Skocz do zawartości
Forum

Lipcówki 2019


Rekomendowane odpowiedzi

Ja z kolei wyprawiam wigilie u mnie w domu wiec roboty mam co nie miara. Rodzina nie wie o ciazy bo dopiero dowiedza sie podczas kolacji. Takze taryfy ulgowej nie mam, na dodatek jestem wykonczona tymi mdlosciami. Od 17:00 sa nie do wytrzymania a wieczor koszmar ;(.

Odnośnik do komentarza

Ja wyprawiam Wigilię, ale u nas co roku jest tak, że i rodzice i teściowa i siostra zawsze coś przygotowują, także nie mam zbyt wiele do zrobienia. A co do sprzątania to nigdy tego nie robię przed świętami. Dom to nie muzeum, ogarniam sobie chatę na spokojnie po świętach, o to wtedy generuje się największy syf. Zawsze podkreślam, że jak ktos chce przyjść do mnie na kontrolę czystości to niech się zapowie to posprzatam, a jak wpada na kawę to niech nie komentuje porządku :)

Ja mam wizytę 11 stycznia dopiero i czas ciągnie się, że hej.

Czuje się ok, codziennie coś tam mnie pobolewa i już tak się przyzwyczaiłam, że niepokojące są dla mnie dwie czy trzy godziny bez bólu. No ale nie kazali się przejmować to tak też próbuje.

I dochodzę do wniosku, że druga ciąża to zupełnie inne doświadczenie. W pierwszej podejście zupełnie na luzie, chyba zero świadomości. Teraz codzienne zastanawianie się nad wszystkim, przede wszystkim nad zdrowiem dziecka.

https://www.suwaczki.com/tickers/9ewnikgnn7zxnm5p.png

https://www.suwaczki.com/tickers/qdkkha0024euahxb.png

Odnośnik do komentarza

Fekete masz racje ... drugą ciążę bardziej się przeżywa,myśli,żeby wszystko było dobrze... pierwsza na luzie u mnie była nie czytałam na necie nie byłam na żadnym forum,słuchałam co mówił lekarz i tyle. Żadnych badań prenatalnych usg polowkowych nie miałam.a teraz zwariować można. Ale czlowiek stsrszy i bardziej się przejmuje.Ja wczoraj wieczorem musiałam się położyć bo takie mdłości mnie ogarnęły ,że szok. A dziś rano na wymioty mnie wzięło... jutro u mnie będzie skończony pełny 11 tydzień:-)

Odnośnik do komentarza

Fekate i ja potwierdzam, ,ze masz racje u mnie w pierwszej ciazy tez wszystko bylo na luzie a teraz byle uklocie i juz panika.
Od dluzszego czasu codziennie mam sny, sa różne, nawet przytrafiają mi sie jak mam przed południową drzemke , nawet jak trwa ona przez 5 minut. Jestem nimi juz umeczona, rozbudzam się w nocy, pozniej zasnac nie mogę. Przewaznie jak kiedys cos mi sie snilo to rano nie pamiętałam, a te sa tak " glebokie " jakby dzialy sie na serio.

https://www.suwaczki.com/tickers/8p3o3e3k5513inb5.png

Odnośnik do komentarza

Natalia i wszystkie dziewczyny, które macie dzisiaj wizyty życzę Wam powodzenia i usłyszenia samych pomyślnych wiadomości :)
Fekete moja to też jest druga ciąża ale moje podejście jest podobne jak za pierwszym razem. Absolutnie nie robią na mnie wrażenia objawy ciąży czy ich brak, zakłucia, pobolewania, czy nudności nie są wyznacznikiem ani tego, że ciąża przebiega prawidłowo albo wręcz przeciwnie, że coś jest nie tak. Zawsze słucham lekarza bo to jest wiarygodne źródło informacji, jeżeli on mówi, że wszystko jest dobrze to nie ma sensu dopisywać własnych teorii. A o zdrowie dziecka martwiłam się tak samo w pierwszej jak i drugiej ciąży. Wtedy też robiłam badania prenatalne i strasznie się bałam, że może być coś nie tak. Tym razem jest podobnie racjonalnie podchodzę do ciąży ale o zdrowie dziecka boję się nieustannie. Tak jak wcześniej pisała Bajka nie ma nic gorszego niż choroba i cierpienie dziecka. Nigdy nie mówiłam o tym głośno ale czasami nachodzą mnie takie myśli jak Bajkę, że wszystko w miarę się układa, mamy mniejsze lub większe problemy i obawiam się takiego zwrotu w życiu i próby jaką jest choroba najbliższych. Ostatnio czytałam wywiad z Jagną Marczułajtis, która opowiadała o swoim niepełnosprawnym synu, o codzienności, która z dnia na dzień zmieniła się o 180 stopni. O trudach macierzyństwa związanych z opieką nad chorym dzieckiem, o przewartościowaniu życia swojego i całej rodziny pod niepełnosprawne dziecko. Podziwiam każdą osobę, która sprawuje opiekę nad chorym dzieckiem czy osobą dorosłą, to są cudowni ludzie tylko dlaczego los tak ich doświadczył..

Odnośnik do komentarza

O a ja mam odwrotnie, mam wrażenie, ze teraz podchodzę trochę bardziej na luzie niż w poprzedniej ciąży, ale myślę, ze to przez wcześniejsze doświadczenia. Ogólnie to staram się oddychać głęboko.
Powoli zbieram się na wizytę. Nie mam pojęcia czego mogę się spodziewać, ale powoli zaczynam czuć, ze dziecko tam jest - coś mi przeszkadza jakby w podbrzuszu, takie dziwne uczucie. Też tak macie? W sumie nie wiem czy to nie przez blizne.

W czwartek jadę do Polski, już się nie mogę doczekać :)

Odnośnik do komentarza

Natalia, z tymi snami mam identycznie. Ostatnio miałam jakiś koszmar i tak mocno spałam, że zaczęłam krzyczeć przez sen. Mąż próbował mnie obudzić, ale bez skutku i ostatecznie strzelił mi liścia w twarz i dopiero wtedy się przebudziłam. Pierwszy raz w życiu taką akcję miałam. Potem ze stresu już nie zasnęłam do rana.
Lenka, niepełnosprawność dzieci to w ogóle trudny temat, bo jest cała gama chorób i skali jaka może się pojawić. Mamy XXI wiek i np. ludzie, którzy się rodzą bez rąk czy nóg przy odpowiedniej praktyce od małego mogą prowadzić normalne życie. Najgorsze są choroby gdzie rodzic wie, że cokolwiek by nie zrobił poprawy nie będzie, że walka jest bez sensu.
Pozostaje nam być jedynie dobrej myśli i cieszyć się spokojem na święta, bo w kolejne święta już tego spokoju nie będzie (przynajmniej u mam pierwszych dzieci:)).

Odnośnik do komentarza

Mnie też brzuch pobolewa. Ale staram się o tym nie myśleć, puki lekarz mówi, że wszystko ok. Koszmarów na szczeście nie mam, chociaż raz śniło mi się, że karmiłam. Za to zmęczenie po południu jest nie do opanowania. Potrafie w fotelu usnąć nawet nie wiem kiedy, a wcześniej nigdy mi się to nie zdarzało.

Odnośnik do komentarza

Ja też mam takie realistyczne sny i właśnie najgorsze jest to, że czasami nie można się obudzić. U mnie w pierwszej ciąży też jakoś bezstresowo było, nie myślałam tyle o wszystkim. Do momentu jak w 13tc dostałam silnego krwotoku,na szczęście ciąży nie straciłam. Poźniej bałam się każdego bólu i ukłucia. Teraz oprócz wady u dziecka boję się przedwczesnego porodu. Moja sąsiadka urodziła w 24tc. Dziecko żyje ale jest mocno opóźnione i ma sporo chorób wynikających z wcześniactwa.
Dziewczyny a tak z innej beczki, jak u Was jest z seksem, macie w ogóle ochotę? Mi to libido chyba do 0 spadło.

https://www.suwaczki.com/tickers/8p3ogzu30509wp7o.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlx1hpol6sjecv.png
https://www.suwaczki.com/tickers/860iwn15tpm52fry.png

Odnośnik do komentarza

Ja tez mam sny mega realistyczne i przewaznie koszmarne syrasznie sie nimi stresuje. Co do seksu to przy tych mdlosciach nie chce mi sie w ogole a po za tym bardzo sie boje ze cos sie zlego stanie....dzisiaj sie musze o to doktora zapytac bo mąż prosil. Ja donpierwszej ciazy podchodzilam bardzo na luzie teraz jestem bardzo zestresowana ze cos bedzie nie tak a to przez to poronienie styczniowe. Tez sie ide ogarniac na wizyte mam o 11.45. Bylam dzisiaj secodhandzie po stroj dla mojego 5cio latka bo jutro bedzie pastuszkiem na jaselkach a dzisiaj popoludniu mamy wrsztaty robienia ozdób choinkowych w przedszkolu nie wiem jak wytrzymam bo wlasnie od 15 mam najgorsze mdlosci....

https://www.suwaczek.pl/cache/53f270dbc2.png

Odnośnik do komentarza

Marmolit u nas z seksem gorzej niż przed ciążą. Ochota jest, gorzej z siłą. Mąż ma teraz intensywny czas w firmie, ja ciągle chodzę jak zombie i ostatnio nasz seks wygląda trochę na śpiocha albo szybkie numerki i tyle. Od momentu jak dowiedziałam się o ciąży to kochaliśmy się może 10 razy...(a wiedziałam już w 4tc, teraz leci 12 tc). Podobno energia wraca w drugim trymestrze, więc jestem pełna nadziei, choć mąż żartuje, że jak brzuch urośnie to on się boi, że ktoś go chwyci w środku :D heheh

Odnośnik do komentarza

Mnie brzuch też często pobolewa. Lekarz mówi z ciąża jest wszystko ok. Jednak majowe poronienie sprawia że stres jest. Poprzednie 2 ciążę bezstresowe wszystko ok. I pewnie jak coś zabolało to nie myślałam o tym jak teraz. Co do snow to masakra ile razy w nocy zasypiam to nowy sen. Takie głupie są. Sex u nas narazie nie istnieje boje się po prostu. Szkoda że wizyta dopiero po świętach najchętniej chodziłabym codziennie.

https://www.suwaczki.com/tickers/w4sq9n73t471hfnn.png

Odnośnik do komentarza

Powodzenia dla dziewczyny na dzisiejszych wizytach, samych dobrych wiadomości :)
Ja jutro jadę na badania prenatalne na 9:45, a później na duże zakupy bo mąż na to ważne dla nas wydarzenie wziął urlop. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok z dzieciatkiem i zakupy wypalą.
Boję się strasznie usłyszeć czegoś złego, odpedzam od siebie te straszne myśli, ale one wracają jak bumerang.
Jestem też ciekawa czy będzie już widać płeć malucha. Syn mówi od paru dni, że chce tylko siostrę(Karolinkę-sam już wymyślił) choć jeszcze tydzień tem chciał tylko brata (Szymka-też jego propozycja)
Co do seksu to nie mam ochoty, czasami zbieram się w sobie i dla męża się poświęcam :-D

https://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpfcemzzvz.png
https://www.suwaczki.com/tickers/1usai09k65aasa5f.png

Odnośnik do komentarza

Z seksem u nas jest też tak sobie bo ja wieczorem mam mdłości i nie mam ochoty. Jak mąż ma drugą zmianę to rano moment wykorzystamy ale bez szaleństw bo też się boję o maleństwo. U mnie syn mówi do mojego brzucha Agatka więc musi być dziewczynka:-)

Odnośnik do komentarza

Ja po wizycie, dzidzia ma 2 cm, serduszko pieknie bije. No, ale chyba nie do końca jestem przyzwyczajona do tutejszego systemu opieki... Jednak w Polsce co miesiąc miałam badania krwi, do tego lekarz badal mnie i usg. Do twgo na początku ciazy cytologia. Tutaj tylko usg... Troche mnie to martwi, a naprawdę szukałam dobrego lekarza, z dobrymi opiniami. Sam mówi o sobie, ze jest specjalista... Badanie krwi będę miała w przyszłym miesiącu. A seks? U nas nie istnieje ostatnio...

Odnośnik do komentarza

Hejo. My tez po wizycie....Pandaa moja fasolka tez ma 2cm i pieknie bijace serduszko 166/min widzialam raczki nóżki i mozg pokazal mi tez kregoslup mowil ze na stepnych badaniach okresli pleć . Doktor pobral cytologie badania supcio nastepna wizyta 15.01 i to beda juz badania prenatalne....u nas zielone swiatlo dla sexu ale ja jakos ochoty i sily nie mam ciagle mi niedobrze....

https://www.suwaczek.pl/cache/53f270dbc2.png

Odnośnik do komentarza

U nas i tak statystyki dużo poniżej wcześniejszych:) nie miałam specjalnie nudności, ale też nas zestresowało jak lekarz powiedział, że "można ale bez ekscesów" - czyli jak? :p to dość subiektywne. Pozostaje też kwestia pozycji, bo boję się takich ugniatających brzuch, mąż jednak trochę waży, więc trochę monotonnie było, że tylko ja na górze albo na stojąco. Chciałoby się więcej, ale może to już te "ekscesy", nie wiem. Zresztą chyba trzeba korzystać póki człowiekowi się chce, bo potem jak będzie dziecko to na pewno chęci spadną na łeb na szyję i moje perwersyjne myśli będą związane tylko z tym ile mam ochotę przespać :D

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...