Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
olinek93

Wrześnióweczki 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Aliluu

Hej dziewczyny dziękuję za zainteresowanie. Ze zdrowiem już lepiej zatoki odpuściły, niestety trzyma mnie jeszcze ból gardła, który ma różne natężenie. Także do idealnego powrotu do zdrowia póki co mi jeszcze daleko. Do tego codziennie budzę się z ropą w oku i już naprawdę nie ogarniam o co chodzi z tym moim zdrowiem.
Na dokładkę Ada z każdym dniem coraz bardziej kaszle także cudownie.... poza tym w żłobku Ady ciągle mają jakieś nowe pomysły, które nie są uzgadnianie z rodzicami i raczej stawia się nas przed faktem dokonanym. Do tej pory Ada rano była z młodszą grupą dzieci, później ok. 10 najstarszych dzieci było zabieranych do swojej małej salki i na koniec dnia znowu szły do maluchów. A od wczoraj ta grupka ok 10 dzieci jest zaprowadzona do przedszkola i później znowu idzie do siebie i na koniec dnia znowu idą do przedszkolaków. Ogólnie wczoraj Ada cały dzień była rozdrażniona, płakała z byle powodu i oczywiście w nocy przyszła do nas więc biedna przeżywała tą zmianę. Zresztą jak ją wczoraj odbierałam to większość dzieci była zapłakana. Pojechałam dzisiaj specjalnie do pani dyrektor żeby z nią porozmawiać i dowiedzieć się więcej szczegółów odnośnie tej zmiany ale jej nie zastałam.
Dorotka trudno mi tak z marszu coś wymyślić odnośnie tych tematów, tym bardziej, że ja z modą na bakier ale jak na coś wpadnę to Tobie napiszę.
Qarolina, ja to chyba Adę przechwaliłam z tą zmianą zachowania bo w przeciągu ostatnich kilku dni znowu jest gorzej. Ma świadomość, że robi coś źle i w sumie odczuwa z tego satysfakcję. Jak zwrócę jej uwagę to jest jeszcze gorzej. np. ona siada na szafce od telewizora i w niego uderza i jak jej mówię, że nie wolno to specjalnie w niego rzuca czym popadnie. Nie mówiąc już o notorycznym rzucaniu wszystkim co ma pod ręką czy wchodzeniu na stół w kuchni i urządzaniu sobie tam zabawy z lalkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość milla_mii

Hej:)
U nas pięknie biało:) Młody śpi,a jak wstanie to planujemy sanki,o ile tatuś wróci przed zmrokiem,bo jak zwykle wychodzi na godzinę,wraca po czterech. Pojechał do córki. Kurcze,znowu się czepiam,ale zawsze wszystko ważniejsze od nas. Ten dzień miał wyglądać zupełnie inaczej.
Dorottka,też twardo będę myślała:) Może temat studniówkowy jakiś? Moja córka ma właśnie w piątek studniówkę,kompletnie nie potrafiła się sprecyzować i określić,co chce:) A już jakie buty do sukienki dobrać to całkowity kosmos:)
Alilu,ttrzymaj się ciepło i zdrówka dla Was wszystkich w domu:)))
U nas też etap testowania cierpliwości:) Ale zauważyłam,źe im bardziej zwracam na te złe zachowania uwagę tym jest gorzej. Wczoraj Igor włożył dwa kubki w szklane jeden w drugi i zaczął nawalać. R. podniesionym głosem,żeby tak nie robił,a ten jeszcze bardziej rypie. W końcu odszedł,ale za chwilę to samo. Tylko ja byłam w pokoju,zwróciłam uwagę raz,patrzę,jeszcze bardziej wali. Nic,myślę,w dupie,najwyżej potłucze. Ten wali i patrzy na moją reakcję,spojrzałam,udałam,że mam to gdzieś i że w najlepsze oglądam tv. Podziałało:))) Kak jemy to zawsze widelec ląduje na podłodze,R. sto razy ten widelec podnosi i sto razy w nerwach mówi,że ostatni raz podnosi. Dziś mam plan podnosić ten widelec sto razy bez słowa,tak jakby nigdy nic,mimochodem i dalej robić swoje. Zobaczymy:)
Wczoraj rozmawiałam z R. o tej terapii. Zadałam mu jedno pytanie. Ile czasu,ile lat poświęcamy na to,żeby dotrzeć do jego córki,a ile czasu poświęciliśmy mojej? Zero. Bo nie krzyczy,nie wymusza,nie płacze. Czy to znaczy,że nie potrzebuję. Nachodziłam się w ciągu ostatnich dw9ch lat do różnych psychologów i naprawdę powoli zaczynam wątpić w sens takich wizyt. Chyba czas się zastanowić jak samemu sobie pomóc:)
Spokojnego dnia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Alilu i Ada jest w tej grupie dzieci które idą do przedszkola?

Dużo zdrówka dla wszystkich.

Qarolina zespół Tgd taki gospelowy który z M bardzo lubimy.
Z CV na razie nie. Na razie czekam może coś w zawodzie się jeszcze trafi. Daje sobie 3 miesiace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aliluu

Szczęściara to wygląda tak, że rano od 6:30-8:00 nasze starsze dzieci żłobkowe są z przedszkolakami i później od 14:30 do 16:00 też idą do przedszkolaków. A gdyby jakieś dziecko zostało dłużej to od 16:00 do 16:30 idzie do małych żłobkowiczów. Ogólnie trochę to wszystko zakręcone i myślę, że zupełnie niepotrzebne. Poprzednia opcja była zdecydowanie lepsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Alilu może jest więcej dzieci i muszą kombinować żeby była odpowiednia ilośc nauczycieli do dzieci. U Maćka też rano i popołudniu są łączone grupy. Tyle że on od wrzesnia jest w tej grupie przedszkolnej. A nasze dzieci zaraz się będą łapać na przedszkole bo od 2,5 r.z.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aliluu

Odebrałam dzisiaj Ade, oczywiście rozpalona i zapłakana
Inne dzieci z Ady grupy też mają kryzys. Jutro koniecznie chce porozmawiać z dyrektorką. Ogólnie nie obchodzi mnie czy jest odpowiednia ilość nauczycieli. Ja płacę jak za żłobek a nie jak za przedszkole to chce żeby moje dziecko miało odpowiednią opiekę. Niech nie przyjmują nowych dzieci jeżeli nie wyrabiają się z opieką. Dzisiaj Ada miał tak mokrego pampersa, że przeszło jej na brzuszek i body bo pewnie panie w przedszkolu nie mają nawet jej pampersów i odzwyczaiły się od tego, że trzeba dziecku pieluche sprawdzać bo ich maluchy już samodzielne. Ale mam nerwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Alilu to słabo rzeczywiście. Koniecznie porozmawiaj z dyr. Niestety tak to często wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Monmonka i kupujesz to menu przez internet? Jednorazowo płacisz czy za każdy tydzień? Jakie to są koszty jeśli możesz napisać? Wyszukane Produkty czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu, koniecznie porozmawiaj z panią dyrektor, bo widać jaki to stres dla 2-letnich maluszków.
Szczęściara, płaci się z góry za wykupienie diety, najkrótszy okres to 2 m-ce, koszt 99 zł. Za 3 miesiące 129 zł, więc na dłużej bardziej się opłaca. Można i na 6 miesięcy z góry, ale nigdy nie wiadomo czy człowiek tyle wytrzyma. Ja wzięłam na 3 m-ce, później przy przedłużaniu też dają rabat. Czasami robią jakieś promocje i można za naprawdę fajne pieniądze wykupić. Ja dałam d... i zamówiłam kilka dni przed Black Friday, a w Black Friday zrobili 50% rabatu. Ogólnie to dietę ustala dietetyk pod Twoje preferencje. W ustawieniach jest formularz, w którym zaznaczasz w jakim tempie chcesz chudnąć, jakich produktów nie chcesz, a jakich chcesz najwięcej. Ile ma być posiłków i w jakiej konfiguracji - czy np. lunch i obiad, czy może obiad i przekąska i czy mają się powtarzać np. przez 2 dni z rzędu. Jaki czas chcesz przeznaczyć na przygotowanie poszczególnych posiłków, czy mają być na ciepło, czy na zimno. Można wydzielić sobie weekend i tutaj zrobić inne ustawienia diety. Później jeśli jakiś przepis nie pasuje, to na bieżąco można je zmieniać wedle własnych potrzeb. Aplikacja pomaga pilnować pory posiłków i ilości pitej wody. W cenie jest też program ustalany przez trenera, ale ja niestety nie mam ani czasu ani mobilizacji do ćwiczeń. Najważniejsze jest to żeby się zmobilizować i przygotować niektóre posiłki do pracy dzień wcześniej. Ja do pracy prowiant przygotowuję tylko dla siebie, ale obiady dobieram tak, żeby mój mąż mógł jeść to samo, a nawet czasem Zuzia. To chyba wsio :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Monmonka brzmi to super. Bardzo dziękuję za odpowiedzi a mogę Cię prosić o linka? Jak ta dieta się nazywa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorotkkkka

Witam się z rana!
Oj Alilu, kiepsko z tym żłobkiem. Tym bardziej, że Ada to bardzo wrażliwa dziewczynka i szkoda, żeby tak się męczyła. Oby udało Ci się z dyrekcją załatwić wszystko po Twojej myśli. Dużo zdrówka dla Was obu;-)
Mila, niestety nie doradzę w kwestii psychologów, ale może na to wszystko potrzeba więcej czasu. Z tego co opisujesz, główny problem tkwi w córce R - może teraz ta jej indywidualna terapia pomoże. Nie jestem specjalistą, ale sama pomoc psychologa nie pomoże - ona wewnętrznie musi chcieć zrozumieć co robi nie tak i próbować to naprawić. Tak bardzo życzę Ci, żeby wreszcie coś się zmieniło na plus!
I dziękuję Wam dziewczyny za pomoc z postami;-) , Mila - postaram się poszukać czegoś studniówkowego, bo to fajny pomysł;-)
Dużo zdrówka dla wszystkich;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Dorotka a może się orientujesz czy kupię w jakiś sklepie z sieciowki sukienkę na wesele długa. Jakie sklepy polecasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siemka dziewuszki!
Napiszę tyle co zdążę, więc zacznę od nas. Byliśmy z Dzikiem u kontroli dziś. Niestety od tygodnia utrzymuje się mokry kaszel, szczególnie w nocy, przez co mało śpimy:-(. Na szczęście osłuchowo czysto, ale pediatra dalej kazała dawać syropki i dodatkowo zapisała steryd do inhalacji. Za tydzień kolejna kontrola. A z uszkiem ok.
Jeśli chodzi o mnie, to mój katar zatokowy również nie chce zniknąć, do tego pojawił się kaszel, chrypka...a dziś obudziłam się bez głosu. Także mówię szeptem lub trochę chroboczę. Przy okazji wizyty z Maćkiem zapisałam o siebie to poleciła mi sól emską i islę na ten głos. Sama nie mam kiedy pójść do lekarza, bo z Dzikiem nie chcę jeszcze dodatkowo się tułać miedzy chorymi dorosłymi. Jutro moja mama będzie rano u Dzika, ale ja muszę jechać do ginekologa. Kończy mi się antykoncepcja no i muszę kontrolować te moje torbiele.

Dziewczyny, co do zabawy, ja już sama nie wiem czy wam pisałam, ale jakiś czas temu za pieniądze ze swiąt kupiliśmy zestaw playdoh. Wczoraj bawiliśmy się dwie godziny. Wszystko spoko, ale trzeba pilnować, żeby dzik nie jadł no i bawić się z nim, z resztą jak wszystkim. Tak czy siak polecam, my kupiliśmy na promocji w Leclercu zestaw playdoh do robienia pizzy, bo dzik lubi wałkować. Jednak wczoraj najlepsze było wycinanie pierników z ciastoliny (dałam mu kilka foremek do pierników i mini wałek).

Dorotka mnie by zainteresowały stroje na codzień dla nie pracującej, siedzącej z dzieckiem matki;-). Coś co zarówno ponoszę w domu jak i na spacer, żadnych eleganckich płaszczy ani bucików. Mam kożuszek do kolan beżowy, lżejszy szary płaszczyk Softshell i na mega mrozy kurtkę puchową. Nie chodzę też na obcasach czy mega eleganckich butach. Mam długie kozaki płaskie, proste, czarne, tak samo krótkie botki. Takie podstawowe rzeczy. I np nie mogę znaleźć spodni, które jednocześnie pasowałyby do wszystkich tych rzeczy oraz byłyby wygodne w domu. Nie lubię chodzić w domu w jeansach. myślę że takich jak jest trochę, więc może to podsunie Ci jakieś pomysły.

Alilu masakra! Idź i zawalczyć bo tak nie może być!

Zdrówka dla wszystkich!!!!!

Och współczuję buntu ale egoistycznie podnosi mnie na duchu że u Was jest tak.samo...

monthly_2019_01/wrzesnioweczki-2016_71406.jpg


http://fajnamama.pl/suwaczki/amzg8no.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorotkkkka

Szczęściara, jak najbardziej możesz znaleźć coś w sieciówkach. Tylko nie jestem pewna, ile fajnych rzeczy znajdziesz stacjonarnie, bo powiem Ci że na ostatnich zakupach miałam masakrę - tak wszystko było przebrane. A może tylko trafiłam na nieodpowiedni dzień.
Z tego co pamiętam, to Ty jeździsz do Krakowa, więc ja w pierwszej kolejności zajrzałabym do Mango - mają bardzo ładne sukienki , np taką(śmiem rzec, że i fason i krój będzie pasować naprawde każdemu):
https://shop.mango.com/pl/kobieta/sukienki-d%C5%82ugie/d%C5%82uga-sukienka-z-szyfonu_31065758.html?c=65&n=1&s=prendas_she.familia;32.dresses32;Largos
Niby jest ciemniejsza, ale to nie czarny kolor i bardzo szlachetny.
Możesz też zajrzeć do C&A (tam czasem też coś ciekawego można wypatrzeć) i do Peek&Cloppenburg (tam maja różne marki - jedne tańsze inne droższe - ale z reguły rzeczy bardzo dobre jakościowo). Możesz tez popatrzeć do Massimo Dutti - teraz na wyprzedażach mają całkiem znośne ceny, ale tam musisz wszystko mierzyć i pewnie skracać, bo szyte są raczej na wysokie osoby (dobrze pamiętam, że Ty jesteś niska?) Zajrzyj też koniecznie do TKMaxx - pewnie zejdzie Ci tam trochę czasu, ale szansa że wpadniesz na coś fajnego i unikatowego jest spora;-)
A może przekonasz się do zakupów on-line? Bo naprawdę perełki znajdziesz na asos:
https://www.asos.com/women/sale/dresses/cat/?cid=5235&currentpricerange=20-1495&nlid=ww|sale|shop%20sale%20by%20product&page=2&refine=attribute_10313:61431,50365|attribute_10140:3680&scrollTo=product-9739603
Przesyłkę do Polski mają gratis, zwroty chyba też. A jest naprawdę w czym wybierać. Ja dawno nic tam nie kupowałam, ale kiedyś robiłam to kilka razy i byłam zadowolona. pewnie trzeba by uważnie czytać skład, żeby nie trafić na coś niefajnego (teraz, jak wszyscy szyją w Chinach, to różne rzeczy mozna spotkać).
Raczej nie wchodziłabym do Zary, reserved, Orsay, Mohito, bershki czy Stradivariusa, bo mała sznsa, ze coś fajnego tam znajdziesz.
Mam nadzieję, że choć trochę pomoglam, a nie namieszałam;-)
A dobrze pamiętam,że to wesele masz w czerwcu? Jak nie teraz, to może jeszcze do lata coś się trafi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikae Gosia też najbardziej lubi wałkować :) mamy plastelinę play doh - dostała od babci na gwiazdkę, ale mamy też podróbkę z pepco i jest ok. Ogólnie najczęściej zabawa polega na tym, że ja lub J wycinamy jej ciasteczka a ona rozdaje domownikom. Ale jak J robił pizzę w niedziele to Gosia musiała chociaż troszeczkę pokawałkować w realu bo jak zobaczyła wałek to prawie się posikała z radości :P
Wczoraj z milion razy musieliśmy z nią układać puzzle na które naciągnęła J w Lidl (30 w ramce z bajki Księżniczka Zosia). Ale ona też raczej szybko się nudzi.
Alilu też bym interweniowała u dyrektorki a jeszcze lepiej jakbyście poszli jako rodzice grupom. Jak to mówią w "kupie" siła ;)
Dorotka ja to jeśli chodzi o modę to leżę i kwiczę. Chciałam sobie kupić jakiś zwykły sweter na co dzień i do pracy i guzik. Nie wiem co jest ze mną nie tak, albo mi się nie podobało albo wyglądałam jak w worku.
Zdrówka kochane dla Was i dzieciaczków. Ja to co idę po Gośkę do żłobka to drżę o jej zdrowie. Oczywiście od tygodnia nosek oblepiony smarkami jak ją odbieram ale to wynika z tego że nie ma jej kto tam porządnie wyczyścić. W domu jadę katarkiem, bo ona nie umie dobrze wysmarkać :/
Jutro kontrola u ortopedy. mam nadzieje, że wszystko ok!


http://s5.suwaczek.com/201609015080.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorotkkkka

Monika, dobrze że już z uszkiem Maciusia ok, byle teraz z kaszlem się polepszyło. A zaleciła Wam coś profilaktycznie na te uszka? Bo my stosujemy kropelki na geranium - otoxaral. Są bez recepty i zakrapiamy nimi raz w tygodniu. Ale wcześniej skonsultuj, czy wam tez by pomagały
I Ty kochana też się kupuj, a sól emska to bardzo dobra rzecz na krtań. Powiem Ci, że ja też często tracę głos i w zeszłym roku poleciła mi tą sól sąsiadka. I działa! - kilka razy już wypoóbowałam ;-)
Dzięki za pomysł na posta - jasne że coś takiego poszukam i napiszę.
A co do spodni - przymierzałaś jegginsy? Wyglądają jak jeansy a czujesz się w nich jak w getrach. Chyba każda sieciówka je ma - możesz przymierzyć jak będziesz miała okazję. Będą Ci pasować i do płaszczy i kurtek, i do obu par butów.
Ja też nie przepadam za tradycyjnymi jeansami - nawet jak są elestyczne, to jakoś mi w nich niewygodnie. Za to uwielbiam i świetnie się czuję w cygaretkach. I dobrze wyglądają w każdej sytuacji - tylko do nich najlepsze są takie botki trochę wyższe i z elastyczną cholewką. Niby z wysokimi kozakami tez powinny dobrze leżeć, ale mi zawsze robią sie takie bryczesy i bardzo mnie to irytuje;-)
Dużo zdrówka dla Was;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorotkkkka

Aha, i u nas ciastolina też robi robotę;)!!! mamy sporo różnych elementów, jeszcze po starszej, i teraz dokupujemy tylko samą ciastolinę. Czasem jak obie do tego usiądą, to godzinę mamy je z głowy;-) Co prawda, potem ciastolina jest wszędzie - ale ten błogi czas spokoju - bezcenny;-)
I ostatnio furorę robią puzle - tak jak u Was;-) Więc widać, ze te nasze dzieciaczki ogarniaja coraz więcej;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorotkkkka

Qarolina, a jaka masz sylwetkę? Jeśli Cie to pocieszy, to ja też żle wyglądam w większości swetrów - zwłaszcza tych oversizowych. Może spróbuj mniejsze rozmiary? Albo z chowając troszkę do spodni lub z paskiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laski chciałam Was przestrzec przed takimi układankami jak ma zdjęciu. My kupiliśmy do prezentu pod choinke i to jest masakra. Nie dość że trudne puzzle to są dziwnie wykrojone. Ciężko się je układa bo jakby nie zaczepiają się o siebie. O są takie same, te co mają ten sam kształt pasują wszędzie:-\. A Dzik je czasem wyciąga i potem męczymy się...

monthly_2019_01/wrzesnioweczki-2016_71409.jpg

monthly_2019_01/wrzesnioweczki-2016_71410.jpg


http://fajnamama.pl/suwaczki/amzg8no.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorotka, jegginsy odpadają. Raz, że w obcisłych spodniach strasznie źle się czuję i wyglam też źle, ponieważ mam dość masywne uda i szerokie biodra. A dwa, przymierzałam ich kiedyś mnóstwo i nie znalazłam na mnie nic. Jak już nogawki są ok, a jest to przeważnie r. 40 lub większe to w pasie są tak luźne, że zjeżdżają mi z tyłka. A normalnie noszę rozmiar 38 prawie zawsze.
Ostatnio to był mój zakup
https://www.espritshop.pl/skrócone-joggersy-z-kantami-088EE1B116_400

Dobrze się w takich czuję, jednak mimo, że dzięki kantowi tak dobrze leżą to przez ten kant sayjak dla mnie zbyt eleganckie do chodzenia po domu... No i żal by mi ich było, bo wiadomości, ciastolina się wkleja i inne...


http://fajnamama.pl/suwaczki/amzg8no.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aliluu

Zastałam dzisiaj Panią dyrektor i w końcu uzyskałam pełne informacje. Otóż zmiana ta podyktowana jest tym, że każde dziecko żłobkowe, które osiągnie 2,5 roku przechodzi do płatności przedszkola (czyli niższa stawka o połowę). Ada kończy 2,5 roku w marcu więc od tego miesiąca będziemy już płacić mniej a dzieci nadal zostaną w tej swojej małej grupce tylko rano i popołudniu będą ze starszymi przedszkolakami. Takie rozwiązanie jest dla mnie już zrozumiałe i trzeba było odrazu powiedzieć nam o tych planach. Jednocześnie poprosiłam dzisiaj panie o zmianę pampersa popołudniami i doplinowanie tej sprawy nawet jak dzieci są już w przedszkolu. I odrazu mi lepiej jak wiem co czeka moje dziecko :)
Co do ciastoliny to ja też ostatnio o niej myślałam żeby Adzie kupić, a skoro tak ją polecacie to tym bardziej muszę wybrać się na zakupy. A jakie są ceny takich zestawów w poszczególnych sklepach gdzie je kupiłyście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorota ja oczywiście tego testu nie zrobiłam bo jestem łoś i nie umiem. Tak czy siak mam 164 cm i waga 60 kg więc bez szału. Nie przepadam za obcisłymi rzeczami, raczej noszę luźniejsze ciuchy żeby przykryć brzuszek ;)
Alilu Play doh to lepiej popatrzeć na promocję bo ceny są różne różniste, motywy też różne. W Pepco jest taniej i może na początek wystarczyć.


http://s5.suwaczek.com/201609015080.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aliluu

Qarolina dzięki zobaczę w tym pepco. A jeszcze coś mi się przypomniało z dzisiejszego dnia odnośnie mowy dzieci. Ogólnie może ja jestem inna ale ja naprawdę lubię przekręcanie słów u Ady, wydaje mi się to takie słodkie. Mam świadomość, że z wiekiem będzie mówić coraz wyraźniej, ale póki co słucham z rozczuleniem te jej wywody :) Monmonka jak pisałaś o Zuzi i podejrzeniu seplenienia to się zastawiałam czy faktycznie można to już wyłapać u tak małych dzieci i powiem Tobie, że dzisiaj przeżyłam szok w szatni. Miałam okazję posłuchać koleżanki ze żłobka Ady. Dziewczynka jest z października czyli młodsza od naszych pociech o miesiąc natomiast mowę ma na zaskakujacym poziomie, w sensie praktycznie mówi całymi zdaniami, tworząc sensowne wypowiedzi. Jednak dla mnie nawet jako laika i żadnego specjalisty rzuca się jej seplenienie. Dziewczynka mówi wyraźnie ale słychać charakterystyczne takie jakby sssss no nie wiem jakby to napisać ale na pewno wiedzie o co mi chodzi, i to unoszenie języka to góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...