Skocz do zawartości
Forum

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)


Rekomendowane odpowiedzi

Hej mamusie
Gratuluje kolejnym rozpakowanym.
Co do witaminy mam położna poleciła Juvit D+K to w kropelkach. Wygodne bo 2 naciśnięcia i witaminka w usteczkach a potem cyc:D
Miki je tak cp 2h ale jak coś mu dolega(kolka czy inne paskudztwo) to co chwilę szuka. My nie możemy smoka dać bo maly ma cofnięty podbródek i smoczek by to poglebil. Wiec męczymy sie bez. Czasami mam czarne myśli jak tak przez kilka godzin się meczymy ale trudno.
Co do rad to słyszę ich tyle ze aż bokiem wychodzą. Wybieram te co wg mnie mają jakiś sens.
Pępek moczymy ale po kąpieli dokladnie osuszamy. Można stosować octanisept do lepszego gojenia lub spirytusu. I to i to dobre.
My teraz troszkę mamy problemów bo coś ewidentnie uczula małego bo wysypkę dostał. Powoli szukamy co. Zwłaszcza że jadłospis przez ostatnie dwa dni obejmował torta i ciasto ( 2 prababcie miały urodziny) i pierniczki skusiły. Ale może coś innego. Zobaczymy czy przejdzie po kilku dniach.
Święta też nie cieszą. Babcia, siostra i mama męża robią zadymę bo chcemy w wigilię do moich rodziców pójść a potem w 1 dzień świąt do babci. I oczywiście jak to tak. Mój już znowu z nerwów rozstroju żołądka dostaje.

Odnośnik do komentarza

Luby zakupil smoczek dla Synka. Jesli macie jakies praktyczne rady badz doświadczenie co zrobic, zeby sobie na diabla nie narobić, podzielcie sie prosze.

Myszaczka,

Ja dzis z lubym i tesciowa przeprowadzilam rozmowe na temat Wigilii u jegi rodzicow. Nie chce ciagac Malego w taka pogodę, u nas zapowiada sie wietrznie i deszczowo. Pójdziemy do moich rodzicow bo mam dwa kroki, a luby do swoich pojedzie sam. Tesciowa powiedziala: zrobisz jak uważasz.
I zrobie. Tym bardziej ze Maly ogromnie duzo je i bym musiała odchodzic od stolu i go karmic. Moze to glupie ale dla mnie jest niekomfortowo kiedy ktos patrzy jak karmie. Nie mowie o towarzystwie kobiet, no ale nie chcialabym zeby faceci oglądali moje cycki.

Odnośnik do komentarza

Ja chcę do rodziców bo mimo mojego męczącego ojca to o wiele lepsza atmosfera i nikt nas na silę trzymać nie będzie. A u babci męża wszystko na pokaz a tak naprawdę mik nikogo nie obchodzi a na pewno my nikogo nie obchodzimy. Ale aferę muszą zrobić. Teściowa z Niemiec przyjechała a siostra męża z Gorzowa aż jedzie 400 km prawie. Teściowa to chociaż się cieszy z wnuka ( tylko rad tysiące i wszystko źle robimy a jak my zwrócimy uwagę to obraza majestatu) a siostrę obchodzimy jak zeszłoroczny śnieg. Jak powiedziałam że jestem w ciąży to stwierdzila tylko że staro się poczuła. Babcia chce się tylko pokazać i tyle. Jedynie dziadek Franek po którym Miki ma drugie imię normalny jest.
Ja i tak postawię na swoim ale mój jak co roku cierpi bo to o jego rodzinę chodzi. Próbuje się odciąć od tego ale to i tak boli. Może jak przeprowadzimy się do siebie to na drugi rok zrobimy wspólne święta u nas i trochę to wszystko rozladuje.
Co do smoka to u nas po prostu takie przeciwwskazanie ale tak spokojnie można dawać tylko pilnować by w odpowiednim momencie odstawić:)

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny. Gratulacje dla kolejnej mamy.
My wczoraj wysxliśmy ze szpitala i była noc nie przespana mam taki nawał mleczny zr moje cycki wyglądaja jak dwie piłki sutki sie schowały i małej nie mogłam nakarmić serce mi peka z bezsilności. Ale kuzynka była i przyniosła mi laktator i już. Lepiej ale położna kazała mi ograniczyć sporzywanie płynów i powinno być ok. Mój baby blues siega zenitu mogłabym ryczeć 24 godz na dobe. Mój sie stara ale nie rozumie mnie jak mnie to meczy.

Odnośnik do komentarza

Inferno ja daje smoczek tylko do zaśnięcia jeżeli widzę że się męczy, ale jak zaśnie to odrazu wyciągam.

My też już w domu, niestety cały dzień i noc mała wisiała mi na cyckach, mam tak poranione brodawki że nawet nie potrafie piersi dotknąć, tak mnie położne w szpitalu załatwiły bo przecież mam dużo pokarmu. Próbowałam laktatorem odciągnąć i udało się aż 10 ml.

O dziwo jak dziś mała dostała butelke bez cycka przesypia mi 4h karmienie zaś sen.
Baby blus ja też przechodze przez niego skuli tych brodawek najbardziej.

Dziewczyny święta każda z nas w tym roku ma wyjątkowe bo mamy swoje maleństwa przy sobie, a resztą rodziny nie zaprzątajmy sobie głów oni tego nie robią a my mamy robić?

Odnośnik do komentarza

Bry wszystkim!

U nas kryzysowo. Wczoraj na wizycie u położnej okazało się, że Krasnal przez kilka dni przybrał na wadze ok 30 gram :( A wydawało mi się, że już opanowaliśmy sytuację i będzie już tylko z górki. W nocy niestety poszło w ruch mleko modyfikowane bo ja już nie mam siły. Mała może być przyczepiona do cyca 24/7 ale po 5 minutach jedzenia tylko ciumka a odłożona do łóżeczka leży kolejne tyle i od nowa zabawa. Brodawki już mnie tak bolą, że na samą myśl o karmieniu mam łzy w oczach, zaczęły też krwawić.
Na 29 grudnia idziemy na wizytę a propos skróconego wędzidełka i to już chyba ostatnia nadzieja, że może jeszcze będę mogła karmić piersią o ile do tego czasu nie zaniknie mi laktacja. Dziś zaczęłam odciągać pokarm laktatorem, udało się "wyciągnąć" 100ml z jednej piersi a z drugiej ledwo 10ml. Krasnal tak przyzwyczaił się do ciągłego ssania piersi, że nawet jak jest najedzona to budzi się i szuka cycusia i pcha łapki do buzi więc z pomocą przyszedł smok. Ja z tym wszystkim (sztuczne mleko, smoczek) czuję się jak zdrajca i dziś prawie cały dzień ryczę, że nie mogę własnego dziecka wykarmić :(

pattusska1 ja wybudzałam co 3 godziny co nie było wcale łatwe na początku a później jakoś sama zaczęła się budzić nagle. Jeśli nie macie problemu z karmieniem i mała się najada to może spróbuj dać jej jeszcze godzinkę i jak się sama nie wybudzi to wtedy do dzieła.

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Odnośnik do komentarza

Pattusska,
Mój Maly jak spi to go nie budze. Spi 5 godzin to śpi. Spi piec minut to spi. Czy dlugi sen czy drzemka cycki pracują na najwyższych obrotach.

Ramania,
Moj wali w pieluchy na potege. Gdzies czytalam ze zdrowe dziecko oddaje od 4 do 15 stolcow na dobe. Nie wiem czy to dobrze czy zle ale u mojego syna kupka lekko wodnista z grudkami. Załatwia sie dobrze, nie na kolek, baki puszcza, jelita pracują. Uwazam ze jest ok. Nie wiem czy o luczbie oddawanych kupek nie przeczytałam z linku przeslanego od ktorejs z dziewczyn. Ale nie jestem pewna

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny ja smoczek to na wyposażeniu torby szpitalnej miałam i raz po raz używam jak mała marudzi. Nie uważam że przez to jestem gorszą mamą. Brodawki już w szpitalu smarowałam bepantenem a teraz odpukać nie muszę, ale bardziej pulnuję tego jak Kasiulka pierś chwyta. I częściej jej porawiam usteczka bo jak je zwinie to wtedy boli.
Ja najpierw nie budziłam, ale środowiskowa kazała budzić dla mojego dobra co 2-3h. Bała się żebym nie miała stanu zapalnego. I faktycznie piersi mają się lepiej niż wczoraj.
Jutro mam ważenie więc zobaczę czy mała przybrała. No i jutro szykuje się ból bo kilka szwów mam mieć zdjętych - tego akurat się boję, bo i bez tego strasznie mnie boli.

Jutro muszę wypytać o kolki i kupki bo mała strasznie się męczy.

Odnośnik do komentarza

Inferno
No właśnie twój maluch się dobrze załatwia. A moja dziś tylko jedna kupa i strasznie się przy niej męczyła. Fakt ze ledwo pielucha ogarnęła zawartość.
Zastanawiam się czy kolejny alergik mi się nie przytrafił. No ale póki co będę obserwować.

Odnośnik do komentarza

Inferno3
Moj tez wali kupki na potege he he i tez sa takie jak opisalas.

Widze duzo dziewczyn pisze ze ich maluszki tylko by wisialy na cycu. Ahhh moj tez. Ale o dziwo dzis jak wrocilam ze szpitala dalam mu cyca i grzecznie poszedl spac. Ale nie na dlugo ahhhh. Ciezko mu usnac wierci sie kreci wiec daje mu smoka i jak juz pozadnie usnie wtedy mu go wyciagam. Ahhhh ide zaraz spac bo padnieta jestem a maly pewnie za niedlugo wstanie.

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny dacie radę.
Każda ma chwile zwątpienia, czuje się bezradna, zagubiona. Dla wielu z nas to nowa sytuacja, to nieznane, ale z każdym dniem będzie lepiej.
Ja też czasem czuję się totalnie bezradna gdy Kornelka ma kolki i płacze kilka godzin.
Przez kolki przyzwyczaiła się do noszenia i bujania, ale gdy tak płacze i boli ją brzuszek nie mam sumienia jej tak zostawić. Jest już rozpieszczona, ale wiem że potrzebuje miłości, czułości i bliskości. Gdy ją przytulam czuje się bezpieczniej. Mimo że mnie nie rozumie opowiadam jej różne historie i powoli zaczynamy czytać bajki.
Jak nic jej nie dolega leży w łóżeczku patrzy na karuzelke, słucha muzyki.
W szpitalu mówili że wcześniaki potrzebują jeszcze więcej bliskości niż dzieci urodzone w terminie no są takie szybko wyrwane z brzucha, i brakuje im tego brzuchowego bezpieczeństwa i ciasnoty.
Nam właśnie kokonienie pomaga wyciszyć Kornelke jak ma kolki i bóle brzuszka. Nie zawsze skutecznie w 100% ale często Bobaniu przestaje płakać chociaż na chwilę.

Odnośnik do komentarza

Witam, wszystkie grudniowe mamy! Miałam być styczniowka ale tak wyszło że mój maluch jest już ze mną od dwóch tygodni :) pisze do was bo może któraś z was ma podobny problem, mój synek ma straszne czkawke i ulewa mu się. Nieraz mam wrażenie że zwraca wszystko Ci zjadł, odbijanie nie pomaga. Do tego czkawke która wręcz nim całym rzuca, strasznie to dla nas stresujące szczególnie w nocy budzę się przy każdym jego ruchu beknueciu, boję się że może się zakrztusic...

http://fajnamama.pl/suwaczki/v9pgwrx.png

Odnośnik do komentarza

Kuleczka u nas czkawka to codzienność, i mała też aż podskakuje wtedy (moja mama się tym stresuje)

Co do ważenia to u nas robiła to położna, która przyszła do domu dwa dni po wyjściu ze szpitala. Teraz chodzę do przychodni na dodatkowe ważenia. Byłam w poniedziałek, idę dziś też a później zobaczymy.

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Odnośnik do komentarza

Jo,

Kuzwa a moja nie mogła z jakiegos powodu sie u mnie stawić. Zapytala czy to nie problem zeby przyjechala po swietach. Po swietach jestem rowniez umowiona z lekarka rodzinna. Martwie sie czy ta wizyta u poloznej nie jest za pozno. Z malym wszystko ok, poziom bilirubiny przy wypisie w normie. Nie zolknie. Zalatwia sie na potege. Ma druga brode. Wpiernicza duzo. Beka i puszcza baki. Placze jak jest głodny albo ma brudna pieluche.
Teraz sobie wyrzucam ze zle zrobilam nie nakazujac jej sie stawic u mnie. Wyrzuty sumienia mam jak cholera. Luby panikuje.
I chyba zaraz usiade w kacie i sie zwyczajnie rozrycze.

Odnośnik do komentarza

Inferno jeśli z Twoim bobasem wszystko ok, je dobrze, robi kupy i sika to nie masz powodu się denerwować. Na pewno wszystko jest jak należy :* a jeśli Ci to pomoże to usiądź i się wypłacz. Ja wyłam cały dzień wczoraj bo musiałam kupić i karmić Krasnala mm a tak bardzo chciałabym piersią i też miałam z tego powodu wyrzuty sumienia. Teraz mi już lepiej bo widzę, że brzuszek ma pełny i obie możemy spać spokojnie (ja trochę mniej bo od kilku dni mnie strasznie lewa noga boli i nie wiem od czego to). I mam jeszcze cichą nadzieję, że może podcięcie wędzidełka rozwiąże nasz problem a moja laktacji do tego czasu się utrzyma i będę mogła odstawić butelkę.

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...