Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

majowka

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    LDZ
  1. Oj, dawno tu do Was nie zagladalam.. Mam tylko dobre wiesci. Opowiem od poczatku. W lutym 2013 w 11 tygodniu na USG dowiedzialam sie ze maluszek przestal sie rozwijac ok 3 tygodni wczesniej. Mala zalamka, ale do bolu szczera postawa rodziny nie pozwolila mi sie poddawac: tak to juz jest w naturze- slyszalam. Czytalam w necie wiele opinii kiedy sie starac ponownie, polskie strony zalecaja odczekac kilka cyklow, ale ja optymistka, przyjelam opinie zagranicznych autorow przeroznych artykulow. Tam wyczytalam ze jesli lekarz nie stwierdzi zadnych wad/ chorob u mnie, to mozna sie starac po pierwszym cyklu. Niektorzy nawet to zalecaja, gdyz nasz organizm jeszcze ma nieuregulowane sprawy hormonalne I wtedy nawet latwiej jest zajsc. Tak tez zrobilismy, tak tez sie stalo:) Juz w kwietniu mialam dwie kreseczki. W 8 tygodniu najadlam sie strachu, troche krwawilam, od razu pojechalam do szpitala z czarnymi myslami. Na szczescie po obserwacji odeslali mnie do domu z bijacym serduchem:) Teraz moj szkrab ma 13 miesiecy, jest zdrowa, szczesliwa i przeurocza:) Moja rada jest taka: jesli nic u Was nie jest zdiagnozowana, co byloby przeciwwskazaniem, nie podlegajcie przezornosci lekarzy. Sluchajcie siebie i probujcie wtedy, kiedy czujecie sie gotowe. Zycze Wam zdrowka i duuzo szczescia:)
  2. U mnie dobre wieści:) Przypomnę, że w lutym tego roku miałam zabieg. Zafasolkowałam znowu po pierwszym cyklu. Jestem w 15 tc i wszystko jest ok. Oczywiście na luteinie i L4, ale lepiej dmuchać na zimne.
  3. Pamiętam rozmowę z moją córka (5 lat) po zabiegu w lutym. Powiedziałam jej, że był pęcherzyk i sie bardzo ucieszyliśmy, ze będzie dzidziuś ale pan lekarz go zbadał i się okazało że był pusty, bez dzidziusia. Zostawiłam sobie tą rozmowę na koniec, kilka dni zastanawiałam się jak jej to wytłumaczyć. Jej reakcja była niesamowita, ukochał mnie i powiedziała, że nie szkodzi, bo przecież i tak będziemy mieli dzidziusia, tylko później. Wiem ze ma racje! Po pierwszym okresie postanowiliśmy starać sie znów, udało sie za pierwszym razem. Jeszcze się nie potrafię cieszyc. W zeszłym tygodniu zgłosiłam się do szpitala z lekkim krwawieniem, nic jednak nie znaleźli, położna pocieszyła, że jeśli wypadał mi termin okresu, to pewnie hormony wywołały to krwawienie. Siedzę teraz w domu. Boję sie krzesło podnieść, żeby nic się nie stało. Czekam na USG w 12-13 tc. To, mam wrażenie, jest taki przełomowy termin. Partner tylko powtarza, żebym pozytywnie myślała a wszystko będzie dobrze. Szkoda, że to nie takie proste..
  4. Cześć, Wiele z Was pisze o szybkim zajściu po poronieniu. Co na to Wasi lekarze? Zalecają jakieś dodatkowe badania, przepisują leki, czy raczej uważają, że ciąża jak ciąża i normalnie prowadzą? Jestem świeżo po zabiegu i szukam wszelkich informacji i myślę tylko o tym kiedy znów będę mogła się starać. Fizycznie nic mi nie dolega, poza bardzo lekkim krwawieniem. Żadnego bólu ani innych dolegliwości nie odczuwam. Nie chcę tracić ani chwili, chcę działać. Zacznę od szukania lekarza, który będzie miał chęć mnie wesprzeć, a nie bagatelizować sytuację.
  5. Cześć dziewczyny, Wczoraj wróciłam do domu po zabiegu:( Nie chce pisać jakie to straszne, bo same wiecie. Czytałam wiele forum na ten temat, ale to jest pierwszy, na którym widzę tyle optymizmu. Czytając poprzednie wpisy, już czuję ogromne wsparcie:) Płód obumarł bez żadnych objawów. Na poprzedniej wizycie ginekolog powiedziała że wszystko jest ok i skierowała mnie na usg. Na tym okazała się, ze serduszko nie bije od ponad dwóch tygodni, czyli na wspomnianej wizycie jednak nie było ok:( Nie chce rozpamiętywać i zastanawiać się co by było gdyby.. Chce myśleć do przodu, z nadzieją, że już niedługo będę znów mogła się starać. Jakie opinie usłyszałyście od swoich lekarzy. Ile trzeba odczekać? 28.02.2013
×
×
  • Dodaj nową pozycję...