Skocz do zawartości
Forum

Sierpniówki 2016


Rekomendowane odpowiedzi

A w ogóle dzisiaj z takim powerem wstałam - od 4 nie śpię ale wyspana jestem - poprasowałam z dwie godziny, porządki w bieliźniarce zrobiłam. Kosmetyczka mnie odwiedziła... Z rana ze śmiechu sie popłakałam tak mnie mąż rozśmieszył - normalnie co za skrajności...a wczoraj dętka byłam...mh no i na mnie tez pełnia nie zrobiła wrażenia ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy3e3ksrr1txlh.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny, czy któraś zapisała sobie informacje, które były tu u nas kilka miesięcy temu o plastrach na blizny? Pewnie kukurydza pisała o tym, ale nie jestem w stanie znaleźć tego info.
Będę wdzięczna za naprowadzenie na trop.

Była dziś u nas położna, Hanna przybrała 150 gram w 5 dni, czyli dziś 3700 gram, zostało 180 do urodzeniowej wagi. A je jak tylko oko otworzy ;) czasami ciężko pieluche zmienić tak już cmoka :D.
Kobietka zdjęła mi szew i obejrzała nas obydwie, wszystko w porządku, następna wizyta za tydzień.

https://lb3m.lilypie.com/dYNLp1.png

Odnośnik do komentarza

Virkael – dziecko pod koniec ciąży jest już duże, więc nie ma tyle miejsca żeby się aż tak ruszać jak wcześniej. Dlatego te ruchy są mniej odczuwalne. Doczekasz się, zobaczysz :)
Mroczna – nie zapeszając jest lepiej z Kasią, dzięki za wsparcie.. ;)
Misia23 , Agusiuku– gratuluję! ;) dużo zdrówka :) Wreszcie możecie tulić Bobaski!

Tez miałam wyrzuty sumienia jak musiałam dokarmiać mm Kasię.. Ale zdałam sobie sprawę, że najważniejsze jest Jej zdrowie! A teraz dziewczyny Kasia od tamtej środy przybrałam prawie pół kila i jest na samej piersi.. Także da się :) Nie martwię się, może dokarmiacie tylko chwilo tak jak ja.. Głowa do góry, najważniejsze pozytywne myślenie ( tak jak wyście mi pisały jak miałam doła) :)

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nwn15n1la6goh.png

Odnośnik do komentarza

Virkael - korzystaj z powera, bo potem.... :D

Choć.. nie zawsze jest te "potem" źle.. Ja na np dziś: pranie wstawione, obiad zrobiony, dziecko śpi. Ja jem płatki z jogurtem oglądają ulubiony serial i czytając Was :) A no i jeszcze położna była a z łóżka się pozbierałam o 8 :) Ale nie mogę chwalić Mojej Ślicznotki ( gdyż potem jest zawsze na odwrót) więc napiszę, że jest okropnie :D

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nwn15n1la6goh.png

Odnośnik do komentarza

Rany zapomniałam juz, jak to jest wychodzić na spacer z noworodkiem :). Nakarmiłam Małą, ubrałam (amba w głowie, co ubrać na wierzch maluchowi), wyszłyśmy na 40 minut. Wracam, a ona nadal śpi... Dylemat - wyjmować i obudzić przy rozbieraniu - szkoda, czy zostawić w wózku na balkonie - czy nie za długo na dworze??? :)
Sama się z siebie śmieje :D

Ale fajnie było sie przejść!

https://lb3m.lilypie.com/dYNLp1.png

Odnośnik do komentarza

Na nas też pełnia nie podziałała, ale brzuch się obniżył kilka dni temu i to dość mocno a dzis znow ciut w gore pojechal! Wczoraj mnie krzyz pobolewal ale dosc szybko przeszlo. Nadal liczę, ze coreczka zdecyduje sie na dniach wyjsc a najlepiej juz teraz od razu niech sie cos zacznie... Eh... Juz jest ciezko z brzuszkiem dzis 39 tc +1, i jeszcze te telefony czy juz po wszystkim albo jak zadzwonie do kogos to pytanie czy to juz i czy po Młodą trzeba przyjechac, koszmar jakis. Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

Dzisiaj o godzinie 9.58 przyszla na swiat nasza ksiezniczka:)) 3400 i 54cm dluga. A na izbie twierdzili ze bedzie miala 2800;) Wczoraj wieczorem odeszly wody, skurcze za slabo rozwieraly szyjke wiec poszla w ruch oksytocyna, szybko ruszylo rozwarcie ale z parciem sie umeczylam:) no ale dwie godzinki po podaniu trzymalam moja krolewne. Nareszcie razem:)) Trzymam kciuki za kolejne nierozpakowane, jeszcze troche i tez bedziecie tulic swoje skarby:))

http://www.suwaczek.pl/cache/8339c5d7e0.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/ex2be6yds3jgvxlv.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczynki jetem od dwóch dni w domu z moja córeczką która bardzo kocham. Jednak widzę ze dopada mię baby blues jestem płaczliwa i zmęczona. Nie pokazuje tego przed mężem ani rodzina. Płacze sama podczas prysznica :( boje się tego co będzie dalej czy dobrze opiekuje się maleństwem czy dam rade. Przez te dwa dni było umiarkowanie dobrze mała nie jest aż tak absorbująca jednak wczoraj w nich miała wzdęcia i nie spaliśmy bardzo długo bp strasznie płakała boje się kolejnej nadchodzącej nich z tego wszystkiego z nerwow boli mnie brzuchu.
z moja psychiką coś jest nie tak. Wydaje mi się ze wszyscy już znają swoje dzieci ich tryb zachowanie a nie wiem co jest dobre dla mojego dziecka :(

Odnośnik do komentarza

Katalina nie bierz wszystkiego na siebie. Twoj maz gdyby mial sie tylko zajmowac dzieckiem tez by czul presje, bo nie wiedzialby co dobre,a co zle- to z czasem przychodzi. Jedne dzieci sa spokojne i maloklopotliwe inne na odwrot, to normalne, ze nie wiesz co i jak ale nie jestes z tym sama. Mysle,ze jakbys mezowi powiedziala o swoich odczuciach i obawach to Cie wesprze...musi tez zrozumiec,ze w tych czasach oboje rodzicow opiekuje sie dzieckiem- mysle,ze za duzo na siebie wzielas i za duzo tez od siebie oczekujesz. Jestes dzielna i masz te okazje aby doswiadczyc macierzynstwa, o ktorym marzy wiele par- nie lam sie po burzy slonko wstaje- ZAWSZE ! `czym szybciej staniesz na nogi tym szybciej bedziesz z siebie dumna i bedziesz czula sie silniejsza kobieta. Wiem, ze chcialoby sie abuy bylo tak jak sobie wymarzymy ale rzeczywistosc jest inna , malo kto jak Ty pisze szczerze... Tuleeeeeee poplacz ostatni raz i przestan , nie ma powodu.

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy3e3ksrr1txlh.png

Odnośnik do komentarza

glamjustyna gratulacje i zdrówka dla Ciebie i maleństwa
katalina nie przejmuj się tak bardzo większości z nas to dopadło ja miałam to samo pierwszy tydzień po wyjściu ze szpitala myślałam że zwariuje te ciągłe wstawania karmienia zero czasu dla siebie też płakałam w poduszkę i myślałam że nie dam rady jak maly płakał i nic nie działało ale już dziś jest ok też mam nieraz chwilę zwątpienia szczególnie jak mój M jest w pracy a ja cały dzień sama ale uśmiech mojego synka wynagradza wszystko

http://www.suwaczki.com/tickers/relgi09klw2g90lr.png]

Odnośnik do komentarza

Katalina, nie przejmuj się, przypuszczam, że każda z nas miała chwile zwątpienia.
Ja płakałam jeszcze w szpitalu jak personel nagle ogłosił koniec odwiedzin i mój M musiał wyjść. To był drugi dzień po cc i potrzebowałam żeby M był ze mną jak najdłużej, nie umiałam przystawiać Franka do piersi, M miał pomóc mi się wykąpać i nagle zostałam sama. Poszłam do łazienki i płakałam. W domu też płakałam jak Franek płakał i nie wiedziałam jak mu pomóc, co mu jest.
Dla wielu z nas bycie mamą to zupełnie nowa sytuacja i stąd te wszystkie wątpliwości. Jednak wierzę w to, że z każdym dniem każda z nas będzie coraz bardziej cieszyć się macierzyństwem.
Damy radę dziewczyny, bo jak nie my to kto :-)

https://www.suwaczki.com/tickers/atdckqi1ni5sg5zb.png
https://www.suwaczki.com/tickers/l22ny2v4a5hyiypu.png

Odnośnik do komentarza

Saruś, Glamjustyna gratuluję maluszków! Jednocześnie witam te małe szkraby na świecie :)
Katalina nie jesteś sama :) Otwórz się przed mężem, nie stwarzaj pozorów, że wszystko jest ok, kiedy nie jest. Takie podejście jest błędnym kołem i zamiast Ci się poprawiać będziesz się dalej zamęczać. Pamiętaj, że mąż jest po to aby Cię wspierać w nowej sytuacji. Oboje staliście się rodzicami i oboje w takim samym stopniu odpowiadacie za tą kruszynkę. Powodzenia!

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cvcqg7uqp0k1k.png
https://www.suwaczki.com/tickers/gann3e3kue94fgjm.png

Odnośnik do komentarza

Gratuluje nowym Mamom i zycze zdrowia dla maluszkow.

Katalina nie katuj sie. Twoje dziecko ma tylko jedna mame, innej nie mialo, a to znaczy ze jestes najlepsza dla niego. I uwierz mi co bys nie zrobila by tylko pomoc maluszkowi, on i tak bedzie szczesliwy :) porozmawiaj z mezem, masz prawo byc przytloczona sytuavja. I uwierz mi, nie kazda z nas wie jak obslugiwac swoje dzieci. Ja robie wszystko na czuja, ale zawsze przytule mojego synka i szepne mu na uszko, ze go kocham. I musi mi wybaczyc, ze nie wiem o co mu chodzi :) ale tez musisz miec wsparcie meza, a nie plakac po katach. A jak Ty sie boisz i denerwujesz to dziecko tez. Sciskam Cie mocno :)

Odnośnik do komentarza

Katalina dziewczyny jednym głosem dobrze Ci doradzają :) zobaczysz wszystko sie unormuje :)GlamJustyna- dziękuję za szczegóły. Teraz każda wiedza doświadczonych Was ba wagę złota - ja potrzebuje duuuzo wiedzieć ;)
Właśnie wróciliśmy z mężem od ginki, ktora zdjęła mi pessar- uprzedzała, ze bedzie boleć aleeee tak bokalo, ze myślałam, ze zejdę... Szyjka moja wygięta w stronę kręgosłupa i tam nagiety pessar głęboko - aż się krew polala... W przeciągu tygodnia urodzę - tak prognozowała lekarz. Jutro mam sue zgłosić na ktg i tak co drugi dzień, aż do porodu. Malutka waży 3516g :) i mamy fantastyczne ostatnie zdjęcie córci jak zssie kciuka. Zakochani jesteśmy ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy3e3ksrr1txlh.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...