Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

AnaAna

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Zielona Góra
  1. Dziewczyny, tak na rozładowanie napięcia przy marudzących dzieciach do posłuchania, ja popłakałam się ze śmiechu i zmęczenie praktycznie odrazu mi przeszło bo Jula dziś też przekracza granice mojej cierpliwości..
  2. U nas co prawda nie ma problemu z jedzeniem stałych pokarmów ale Niunia musi wszystko jeść sama. Kładę jej po prostu jedzenie na tacce przy krzesełku, bo talerz jest ble i ląduje na podłodze razem z zawartością, i ona pomału sobie zjada. To co spadnie to zjada nasz pies więc sprzątanie mi odpada, może dlatego jej na to pozwalam. Na szczęście obiadkami ze słoiczka pozwala się karmić. No i obowiązkowo po każdym posiłku musi być cycek. Do picia podaje jej wodę albo herbatkę owocową i nawet chętnie pije. Od początku nie chciałam przyzwyczajać jej do butelki więc picie podaje w kubku doidy i coraz lepiej sobie z nim radzi. Pije z niego też zupki i koktajle. Może Zani spróbuj z tym kubkiem zamiast butli?
  3. Z tym wychowawczym i opieką to dobry pomysł. Może jak nie znajdę dla niej miejsca w żłobku to też tak zrobię...w sumie nie będę miała wyjścia. Musze to przemyśleć. Tylko trochę szkoda mi pracę zostawiać na tak długo bo jakby nie patrzeć to lubię to co robię no i czasem mi tęskno za widokiem innych ludzi i możliwością rozmowy z nimi.
  4. Andzia90, ja małą też daje do żłobka, u nas rekrutacja do państwowych startuje 1 marca co prawda złożę tam podanie ale raczej nie liczę że nas przyjmą do kilku prywatnych już złożyłam i teraz czekam aż umówią się z nami na rozmowy bo nie jest to niestety tak jak myślałam że przyjmują od ręki. W zwiazku z tym też staram się jak najwięcej smaków pokazać już teraz małej żeby sobie z tamtejszym jedzenie potrafiła poradzić bo tam jak nie zje to będzie musiała czekać do następnego posiłku.
  5. Na weekend byłyśmy pierwszy raz na zajęciach dla niemowląt na basenie, bo do tej pory co prawda chodziłysmy na basen ale bez zajęć zorganizowanych, powiem wam że super sprawa. Niunia nawet zanurkowała! Jak któraś ma możliwość to naprawdę polecam!
  6. My też staramy się mieć regularny rytm dnia i godziny posiłków i mam wrażenie że niunia się do tego przyzwyczaiła i jest przez to spokojniejsza bo wie co ją czeka. Jeżeli chodzi o podanie jej całego jajka to nie było żadnej reakcji alergicznej. Nindziowamama, u nas to samo. Julia jak tylko zobaczy jakieś nasze jedzenie w swoim pobliżu to aż się trzęsie bo musi spróbować. I tak zaliczyła już ogórka kiszonego, krzywila sie ale oddać nie chciała. Nauczyła sie też przemieszczać po podłodze, leży na brzuchu o odpycha się nogami i rękoma i ruchem dżdżownicy dociera do celu, przekomicznie to wygląda.
  7. RoksankaSasanka ja dawałam małej całe jajko, taka jajecznica na parze. Na początku rozszerzenia diety czytałam poradnik metody blw to tam trafiłam na takie fajne zdanie że rodzic decyduje co i kiedy zje dziecko ale to dziecko decyduje ile zje. Co prawda nie stosuje tej metody ale z tym się zgadzam. Niuni też często coś daje jednego dnia i zjada że smakiem a następnego nawet na to nie spojrzy.
  8. Lusia, podziwiam Cię za to samodzielne gotowanie ... Ja nienawidzę tego robić. Starszego syna zapisałam na obiady w szkole więc tak naprawdę gotuje tylko na weekendy żeby miał coś świeżego do jedzenia przez te dwa dni. Dla siebie 2,3 razy w tygodniu gotuje jakąś zupę a dla męża wrzucam mięso do piekarnika i w sumie czasem je je przez 3 4 dni. Ale na szczęście nie narzeka, przynajmniej mi. Zawsze może sobie sam coś ugotować jakby mu było mało, ha ha. Mamy działkę pod miastem i tak się zastanawiam czy dałabym radę coś swojego wyhodować chcialabym bardzo ale w sumie nie wiem jak się do tego zabrać i trochę przeraża mnie ogrom pracy z tym związany. Do tej pory jedyne co mi tam wyrosło to borówki no i z nich jestem bardzo dumna ale je wystarczy na wiosnę tylko nawozem posypać i co tydzień podlewać.
  9. Lekarze to serca nie mają żeby tak straszyć a często później okazuje się że nic takiego się nie dzieje. Trzymam kciuki żeby i u Ciebie Roksi tak było. Rozmawiałam z pediatra i w sumie to nie wiem do końca czy mnie uspokoiła. Powiedziała że Mała śpi tak bo jej wygodnie i że jak będzie coś nie tak to sobie głowę będzie potrafiła odwrócić. Ajeżeli bardzo chce to mogę samą głowę jej przekręcić. My też używamy krzesełka z Ikei chociaż ostatnio za krzesełko robią moje kolana i może dzięki temu wszystko znika z talerzyka. Mam wrażenie że zaczęła jakoś strasznie dużo jeść i ciągle chce cycka. Ostatniej nocy to praktycznie ciągle mi na cyckach wisiała. No i też czekamy na zęby.
  10. Na wodzie tylko w mniejszej ilości niż jest na opakowaniu ( tam jest chyba 200 ml na dwie łyzki kaszy, ja robiłam 50 ml wody na łyżkę kaszy ) Mm rozrabialam w osobnej miseczce i jak kaszka przestygla to wlewałam rozrobione mleko do garnka z kaszą i mieszałam aż się połączyły.
  11. Masz rację Lusia, jutro będę dzwoniła do pediatry... dla lekarza to może pierdoła ale mnie uspokoi. Co do przyrządza tych kaszek to gotowalam najpierw na wodzie (żeby wyszła gęstsza) a później jak przestygla to mieszalam z mlekiem.
  12. Dziewczyny mam pytanie. W jakiej pozycji śpią wasze dzieci ? Pytam bo od jakiegoś czasu Julia przekreca się na brzuch i tak śpi, nie przejmowalabym się tym ale ona śpi nosem w materac więc ja co chwila praktycznie do niej latam i sprawdzam czy oddycha. Przekręcanie nic nie daje bo za chwilę jest to samo.
  13. My z niunią przerabiałysmy te kaszki czary mamy ale niestety poszły w kąt bo panience nieodpowiadały ale za to mi smakowały więc osobiście mogę je polecić ale maliny i truskawki liofilizowana super sprawa z jogurtem.
  14. Co do skladow tych wszystkich jogurtow i serkow to macie racje, pelno tam cukru i innych dziwnych rzeczy. Mam wrazenie ze im bardziej znana firma tym na wiecej sobie pozwala i wiecej swinstwa tam wrzuca. Obok siebie mam sklep mleczarski i tam wlasciciele maja produkty od mniejszych dostawcow i w ich produktach jest o wiele mniej tmcukru i innych ulepszaczy. LusiaM ja podaje małej twaróg wymieszany z jogurtem naturalnym i owocami np. bananem albo truskawkami.
  15. Jula też za kaszka nie przepadała ale odkąd przerzucilam się na te gotowe je je w miarę chętnie. Tylko muszę ją podawać z kubeczka to wtedy zje praktycznie cała porcję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...