Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

słoneczny_blask

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    nibylandia
  1. Zmiana koncepcji, bo się 6 osób nie zebrało. Wcześniejsza godzina. Koszt 25-27zł (w karnecie taniej), bo byłaby zrzutka na 2-gą sale i opiekę dla dzieci. Na jednych warsztatach synek korzystał z takiej opieki i pytał, czy przyjdzie jeszcze, wiec mu się podobało. :)
  2. Witam, Bardzo bym chciała chodzić na cykliczne spotkania z empatycznej komunikacji w rodzinie Rodzina żyrafy. PBP dla rodziców Brakuje nam 1 osoby aby warsztaty ruszyły. Prawdopodobnie w poniedziałki 18:30-20:30 lub 19:00-21:00 (lub pomiędzy ) bez dzieci, w fundacji Evangelium Vitae - Ul. Rydygiera 22-28. Co do szczegółów, to trzeba czytać komentarze :) Zgłoście się szybko, bo na poprawę komunikacji czeka moja rodzinka ;) Dziękuję
  3. Witam, Czym sie kierować i jaki powinien być materacyk dla 3-latka? Postanowiłam kupić synkowi dziecięce łóżko, ale od do tej pory w tym łóżeczku niemowlaczkowym spał na bardzo twardym materacu. Jak jest prawidłowo? Twardy, miękki? Może Pani coś polecić? Pozdrawiam
  4. paczangano dobrze wszytsko prawda i dziękuj za odpowiedzi, ale jak postępować gdy ktoś złożył nam wizytę a corka wydziera innemu dziecku wszystkie zabawki, jak namówić ją do rezyganacji z części. Lidka czasmi robi tak że najpierw daje z później zabiera... Na 100% uszanować! Jeśli nie szanujesz tego i przymuszasz dziecko do dzielenia się - robisz to tylko i wyłącznie dlatego żebyś to Ty lepiej się poczuła kosztem własnego dziecka. Dobrym pomysłem jest namówienie gości do zabrania zabawek "na wymianę". Nagrodą za takie postępowanie - pytanie dziecka czy i czym ma ochotę się podzielić - jest fakt, że dziecko samo dzieli się zabawkami z własnej woli, a nie "pod przymusem". Oczywiście synek wybiera co puszcza "w obieg, a co nie". Sama tego wszystkiego nie wymyśliłam. Mam koleżankę - doświadczoną mamę i psychologa w jednym. Dzięki niej okres, gdy moje dziecko nie chciało się dzielić niczym był dużo krótszy niż u rówieśników i przeszedł dużo spokojniej i w przekonaniu, że jak synek nie wyrazi zgody - inne dzieci nie będą dysponować jego własnością. Lista korzyści jest dużo dłuższa. Na przykład dziecko wie, co w domu do kogo należy i szanuje fakt, że nie można się czymś bawić, "bo to jest tatusia i tatuś nie pozwala". Rozumie, co znaczy się wymienić. Bez problemu oddaje innym dzieciom ich zabawki.
  5. Jaki rowerek wybrać dla 2-latka? Jak "najzdrowiej" powinien mieć umiejscowione pedały? Czy rowerek typu "laufrad" jest zdrowy dla rozwoju dziecka, (słyszałam od jednego terapeuty, że nie, ale nie mam do niego zaufania, bo zrobił jednemu dziecku krzywdę,źle dopierając wkładki podpięty i przez to dziecko może nawet czekać operacja. "Ziarnko niepewności" jednak zasiał, dlatego pytam).
  6. Witam :) Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętacie. Przybyłam czytać o Waszych sukcesach nocnikowych, bo moje dziecko jeszcze w życiu nie zrobiło siku gdzie indziej niż do pieluszki, (no chyba że mam liczyć np. fontannę z przewijaka jak był niemowlaczkiem ;) ). No, ale żeby go nie tylko krytykować - napiszę, ze ładnie mówi pełnymi zdaniami. Odmienia przez osoby i przypadki. Przykład: "Ciociu-ciociu, Ciocia da Tymciowi bidon. Na stole, Tymcio nie sięga, Tymcio chce pić". Nie wszystko mówi wyraźnie np. "Bidon" to "bidom", "na stole" - "a stole",ale jak ktoś nie zrozumie, to stara się tłumaczyć. Np. kiedyś nawija coś o bajce, a której był samolot. "Ciotka" nie zajarzyła, co to jest "amoot", więc on do niej "tam leci, wysoko, wysoko, o góyy" i pokazuje na niebo. Kobieta niezłą "rybkę" zrobiła, ale od razu wiedziała, o jaki wyraz chodziło.
  7. Eeeeeeee... Sorki, ale dziwne podchody. Mojemu synkowi wytłumaczyłam, że po wieczornym myciu ząbków pijemy tylko wodę i chociaż synek w dzień nie chce pić wody, to jak jest "ciemna noc", to ma w bidonie wodę.
  8. agaluk1Strasznie słabo piszemy coś na tych marcóweczkach:-)U nas w sumie bez większych zmian, synek mi się rozgaduje i ostatnio polubił takie malowanki wodne co zamacza się pędzelek tylko w wodzie i koloruje się rysunek. Pozdrawiam O, muszę spróbować :)
  9. DiagnostaWitam W ciąży ( i nie tylko zresztą) zdarzają się okresy o podwyższonej aktywności ALAT bez wyraźnej przyczyny, które same ustępują. W ciąży przyczyną jest zwiększony wysiłek przy rosnącej masie płodu oraz mechaniczny ucisk rosnącego dziecka na narządy wewnętrzne w tym wątrobę. Dla świętego spokoju można jeszcze zrobić za ok 2 tygodnie badania ALAT i ASPAT, a gdyby wyszły wysokie tj w okolicy lub ponad 3 krotności normy należy zgłosić się do lekarza i zrobić sobie też badanie anty HCV. Choć przy żółtaczkach zakaźnych przyrost wartości ALAT jest w tempie iście geometrycznym z tygodnia na tydzień. Pozdrawiam ArturPrzepraszam że się wtrącam, ale to nie o HCV w ciąży chodzi, tylko o cholestazę ciążową. Tak jak Pan napisał "mechaniczny ucisk rosnącego dziecka na narządy wewnętrzne w tym wątrobę" powoduje, że ta wątroba "nie daje rady". Matka "tylko" się strasznie drapie, ale dla płodu jest to szalenie niebezpieczne i przez to czasami nawet robią przedwcześnie CC. Pod kątem cholestazy bada się ASPAT, ALAT i BILIRUBINĘ. Jest to choroba genetyczna, dlatego przechodziłam przez to zarówno ja, jak i siostra. Ja na szczęście w późnej ciąży i nie miało to wpływu na synka, ale ona znalazła się przez to na patologii ciąży. Nie chciałam nikogo straszyć. Cholestaza jest niezwykle rzadka i ciężarne często zamiast posmarować wysuszoną skórę balsamem -panikują że swędzi i że to "napewno" cholestaza.
  10. A jak Wasze skarby spały na Sylwestra? Mój się nie obudził o 12.O 12:15 poszłam po suszarkę do prania (jak już nie śpię pół nocy a mąż chory, czyli nigdzie wyjść się nie dało, to przynajmniej pranie zrobiłam), no i za chwilę słyszę "nie ma mamy!".
  11. Tymek zawsze wszystko robił na przekór. Przy meblach chodził jak jeszcze nie umiał siedzieć, a usiadł pod koniec 7-mego miesiąca. Koło 10 miesiąca puścił się i zrobił sam 1-2 kroczki. Nie spodobało mu się i dalej wrócił do spacerów z podparciem. 15 lutego puścił się już na stałe i chodził bez podpierania i podtrzymywania. Na swoje 1-sze urodzinki (pod koniec marca) pewnym krokiem przechadzał się już dumnie wśród gości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...