Skocz do zawartości
Forum

Fasolki sierpień 2015


kalafiorki

Rekomendowane odpowiedzi

Hej:-) widzę że dzisiaj wszystkie jesteście zajęte :-) a ja właśnie pozegnalam gości i leżę bo rano podczas wstawania z krzesła złapał mnie taki skurcz z lewej strony brzucha że nie mogłam się wyprostować... I od tanten pory coś mnie kluje w boku... Mam nadzieję że to nic strasznego tym bardziej że mała się rusza a w piątek na badaniu wszystko było w porządku...

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczynki :) Silv odpoczywaj duzo. Mnie cos zaboli czasami ale od ruchu, jak za duzo sie wysilam. Ale odpoczne i odrazu lepiej zawsze :) a dziewczynki tez tak macie ze jak pol dnia maluszki nie kopia to panikujecie i myslicie?bo mnie przed snem malutki kopal a pozniej do 13.00 czekalam na kopniaczki i juz sie denerwowalam, ze cisza.

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5eyvsx3zrf.png

Odnośnik do komentarza

Olga ja też tak mam i wtedy zawsze szturcham mała delikatnie dotąd aż wreszcie się obudzi i kopnie... Wtedy pozwalam jej dalej spać:-) na pewno moje dziecko będzie mieć ADHD ;-)
I własnie się polozylam i mam zamiar nie ruszać się do jutra z łóżka... Tylko wody jeszcze dużo pije bo może to coś w nerce się zatrzymało...

Odnośnik do komentarza

Ja tak nie mam, bo mam wrażenie ze to dziecko sie rusza caly czas, albo to ja taka zajeta jestem, ze nie mam czasu na to zwrocic uwagi a ono sie porusza wtedy, kiedy ja na chwilę sie zatrzymam... ale dzis juz tak kopalo, ze golym okiem bylo widac i to nie był incydent tylko juz kilka razy. Ja nie wiem kto mi tam rośnie. .. albo giagnt jakiś, albo silacz chyba... Albo silaczka u bedzie z mama na treningi chodzic :)

Mnue maz denerwuje dzisiaj rowno.. ehh... moze potem napisze...

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

hello, mnie po wczorajszym maratonie po sklepach i jeszcze szykowaniu imprezy na wieczór tez coś mocno dokuczało w boku brzucha - ale z prawej strony... Nie przeszło nawet po nocy, ale wzięłam dziś magnez i jakos mi lepiej. Plus staram sie dzis więcej wylegiwać, nawet spałam popołudniu 2 godziny, teraz jest już OK.
Ale mój maluszek tez dzis wyjątkowo spokojny jest i tez się martwię, chociaz niby wiem, że on tez ma swoje fazy aktywnosci... ale jak kopie to zawsze jestem spokojniejsza, nawet jak mnie to zaboli.
Zaszalałam dzis i po obiedzie zjadłam kawałek kupnego ciasta - cukier ponad norme :/ właściwie pierwszy raz. Jak widac domowe wypieki są bezkonkurencyjne - w święta nie miałam takich problemów po wypiekach teściowej i szwagierki... To tak ku przestrodze dla Was, co jeszcze nie mierzą cukru - lepiej swoje wypieki jadać niż te wszystkie sklepowe slodycze czy ciasta z cukierni...

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Odnośnik do komentarza

Mari - nie jesteś sama, mnie mąż od wczoraj denerwuje, staram się dzisiaj z nim nie rozmawiać, jemu jest to chyba na rękę. Ale obiecuje sobie, że oleje go, bo nie chce by mój synuś się razem ze mną denerwował. Głowa do góry i uśmiech na twarz. :)

Odnośnik do komentarza

Ahhh... juz opadlam dzis z bezsilności. Mąż w marcu zeszłego roku wyjechal do innego miasta i do nas przyjeżdża kiedy moze. Czasem tylko na weekend, czasem na tydzień, ale to ja jestem z Julkiem i ja ustalilam hakies zasady. Na przyklad tv i granie na telefonie jest tylko rano (gdyby Julek nie wstawal 5-6 to by nie bylo wcale, ale w ciąży nie jestem w stanie tak wcześnie wstac), bo jak ma za duzo to jest rozdrazniony, złośliwy. Nie musze Wam chyba tlumaczyc. Mam tez zasadę - brak klapsow i do tej pory nie moge wybaczyc mezowi tego jednego jedynego. Mam tez zasady co do naszego odżywiania. Czyli slodka przekąska na podwieczorek i posilki o stalej porze. A on przyjezdza i wszystko, brzydko mówiąc, rozpierdziela. Poplakalam sie dzis, bo tyle wysilku mnje kosztuje to wszystko, a on po prostu robi po swojemu. A nienrobi dobrze. Sam ma problem ze zdrowiem przez zle odżywianie i jedzenie niezdrowego. Jest otyly, ma zgage, ma żylaki, bola go kolana, ale caly czas ma wymowke zeby nie zaczac dbac o siebie. On dzis zjadl juz 4 batony, co z tego ze zdrowe i z suszonych owocow, baton to baton. Uczy zlego naszego syna. Dzis sniadania mu nie zrobil ale batona i krolika z czekolady zjedli... kosmos jakis. Nie po to tak sie gimnastykuje i walczę, dbam o ich zdrowie... a on niby to ceni a sie denerwuje i robi awanture jak mu zwracam uwage ze nie powinieN jesc znow batona, bo zaraz obiad, bo zjadl juz Kilka... macie dobre wrazenie ze o te batony dzis poszlo, bo kupilam ich zapas, musialam je wreszcie schowac, bo by zjadl wszystkie.... koszmar. Raz mi placze zebym mu pomogla a zaraz psuje nawyki Julka. Nierozsadne strasznie. Raz prosi o pomoc a zaraz po mnie jedzie, ze nie bede mowic mu co ma jesc. A ja chce zeby byl zdrowy!
Dzis wreszcie dalam sobie spokój. Wzielam ksiazke, poszlam czytać i bylo mi obojetne, ze woli synkowi wlaczyc dla wygody tv i sie zajadac slodkim.
Czare goryczy dolewa jego rodzina. Ktora sama cala jest chora ze względu na swoje nawyki. Wciaz slysze ze dziecko biedne bo czekolady nie dostaje, ze zdrowe jest be, ze przesadzam. Jemy czasem czekoladę, ale prawdziwa, nie produkty czekoladopodobne, a ich komentarze, ze lepiej zjesc chleb ze smalce niz sałatkę sa zbyteczne. Ja tak zostalam wychowana i mam takie smaki, oni inne. Kazdy ma swoje zdanie i swoje zasady, ja ich nie krytykuje, nie komentuje i nie ich zdrowie mnie obchodzi, a moich dzieci mojego męża.
to tak po krotce moje żale

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

hej dziewczyny :)
jak tam maluszki? jak Wy się czujecie, bo widzę że nie wszystkie są w najlepszej formie.
ja wczoraj i dziś się wyleżałam, skurcze po piątku takie silne przeszły ale nadal się zdarzają, głównie w nocy, jak np. 2-3 razy i rano jeden i do tej pory spokój. za to dopiero jak cały dzień leniuchuję to czuję jaki z synka rośnie wiercipięta ;) wczoraj kopał po całym brzuchu a dziś tak sobie upodobał pęcherz i dół brzucha, że momentami aż bolało jak dostałam kuksańca. dosłownie zrobił sobie trampolinę i co chwilę czułam ucisk dopóki nie poszturchałam to wtedy kopał tam gdzie go zaczepiałam. i brzuch skakał przy tym, że aż w szoku byłam. nie wiem za kim on taki aktywny :D
i dziś zauważyłam coś cudownego, leżałam i mały kopał, położyłam dłonie na brzuchu, zaczęłam śpiewać mu kołysankę którą zawsze puszczam i śpiewam pod nosem ale dziś to zrobiłam sama i maleństwo po chwili zrobiło się spokojne, wypchnęło się do jednej dłoni tak, jakby chciało się przytulić i tylko czułam jak się układał, śpiewałam i śpiewałam a on cały czas był w jednym miejscu... aż się wzruszyłam po tym wszystkim, tak bardzo chciałabym, żeby szczęśliwie nam się wszystko zakończyło, modlę się aby tak było... :)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgjl5d7opn.png

Odnośnik do komentarza

Mari maz musi zrozumiec ze robisz to dla wszystkich i musi przejrzec na oczy. Chcesz dobrze dla niego i synka. Ja tez non stop tlumacze mezowi, ze ruch i zdrowie to podstawa. Jest leniwy i walcze z nim :) i juz mu obiecalam, ze po ciazy maluszek tez bedzie aktywnie zyl i nie beda ze mna dyskutowac tylko ruch, zdrowie, aktywnosc. Tym bardziej, ze sa coraz gorsze czasy i to jedzenie takie zle, sztuczne, pelne chemii. Nic tylko trzeba na sile wpajac zdrowe nawyki i nie daj sie :) walcz z nim i powiedz, ze kiedys bedzie Ci dziekowal :)

http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5eyvsx3zrf.png

Odnośnik do komentarza

Tylko jak walczyć, kiedy on niby wie co zle robi, niby wie co dobre, a nie moze sie powstrzymac. I pol biedy gdyby sam tylko siebie tak zaniedbywal, ale uczy tego naszego syna... juz czasem mi rece opadaja.

Wiem ze ja znow o tym odżywianiu, ale uwierzcie mi, ze u nas w domu to codzienny temat. Nie wiem juz jak mam z nim rozmawiac i plakac mi sie chce.

Zeby nie bylo to tez pozwalam sobie czasem na grzeszki, ale czasem.

No i tez mi moje zasady codziennosci łamie, a tu nie ustapie, bo sama dobrze dzieciństwa nie wspominam i za duzo mozna przegrac ulegając dla wygody lub w ogole wyhodnie do dziecka podchodzac, bo teraz sie bedzie mialo spokoj, ale potem bedzie gorzej.

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Mari ja prosiłam o zaproszenie na prywatne forum :) co do jedzenia.. doskonale Cię rozumiem. Mój mąż odżywia się super (je wszystko to, co ja ale bez słodyczy). Ja uwielbiam słodycze. Na codzień nie jem, ale jak jestem u rodziców to się skusze. Z tym, że ja mam problemy hormonalne i zmieniając leki tyłam strasznie. Ciążę też zaczęłam z nadwagą, ale jak na mnie małą. I jem od nastolatki inaczej niż moja rodzina pochodzenia. Tylko, że rodzice już nie pierwszej młodości, tata z nabytą cukrzycą i otyły. Pyta mi się, co ma robić, a i tak nie słucha. Byłam dzisiaj w domu rodzinnym na obiedzie i... dla mnie obiad zdrowy, dla nich inny. I bądź tu mądry. A po obiedzie pepsi i słodkie. Przykro patrzeć, jak ktoś nam bliski sam sobie szkodzi.

Dziewczyny, a tak z innej beczki: co sądzicie o poduszce do karmienia (takim rogalu)?

http://www.suwaczki.com/tickers/gann3e3kp18m6m7k.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Lusia czyli doskonale wiesz o co mi chodzi. Najbardziej denerwuja mnie teksty osób, ktore nawet nie wiedzą na czym zdrowy tryb życia polega i słyszę, ze to tylko jedzenie surowej marchewki. I Dlatego tak sie wlasnie piekle i zapewne bym zyla sobie nie robiac z tego szumu, gdyby moj maz inaczej sie zachowywal. On lubi to co gotuję, ale tak jak piszesz, potem popije napojem ktory wyglada ja sok lub cola. A ja jak to widze to sobie od razu widze jak groźby lekarzy sie sprawdzaja.

Mialam pisac wczoraj juz o tych bolach w dole po prawej stronie, ale któraś mnie juz uprzedzila. Wlasnie tez mnie taka kolka boli po prawej stronie w dole. Stawiam na to ze to zwykla kolka, bo zazwyczaj mnie łapie, jak za szybkie tempo krzatania się lub marszu sobie narzuce. Wtedy musze zwolnic lub usiasc, kilka wdechow i jest ok.

A jesli chodzi o poduszke to ja mam i mialam przy Julku i ani do spania, ani do karmienia nie byla dla mnie wygodna. Za to jak Julek zaczal pelzac to stanowila super tor przeszkód ;)

Czasem tak sobie myślę co bedzie za rok o tej porze i uwierzyc nie moge, ze będę wtedy miala prawie 4letniego juz syna i drugie maleństwo juz wtedy osmiomiesieczne! Pamietam jak Julek się urodził nie moglam go sobie wyobrazic chłodzącego, mówiącego, jego glosu w ogóle. aa on jakby wyczuwal moje zniecierpliwienie i wszystko szybko ., jakby dla mnie, robił, ta jakby byl równie niecierpliwy jak jego mama i szybko moja ciekawosc zaspokajal.

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny :-)
Ostatnio nie pisałam za dużo, bo nocami mały nie dawał spać, wiercił się strasznie :) i odsypiałam w dzień.W sobotę byłam na pierwszym wiosennym grillu ( w sumie na spontanie) a że skończył się późno w nocy , więc nocowałam poza domem . Wreszcie jakaś nowość, a tak to tylko obowiązki domowe, leżakowanie . Wróciłam zmęczona , ale nie żałuje bo było super :)
W niedziele pełne rozleniwienie , obiadek i leżakowanie.Chciałam mojego wyciągnac na spacer w taką ładną pogodę, ale był zbyt zmeczony bo w sobote przymusowo musial kolejny raz isc do pracy bo ktoś tam nie przyszedł .

Widzę, że pisałyście trochę na temat imienia dla dzidziusia :)
Ja długo sięzastanawałam , aż kwestię tą zostawiłam chłopakowi- ja miałam wybrać dla dziewczynki :p
Wojtek ,Robert, Karol na starcie odpadli , bo miałam z nimi złe skojarzenia , a Jasia ma jedna z moich psiapsiółek -urodziła 2 mies temu ; Kacprów też jest sporo w okolicy- poza tym mojego faceta kot ma tak na imie :D
Wstępnie ma być Kamilek :D

Poleczka ja też jestem z niewielkiej miejscowości , gdzie każdy się zna . Mam świadomość ,że na pewno ludzie coś tam gadają o nas , że bez ślubu , panna z dzieckiem itp , ale nie przejmujemy się tym za bardzo bo ludzie gadali i będą gadać - już mają taką nature ;p My mamy zamiar wziąć ślub razem z chrzcinami małego . Jak narazie jeszcze sie "docieramy" ;p , a dziecko na pewno sporo zmieni w naszym życiu . Zobaczymy czy przetrwamy próbę :)

Co do ubranek to ja w większości postawiłam na typowo letnie body-kopertowe , kilka przez główkę , do tego 4 sweterki , 4 bluzeczki, skarpeteczki no i mam 3 rożki na zmianę , kocyk. Co do kosmetyków dla malucha to o to obiecała się zatroszczyć przyszła babcia-moja mama ale to tak na początku trzeciego trym. :)

Poleczka super ,że doczekałaś się ruchów maleństwa- niesamowite uczucie :D

Olga1 Mi też żal patrzeć na wycieczki rowerowe jak taka piękna pogoda .Zwłaszcza,że ja przed ciążą praktycznie codziennie śmigałam , nawet do pracy 20 km jak było ciepło :D
A teraz lipa :(, zostały tylko spacerki. W sumie mam dwa rowerki stacjonarne, ale obydwa wymagają naprawy. Chyba będe molestować chłopaka , żeby się za nie wziął , to wystawie sobie na dworek i będe pedałować :D
O ile mi przejdzie katar sienny bo chyba mam alergie na pyłki , aż mi oczy łzawią .Muszę powiedziec o tym na kolejnej wizycie gin. czy cos mozna z tym zrobić ...

Co do wyglądu to mimo iż w tyłku i w udach duzo mi nie przybyło , za to większość kg idzie w brzuszek , przez co czy to znajomi czy obcy ludzie są niemal pewni , że lada moment będe rodzić :O , a tu jeszcze ponad 3 miesiące, no a już teraz często brzuszek mnie przeważa i nawet z łóżka cięko wstać .Ostatnio chłopak stwierdził , że powinnam mieć specjalny wyciąg :D

Rewolucja17 zrobiłaś mi smaka na tą fasolkę bo uwielbiam . Akurat wszystkie składniki mam, tylko pora już nie ta ... Ale może jutro :D w sumie dziś :D

http://www.suwaczek.pl/cache/94849920fc.png]http://www.suwaczki.com/tickers/ckaiskjoicoayt1u.png]Tekst linka[/url][/url]

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...