Skocz do zawartości
Forum

Styczniowe mamy 2020


Rekomendowane odpowiedzi

Justi2019 współczuję Ci że musiałaś się tak nastresować. Nie daj się tak traktować i głowa do góry. Pamiętaj, że to Ty jesteś tą lepszą połową i nie toleruj takiego zachowania czy tekstów. Faktycznie jedz do Mamy i siedź póki nie zmądrzeje.
Tashka ja też myślałam o sesji ale chyba bym nie umiała tak pozować ;P jakoś bym się wstydził, ale z drugiej strony.... No nie wiem, jeszcze się waham.
Dzisiaj miałam dzień pełen energii. Od rana do późnego wieczora sprzatałam co się dało. Ciągle coś znajdowałam do roboty, biorąc pod uwagę, że mamy remont to jest co robić. Mój mąż aż się zmartwil, kazał mi siadać i tam zrobił do końca to co jeszcze sobie planowałam, żebym spać mogła ;) A i tak nie mogę jak widać zresztą :)

Odnośnik do komentarza

Justi2019 ten twój mąż to jakiś specyficzny. Nie dość że egoista i nawet do lekarza nie pójdzie z tym chrapaniem wiedząc że wy spać nie możecie, do siostry nie pojechałaś bo umierał na przeziębienie, to teraz coś takiego. Rozumiem, że ten ideał to nigdy nic nie dostał? Tashka ma racje niech nie pije i sam prowadzi jak taki mądry. Nie omieszkaj mu wspomniec odpowiednim tonem czy sie nie boi że jego tępa żona znowu mandat dostanie jak siądzie gdzieś do piwa albo kieliszka. Z rodzicami masz racje. Spakuj siebie, dziewczynki i jedź tylko mu powiedz dlaczego i nie daj sobie wmówić, że przesadzasz.

https://www.suwaczek.pl/cache/d154c1d44f.png

Odnośnik do komentarza

Justi2019 współczuję.
300 złotych to jest trochę kasy - powiedzmy, że można za to kupić sesję brzuszkowo-noworodkową ;)
Ale na litość... Mąż jakiś niedowartościowany, że potrzebuje podnieść swoje ego twoim kosztem.
Ja nie wiem dziewczyny jak to u Was czas tak szybko przemija, bo mi się zdaje, że czas się dłuży. Jest sierpień i do stycznia jeszcze tak dużo czasu, badań i czasem stresu.
Mam 3 koleżanki z terminem na wrzesień i u każdej problemy. Jedna już w szpitalu, druga z pessarem w domu, ale zakaz wstawania, a trzecia ma się maksymalnie oszczędzać i jak to powiedział lekarz "chodzić jak sędziwa staruszka".
Och! Żeby chociaż była jesień... ;)

http://fajnamama.pl/suwaczki/1tsf053.png

Odnośnik do komentarza

Cześć, Justi2019 no tak mandat, mandatem a Twoj mąż to skończony idiota mówiąc krótko. Skoro on Cię tak załatwił to na nastepnej imprezce kieliszek w dół mu i nie kazać polewac bo bedzie prowadzil samochód a jak sie nie podoba to wolaj taxi i niech płaci skoro żony nie umie uszanować.
Ludzką rzecza jest sie mylić i każdemu może sie zdarzyć. Rozumiem Ciebie bo chyba każdy chlop tak ma ze powie szybciej niz pomyśli i ja potrafie 3 dni wtedy ani słowem sie nie odezwac ani nic mu nie robic po dziwnych akcjach.

klz9df9h5n2a48bw.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv3e5exqmhg6oa.png

Odnośnik do komentarza

Aluap od 10 jestem u rodziców , zadzwoniłam do meza przed wyjazdem czy poczekać na niego i po pracy pojedziemy razem , powiedział tylko NIE , więc zapytałam czy dojedzie do nas w sobotę , też powiedział NIE i NARAZIE i się rozłączył :( czasem mi się wydaje że mu to na rękę i znowu jakaś libacje zrobi . Nawet nie odezwał się od mojego telefonu ani zapytać jak się czuje ani zapytać o córkę powiem wam że źle mi strasznie, oka w nocy nie zmrużyłam nie mówiąc już o tym że pół nocy przeplakalam :( czytając wasze komentarze jest mi duzo lepiej dziękuję że jesteście :)
Karola91 od kad jestem z nim ( 8 lat ) to nie miał okazji dostać mandatu bo to ja zazwyczaj za kółkiem , po ciemku on jest nie pewnym kierowcą poprostu nie do widzi i ja kieruje nawet wolę ja , zawsze uważałam się za dobrego kierowcę a tu taka wpadka :( no ale cóż trzeba zapłacić i żyć dalej . A jeśli chodzi o prowadzenie auta to skończyło się dobre też chcę żeby mnie ktoś woził , niech tylko spróbuje pić dzień przed jakimś wyjazdem . Póki co jest cisza ja do niego pisałam ale on zero odzewu wygląda na to że to ja powinnam go chyba przepraszać tylko nie wiem za co

ug37df9hhjep6v50.png

Odnośnik do komentarza

Aluap, czyli dzień dla Ciebie. Super, trzeba takie przyjemności czasem sobie fundować.
Justi2019 rozumiem, że ciężko jest się czasem nie odezwać, ale na litość będziecie za chwilę trójkę dzieci mieć pod dachem, musisz na niego jakoś wpłynąć. Takie akcje przez taką !pierdołę! jak mandat nie powinny mieć miejsca, weź go na przytrzymanie lub na bardzo poważną rozmowę w cztery oczy. Skup się na swoich emocjach i tym, co Ciebie boli, a on niech się ustosunkuje, może coś go przerasta lub ma jakiś problem, czegoś się obawia i ma takie reakcje obronne. Jedno jest pewne - poważna rozmowa i dojście do porozumienia raczej Was nie ominie (wykorzystaj trochę odmienny stan i zwolnij tempa dziewczyno, nie bądź już taką samosią).
U mnie kolejny remontowy dzień, całkiem udany - wynegocjowałam super ceny na meble, jutro jedziemy szukać narożnika i już takie światełko w tunelu widzę.. październik :). Jedno czego mam dość - sprzątania, przez całe życie tyle mi nie było dane, co teraz :p ale może dzięki temu też tak waga się trzyma, na brak ruchu nie narzekam. Wasze brzuchy też już całkiem spore? Jutro mają dzieci męża przyjechać, mam małego stresa, bo dowiedzą się o ciąży.. i bliźniakach, jedna córa chyba zostanie z nami i w ogóle wiele emocji się szykuje :). Nagle będę macochą 13latki na pełny etat :D. Stres jest, ale najważniejsze, że do tej pory mamy dobry kontakt.

https://www.suwaczki.com/tickers/w57v3e3ku2iackwu.png

Odnośnik do komentarza

Och justi2019 brak słów na tego twojego faceta, jednak chłopy to są dranie. W życiu nie zawsze jest kolorowo i różne rzeczy się dzieją i trzeba się wspierać, a mandat to nie koniec świata. Ale rozumiem doskonale co czujesz mój też najpierw mówi, potem myśli, a choleryk z niego straszny i ostatnio też cały weekend się do niego nie odzywalam.
Natalia podziwiam cię kobieto, po pierwsze bliźniaki to wyzwanie, po drugie dzieci męża to kolejne wyzwanie, ale czuję że ty jesteś silna babka i ze wszystkim sobie poradzisz. Za siły do sprzątania i remontów też szacun, ja się zrobiłam leniwiec straszny, a moje ulubione zajęcie ostatnio to jedzenie, wy też tyle jecie? Ja ciągle coś przegryzam ;)

Odnośnik do komentarza

Justi2019 współczuję, gdyby mój mi tak powiedział to by liścia w papę dostał chyba. Jak tak można powiedzieć żonie? Mam nadzieję że się opamięta i będzie blabgal o wybaczenie ;)
TaShka też się przeprowadzamy do nowego domu i mam niemało sprzątania i załatwiania jeszcze wielu rzeczy, my do końca miesiąca planujemy się przeprowadzic, już wszystko raczej pozałatwiane. Teraz gruntowne sprzątanie mnie czeka :/

Też macie bóle miednicy? Ostatnio się czuje jak w 9mc a nie 5. Masakra, krocze czasami mnie już tak ciągnie w dół że nie mogę się podnieść z kanapy

Michaś 25.02.2018r. ❤️
Aniołek 29.11.2018 6/10tc

https://www.suwaczek.pl/cache/b267dc89b2.png<</li>a>
Odnośnik do komentarza

Justi 2019 dobrze że pojechałaś do rodziców. Sądzę tylko że tak jak dziewczyny mówią poważną rozmowę t9 musicie odbyć. Samo niestety nic sie nie rozwiąże. Faceci niektórzy to rzeczywiście czasem małe dzieci które obrażają się mimo że sami zawinili.
Tashka powodzenia jutro w ogłaszaniu nowiny.
Juulla ja ostatnio miałam ochotę na kremówkę. Musiałam zrobić. Niestety w nocy nie mogłam przejść obok niej obojetnie;) jeden kawałek musiał być mój;).
Ja dzisiaj wzięłam się za przegląd ciuszków. Znaczną część musialam odłożyć bo typowo chłopięce. Także za niedługo powoli zacznę coś wybierać dla swojej Księżniczki. Udało nam się dojść do porozumienia w sprawie imienia;). Bedzie Zuzia:)

[url=https://www.suwaczek.pl/]https://www.suwaczek.pl/cache/13ba8e47d8.png[/url

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny ja znów spać nie mogę , wiem że rozmowa poważna mnie czeka i boje się co z niej wyniknie , wszelkie kontakty z nim jak grochem o ścianę , czasem myślę że tylko mi zależy na naszej rodzinie. Na dodatek hormony tak buzują że tylko bym płakała przez tą całą sytuacje.
Dziś ( tzn.wczoraj) na pocieszenie poczułam ruchy przez skórę , poprostu jakby maluszek chciał (chciała) mnie pocieszyć , w sumie nie tak dawno byłam w ciąży ale to uczucie nie do opisania :)
Natalia , Anella podziwiam za remonty sprzątania i przeprowadzki jejku jak mi się ostatnio nic nie chce ;)
Natalia daj znać jak reakcja dzieciaków męża na bliźniaki :) powiem Ci że taka 13 latka to ogromna pomoc przy maluszku , wiem to z własnego doświadczenia ;)
Justa31 , piękne imię, moja 6 letnia siostrzenica ma tak na imię :) Ja wczoraj miałam bóla na szarlotkę i mimo że mam tą cukrzycę to musiałam ją zjeść i mimo wszystko cukier po godzinie tylko 98 także dziwna ta moja cukrzyca ale wyczytałam gdzieś na stronie dla cukrzyków że najlepszym wyborem dla cukrzyka jest ciasto marchewkowe , tort szwarcwaldzki a potem szarlotka także może coś w tym jest choć wydaje mi się że moja bratowa do tej szarlotki cukru nie żałowała, nie zamierzam jeść więcej mimo wszystko , wogole to najbardziej brakuje mi owoców w tej cukrzycy , w ciągu dnia zjem tylko pół grejpfruta i połowę jabłka , a tak szczerze to nic w tej ciąży bym nie jadła tylko właśnie owoce.
Moja starsza córka jedzie jutro ze swoim tatą na wesele i powiem wam że taki niepokój czuje bo już wygląda na panienkę mimo 13 lat , jest wyższa ode mnie 9 cm i piersi po mnie dorodne , rozmawiałam z byłym żeby ją pilnował i z nią żeby nie wychodziła po ciemku nigdzie z lokalu , tyle teraz się słyszy o tych nastolatkach skrzywdzonych że aż się włos na głowie jeży

ug37df9hhjep6v50.png

Odnośnik do komentarza

Justi2019 nie zazdroszczę sytuacji z mężem... musisz mu pokazać że nie będziesz tolerować takiego zachowania bo inaczej nic się nie zmieni. Przeżywasz to i jest to zupełnie normalne nawet bez szalejacych hormonów...takie zachowanie to zwykle chamstwo i brak szacunku. Trzymam kciuki za Ciebie!
Justa31 no i super że imię wybrane :)

TaShka to spore zmiany Was czekają... :)

Ja jakoś nie mam mega apetytu (jeszcze.... ;) ) jedyne co to na owoce mam większą chęć. Ale refluks mi dokucza moze dlatego tez nie szaleje z jedzeniem bo potem mi wszystko stoi w gardle. Chyba ostatnio więcej zachcianek smakowych ma mój P niż ja :)
Waga nadal mniejsza niż przed ciążą ale brzuch już mam spory. Wogole bardzo ciężko mi sie wstaje czy przekreca na drugi bok. Jak mam intensywny dzień że coś sprzątam, dłużej pochodzę itp to potem mi tak podbrzusze twardnieje. Macie tez tak? Nie wiem czy to jakieś skurcze macicy czy co... czytalam ze ok 20 tyg moga sie takie pojawic. Wczoraj tak miałam i to dość mocno. Uzylam nospe, musialam się położyć.

Odnośnik do komentarza

Juulla łączę się w bólu - też tyję na potęge. Od początku ciąży przybyło mi... 9kg! Wczoraj prawie się o to popłakałam. Po położeniu młodego spać, mąż zaczął swoje wabienie, a ja co normalnie zjadłabym go za te jego starania, to ubzdurałam sobie, że wyglądam jak wieloryb i nici z romantyzmu.
I wcale nie jem już słodyczy, robię codziennie przynajmniej 5,5 tysiąca kroków (mam zegarek sportowy), a badania tarczycy i cukru mam super.
Mąż mnie pociesza, że jak maluch się urodzi i wrócę do biegania to migiem schudnę, ale narazie to tylko mogę pomarzyć. ;)
W nocy znowu mi się śniło, że odbieram pakiet startowy, żeby mimo ciąży pobiec chociaż na dystansie 5km. Ja wiem, że to nienormalne, ale to chyba już nieuleczalne. Nawet pod tym względem chciałabym urodzić naturalnie, żeby szybciej wrócić do latania.

http://fajnamama.pl/suwaczki/1tsf053.png

Odnośnik do komentarza

mi dziewczyny też brzuch twardieje i poyrafie mieć tak pół dnia w tedy leżę sobie i czekam aż przejdzie. W środę mam wizytę i już zaczynam się powoli denerwować czy wszystko ok z dzidzia( wizyta co 4 tyg to długo dla mnie tak czekać).

Odnośnik do komentarza

Madlen85 chyba cie nie pociesze, ja ciągle jem ale specjalnie nie tyje. Jak dotąd 2 kg na plusie i ogólnie jestem szczupła, za to rodze duże dzieci ok 4kg.za pierwszym razem jak na usg wyszło że Bobo ma 4 kg to położna nie chciała wierzyć, że tak drobna dziewczyna ma takie duże dziecko.
Mnie też czasami twardnieje brzuch, najczęściej już wieczór po całym dniu jak jestem zmeczona

Odnośnik do komentarza

Hejj dziewczyny,

Justi powiedz jak sobie z mężem poradziłaś? Mam nadzieję, że u Ciebie jest już ok.
Carrie mi też stwardnieje brzuch jak za dużo porobie. Chodzić to już na długich dystansach nie mogę. Zaraz mi dokucza pieczenie ud i boli podbrzusze mimo, że szyjka na dwie kobiety ponoć by wystarczyła bo ma 5cm, i nic się złego nie dzieje. Za to sprzątanie i robótki domowe jak najbardziej. Iść lub stać mogę około 15 minut A potem muszę usiąść lub się położyć. Carrie Ty masz tam dwoje maluchów, więc będziesz jeszcze bardziej odczuwała różne dolegliwości ciążowe. Wiesz już kiedy będziesz rodzić czy to za wcześnie? Bo chyba z blizniakami to trzeba szybciej? Nie wiem tak tylko pytam...

Odnośnik do komentarza

Ja za to tyje z dnia na dzień, przybyło mnie już 10kg, niestety... Z tego co mówią lekarze, ma to zwiazek ze zmianą diety, zaczęłam jeść weglowodany i nabiał i przestałam ćwiczyć. Przed ciążą miałam insulinoopornosc, brałam leki i bylam na diecie bialkowo-tluszczowej, ktora niestety ciąży nie służy...
No cóż po ciąży wezmę sie za siebie.
Co do twardnienia brzucha, to mi wystarczy dłuższy spacer czy szybsze tempo, czuje twardy brzuch i ogromne zmęczenia, wtedy najbardziej pomaga mi leżenie na lewym boczku.
Jest to moja pierwsza ciąża i nie wiem czego sie spodziewać i kazde nieznane mi odczucia sa takie dziwne, i ta ciągła niepewność czy wszystko jest ok. Uważam, ze wizyty powinny byc częściej niz co 4 tygodnie, ja juz po 2 tygodniach odczuwam "lęki". Moze jak zaczne czuć ruchy dziecka będę spokojniejsza, a narazie, po za rosnącym brzuszkiem i wilczym apetytem, trochę brakuje mi pewności.

https://www.suwaczek.pl/cache/63102c40de.png

Odnośnik do komentarza

Aaaaa i zapomniałam, co do jedzenia owoców.... Aby obniżyć indeks glikemiczny i spowolnić wchłanianie cukrów, owoce można spożywać posypane cynamonem lub z orzechami. Cynamon i tłuszcz z orzechów obniżają cukier w spożywanych potrawach, można tak trochę oszukać organizm... A cukier we krwi nie wzrasta tak gwałtownie.

https://www.suwaczek.pl/cache/63102c40de.png

Odnośnik do komentarza

Ja przybrałam ok 2 kg na szczęście dopiero, nie objadam się, ale nic sobie nie odmawiam. Jak mam ochote na kebaba to go jem jak na lody to też, ale nie przesadzam i nie jem dla samego jedzenia a w pierwszej ciąży miałam takie momenty. Jedyne co to owoce wchodzą we mnie jak nigdy. Obawiam się za to że druga połówka już nie będzie taka fajna i zacznę szybciej tyć.

Dziewczyny remontowe ja nie wiem jak dajecie radę, podziwiam was. Moja ciąża niby przebiega wzorowo a męczę się strasznie szybko. Głupi spacer z dzieckiem i psem 2-3 km i wymiękam. Co prawda nie twardnieje mi narazie brzuch ani nie czuję żadnego dyskomfortu, ale łapie mnie zadyszka i nogi wysiadają.

https://www.suwaczek.pl/cache/d154c1d44f.png

Odnośnik do komentarza

Karerra, nie rozmawialam jeszcze z lekarzem na temat porodu. Pewnie i tak wszystko będzie zależało od przebiegu ciąży i na bieżąco podejmowane decyzje. Ciężko przewidzieć co się będzie działo. Myślę że ciaza blizniacza to na prawdę duże obciążenie dla mojego organizmu szczególnie że najmłodsza już nie jestem. Ostatnio to tak zaczęłam intensywnie myśleć że muszę być przygotowana na wszelkie ewentualności jak np dłuższy pobyt w szpitalu czy tez znacznie wcześniejszy poród. Przeraża mnie to bardzo szczególnie że mam do ogarnięcia jeszcze moja córcię. Ta ciąża jest zdecydowanie inna niż moja poprzednia :) moze dlatego takiego stracha mam czasem jak coś się wewnątrz mnie dzieje bo wtedy to wszystko było książkowo i byłam pełna energii do samego końca .

Odnośnik do komentarza

Cześć Dziewczyny :)

Nie było mnie tu z miesiąc ale widzę, że Wy nie próżnowałyście :)
Nie dam rady nadgonić tych zaległości, ale może teraz uda mi się już być na bieżąco.
Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze.

Jeśli chodzi o mnie to 19 tydzień mi leci. Wyniki mam póki co dobre i samopoczucie lepsze. Drzemka w ciągu dnia jest nadal mile widziana ale na szczęście mdłości już nie męczą :)
Nie jestem przekonana w 100% ale lekarz twierdzi, że będę mieć syna :) Mój Teodorek cieszy się bardzo, że będzie miał młodszego brata, a córka cieszy się, że w ogóle będzie maluszek :)
Nam z mężem w zasadzie obojętnie - byle zdrowe :-)

http://fajnamama.pl/suwaczki/wm16zk0.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/qgk09co.png
https://lbyf.lilypie.com/hPXvp2.png

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny:) twardnienie brzucha tez niestety odczuwam.. do tego chyba brakuje mi wapnia bo zaczęły sie znow odzywać pierwsze objawy tezyczki dlatego wit d3 i wapn w natarciu. Jeśli chodzi o wage to na początku spadlam 2,5 kg a teraz powoli nadrabiam ale ogolny wynik to jeszcze -0,7 kg także jak dla mnie super juz tym bardziej ze mam nadwage. Nie chciałabym przebic 90 kg to dla mnie takie max a do tego wyniku tylko brakuje mi okolo 6 kg. Niestety po pierwszej ciazy tylko zeszlo ze mnie okolo 5 kg i nadal jestem od tamtego czasu o wiele do przodu do tego byla głęboka niedoczynność co poglebilo efekt tycia. I odzywiam sie strasznie zle w tej ciąży... tzn.nie zjem miesa gotowanego zas smazone jak najbardziej i niestety najlepiej wchodza mi slone przekąski az sie boje czy czasem nie bede miała cukrzycy od moich wybrykow. W ogole to ja juz dostalam skierowanie na krzywa cukrowa i przed wizyta 02.09 musze zrobic a 30.08 mam prenatalne:) a jak u Was z badaniami prenatalnymi? Kiedy krzywą macie, dostalyscie skierowanie juz?

klz9df9h5n2a48bw.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv3e5exqmhg6oa.png

Odnośnik do komentarza

ja krzywą miałam już dwa razy w tej ciąży - w 6 i 14 tygodniu, kolejna będzie pewnie gdzieś za miesiąc. Na razie wyniki ok, chyba z uwagi na branie metforminy przez ostatnie 7 lat, ale też nie bardzo mam parcie na słodkie.
Badania prenatalne mam umówione na 6.09., a 30.08. kolejna wizyta, nie mogę się jej doczekać, może poznam płeć bobasa?

https://www.suwaczek.pl/cache/63102c40de.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...