Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
maura

Koszt wynajęcia położnej

Rekomendowane odpowiedzi

Pisałaś, że była z Tobą przy porodzie i bardzo Ci pomogła czyli miałaś pomoc taką za jaką wiele z nas musi niestety płacić...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisalam ze byla przy porodzie i barzdo mi pomogla swoja obecnoscia jako siostra a nie polozna .Ona nie byla w pracy - nie mogla nic przy mnie robic ! .Gdyby cos sie dzialo Ona nie miala prawa byc "moja polozna" ! Byla na tej samej zasadzie co maz.
I u nas w szpitalu porod odbiera zawsze lekarz.


Szczęsliwa mama

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ojeju to forum przypomina pole bitwy:36_2_34:
no to moze i ja wtrace pare groszy no wiec ja rodzilam ponad 5lat temu i nieplacilam poloznej niewiedzialam ze mozna i niestac mnie byl.na sali porodowej spedzilam caly dzien i pol nocy na rannej zmianie byla polozna zolza ktora nic niechciala mi powiedziec nawet ktora godz wiec troszke poplakalam to jak zobaczyla powiedziala czego beczysz balam sie jak niewiem,cala ciaze niebalam sie porodu a tu przestraszylam sie czlowieka...ale na druga zmiane przyszla polozna aniol Eliza(moja Oliwia na jej czesc ma tak na drugie imie) i robila dokladnie to co oplacona polozna wycierala mi pot robila oklady masaz pomagala wejsc pod prysznic nawet byl moment co przytulila wywalczyla znieczulenie dlamnie ale anestezjolog sie spoznil,byl moment co mnie nawet w tych najgorszych bolach przytulila.ja jej nieplacilam a mimo to poiekowala sie mna.i to ona odbierala porod.(bo polozna to robi)po wszystkim kiedy mala zabrali a ja mialam sie zdrzemnac polozna ta przyniosla mi batonika i kazala zjesc powiedziala ze ona tez zje i tak uczcimy narodziny Oliwki.wiec kochane naprawde jest tak ze to zalezy na kogo sie trafi a oplacenie to pewnie jakis komfort psychiczny,a to czasem bardzo duzo.wiec kazdy ma prawo sam zdecydoawac.
teraz ja rodze w Holandi a tu niema mowy o polacaniu poloznej mam polozna prowadzaca i ona przyjezdza do porodu obojetnie o ktorej godz.wiec to prawie tak jak w PL wykupienie jej tylko ze ja za to place comiesiac w ubezpieczeniu a moja firma ubezpieczeniowa mojej poloznej.dodam ze tez cudowna kobieta.pozdrawiam serdecznie i szczesliwych rozwiazan mamuski,i niekluccie sie niema sensu:win your love::flower2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co prawda wątek trochę przedawniony ale za to ciekawy

uważam że warto jest zainwestować w położną nawet jeśli mąż jest obecny przy porodzie, polecam zwłaszcza osobom które rodzą pierwszy raz i które kompletnie nie wiedzą czego się spodziewać, opowieści ze szkoły rodzenia można wstawić między bajki - zresztą w moim zdaniem to właśnie zajęcia w szkole rodzenia są fanaberią.

osobiście wynajęłam położną do porodu i chociaż wszystko poszło bez komplikacji to i tak nie żałuję wydanych pieniędzy, co prawda kosztowało mnie to "tylko" 300 zł ale jednak to jakiś wydatek a moim zdaniem potrzebny

pozdrawiam


http://lbym.lilypie.com/zW7Gp2.pnghttp://lb3m.lilypie.com/epfRp2.png
28.04.2007 12 tgc

11.05.2005 26 tgc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie w temacie - czy wiecie może jak to się odbywa? Gdzie taką położną można znaleźć i czy bez problemu w szpitalu pozwolą jej być "moją" położna? Czy to położna z danego szpitala? Będę wdzięczna za instrukcje lub wskazówki. Pozdrawiam :)


http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam dwa doswiadczenia...
jedno ze Slaska - gdzie rodzilam mojego synka, we wrzesniu 2008 i drugie z teraz - z Warszawy...
a wiec, na Slasku - konkretnie w Katowicach kwestie prywatnej poloznej, zalatwiane byly nieformalnie...czyli tak: ja bylam prywatnie pacjentka lekrza z szpitala w ktorym rodzilam, jego spytalam o mozliwosc wynajecie poloznej dostalam namiar do kilku takich, ale i tak wybralam inna - o ktorej dowiedzialam sie w poczekalni mojego lekarza od innych pacjentek, ktore to wiedzialy od innych pacjentek szpitala, w ktowym planowalysmy rodzic (bo stamtad byl nasz lekarz), nastepnie zadzownilam na oddzial do tego spzitala z pytaniem, kiedy dyzur ma ta, a ta polozna, powiedziano mi kiedy i jeszcze poprosilam o namiar - tu niekoniecznie musza podac, ale mi akurat podali. Zadzownilam, umowilam sie na spotkanie w szpiatlu, podczas jej dyzuru na porodowce i gdy przyszlismy z mezem powiedzielismy, ze my do pani poloznej i ona po nas wyszla po jakims tam czasie, bo do niej zadzownili...weszlismy do jej pokoiku, i sobie rozmawialismy, ustalalismy itd...maz zapytal o jej honorarium i ona powiedziala, ze od 300 wzwyz...
ze wzgledu na to, ze umowilysmy sie z polozna, na wywolywanie porodu oksytocyna w dniu kiedy to moj lekarz i ona maja dyzur i wywolywanie powidolo sie narodzinami naszego synka, uznalismy, ze zaplacimy pani poloznej te kwote od ktorej sie startuje, czyli te 300zlotych - gdyz nie musiala przyjezdzac specjalnie dla mnie, nie bylo zadnej innej dziewczyny wtedy rodzacej, bylam tylko ja - co dalo i mi komfort, ale jej tez, bo ona jakby nie bylo,miala wtedy dyzur i jakby trzeba bylo, to by musiala pogodzic moj porod z innymi...ale tak nie bylo, takze zaplacilismy tak jej symbolicznie mozna powiedziec...generalnie bylam zadowolona z jej pomocy, jednak...rzeczy o ktore prosilam nie zostaly przyjete - porod w pozycji wertykalnej, wanna z woda czy tez brak nacinania krocza...takze...suma-sumarrum - 300zlotych ;)
teraz, bedac w Warszawie, w wiekszosci szpitali jest formlany cennik i nie trzeba 'zalatwiac', szukac i sie tajniaczyc, tylko wiadomo co za ile i gdzie...ceny startuja od mniej wiecej 1000zlotych...

takze mamaola radze Ci, abys najpierw sprawdzila czy szpital ma taki cennik - jesli tak, to maja rowniez wykaz poloznych, ktore za uiszczona ta oplata wykonuja taka usluge, jak indywidualna obsluga akuszerska...jesli nie maja takiego formalnego zalatwienia sprawy, to...radze Ci, abys wybrala sie do tego szpitala i zapytala np.salowej - one zawsze wszystko wiedza!


http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzwn15vzeg48lc.png

http://www.suwaczki.com/tickers/h84f73sb6vyznnl6.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serdeczne dzięki za wskazówki, w moim szpitalu nie widziałam takiego cennika, dlatego pytam. Jak pójdę na zwiedzanie oddziału to podpytam.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez uwazam, ze najwazniejsze jest poczucie bezpieczeństwa a to gwarantuje połozna, którą się zna i jej ufa. Pozdrawiam wszystkieprzyszłe mamusie.


http://fajnamama.pl/suwaczki/7zx85kc.pnghttp://emotikona.pl/gify/pic/10zyrafa.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość izd

hmmm rodziłam w Warszawie troszke ponad 2 tygodnie temu i mialam opłaconą położną koszt to 1500 zł opłaca się PO PORODZIE. Nie rozumiem wymysłów, że w środku nocy położna nie przyjedzie. Ja na IP zgłosiłam się o 1 w nocy z 2 cm rozwarcia o 3 były 4cm i położna była w przeciągu 20 min. Była ze mną do 06.09 kiedy na świat przyszła Uleńka i jeszcze 3 godziny po porodzie, aby upewnić się, że wszystko ok.
Zdecydowanie polecam- ogromny komfort psychiczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ja przeżyłam koszmar przy porodzie ale nie ze względów na ból tylko ze względu na to jak mnie potraktowała położna przy porodzie! Od samego początku przygotowania do porodu zaczęły sie niemalże na korytarzu. Pani w rejestracji była zajęta oglądaniem tv,zmienianiem programów zamiast pacjentką. A i tak byłam już zdenerwowana bo dzidzia urodziła się po terminie-więc odzdział patologia ciąży( na który całe szczęście nie trafiłam). Przy porodzie miała być moja mama,więc pyta się dla pewności czy to bezpłatne( przecież jedna osoba przy porodzie może być nie odpłatnie) Na co położna- jak ma pani życzenie to 100zł.( Sama się prosiła) Znałam swoje prawa więc nie zapłaciłyśmy. i znowu...gdzie jest szatnia żeby mama moja mogła kurtki gdzieś zostawić! Odpowiedź była następująca szatni nie mamy! W końcu moja mama była przy mnie w ubraniu wierzchnym bez żadnych ochraniczy na obuwie itp. A gdyby tak doszło do jakiegoś zakażenia!? Tak więc mama od czasu do czasu była wypraszana z sali a kiedy wołałam siostre lub już krzyczałam pomocy (czułam moment parcia ale nie wiedziałam co robić) nic żadnej reakcji. A gdy zjawiła się moja mama i z trudem wydobyłam że boje się bo nikogo tu nie ma odezwała się pani za parawanu: ja tu cały czas jest! Jak potrzebowałam basenu to musiałam po niego sama schodzić a w między czasie miałam silne skurcze.! a jak jęczałam z bólu to położna nawymyślała mi od histeryczek! To tylko niektóre efekty nieopłacenia położnej.SZPITAL PRASKI W WARSZAWIE!uciekajcie jak najdalej! Całe szczeście dzidziuś urodził się zdrowiutki w dzień wyzwolenia ;-) i nie rozstaje się ze mną ani na chwile bo w łóżeczku swoim ani godz nie przespał. A ja do tej pory dochodzę do siebie po odzywkach i podejściu do pacjetek przez położne ze szpitala praskiego.PRZYJaZNA POŁOŻNA TO PODSTAWA PRZY PORODZIE


http://www.suwaczek.pl/cache/a7788b0ee7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A chciałam jeszcze dodać że tego szpitala sobie nie wybrałam,a w tym co rodziłam znalazło się akurat miejsce...nic dziwnego,bo gdybym wiedziała co mnie tam czeka to bym uciekła zanim podano mi kroplówkę z oksytocyną


http://www.suwaczek.pl/cache/a7788b0ee7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Allayiala
Słyszalam historie, jak jedna dziewczyna lezala na sali dwuosobowej i nie miala wlasnej poloznej, a ta druga rodzaca tak. Rzecz sie dziala w srodku nocy, obie zdychaly z bolu, tylko ta z polozna miala lzej, bo a to pic podala, a to uspokoila, a to pot z czola otarla. Druga dziewczyna meczyla sie strasznie i pies z kulawa noga sie nia nie zainteresowal, bo "jeszcze nie ma rozwarcia". I tak bidna, sama z tym bolem i przerazona, z pewnoscia czula sie fantastycznie. Nie zycze nikomu.

Jezeli mam potem wspominac porod jak jakis nieustajacy koszmar to piekne dzieki, wole brac polozna i chociaz troche bede spokojniejsza, ze wszystko idzie jak trzeba i ze jest ktos kto sie na tym wszystkim zna:)

Ja tam wolałabym być z kimś z rodziny - z mężem, siostrą, względnie przyjaciółką, a nie z - bądź co bądź - obcą opłaconą położną. Jeżeli ma mi tylko pot z czoła ocierać, to dziękuję...
Bardziej przekonują mnie argumenty dot. odbierania porodów właściwie przez położna, a nie lekarza. Ważne jest przede wszystkim doświadczenie takiej osoby, a nie to czy jest miła i poda wodę.


http://www.suwaczek.pl/cache/c217056f1b.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam pierwszy poród z położną z dyżuru i źle trafiłam..poród w strasznej atmosferze,niemiła położna,personael do niczego.Odarki mnie z godności na całego.Po 9 latach od tamtego porodu zaszłąm w druga ciążę i marzyłam o porodzie z poszanowaniem mojej godności,w przyjaznej atmosferze...zadbałąm o to umawiając sie z położna.Podpisując umowę musiałąbym 810zł zapłacić,ale nam sie udało rodzić z wybraną położną na jej dyzurze (wywoływany poród ze wskazań lekarskich,połopżna zaatwiła żeby to było na jej dyżurze) i było wspaniale!!!Tak jak chciałam ;) mąż tez był przy mnie co dodatkowo mi pomagało.Wspaniale mieć takie poczucie bezpieczeństwa.
Jak sie dobrze trafi to i bez kasy będzie ok,ale ja po tych złych doświadczeniach nie chciałam sie narażać żeby to przezyc raz jeszcze.Koleżanki które urodziły i sobie chwalą nie rozumiały jak ja mogłam placić,ale one nie miały traumy po poprzednim porodzie,a ja tak i tego nie zrozumie nikt kto tego nie przezył.


http://www.suwaczki.com/tickers/bl9canliv61x7l70.png

http://www.suwaczki.com/tickers/o148anli5oliw9dq.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własna położna to jest bardzo dobry pomysł. Cennik powinien być dostępny na stronie szpitala. Szpital na Madalińskiego w Warszawie oferuje taką usługę za 1500 zł.
Dopytaj się tylko dokładnie czy na pewno położna, z którą się umawiasz, przyjedzie na Twoje wezwanie jeżeli jest po dyżurze nocnym albo przed dyżurem dziennym. My przy pierwszym porodzie trochę się nacieliśmy... Wybrana położna, do której zadzwoniliśmy w okolicach północy, powiedziała że nie przyjedzie do nas, bo ma następnego dnia dyżur dzienny i będzie niewyspana... Na szczęście znalazła nam zastępstwo - bardzo dobrą i doświadczoną położną. Tylko chyba nie o to chodzi, jeżeli umawiasz się i podpisujesz umowę na indywidualną opiekę z konkretną osobą z imienia i nazwiska...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amamuska to rzeczywiscie dziwnie, że nie pojechała, co to za usprawiedliwienie, jeśli oferuje się taką usługę?
1500 zł za położną to dla mnie bardzo dużo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość piwnarybka

Witajcie
Ja zamierzam zapłacić za swoją położną,gdyż mój pierwszy poród to totalna porażka-koszmar! wówczas mnie przyjmowała ale kończyła dyżur- niesyty. Teraz przy drugiej ciąży zdecydowałam się że sobie ją wynajmę(zapłacę),to duży komfort psychiczny-znam ja z mojej szkoły rodzenia więc wiem z kim będę rodzić. Koszt nie mały bo ok 700zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość monia001

pierwsze dziecko rodziłam w szpitalu w małej miejscowości. Rodziłam w nocy, a na dyżurze była jedną położna i druga rodzaca na podobnym etapie. Położna biegała tylko między boksami. ostatecznie ta druga rodząca była 0,5 cm rozwarcia "do przodu", a ja musiałam czekać w okropnych bolach. Przy drugim porodzie oplacilam położna. Porod był ekspresowy, położna była cały czas ze mną, masowa mi plecy podczas skurczy (a zna się na tym lepiej niż maz), monitorowanła wszystko, doradzała pozycję, miała wszystko pod kontrolą. Dzięki temu obyło się bez naciecia mimo że dziecko ważyło 4.300 g! Komfort psychiczny w tak waznej chwili jest bezcenny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...