Skocz do zawartości
Forum

Lutówki 2016


Rekomendowane odpowiedzi

Joanna to mierzenie/ ważenie to tylko na początku, później juz będziesz wiedziała, z e kaszy możesz np. dwie łyżki, a zupy trzy chochelki. Ja właśnie zjadłam zapiekankę - chleb pełnoziarnisty, szynka, pieczątka i plaster sera żółtego plus odrobina ketchupu :-) Robiłam chłopakom i sama się skusiłam no ciekawe jaki po tym będzie skok :-)
Joanna połóż się dziś wcześniej spać, jutro na pewno będzie lepiej :-)
Ja dziś tez idę spać z kurami, tzn po 22 jak wezmę porcję insuliny :-) śpię dziś sama - tylko z psem, bo mój w Niemczech u klienta. Pewnie jutro będę baaardzo niewyspana - nie umiem spać bez niego ;-)
Przyjazna ja miałam mdłości do 14tc, od 12tc jestem na diecie :-) teraz czasem meczy mnie zgaga, ale póki co mleko pomaga :-) i mięta; -)
Klaudix ładna waga :-) a termin wizyty nasz przedni - chociaż ranne godziny czy takie bardziej imprezowe?
To na kiedy masz teraz termin?

http://www.suwaczki.com/tickers/rolo3e5ezp5zik75.png

Odnośnik do komentarza

Joanna, dzisiaj trzeba iść szybciej spać i ja tez, bo czuje sie mega śpiąca po tej nocce :/

Nika, teraz termin pokazuje na 19.02, ale to sie może jeszcze zmienić :)
Nie byłam na usg 3d, ale dzisiaj pokazał mi w końcu buźkę i widziałam piękna jego twarz :) taka dzidziusiowata, aż chciało sie ucałować cała :)
W sylwka mam na 15:45, ale lekarza mam niedaleko domku, poza tym nie planujemy żadnych wypadów sylwestrowych. Nie lubię za bardzo tego dnia, mój m. także i spędzimy go w domku przy dobrych przekąskach :)))

Odnośnik do komentarza

A ja z kolei rano mam ponad normę bo po 97,98 .Ale dzis ten obiad tez mnie wkurzył aż sie poryczałam. I ręce opadają. Tak mi się chce słodyczy że aż nogami w miejscu przebieram. Ale wiem ze pół pączka plus jogurt naturalny z kilkoma orzechami jako podwieczorek mogę:-)
Dzis po jogurcie i połowie pomarańczy wynik 93 a głodna
jestem jak wilk. A kolacja o 20:00.

Wiem są większe zmartwienia..

Odnośnik do komentarza

Nika32
Przyjazna najadłam się, bo soczewica jest mega odżywcza, poza tym zjadłam 2 talerze :-) cukier ok 118 :-)
Ale Tobie wyskoczyło porządnie! Próbowałaś dzielić posiłek? Najpierw zupę i za pół godziny drugie danie. Mierzysz cukier dopiero po godzinie od drugiego dania. Nas tak szkoliły w poradni, żeby rozkładać posiłek na dwa mniejsze i po tym drugim mierzyć cukier, jeśli po całości jest za wysoki. U mnie najwyższa glikemia to była 146 - po 2 kawałkach pizzy :-) jakoś nie umiałam sobie odmówić tej przyjemności :-)
Jest jeszcze jedna rzecz, która trzeba pokochać przy cukrzycy ciążowej - kapusta kiszona. Zjedzona po posiłku "blokuje" rośnięcie cukru, tak jakby nie pozwala mu się wchłaniać. Pielęgniarka mówiła nam, że to dobry sposób na spróbowanie świątecznych wypieków, ale trudno mi się sobie wyobrazić jak wcinam sernik i zagryzam go kapustą :-)

Chociaz powiem Ci Nika, ze najlepsze ciasto jakie jadlam bylo wlasnie z kapusty kiszonej. Robi je babcia mojej kolezanki na Wegrzech. Nic straconego z tym sernikiem i kapusta!:)
Jaka jest roznica miedzy kapusta kiszona a kwaszona, bom kapusiany laik:))
Aaaa Nika, chetnie bym zjadla taka zapiekanke z pieczatka;)))
Alez mi sie na zarty zebralo;)))
Milego wieczoru!

http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1654n41yi.png

Odnośnik do komentarza

Leniwiec z sformułowaniem kiszenie czy kwaszenie to u nas jest trochę problem (bo nie ma na to regulacji prawnej). Można stosować to zamiennie. Także niestety możemy kupić kapustę kiszoną która będzie kwaszona i odwrotnie :( Więc najlepiej mieć sprawdzone źródło, albo czytać etykiety. A najlepiej kisić samemu. Nie chce mi się tłumaczyć bo za dużo pisania ;) Ale w tym artykule tak mniej więcej jest napisane o co chodzi
http://biokurier.pl/aktualnosci/3088-kiszone-czy-kwaszone-gdzie-tkwi-roznica-i-jak-kupowac

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72290.png

Odnośnik do komentarza

Musze Wam się wyżalić, bo nie mam komu... pamiętacie może jeszcze była tu kiedyś u nas taka "zatroskana ciężarna, która pomimo ciąży zagrożonej poleciała na wycieczkę bodajże do Paryża, czy gdzieś tam, nieważne. .. ja wtedy pisałam, że z powodu ciąży - mimo iż przechodzę ja praktycznie bez problemu (teraz doszła cukrzyca) - zrezygnowałam z wyjazdu do Maroka w grudniu. No i ten grudzień się zbliża - leci mój mąż ze starszym synem (on ma w tym czadie urodziny, więc ucieszył się na taki prezent). Niestety jestem bombardowana z każdej strony - a zwłaszcza mojej mamy - że ten wyjazd to skrajna nieodpowiedzialność, nie dość że męża stracę to jeszcze syna - takie rzeczy mi mówi. No i ze oczywiście mi na pewno coś się stanie jak ich nie będzie w Polsce i kto się zajmie młodszym synem. No po prostu czarny scenariusz... ja tez się martwię tym wyjazdem i tym, że będę tu z Młodym sama, ale nie nakręcam się, bo tam jest naprawdę bezpiecznie w porównaniu do innych krajów arabskich. Już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Przez te komentarze o głupocie i naszej nieodpowiedzialności to nawet mi się odechciewa tam jechać na Święta. ..

http://www.suwaczki.com/tickers/rolo3e5ezp5zik75.png

Odnośnik do komentarza

maqdallena
Przyjazna u mnie kiszona kapusta jest w Intermarche. Ale nie z beczki, tylko w lodówkach stoi w pół kilogramowym kubełku. Na opakowaniu jest napisane że kiszona, więc mam nadzieję że taka jest (choć producenci żywności też mogę kłamać, ale mniejmy nadzieję że nie). Jak masz gdzieś w okolicy ten market to może też będzie.

Dziękuję przy okazji zajdę:-)

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny
Ja mierze ph w ten sposób : ,,WKLADAM.. PASEK DO POCHWY I OSERWUJĘ BARWĘ JEŚLI BY ZMIENIŁ KOLOR NA NIEBIESKI, GRANATOWY TO WODY PŁODOWE ALE U MNIE TO BYŁ FAŁSZYWY ALARM...
A co do wyjazdu twoich chłopaków to na pewno wszystko będzie dobrze a oni wrócą szczęśliwi i wypoczęci ( mój mąż ze starszym synem tez robili sobie takie wypady tylko we dwójkę).
Pozdrawia Was i życzę spokojnej nocy

Odnośnik do komentarza

Nika, moj partner mial leciec terazdo Paryza (ma juz bilety), odwiedzic rodzine, bo nie zobacza sie na swieta. Kupil bilet dzien przed atakami. No i zrezygnowal bo spanikowalam. Ale nas te zdarzenia dotknely "rodzinnie". Chlopak, ktory to przezyl do dzis nie wychodzi z domu. Wiec mamy troche spaczona wizje. W kazdym razie, ja tez sobie wyobrazalam rozne scenariusze, ze Eliza nie pozna taty bo odbilo mu poleciec tam, gdzie dopiero co wystraelili ponad setke ludzi.
Maroko wydaje mi sie byc pewniejsze teraz niz niektore europejskie miasta. Musicie jakos razem zdecydowac. Ja sie bilam z myslalmi tydzien. Ale stanelo na dmuchaniu na zimne:)

http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1654n41yi.png

Odnośnik do komentarza

Najbardziej wkurza mnie to, że dzwoni teraz jak mojego w domu nie ma, bo pojechał do Niemiec do klienta, więc i tak się denerwuję, że go nie ma. Ale oczywiście to wszystko "z dobrego serca". I tekst, że na pewno mi się coś stanie, jak ich nie będzie i do szpitala będę musiała iść, t o jak mi Młody pomoże. .. z tego wszystkiego zjadłam pół paczki żelek /żelków - nie wiem jak się pisze i większą dawkę insuliny będę musiała na noc sobie zapodać :-/
Dzięki za Wasze komentarze. Zawsze można na Was liczyć :-)

http://www.suwaczki.com/tickers/rolo3e5ezp5zik75.png

Odnośnik do komentarza

Wiesz leniwiec ja się z Tobą zgadzam, ale jej nie przemówień do rozsądku. Taki typ - wiecznie się martwi, rzadko się uśmiecha. Jak jest dobrze, to na siłę szuka problemów. Ja juz czasem wymiękam i tylko siedzę ze słuchawką przy uchu, ale wyłączam się totalnie, bo mam powyżej uszy słuchania narzekania na ludzi, których nawet nie znam. A najgorsze jest, że ona ma dopiero 54 lata... co będzie później?

http://www.suwaczki.com/tickers/rolo3e5ezp5zik75.png

Odnośnik do komentarza

Nie denerwuj się Nika32. Ja wychodzę z założenia, że jak komuś ma się coś stać to stanie się na prostej drodze i często nie mamy na to wpływu.Kochasz męża i synka,więc chcesz żeby byli zadowoleni. I to jest fajne- pomimo,że jesteś niedysponowana nie odbierasz przyjemności innym.
Mój partner podróżuje po całym świecie.Niekoniecznie w bezpieczne miejsca. Tak się złożyło, że był obecny podczas zamachu w Paryżu. Jest cały i zdrowy- tak miało być.Ja też latałam trochę w ciąży ale od 24 tygodnia siedzę grzecznie w domku- wiem,że nie mogę narażać mojego dzieciątka. Najważniejsze jest to żeby zachować ostrożność i trzymać się w grupie. Jak się domyślam będzie to wycieczka zorganizowana, więc zostaną zachowane standardy bezpieczeństwa. A teściowe i często nasze mamy już tak mają,że się nakręcają. Na to nie ma dobrego rozwiązania-co byś nie zrobiła będzie niezadowolenie. Jednak nie jesteś sama odpowiedzialna za wszystko, tylko dzielisz tą odpowiedzialność z mężem. Niektórzy powinni to zrozumieć. Pozdrawiam☺

Odnośnik do komentarza

Nadrabiam właśnie Wasze posty dziewczyny i muszę Wam napisać a propos pomiarów pH,że ja dzisiaj spanikowałam. Od kilku dni budze się rano mokra a w ciągu dnia mam bezbarwne plamy na bieliźnie. Pierwsza myśl- sączące się wody płodowe. Mój gin. mnie zbadał (M.in. paskami do mierzenia pH) i co się okazuje-mój maluszek jest już ułożony główką w dół i tą kochaną główką naciska na matczyny pęcherz a matka krótko mówiąc podsikuje ehh można się wystarczyć dlatego fajnie to skontrolować dla własnego komfortu psychicznego.

Odnośnik do komentarza

Nika32
Wiesz leniwiec ja się z Tobą zgadzam, ale jej nie przemówień do rozsądku. Taki typ - wiecznie się martwi, rzadko się uśmiecha. Jak jest dobrze, to na siłę szuka problemów. Ja juz czasem wymiękam i tylko siedzę ze słuchawką przy uchu, ale wyłączam się totalnie, bo mam powyżej uszy słuchania narzekania na ludzi, których nawet nie znam. A najgorsze jest, że ona ma dopiero 54 lata... co będzie później?

Nika opisujesz moją mamę?

Termin mamy ten sam to i mamuśki nam się podobne trafiły... Cóż Ci mogę doradzić, zignorować, ten typ tak ma. Wiem z autopsji, łatwiej powiedzieć niż zrobić. Ja tez wg mamy zachowuję się nieodpowiedzialne puszczając męża z córką np w góry, albo żagle czy skałki. Albo że sama jeżdżę. W ten weekend mąż też wyjeżdża, wiec jadę do rodzicow, będę chciała spotkać się z koleżankami. Oj, ile się naslucham, że w ciąży to już się po knajpach nie chodzi... Tylko z mężem przed tv siedzi.... A mąż na wyjeździe w jakimś hotelu z kumplami a ja w knajpie. Sama nie chodzi, a komuś wspomina. Cholera, skąd to się bierze?

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywi09k0jtif8mx.png

Odnośnik do komentarza

Zgadzam się dokładnie z tym co napisałam mama32. Ja do tej pory bardzo dużodużo podróżowałam po całym świecie i ciągle sluchalam ze mi się coś stanie ze wydaje pieniądze itp. Mama zmieniła nastawienie gdy zaczęłam ja zabierać :) postanowiłam raz w roku zabrać ją gdzieś na parę dni żeby świat zobaczyła i...pomogło. Juz się tak nie boi :) Wiecie to są mamy żyły w innych czasach nie rozumieją łatwości podróżowania. Same jesteśmy bądź będziemy mamami i przy każdym wyjściu z domu będziemy się martwić :) Nie chce ich usprawiedliwiać tylko nauczyłam się słuchać, a później robić swoje :) czas się nie przejmować ich zdaniem :) buziaki na dobry dzień, a ty Nika w tym czasie zrób sobie coś dla siebie...koleżanki spa masaż :) :) :)

https://www.suwaczki.com/tickers/gg64cwa1yu7e8ww5.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...