Skocz do zawartości
Forum

a jak wasz "popędzik" ?


Gość mrs_szaya

Rekomendowane odpowiedzi

Gieniusia
Ja tak sobie Ciebie czytam i mysle że On sie przeraził ,a raczej że sie martwi i ze tyle przeszliście .Wiesz na to trzeba czasu i spokojnie nie martw się to minie uzyj swojego kobieceko wdzieku,nie musicie sie kochac .Poprzytulajcie sie i powinno to wstarczyć.I czas czas przedewsztkim,wiem ze mi łatwo mowić ale zobaczysz ze będzie efekt:yes:

kobiecy wdziek mówisz??? hmmm a wiec.....ubrałam sie ostatnio w seksowną haleczkę, ufarbowałam włosy i zakreciłam...uważam ze wyglądałam bardzo sexy a wiecie co on na to gdy stanełam w drzwiach?....."kochanie pięknie wyglądasz" i na tym sie skończyło:grrrrrr:
wiec usiadłam mu na kolana i zaczełam sie do niego dobierac a on na to że zasłaniam (a w tym momencie grał na kompie) i w tym momencie miałam ochote juz nie na sex a na to zeby udusic go własnymi rękoma:grrrrrr::grrrrrr::grrrrrr::grrrrrr::grrrrrr::grrrrrr:

no i co ja miałam pomyślec? szlag mnie trafia jak sobie o tym przypomne...tyle staran na nic

http://www.suwaczek.pl/cache/36b655fbe1.png

Odnośnik do komentarza

mrs_szaya
no ten powrót, jedzenie i spanie to jeszcze ym zrozumiala, ale tego grania 2-3h juz nie....
napewno nie jest to tylko twoja wina, ja wogole nie sadze zeby byla to kogokolwiek wina.
To ze on chce spirale to niech sobie chce, to twój organizm i to jest jednak ingerencja w ciało. A proszki mu nie wystarcza? Przeciez ty nie polujesz na kolejna okazje so zajscia w ciaze chyba wiec nie rozumiem po co takie żądania o spirale. Moze to szukanie wymówki. Oni tak mają. Mi M powiedzial ze jakby mial wiecej sexu to by bardziej wyluzowany chodzil i by mi kwiaty kupowal i wogole, wiec stwierdzilam ze sie "poświęce" dla tych kwiatów bo mi strasznie brakuje takich gestów miłości od niego. i co? i dostalam raz stokrotki malutkie i tyle widzialam kwiaty w domu. Wiec chrzanie taki interes.
Psycholog pomoglby znalezc przyczyne takiego zachowania.
Może cos go zżera od środka... no nie wiem. Próbuj rozmawiac na początek.
Dlaczego tak jest, czy cos sie dzieje, powiedz co ty czujesz w dokladnych sytuacjach. Nie tak że "bo mi źle, zrób coś" tylko konkrety.
naprawde nie wiem co ci poradzic ...

jezeli chodzi o proszki to brałam i szczerze to nie dla mnie...czesto o nich zapominałam a i humorki miałam jak bym była w ciązy. ja sama stwierdziłam ze taka spirala to dobra rzecz. zakładam raz na 3 lata i niczym sie nie martwie.
a rozmów na ten temat przeprowadzalismy juz chyba z setke razy....efekt? tylko pierwszej nocy

hej to ze mna jest cos nie tak? czy ja jestem jakas niewyzyta bo chce sie codziennie kochac z mezczyzna mojego zycia? ja juz sama nie wiem....moze poprostu mamy inny temperament...ale z drugiej strony przed ciaza było inaczej

http://www.suwaczek.pl/cache/36b655fbe1.png

Odnośnik do komentarza

gosiu co do seksuologa to świetny pomysł!! trzeba na technicznym dać znać

a co do twojego problemu to ja myślę, że próbujecie właśnie w ten sposób odreagować stres- ty chcesz seksu, on z kolei absolutnie nie bo podświadomie kojarzy jakie konsekwencje ma seks - boi się kolejnej ciąży i tych wszystkich powikłań. Nie ma to nic wspólnego z racjonalnym myśleniem, to się dzieje poza nim i będzie trwało tak długo aż się nie upora ze swoim koszmarem

wydaje mi sie, że trzeba czasu a czy szczera rozmowa coś da - nie wiem, myślę, że trochę na nią za wcześnie i może być przykra bo oboje podejdziecie do niej bardzo emocjonalnie a to raczej na chłodno trzeba przegadać

dlatego ten seksuolog byłby mile widziany:Oczko:

http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Odnośnik do komentarza

gosia211
kobiecy wdziek mówisz??? hmmm a wiec.....ubrałam sie ostatnio w seksowną haleczkę, ufarbowałam włosy i zakreciłam...uważam ze wyglądałam bardzo sexy a wiecie co on na to gdy stanełam w drzwiach?....."kochanie pięknie wyglądasz" i na tym sie skończyło:grrrrrr:
wiec usiadłam mu na kolana i zaczełam sie do niego dobierac a on na to że zasłaniam (a w tym momencie grał na kompie) i w tym momencie miałam ochote juz nie na sex a na to zeby udusic go własnymi rękoma:grrrrrr::grrrrrr::grrrrrr::grrrrrr::grrrrrr::grrrrrr:

no i co ja miałam pomyślec? szlag mnie trafia jak sobie o tym przypomne...tyle staran na nic

Ło matko nie fajnie:(

http://img208.imageshack.us/img208/2987/c0167ij67ikvk9vt5.jpg

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry:)

Ło matko, widzę, ze trochę znajomych mamutków się tutaj zebrało:). To i ja się dołączę, jak poczytałam Wasze historie to obśmiałam się jak norka:sofunny: Chociaż to w sumie nie jest wcale śmieszne, moje libido jest na poziomie 0, a mój D mógłby (i chciałby) codziennie. Już nie mam pomysłów na nowe wymówki, oj przydałaby mi się ta książka:sofunny:.

http://lbyf.lilypie.com/4lCr.png
http://lb2f.lilypie.com/DDTrp1.png

Odnośnik do komentarza

Gosiu:(. Kompletnie nie wiem co Ci poradzić, nigdy nie byłam w takiej sytuacji, u mnie jest dokładnie odwrotnie... Ale wspólczuję Ci bardzo, w takiej sytuacji naprawdę można w siebie zwątpić:(. A próbowałaś z nim rozmawiać? Może go trzeba po prostu postawic pod scianą i zmusić do wyjaśnienia powodów? Przecież jakieś musi mieć skoro kiedyś było inaczej.

http://lbyf.lilypie.com/4lCr.png
http://lb2f.lilypie.com/DDTrp1.png

Odnośnik do komentarza

Kurczę poczytałam................i stwierdzam, że mi się też nie chce.
Tylko, że ja jestem w lepszej sytuacji, bo m w tygodniu bywa gościem w domu. Gorzej w soboty. Wieczorkiem tylko obserwuję, czy padnie w fotelu coby go tam zostawić i cichcem zawinąć się do wyrka. Gorzej, że jak się wyśpi, to przyjdzie w środku nocy i budzi, a tego nie lubię najbardziej. Nieraz zdarzyło mi sie powiedzieć spadaj, zanim ugryzłam się w język.
Za to dzisiaj w nocy jak mogliśmy i nawet ja miałam ochotę to dziecko jak bumerang przychodziło do nas spać. Co my go do łóżka, to ten po 15 minutach u nas.
Ech........kiedyś, jak się było młodszym to rzeczywiście się chciało wszędzie i często. Do czasu jak zaszłam w ciążę z Emilem. Celibat przez 9 miechów, bo groziło mi poronienie, potem prawie przez rok nie chciałam, bo mnie spaprali w szpitalu. No, a potem zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie....Raz na jakiś czas numerek i............Melka:Oczko:
I znowu stres, bom stara i coraz rzadziej i rzadziej. Teraz po całym dzionku po prostu człowiek jest tak zmęczony, że na żadne excesy nie ma ochoty, a jak się chce to pora nieodpowiednia bo dzieciory się szwendają po chałupie, a za stara już jestem na szybkie numerki na pralce w zamkniętej łazience........

Odnośnik do komentarza

He he musze przyznac że moje dziecie od jakiegos czasu tez jest bardzo skuteczne:lol: Chodzi spac po 22 a M juz wczesniej pada bo wstaje 4.30:tongue:

gosia Popatrzylam na Twoj problem z drugiej strony, czyli tej co nie chce i wydaje mi sie że rozmowy i nalegania nic nie dadza a wrecz przeciwnie tak to przynajmniej jest u mnie. Kazda dyskusja na ten temat wzbudza we mnie agresje i tym sposobem niechec sie zwieksza. Moze to troche brutalnie zabrzmi ale wydaje mi sie że Twoj M przestał Cie traktowac jako "oiekt pozadania' tak jak to bylo przed ciaza. On Cie bardzo kocha jako zona , matke swojego synka , czemu daje wyraz w postaci prezentów ale chyba przestalas byc dziewczyną z ktorą "mozna pojas do łozka i świetnie sie bawić". Mysle że to wlasnie jest spowodowane wlasnie tymi przezyciami, on nie moze o tym zapomniec nawet wtedy kiedy sie kochacie , a moze nawet wlasnie wtedy to sobie najbardzij przypomina. Mysle że to kwestia czasu, przeciez jest facetem:tongue: Mysle że powinniscie gdzies razem wyskoczyc "do ludzi" na jakas impreze gdzie mogłby popatrzyć na Ciebie z innej perspektywy, perspektywy dobrze bawiacej sie dziewczyny bez problemow, tak jak to było kiedyś:lol:

http://www.suwaczek.pl/cache/41ec268854.pnghttp://parenting.pl/galeria/data/500/thumbs/201106123809.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/4a7b5ffe5d.png
www.sunriseband.pl

Odnośnik do komentarza
Gość mrs_szaya

no dobra, te co im sie chce, prosze nas tu nie dołować ;P
mnie mąz od 3 dni zaczął intensywnie molestowac " bo już sie tyle czasu nie kochalismy" albo " bo mi sperma mózg zalewa" . Dzis musialam sama dymać po baniaki z wodą o cos robią i wyłączyli a pan szanowny siedzial przy kompie, wróciłam z rękami do ziemi a ten mnie napadł w przedpokoju i mu sie spontanicznosci zachciało.... mialam ochoty przywalić mu tym baniakiem... ledwo stałam łopatek do tej pory nie czuje a ten chciał "tak na szybciorka, w ubraniu, w przedpokoju" żesz kurrr..... sie tylko w środku zagotowałam...
potem jeszcze mnie molestował w łóżku ale si enie dałam, caly czas temat zmienialam, jak wpracy wczoraj bo mikolajki byly wiec pewnie duzo pracy, albo co w weekend, albo telewizory mu pokazywalam zebysmy na swieta wzieli na raty...
do tego łeb mi od cisnienie pęka...
wkoncu przyszla godzina 10.30 M powiedzial ze jestem "be" nielubi mnie i idzie do pracy... Uffff.....

zapytal ostatnio czy jeszcze w tym roku sie pokochamy.... powiedzialam że tak... ale jakos cienko to widze ;:)

Odnośnik do komentarza

Monia super!

Gabalas chyba masz racje, w sumie u mnie próby rozmów na ten temat tez wzbudzają agresję, bo jak można tłumaczyć po raz 1000-ny facetowi, że się po prostu nie ma ochoty, kiedy on tego nie rozumie i swierdza "ty juz mnie chyba nie kochasz", co ma piernik do wiatraka:duren:

O mamo, dziewczyny jesteśmy okropne:sofunny: Mam nadzieję, że moj D nigdy nie wpadnie na to, żeby zajrzeć na to forum, bo byłoby po mnie:duren: A swoją drogą faceci kompletnie nie mają wyczucia:(. Mój D też na szczęście wczesnie wstaje, po 5, więc po 22 już jest zmęczony:yes: Tylko te weekendy...

http://lbyf.lilypie.com/4lCr.png
http://lb2f.lilypie.com/DDTrp1.png

Odnośnik do komentarza

Moj to wczoraj przeszedl samego siebie. Narzeka jak to mu cięzko w pracy jaki to zmeczony i wogole ledwo na nogach stoi a ja wyrodna kobieta jeszcze chce zeby wlasnego dziecka nie odpychal i poswiecil mu wiecej niz całus na dzin dobry . No i oczywiscie koleja awantura sie rozpoczela ktora jak zwykle skonentrowala sie na tym ze ja nie chce.... a on biedny chce i to jest nienormalne ze on sie wiecznie prosic musi:Zły: No i ja wlasciwie to juz w progu go powinnam "odpowiednio" powitać . To prawi tak jak mrs szaya szybki numer w przedpokoju.
To wytlumaczcie mi jest zmeczony pada z nog nie moze dzicku poczytac bo na oczy nie widzi a na "dupczenie" za przeproszeniem to ma siłe?????
Oj faktycznie jakby na ten watek przeZ przypadek trafil to zle by było:Kiepsko:

http://www.suwaczek.pl/cache/41ec268854.pnghttp://parenting.pl/galeria/data/500/thumbs/201106123809.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/4a7b5ffe5d.png
www.sunriseband.pl

Odnośnik do komentarza

dajcie spokój, dziewczyny!!! oczyma duszy właśnie zobaczyłam jak P. ten wątek czyta, wrrrrr ale by się działo

chociaż sama nie wiem, może coś by zrozumiał w końcu????? i zobaczył z innej perspektywy? chociaż pewnie nie, w końcu to facet! wściekł by się i już

ałaśnie - jak to jest do dziecka to nie ma siły ale na seks - zawsze???

http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...