Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
goherek

Lipcowe maluszki 2018

Rekomendowane odpowiedzi

A nasz Jasiek właśnie ma jakiś słabszy apetyt. Już kolejny dzień omija jeden posiłek.
2.00 - mleczko
6.30 - kaszka
9.30 - owocowy słoiczek lub jogurt (ostatnio woli nasz jogurt Jogobella niż słoiczki czy owoce)
13.00 - słoiczek zupka
16.30 - tu był drugi słoiczek a teraz zjada może 1/3
19.00 - kaszka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój je dość mało w porównaniu z Waszymi dziećmi za to dużo cyca. Butla ble ale mamy miesiąc więc się nie spinam może w końcu załapie ale cyca to bardzo chętnie nie wiem ile w ml ale głównie jest na cycku. Kaszka dzisiaj kilka łyżeczek jak już zamknął buźke to nie dawalam całej porcji. Owocki pół słoiczka i pół słoiczka obiadku nie wiem może zwiększe ilość obiadku bo wydaje mi się mało. Czasami dostanie biszkopcika lub chrupka. Ciekawe czy polubi jogurt naturalny mam ochotę mu dac.


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas co prawda nie ma problemu z jedzeniem stałych pokarmów ale Niunia musi wszystko jeść sama. Kładę jej po prostu jedzenie na tacce przy krzesełku, bo talerz jest ble i ląduje na podłodze razem z zawartością, i ona pomału sobie zjada. To co spadnie to zjada nasz pies więc sprzątanie mi odpada, może dlatego jej na to pozwalam.
Na szczęście obiadkami ze słoiczka pozwala się karmić. No i obowiązkowo po każdym posiłku musi być cycek.
Do picia podaje jej wodę albo herbatkę owocową i nawet chętnie pije. Od początku nie chciałam przyzwyczajać jej do butelki więc picie podaje w kubku doidy i coraz lepiej sobie z nim radzi. Pije z niego też zupki i koktajle. Może Zani spróbuj z tym kubkiem zamiast butli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zani, współczuję przebojów z teściem...
Co do picia z butelki, to moja ma na nią "uczulenie", za żadne skarby świata nie chce się chwycić...Ale ja też nie naciskam i jakoś specjalnie Jej nie przyzwyczajam. Jak na razie dostaje cyca na żądanie. Szwagierki córka też nie akceptowała butli, ale Ona się uparła i nauczyła Małą. Trochę zachodu z tym miała ale się udało. Mam nadzieję że i Wy dacie rade:) Zawsze możesz też tak jak pisze AnaAna spróbować z kubkiem. Może bardziej będzie Mu pasowało:)

Paulina, nie martw się gorszym apetytem. Moje dzieci też różnie z jedzeniem. Czasem jedzą bez opamiętania, a czasem mam wrażenie, że mi z głodu padną, bo nie chcą nic jeść. Moja córka też nie pełza i nie raczkuje. Czasami tylko próbuje przyjmować pozycję na czworakach. Podobno niektóre dzieci pomijają etap raczkowania:)

Dziewczyny, na ten dzisiejszy Dzień Kobiet wszystkiego najlepszego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kubek u nas tylko do wody sluzy on ma taki odruch ssania że nie tylko chce się tym najeść ale pociamkac. Dziś zjadł 60 ml mm, plus 100ml kaszki. Cyce mnie bolą musiałam użyć laktatora. Podziwiam za organizację z mm dziewczyny. Dla mnie to czarna bajka nie mogę tego ogarnąć. Wkurze się jak muszę małego odstawić A terapia nie zadziała. Najchętniej wcale bym tego nie robiła. Co innego gdyby mleko mi nie leciało A ja czuje że mi nalatuje i normalnie powinnam z tego korzystać. Starszy odrzucił cyca to po prostu trzeba było się pogodzić A odstawienie małego z premedytacją jest nie dla mnie


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkiego najlepszego!
Ja mam bardzo dobry dzień kobiet, bo byłam po wynik biopsji i zmiana łagodna! Wprawdzie trochę zachodu z tym jeszcze będzie, bo raz ze po tej biopsji mi się ten guz hm rozlazl i to co brałam za opuchlizne to ten guz się taki ogromny zrobił. Ale nie jest złośliwy, lekarz mnie skierował do poradni chorób piersi, gdzie mają na to spojrzeć. Wg lekarza to prdez jakiś czas będą tylko obserwować, jest mała szansa, że po zakończeniu karmienia się to samoistnie wchlonie. Jeśli nie, to raczej trzeba będzie usunąć, ale tym już się nie przejmuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dzięki za wiadomosci, że Wasze dzieciaczki też nie akceptują butli, jakoś mi się lżej na sercu zrobiło hehe
I rozumiem Zani co do tego karmienia, tak samo to przeżywałam od poniedziałku jak myślałam co też dzisiaj powiedzą. Ale na szczęście przynajmniej na razie nie muszę odstawiac
LusiaM wspominałaś o histerii przy butli, zamierzasz odstawic, żeby się starać o rodzeństwo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roksi1
I dzięki za wiadomosci, że Wasze dzieciaczki też nie akceptują butli, jakoś mi się lżej na sercu zrobiło hehe
I rozumiem Zani co do tego karmienia, tak samo to przeżywałam od poniedziałku jak myślałam co też dzisiaj powiedzą. Ale na szczęście przynajmniej na razie nie muszę odstawiac
LusiaM wspominałaś o histerii przy butli, zamierzasz odstawic, żeby się starać o rodzeństwo?

Bardzo się cieszę z tych dobrych wieści!
Dziś podalam małemu z butli co ściągnęłam i wypił duszkiem więc to nie problem w butli a raczej smaku mleka. No i dziś tak mieszalam trochę butli trochę cycka żeby ta butla nie była obcym tworem potem. Fakt jest taki że do cycka malutki mimowolnie się przytula staram się butelkę trzymać możliwie jak najbliżej i trochę mm dziś też wypił ponad 90 ml


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roksi cieszę się z dobrych wieści! Jeśli chodzi o karmienie to nie muszę małej na szczęście odstawiac żeby przystąpić do zabiegu, martwilam się o zastrzyki przeciwzakrzepicowe ale widocznie nie koliduja z karmieniem więc się cieszę że nie muszę na szybko odstawiac.
Najlepszości babeczki!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepszego Kobietki!!!
Roksi wspaniałe wiadomości.
Julia też taka cycusiowa i butli nie lubi, chyba że jako gryzak bo do picia absolutnie się nie nadaje. Podaje soczek jabłkowy z wodą (1:4) łyżeczka, czasami próbuje podawać z doidy ale tylko jak mamy czas bo z reguły całe jesteśmy mokre.
Zani przyzwyczaicie się z małym do butli i współczuję teścia, potwór nie człowiek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak myślę Andzia choć szkoda mi bardzo ale lepiej teraz pomału niż później nagle. Zazdroszcze Wam ze mozecie karmic normalnie. Malutki już trochę więcej potrafi wypić z butelki co prawda z moim mlekiem to całkiem inaczej ciągnie ale trochę tak i trochę tak i będzie ok. A 2 kwietnia mam wizytę u gina czytałam że ta terapia może powodować nowotory boję się i zapytam lekarza o co chodzi. W każdym razie wiem że musi mnie dobrze zbadać zanim przepisze lek no i ciekawe ile to gowno kosztuje:/ w pon dostanę wiadomość odnośnie tej pracy na weekendy eh pewnie będę musiała jechać z Dyndkiem na rozmowę.


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leży i sobie postękuje z nudów. Czasem owszem wina pieluchy. Ale najczęściej chce się poprzytulać. Jak go biorę na ręce to zaraz usypia.

W dzień dziś niewiele lepiej. Ciągle mama trzymaj. Albo chociaż siedź przy mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulinka łącze się w bólu bo u mnie podobnie. Mała któraś nic z rzędu budzi się o 2 gotowa do zabawy.. A w dzień jest po prostu tragedia. Jeść Nie, spać Nie, bawić się Nie, najlepiej cały dzień jęczeć.. O to to tak..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, tak na rozładowanie napięcia przy marudzących dzieciach do posłuchania, ja popłakałam się ze śmiechu i zmęczenie praktycznie odrazu mi przeszło bo Jula dziś też przekracza granice mojej cierpliwości..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze to mój też tak ma jednego dnia ok da się coś zrobić , A drugiego po prostu ręce mi odpadają. Co prawda nocami też się budzi na cycka ale śpi dalej choć przedwczoraj nocka kiepska właśnie marudził niby przez sen. Próbowałam go odkładać do łóżeczka ale mnie to wyczerpalo w końcu nawet nie pamietalam kiedy ostatecznie wzięłam go do łóżka. W d*** z takim kombinowaniem ;)


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AnaAna no kawałek mnie rozbawił hihi ...
U nas też tak bywa, jeden dzień gorszy, następny lepszy, z nocami też tak jest i mimo że mała śpi z nami to często rano jestem jak zombi...
Dzisiaj za to sobota leniucha, tata na budowie a my cały dzień w domu. Mnie jakby coś przeziębienie bierze i gardło boli to mam usprawiedliwienie na nic nie robienie hihi... swoją drogą już nie pamietałam jak to jest jak boli gardło.
Zani skoro stosuje się tą terapię to nie może nieść jakiegoś wysokiego ryzyka. A z drugiej strony to co teraz nie powoduje raka... chyba tylko sałata z własnego ogródka...
Lula coraz sprawniej się czołga :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nuta kozak, wczoraj ja ogarniałam, nie powiem bo pierwszy raz jak ja widziałam to łzy mi się zakrecily, sama nie wiem czy ze śmiechu czy wzruszenia.. jeszcze chyba hormony trzymaja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roksi super wiadomości bardzo się cieszę że tak wyszło. Zani jak mi Staś poco przy piersi a bardzo chciał bliskości.dwa mu butelkę ale przytulając mu do policzka gołą pierś tak jakby pierś dostawal i rzeczywiście był spokojniejszy lepiej mu się robiło. u nas co noc budzi się koło 5:00 6:00 ale ja się przyzwyczaił że muszę go wziąć do nas do łóżka przytula się do mnie plecami i śpi sobie dalej.a na co dzień zrobił się tak jak mówicie taki maruda że nie moge zniknąć z oczu bo od jak od razu marudzi.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3euz439m5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulina znajoma ma córkę, która się zachowuje dokładnie tak samo. Czego nie próbowali, to wstaje o 5.00. Dla mnie to była wizja masakryczna, ale może Cię pocieszy, że dla znajomej też było mega ciężko, tyle że z biegiem czasu się przyzwiczaila. Teraz jak ma ponad rok to nawet mówi, że się wysypia, choć dalej o 5 maka 6 pobudka.
Super kawałek, uśmiałam się, takie prawdziwe
Zani dopyraj lekarza, zawsze lepiej wiedziec więcej o terapii, ale z reguły skutki ubvozne są bardzo rozległe. Ja kiedyś brałam leki na trądzik to nawet jako skutki uboczne było napady agresji i samobójstwa.
Ja dzisiaj też dzien lenia, mąż wczoraj w pracy, więc byłam sama z Małą na urodzinach, wróciłam wykończona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...