Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
olinek93

Wrześnióweczki 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Gość milla_mii

Hej:)
Monikae,cieszę się bardzo,że nareszcie poczułaś ulgę:) Oby leczenie było skuteczne,a skutki uboczne mało uciążliwe.
Monmonka,niestety,katar dziś do kostek,ale przez cały dzień bez gorączki,teraz przed zaśnięciem podałam nurofen,bo było ok. 38 na termometrze,ale temperatura spadła do 37 z groszami zanim jeszcze leki zaczęły działać. Mam nadzieję,że będzie tylko lepiej,bo żal mi tej mojej ugilanej bidy. Dobrze,że chociaż w miarę je. U nas lego duplo jakoś bez szału,ale to może dlatego,że Igor tak się zajął innymi zabawkami,że o klockach zapomniał.
Ja jeszcze nie wiem co z Sylwestrem,R. uparcie chce jechać nad morze na dwa-trzy dni,oczywiście pod warunkiem,że młody nam wydobrzeje. Ja bym wolała w tym roku zostać w domu,najlepiej Igor i nasza dwójka,ale wiem,że jak zostaniemy w Łodzi to czeka mnie imprezka w towarzystwie braci R.,więc lepiej już nad tym morzem:)
R. poszedł dziś prywatnie na konsultację do chirurga szczękowego. Facet powiedział,że ta kość mu się rozrasta,ale jemu to na rakowe zmiany nie wygląda,choć wykluczyć nie może bez zbadania wycinka. Na szczęście nie idzie to w stronę oczodołu i nerwu wzrokowego,tylko na bok,więc pół biedy. Zaraz po nowym roku ma zrobić sobie rezonans i z wynikiem przyjść na konsultację na oddział,gdzie pracuje ten lekarz,żeby ustalić termin pobrania wycinka do badania. Mam nadzieję,że wynik będzie ok. Chłop chory,śpi całymj dniami,a jak mu dzisiaj powiedziałam,że jestem zmęczona,bo nie spałam praktycznie przez ostatnie noce,to zrobił wielkie oczy,bo on to jest zmęczony,a ja to niby czym??? Ale czego się spodziewać,jak facet umiera przy 37,2?:)
Powiem Wam tylko jeszcze,że ta nasza terapia to o kant tyłka chyba raczej. Ja nie mam chęci polubić na nowo córki R.,ona wbrew zapewnieniom o dobrych chęciach też nic nie zmieniła w swoim zachowaniu. Działa mi na nerwy i tyle. Jak starsza córka przyjechała ostatnio z maluszkiem,to była w stanie połknąć to dziecko,żeby tylko mnie nie 'dopuścić'. I śmiać mi się chciało,bo kilka dni wcześniej pokazałam starszej córce,że może nosić małego na przedramieniu,tak,żeby masować mu od razu brzuszek,bo często go boli,po czym dowiedziałam się,że ta młodsza to wymyśliła i pokazała jak małego nosić,bo ona to czyta mamę ginekolog no i wie... Trochę to nawet śmieszne:)
Spokojnego wieczoru:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, kurczę i mnie dopadło jakieś choróbsko, tak mnie gardło boli, że szok... W nocy źle spałam, mięśnie też mnie pobolewały. Sevenka a jak u Was, już lepiej się czujecie?
Monika faktycznie może diagnoza a raczej podejrzenia lekarza nie są optymistyczne ale tak jak napisałaś lepiej w końcu wiedzieć co się z człowiekiem dzieje i działać niż męczyć się tyle czasu.
Monmonka teraz jest okres wyprzedaży to macie z mężem raj :) ja to Was podziwiam za te zakupy mi zwyczajnie brakuje do tego cierpliwości.
Napisałam bym coś więcej ale zwyczajnie nie mam siły, leżę pod kocem i odpoczywam. Wykorzystuje chwilę wolnego bo Ada ma drzemke.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej laski
Zbieram się dziś cały dzień żeby do Was napisać. Ale jakoś mam dzień do d. Jakaś rozdrażniona byłam cały dzień a do tego tak mi Gosia działała na nerwy, że szok. Wstała 6.30, jakby przy sobocie nie mogła pospać! Wczoraj to jej do żłobka dobudzić nie mogłam! Ciągle zmieniała koncepcje zabaw - zdecydowanie to nie był mój dzień.
Standardowo mam dość już sytuacji z teściową i niekiedy mam zamiar wyjść i nie wrócić, ale ze względu na J tego nie zrobię, bo trochę nie mamy obecnie innego wyjścia.

Alilu mam nadzieję, że zwalczysz chorobę w zarodku. Tak, zdecydowanie fajny był ten tydzień pracy ;)
Sevenka a u Ciebie już ok?
Mila jak katar u Igiego? Ja Cię i tak podziwiam z tą córką R. Nie wiem czy bym miała tyle siły. Jak dla mnie musisz bardzo go kochać ;) Gosi Duplo też nie robią. Dostała w żłobku i w tym i w tamtym roku i bez szału. Woli się bawić domkiem zimowym z Maszy i niedźwiedzia ;)

Ja byłam wczoraj w galerii i chyba coś ze mną jest nie tak. Weszłam do kilku sklepów i nic mi się nie podobało. Swetry wielkie jak koce, ludzi full, gorąco. Wyszłam taka umęczona, że szok. Jedynie kupiłam 2 staniki w Triumph.

Spokojnej nocy :*


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aaaa Monikae cieszę się, że udało się chyba zdiagnozować Twoją przypadłość. Mam nadzieję, że dojdziesz do siebie teraz. Oczywiście szkoda, że to astma :( nie wiedziałam, że tego cholerstwa można nabawić się i po 30. Ale to chyba kolejna choroba cywilizacyjna XXI w.


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość milla_mii

Hej.
Quarolina,dzięki,że pytasz. Jakieś ciężkie to katarzysko nam się trafiło tym razem,dziś nos cały zawalony gęstym gilem i do tego temperatura w okolicach 38:( Teraz śpi bida,ale ciężko mu oddychać i pewnie zaraz ibuprom przestanie działać,więc znowu wróci gorączka. Psikam mu wodą morską i dwa razy dziennie nasivinem. Jak gorączka będzie się utrzymywała to niestety lekarz w sylwestra nas czeka:( Jeden plus jest taki,że Igor pięknie wydmuchuje nos,każdą dziurkę osobno,dmucha jak stary:) Kurde,te imprezy rodzinne... Zawsze coś ktoś dziecku sprzeda.
Co do humoru,to chyba coś jest w powietrzu,bo ja też dzisiaj do d jestem kompletnie,tak mnie wszystko wkurza,aż meliskę wypiłam.
Alilu,zdrówka dla Ciebie.
Ja też się skusilam na wyprzedaże,kupiłam małemu kilka par spodni w zarze i piżamki z c&a. Piżama psi patrol dwuczęściowa w cenie 25 zł,ciekawa jestem co za cudo przyjdzie:)
Padam na twarz,mimo,że pan się nade mną zlitować i dać mi pospać od rana,szok:)
Spokojnej nocki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu, zdrówka życzę! I Igorkowi Mila też. Dobrze, że do żłobka nie musi chodzić, bo byłaby pewnie bieda.

Monmonka, Mila, ja podziwiam zacięcie do śledzenia przecen. To pożyteczny sposób na fajne ubranka za mniejsze pieniądze, ale ja nie mam cierpliwości. Choć wczoraj w hm kupiłam za 40 zł komplet koszula, krawat plus bezrękawnik i kurtkę softshell za 44 zl, więc już coś:-))

Mila, a jedziesz nad to morze? Czy wciąż Igor ma temperaturę?

Sevenka, a Wam choróbsko wreszcie odpuściło?

U nas Duplo bywa w cenie. Nie kupuję już, bo po starszakach mam tego mnóstwo. U nas najczęściej jednak mechanik narzędziami i dźwigiem się bawi.
No i zestawy torów i wieża garażowa z Vtecha Autka Tut Tut, po starszaku mamy co prawda kilka torów hotwheel, ale jeszcze nie potrafi tego sensownie obsługiwać, więc te dla maluchów lepiej mu teraz służą.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo, dziękuje dziewczyny, w końcu choroby zaczynają nam odpuszczać , choć do pełnego zdrowia jeszcze brakuje, antybiotyki się pokończyły, Ola już tylko czasem zakaszle, boję się jednak powrotu do żłobka, na jak długo on będzie :/ nie chodziłam na kontrolę bo zwyczajnie nie miałam siły w piątek, wczoraj w końcu się wyłoniliśmy z domu, odwiedziliśmy moją mamę i zaliczyliśmy biedronkę, ojej jak ja się czułam skołowana na tych zakupach, wejście na czwarte piętro też daje popalić, organizm jeszcze osłabiony. Jutro idę już do pracy, a tak to się lenimy, wieczorami oglądamy filmy, śpię ile wlezie i dobrze mi z tym, gdyby nie choroba w życiu bym sobie nie pozwoliła by się tak lenić bez wyrzutów sumienia. My w sylwestra siedzimy w domu, dzień jak codzień.
Ja nigdy nie umiałam się odnaleźć w wyprzedażach,zazdraszczam więc jak słyszę, że kupujecie ciuszki w fajnych cenach. U nas Duplo, czy wogóle klocki są w zależności od humoru, czyli jak ze wszystkim, najfajniej jak wszystko fruwa po podłodze. Ale muszę pochwalić moją córeczkę bo w końcu ma ochotę by się przytulić :) i taka wogóle fajna jest :) co prawda jest też druga strona, na wszystko pruta językiem, jak coś się jej nie podoba, do tego jak się na mnie uweźmie to kopie, bije, wyrywa mi włosy, a dwa dni temu tak mnie rzuciła pudłem, że myślałam, że mi wyleciały kompozyty z zębów :/
Alilu zdrówka, jednym odpuszczają choroby, innych łapią, jak dzisiaj się czujesz?
Mila i dla Igorka zdrówka,a chętnie Ci je, może to gardło skoro gorączka. No i brawo za dmuchanie noska, u nas próbuje i czasem ładnie się uda ale na ogół ratuje nas odkurzacz.
Qarolina jak dziś humor przy niedzieli? :)
Monikae oby to nie astma, ale jeśli nawet to lepiej wiedzieć co dolega i móc efektywnie temu zaradzać.


http://fajnamama.pl/suwaczki/t7uie9v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość milla_mii

Hej.
Sevenka,zdrowiej:)) Odpoczynku w pracy życzę:)))
Peonia,zostajemy jednak w domu. Nie wiem,czy ta infekcja sama przejdzie,czy skończy się lekarzem,noc fatalna,gorączka 38,5-39,ciężka do zbicia. Katat jest nadal,gardełko też chyba pobolewa. Tylko humorek dopisuje:)) Mam nadzieję,że młody się wykaraska. O przedszkolu nawet nie myślę,jaki będzje u nas hardcore:) Dziecko niby mi nie choruje zbyt często,ale odporność ma raczej lichą,bo co większe wyjście to katar. Wiem,że to moja wina,bo raczej unikam dużych skupisk ludzi w sezonie chorobowym,więc dziecko nawet nie ma jak nabyć tej odporności.
Ja raczej wyprzedaży nie śledzęale jak słyszę,że jest gdzieś jakaś to zajrze:))
Spokojnego dnia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mila zdrówka dla Igiego ależ go dopadło to choróbsko. Ja wczoraj nafaszerowałam się toną miodu, cytryny, imbiru, czosnku i soku z cebuli. Ogólnie nawet mi było niedobrze od zapachu, który wydzielałam ale naprawdę dzisiaj czuję się o niebo lepiej.
Sevenka dobrze, że i u Was postępy w zdrowku i choroba odpuściła.
A wiesz, że ja ostatnio też zauważyłam, że Ada zaczyna być czasami grzeczna i nawet się sama zabawi. Oczywiście szarpaczki zdarzają się codziennie i rzucanie w złości wszystkim co ma pod ręką ale nie jest tak cały czas. I tak jak Ola, Ada w zabawach jest mega słodka i do tego naprawdę ładnie już mówi więc można sobie z nią porozmawiać. Często mówi, że nas kocha i przychodzi się przytulić. Jak coś planuje w jakiejś zabawie to uwzględnia mamę, tatusia i babcię. Jak są reklamy zabawek to mówi, że tatuś Adzie to kupi :) tak samo jedzenie, parówki, chlebek, mleko itp. wszystko tatuś kupi. Natomiast wszystkie warzywa, owoce i zupki są od babci (mimo tego, że ja gotuję). A ogólnie rola mamy dla Ady nie istnieje, ja chyba w jej mniemaniu jestem tylko od prania bo jak widzi reklamę pralki w tv to mówi mama pierze i ewentualnie do wstawiania do niej w nocy jak się obudzi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość milla_mii

A my jutro do lekarza:( Katarzysko nie mija,gorączka też nie odpuszcza:(
Znowu mamy 38:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mila oj współczuję. Spokojnej nocki :* i zdrowia.
Sevenka dziś humor troszkę lepszy, Gosia pospała do 8, byliśmy u znajomych na kawie ;) szkoda tylko że pogoda taka dupna.
Ja też jutro do pracy.


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Cześć dziewczyny. Może uda mi się napisać coś więcej.
Miła bardzo współczuję sytuacji ale wierzę że wszystko będzie ok. Zresztą chyba czujecie się lepiej bo tej prywatnej wizycie R.

Dużo zdrówka dla chorujących. U nas też się katar przewija ale nie jest źle.

Mamy oboje z mężem wolne od 21. Cudownie moc spędzić więcej czasu w 3. Na codzień to w zasadzie M ciągle nie ma. Mackowi wyszły naraz 5 póki co dojrzałam 3 ale możliwe że są wszystkie. I jak był trudny, nawet panie się że żłobka skarżyły, to Nastąpiła ogromna poprawa. Nie mówię że jest super bo do aniołka jeszcze daleka droga ale znacznie lepiej. W ogóle z Maćkiem to tylko po dobroci i tłumaczenie po milion razy tego samego. A on pyta taaakk??? Jakby słyszał to po raz pierwszy i nie wiedział że robi źle. Przez te dni w domu mocno się rozgadal. Bardzo mnie to cieszy bo mimo że mówi od kilku miesięcy non stop to słownictwo jest wciaz bardzo ograniczone.

Poza tym mam totalnego świra na punkcie drugiego dziecka. Ciągle o tym myślę. I tak mocno marzę. Jak widzę jak Maciek lubi dzieci to chciałabym tu i teraz. Ale okoliczności nie sprzyjają i rozsądek każe czekać. Jeszcze mój organizm że mnie kpi i już 2 razy spóźnial mi się mocno okres. I mimo że niby się nie staramy jeszcze w pełni to miałam ogromną nadzieję. Wolałabym żeby los trochę zadecydował za mnie. Przeraża mnie planowanie, staranie się i wyczekiwanie co miesiąc. Także tyle o nas.

Wsyzstkiego co najlepsze w Nowym Roku. Buziaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochane chciałabym Wam złożyć najlepsze życzenia z okazji zbliżającego się wielkimi krokami Nowego Roku :) niech dla każdej z Was będzie on wyjątkowy, niech spełniają się Wasze marzenia, plany a troski i problemy odejdą na dalszy plan.
Dla naszej rodziny będzie to na pewno wyjątkowy rok... w końcu Wam się pochwalę, jestem w ciąży :) także za kilka miesięcy czekają nas nowe wzywania w podwójnej roli rodziców :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu tak czułam ostatnio, ale nie śmiałam pytać :) gratulację z całego serca :*
pochwal się chociaż na kiedy masz termin ;) będziesz pracować czy raczej L4?


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauczona przykrym doświadczeniem stwierdziłam, że tym razem wstrzymam się z dobrymi nowinami żeby zwyczajnie nie zapeszyć. Jednak udało nam się zajść w ciążę praktycznie zaraz po tamtym razie. Obecnie jestem w 13tc i termin mam na początek lipca. Ze względu na choróbsko, które mnie dopadło idę na zwolnienie bo boję się, że znowu doprowadzę się do takiego stanu jak w pierwszej ciąży gdy przez silne przeziębienie wylądowałam w szpitalu.
Bardzo bym chciała żeby ta ciąża przebiegała w spokoju i zdrowiu i żeby dzidziuś też był zdrowy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Alilu ogromne gratulacje. Ale cudowne wiesci. A jak się czujesz? Początki były ciężkie czy w miarę? 13 tydzień to już taki spokojniejszy okres. Wspaniale

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu gratulacje:-D
Szczęściara powodzenia:-*

Dziewczyny kochane na nowy rok życzę wam przede wszystkim zdrówka, bo bez niego nic innego się nie spełni. Poza tym spełnienia marzeń i dużo szczęścia w życiu!


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu, wielkie gratulacje!! :))))
Super nowina, cieszę się, że tak sprawnie spełniło się Twoje marzenie. masz fajny termin, będzie już ciepło, mniej kłopotów ciążowym ubiorami a kolejny maluszek szybko pójdzie na spacerek :)
My oboje z mężem jesteśmy z początku lipca. A wszystkie dzieci mamy zimowe, młody nie chciał się w planach - w grudniu urodzić, to nie mam ich po kolei w zimowych miesiacach, jest dwoje styczniowych i jedno listopadowe.

Nic nie pisałaś, ale mam nadzieję, że czułaś sie dobrze w tym newralgicznym okresie, kiedy często męczą mdłości, senność i inne ciążowe dolegliwości. I oby cukrzyca Cię tym razem ominęła, coby placki piec nie tylko mężowi :))
Idź ma zwolnienie, będzie spokojniej. Ja do tej pory sobie pluję w brodę, że pracowałam do 8 mca, zamiast skorzystać w domu ze spokoju i wyższej pensji :)

Mila, jak czuje się Igorek? Rzeczywiście juz długo go temperatura męczyła, udało sie do lekarza dostać?

Szczęściara, udanego wypoczynku z Twoimi chłopakami :) My też cała rodziną spędzamy drugi tydzień ferii, wyjeżdżamy na tydzień 20 stycznia.

Dla Was wszystkich życzenia udanych zabaw sylwestrowych (nieważne, czy domówka, biała sala czy inaczej:-)) i wszystkiego co sobie wymarzycie na Nowy Rok!!
Nudnych ciąż, a dla oczekujących ich pojawienia się, a dla wszystkich mamuś spokojnych, zdrowych i najedzonych maluchów, pociechy z mężczyzn i teściowych :-))

Idę gotować. Pranie już zrobiłam, sprzątnie było wczoraj... Mój kolejny rok to pewnie będą nieustające porządki, pranie i gotowanie....


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczęściara ogólne samopoczucie mam dobre, oprócz wrażliwości na zapachy to nic większego mi nie dolegało- z Adą miałam podobnie. Jedyne co to zmęczenie mnie dopada już ok 21-ej ale przy dziecku, pracy i obowiązkach domowych to nawet bez ciąży czasami byłam o tej godzinie zmęczona.
Peonia faktycznie długo pracowałaś w ciąży. Ja z Adą na wolne szłam w 5,5 m-cu i z perspektywy czasu uważam, że to i tak było za długo. Teraz idę na wolne wchodząc w 4 m-c ciąży i sądzę, że to odpowiedni czas.
U nas też dzisiaj pranie, sprzątanie i gotowanie :) mieliśmy pójść dzisiaj do znajomych ale koleżanka się rozchorowała, zresztą ja też jeszcze nie najlepiej się czuję więc ogólnie siedzimy sami w domu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu, wspaniałe wieści. ja też czułam że coś jest na rzeczy a jeszcze jak napisałaś jak się kurujesz domowymi sposobami. życzę Ci z całego serca aby ta ciąża przebiegała w zdrowiu i spokoju.
Szczesciara a Tobie życzę żeby los troszkę Ci pomógł. To są trudne decyzje, zwłaszcza w dzisiejszych czasach gdzie ciągle pieniądz nami rządzi. Ale trzeba też schluchac głosu serca a na pewno wszystko się ułoży.
A teraz troszkę bardziej ogólnie, chciałam Wszystkim Życzyć duuuzo zdrówka, miłości, spełnienia marzeń i planów. i oby w Nowym Roku nasze skromne juz grono tutaj, mogło zawsze na siebie liczyć tak jak do tej pory. Kurcze, ale ja bym chciała się z Wami spotkać kiedyś.
PS. My sylewek w domu we własnym gronie spędzamy .


[url://fajnamama.pl]http://fajnamama.pl/suwaczki/0biq621.png[/url]=http

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu ja jestem jeszcze ciekawa czy w związku z tym, że w pierwszej ciąży miałaś cukrzycę to teraz robisz krzywą cukrową jakoś szybciej czy normalnie nie ma to znaczenia? Oczywiście życzę Ci, aby cukrzyca tym razem nie wyszła :)
Powiem Wam, że im więcej osób z mojego otoczenia jest w ciąży tym bardziej mi za tym tęskno ;), ale kurde u nas to na prawdę nie jest dobry moment :/ nie mamy warunków mieszkaniowych, tym bardziej przez sytuację z teściową.

Dziewczynki kochane ja też Wam życzę w nowym roku spełnienia marzeń - szczególnie tych o dzieciach ;), radości no i zdrowia :******


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu ale cudownie, cieszę się razem z wami, Wielkie gratulacje!!! :)
Ja właśnie leżę z moją cudowną córką, bo leżę patrzę na nią i myślę sobie, że jest cudowna, taka słodka, śliczna, mądra , jedyna w swoim rodzaju i jestem mega szczęśliwa, że jestem matką swoich dzieci i chcę dla mojej rodziny i czego wam życzę na ten nowy rok, byśmy byli tak szczęśliwi na codzień, w każdym aspekcie życia :)
Sałatkę zrobiłam, szarlotkę upiekłam, Stary ma się zająć jakimś mięskiem, będziemy świętować ;):)


http://fajnamama.pl/suwaczki/t7uie9v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej hej dziewczyny! No i mamy Nowy Rok! :-) Ja pitole, jak ten czas leci...
Dziewczynki, uwaga! Dawno tego nie było, ale będzie tasiemiec ;-) Jednak sylwester w domu robi swoje :-p Nas zaprosili znajomi na noc do domu na wsi, ale tym razem cholernie nie chce nam się ruszyć tyłków. W sumie sylwestra spędzonego razem w domu bez większego towarzystwa możemy policzyć na palcach jednej ręki, więc nic się nie stanie jak i w tym roku sobie odpuścimy imprezę. Na kilka godzin tylko wpadł mój brat, bo sam też nie miał ochoty na balangę.

Przede wszystkim - Alilu, przeogromne gratulacje! :-* Dużo dużo zdrówka dla Ciebie i maleństwa :-) Bardzo się cieszę, że tak gładko i szybko poszło i że się całkiem dobrze czujesz :-) Daj znać jak będziesz już znała płeć :-) A wiesz, że przedwczoraj jak napisałaś o zaprawieniu się własnej roboty "syropem", to tak jak dziewczyny pomyślałam sobie, że coś długo w tej kwestii milczysz i czy przypadkiem nie ma czegoś na rzeczy...? ;-)
Co do wyprzedaży, to raczej moja mama jest w raju ;-) Mi i mężowi nie chce się jeździć po sklepach, większość przez internety kupujemy, ale moja mama to dopiero dostaje szaleństwa ;-) Już upolowała Zuzannie śliczną kurtkę zimową w Reserved :-) Ale ja tam nie marudzę, przynajmniej dzięki jej zakupoholizmowi nasz budżet zostaje trochę odciążony.
Qarolina, ja też nie przepadam za chodzeniem po sklepach w tłumach ludzi - dzięki Bogu są internety! ;-p
Peonia, moje śledzenie cen to raczej bardzo okrojona wersja, po prostu czasami wystarczy zapamiętać kiedy i gdzie trzeba spodziewać się przecen, bo sklepy raczej mają rok w rok stałą taktykę :-) Poza tym staram się często robić zakupy przy okazji - ostatnio np. wykorzystałam spacer z Zuzanną i skusiłam się zajrzeć do szatańskiego sklepu ;-) Nie mogłam sobie odmówić nakupowania bluzek dla Zuzi na zaś za 4 zł za szt. :-) A Zuzia dzielnie pomagała mamie - trzymała i niosła do kasy wybrane ciuszki :-)
Monikae, cieszę się, że w końcu jesteś na dobrej drodze do doprowadzenia swojego zdrowia do porządku :-) Niestety astma potrafi się pojawić na każdym etapie życia, szczególnie ta na tle alergii (tak samo jak alergia może pojawić się w każdym wieku), ale może u Ciebie wcale jeszcze astma się nie rozwinęła, może jest tak jak Peonia pisze i to tylko alergia, na której objawy działają też leki na astmę. Oczywiście z całych sił trzymam kciuki, aby w końcu na stałe przestał Cię męczyć ten cholerny kaszel :-*
Mila_mi, w tym całym nieszczęściu z pierwszymi przypuszczeniami lekarzy, obecna diagnoza brzmi całkiem nieźle. Zobaczysz będzie dobrze! R. na pewno nic nie będzie :-*
I powiem Ci, że ja zawsze psychicznie szykuję się, że po wizycie u męża w rodzinie wrócimy z jakimś choróbskiem, choć tym razem wszyscy niby byli zdrowi i póki co na razie cisza w tym temacie i niech tak pozostanie ;-) Jeszcze raz zdrówka dla Igorka!
Sevenka, dobrze, że w końcu zdrowiejecie, oby na dłuuuugi czas! :-*
Szczęściara, my też mamy cały czas wolne, więc wiem o czym piszesz ;-) Szkoda tylko, że został ostatni dzień wolnego, bo kolejny raz jak mamy dłuższe wolne, dziecko zaskakuje nas rozwojem, nagle jakby jakiś skok z dnia na dzień :-) Zuza zaczęła puszczać fajne teksty. Czasami nawet szczena nam opada skąd ona ma taką świadomość słów ;-) No i Zuzia podśpiwuje piosenki te radiowe, nawet po angielsku ;-) Och jak ona uwielbia śpiewać!
Zuzi właśnie też wychodzą piątki - dopiero co druga się ukazała, tyle szczęście, że nieustannie bezobjawowo.
A wiecie, z tymi Lego Duplo to też tak, że Zuzi ich dotychczas nie kupowaliśmy. Wcześniej miała tylko zwykłe klocki. Bardzo lubiła się nimi bawić, więc wiedziałam, że Duplo jej się spodoba, ale szczerze nie myślałam że aż tak. Siedzi i odgrywa różne scenki. Przykładowo bierze ludzika, udaje że go ubiera, otwiera drzwi wychodzi przez nie tym ludzikiem i mówi, że jest zimno, wieje wiatr i pada deszcz ;-) albo np. sadza na "kibelk" po czym udaje że odrywa kawałek papieru toaletowego (namalowanego na klocku) i wyciera ludzikowi tyłek ;-) Buduje pociąg i rozsadza ludziki i zwierzątka po wagonach. Uwielbiam patrzeć na jej twórczość :-) szczególnie że ostatnio jeden wagon był nawet toaletą :-) Piękna jest ta czysta (niczym jeszcze nie skażona), a jednocześnie niesforna psychika dziecka i jego tok rozumowania ;-)
Uwielbiam też z nią rysować - z reguły dziecko rzuca hasło, a mama rysuje ;-) ale wczoraj jak bawiła się sama znikopisem, to okazało się, że dziecko nawet samo potrafi malować rybki, nawet oko w odpowiednim miejscu się znajduje :-)
Co jeszcze u nas - nadal książki książki książki - babcia skutecznie uzupełnia bibliotekę dziecka. Tupcia Chrupcia nam przybywa, jest co czytać na dobranoc ;-)
I napiszę Wam jeszcze, że to co teraz piszecie, jakie kochane macie dzieci, że bunt w końcu odpuszcza, to my tak się czujemy co dzień od zawsze. Mam nadzieję, że jednak nie zapeszę, ale nasze dziecko nigdy nie miało typowego buntu. Owszem miała gorszy czas, szczególnie w listopadzie, ale to naprawdę tylko chwilowe i epizodyczne :-) Ona jest taka kochana, przytula się, całuje, głaszcze, słucha, bawi się sama, sprząta - oczywiście wszystko oprócz swoich porozrzucanych zabawek ;-) No ale talerz mamy po śniadaniu czy obiedzie wyniesie do kuchni i odstawi na blat :-) No dobra, trochę chyba się rozpisałam, ale po prostu mogłabym o tym moim małym misiulku tak w nieskończoność ;-)
Dziewczyny kończąc ten mój przydługaśny wywód - Wszelkiej pomyślności oraz spełnienia najskrytszych marzeń, dużo zdrowia, optymizmu i powodzenia zarówno w sferze zawodowej jak i w życiu prywatnym, wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym Roku 2019!!! :-) Oby ten Nowy był duuuużo lepszy od minionego!!! :-) :-*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tyle się naprodukowałam, a i tak pominęłam coś czym chciałam się z Wami podzielić - jeszcze zapomniałam napisać, że jestem mega dumna z mojego dziecko, bo podczas imprez gdy na stole leżą przekąski moje dziecko omija ciastka i chipsy, a skupia się na marchewkach, kalarepie, ogórkach i wędlince :-) Mega się cieszę, że udało nam się w niej zaszczepić takie preferencje żywieniowe :-) Do tego wszystkiego pyta się czy może to sobie wziąć - czasami tylko wzrokiem i wskazując palcem, a czasami do tego dochodzi moje uwielbiane "mamusiu...?", normalnie rozpływam się na dźwięk tego zdrobnienia :-)
Dobranoc kochane :-* U nas sąsiedzi dają basami, ciekawe czy zasnę przy tym akompaniamencie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monmonka cudna ta Wasza Zuzka i jest ona dowodem na to, że bywają również dzieci bezproblemowe :)
Miło się czyta o Waszych osiągnięciach, nasze choć nie są tak spektaklurne to też bardzo nas cieszą, zwłaszcza postępy w zachowaniu :)
Qarolina właśnie lekarz wczoraj zalecił mi na następną wizytę zrobić już krzywą cukrową. Prawdę mówiąc czuję już w kościach, że pewnie będę ją znowu mieć. Niestety w tej ciąży wyszła mi też tarczyca więc jestem zmuszona przyjmować lekarstwa. Szczęściara, Qarolina ja wiem, że trudno zdecydować się na drugie dziecko bo zawsze znajdzie się jakieś ale... A to problem z pracą, a to z mieszkaniem, a to brak chęci do powrotu do pieluch. Nie ukrywam, że i ja miałam mnóstwo wątpliwości ale niestety zegar biologiczny bije i ja wiedziałam, że jak nie teraz to już później wcale się nie zdecydujemy. I u nas mieszkanko raptem dwupokojowe (plus taki, że chociaż teściowej nie mamy na stanie) więc z biegiem czasu będziemy musieli myśleć nad jakąś zmianą w tym temacie.
Kurczę jednak moja radość z powrotu do zdrowia była przedwczesna. Wczoraj wieczorem wziął mnie taki kaszel, że myślałam, że płuca wypluje. Do tego znowu ból gardła i co pierwszy raz mi się zdarzyło wymioty. Jutro muszę iść do lekarza bo sama raczej się nie wyleczę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...