Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Alilu

Użytkownik
  • Zawartość

    129
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

21 Wspaniała

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    CB

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Alimak a próbowałaś przez ten link co Monika wcześniej podała? Sprawdziłam w ustawieniach i jesteś w uczestnikach więc teoretycznie nie powinnaś mieć problemu z zalogowaniem.
  2. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Osobnikowi aaaaaaa dziękujemy i też uważam, że to czysta prowokacja. Zdrówka dla Oli i Mili. Powiem Wam, że te choroby dzieci dla pracujących rodziców to naprawdę problem. Człowiek chciałby poświęcić dużo czasu dziecku - zwłaszcza w chorobie gdy jeszcze bardziej potrzebuje rodziców, a tutaj z tyłu głowy strach czy nie za dużo wolnego bierze się w pracy, a co pracodawca powie i tego typu dylematy. Dosyć, że człowiek się stresuje chorobą dziecka to jeszcze musi myśleć o innych zależnościach. Dorotka dziękuję Tobie za wpis o Twoim doświadczeniu. Dzięki Wam dziewczyny jestem spokojniejsza. A na koniec odnośnie czytania naszych postów przez inne osoby to powiem Wam, że czasami mam opory żeby coś napisać bardzo prywatnego bo o ile chciałbym się podzielić z Wami pewnymi wiadomościami to już niekoniecznie z "całym światem". Tym bardziej, że świat jest mały i nie wiadomo czy nie czyta nas czasami sąsiadka, pracodawca czy jakaś nieprzyczylna nam osoba. Może macie ochotę na przejście na forum prywatne o czym wspomniała Qarolina? W sumie zostało nas już tutaj stałe grono: Mila, Monika, Qarolina, Calineczka, Dorota, Szczęściara, Sevenka Monmonka, Peonia, przepraszam jeżeli kogoś ominęłam. Piszemy systematycznie i dość prywatnie więc dlaczego nie? Co o tym sądzicie? Oczywiście dziewczyny, które wcześniej tutaj z nami były też będą mogły się dołączyć gdyby któraś po długiej przerwie chciała z nami popisać.
  3. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Monika w pełni rozumiem Twoją frustrację chorobą Dzika. Ja raptem kilka dni jestem chora i o mało to depresją nie przypłaciłam. Oczywiście samą depresję wyolbrzymiam ale naprawdę wczoraj psychicznie wysiadłam bo strach o maleństwo i taka niemoc, że człowiek chce być zdrowy i nie może. W dodatku w nocy tak mnie gardło bolało, że wstałam po tabletkę i opracowywałam plan jak tu dzisiaj dostać się znowu do lekarza bez kolejki. Jednak rano wstałam i czułam się trochę lepiej więc póki co wizytę odpuściłam i dalej biorę te o lekarstwa co mi w środę przepisał. Do tego odebrałam Ade ze żłobka z katarem więc już mam wizję rozwijającej się u niej choroby....także nie ma nic gorszego niż choroba i problemy zdrowotne. Mila ja niestety to terapii i samego zawodu psychologa podchodzę sceptycznie. Mam kontakt z psychologami zawodowo i znam kilka z nich osobiście. Z tego jedna Pani psycholog popełniła samobójstwo bo nie radziła sobie w życiu prywatnym, druga nie potrafiła pomóc mężowi, który wpadł w depresję po tym jak stracił pracę, trzecia wdała się w romans z żonatym mężczyzną i nie potrafiła zrezygnować z tej relacji, a kolejna toczy wojnę w sądzie z mężem podczas rozwodu. Wiem, że nie można wrzucać ludzi do jednego worka ale na ogół psychologowie swoim życiem pokazują, że ich wiedza i doświadczenie na nic się zadaje bo sami w swoim życiu nie radzą sobie z problemami. I teraz moje pytanie jak taka osoba ma mi pomóc skoro sama wymaga takiej pomocy bo niszczy sobie życie. Moim zdaniem wszystko leży we własnych rękach jeżeli człowiek nie chce się zmienić to najlepszy psycholog czy terapeuta tego za niego nie zrobi. Zdaję sobie sprawę, że moje zdanie jest kontrowersyjne ale taki jest mój pogląd. Oczywiście życzę Wam wszystkiego najlepszego i chciałabym żebyście byli przykładem rodziny, której terapia pomogła i tym samym żebym w końcu naocznie mogła się przekonać, że ich praca jest skuteczna.
  4. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Ależ okropna pogoda u nas, wieje jak na dzikim zachodzie.. Szczęściara co do Twojej pracy to faktycznie taka sytuacja może budzić frustrację bo w końcu każdy chciałby mieć pewną stabilizacje w życiu a stała praca daje poczucie bezpieczeństwa. A powiedz jakie Ty masz wykształcenie? Może poszukaj jakiegoś pokrewnego zatrudnienia? A co do Ady to jak ona budzi się w nocy to też do nas przychodzi. Tylko ja staram się ją z powrotem zaprowadzić do swojego pokoju. Niestety ona i tak zawsze postawi na swoim i będzie tak długo przychodzić aż w końcu u nas zostanie. W trójkę spanie jest niemożliwe bo Ada się tak rozpycha, zmienia pozycję, że nawet nie mogę zasnąć. Aaa jeszcze co do Wojtka to widzę, że mały gagatek z niego rośnie :) i faktycznie dzieci szybko łapią, zwłaszcza to czego nie powinni :)
  5. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Jejku dziewczyny ja kolejny dzień umieram... Wczoraj byłam u lekarza i okazało się, że mam zapalenie zatok i stąd te bóle głowy. Nadal boli mnie gardło, mam kaszel i dzisiaj doszedł do tego ból ucha także cudownie. Gdyby było tego mało Ada dzisiaj w nocy się obudziła i nie chciała spać, walczyłam z nią godzinę i oczywiście skończyło się na tym, że ona poszła spać do tatusia a ja znowu spałam na tym małym łóżku. Calineczka ja już jestem po badaniach prenatalnych. Najpierw miałam usg a za tydzień w czwartek będą wyniki pappy.
  6. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Dziękuję dziewczyny za gratulacje, teraz potrzebne jest nam tylko zdrowie :) Dorota dobrze, że w końcu podjęliście decyzję w sprawie żłobka. Myślę, że opiekunka na kilka godzin w tygodniu będzie rozsądniejszym wyjściem niż płacenie za żłobek, z którego się nie korzysta. Ja dzisiaj pierwszy dzień na wolnym i mimo tego, że rano musiałam wcześnie wstać i pójść się zarejestrować do lekarza rodzinnego, później Ade zawieźć do żłobka, następnie jechać po zwolnienie i do apteki, to naprawdę się cieszę, że nie muszę już iść do pracy. Niestety zdrowie nadal mi szwankuje, do tego doszedł okropny ból głowy, który nie odpuszcza mi już 3 dzień. Jestem ciekawa co mi lekarz poradzi.. Monmonka mnie też temat odpieluchowywania zupełnie nie stresuje. Ja zabiorę się do tego na wiosnę. Wtedy zrobię Adzie tydzień wolnego od żłobka i będziemy intensywnie się uczyć :) A odnośnie Ady to idziemy dzisiaj to samochodu a Ada do mnie: "auto brudne, mama umyć. Tatuś nieee, mama umyć". Widzę, że w oczach dziecka mama jest od czarnej roboty. A jeszcze najlepsze jest jak Ada coś broi i mówię jej, że nie wolno i tłumacze dlaczego, a ona : "mama cicho", no ręce odpadają skąd ona bierze takie słowa w danym momencie.
  7. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Monmonka cudna ta Wasza Zuzka i jest ona dowodem na to, że bywają również dzieci bezproblemowe :) Miło się czyta o Waszych osiągnięciach, nasze choć nie są tak spektaklurne to też bardzo nas cieszą, zwłaszcza postępy w zachowaniu :) Qarolina właśnie lekarz wczoraj zalecił mi na następną wizytę zrobić już krzywą cukrową. Prawdę mówiąc czuję już w kościach, że pewnie będę ją znowu mieć. Niestety w tej ciąży wyszła mi też tarczyca więc jestem zmuszona przyjmować lekarstwa. Szczęściara, Qarolina ja wiem, że trudno zdecydować się na drugie dziecko bo zawsze znajdzie się jakieś ale... A to problem z pracą, a to z mieszkaniem, a to brak chęci do powrotu do pieluch. Nie ukrywam, że i ja miałam mnóstwo wątpliwości ale niestety zegar biologiczny bije i ja wiedziałam, że jak nie teraz to już później wcale się nie zdecydujemy. I u nas mieszkanko raptem dwupokojowe (plus taki, że chociaż teściowej nie mamy na stanie) więc z biegiem czasu będziemy musieli myśleć nad jakąś zmianą w tym temacie. Kurczę jednak moja radość z powrotu do zdrowia była przedwczesna. Wczoraj wieczorem wziął mnie taki kaszel, że myślałam, że płuca wypluje. Do tego znowu ból gardła i co pierwszy raz mi się zdarzyło wymioty. Jutro muszę iść do lekarza bo sama raczej się nie wyleczę.
  8. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Szczęściara ogólne samopoczucie mam dobre, oprócz wrażliwości na zapachy to nic większego mi nie dolegało- z Adą miałam podobnie. Jedyne co to zmęczenie mnie dopada już ok 21-ej ale przy dziecku, pracy i obowiązkach domowych to nawet bez ciąży czasami byłam o tej godzinie zmęczona. Peonia faktycznie długo pracowałaś w ciąży. Ja z Adą na wolne szłam w 5,5 m-cu i z perspektywy czasu uważam, że to i tak było za długo. Teraz idę na wolne wchodząc w 4 m-c ciąży i sądzę, że to odpowiedni czas. U nas też dzisiaj pranie, sprzątanie i gotowanie :) mieliśmy pójść dzisiaj do znajomych ale koleżanka się rozchorowała, zresztą ja też jeszcze nie najlepiej się czuję więc ogólnie siedzimy sami w domu :)
  9. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Nauczona przykrym doświadczeniem stwierdziłam, że tym razem wstrzymam się z dobrymi nowinami żeby zwyczajnie nie zapeszyć. Jednak udało nam się zajść w ciążę praktycznie zaraz po tamtym razie. Obecnie jestem w 13tc i termin mam na początek lipca. Ze względu na choróbsko, które mnie dopadło idę na zwolnienie bo boję się, że znowu doprowadzę się do takiego stanu jak w pierwszej ciąży gdy przez silne przeziębienie wylądowałam w szpitalu. Bardzo bym chciała żeby ta ciąża przebiegała w spokoju i zdrowiu i żeby dzidziuś też był zdrowy :)
  10. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Kochane chciałabym Wam złożyć najlepsze życzenia z okazji zbliżającego się wielkimi krokami Nowego Roku :) niech dla każdej z Was będzie on wyjątkowy, niech spełniają się Wasze marzenia, plany a troski i problemy odejdą na dalszy plan. Dla naszej rodziny będzie to na pewno wyjątkowy rok... w końcu Wam się pochwalę, jestem w ciąży :) także za kilka miesięcy czekają nas nowe wzywania w podwójnej roli rodziców :)
  11. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Mila zdrówka dla Igiego ależ go dopadło to choróbsko. Ja wczoraj nafaszerowałam się toną miodu, cytryny, imbiru, czosnku i soku z cebuli. Ogólnie nawet mi było niedobrze od zapachu, który wydzielałam ale naprawdę dzisiaj czuję się o niebo lepiej. Sevenka dobrze, że i u Was postępy w zdrowku i choroba odpuściła. A wiesz, że ja ostatnio też zauważyłam, że Ada zaczyna być czasami grzeczna i nawet się sama zabawi. Oczywiście szarpaczki zdarzają się codziennie i rzucanie w złości wszystkim co ma pod ręką ale nie jest tak cały czas. I tak jak Ola, Ada w zabawach jest mega słodka i do tego naprawdę ładnie już mówi więc można sobie z nią porozmawiać. Często mówi, że nas kocha i przychodzi się przytulić. Jak coś planuje w jakiejś zabawie to uwzględnia mamę, tatusia i babcię. Jak są reklamy zabawek to mówi, że tatuś Adzie to kupi :) tak samo jedzenie, parówki, chlebek, mleko itp. wszystko tatuś kupi. Natomiast wszystkie warzywa, owoce i zupki są od babci (mimo tego, że ja gotuję). A ogólnie rola mamy dla Ady nie istnieje, ja chyba w jej mniemaniu jestem tylko od prania bo jak widzi reklamę pralki w tv to mówi mama pierze i ewentualnie do wstawiania do niej w nocy jak się obudzi :)
  12. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Cześć dziewczyny, kurczę i mnie dopadło jakieś choróbsko, tak mnie gardło boli, że szok... W nocy źle spałam, mięśnie też mnie pobolewały. Sevenka a jak u Was, już lepiej się czujecie? Monika faktycznie może diagnoza a raczej podejrzenia lekarza nie są optymistyczne ale tak jak napisałaś lepiej w końcu wiedzieć co się z człowiekiem dzieje i działać niż męczyć się tyle czasu. Monmonka teraz jest okres wyprzedaży to macie z mężem raj :) ja to Was podziwiam za te zakupy mi zwyczajnie brakuje do tego cierpliwości. Napisałam bym coś więcej ale zwyczajnie nie mam siły, leżę pod kocem i odpoczywam. Wykorzystuje chwilę wolnego bo Ada ma drzemke.
  13. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Jejku jak dobrze, że jutro już piątek :) taki tydzień pracy to mi się podoba :) Adka miała dzisiaj kryzys w żłobku, nie było jej tam przez ostatnie dwa tygodnie i trochę płakała jak ją oddawałam ale później panie mówiły, że było już dobrze. A jak tam Wasze plany sylwesterowe? Idziecie gdzieś na imprezkę czy może jakieś domówki organizujecie?
  14. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Mila jakie przykre wieści ale ja też mocno wierzę, że to są tylko wstępne domniemania lekarza, które nie potwierdzą się w rzeczywistości. Sevenka jak tam Wasze zdrówko? Współczuję choróbska i świąt spędzonych w łóżku. Calineczka zdrówka dla Wojtusia i jego biedaka też dopadło. Ada czuję się już lepiej, choć czasami zdarza się jej jeszcze kaszleć. Jutro idzie do żłobka, pewnie rano nie będzie chciało jej się wstać. Ostatnio zdarza się, że przychodzi do naszego pokoju w nocy i mimo kilku prób odtransportowania jej do pokoju nie daje za wygraną i ciągle do nas przychodzi. W końcu ja się poddaję idę spać do Ady na to jej małe łóżko a ona śpi z tatusiem. Ogólnie po takiej nocce jestem połamana bo jej łóżko ma 160 cm a ja mam 164 cm. Czuję się w nim jak królewna Śnieżka u krasnoludków. Jejku jutro do pracy... Peonia jak Ty masz fajnie z tym wolnym :)
  15. Alilu

    Wrześnióweczki 2016

    Kochane ja z życzeniami bo pewnie jutro nie będzie na to czasu. Zdrowych, pogodnych, upływających w miłości i szczęściu Świąt Bożego Narodzenia :) dużo spokoju dla Was i Waszych rodzin aby codzienne troski zeszły na dalszy plan i wspólne kolędowanie wypełniły Wasze domy :) a dla naszych dzieciaków dużo zdrówka bo to jest najważniejsze :) wypoczywajcie Kochane :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...