgosiu jak tam maluszki? Boże tak strasznie mi ich żal i taka jestem na siebie wściekła :Wściekły::Wściekły::Wściekły: mam nadzieję, że znajdą szczęśliwy i kochający dom, zasługują na to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej kociarki!

my wciaz zagilone ale nie jest najgorzej, byle do przodu!

Thomas czuje sie lepiej ale znowu zdolal naderwac szew, co za kot, nie mozna go spuscic z oczu na sekunde, lepiej bedzie jak mu juz je zdejma to moze nie bedzie juz tego ruszal...

a co Malenstwami Gosi? bo ja nie w temacie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Asik no to troche macie roboty, ja pamietam jak moja kotka miala cesarkę i przy pkazji sterylizacje, nie moglismy jej "osłonić" szwa bo musiala karmic
ale była dzielna nic a nic nie zrobila z nimi :Śmiech:

Izus oszalałaś???zła na siebie? za co??jest trochę chętnych ale każdy chętny chce tylko jednego ::(:
nie chcemy ich rozdzielać i tak wiele przeszły wiec niech dalej idą tylko razem
może się okazać, że będziemy miec z tym problem.
Chciałam je wziąć do siebie teraz nasza wet ma 8 kotów ;)ale to głupi pomysł ;)
bede sie odzywac kochana jak uda nam sie cos dobrego im znaleźć - tulę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelin

Jestem wściekła i już.

Asia grunt, że Thomas lepszy jest, co mnie cieszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tak to jest z tymi kotkami chodza swoimi drogami i ciezko je rozgryzc.ja zawsze mialam koty.jak urodzil sie syn 10 lat temu to mialam zwyklego dachowca i po nim to splynelo czy ktos jest nowy czy nie,liczyla sie pelna micha i tyle,no i cieple kolana do spania i drapanie za uchem.teraz jak bylam w ciazy a urodzilam 18 lipca julke mialam kotke maine coona i tu zaczely sie schody....juz od momentu kiedy widac bylo brzuszek bonnie cos wyczula i wachala mi brzuch ocierala sie i kladla obok delikatnie jakby nie chciala mi zrobic krzywdy.a wczesniej bez pardonowo kladla sie na brzuch i sprobuj ja tylko zwalic....fuczala i prychala a wazyla 9 kilo wiec wyobraz sobie takiego slonia bo tak duze sa te koty na sobie....!ale jak mala sie urodzila w bonnie odezwal sie instynkt macierzynski i koniecznie chciala wychowywac julke jak kociaka,no i trzeba bylo ja oddac bo stanowila powazne zagrozenie gdyby jej cos strzelilo do glowy.placz byl i lament ale dobry domek znalazlam jej tylko syn niepocieszony placze nadal i pusto w domu...serdecznie pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na kawunie chętne???
Izabelin uparciuch z Ciebie straszny :Śmiech:

ja dostalam wczoraj maila z pytaniem kiedy bede miala kolejny miot bo urocze kociaki nam sie urodziły
ale na szczescie nie bede miała kolejnego :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyobrażam sobie jak może być smutno po oddaniu kota. Nie wyobrażam sobie jakbym miała to zrobić ale też napewno wybrałabym dobro dziecka. Moja kocica jest dachowcem na razie oprócz tego że kładzie się do łóżeczka małemu (tzn jak jest puste, np jak jesteśmy na spacerze) to nie robi nic głupiego. Ale za każdym razem jak trzymam Jurka na rękach albo go karmie patrzy się sopdełba. Stram się ją głaskać mówić do niej jak kiedyś ale teraz jest na drugim planie, zobaczę jak sytuacja rozwinie się. Mojemu znajomemu kot sikał do łóżeczka dziecka też musieli go oddać. Słyszałam że maine coony są charakterem są podobne do psa. To prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelin

Edyto co prawda nie mam w domu maine coony ale sądzę, że nawet w zwykłym dachowcu może odezwać się zazdrość. Gdy urodził się mój synek w domu było 5 kotów, trochę obawiałam się, że mogą Go zadrapać.
Jeden z nich Kędzior w sposób szczególny upodobał sobie Mikołajka i tak mu zostało. Są nierozłączni, gdzie Kędzior tam Mikołaj i na odwrót. Kot pozwala sobie na Mikołajkowe przytulanie i ściskanie, nie ucieka jak pozostała w domu dwójka, która na sam jego widok spie...gdzie pieprz rośnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie drogie mamuski!

Pozwole sobie wepchac sie do was hehehe

Od tygodnia mam kotka, teraz juz ma 8 tygodni hihi slodziak taki ze masakra, przyznaje bez bicia ze jakos nie przepadalam za kotami zawsze sie zaslanialam rekami i nogami przed kotami, a tu prosze hahaha

Sliczny taki rudzielec w prazki, chlopczyk i nadal jestem sobie taki rodzynek w tej rodzinie teraz juz mam 4 panow w domu:uff2:

Byl juz nauczony robic do kuwety jak go dostalam. Ale przyznam sie ze malo wiem o kotkach moze pomozecie prosze.......wiec daje mu jedzenei wiskas suche i mokre saszetke dziennie, polowe rano polowe popoludniu i wode. Nie znam sie czy to dobre jedzenie czy nie? I czy mm mu kupowac jedzenei dla malych kotkow? Czy moge juz dla duzych? Kiedy powinnam zaszczepic? No i chcialabym wykastrowac.... czy na to tez jest odpowiednia pora?

Moze glupie pytania zadaje..... no ale nie wiem nic o kotkach to pomyslalm ze jak juz macie ten watek to moze pomozecie.

A jesli chodzi o dzieciaki to starszy troche go meczy ale staram sie go pilnowac zeby mu nie zrobil krzywdy, ale cieszy sie i bawi sie znim rzuca mu pileczke i patrzy jak sie bawi i tak sie strasznie smieje ze az milo popatrzec jak dziecko sie cieszy. Maly chyba nie za bardzo jeszcze wie co to jest kotek.

Ale sie rozpisalam hehehehe

Z gory dziekuje, bede lukac do Was:) Caluski!


http://lb5f.lilypie.com/TikiPic.php/9Lfj.jpghttp://lb5f.lilypie.com/9Lfjp1.png

http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/reqG.jpghttp://lb3f.lilypie.com/reqGp1.png

http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/mr8W.jpghttp://lb1f.lilypie.com/mr8Wp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelin

Gratuluję nowego domownika ::):

Majeczko kotek do 12 miesiąca życia powinien dostawać karmę (suchą,mokrą) przeznaczoną dla kociąt (junior). Do picia możesz mu dawać albo specjalne mleko dla kotów albo tak jak ja to robię, rozcieńczać wodą zwykłe mleko. Dostęp miseczki powinien być nieograniczony.
Co do kastracji to robi się to około 4 - 6 miesiąca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie!
Ja też mam kotki dwa czarne diabły!
Mają już po 3 lata (to bliźnięta, mówimy na nie bracia) i jak patrzę na te fotki to cała rozpływam się w słodyczy. Pamiętam, jak moje były takie maleńkie....
Tyle,że u mnie jeden to istny schizofrenik ma dziwne zachowania a jego ulubionym zajęciem kiedy był młodziutki było........................WISZENIE NA FIRANKACH.
Możecie się domyślić, jak szybko mijała mi radość z faktu, że je przytaszczyłam do domu


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o problem z kotkami- moje kotki odżywiały się "ludzkim" pokarmem tzn. porcje rosołowe, kurczaczki, serduszka, wątróbka, rybki, paprykarze, kasza,
Specjalistyczna karmę kupowałam tylko od czasu do czasu. Gdy były zupełnie małe to głównie rozcieńczone mleczko.
Nie są to zwierzątka problematyczne, zresztą instynkt łowczy istnieje chyba u nich od urodzenia, bo jako chyba półroczne maluchy moje aniołki atakowały kury sąsiadki i nieostrożne gołębie. Nieraz tym sposobem nakarmiły się same.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie napisać co nieco, choć wcześniej tylko troszkę podczytywałam. Jestem szczęśliwą "mamą" Kizi, która jest z nami już ponad 4 lata, tak więc jest naszym "pierwszym dzieckiem" :Śmiech: Jest to miłość Małgośki - cierpliwa, łagodna, a na dodatek skora do zabawy. Po pierwszej rui wysterylizowaliśmy ją, bo doszlismy do wniosku, że szkoda zwierzęcia i naszych nerwów skoro nie planujemy kociego potomstwa.

A teraz parę moich spostrzeżeń odnośnie pytań i wypowiedzi w ostatnich postach.
- Osobiście uważam, że Whiskas i wszelkie inne karmy dostępne w marketach mogą kotom nieźle zaszkodzić. Już kilku weterynarzy i hodowców potwierdziło moją teorię mówiąc, że te karmy zawierają ok. 4% czystego mięsa, a np. Iams czy Hills ok. 50%. Co stanowi reszta saszetki wolę nie myśleć... Ja karmię naszę kotkę (choć to tylko dachowiec) Eukanubą, Iams'em, Hills'em, Royal Canninem. Wolę więcej wydać na karmę niż potem na weterynarza...
- Jeśli chodzi o mleko krowie to nie podawałam i nie podaję - jest ono nie przyswajane i nie przetwarzane przez koci przewód pokarmowy.
- Co do wiszenia na firankach to na szczęście nie przerabiałam. Może dlatego że nie mamy firanek :sofunny: Ale znam koty, które tego oduczono skutecznie za pomocą zwykłego spryskiwacza z wodą :Oczko:


BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ohh kobietki jestescie boskie!!

Bardzo wam dziekuje za informacje:36_4_12:

Napewno zmienei mu jedzonko w takim razie jak wiskas to takei badziewie. Moj nei skacze po firankach (jeszcze) hihi ale lubi moje kwiatki doniczkowe:36_1_4: pozatym no to jak to maly kotek bryka, skacze itp.

a mleka mu nie daje tylko wode bo znajoma mi powiedziala ze lepiej dawac mu wode a nie mleko bo bedzie strasznei srolil....nie wiem czy to prawda? widzialam w sklepach mleczko dla kotkow i nei wiem co zrobic? aha ni i co z surowym miesem? unikac?

Mam jeszcze jedno pytanko odnosnie kapania, jak to jest z kotkami?

Znowu pewnie zadaje glupie pytania hehehe no ale chce dla niego jak najlepiej :36_1_1:

Dziekuje Izabelin, aneczka_26, kat_ja za pomoc:36_4_11::36_33_12::big_whoo:


http://lb5f.lilypie.com/TikiPic.php/9Lfj.jpghttp://lb5f.lilypie.com/9Lfjp1.png

http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/reqG.jpghttp://lb3f.lilypie.com/reqGp1.png

http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/mr8W.jpghttp://lb1f.lilypie.com/mr8Wp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Majeczka ja surowe mięso daję okazjonalnie. Czasem raz w tygodniu, czasami raz na dwa tygodnie. Ale nie kupuję jej specjalnie. Dostaje kawałeczki z tego co aktualnie przygotowuję dla nas. Kiźka bardzo lubi wołowinę i pierś z kurczaka. Poza tym łososiem i tuńczykiem świeżym tez nie pogardzi :Śmiech:


BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, ja zostałam kocią mamą parę dni temu.... Młodsza córka jest zachwycona, starsza trochę się boi, no ale pewnie potrzebuje więcej czasu...
Dziewczyny, polećcie dobrą suchą karmę w przyzwoitej cenie


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muminka
Witam, ja zostałam kocią mamą parę dni temu.... Młodsza córka jest zachwycona, starsza trochę się boi, no ale pewnie potrzebuje więcej czasu...
Dziewczyny, polećcie dobrą suchą karmę w przyzwoitej cenie

A jaki zakres cenowy Cię interesuje? Ja jak pisałam wcześniej daję Eukanubę, Hills, Royal Caninn. Wszystkie kupuję paczkowane, więc nie wychodzi to tanio. Ale jest też z dobrych karm na wagę Nutra, Iams (polecam wziąć małą próbkę, bo czasem kotom nie smakuje niestety) i chyba jeszcze Purina jest OK. Co do pozostałych to nie wypowiadam się, bo moja wybredna księżniczka nie próbowała :sofunny:


BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To cudownie, że postanowiłaś wziąźć pod opiekę kociaka bo to naprawdę wspaniałe zwierzaki.
łowo "dobre" karmy zależy indywidualnie od kota, więc możesz kupować te tańsze karmy (ja kupuję właśnie takie) w zwykłych supermarketach np. Pupil, Teo i próbować która z nich najbardziej smakuje Twojemu kotkowi. Te które wypisałam są bardzo tanie a moje kotki bardzo je lubią. Choć oczywiście najbardziej lubią jak "mamuśka" czyli ja upichci wątróbkę.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aneczka_26
To cudownie, że postanowiłaś wziąźć pod opiekę kociaka bo to naprawdę wspaniałe zwierzaki.
łowo "dobre" karmy zależy indywidualnie od kota, więc możesz kupować te tańsze karmy (ja kupuję właśnie takie) w zwykłych supermarketach np. Pupil, Teo i próbować która z nich najbardziej smakuje Twojemu kotkowi. Te które wypisałam są bardzo tanie a moje kotki bardzo je lubią. Choć oczywiście najbardziej lubią jak "mamuśka" czyli ja upichci wątróbkę.

No ja akurat się z tym nie zgadzam... Dobre wg mnie (i wiekszości hodowców oraz weterynarzy) to takie, które jest odpowiednio zbilansowane, przygotowane w oparciu o dobre jakościowo składniki, wzbogacone w witaminy itp. Prawa ekonomii są niestety nieubłagane - coś co kosztuje np. 5PLN za 500g nie może zostać wyprodukowane z najlepszych jakościowo składników, bo koszty produkcji są po prostu odpowiednio wyższe. To samo dotyczy zresztą jedzenia dla ludzi... A że kotu smakuje, to już zupełnie inna sprawa. Ludziom smakują hamburgery z McDonalds, co nie znaczy że jest to jedzenie zdrowe i pełne wartości odżywczych...
Ale każdy robi jak uważa. Moja kotka miała potworne problemy żołądkowo-jelitowe po Whiskasie. Przeszła długą kurację antybiotykową, męczyła się tak okropnie, że ja płakałam jak na nią patrzyłam. Kiedy wreszcie doszła do siebie powiedziałam, ze już nigdy nie dam jej tego świństwa do jedzenia (weterynarz potwierdził, że to od tej karmy tak się pochorowała). Dopóki stać mnie na kupowanie jej droższego jedzenia to takie kupuję. Jesli zacznie mi brakować kasy zastanowię się nad oddaniem jej w dobre ręce kogoś znajomego.


BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...

http://lb5f.lilypie.com/ItFmp2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...