Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Monika Truchan

Czas po poronieniu samoistnym

Rekomendowane odpowiedzi

:36_2_25:
No nas bardziej zbliżyło to do siebie tak widze po tych dniach, mąż jest całkiem inny a różnie bywało już.
Już coraz mniejszy dyskomfort czuje.
Z dnia na dzień jest chyba coraz lepiej można powiedzieć, nawet pistanowiłam zmienić fryzure dla lepszego samopoczucia. Bół jest i będzie po starcie ale trzeba iść i żyć dalej.


Moniczka:11_6_206:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny,
Wczoraj wróciłam do domu po zabiegu:( Nie chce pisać jakie to straszne, bo same wiecie.
Czytałam wiele forum na ten temat, ale to jest pierwszy, na którym widzę tyle optymizmu. Czytając poprzednie wpisy, już czuję ogromne wsparcie:)
Płód obumarł bez żadnych objawów. Na poprzedniej wizycie ginekolog powiedziała że wszystko jest ok i skierowała mnie na usg. Na tym okazała się, ze serduszko nie bije od ponad dwóch tygodni, czyli na wspomnianej wizycie jednak nie było ok:(
Nie chce rozpamiętywać i zastanawiać się co by było gdyby..
Chce myśleć do przodu, z nadzieją, że już niedługo będę znów mogła się starać.
Jakie opinie usłyszałyście od swoich lekarzy. Ile trzeba odczekać?

:angel1: 28.02.2013


:angel1: 28.02.2013

''Wszytko kończy się dobrze, a jeśli nie jest dobrze to znaczy że to jeszcze nie koniec.''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana wiem jaki to jest bół u mnie mineło dopiero tydzień i nie ma dnia bym nie płakała, musisz być dobrej myśli jest to ogromna strata dla kobiety i wielki ból nikt nie wie co przeżywamy, ważne jest wsparcie męża, mnie naprawde barzdo wspiera jestem pod wielkim szokiem bo nigdy taki nie był, zbliżyło nas to do siebie.
Mi lekarz kazał odczekać 2 miedsiące, po 2 miesiącach wizyta kontrolna i moge zacząć się starać znowu o dzidziusia. Tak jak pisałam wczesniej poroniłam samoistnie,więc obeszło się bez czyszczenia.
Kochana zobaczysz bedzie dobrze, te forum bardzo mi pomaga, moge pisać tu o wszytskim jak się czuję mogę tu się wygadać, i każda z nas sobie pomaga w tych chwilach. Zobaczysz minie troszkę czasu i bedziesz w upragnionej ciąży.
Pisz tutaj o wszystkim a zawsze sobie pomożemy chociaż wirtualnie.:kitty_l::Całus:


Moniczka:11_6_206:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Moniczko :36_3_15: no spokojnego spokojnego :wink:

majoweczko kochana bardzo mi przykro. Tulam mocno :big_whoo:
Lekarze za zwyczaj zalecają 3 mce poczekać od zabiegu, ale ja uważam ze to ty powinnas określić czy jestes gotowa na dziecko czy nie. Niektóre kibiety sa gotowe po obowiązkowym 1 cyklu bez starań i zachodzą w ciążę zaraz na 2 miesiąc a niektóre sa gotowe dopiero po kilku miesiącach. Ty musisz sobie na to odpowiedzieć ale minimum miesiąc zeby sie tam ładnie zaroiło. :36_3_15:

A co do pozytywnego nastawienia to nie możemy sie poddawać! Każda z nas ma gorsze i lepsze dni ale jak sie poddamy to nigdy nie zostaniemy matkami! Wiec głowa do góry! :mylove:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No bo jak sie poddamy co co w tedy? Dziecko samo sie nie zrobi nie :wink: ja do tej pory chwilami sie załamuje...,.mam gorsze kilka dni ale jak owu sie zbliża to nowa energia w ciebie wchodzi...
Ja tak liczę na tem miesiąc! Zeby sie w końcu udało...bo ileż mozna czekać....ile razy sie starać i tracić? Do 3 razy sztuka tak! No to bedzie moja 3 ciaza i oby szczęśliwa!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:23_30_126:
Różnie bywa to od dnia, najgorsze jak jestem sama w domu jak mąż w pracy i jak ktoś mówi o dziecku o ciąży to boli mnie, uważamy teraz z mężem. Dyskomfortu nie czuje już mąż się zmienił o 360 stopni oby tylko nie zapeszyć ale zbliżyła ta tragedia nas. Też już nie mogę się doczekać kiedy zaczniemy próbować znowu, tylko jest obawa że coś się stanie.
Kochana trzymam za ciebie bardzo mocno kciuki bardzo....
:angel1:


Moniczka:11_6_206:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:Hi ya!:
Kochane jak się czujecie? Ja znalazłam spokój przy książkach :read: zaczełam czytać, ale dalej serce boli, na dniach zostane ciocią i to największy ból bo ja straciłam, co tak bardzo pragne.
:angel1:


Moniczka:11_6_206:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Moniczko :36_3_15:
ja tez zostanę ciocia w sierpniu....a ja juz powinnam trzymać moje dzidzi w rękach....ach życie daje w kość ale cóż....

Ja im bliżej spodziewanej owu tym bardziej zmienne nastroje mam- raz sie cieszę ze to juz za kilka dni a za 5 min zalamka bo boje sie kolejnej porażki....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczysz kochana bedzie dobrze trzymam bardzo mocno kciuki za was.
Ja dzisiaj zostałam ciocia małej Julki zamiast się cieszyć to rycze cały dzień, taka handra mnie dopadła ze tragedia.
Gdyby nie tamta tragedia była bym gdzieś w 6 tygodniu.
Jeszcze oczywiście maż dobił, myślałam ze to co sie stalo bardziej zblizy jak pisalam wczesciej ale chyba sie pomyliłam dobrze bylo tydzień, i znowu jest taki jaki był, widzac dzisiaj w jakim jestem stanie i zostac ze mna w domu to po sms kolegi wolal isc do niego.
Musiałam to napisac od razu lepiej sie poczulam.


Moniczka:11_6_206:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika jak wdać Twój mężuś bardzo Cię kocha i widać wspiera na wszystkie możliwe sposoby :)

majówka kochana strasznie mi przykro, tulam Cię i pisz z nami!

Ja po kilku dniach płaczu i lekkiej depresji pełna chęci na kolejną próbę! tak sama z siebie .
Po zabiegu lekarze najczęściej każą te 3 m-ce odczekać ,inni tylko jeden cykl... Wszystko zależy od Ciebie ,kiedy Ty będziesz gotowa. Będzie dobrze, zobaczysz.... i dla Was w końcu zaświeci słońce :*

Ulala kochana trzymam kciuki z całych sił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monia Gratuluję małej Julci ciociu :****

Co do męża to oni na swój sposób wszystko przechodzą ... mój A nawet nie wspomina tamtego czasu jakby w ogóle go nie było! Jak raz ,niedawno naszła mnie chandra i zapytałam czy czasami myśli o naszym nienarodzonym dziecku to zapytał jakim nienarodzonym dziecku! dla niego widać w ogóle tamtej historii nie ma! było ,minęło :( Już nie będę wspominała :(


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika mężczyźni przechodzą to zupełnie inaczej. Dla nich to zupełna abstrakcja...mój powiedział szczerze, że nigdy nie będzie tego przeżywał tak, jak ja, bo jednak matka to matka...

Gratuluję Juleczki i trzymam kciuki za Ciebie :*


Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika Truchan
Zobaczysz kochana bedzie dobrze trzymam bardzo mocno kciuki za was.
Ja dzisiaj zostałam ciocia małej Julki zamiast się cieszyć to rycze cały dzień, taka handra mnie dopadła ze tragedia.
Gdyby nie tamta tragedia była bym gdzieś w 6 tygodniu.
Jeszcze oczywiście maż dobił, myślałam ze to co sie stalo bardziej zblizy jak pisalam wczesciej ale chyba sie pomyliłam dobrze bylo tydzień, i znowu jest taki jaki był, widzac dzisiaj w jakim jestem stanie i zostac ze mna w domu to po sms kolegi wolal isc do niego.
Musiałam to napisac od razu lepiej sie poczulam.

Monika czasami wymagamy od facetów nienozliwego bo oni sa z innej planety :wink: a tak na serio dokładnie jak napisała koliberek- to nie był duży brzuch, nie było widac dziecka wiec dla facetów to jest nie realne bo oni poza testem nic nie widzieli....ja z moim nie poruszam tematu ale sama pamietam, mam moje 2 aniołki w sypialni i tylko ja wiem co one znaczą....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:flower2:

Kochane na początek buziaki z okazji naszego dnia.

Ja też nie poruszam tego temtu z mężem ale to boli, no i wczoraj jak mój mąż to powiedział " powinnaś już o tym zapomnieć " ale jak można zapomnieć, potem mnie przepraszał mówiąc właśnie ze dobrze że nie stało się to jak bym była wysoko w ciąży, i najważniejsze że nic mi nie jest, i będziemy starać się dalej.
No i dzisiaj obiecywał romantyczny wieczór więc jakoś mu to wybaczę ;)

Buziaki kochane


Moniczka:11_6_206:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika nie zapominaj. Pamiętaj, bo warto, bo to było Twoje dziecko. Nie zapominaj, tylko postaraj się zaakceptować (chociaż to jest bardzo trudne)

No i wszystkiego najlepszego wszystkim kobietkom :D


Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba żadna z Nas nigdy nie zapomni...

I ja przesyłam NAJlepsze życzenia :D

Monika udanego romantico wieczorku z mężem :love:

Ja kolejny rok w dzień kobiet sama :whistle:


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika jak dziewczyny piszą- nie zapominaj ale zaakceptuj. nawet ja uważam że zapominać nie wypada bo to było jednak życie stworzone przez nas :36_3_15:

no i kobietki z okazji naszego święta życzę wam spełnienia marzeń :36_3_15:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://parenting.pl/images/smilies/fresh/23_30_126.gif

Kochane
Dziękuję za każde słowo które dla mnie bardzo wiele znaczy.

http://parenting.pl/images/smilies/fresh/princess_l.gif

P.s.
No dzień kobiet również jednak spędziłam sama bo mój maż został wezwany do pracy i niestety, romantyczny wieczór spędziłam przy filmie romantycznym z husteczkami w ręku.
Udanego wekendu kochane


Moniczka:11_6_206:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No mój mąż też raczej nie obchodzi takich świąt jak dzień kobiet czy walentynki, niestety, nawet mi życzeń nie składa.
Wczoraj z nim rozmawiałam o dziecku że cche zaczac sie starac to poweidzial zeby odczekac troszke, bo nie chce zebym przechodziła przez to samo znowu bo się o mnie boji. ;(


Moniczka:11_6_206:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...