Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Bohater"

Rekomendowane odpowiedzi

Mój superbohater miałby supermoc zmiany pogody. W Wigilię padałby wyczekiwany przez wszystkich śnieg. Podczas ferii zimowych można byłoby zjeżdżać na sankach, lepić bałwany i robić prawdziwe kuligi w lesie. Wielkanoc byłaby słoneczna i ciepła, żeby podczas Śmigusa- dyngusa bez obawy o przeziębienie można byłoby pryskać się wodą. Latem nie byłoby obawy przed wyborem terminu urlopu, ponieważ pogoda nad morzem, nad jeziorem czy w górach byłaby gwarantowana. Oczywiście mój superbohater nie zapomniałby o jesiennych opadach deszczu, a w prima aprilis wyczarowałby opady śniegu lub jednodniowe tropiki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy gorącej herbatce w ten wieczór zimowy
Pojawił się u nas ciekawy temat do rozmowy
Siedzieliśmy z synkiem zajadając pierniczki pod kocem
Zastanawiając się jakie chcielibyśmy posiąść supermoce
10-latek wymyślał swoje wymarzone umiejętności
A ja dodawałam swoje mamine mądrości
Zaintrygowany krzyknął, moc siły
Żeby auta z łatwością się przenosiły!
Pomyślałam, że to idealne z rana
Kiedy stoję w korku lekko zdenerwowana
Następnie moc wody do tego dodał
Żeby żaden pożar nam szkody nie spowodował
Zdolność taka by nam się bardzo przydała
I wszystkie kłótliwe ognie w domu rozmywała
Jako kolejną dodał moc muzyczną
Żeby naprawić każdą imprezę dramatyczną
Umysłem by włączał piosenki wszelakie
By rozbawić towarzystwo różnorakie
Ja na to, przecież to moc dbania o atmosferę
Żeby się nie zepsuła przez byle jaką aferę
Zgodził się ze mną ochoczo
Z następną wyskakując mocą
Chciałby posiąść moc latania
By pokonywać tym różne wyzwania
Jakby na bank złodziej zechciał napaść
Z łatwością można by go dopaść!
Moc latania i mamie by się przydała czasem
Gdy po domu biega żwawo stukając obcasem
Marząc chwilę o takiej zdolności
Mały mówi o kolejnej możliwości
Moc światła, co musiałoby być coś wspaniałego
Umysłem włączać światło bez ruchu najmniejszego
Ja na to, taka moc mogłaby nawet zapalać inne rzeczy
Gdy zapala ciepłe uczucia i nawet złych ludzi uczłowieczy
Powiedział mi, że to ciekawe i nową moc zaproponował
Umiejętnością przenoszenia przedmiotów mnie zainteresował
Jakby tak skracać dzięki temu drogę taty naszego z pracy
Żeby te kilkadziesiąt kilometrów pokonywał w tempie racy
Na koniec sam zgodnie pomyśleliśmy o ostatniej mocy
Żeby skarpetki się same dopasowywały jak z procy!

_____________

Takie oto efekty popołudniowej rozmowy z Synkiem i wspólnej międzypokoleniowej burzy mózgów :)
Pozdrawiam gorąco!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helenka leżała na prześcieradle w swoim łóżeczku. Nad jej głową kołysała się karuzela z czterema sowami. Ich wielkie oczy z uwagą śledziły każdy jej ruch. Kiedyś za nimi przepadała, obecnie nie darzyła ich większym zainteresowaniem. Nie były już godne jej uwagi. Wokół było ciemno, gdzieś w tle cicho tykał zegarek. „A więc jeszcze jest noc” – pomyślała. Gdyby umiała już mówić, pewnie wypowiedziałaby na głos słowa: „SUPERBOHATERZE przybywaj!”. Na tę umiejętność musiała jeszcze poczekać parę miesięcy. Superbohater jednak potrafił czytać w myślach. Zjawił się przy niej błyskawicznie. Hiperszybko zmienił mokrą pieluszkę, dosłownie w paru szybkich ruchach, tak, że Helenka nawet nie poczuła nocnego chłodu przewijaka. Dziewczynka przeciągnęła się wydając cichy pisk. Superbohater przytulił ją do swojego serca, tylko on umiał tak ją uspokoić nawet w ciemne noce kiedy bardzo bolał brzuszek. Helenka uśmiechnęła się przez sen. Wiedziała, że musi odpocząć przed jutrzejszym dniem, bo przecież będzie spacerować, bawić się na macie edukacyjnej oraz słuchać swoich ulubionych bajek, bo przecież Superbohater zawsze miał dla niej czas. Wszyscy mówili, że jest do niego podobna. „Może i ja zostanę w przyszłości Superbohaterką?” – pomyślała i zamknęła swoje oczy. Śnił jej się Superbohater….

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnes89

Nasz mały bohater miałby kilka unikatowych zdolności:
- Potrafiłby dostrzec w każdym piękno nie po urodzie lecz po tym, co ma w sercu. Potrafiłby to docenić, a jednocześnie uniknąłby kilku rozczarowań w życiu.
- Potrafiłby prawdziwie docenić każdą chwilę w życiu, dostrzec jak każda z nich jest cenna i dzięki temu spożytkować je na robieniu wspaniałych rzeczy.
- Prawdziwie kochałby świat, ludzi i przyrodę. I mimo ich wad i niedoskonałości dążyłby, aby każdy ich dzień był choć trochę lepszy.
- Uwielbiałby książki i z nich czerpał swą mądrość i radość z życia :)
- Pamiętałby o zdrowym egoizmie, bo każdy czasem potrzebuje chwili wytchnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość karolina0092

Mama: Antosiu. Wiem, że jesteś jeszcze malutki, ale wyobraź sobie, że masz przyjaciela – SUPERBOHATERA. Podobnego jak w bajkach, które oglądamy. Wiesz, Superbohater jest zawsze dobry, kocha ludzi, ale… posiada również „coś” co sprawia, że jest wyjątkowy. Posiada moce, o których marzą inne dzieci, takie jak Ty. Niektóre z nich latają, inne czytają w myślach, a siłą przyciągają inne przedmioty. A jaki byłby Twój Superbohater? Jakie moce sprawią, że będzie wyjątkowy?

Antoś: Wiesz mamo, chciałbym aby był malutki i miał włosy takie jak ja (Antoś, ma rudawe włosy, chyba chciałaby, aby jego Superbohater był podobny do niego). Fajnie gdy będzie umiał bawić się z Amelką, bo ona taka smutna, gdy ja się do niej śmieję (To nasza młodsza córką, często płaczę gdy nasz syn chcę się z nią pobawić – Antoś nie potrafi zrozumieć tego) . Mój Bohater: sprząta i gotuje, prasuje za mamę, a mama wtedy będzie miała czas i pójdzie z nami do kina, i do Adasia (hmm.. może faktycznie codzienne obowiązki zajmują mi za dużo czas?). On ma moc: czarowania! O czym pomyśli to istnieję. Chcę czekoladę to jest na stolę, chcę aby babcia przyszła to przychodzi. I niech: pływa, lata, wysoko skaczę, jeździ na wszystkim co się da – niech mnie uczy, Amelkę i stanie się przyjacielem wszystkich dzieci!

Mama: Antosiu, a ja bym chciała, żeby Nasz Superbohater uzdrawiał, abyście nigdy nie były chore. I aby jednym machnięciem różdżki przenosił Nas w bajowy, piękny Świat. Byśmy latali ze smokami, bawili się na balu u księżniczki i codzienne spotykali tajemnicze istoty. I chciałabym żeby miał moc uszczęśliwiania, nie tylko Was, ale i innych dzieci. Co Ty na to?

Antoś: Mamo, ja chcę być tym SUPERBOHATEREM!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem tatą trzyletniego Piotrka. Jestem też marynarzem.
Przez siedem miesięcy w roku przebywam poza domem, patrząc z mostku kapitańskiego na otwarty, błękitny horyzont. Podczas gdy co dzień fale otulają mój statek, gdy co wieczór obserwuję tonące, rozgrzane do czerwoności słońce, które odbija się na moich okularach i wysuszonej od soli skórze, wśród często monotonnych, powtarzających się czynności, mój synek, tysiące kilometrów dalej, uczy się nowych słówek, uczy się rysować, liczyć i pisać. Ciągle przytulony, w objęciach kochającej Mamy, opowiada jej o swoich marzeniach, o swoich przygodach z przedszkola i z podwórka. Co wieczór wysłuchuje też opowiadanych przez Mamusię bajkowych historii, które zawsze kończą się buziakiem w młodziutkie czółko.
To mój Synek potrzebuje bohatera.
Chciałbym stać się bohaterem mojej małej rodziny, mogąc spędzać z nimi każdą minutę i sekundę każdego dnia w roku.
Mój bohater pozwala mi manipulować Czasem, mogąc go cofać, przewijać i powtarzać bez końca. Mój bohater wysyła buziaki i ojcowskie przytulasy, które błyskawicznie mkną po spokojnej i wrzącej, sztormowej wodzie, omijając wszystkie możliwe bariery, aby dotrzeć prosto do mojego Synka. Mój bohater czuwa i pomaga, chroni i wspólnie przeżywa każdy najdrobniejszy moment życia mojego Synka.
Jak przystało na superbohatera, ma on swojego superprzeciwnika. Mój jest niewidzialny, szybki i bezwzględny, a nazywają go Czasem. To on, z pomocą tysięcy kilometrów sprawia, że wspólnie spędzone wydarzenia i emocje przelatują przez moje palce, tonąc w moich oczach. Na szczęście, posiadam olbrzymią pomoc, jaką jest miłość mojej rodzinki, która odlicza każdy dzień i każdą godzinę do mojego powrotu. Często porzucają swoje obowiązki domowe i zarywają noce, aby móc ze mną porozmawiać, wpatrując się w obraz monitora. Czas zanika też, kiedy Synek podrzuca mi do walizek swoje zabawki i kartki z rysunkami.
W obecnej sytuacji, tylko bohater może pomóc mi panować nad czasem, aby, po zakończeniu kontraktu (za trzy lata!), całkowicie go wykończyć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój superbohater posiadałby moce, których nam zwykłym ludziom za często brakuje. Są to zwykłe moce, jednakże jak rzadko spotykane. Superbohater byłby wzmocniony o tolerancję - zdolność tolerowania ludzi tacy jakimi są, bez względu na płeć, kolor włosów czy posiadanie kolczyków i tatuaży. Byłby wzmocniony o miłość, której niewiele z nas potrafi w 100% okazywać wraz z jej ciepłem i mocą wsparcia. Byłby wzmocniony o nadzieję, której bardzo często brakuje nam w codziennym życiu. Kolejną supermocą byłaby moc szacunku do ludzi, zwierząt i rzeczy, którą rzadko możemy spotkać w dzisiejszych czasach. Takiego superbohatera właśnie chciałabym spotkać i takim superbohaterem chciałabym zostać dla swojego dziecka, drugiej połówki, rodziny i przyjaciół. Każdy może stać się takim superbohaterem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Johnyy

Mój bohater posiadały jedna moc i mógłby wykorzystywać ja tylko raz dziennie. Potrafiłby on wyczuwac najsmutniejsza osobę na świecie i w tym dniu wiedziałby jakie jest największe marzenie tej osoby i po prostu je spełniał :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój bohater posiadały jedna moc i mógłby wykorzystywać ja tylko raz dziennie. Potrafiłby on wyczuwac najsmutniejsza osobę na świecie i w tym dniu wiedziałby jakie jest największe marzenie tej osoby i po prostu je spełniał :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój superbohater miałby tylko jedną supermoc - nie męczyłby się.W związku z tym do woli, z uśmiechem na ustach mógłby prać, prasować, zmywać, myć podłogi, gotować, ganiać się z dziećmi, nie czując przy tym odrobiny zmęczenia.
Jak to podsumował mój syn-NUDA.

Za to jego bohater, ooo, to byłoby coś!...

Byłby szybki jak Zygzak.
Wygrywałby zawsze jak Blaze.
Umiałby latać nawet w burze i zawieje jak Dusty.
Byłby odważny i pomocny jak Strażak Sam.
Nieustraszony pływałby w morzach i oceanach jak Nemo.
Byłby waleczny jak żółw ninja.
Budziłby postrach jak lord Vader.
Umiałby czarować i tworzyć światy piękne i kolorowe jak Trolle.

I na koniec... "Mamo, przebierzesz mnie za takiego bohatera na bal w przedszkolu?" ... :O :O


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spytałam się 4 letniej Martynki:
- Kochanie, a gdybyś miała stworzyć swojego superbohatera to jakie miałby moce. No wiesz umiałby latać, czarować, znikać czy coś innego.
- Oj mamo, tata jest superbohaterem- odpowiada Martynka
- No, a jakie ma moce? - pytam
- No on zawsze mnie ratuje i pomaga.

Czyli nasz superbohater ma na imię TATA i ma super moce: RATUJE Z OPRESJI I WE WSZYSTKIM POMAGA
:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój Bohater (moje dziecko) miałby moc Przywoływania Uśmiechu... W domu, kiedy wstaję rano, za oknem zimno, plucha, wyjący wiatr, a on jednym zaklęciem powoduję, że się uśmiecham i widzę wszystko w zupełnie innych kolorach - ten dzień jest piękny! W porannym autobusie smutno i ponuro - wszyscy nerwowi, rozdrażnieni. Magiczna moc mojego Bohatera działa natychmiast - wszyscy się uśmiechają i życzą sobie miłego dnia. W szkole, kiedy widzi kłócących się i wyzywających nawzajem kolegów, sprawia, że za chwilę już roześmiani i radośni grają w piłkę. W wieczornych serwisach informacyjnych Bohater słyszy o tym, że ktoś z kimś jest w stanie wojny - jest ból, strach i totalna beznadzieja. Za chwilę wiadomość z ostatniej chwili - jest rozejm, porozumienie i plany wspólnego budowania przyszłości... Jestem z niego dumny! A on patrzy na mnie i po chwili mówi - "tato... taką moc ma każdy z nas, trzeba ją tylko w sobie znaleźć..."

monthly_2017_01/konkurs-bohater_53746.jpg

monthly_2017_01/konkurs-bohater_53747.jpg


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość PampeLuna

Ów SuperBohater, oprócz tego, że byłby SuperOsobą, posiadałby szczególne moce sprawcze w jednej kończynie, jaką byłaby:
Superhand – wyrafinowane, 5-funkcyjne narzędzie, stanowiące znakomite rozwiązanie w sprawach codziennych. Pomocne nie tylko dla SuperBohatera, ale i osób znajdujących się w jego otoczeniu.
Funkcja 1 – kciuk: uniesiony kciuk pozytywnie rozwiązuje wszystkie trudne sprawy, te fizyczne i te niematerialne
Funkcja 2 – wskazujący: SuperBohater wskazuje palcem miejsca, które natychmiast stają się wysprzątane i czyste
Funkcja 3 – środkowy: użycie środkowego palca dodaje siły i energii SuperBohaterowi, dzięki czemu z łatwością może pokonać przeszkody i wrogów, a także pomaga mu utrzymać wysoki poziom energii o dowolnej porze dnia i nocy
Funkcja 4 – serdeczny: Użycie palca serdecznego wzbudza w SuperBohaterze i jego otoczeniu jedynie pozytywne emocje, uspokaja i pomaga nawiązywać przyjaźnie
Funkcja 5 – mały: małym palcem SuperBohater przenosi siebie i swoich przyjaciół w dowolne miejsce na ziemi. Funkcja uwzględnia transport środkami lokomocji takimi jak teleportacja czy latanie.
Funkcje dodatkowe:
Superhand posiada kilka funkcji dodatkowych:
- znakomicie gotuje i piecze ze składników pojawiających się w kuchni na specjalną komendę
- rozwiązuje trudne zadania matematyczno-przyrodnicze
- świetnie rysuje i maluje (on demand)
- posiada wbudowany wysokiej jakości aparat fotograficzny z funkcją kamery, pomagający uwiecznić wszystkie fantastyczne chwile
:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bohater-ka mojej córeczki, czyli ja :) powinna mieć według niej moc GPS-a!
Czyli:
G-eneralnnie
P-ozostać
S-obą!*

Oznacza to (cytując za córką), że gdy mama włącza swojego GPS-a to ma - super organizację, super pyszne obiady i super moc do rozśmieszania taty :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój superbohater to dobry, uczciwy Człowiek, wrażliwy na cierpienie innych, jednocześnie silny, wytrwały i posiadający silny kręgosłup moralny. Pełen pogody ducha, taki, dla którego słońce nigdy nie zachodzi, a dzień nigdy się nie kończy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piko-bohater przez Oliwcię stworzony
jest witaminkami przepełniony
dzieciom pokazuje i pomaga
że witaminkami można się zajadać
ma moc ZDROWEGO CIAŁA
i opowiada jak każda witaminka działa
chyba każdy nas już je zna
i razem z Nami o odporność dba:
Wit.A- jajka, mleko, masło, wątroba
i masz skórę jak nowa
Wit.D- tran,przetwory mleczne i różne miąska
kości są mocne, zęby i dziąsła
Wit.E-migdały, margaryna, orzechy,warzywka zielone
i serce bije zdrowo jak szalone
Wit.K- kapusta, brzoskwinie, ziemniaki, jaja
i krew płynie jak ta lala
Wit.B1- owoce strączkowe, chleb razowy
stan tkanki nerwowej jak nowy
można by tak wymieniać całe wieki
ale pamiętajcie drogie dzieci
witaminy są potrzebne aby nasze ciało
zdrowo żyło, i by sprawnie chodziło
witaminki nam pomagają
i lepsze samopoczucie nas wprawiają
dzięki Nim zdrowe mamy ząbki, i mocne kości
co nam daje dużo radości
mamy pełno energii i siły
i by mamy sie o nas nie martwiły :)

monthly_2017_01/konkurs-bohater_53758.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxpawciox

1. Super moc to super telekineza zamrażanie latanie a jeh talenty to gotowanie,taniec
2. Był by dziewczynom w masce była by szczupła brunetka i wysportowana
3. Miała by niebiesko żółty strój i czerwonom naske
4.ratowała by świat i by żawsze była anonimowa .
5.muwili bu n nią sky girl.
6.miała by spore grono fanów.
7.poza byćem super bochaterką ludzie by ją znali super kucharke
8.pisała by piosenki dla sławnej piosenkarki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość yamo12

Moje dziecko powiedziało że jego superbohater miałby moce ośmiu żywiołów: ogień, lód, dżungla, pustynia, ocean, skała, metal, powietrze. Moce by brał z magicznej kuli żywiołów a korzystał z nich przez ruchy ciała. Dzięki temu mógłby ratować przyjaciół z tarapatów i pokonywać zło na świecie. Syn dałby swojemu superbohaterowi na imię Rokko :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każde dziecko marzy o prawdziwym bohaterze, bohaterze posiadającym tylko i aż 2 moce: odrobina czasu i uwaga mu poświęcona … Wystarczy ograniczyć dziecku dostęp do smartfona, telewizora czy komputera i spędzić z nim czas przy dobrej zabawie, wyciągając z szafy starą planszówkę lub karty. Prawdziwym bohaterem jest rodzic, który potrafi zorganizować swojemu dziecku czas, interesuje się nim, wie co dla niego jest ważne, jakie ma zainteresowania i go w tym wspiera! Nie wymyślaj, sam zostań bohaterem dla swojego dziecka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby moja córka Natalia mogła stworzyć super bohatera to jestem więcej niż pewna, że obdarzyłaby go takimi mocami, który przydatne były by jej są w życiu codziennym.
Super bohater miał by moc:
- mycia zębów z prędkością światła,
- sprzątania pokoju w piorunującym tempie,
- teleportowania się na plac zabaw wprost z pokoju dziecięcego,
- przemieniania surówki w chipsy, a wody mineralnej w coca colę,
- skutecznych uników przed babcinymi buziakami na powitanie ;)
Gdybym to ja (mama) miała stworzyć taką unikalną postać super człowieka, to stworzyłabym kogoś, kto pomógłby mi przy moich małych urwisach. Taki super hero musiałby mieć umiejętność:
- wydłużania doby do minimum 30godzin,
- chodzenia do pracy nie pięć, ale dwa dni w tygodniu,
- gotowania tak dobrze jak Magda Gessler,
- sprzątania niczym Perfekcyjna Pani Domu,
- wychowywania dzieciaków jak Super Niania,
- a do tego wyglądania jak super modelka ;)
O, to byłoby coś! Ale wiecie co, w sumie to mi i moim dzieciom wystarczyłby jeden superbohater, który miałby moc USZCZĘŚLIWIANIA WSZYSTKICH WOKOŁO. Szczęśliwi ludzie, patrzą na świat przez różowe okulary, są pozytywnie nastawieni i pokonują wszystkie trudności. Czy można chcieć czegoś więcej ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WIĘCEJ MOCY! WIĘCEJ MOCY! MAMO POMOCY ! :) MÓJ SYN MA SUPER MAMĘ I ZAWSZE WZYWA MNIE JAK COŚ SIĘ STANIE. JAKO MAMA MAM SUPER MOC ALE BOHATER PRZYDAŁBY SIĘ NA POMOC ! :) MOCE Z SYNEM WSPÓLNIE WYMYŚLONE, ŻEBY OBIE STRONY BYŁY ZADOWOLONE
MAMA:
-ZMYWANIE NACZYŃ I WYNOSZENIE ŚMIECI
SYN:
-NIECH LEPIEJ SPRZĄTA ZABAWKI I WŁĄCZA MI BAJKI
MAMA:
-KOSZENIE TRAWY, GRABIENIE LIŚCI I ODŚNIEŻANIE
SYN:
-NIECH ODRABIA ZA MNIE TO CO W SZOLE JEST ZADANE !

SUPER BOHARER NA PEWNO NIE NUDZIŁ BY SIĘ Z NAMI I POMAGAŁ SUPER MOCAMI :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki jest nasz superbohater?
przyjrzyjmy się bliżej: "super" i "bohater"
Jeżeli "super" to jest wspaniały, świetny i doskonały. Posiada "super" moc czyli robi dosłownie WSZYSTKO, co jest wspaniałe, świetne i doskonałe na świecie.
Jeżeli "bohater" to odznacza się męstwem, ofiarnością i pomaga innym ludziom. Uważam, że te moce w dzisiejszych czasach można określić jako super moce. Rozejrzyjmy się, może tacy "supermocni" superbohaterowie naprawdę istnieją? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie moce miałby SUPER BOHATER przez nas stworzony?
Umiałby z pewnością pięknie rozciągać czas przeznaczony
na zabawę kosztem innych, mniej potrzebnych zjawisk świata!
Po ulubione bułeczki i mleko rano by latał,
ratowałby zapomniane pluszaki przed smutnym kurzem,
dbałby o biedronki, świerszcze, niezabudki oraz róże,
zjadałby nam cały szpinak i brukselkę przy obiedzie,
chociaż musiałby cichutko pod stołem cały czas siedzieć,
doskonale znałby wszystkie wyliczanki i wierszyki,
i choroby by przeganiał, i wirusy, i zastrzyki!

Nasz SUPER BOHATER umiałby jednym tylko spojrzeniem
przegnać chmury, deszcz i szarość; spełniałby każde marzenie
albo chociaż co dziesiąte. Sprzątałby za nas w pokoju
i umiały zawsze dobrać ciuchy o najlepszym kroju!
Znałby imię każdej z lalek, z klocków budowałby wieże
wysokie jak... sama nie wiem! :D I słuchałby zawsze zwierzeń!

No w sumie oprócz latania, gdy wysilę się na namysł,
to SUPER BOHATER całkiem podobny jest do...

... do MAMY! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...