Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Hej:)
ja mam kotkę, ale zastanawiam się czy jej nie oddać, ponieważ jest bardzo zazdrosna o dziewczynki , drapie je, gryzie i wszystko obsikuje:( mam jej serdecznie dosc!!


Nikolka
http://www.suwaczek.pl/cache/85b5fb45f4.png

Maja
http://www.suwaczek.pl/cache/27e310f6f4.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20050122290117.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

malgosia, no i ja dolacze :)
dwa koty ale wyeksmitowane z domu do garazu i tylko czasem zagladaja do srodka
dopoki nie bylo dzieci i dopoki mieszkalismy w mieszkaniu a nie w domu, koty byly oczywiscie z nami
ale odkad jestemy w domu i jest ogrod i wielkie pole z myszami, kotka sie szlaje i lazi po okolicach
kot normalnie, to jest najglupszy kot na swiecie; jak byl maly to nam zepsul dokladnie wszystko co mogl, ksiazke by mozna o tym napisac i niestety, do tej pory mu zostala glupota :duren:
wiec w domu z nami nie mieszkaja ale dzieci znaja i one je tez.
Natanek biega za Pitchounem ('piczun' fonetycznie) wkolo domu wiec tamten sie chowa gdzie moze na tak dlugo dopoki nie zglodnieje, bo potem to i tak wychodzi, a ze glodomor z niego okropny to wychodzi szybko :lol:
a drugi kot, tzn kotka Boulette (bulet) to w sumie zupelnie nie domowy kot i calkiem jej wisi ze drzwi do domu otwarte, ona sobie woli swobodnie chodzic po dzielnicy :)
i tyle tych moich domowo-niedomowych kotow
aha, no i jest jeszcze rybka, co raczej karpiem powinna sie zwac bo taka wielka :sofunny: i koty jej nie zjadly

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Małgosia
monikouette

aha, no i jest jeszcze rybka, co raczej karpiem powinna sie zwac bo taka wielka :sofunny: i koty jej nie zjadly

:sofunny::sofunny::sofunny:

Monika superasne masz te kociaki ;) a jakies zdjecia??

to moje szkraby ktore czasem bym wywalila na zbity pysk ;) zartuje :Śmiech:

http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/DSC02160.JPG

http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/kocian1.jpg

nie cierpię kotów, ale ten jest słodziakiem :Śmiech:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My mamy psa... to owczarek niemiecki skrzyżowany z jakimś wilczurem. Na razie mieszka u moich teściów, bo ma już 8 lat i zastanawiamy się, czy jest sens go przenosić do nas. On na spacerach słucha się tylko męża. W domu jest inaczej. Ja nie dałabym rady iść z nim na spacer, żeby się załatwił i w ogóle. Jak zobaczy kota, to ja frunę za nim.... Lol. Mój mąż na początku chciał go zabrać do nas, ale na razie zabieramy go tylko na weekendy. Powiedzcie... powinniśmy go zabrać pod dach. Boję się też jego reakcji na to jak pojawi się dziecko. Chociaż z drugiej strony mojego męża siostrzenica jak była mała jadła razem z psem jakieś ciacho. Byliśmy przerażeni, bo wylizywał jej wszystko z buzi... wyobraźcie sobie taki wielki pies i półtoraroczna dziewczynka razem wcinają ciacho. Ona jest bardzo chorowita, ale kiedy pies wyjadał jej z buziuchny ciasto, to od tamtej pory nie chorowała rok czasu... Lol. Nieźle naprawdę. Ale to taka historyjka. Napiszcie, czy powinniśmy robić z psa głupa i go przenosić po tylu latach do innego domu. Pozdrawiam.

A TO NASZ SONGO
http://210398.w.interia.pl/song.JPG


:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Małgosia
Aniu dziekuje
ja tez nie znosilam kotow
i zawsze bylam na nie z nimi
az do momentu kiedy cos mi sie przestawio w glowie i uleglam dzieciom ( zreszta nasz lekarz twierdzi, ze dzieci powinny sie wychowywac ze zwierzetami)
i pojawila sie u nas w domu ona, dama wielka ale tchorzliwa
wlazila w przerozne katy i uwielbiala spac w doniczce z kwiatkiem:surprised:
strasznie pilnuje moich chlopakow wieczorem musi powachac czy leza i spia i dopiero sama idzie do siebie ( czasem spi w nogach na lozku)

:Śmiech:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to i ja się dołączę :)

od neidzieli mamy nowego domownika kocurka 7 meisięcznego
Bobinti vel Binti jest kochanym przytulakiem i odrazu poczuł się u nas dobrze :)


Mama Dominika (16.07.2001), Oskara (02.07.2005), Nikosia (25.06.2009) i Małgosi (07.08.2013)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a bo ja wiem ... w sumie to tak jakoś naszło mnie na jakieś inne zwierzę w domu niż rybki (fascynacja D.)
chciałam psiaka ale z racji, ze nei ma nas całę dnie w domu :( to nie byłby to dobry wybór :(

no więc stanęło na kotku :)


Mama Dominika (16.07.2001), Oskara (02.07.2005), Nikosia (25.06.2009) i Małgosi (07.08.2013)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieczorne mizianki :)
http://images33.fotosik.pl/126/f38112e6c9b0ec7c.jpg

i skoki przez przeszkody, telewizor, dekoder i inne sprzęty, które zdecydowanie do takich kaskaderskich wyczynów się nie nadają :evil:
http://images34.fotosik.pl/126/c6f9521f587ebb2a.jpg

http://images34.fotosik.pl/126/5af5bfa712eca77e.jpg


Mama Dominika (16.07.2001), Oskara (02.07.2005), Nikosia (25.06.2009) i Małgosi (07.08.2013)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabelin

To i ja się dołączę, dumna posiadaczka ... 5 kotów :Śmiech:
Na początku były tylko dwa czarno - białe koty Mikandro i Miśka. Półtorej roku temu przybłąkała się pod nasz dom strasznie za chudzona i skiereszowana kicia. Zrobiło nam się jej żal i została :Śmiech: W marcu tamtego roku Necia (tak została ochrzczona, bo uwielbiała spać na komputerze) obdarzyła na trójką wspaniałych kociąt (zagapiliśmy się z sterylizacją) - Kędziorkiem, Ptaszką i Rudzikiem. Niestety po dwóch miesiącach Netka tak dawała w dupę, że została wywieziona do gospodarstwa agroturystycznego mojej koleżanki, gdzie realizuje się jako kot łowny :Śmiech:
Wszystkie koty są wysterylizowane i systematycznie odrobaczane, mamy nawet zniżkę u weta, zresztą strasznie fajnego gościa, teraz już przyjaciela rodziny :Śmiech:

A tu powklejam moje urwisy :Śmiech:
Mikandro, najstarszy kocur i największy bitnik :Oczko: ma 11 lat http://img218.imageshack.us/img218/288/zdjcie170lj9.th.jpg

Kędzior, największy tulacz i namolnik http://img88.imageshack.us/img88/9616/zdjcie373cj7.th.jpg

Ptasiul, największa łobuzica i gruchotnica :Oczko: najgłośniej mruczy i wydaje dźwięki jak ptaszek (stąd jej imię) http://img217.imageshack.us/img217/4599/2007070920044bl4.th.jpg

Rudzik, mój ulubieniec i asystent, rozdartek jakich mało http://img217.imageshack.us/img217/6397/2007073020002ld0.th.jpg

Rodzeństwo razem http://img230.imageshack.us/img230/1125/2007071120006xp2.th.jpg

http://img220.imageshack.us/img220/3264/dsc03708qf1.th.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...